Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Szkoda, że umarł, bo to był bardzo inteligentny człowiek.
Dlaczego osoba wierząca żałuje, że ktoś umarł? Przecież to przeczy wierze w życie w wiecznej szczęśliwości... Należałoby nieboszczykowi zazdrościć (ale tylko trochę, bo to grzech), a nie narzekać. Chyba że biadasz nad własną stratą, ale to egoizm. Poza tym powinieneś z radością przyjmować wyroki boskie.
Albo jesteś po prostu hipokrytą.
-
@RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Szkoda, że umarł, bo to był bardzo inteligentny człowiek.
Dlaczego osoba wierząca żałuje, że ktoś umarł?
Rozstanie to zawsze żal (dla zwykłego, normalnego człowieka).
Poza tym to moje zdanie: to szkoda dla sprawy. Ale wyroki Boże oczywiście są ważniejsze.
Przecież to przeczy wierze w życie w wiecznej szczęśliwości...
Nie przeczy. Każdy normalny człowiek płacze po śmierci bliskiej osoby. Np. Matka Boża też płakała po śmierci Syna, chociaż wiedziała, że trzeciego dnia zmartwychwstanie.
Należałoby nieboszczykowi zazdrościć (ale tylko trochę, >bo to grzech), a nie narzekać.
To niewiadomo. Zależy komu.
Większość pójdzie do piekła (potępieńców jest więcej), a prawie wszyscy pozostali (którzy nie pójdą do piekła) przejdą przez czyściec.
Tylko wyjątki idą prosto do nieba. Na pewno prosto idą męczennicy za wiarę i prawdę. Jeśli zatem zamordowali Boba (np. "przydusili go poduszką" w szpitalu) to wtedy rzeczywiście ma szczęście! Wtedy prosto do Nieba.
Oczywiście z tym "przyduszeniem poduszką" to taki obrazowy żart. Władcy tego świata w razie potrzeby mają lepsze sposoby eliminowania niewygodnych. Np. tak by wyglądało jak "zawał serca" lub "udar" lub tym podobne. To da się zrobić.Cierpienie czyśćca jest większe niż największe cierpienia za życia, na ziemi.
Więc ostrożnie z tym "zazdroszczeniem".Chyba że biadasz nad własną stratą, ale to egoizm.
Tu się zgodzę.
Poza tym powinieneś z radością przyjmować wyroki boskie.
Ale Matka Boża płakała po śmierci Syna. A mimo to przyjmowała z radością Boże Wyroki.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Podaj więc definicję "szura" !
Skoro się tym słowem posługujecie to warto byłoby uściślić pojęcia, żeby było wiadomo o czym mowa.Otóż "szur" to stan umysłu. Stawiał bym na to że pochodzi od słowa "szurnięty", upośledzony.
Ten stan umysłu ujawnia się u takiej osoby brakiem chęci weryfikacji informacji i wybieraniem sobie narracji która pasuje do jego wyobrażeń.
Przykład. Kapitan Cook odbył swój drugi rejs. Pokonał około 60 tysięcy mil morskich.
Szur powie że to było "jednorazowe opłynięcie" więc skoro opłynął Antarktydę i pokonał tyle mil to znaczy że mapa AE czy tam Gleasona jest poprawna a ziemia jest płaska.
Nic więcej nie sprawdzi, bo po co, przecież to tak pięknie pasuje do urojeń.
Tymczasem prawda jest inna i łatwo to zweryfikować. Ale szur tego nie robi, ba, zrobi sobie reset umysłu i za jakiś czas, gdzie indziej, znowu napisze tę samą brednię.
To zupełnie jak ty. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ten stan umysłu ujawnia się u takiej osoby brakiem chęci weryfikacji informacji i wybieraniem sobie narracji która pasuje do jego wyobrażeń.
Czyli Ty jesteś "szurem", zgodnie z definicją, którą podałeś.
Nie chcesz samemu sprawdzić, ale a priori wybierasz to co lubisz.
Czy wykonałeś jakąkolwiek obserwację powierzchni ziemi by sprawdzić czy "jest kulą" ?@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Pokonał około 60 tysięcy mil morskich.
Szur powie że to było "jednorazowe opłynięcie"Chodziło oczywiście o jednorazowe opłynięcie, które było dłuższe, niż to wynika z "globusa" [z globusa wynika bardzo mało]
Byli też inni. Np. w tym filmiku od ok. 4:30 mówią o nich:
https://www.youtube.com/watch?v=02zwgDzLDQ4&t=23s
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tymczasem prawda jest inna i łatwo to zweryfikować.
Dokładnie tak. Prawda jest inna, niż to co świat uważa za "prawdę". A kształt ziemi łatwo jest zweryfikować wychodząc w teren, nad pobliskie jezioro odpowiedniej wielkości.
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale szur tego nie robi, ba, zrobi sobie reset umysłu i za jakiś czas, gdzie indziej, znowu napisze tę samą brednię.
To zupełnie jak ty.No, nie! Nie "jak ja". Ale jak Ty!
Ja bredni nie piszę, nikt mi błędu (istotnego) póki co nie wykazał, zwłaszcza w moich obserwacjach, których przykłady podawałem.A Ty nie chcesz niczego weryfikować.
Ale a priori (bez sprawdzania) klasyfikujesz i etykietujesz innych jako "szurów".To więc Ty , zgodnie z Twoją własną definicją jesteś "szurem".
Nie widzisz tego?Spełniasz wszystkie kryteria swojej własnej definicji.
-
@Maciej zapomniał bym. Szur "tworzy" własne prawa. Np refrakcję działającą z zasady w drugą stronę.
Albo broniąc swego pop...a umysłowego, mgłę bierze za horyzont.
No i kapitan Cook cię szurze zdradził -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czy wykonałeś jakąkolwiek obserwację powierzchni ziemi by sprawdzić czy "jest kulą" ?
Obserwacja z wnioskami z dupy (tak jak w twoim wydaniu) to malo. Zrobiliśmy pomiary.
Czego ty nigdy nie zrobisz -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dokładnie tak. Prawda jest inna, niż to co świat uważa za "prawdę". A kształt ziemi łatwo jest zweryfikować wychodząc w teren, nad pobliskie jezioro odpowiedniej wielkości.
Debilu, pisałem o prawdzie na temat rejsu Cooka. Reset szurskiego umysłu następuje bardzo szybko jak widzę. Nie można ci pomóc.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Obserwacja z wnioskami z dupy (tak jak w twoim wydaniu) to malo.
Znalazłeś kiedyś jakiś błąd w mojej obserwacji?
Zrobiliśmy pomiary.
Tak, tak. Zrobiliście.
Wy zawsze szybciej mierzycie i liczycie, niż myślicie.
Zmierzyliście refrakcję, a wzięliście za "krzywiznę ziemi".Czego ty nigdy nie zrobisz
Wszystkie potrzebne pomiary zawsze wykonuję
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Debilu, pisałem o prawdzie na temat rejsu Cooka. Reset szurskiego umysłu następuje bardzo szybko jak widzę. Nie można ci pomóc.
Wiem mędrcu o czym pisałeś.
A ja napisałem prawdę, tak jak jest.PS. Tyle wam już tylko zostało?
Plucie na oponenta słowami (szurze, debilu...itd)?
Słabo coś, nie sądzisz?Gdy zaczynasz pluć na przeciwnika, to nawet głupiec zrozumie, że przegrywasz.
Nie rozumiesz tego?
A co jak tutaj ktoś normalny wejdzie, ktoś kto ma dobrą wolę? I przeczyta? Co wtedy? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Chodziło oczywiście o jednorazowe opłynięcie, które było dłuższe, niż to wynika z "globusa" [z globusa wynika bardzo mało]
Tylko że zadaniem rejsu Cooka nie było żadne 'opłynięcie". To są właśnie wasze szurskie teorie.
Widzialeś trasę? Przecież wysłałem screen. Tylko debil albo szur by tego nie zrozumiał.....a, ok, nie było pytania. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tak, tak. Zrobiliście.
Wy zawsze szybciej mierzycie i liczycie, niż myślicie.
Zmierzyliście refrakcję, a wzięliście za "krzywiznę ziemiAle to tylko twoja opinia którą wziąłeś z głowy czyli z niczego. Albo z tyłka, na to samo wychodzi.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie bąk, szurze, tylko żyroskop mechaniczny
Bąk, bąk mędrcu!
Szurze, żyroskop mechaniczny to taki:
- super szybko obracający się bąk,
- którego oś obrotu nie ma bezpośredniego kontaktu z powierzchnią obiektu, którego obrót ma zmierzyć.
- Dlatego istnieją żyrokompasy i żyroteodolity, których żyroskopy są odpowiednio czułe żeby wykryć obrót Ziemi i orientować się wg. geograficznego kierunku płn.- płd.
Więc jak zwykle: - twój "umysłowy" bąk okazał się... ciebie wart
- żyroskopy, żyrokompasy i żyroteodolity nie mogłyby poprawnie działać na nieobracającym się magicznym naleśniku, więc parafrazując płaski tekst: witamy na globie, szurze.
-
@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie bąk, szurze, tylko żyroskop mechaniczny
Bąk, bąk mędrcu!
Szurze, żyroskop mechaniczny to taki:
Ja wiem co to jest żyroskop.
Dlatego zrób sobie bąka, bo to prostsze i tańsze.Bąki nie wirują z precesją zgodną z „obrotem kuli ziemskiej”.
Ale nadal nie znam Twojej definicji „szura”
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jeżeli A = B + C oraz znamy tylko A, to B i C poznać (z tej zależności) nie możemy.
Jeśli chodzi o matematykę, to jak napisałem wcześniej. Samych B i C nie określimy, natomiast zależność między tymi liczbami znamy.
Natomiast przeczę, że w przypadku kształtu ziemi to "twierdzenie" ma sens, bo kształt ziemi można wywnioskować ze znacznie większej liczby przesłanek niż 2.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jeżeli światła nieba widziane z ziemi (A) zależą od kształtu ziemi (B) oraz od optyki nieba (C), to poznać (z samego tylko A, z samych tylko świateł nieba widzianych z ziemi) kształtu ziemi oraz budowy nieba nie możemy.
Ależ możemy, jeśli wiemy czym są światła na niebie i znamy optykę nieba. Proste.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A nie zamierzam kombinować, nie chcę zgadywać i wymyślać (np. budowy nieba) bo to bez sensu.
Czyli odrzucasz model na którym wszystko działa jednocześnie nie proponując niczego sensownego w zamian? I dlatego nie warto z Tobą rozmawiać.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Zgadywanie i domyślanie się nieznanego, które ma dowolnie wiele możliwości musi być z zasady fałszywe.
Ale ja nie chcę koniecznie prawdziwego modelu. Chcę zobaczyć chociaż jeden, jedyny model, na którym płaska ziemia ma sens. Dlaczego żaden płaskoziemianin nie jest w stanie mi go dostarczyć? Może dlatego, że taki model nigdy, przenigdy nie miałby sensu?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dlaczego akurat wam i to bezbożnikom miałoby się udać zgadnąć nieskończone Dzieło Boże?
Bo może ten Twój Bóg (o ile w ogóle istnieje) ma dosyć takich pseudo wyznawców jak Ty, którzy nienawidzą bliźniego, cieszą się na myśl, że ktoś będzie cierpiał w piekle i naginają Jego słowa do własnych urojeń?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
W waszym zgadnięciu ziemia jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km", ściślej jak to bredzicie tzw "geoidą". Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu krzywizny powierzchni ziemi zgodnej z krzywizną ww kuli (czy "geoidy").
Koniec dowodu.Maciuś, to nie jest dowód. To są majaki Twojego chorego umysłu, co było już udowadniane w tym wątku wiele razy.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Kolejny znak nędzy waszych rozumów, nieopanowania przez was zasad myślenia:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli nie rozumiecie logiki.
My rozumiemy. Ty nie.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo to co wyklucza jest ważniejsze od tego co potwierdza.
Fakt wykluczający (choćby jeden) wyklucza model. I koniec.Zaraz, zaraz. To już A=B+C nie działa? No bo przecież znając tylko Twoje obserwacje (A) ale nie znając kształtu ziemi (B) i dokładnej optyki powietrza (C) nie możemy określić kształtu ziemi (B). Czyż nie?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Cała wasza kosmologia "leży i kwiczy" ponieważ obserwacje powierzchni ziemi wykluczają prawdziwość waszych wyobrażeń na temat świata.
Cała kosmologia leży i kwiczy, bo Maciuś tak powiedział. Kurde, komu wierzyć... Maciejowi, który ma swoje urojone obserwacje, czy ludziom, którzy pozwolili stworzyć modele pozwalające przewidzieć położenie ciał niebieskich na niebie... Ciężka sprawa....
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bąki nie wirują z precesją zgodną z „obrotem kuli ziemskiej”.
Widzę, że jakiekolwiek tłumaczenie ci najprostszych rzeczy nie ma sensu. Mimo wszystko jeszcze raz: oś bąka "stoi" na obracającej się Ziemi, więc cały bąk przejmuje jej moment obrotowy. Oś żyroskopu nie ma bezpośredniego kontaktu z obracającym się obiektem, dlatego jest wrażliwy na jego obrót - to podstawowa fizyka, której tak żałośnie nie jesteś w stanie zmienić, i która przy pomocy żyrokompasów iżyroteodolitów potwierdza kulistość i obrót Ziemi.
Szuraj dalej
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bąki nie wirują z precesją zgodną z „obrotem kuli ziemskiej”.
A skąd wiesz? Jak zmierzyłeś wielkość precesji? Czym? Na szurskie oko?
-
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Natomiast przeczę, że w przypadku kształtu ziemi to "twierdzenie" ma sens,
Czyli przeczysz temu, że to jak widzimy światła nieba zależy od kształtu ziemi oraz od budowy i działania nieba?
Tak?@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
bo kształt ziemi można wywnioskować ze znacznie większej liczby przesłanek niż 2.
Ale to jest mowa od rzeczy, nie na temat, mowa niedorzeczna.
Rozważamy bowiem kwestię taką:
Czy prawdą jest że to jak widzimy światła nieba zależy od kształtu ziemi oraz od działania i budowy nieba?
Czy też jest nieprawdą, że to jak widzimy światła nieba zależy od kształtu ziemi i od działania nieba?A Ty teraz przeskakujesz na "inne przesłanki". Oczywiście z innych przesłanek, np. z geometrii powierzchni ziemi można wywodzić kształt ziemi.
Ale ja Ci teraz nie dam przeskoczyć na inne rzeczy i wywinąć się mową niedorzeczną, nie na temat, bo właśnie chodzi o to: że wasza cała "nauka", cała wasza fałszywa kosmologia zaczęła się od tego błędu, czyli od "wywodzenia kształtu ziemi ze świateł nieznanego nieba".
Zresztą jest to (to wywodzenie "z nieba") w zasadzie wszystkim co macie w tym temacie, tj. w temacie kształtu ziemi. Bo nic innego nie macie.
W zasadzie wszystko co macie w kwestii kształtu ziemi to jest niedorzeczność i błąd myślenia.
Ja wiem, że to was boli, ale ja właśnie chcę zadawać wam ból, byście się ocknęli.
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ależ możemy, jeśli wiemy czym są światła na niebie i znamy optykę nieba. Proste.
Byłeś w niebie? Wiesz jak jest zbudowane i jak działa? A może "Eratostenes był" ?
Czy zwyczajnie, w słabości swego rozumu nie odróżniasz własnych wyobrażeń i domysłów na temat nieznanego nieba od wiedzy?@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli odrzucasz model na którym wszystko działa jednocześnie nie proponując niczego sensownego w zamian? I dlatego nie warto z Tobą rozmawiać.
Gdyby w tym modelu "wszystko działało" to bym go nie odrzucał.
Odrzucam model fałszywy. Bo model sprzeczny "tylko" z jednym faktem jest fałszywy. To proste.Wasze wyobrażenia o świecie są sprzeczne z obserwacjami powierzchni ziemi, które to obserwacje zaprzeczają istnieniu "krzywizny powierzchni ziemi" zgodnej z krzywizną kuli o promieniu ok. 6371-6378 km.
To, że one (te wyobrażenia) do czegoś tam wam służą i do czegoś się przydają, że pozwalają nawet coś poprawnie przewidzieć- to bez znaczenia.
Bo są fałszywe. Bo sprzeczne z faktami.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale ja nie chcę koniecznie prawdziwego modelu. Chcę zobaczyć chociaż jeden, jedyny model, na którym płaska ziemia ma sens. Dlaczego żaden płaskoziemianin nie jest w stanie mi go dostarczyć?
Dlatego, że nie znamy ani ziemi ani nieba. To natomiast, że nad płaską powierzchnią dałoby się osiągnąć takie efekty świetlne jak niebo, widziane tak jak jest widziane z ziemi, to oczywistość, tu nie ma czego "pokazywać". Bo to oczywistość.
Optyka daje dowolnie wiele możliwości.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo może ten Twój Bóg (o ile w ogóle istnieje) ma dosyć takich pseudo wyznawców jak Ty, którzy nienawidzą bliźniego,
To, że ja "nienawidzę bliźniego" to Twoje urojenie. Twoja projekcja tego co jest w Tobie na mnie.
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
cieszą się na myśl, że ktoś będzie cierpiał w piekle
A co mam płakać?
To oczywiste, że cieszę się z tego, że na Sądzie Ostatecznym zwycięży Boża Sprawiedliwość i że będzie to Sprawiedliwość doskonała.
Oczywiście bardziej cieszyłbym się z nawrócenia obłąkańca, żeby obłąkaniec pokornie odszczekał swe błędy, swoje bluźnierstwa przeciw Bogu i Prawdzie.
Jeżeli jednak obłąkaniec nie chce być w Niebie, to oczywiście cieszę się z tego, że będzie miał według Sprawiedliwości, zgodnie z tym jak sam wybrał.To jasne, że największa byłaby radość z nawrócenia wszystkich ! Ale to nie nastąpi, bo Pan Jezus zaświadczył, patrz to co powiedział o Sądzie Ostatecznym.
Jasne więc, że cieszę się ze Sprawiedliwości, czyli z cierpienia obłąkańców, którzy sami tak wybrali (by cierpieć wiecznie).
A co?
Obłąkaniec miałby być "wpuszczony do Nieba"?
Ale po pierwsze: on sam tego nie chce, oni (potępieńcy-obłąkańcy) sami uciekną do piekła.
Po drugie to byłoby niesprawiedliwe. A w niesprawiedliwości nie ma żadnego powodu do radości (chyba, że dla diabła).
Po trzecie: byłoby to bez sensu. Cóż to za "niebo" z obłąkańcami? Czyż my tutaj (ja i wy) nie cierpimy stykając się ze sobą? To są (ja i wy) dwa różne światy, dwa różne przeznaczenia. I musi być ROZDZIELENIE tych światów.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Maciuś, to nie jest dowód. To są majaki Twojego chorego umysłu, co było już udowadniane w tym wątku wiele razy.
Ani raz, ani w tym wątku ani w innych miejscach nie udało się wam niczego takiego "udowodnić".
Najczęściej ignorujecie to co się wam pokazuje.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo to co wyklucza jest ważniejsze od tego co potwierdza.
Fakt wykluczający (choćby jeden) wyklucza model. I koniec.Zaraz, zaraz. To już A=B+C nie działa? No bo przecież znając tylko Twoje obserwacje (A) ale nie znając kształtu ziemi (B) i dokładnej optyki powietrza (C) nie możemy określić kształtu ziemi (B). Czyż nie?
O czym Ty bredzisz?
Ja nie mówię teraz o "określaniu kształtu ziemi" tylko o obalaniu waszych rojeń przez kontrprzykład.Z prawdy nie może wynikać fałsz.
Gdyby wasza "kula ziemska" była prawdziwa => powierzchnia ziemi miałaby krzywiznę zgodną z tą "kulą ziemską".
Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu by powierzchnia ziemi miała taką krzywiznę.
Zatem "kula ziemska" jest fałszywa.
Nie ma tu niczego o "określaniu kształtu ziemi".
Ale jest dowód, że ziemia nie jest taką "kulą ziemską" ani czymś ("geoidą") do takiej kuli zbliżonym.
Przez kontrprzykład.
Obserwacje powierzchni ziemi to wykluczają.
Ucz się logiki.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Cała kosmologia leży i kwiczy, bo Maciuś tak powiedział. Kurde, komu wierzyć... Maciejowi, który ma swoje urojone obserwacje, czy ludziom, którzy pozwolili stworzyć modele pozwalające przewidzieć położenie ciał niebieskich na niebie... Ciężka sprawa....
Nikomu nie wierzyć. Sprawdzić samodzielnie.
Jeżeli "kula ziemska jest prawdą" => powinieneś obserwować "krzywiznę powierzchni ziemi" zgodną z krzywizną kuli o promieniu ok. 6371-6378 km.
Sprawdź samodzielnie czy tak jest. Przekonaj się samemu, że tak nie jest.
Wtedy nie będziesz musiał zdawać się na wiarę komukolwiek.Tak, uczeni współcześni się mylą.
Jakże mogliby się nie mylić jeśli cała ich konstrukcja myślowa wystartowała z błędu myślenia, czyli z "odgadywania kształtu ziemi ze świateł nieznanego nieba" ?
Miejże Ty rozum!Jeśli coś już na samym początku startuje od błędu, to jaka jest szansa na to, że "może być prawdziwe"?
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tak, tak. Zrobiliście.
Wy zawsze szybciej mierzycie i liczycie, niż myślicie.
Zmierzyliście refrakcję, a wzięliście za "krzywiznę ziemiAle to tylko twoja opinia
To, że zmierzyliście refrakcję, która wzięliście za "krzywiznę ziemi" to jest prawda i to jest także moja opinia.
Dwa naraz: i prawda i moja opinia.
https://i.imgur.com/J7O16HU.jpg
Wasze pomiary (te istotne, bo pierwszy pomiar jest chyba "na okrasę", bo potem następuje "wielki przeskok do płaskich kątów, czyli tam gdzie wielka refrakcja) zaczynają się od kąta 0.6 stopnia.
Czyli tam gdzie wy dopiero zaczynacie mierzyć, tam J Tolan nawet nie dochodzi ze swymi pomiarami.
Patrz (i podziwiaj):
https://i.imgur.com/QUVuj7o.png
Wy mierzyliście od kąta 0.6 stopnia w dół (w drugiej obserwacji nawet od kąta 0.3 w dół!). Cóż innego mogliście mierzyć jeśli nie refrakcję?
Dla takich płaskich kątów (i takich odległości) refrakcja nie tylko, że jest wielka, ale i na dodatek wielka jest jej zmienność (im mniejszy kąt tym szybciej narasta.)
JTolan zakończył pomiary istotne (gdy mierzył powierzchnię wody) przy kącie 1.86 stopnia ! To jest jego najmniejszy kąt: 3 x większy, niż wasz największy.
Pierwszy wasz pomiar pomijam, bo był "na okrasę", bo wasz pierwszy pomiar tak czy inaczej nie wskazuje na rozbieżność między rzeczywistością, a płaskim. Potem, po pierwszym pomiarze jest "wielki przeskok do rejonów wielkiej refrakcji"MOżecie mydlić oczy frajerom, ale nie ludziom rozumnym.
Mierzyliście refrakcję.To podobnie jak z tym Twoim obrazkiem, który masz w swym logo. Obrazek osiągnięty: bo ustawiono bardzo nisko aparat. I "widać krzywiznę linii słupów". Tak możecie mamić naiwnych, nie ludzi rozumnych.
Tutaj masz to samo co w Twoim logo, ale z wyższej wysokości, czyli NIE PO TAK BARDZO PŁASKICH KĄTACH.

https://i.imgur.com/86ZcBBn.jpg
A tu masz mącicielu i kłamco omówienie tego, bezbłędne omówienie Twego logo:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13924&pid=702328#pid702328
Żadnej "krzywizny" jak w Twoim logo (i jak na waszym tricku z wybrzeża polskiego).
Ponieważ mierzono (obserwowano) po bardziej stromych kątach, z wyższa.Przestań mieszać ludziom dobrej woli w głowach. Bo zdasz sprawę z tego przed Bogiem.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tutaj masz to samo co w Twoim logo, ale z wyższej wysokości, czyli NIE PO TAK BARDZO PŁASKICH KĄTACH.
Nie popier...ny człowieku. To nie jest z żadnej większej wysokości tylko dokładnie z tej samej. Z wiaduktu który tam jest. Wymyślasz na poczekaniu. Ostre kąty. Masz ostro w głowie nasrane.

-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie popier..by człowieku. To nie jest z żadnej większej wysokości tylko dokładnie z tej samej.
Z samego zdjęcia widać, że to moje jest mniej więcej z połowy wysokości słupa.
A to Twoje i to też widać z samego zdjęcia jest tuż tuż nad wodą.A może Ci mam jeszcze objaśniać po czym to widać?
Z wiaduktu który tam jest. Wymyślasz na poczekaniu. Ostre kąty. Masz ostro w głowie nasrane.
Ja niczego nie wymyślam. Ja prawdę piszę.
Wskaż mi błąd!Ty mi pokażesz błąd, a ja natychmiast odszczekam swój błąd. Pokaż mi więc błąd, jeśli taki popełniłem.
A jeśli mi błędu nie potrafisz udowodnić, to dlaczego nieustannie mnie obrażasz? -
@Maciej tu masz debilu z połowy słupa jak na twoim zdjęciu.
Ostre kąty, debil.
