Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Czy edukacja to "programowanie"?

    Ogólne dyskusje
    16
    392
    49996
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Obserwator Światła
      Obserwator Światła @Motyww ostatnio edytowany przez

      @Motyww jeśli chodzi o niebocentryzm to tam Bóg jest zamknięty w szklanej piramidzie znajdującej się w środku wklęsłej ziemi, nie może jej opuścić bo wokół piramidy toczy się wojna, statki asgardu i innych wrogich sił przeprowadzają atak, strzelają... wiem bo sam prorok Szczytyński przekazał te informacje

      natomiast ci co mieli bezpośredni kontakt z Ojcem Pio dowiedzieli się że ziemia ma właśnie taki zagadkowy kształt
      pio.png

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej ostatnio edytowany przez

        Tak. Współczesna, pożal się Boże tzw. "edukacja" jest to pranie mózgu, mające na celu głównie to: oduczenie ludzi zdolności logicznego myślenia.
        Najprostszym dowodem tego jest to, że we współczesnym świecie "edukacje" są z zasady państwowe, przymusowe i ujednolicone. To co państwowe oraz przymusowe (spełnia te dwa warunki) jest z zasady (lub nawet zawsze) propagandą.
        Edukacja skończyła się wraz z epoką tzw. "oświecenia", gdy pojawiły się (na świecie) różne "komisje edukacji" i gdy oświeconych oświeciło, że "wszyscy ludzie powinni być edukowani i że powinni być uczeni ujednoliconej wersji (rzeczywistości)"
        Jeżeli to co jest nauczane w szkołach jest przymusowe i ujednolicone ("zatwierdzony, słuszny program nauczania") to takie coś po prostu nie może być niczym innym, niż propagandą, praniem mózgu.
        W normalnym świecie edukacja nie powinna być przymusowa, nie powinna być ujednolicona, lecz powinna być wolna, dopuszczająca nauczanie wszystkiego (dosłownie) czego chcą rodzice. Wtedy, ludzie stawaliby przed koniecznością konfrontacji z innymi poglądami i musieliby kombinować jak zbijać argumenty strony przeciwnej. Musieliby stanąć do walki na argumenty, czyli ...musieliby się nauczyć myśleć !

        Ponieważ: tylko ścieranie się w walce (na argumenty) uczy myślenia, tylko to!

        Powtarzanie tego co oficjalne i zatwierdzone nie uczy myślenia, ale uczy bezmyślnego zapamiętywania.
        Podstawowym celem współczesnej tzw. "edukacji" jest odmóżdżenie ludzi, oduczenie ich myślenia, wytresowanie ich w podległym powtarzaniu frazesów ("kula ziemska, podbój kosmosu, demokracja- najlepszy ustrój, prawa człowieka, najważniejsze jest twoje bezpieczeństwo...itd").
        Takimi ludźmi łatwo się bowiem rządzi.
        Jest to program i robota masonerii, mającej władzę nad światem.

        ZJ Fizyk od czapy 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • ZJ
          ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

          @Maciej
          Mowisz o programowaniu, no jest tylko jakoś tak dziwnie ze strony którą reprezentujesz.
          https://nieztejziemi.pl/

          Inna sprawa że obecny model nauczania rodem z Austro-Wegier ma sporo wad i jest skonstruowany tak, by uczyć dzieci przydatnych dla Państwa wartości.
          Domagasz się różnorodności, no i jest. Masz w programie nauczania religie. To organizacje Religijne z twojego kraju dążą do uczenia tylko tego co w Biblii. To gdzie będzie wtedy ta twoja różnorodność? A "bo tak jest w Piśmie " to nie jest argument to powód do wojny. Bo inni mają inne pisma i też nie chcą zrezygnować.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Fizyk od czapy
            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

            Podstawowym celem współczesnej tzw. "edukacji" jest odmóżdżenie ludzi, oduczenie ich myślenia, wytresowanie ich w podległym powtarzaniu frazesów ("kula ziemska, podbój kosmosu, demokracja- najlepszy ustrój, prawa człowieka, najważniejsze jest twoje bezpieczeństwo...itd").
            Takimi ludźmi łatwo się bowiem rządzi.

            Nie zgadzam się. To znaczy, niektórzy leniwi nauczyciele faktycznie w ten sposób prowadzą edukację, ale generalnie wynika to z ich lenistwa, a nie z tego czym edukacja jest w zamierzeniu.

            Natomiast istnieje na świecie coś, co faktycznie odpowiada cechom które wymieniasz. I co ciekawe, jesteś gorącym tego zwolennikiem. Mowa oczywiście o religiach, w tym chrześcijaństwie - oduczanie ufania rozumowi, czynienie cnoty z wiary bez dowodów, uczenie powtarzania formułek... no wypisz, wymaluj wychowanie w wierze chrześcijańskiej. Ale w tym przypadku jakoś Ci to nie przeszkadza.

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • M
              Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

              @Fizyk-od-czapy Nie, nieprawda. Religia chrześcijańska jest religią rozumu. To religia rozumowa , czyli współczesna tzw „nauka” jest nierozumna. Bo oparta na fałszywym założeniu, że „ sam tylko rozum ludzki może poznać i wyjaśnić świat”. Kult rozumu ludzkiego rozpaczał się w tzw „Oświeceniu”. Wymownym znakiem tego było posadzenie prostytutki na ołtarzu w kościele. Nierządnica ta symbolizować miała „rozum ludzki”. Nie ma przypadków tylko znaki. Rozum ludzki bez Boga, bez wiary w Boga , czyli bez prawdziwych założeń w myśleniu to prostytutka. Prowadzi na manowce, do upadku. To będzie znak upadku „epoki rozumu”: gwiazdy spadną na głowy ludzi rozumnych, trzecia ich cześć. Właśnie te „wielkie i odległe słońca”.

              RAV M N Fizyk od czapy 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • RAV
                RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                Religia chrześcijańska jest religią rozumu.

                Więc skąd w niej tyle wewnętrznych sprzeczności?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M N
                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                  @Maciej " Nie ma przypadków tylko znaki. Rozum ludzki bez Boga, bez wiary w Boga , czyli bez prawdziwych założeń w myśleniu to prostytutka. Prowadzi na manowce, do upadku. To będzie znak upadku „epoki rozumu”: gwiazdy spadną na głowy ludzi rozumnych, trzecia ich cześć. Właśnie te „wielkie i odległe słońca”." I niedorobiony prorok znowu nam się objawił z własnym przejawem rozumu. Przecież wg. ciebie to jedynie światła na niebie. A co samo światło może zrobić? Jedynie pomóc chwilowo zaoszczędzić na kosztach oświetlenia a i to jedynie przy założeniu że MUSZĄ BYĆ DARDZO DALEKO, żeby ich jasność znacząco wzrosła podczas upadku. Chyba jednak coś nie tak z tym twoim rozumem... czyżby przymus ślepej wiary w dogmaty religijne to już nawet nie programowanie ale profesjonalne pranie mózgu?

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                  • Fizyk od czapy
                    Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    Religia chrześcijańska jest religią rozumu.

                    Mhm. Zwłaszcza centralne założenie chrześcijaństwa, czyli Trójca Święta, jest bardzo racjonalne. Bóg jest jeden, ale jest go trzech. Jaki to ma sens? Nie pytaj za dużo, tak jest i już.

                    Ontycznie, a więc jako „byt, substancja”, Trójca jest jednością, jednym Bogiem, nie ma trzech substancji, trzech bogów. Ojciec i Syn i Duch Święty są „współistotni”. Są natomiast oddzielnymi hipostazami, czyli podmiotami, osobami. Ta prawda wykracza poza ziemskie prawa logiki.

                    Religia rozumu że hej.

                    M JhnW 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                      @Fizyk-od-czapy napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Zwłaszcza centralne założenie chrześcijaństwa, czyli Trójca Święta, jest bardzo racjonalne. Bóg jest jeden, ale jest go trzech. Jaki to ma sens? Nie pytaj za dużo, tak jest i już.

                      Gdybyś chociaż zechciał się zapoznać z tym jak naprawdę brzmi dogmat o Trójcy Świętej, a nie przekręcał i wypaczał...

                      Dogmat nie mówi: "Bóg jest jeden, ale jest go trzech".
                      Tylko tak:
                      Bóg jest jeden w Trzech Osobach. Jedna istota (substancja, zasada, czyli "to o co chodzi"), trzy różne Osoby Boskie (Bóg-Ojciec, Syn Boży i Duch Święty)
                      Jedność istoty, różność osób
                      Nie można powiedzieć "jest trzech bogów", bo zasada (istota) Boga jest jedna.

                      Do czego można by to porównać, tak by pokazać że w tym nie ma żadnej sprzeczności logicznej?

                      Np. do tego.
                      Woda jest jedna, ale w trzech postaciach. Jedna istota (wody)- jedna substancja. Trzy RÓŻNE postacie: lód, woda i gaz-para wodna.
                      Nie można mówić "są trzy wody", bo substancja (istota wody) jest jedna. Jedna woda, w trzech postaciach.

                      Wy nie chcecie się zapoznać z chrześcijaństwem. Lecz wolicie poprzestawać na wypaczeniu, karykaturze, którą podają wam szydercy, wrogowie Boga.
                      Róbcie tak nadal.
                      Ciekawe jak skończycie?

                      M N Fizyk od czapy Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M N
                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                        @Maciej Czyli bóg jest jeden choć w trzech postaciach, ale syn boży nie wie co zrobi tata (właśnie, biologiczny czy duchowy?) i modlitwami do taty (choć przecież samego siebie) poleca grzeszników z prośbami o wybaczenie grzechów - normalnie osobowość mnoga.
                        P.S. A że z syndromem mesjasza to do leczenia farmakologicznego.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Fizyk od czapy
                          Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej No fajna analogia - szkoda tylko, że jak sobie popatrzeć co źródła związane z Kościołem o tym mówią, to trafia się na takie kwiatki jak wyżej zacytowane "ta prawda wykracza poza prawa ziemskiej logiki" (link), czy "misterium Trójcy, którego pojąć w całości się nie da" (link).

                          Ogólnie jak dla mnie to Kościół sam przyznaje, że to nie ma sensu, ale według nich to bardzo dobrze, bo to jest "tajemnica" i coś nie do pojęcia dla szarego człowieka. Innymi słowy, nawet nie próbuj tego objąć rozumem, bo to nie ma sensu. Po prostu wierz że tak jest, bez zrozumienia.

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Tomasz Middle
                            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej czyli Bóg jest jak woda?
                            W płynie "ojciec", jak podgrzejemy to "duch", a jak zamrozimy to "syn"?
                            I to oczywiście jednocześnie?
                            A syn jak prosił ojca (czyli samego siebie) o ducha Świętego (czyli o samego siebie) to jest logiczne?
                            I jeszcze ten duch, zstąpił na samego siebie po chrzcie w Jordanie (jako gołąb).
                            I to jest wg ciebie logika?
                            No to zazdroszczę...

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                            • M
                              Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                              @Fizyk-od-czapy To oczywiste że Boga nie można w całości objąć rozumem. Na przykład dlatego: jest bytem nieskończonym, tzn ma dowolnie wiele aspektów. Rozum ludzki może zaś tylko objąć skończoną ilość. Zatem nie może objąć Boga. Nie może skończone pomieścić nieskończonego. To oczywistość logiczna. W tym więc sensie Tajemnica Trójcy Świętej jest nie do pojęcia przez człowieka.
                              Ale ja powiem jeszcze więcej: nie tylko Bóg jest nieskończony, ale nieskończone ( mające dowolnie wiele różnych aspektów) jest każde Jego dzieło. Dlatego nawet i dzieło Boga pozostanie na zawsze Tajemnicą. O czym tacy jak Ty , czyli naukowcy powinni się już dawno przekonać. Poznajecie świat, a jeszcze nie zauważyliście że każda nowa wiedza przynosi jeszcze więcej niewiedzy? Że każde nowe poznanie przynosi więcej nowych pytań na które nie znamy odpowiedzi ?
                              Na marginesie : dlatego droga wiedzy to pułapka szatana. Chcą wiedzieć jak jest, jak działa. A wiedzieć ( wszystkiego) nigdy nie będą. Zawsze do pełnej wiedzy będzie im brakować dowolnie wiele, czy jak wy to mówicie „nieskończenie wiele”. To diabeł wpędził człowieka w pogoń za wiedzą. Gdy zjedli z drzewa poznania, drzewa wiedzy. Owoc zakazany. Wpędził i śmieje się, widząc beznadziejną i żałosną pogoń rozumu ludzkiego który ze swej istoty może objąć tylko skończone za wchłonięciem nieskończonego, za wszechwiedzą, za tym by być jak Bóg.
                              Droga wiedzy jest pułapką szatana. To droga wiary Bogu jest właściwą drogą człowieka. Nie będzie człowiek królował nad naturą „przez wiedzę”, ale przez wiarę Bogu, zjednoczenie z Bogiem.

                              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • JhnW
                                JhnW @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez JhnW

                                @Fizyk-od-czapy akurat pośród większości religii świata, a na pewno wszystkich większych, chrześcijaństwo, konfucjanizm oraz stary Islam były najbardziej rozumowymi wierzeniami.
                                Tylko jedna, zasadnicza uwaga. To co prezentuje Maciej nie ma za dużo wspólnego ani z głównymi nutrami chrześcijaństwa, ani rozumem.

                                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • RAV
                                  RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                  Poznajecie świat, a jeszcze nie zauważyliście że każda nowa wiedza przynosi jeszcze więcej niewiedzy? Że każde nowe poznanie przynosi więcej nowych pytań na które nie znamy odpowiedzi ?

                                  Wiedza to wyspa na oceanie niewiedzy. Linia brzegowa to pytania. Dlatego za każdym razem, kiedy ląd się powiększa, pojawiają się też nowe pytania. Ale to nie znaczy, że niewiedza się powiększa.

                                  Droga wiedzy jest pułapką szatana.

                                  Inaczej mówiąc, "ignorancja to siła", jak pisał Orwell w "1984".

                                  To droga wiary Bogu jest właściwą drogą człowieka. Nie będzie człowiek królował nad naturą „przez wiedzę”, ale przez wiarę Bogu, zjednoczenie z Bogiem.

                                  Gdyby tysiące lat temu człowiek nie poszedł drogą wiedzy, to gdzie byśmy dzisiaj byli?

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • M
                                    Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                    @RAV napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                    Droga wiedzy jest pułapką szatana.

                                    Inaczej mówiąc, "ignorancja to siła", jak pisał Orwell w "1984".

                                    To droga wiary Bogu jest właściwą drogą człowieka. Nie będzie człowiek królował nad naturą „przez wiedzę”, ale przez wiarę Bogu, zjednoczenie z Bogiem.

                                    Gdyby tysiące lat temu człowiek nie poszedł drogą wiedzy, to gdzie byśmy dzisiaj byli?

                                    Wiedza jest pułapką szatana w tym sensie: gdy jest postawiona ponad wiarę Bogu. Gdy człowiek większą nadzieję pokłada w wiedzy, niż w wierze Bogu.
                                    Sama w sobie wiedza złem nie jest. Ale wiedza postawiona na niewłaściwym miejscu jest złem. Wiedza bez Boga jest złem ( jak wszystko co bez Boga). Postęp wiedzy bez postępu w wierze Bogu czyli bez postępu moralnego zawsze przyniesie więcej zła niż dobra. Patrz nasz czas. Wiedzieć można. Ale po co i dlaczego ? Po to być jak Bóg ? To zło. Po to by podbić świat lub się wywyższyć? To zło. Po to by zapisać się w historii i by mnie ludzie znali i chwalili? To też zło, to pycha. Wiedzieć by pomóc innemu człowiekowi, bez szukania zysku i rozgłosu? To dobro. Wiedzieć jak Bóg urządził świat żeby się tym zachwycać i chwalić mądrość Bożą? To największe dobro jeśli chodzi o motywy chęci wiedzy.
                                    Dlatego ci co Bogu wierzą będą przez całą wieczność poznawać Boga i Jego Dzieło. Będą wiedzieć i rozumieć coraz więcej. Na chwałę Bożą. Lecz choć będą wiedzieć wiele razy więcej niż my, np bilion bilionów razy więcej, to do wszechwiedzy Boga do pełni wiedzy będzie im brakować „nieskończenie wiele”. Zawsze przepaść nieskończoności będzie ich dzielić od Boga. Będą jednak pomnażać poznanie. Bez końca. A ci którzy Boga odrzucą będą pomnażać swój obłęd, swoje urojenia. Tym co są z Bogiem wszystko się będzie sprawdzać i zgadzać. Bo będą mieli prawdziwą wiedzę. Ci którzy chcą poznawać bez Boga będą nieustannie napotykać na przeszkody i sprzeczności. Bo fałszywa wiedza prowadzi do sprzeczności z rzeczywistością. Prędzej lub później, ale zawsze kiedyś.
                                    Wiedza nie jest więc zła sama w sobie. Ale postawiona na miejscu pierwszym, które należy się Bogu jest nieszczęściem.

                                    Gdzie byśmy byli dzisiaj bez wiedzy?- pytasz. A gdzie jesteśmy? Czy nie umieramy jak ci sprzed tysięcy lat? A może znacząco dłużej żyjemy? Czyli ile dłużej ? „Dzieści lub dziesiąt lat”? Ale co to jest nawet i tysiąc lat wobec wieczności, czyli zawsze? Bo wieczność to „zawsze”. A może mamy więcej zabawek i komfortu? Ale jeśli dłużej żyjemy i mamy więcej zabawek do dyspozycji, a jednak i tak umieramy, to przecież tylko tym gorzej, a nie lepiej ! Bo jeśli żyje się dłużej i w większych uciechach, to tym trudniej umierać, tym większe przerażenie gdy śmierć przychodzi. Gdzie więc jesteśmy ? Coś zyskaliśmy dzięki wiedzy?

                                    Fizyk od czapy RAV ZJ 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Fizyk od czapy
                                      Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                      Gdy człowiek większą nadzieję pokłada w wiedzy, niż w wierze Bogu.
                                      Sama w sobie wiedza złem nie jest. Ale wiedza postawiona na niewłaściwym miejscu jest złem. Wiedza bez Boga jest złem ( jak wszystko co bez Boga).

                                      A wiemy to, bo... Ach tak, bo ktoś tak powiedział i powiedział też, że wiara w to bez żadnych dowodów jest cnotą. Więc oczywiście to musi być prawda. Nie może być inaczej.

                                      A, no tak, tak jeszcze twierdzi księga, która jest słowem Boga. A wiemy, że jest słowem Boga... bo ktoś tak powiedział. I absolutnie nie miał żadnego interesu w tym, żeby kłamać, więc to musi być prawda. (Tak, jeśli wyczuwasz sarkazm, to słusznie.)

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • Fizyk od czapy
                                        Fizyk od czapy @JhnW ostatnio edytowany przez

                                        @JhnW Masz trochę racji, ale niestety każda religia z samej swojej natury jest mniej lub bardziej antyrozumowa. Musi być, bo potraktowanie twierdzeń nadprzyrodzonych rozumem szybko prowadzi do wniosku, że nie mają one żadnego uzasadnienia w faktach. W związku z tym każda religia musi jakoś usprawiedliwić, czemu akurat te twierdzenia bez oparcia w faktach są spoko, a inne niekoniecznie. Czyli musi postulować zawieszenie używania rozumu w tym konkretnym przypadku (a czasem i szerzej, ale tu właśnie jest to miejsce na stopniowanie antyrozumowości).

                                        JhnW 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • RAV
                                          RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                          (Bla bla bla, religijne wymysły)

                                          Po odrzuceniu religijnych wymysłów, z którymi nie ma sensu dyskutować, nie pozostaje nic, z czym wartoby to robić.

                                          Gdzie byśmy byli dzisiaj bez wiedzy?- pytasz. A gdzie jesteśmy? Czy nie umieramy jak ci sprzed tysięcy lat?

                                          Raczej nie jak ci sprzed tysięcy lat. Gdyby nie rozwój wiedzy, pewnie już dawno bym nie żył. Umarłbym od jakiejś banalnej dziś choroby, został pożarty, otrułbym się czymś lub umarł z głodu. Dzisiaj mam się dobrze, a szansa na śmierć tego rodzaju jest znikoma.

                                          A może znacząco dłużej żyjemy?

                                          Niewątpliwie.

                                          Ale co to jest nawet i tysiąc lat wobec wieczności, czyli zawsze?

                                          Wolę realne kilkadziesiąt lat niż wymyśloną wieczność.

                                          i tak umieramy, to przecież tylko tym gorzej, a nie lepiej ! Bo jeśli żyje się dłużej i w większych uciechach, to tym trudniej umierać, tym większe przerażenie gdy śmierć przychodzi.

                                          E tam. Coś sobie nawyobrażałeś. Może sam tak masz, ale nie przekładaj tego na wszystkich.

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • JhnW
                                            JhnW @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                            @Fizyk-od-czapy a widzisz, niekoniecznie. Wychodzi z kryteriów ścisłych, które do religii nie mają zastosowania. No dobrze, ale czy to zarzut? Niestety ale te kryteria mają niestety równie małe zastosowanie do psychologii, ekonomii, socjologii oraz politologii.
                                            Czemu wymieniam te nauki? Gdyż wbrew pozorom do nich najbliżej religii. Tak samo jak pewne propozycje ładu społecznego wymagają pewnych silnych założeń a priori, tak samo jak takich założeń wymagają teorie psychologiczne, tak samo takich założeń wymaga religia. Oczywiście, nauki ścisłe też używają pewnych arbitralnych postulatów, ale tego nie przeczytam bo z samej swej natury są chociaż częściowo weryfikowalne.
                                            Wiem, że koncepcja absolutu wydaje się bardziej osobliwa od założenia, że głównymi popędami człowieka jest prokreacja i śmierć (Freud się kłania) ale generalnie są to postulaty do siebie zbliżone.
                                            Aby było zabawnie, bycie czysto rozumowym nie jest wartością samą w sobie, ale to już o Nietzschego zahaczamy , dygresja 😉

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors