Mózg płaski czy krągły
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Frombork jest dalej. Bredziłeś coś nt Fromborka.
No i co zmienia w kierunku 20 kilometrów?
A zamku we Fromborku jak nie było widać ze strzeleckiego tak dalej nie widać. Więc to mierzeja. -
@Maciej jeszcze miałeś tępaku wskazać na mapie, od którego momentu, patrząc od strony Gdańska, nie będzie już widać ze strzeleckiego mierzei a "dalej położone tereny". Potrafisz to idioto określić?
Bo jeśli nie to będzie to oznaczało żeś fałszywe , wymyślające na poczekaniu brednie, bydlę. -
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Stałą grawitacyjną już zmierzył sir Cavendish dawno dawno temu i
To żałosne doświadczenie Cavendisha jest źle zinterpretowane. JUż o tym wiele razy pisałem.
https://i.imgur.com/1JNSn3D.png
Nie ma żadnych empirycznych potwierdzeń urojenia, że "ciała/masy się przyciągają".
"Grawitacja" to jeszcze większe urojenie, niż "kula ziemska".
Kiedy siedzę co niedzielę w kościele, to zdarza mi się patrzeć na wielki żyrandol, zwisający z sufitu. Żyrandol musi być bardzo ciężki- masa szkła i metalu. Kiedy się wpatruje w ten żyrandol, to zauważam, że on nieustannie rotuje. Bardzo bardzo minimalnie i bardzo powoli- oscyluje w swojej rotacji. Ruch jest minimalny, bardzo minimalny. Trzeba się wpatrywać, w maksymalnym bezruchu celować okiem (mając elementy żyrandola na tle dalszych obiektów w kościele), by zauważyć te oscylacje: raz jedną, raz w drugą stronę. Nieustannie. Nigdy mi się nie zdarzyło nie zauważyć. Jest to bardzo powolny ruch, choć czasem mniej, a czasem bardziej powolny.
Jaka jest przyczyna tego ruchu?
A niewątpliwie jest ona termodynamiczna: dyskretne ruchy powietrza, niewielkie prądy powietrza w świątyni.Dlatego doświadczenie Cavendisha jest to kpina z rozumu.
Facet zauważył subtelny efekt wynikający z termodynamiki, a wziął za "grawitację".Nędza rozumu. Obłęd wielki, kosmiczny-liczbowy.
Nie ma żadnych empirycznych dowodów/potwierdzeń istnienia "przyciągania się mas".
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Gdy chcesz wiedzieć jaki jest wysoki komin w pobliskiej fabryce do którego nie możesz podejść i wykorzystujesz prawo Talesa to mierzysz czy obliczasz? I tak dalej i tym podobne.
Ale tego typu obliczenia weryfikowano wielokrotnie innymi, niezależnymi metodami (np. przyłożeniem przymiaru).
Wysrania mózgowego o "masach ciał niebieskich" nikt i nigdy nie weryfikował.
"Obliczenia" zawsze opierają się na jakichś założeniach. Obliczenia, których nigdy nie sprawdzano innymi sposobami, czyli w przypadku "obliczeń mas" w ten sposób, że wzięto masę na wagę (lub pobrano uśrednioną próbkę masy) mogą mieć status co najwyżej spekulacji i domysłów.
Tymczasem wy traktujecie te "wyliczenia mas świateł na niebie" jak "wiedzę", jakbyście "już znali i wiedzieli".
Nędza rozumu, obłęd wielki kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie ma żadnych empirycznych dowodów/potwierdzeń istnienia "przyciągania się mas".
Zdradzę ci kretynie sekret.
Newton doskonale to wiedział.
A jeszcze zapytam, jak ci idzie wyznaczenie znikającej mierzei? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Grawitacja" to jeszcze większe urojenie, niż "kula ziemska".
Ale jak coś rzucisz to spada.
Masz dowód na grawitację matole. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Obliczenia" zawsze opierają się na jakichś założeniach. Obliczenia, których nigdy nie sprawdzano innymi sposobami, czyli w przypadku "obliczeń mas" w ten sposób, że wzięto masę na wagę (lub pobrano uśrednioną próbkę masy) mogą mieć status co najwyżej spekulacji i domysłów.
No nie Macieju. Zmierzenie wagi próbki nie dałoby możliwości obliczenia stałej grawitacyjnej. Geniusz Cavendisha polegał na tym że zmierzył oddziaływania dwóch mas między sobą.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Tymczasem wy traktujecie te "wyliczenia mas świateł na niebie" jak "wiedzę", jakbyście "już znali i wiedzieli".
I jakimś dziwnym sposobem obliczenia położenia ciał na niebie przy pomocy liczenia oddziaływań grawitacyjnych pokrywają się z tym co widać na nim. Grawitacja vs. Oddziaływania elektromagnetyczne (światło).
-
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Grawitacja" to jeszcze większe urojenie, niż "kula ziemska".
Ale jak coś rzucisz to spada.
No i co ?
Masz dowód na grawitację matole.
Czyżby?
Czy „grawitacja” ( wedle waszych urojeń) polega na „spadaniu ciał”?
Czy na tezie (urojeniu) że „masy się przyciągają”?Spadanie- to fakt.
Na to że „masy się przyciągają” nie ma empirycznych dowodów. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Czy „grawitacja” ( wedle waszych urojeń) polega na „spadaniu ciał”?
Tak. Jest to przejaw grawitacji.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Czy na tezie (urojeniu) że „masy się przyciągają”?
Nie wiem kto ci takich głupot nagadał kretynie. Oczywiście że masy się nie przyciągają.
Co za tuman... -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na to że „masy się przyciągają” nie ma empirycznych dowodów.
O proszę, kolejne puste zaklęcie z modlitewnika załamanego płaskoziemcy. Nadal wolisz udawać, że ciągle nie wiesz, że od ponad 100 lat eksperyment Cavendisha jest wykonywany przy pełnej kontroli wpływu każdego znanego oddziaływania? Uziemienie, ekranowanie elektromagnetyczne w tym klatka Faradaya, temperatury bliskie zera absolutnego, różne materiały (dia-, para-, ferro-, antyferromagnetyki) a mimo to kule zawsze zbliżają się do siebie i stała grawitacyjna jest stała w granicach błędu pomiarowego coraz mniejszego wraz z rozwojem coraz dokładniejszych technik pomiarowych.
Bezmyślnym powtarzaniem kłamstw rzeczywistości nie zmienisz, dociera popierdółko
? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie ma żadnych empirycznych potwierdzeń urojenia, że "ciała/masy się przyciągają".
To dlaczego wraz ze wzrostem wysokości spada ciężar obiektów?
-
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
Czy „grawitacja” ( wedle waszych urojeń) polega na „spadaniu ciał”?
Tak. Jest to przejaw grawitacji.
Obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy.
Proste błędy logiczne w myśleniu.Czy "przejaw" (rzeczy) jest tym samym co istota rzeczy?
Istota rzeczy- jest to samo sedno rzeczy, czyli to o co (w rzeczy) chodzi.
Przejaw (rzeczy) jest to skutek (rzeczy).Istotą teorii "grawitacji " nie jest to, że ciała spadają. Tego, że spadają na ziemię nie da się negować, to fakt empiryczny bardzo dobrze potwierdzony.
Lecz istotą teorii "grawitacji" jest teza o "istnieniu siły grawitacji, której źródłem jest masa".
Istnienie tzw. "(słabego) oddziaływania grawitacyjnego".Na istnienie tego oddziaływania nie ma żadnych empirycznych dowodów/potwierdzeń.
Doświadczenie Cavendisha i późniejsze modyfikacje tego doświadczenia to kpina z rozumu.
Tak naprawdę to "grawitacji" nie da się empirycznie potwierdzić w małej skali. Właśnie z uwagi na (hipo)tezę wyjściowa, czyli to że "jest to oddziaływanie słabe".
W mikroskali (ziemskie warunki, tu na ziemi) wszelkie inne oddziaływania, cały ten szum innych oddziaływań jest o wiele rzędów wartości większy, niż domniemane (urojone) oddziaływanie "grawitacyjne".
Stąd: doświadczenie Cavendisha to sztuczka szarlatana, który wmówił, że "to efekt grawitacji".
Daliście się nabrać magowi-szarlatanowi. Czy nie pisałem wam już wielokrotnie, że wszelkie "kule" to co do zasady rekwizyty wróżek i magów?
A o tym, że magowie i wróżki to kłamcy to już chyba wiecie, nieprawdaż?
Kłamcy i zwodziciele, nawet wtedy gdy posługują się "liczbami i wzorami"!
[Newton- też był szarlatanem, magiem][Wiem, że do kościołów nie chodzicie. Ale gdybyście kiedyś niechcący i przypadkowo trafili, to obserwujcie np. "ruchy żyrandola", jeśli taki jest w kościele. W starym kościele zazwyczaj taki jest. Analogiczne do tych, które ja opisałem. Z całą pewnością takie wystąpią, chyba że żyrandol jest zawieszony na sztywnym pręcie, co raczej się nie zdarza].
"Grawitację" można by hipotetycznie potwierdzać jedynie w makroskali, czyli w skali ko(s)micznej.
Problem w tym, że żadnego kosmosu nie ma, a opowieści ko(s)miczne to zmyślenia i kłamstwa. -
@Maciej po co to kretynie napisałeś? Chyba tylko dlatego że jesteś kretynem.
Masy się nie przyciągają kretynie.
Cały twój zboczony komentarz jest bez sensu i nie na temat. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na istnienie tego oddziaływania nie ma żadnych empirycznych dowodów/potwierdzeń.
Widzę, że mój poprzedni film bardzo zachwiał Twoją wiarą, skoro nic nie odpisałeś, więc masz jeszcze jeden dowód istnienia grawitacji (druga połowa filmu):
https://youtu.be/5pi57pLC_Fk?t=66
Może tutaj dasz jakieś płaskoziemskie wyjaśnienie?

-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
No nie Macieju. Zmierzenie wagi próbki nie dałoby możliwości obliczenia stałej grawitacyjnej.
Ja nie mówiłem o "stałej grawitacyjnej" tylko o "masach ciał niebieskich", które "znacie".
Geniusz Cavendisha polegał na tym że zmierzył oddziaływania dwóch mas między sobą.
Geniusz Cavendisha polegał na mistrzostwie zwodzenia: wmówił (idiotom), że "efekt który on zaobserwował wynika z grawitacji".
Arcymistrzostwo zwodzenia, Alchemia Rozumu w działaniu.Ze zwodzeniem jest jednak tak: skutek zwodzenia zależy od dwóch- od zwodziciela i od tego, którego usiłuje się zwieść. Jeśli potencjalna ofiara ma rozum (czyli trwa przy Bogu), to nawet sam Wielki Alchemik, sam Książę Kłamstwa i Błędu, czyli Lucyfer nie osiągnie rezultatów.
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
I jakimś dziwnym sposobem obliczenia położenia ciał na niebie przy pomocy liczenia oddziaływań grawitacyjnych pokrywają się z tym co widać na nim.
"Masy" świateł na niebie wyliczyliście sobie z tego co na niebie widać, czyli z ruchów tych świateł oraz z waszych wyobrażeń nt tego co jest u góry (w niebie/poza ziemią).
A potem się dziwicie, że wam się zgadza!
Obłęd w najczystszej postaci.Przecież jeśli coś poprawnie (bez błędu arytmetycznego/obliczeniowego) wyliczysz sobie ze wzoru , np. F= GMm/r^2, to będzie się zgadzać z tym wzorem. Bo czemu miałoby się nie zgadzać?
"Wyliczenie mas" w oparciu o założenia się zgadza. Czemu miałoby się nie zgadzać?
Ale czy to wyliczenie zgadza się z rzeczywistością?
Czy zważyliście słońce?
Wzięliście próbkę słońca (uśrednioną)?
A może ziemię zważyliście?
Może wzięliście uśrednioną próbkę całej ziemi?
Dokopaliście się do "środka ziemi" (w waszych urojeniach taki istnieje)?
Czy tak tylko jakby parę km wgłąb skorupy?https://www.youtube.com/watch?v=1pjZ98p9k3c
Kadr z tego filmiku:
https://i.imgur.com/3bZBr4y.png
Przedmioty "orbitują" dokoła piłeczki tenisowej. Obejrzyjcie na filmiku, w ruchu.
Gdyby przyszedł człowiek (np. jakiś uczony biegły w "obliczeniach i teoriach") cierpiący na obłęd wielki, to nawet mógłby ze swojego urojenia ("grawitacji") i z tego co obserwuje "wyliczyć proporcje mas" tych obiektów!
I wszystko by mu się zgadzało! [Jakby nie popełnił błędu w obliczeniach].Podobnie wy: ze świateł (obrazów) na niebie "wyliczacie sobie masy tych świateł" w oparciu o wasze urojenia nt tych świateł i urojenie "grawitacji".
A potem jeszcze się dziwicie, że wam się zgadza!Obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy.
-
@jakubcjusz napisał w Mózg płaski czy krągły:
Widzę, że mój poprzedni film bardzo zachwiał Twoją wiarą, skoro nic nie odpisałeś,
Przeceniasz siłę swoich "argumentów".
Dlaczego miałbym "być zmuszonym odpowiadać na każdy twój wypierd lub wyrzyg"?@jakubcjusz napisał w Mózg płaski czy krągły:
Może tutaj dasz jakieś płaskoziemskie wyjaśnienie?
Już wyżej napisałem, a nawet wkleiłem grafikę.
https://i.imgur.com/1JNSn3D.png
Najwyraźniej w ogóle nie czytasz lub nie myślisz.
Wszelkie inne oddziaływania (elektrostatyczne, magnetyczne, termodynamiczne) pomiędzy "piramidką", a "kulą" są o wiele rzędów wartości większe, niż domniemane (urojone) "grawitacyjne".
Dotarło do zakutego łba?
Kolejny magik, który ćmi wam rozumy.
Ale tu mamy dwa magiczne rekwizyty: kulę i piramidę.Nie ma przypadków, tylko znaki.
Alchemia Rozumów w działaniu, w praktyce. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Doświadczenie Cavendisha i późniejsze modyfikacje tego doświadczenia to kpina z rozumu.
Trudno nie kpić z takiego rozumu, jak twój.
-
@RAV nie nazywaj szamba rozumem, bardzo cię proszę.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Najwyraźniej w ogóle nie czytasz lub nie myślisz.
Masz rację. Nie czytam. Twoje monologi są nudne, pozbawione sensu, za to pełne agresji słownej i straszenia (bo tylko to Ci zostało) - więc szkoda mi czasu, żeby je czytać w całości. Od czasu do czasu spojrzę na jakieś losowe zdanie w Twoim bełkocie i coś odpiszę, licząc, że będę mógł się z Twojej wypowiedzi pośmiać.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Dlaczego miałbym "być zmuszonym odpowiadać na każdy twój wypierd lub wyrzyg"?
Ależ nie musisz. Twoja agresja słowna jest i tak wystarczającym dowodem, że jednak filmiki, które wstawiłem mocno Cię zabolały. Dobrze.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Już wyżej napisałem, a nawet wkleiłem grafikę.
https://i.imgur.com/1JNSn3D.pngDużo tekstu, zero obliczeń. Cały ten przydługi monolog sprowadza się do "wydaje mi się, że to tak nie działa". Ergo - kolejny bełkot.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ale tu mamy dwa magiczne rekwizyty: kulę i piramidę.
Szkoda, że skupiłeś się na kształtach a nie na meritum. Ale dam Ci jeszcze szansę. Nawiązują do tego śmiesznego zdjęcia, które wkleiłeś oblicz jakie prądy powietrza występują między piramidą i kulą i w jaki sposób wpływa to na wynik pomiaru.
-
@jakubcjusz napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ależ nie musisz. Twoja agresja słowna jest i tak wystarczającym dowodem, że jednak filmiki, które wstawiłem mocno Cię zabolały. Dobrze.
Tkwisz w urojeniach.
Nie tylko o "kuli ziemskiej, kosmosie, grawitacji".
Ale także i na temat mojej osoby.Obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy. Nędza rozumu.