Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501107
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Tomasz Middle
      Tomasz Middle @RAV ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

      @RAV 😁 procesja bąka...

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Fizyk od czapy
        Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Jaki masz dowód na to, że "słońce schodzi pod horyzont"?
        "Schodzi" bo...?
        Bo...tak sobie dopowiadasz?

        Ekstrapolacja. Plus można czasem zaobserwować cienie padające w górę (np. gór na chmury, albo chmur na inne chmury).

        Plus znamy kształt Ziemi też z innych źródeł (geodezja), wiemy gdzie i kiedy Słońce świeci, więc łatwo wywnioskować jak to się ma do innych kierunków.

        Plus są i sposoby na obserwację Słońca jak jest pod horyzontem, np. przy pomocy neutrin.

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Tego typu efekt nad płaską powierzchnią można osiągnąć na dowolnie wiele sposobów: wystarczy tylko odpowiednie urządzenie optyczne (np. niebo)

        Model albo GTFO.

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        To, że wszystko co jest wokół mnie (w przestrzeni trójwymiarowej, w której jestem) mogę sobie projektować na sferę o dowolnym promieniu R, w którym ja jako obserwator jestem środkiem takiej sfery, to nie oznacza, że "to co jest wokół mnie jest sferą".

        Przecież nie mówię, że "to co jest wokół mnie, jest sferą".
        Mówię tylko o tym, że gwiazdy można zmapować na sferę niebieską. I że tak zmapowane gwiazdy mają na tej sferze stałe odległości kątowe (no, pomijając ruch własny) - w każdym momencie, z każdej lokalizacji. Każdy obserwator w danym momencie widzi jakąś połowę sfery niebieskiej.

        To plus pozostałe dwa fakty wystarczy już, by pokazać, że powierzchnia Ziemi musi być sferyczna.

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Zakładasz, ze punkt (gwiazda) ma stałe i konkretne położenie w przestrzeni

        Nic takiego nie zakładam. Interesuje mnie tylko kierunek w którym widać gwiazdę. Mapa takich kierunków tworzy sferę i dla każdej lokalizacji na Ziemi jest to taka sama sfera (a konkretniej: części wspólne półsfer widocznych z różnych lokalizacji są zawsze identyczne).

        M Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
        • M
          Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Jaki masz dowód na to, że "słońce schodzi pod horyzont"?
          "Schodzi" bo...?
          Bo...tak sobie dopowiadasz?

          Ekstrapolacja.

          Czyli nic.
          Czyli nie dowód. Tylko dopowiedzenie sobie, z ...wyobraźni.

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Plus można czasem zaobserwować cienie padające w górę (np. gór na chmury, albo chmur na inne chmury)

          Niczego takiego zaobserwować nie można. Ponownie: nie rozumiecie tego na co patrzycie.
          Ponadto: promień światła zagina się w górę.
          I tyle.

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Plus znamy kształt Ziemi też z innych źródeł (geodezja),

          Nieprawda.
          Nie ma żadnych "geodezyjnych" ustaleń w kwestii kształtu ziemi. Geodeci mają zatruwane rozumy, że "jest kulą". Ot i całe "znanie kształtu ziemi z geodezji".
          Przy czym "jest kulą" jest wywiedzione ze ... świateł nieba, czyli z błędu myślenia, z nędzy w rozumie.
          [Patrz S=Z+N.. itd, jw]

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Plus są i sposoby na obserwację Słońca jak jest pod horyzontem, np. przy pomocy neutrin.

          Co Ty nie powiesz?
          Nie ma żadnych "cząstek elementarnych" tym bardziej "neutrin".
          Jest tylko kolejne urojenie [wynikłe z błędu atomizmu].

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Mówię tylko o tym, że gwiazdy można zmapować na sferę niebieską.

          Nie można. Ponieważ gwiazdy właśnie nią mają "stałej pozycji na sferze niebieskiej". [Oczywiście chodzi o pozycję w danej chwili czasu t, "wspólną na sferze niebieskiej dla wszystkich obserwatorów z ziemi w chwili t". Takiej nie ma. Bo oczywiście nie chodzi mi o to, że gwiazdy zmieniają w czasie położenie względem danego obserwatora, z danego punktu ziemi]

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          I że tak zmapowane gwiazdy mają na tej sferze stałe odległości kątowe (no, pomijając ruch własny) - w każdym momencie, z każdej lokalizacji. Każdy obserwator w danym momencie widzi jakąś połowę sfery niebieskiej.

          To, że "istnieje taka sfera (na której gwiazdy mają konkretne, wspólne "- to właśnie jest Twoim błędem, Twoim urojeniem.
          A priori zakładasz, że "istnieje".

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Zakładasz, ze punkt (gwiazda) ma stałe i konkretne położenie w przestrzeni

          Nic takiego nie zakładam.

          Wręcz przeciwnie. To właśnie zakładasz.

          Bo:
          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Mówię tylko o tym, że gwiazdy można zmapować na sferę niebieską.

          To jest właśnie to założenie.

          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Mapa takich kierunków tworzy sferę i dla każdej lokalizacji na Ziemi jest to taka sama sfera (a konkretniej: części wspólne półsfer widocznych z różnych lokalizacji są zawsze identyczne).

          To jest Twoje założenie, Twoje urojenie, Twój błąd.
          Właśnie tak nie jest.

          Jeszcze raz Twoje błędy (błędne wyobrażenia na temat nieba- przyjmowane a priori):

          1. Gwiazdy na pewno mają konkretne położenie w przestrzeni.
          2. Gwiazdy dają się jednoznacznie "zmapować" na sferę niebieską. Taka mapa jest jednoznaczna i wspólna dla wszystkich obserwator na ziemi.
          3. Gwiazdy (lub kierunki do gwiazd) dają się striangulować. Jeżeli widzę gwiazdę w kierunku k, to ona na pewno jest położona w kierunku k.

          Jeszcze raz:
          Pokazywałem ten film.
          https://www.youtube.com/watch?v=bol8vZ7pcu8
          Najwyraźniej nigdy ze zrozumieniem go nie obejrzałeś.

          Polecam obejrzeć ze zrozumieniem.

          Niebo jest urządzeniem optycznym. Zachodzi co najmniej tyle:
          To, że widzę gwiazdę w kierunku k, to nie znaczy, że "gwiazda na pewno jest w kierunku k".

          W tym filmie, który polecam obejrzeć ze zrozumieniem jest pokazane co dzieje się, gdy przyjmiemy błędne założenie o prostej optyce, a nie uwzględniamy efektu optycznego (bo np. w ogóle o nim nie pomyślimy, nie pomyślimy że w ogóle może istnieć efekt optyczny, że optyka nie jest prosta).
          [Dzieje się to: potrzeba wykrzywić powierzchnię, by "striangulować" (wedle kolejnego błędnego założenia, że "
          musi się striangulować"].

          Ale w tym filmie źródło światła jest konkretne, ma konkretną lokalizację w przestrzeni (lampa w konkretnym punkcie nad płaskim stołem). Zatem: dałoby się to źródło striangulować gdyby: 1. w ogóle się pomyślało o tym, że istnieją efekty optyczne, że optyka nie jest prosta 2. gdyby się znało własności optyczne (tego co nad powierzchnią).

          Tymczasem możliwa jest również i inna sytuacja, nie taka jak w tym filmie, ale taka, że w ogóle nie ma żadnego konkretnie zlokalizowanego, jednego, wspólnego (np. dla jednej gwiazdy) źródła światła w przestrzeni, czyli, że gwiazda nigdzie nie jest położona (nawet tylko jako obraz), czyli że w ogóle nie da się triangulować i umiejscawiać np. "świateł gwiazd".

          Optyka daje takie możliwości.
          I najpewniej tak właśnie jest z niebem.

          Czyli tak:
          Gwiazdy nigdzie nie są położone. Mówienie o "położeniu gwiazd" nie ma sensu, bo takiego położenia w ogóle nie ma. Jest tylko lokalny (dla danego obserwatora, z danego punktu ziemi) kierunek "na gwiazdę" (do gwiazdy)

          Optyka daje różne możliwości.
          Lecz wy (kulochciejcy) w ciasnocie swych rozumów, w przerażającej nędzy umysłowej przyjmujecie sobie proste wyobrażenie nieba i jeszcze upieracie się (jako głupcy, głupiec zawsze jest uparty), że "tak jest, inaczej być nie może".

          Nigdy nawet w ogóle nie przyszło wam do głowy by mogło być tak, że:
          Nieprawdą jest, że jeśli widzę gwiazdę w kierunku k, to ona jest w kierunku k
          Gwiazda nigdzie nie ma lokalizacji, bo i tak może być i takie możliwości daje optyka
          Niebo jest urządzeniem optycznym.
          O tym w ogóle nigdy nie pomyśleliście (ani wy, ani wasi "mędrcy": Arystoteles, Eratostenes, Kopernik, Newton, Keppler, Galileusz... Einstein, Hawking, Michio Kaku...itd, czyli nędzarze umysłowi. [Bo popełniający proste błędy logiczne]

          Bo to jest nędza rozumu.
          To co wy nazywacie "wielkim osiągnięciem ludzkości" ("kulę ziemską + kosmos"- wedle waszych wyobrażeń).
          To jest błąd i nędza ciągnąca się za ludzkością od kilku tysięcy lat.
          Obłęd wielki, kosmiczno-liczbowy.

          Jeśli wy jesteście już tak chorzy, że niezdolni do innego myślenia, to Bóg wyleczy was z obłędu.
          Gwiazdy spadną wam na głowy, jak zapowiedziano.

          M N Fizyk od czapy Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Tomasz Middle
            Tomasz Middle @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Ekstrapolacja.

            Coś jak tu, od 11:20?
            https://youtu.be/2mbfkB7udg4?si=jawnHwKQfZVQboNE

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Poproszę o jedną "rażącą sprzeczność" z założeniem, że "ziemia jest płaska".
              Pokaż mi jedną, choćby jedną!

              Twoja płaska ziemia ma kopułę która doskonale sie ukrywa, kopułę której istnienie postulujesz a nie przedstawiłeś dowodu.

              "Doskonale się ukrywa", więc istnieje TV "satelitarna", która wykorzystuje właśnie odbicie od kopuły. Lub istnieją inne odbicia od kopuły (które dla durniów takich jak Ty są nazywane "odbiciami od jonosfery").
              TV "satelitarna" działa tak: sygnał jest wysyłany z ziemi, odbija się od sklepienia nieba i dochodzi "z nieba" do obserwatorów na ziemi. Odbicie od kopuły umożliwia daleką transmisję. [Gdyby nie było odbicia transmisja taka nie byłaby możliwa, nawet na płaskiej ziemi. Oczywistość bo: 1. promień zagina się ku górze 2. nisko nad ziemią są góry, chmury, zapylenie...itd].
              Odbicie od kopuły jest wykorzystywane także do osiągania "efektu satelitów" w tym "satelitów szpiegowskich".

              Durnia (np. pana profesora) można jednak oszukiwać i mamić. "Wysłaliśmy łazika na marsa". Pan profesor bada i stwierdza " sygnał od łazika dochodzi z marsa!". I przekonajcie teraz pana profesora do tego, że jest durniem, że z niego zakpiono. Że sygnał wysłano z ziemi i odbił się od sklepienia i "dochodzi z nieba, z kierunku marsa".

              To po pierwsze odnośnie: "kopuła nie da się wykrywać".

              Ale po drugie i to jest nawet ważniejsze: otóż to właśnie jest niedorzeczność myślenia. Czyli twierdzenie, że "istnienie lub nie istnienie kopuły to rażąca sprzeczność z płaską ziemią".
              Kompletna niedorzeczność
              Kopuła (lub jej brak) nie ma bowiem nic do kształtu ziemi.
              Równie dobrze może istnieć nad płaską, nad półsferyczną, czy nawet nad sferyczną ziemią (wokół sfery też mogłaby być kopuła).

              To żadna sprzeczność. Ale to niedorzeczność w Twojej głowie. Bowiem kopuła niczego w kształcie powierzchni (nad która by była lub nie) nie determinuje. Bo mogłaby być nad wieloma różnymi powierzchniami

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Grawitacja. Dwa piony oddalone od siebie nie są równoległe

              Nieprawda.
              Nic takiego nie ma miejsca.

              Tu jednak mówisz do rzeczy. Gdyby tak było- to byłaby to sprzeczność.

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Trójkąty na Ziemi maja ponad 180°

              Nieprawda. Nie ma czegoś takiego.
              Ponadto: wykazanie "nadmiaru kąta" jest praktycznie niemożliwe nawet metodami geodezyjnymi.

              Tu jednak mówisz do rzeczy: gdyby tak było- byłaby to sprzeczność z płaską ziemią.

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Słońce i księżyc nie zachowują się zgodnie z perspektywą.

              O co chodzi w tym zdaniu?

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Z jaką dokładnością jesteś wstanie zmierzyć długość tego promienia by twierdzić "na pewno nie ma 6000km może ma wiecej"?

              To już gdzieś tutaj rozważałem. Na przykładach dalekich obserwacji.

              Oczywiście: płaskości ziemi nie można empirycznie udowodnić.
              Wiele razy to już powtarzałem.

              [Udowodnienie płaskości wymagałoby dowolnie wielkiej precyzji obserwacji empirycznych. A to niemożliwe. Wszelkie obserwacje mają skończoną dokładność => zawsze można powiedzieć "nawet jeśli udowodniłeś że ziemia nie może być kulą o promieniu mniejszym, niż R, to wciąż nie udowodniłeś tego, że nie może być kulą o promieniu większym niż R"

              Idealnej płaskości nie można więc udowodnić empirycznie.
              Ale postulować (w idealizacji matematycznej)- można. Jeżeli nie okazano faktów, które płaskość wykluczają.
              A takich na razie nie zaobserwowano.

              Natomiast "ziemia kula o promieniu ok. 6371-6378 km lub ziemia jakoś do takiej kuli zbliżona (geoida itp)" jest wykluczona. Obserwacje powierzchni ziemi jasno przeczą takiej ziemi.

              ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Plus można czasem zaobserwować cienie padające w górę (np. gór na chmury, albo chmur na inne chmury)

                Niczego takiego zaobserwować nie można.

                Oj, Maciuś, już mi zaczyna brakować określeń na stopień debilizmu i zakłamania jaki osiągnąłeś tym kłamstwem. Ja rozumiem, że uważasz za niemożliwe by ktoś wpadł na pomysł obserwowania wschodów i/lub zachodów słońca przez aparat/kamerę pod kątem tego jak chmury rzucają cienie przez niskie czy wręcz jeszcze/już schowane pod horyzotem słońce, bo masz wszystkich za tak głupich jak sam jesteś 😂 .
                Ale tym kłamstwem udowadniasz, że jesteś najgłupszym płaskoziemcem, jaki błądzi po tej planecie - pamiętasz?: nawet inni płaskoziemcy cię banowali za tak oczywiste kłamstwa 😂 .
                Poważnie, spróbuj się ogarnąć... eee tam, żartuję, nie trudź się, liczę na standardową porcję kłamstw i głupoty od ciebie w odpowiedzi na te linki 😂 :
                https://epod.usra.edu/blog/2018/07/cloud-shadow-projection.html
                https://earthsky.org/todays-image/cloud-shadow-las-vegas-oct-2018/
                https://www.youtube.com/watch?v=ieBgsA5CX8o&t=922s

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • Fizyk od czapy
                  Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Nie ma żadnych "geodezyjnych" ustaleń w kwestii kształtu ziemi. Geodeci mają zatruwane rozumy, że "jest kulą". Ot i całe "znanie kształtu ziemi z geodezji".
                  Przy czym "jest kulą" jest wywiedzione ze ... świateł nieba, czyli z błędu myślenia, z nędzy w rozumie.

                  Tak, to, że geodetom sumy kątów w dużych trójkątach wychodzą ponad 180°, i że ten nadmiar jest znacząco większy niż niepewność pomiarowa, to też ze świateł nieba pewnie. I z nieznanej optyki powierzchni Ziemi 🤦‍♂️

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Nie ma żadnych "cząstek elementarnych" tym bardziej "neutrin".
                  Jest tylko kolejne urojenie [wynikłe z błędu atomizmu].

                  O, istnieniu atomów też zaprzeczasz? Tego jeszcze nie grali (albo przegapiłem, albo zapomniałem).

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Jeszcze raz Twoje błędy (błędne wyobrażenia na temat nieba- przyjmowane a priori):

                  Gwiazdy na pewno mają konkretne położenie w przestrzeni.
                  Gwiazdy dają się jednoznacznie "zmapować" na sferę niebieską. Taka mapa jest jednoznaczna i wspólna dla wszystkich obserwator na ziemi.
                  Gwiazdy (lub kierunki do gwiazd) dają się striangulować. Jeżeli widzę gwiazdę w kierunku k, to ona na pewno jest położona w kierunku k.

                  Punkty 1 i 3 nie są mi do niczego potrzebne. Są całkowicie prawdziwe, ale nie trzeba ich zakładać, by dowieść kulistości Ziemi.

                  A punkt 2 to fakt empiryczny, nie założenie.

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Plus można czasem zaobserwować cienie padające w górę (np. gór na chmury, albo chmur na inne chmury)

                    Niczego takiego zaobserwować nie można.

                    Oj, Maciuś, już mi zaczyna brakować określeń na stopień debilizmu i zakłamania jaki osiągnąłeś tym kłamstwem. Ja rozumiem, że uważasz za niemożliwe by ktoś wpadł na pomysł obserwowania wschodów i/lub zachodów słońca przez aparat/kamerę pod kątem tego jak chmury rzucają cienie przez niskie czy wręcz jeszcze/już schowane pod horyzotem słońce, bo masz wszystkich za tak głupich jak sam jesteś 😂 .
                    Ale tym kłamstwem udowadniasz, że jesteś najgłupszym płaskoziemcem, jaki błądzi po tej planecie - pamiętasz?: nawet inni płaskoziemcy cię banowali za tak oczywiste kłamstwa 😂 .
                    Poważnie, spróbuj się ogarnąć... eee tam, żartuję, nie trudź się, liczę na standardową porcję kłamstw i głupoty od ciebie w odpowiedzi na te linki 😂 :
                    https://epod.usra.edu/blog/2018/07/cloud-shadow-projection.html
                    https://earthsky.org/todays-image/cloud-shadow-las-vegas-oct-2018/
                    https://www.youtube.com/watch?v=ieBgsA5CX8o&t=922s

                    Jesteś idiotą jeśli twierdzisz, że "z tych ujęć wynika, że cień jest rzucany od dołu".
                    Już to Ci matole tłumaczyłem na przykładach.

                    M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M N
                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      https://epod.usra.edu/blog/2018/07/cloud-shadow-projection.html
                      https://earthsky.org/todays-image/cloud-shadow-las-vegas-oct-2018/
                      https://www.youtube.com/watch?v=ieBgsA5CX8o&t=922s

                      Jesteś idiotą jeśli twierdzisz, że "z tych ujęć wynika, że cień jest rzucany od dołu".
                      Już to Ci matole tłumaczyłem na przykładach.

                      A ja ci udowodniłem, również na przykładach, że nie masz nic co zaoferowania oprócz głupoty i kłamstw 😂 . W celach rozrywkowych małe przypomnienie:
                      https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
                      Na przykładzie pierwszego zdjęcia na stronie: gdyby było tak, jak okłamujesz samego siebie, że chmury są poniżej wierzchołka góry, a cień jest rzucany z góry na nie, to powinno być widać dwa króciutkie cienie bocznych wierzchołków, bo wystarczy choćby trochę powiększyć to zdjęcie, żeby zauważyć prześwit pomiędzy nimi a cieniem. A w prześwicie oświetlone słoneczkiem chmury. Chmury nisko nad wierzchołkiem. Nawet dziecko to rozumie bez problemu. Ty też, ale musisz rżnąć największego idiotę pod słońcem. Skoro tak kochasz swoją głupotę i zakłamanie, to ok 😂
                      Ale w jaki sposób się okłamiesz w przypadku 4 i 5go zdjęcia, co 😂 ?
                      Pełna, równa pokrywa chmur przed, nad i za górą, cały wierzchołek super wyraźnie widoczny a cień zaczyna się w znacznej odległości od wierzchołka, a przecież te 2 szczegóły są niemożliwe jeśli chmury są poniżej wierzchołka. Zapodasz jakiś nowy stek kłamstw czy wyrzygasz swojego standardowego suchara 😂 ?

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • ZJ
                        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Natomiast "ziemia kula o promieniu ok. 6371-6378 km lub ziemia jakoś do takiej kuli zbliżona (geoida itp)" jest wykluczona. Obserwacje powierzchni ziemi jasno przeczą takiej ziemi.

                        Nie, nie jest. Nie wiesz jaki ma promień Ziemia, co przyznałeś wczesniej. Obserwacje potwierdzają kulistą Ziemię, ale ty nie jesteś zdolny tego pojąć. Patrzysz a nie widzisz.

                        Twoje poprzednie teksty (bo nie argumenty) o kopule już omówiłem. Powtarzając się nie wnosisz nic nowego, a to nadal są bzdury. Które mówiąc twoim językiem "Szatan zdefekował, a ty to radośnie połknąłeś" i teraz tym plujesz gdzie popadnie.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Tak, to, że geodetom sumy kątów w dużych trójkątach wychodzą ponad 180°,

                          Co Ty nie powiesz?

                          Nawet w trójkącie o boku 100 km wykazanie hipotetycznego nadmiaru kąta i to metodami geodezyjnymi jest praktycznie niemożliwe.

                          Nie ma żadnych dowodów na "nadmiar kąta".
                          Natomiast takie obserwacje jak ta:https://rumble.com/v2dncfk-world-record-photo-2600-miles-hawaii-seen-from-nevada.html

                          Jasno pokazują, że kierunki w realnym świecie nie zgadzają się z kierunkami wynikającymi z globusa.
                          [Jasno pokazują też nieistnienie "krzywizny powierzchni zgodnej z krzywizną kuli ziemskiej"]

                          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          O, istnieniu atomów też zaprzeczasz? Tego jeszcze nie grali (albo przegapiłem, albo zapomniałem).

                          To oczywistość, że "atomy" nie istnieją.

                          Ściślej: "atom" nie istnieje realnie (aktualnie), istnieje jedynie wirtualnie.

                          "Atomizm" to kolejna szalona idea (i także pochodząca od tych durnych, starożytnych pogańskich Greków)

                          @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Gwiazdy na pewno mają konkretne położenie w przestrzeni.
                          Gwiazdy dają się jednoznacznie "zmapować" na sferę niebieską. Taka mapa jest jednoznaczna i wspólna dla wszystkich obserwator na ziemi.
                          Gwiazdy (lub kierunki do gwiazd) dają się striangulować. Jeżeli widzę gwiazdę w kierunku k, to ona na pewno jest położona w kierunku k.

                          Punkty 1 i 3 nie są mi do niczego potrzebne. Są całkowicie prawdziwe,

                          Udowodnij, że "gwiazdy leżą tam gdzie twierdzisz" lub, że "w ogóle gdzieś leżą".
                          Skoro to "całkowicie prawdziwe" to udowodnij.

                          ale nie trzeba ich zakładać, by dowieść kulistości Ziemi.

                          Ze świateł nieznanego nieba w ogóle nie można dowieść kształtu ziemi.
                          ["S=Z+N" I znasz tylko S...itd. Nie będę się powtarzał]
                          Przykra jest rozmowa z kimś kto popełnia elementarne błędy logiczne.

                          A punkt 2 to fakt empiryczny, nie założenie.

                          Co Ty nie powiesz?

                          Nie odróżniasz założenia od faktów.

                          "Zmapowałeś" bo przyjąłeś sobie założenia:

                          1. Gwiazda G w ogóle gdzieś jest (konkretnie położona- jako "żródło obrazu gwiazdy")
                          2. " gwiazda G jest w tym kierunku w którym ją widać z ziemi"
                          3. Zbierając "do kupy" dane o kierunkach (dla różnych obserwatorów ziemi) "straingulujemy kierunek do gwiazdy", bo "przecież musi się dać striangulować".

                          "Da się zmapować" w tym sensie: wychodząc z ww założeń da się stworzyć (jakąś/taką) mapę.

                          Ale prawdziwie nie da się zmapować. Bo ww założenia są fałszywe.
                          Inaczej: stworzona przez was mapa nieba nie pokrywa się z rzeczywistością. Właśnie dlatego, że niebo jest inne, niż według waszych wyobrażeń, jest urządzeniem optycznym.

                          Faktem jest to:

                          1. W chwili czasu t obserwator w Warszawie obserwuje gwiazdę G w kierunku k1;
                          2. W tej samej chwili t obserwator Bagdadzie obserwuje gwiazdę G w kierunku k2
                            ....
                            itd
                            ...
                            N. w tym samym czasie t obserwator w mieście X obserwuje gwiazdę G w kierunku kn

                          I tyle, to są fakty.

                          By stworzyć z tego "mapę nieba" (jak wy sobie tworzycie) to potrzeba mnóstwa przyjmowanych a priori założeń (jakichś).

                          Wy przyjmujecie np. takie:

                          1. Jeśli obserwator widzi gwiazdę w kierunku k, to gwiazda jest w kierunku k
                            A niby dlaczego? A co jeżeli to nieprawda
                          2. Obraz gwiazdy powstaje w ten sposób, że z punktu gwiazdy wychodzą promienie światła i dochodzą do ww obserwatorów.
                            A niby dlaczego? A co jeżeli nie? Co jeśli obraz gwiazdy powstaje inaczej?
                          3. Kierunki do gwiazdy "muszą się nam striangulować w jeden wspólny i 'prawdziwy' kierunek do gwiazdy G"
                            A niby dlaczego? A co jeżeli nie? Co jeśli obrazy gwiazd nie triangulują się ("z definicji")? (co w optyce jest możliwe)
                            Co wtedy?

                          Niestety nie potrafisz myśleć.

                          Popełniasz proste i rażące błędy w myśleniu.
                          Błędy logiczne.

                          Nie ma bowiem błędu prostszego niż niezauważanie przyjmowanych przez siebie niezweryfikowanych założeń (własnego myślenia), nieodróżnianie tych założeń od faktów.

                          Nieodróżnianie własnego domysłu i własnej wyobraźni od faktów to straszliwy błąd rozumu.

                          M N Fizyk od czapy G 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                            @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            A ja ci udowodniłem, również na przykładach, że nie masz nic co zaoferowania oprócz głupoty i kłamstw . W celach rozrywkowych małe przypomnienie:
                            https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html

                            Jesteś idiotą.
                            (Bo uważasz, że te zdjęcia, tego typu zdjęcia "udowadniają że cień jest rzucany od dołu". )

                            Nie moja to wina, żeś imbecyl.

                            [Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.]

                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M N
                              M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                              @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              To oczywistość, że "atomy" nie istnieją.
                              Ściślej: "atom" nie istnieje realnie (aktualnie), istnieje jedynie wirtualnie.

                              Wirtualnie to istnieje twój mózg, Maciuś. Jeśli doznałeś kolejnego resetu po linku ze zdjęciami cienia rzucanego od dołu przez Mt. Rainier na chmury to pozwól, że "miłosiernie" poprawię tym:
                              https://www.youtube.com/watch?v=eYVNZgnQ8gE
                              i prostym pytaniem: a co się dzieje z wodą, kiedy zanurzysz w niej dwie elektrody pod napięciem? 😂

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M N
                                M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                [Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.

                                https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
                                Na tych zdjęciach, szczególnie 1, 4 i 5 tym wyraźnie widać, że chmury są NAD wierzchołkiem góry. To, zakłamany debilu, jest twój problem który powinieneś chociaż spróbować 😂 (jasne jak oświetlone od dołu chmury, że tego nie zrobisz) przestać wypierać i wytłumaczyć. Co, jak wiemy, nigdy nie nastąpi 😂 .

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Fizyk od czapy
                                  Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

                                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                  "Zmapowałeś" bo przyjąłeś sobie założenia:

                                  Gwiazda G w ogóle gdzieś jest (konkretnie położona- jako "żródło obrazu gwiazdy")
                                  " gwiazda G jest w tym kierunku w którym ją widać z ziemi"
                                  Zbierając "do kupy" dane o kierunkach (dla różnych obserwatorów ziemi) "straingulujemy kierunek do gwiazdy", bo "przecież musi się dać striangulować".

                                  Nic podobnego.

                                  Mapujemy tak:

                                  Obserwujemy sobie jak niebo się obraca w ciągu nocy i wyznaczamy punkt, dookoła którego wszystko krąży (biegun niebieski). Przypisujemy mu deklinację +90° (na północnej półkuli).

                                  Dalej, bierzemy jakąś gwiazdę i mierzymy jej odległość kątową od bieguna. Odejmujemy tę odległość od 90° i to definiujemy jako deklinację gwiazdy. Istotne: ten kąt się nie zmienia, przynajmniej dopóki gwiazda nie jest nisko nad horyzontem - niezależnie od lokalizacji obserwatora i czasu - dlatego to jest dobra, uniwersalna współrzędna.

                                  Teraz druga współrzędna. Wybieramy sobie jakąś gwiazdę albo inny punkt (tradycyjnie: punkt Barana) i definiujemy drugą współrzędną tego punktu jako 0. Współrzędne innych gwiazd możemy zdefiniować np. jako czas, który mija od górowania naszego punktu 0 do górowania danej gwiazdy, albo jakąś liczbę proporcjonalną do tego czasu. Tę współrzędną nazwiemy "rektascensją" (tradycyjnie rozumiana rektascensja to ten czas pomnożony przez 24/23.93447). I znowu: tak zdefiniowana współrzędna również nie zależy od lokalizacji obserwatora ani czasu.

                                  Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy? Nie. Wszystko opiera się o kąty i czasy obserwowane z Ziemi, nic więcej. Gwiazdy mogą sobie być hologramami albo różowymi jednorożcami w hiperprzestrzeni, albo rozżarzonymi prętami sterczącymi z kopuły - nieistotne. Obserwowane kąty pozostają te same. I można w ten sposób zmapować całe niebo i otrzymać jego sferyczną mapę, bardzo ładnie odpowiadającą obserwacjom.

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    [Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.

                                    https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
                                    Na tych zdjęciach, szczególnie 1, 4 i 5 tym wyraźnie widać, że chmury są NAD wierzchołkiem góry. To, zakłamany debilu, jest twój problem który powinieneś chociaż spróbować 😂 (jasne jak oświetlone od dołu chmury, że tego nie zrobisz) przestać wypierać i wytłumaczyć. Co, jak wiemy, nigdy nie nastąpi 😂 .

                                    Jesteś idiotą.

                                    https://i.imgur.com/ICPO31e.jpg

                                    Tak wyglądają chmury, gdy oko jest po tej samej stronie chmur co źródło światła. Już to tłumaczyłem.

                                    Jesteś po prostu imbecylem. Nie rozumiesz najprostszych rzeczy:
                                    Kwestii oświetlenia (ww).
                                    Kwestii perspektywy.

                                    We wszystkich tych zdjęciach, które pokazujesz cień góry jest rzucany na chmury od góry.
                                    Co poznaje się po oświetleniu chmur.
                                    Inne poznanie przy tego typu ujęciach jest w zasadzie niemożliwe: bo perspektywa i nie znamy wysokości chmur bliższych i dalszych (od oka) względem góry.
                                    Z położenia kątowego na tego typu zdjęciu (obrazie) nie wynika w sposób jednoznaczny położenie w pionie (wyżej/niżej)

                                    M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M N
                                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                      We wszystkich tych zdjęciach, które pokazujesz cień góry jest rzucany na chmury od góry.

                                      , której to góry szczyt jest wyraźnie widoczny:
                                      https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
                                      Maciuś, po prostu nie mogę uwierzyć, że jesteś aż tak zakłamany i głupi, żeby udawać, że nie widzisz, że na zdjęciach 1, 4, 5, 8 i 9 WYRAŹNIE widać cały wierzchołek góry, że na zdjęciach 1 i 8 pokrywa chmur jest nisko nad wierzchołkiem, bo cień zaczyna się zaraz przy wierzchołku ale jednocześnie na tyle wysoko, że widać prześwit pomiędzy bocznymi szczytami a w prześwicie chmury. Natomiast na zdjęciach 4, 5 i 9 pokrywa chmur jest sporo wyżej bo cień super wyraźnego szczytu zaczyna się w sporej odległości od niego.
                                      Maciuś, to jest biologicznie niemożliwe, żebyś był aż tak głupi 😂 .
                                      Nie ma innego wyjścia: świadomie sam sobie kłamiesz w żywe oczy 😂 .
                                      Co jest tym bardziej oczywiste, kiedy twojemu zdjęciu
                                      https://i.imgur.com/ICPO31e.jpg
                                      przywróci się prawidłową orientację 😂 .
                                      Proste pytanie, zakłamana gnido: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu?? Dzięki za pokazanie własnego zdjęcia, które udowadnia krzywiznę Ziemi 😂 .
                                      Sorry, wycofuję co napisałem wyżej. Jednak jesteś aż takim gargantuicznym zakłamanym debilem 😂 😂 .

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        "Zmapowałeś" bo przyjąłeś sobie założenia:

                                        Gwiazda G w ogóle gdzieś jest (konkretnie położona- jako "żródło obrazu gwiazdy")
                                        " gwiazda G jest w tym kierunku w którym ją widać z ziemi"
                                        Zbierając "do kupy" dane o kierunkach (dla różnych obserwatorów ziemi) "straingulujemy kierunek do gwiazdy", bo "przecież musi się dać striangulować".

                                        Nic podobnego.

                                        Mapujemy tak:

                                        Obserwujemy sobie jak niebo się obraca w ciągu nocy i wyznaczamy punkt, dookoła którego wszystko krąży (biegun niebieski). Przypisujemy mu deklinację +90° (na północnej półkuli).

                                        Dalej, bierzemy jakąś gwiazdę i mierzymy jej odległość kątową od bieguna. Odejmujemy tę odległość od 90° i to definiujemy jako deklinację gwiazdy. Istotne: ten kąt się nie zmienia, przynajmniej dopóki gwiazda nie jest nisko nad horyzontem - niezależnie od lokalizacji obserwatora i czasu - dlatego to jest dobra, uniwersalna współrzędna.

                                        Teraz druga współrzędna. Wybieramy sobie jakąś gwiazdę albo inny punkt (tradycyjnie: punkt Barana) i definiujemy drugą współrzędną tego punktu jako 0. Współrzędne innych gwiazd możemy zdefiniować np. jako czas, który mija od górowania naszego punktu 0 do górowania danej gwiazdy, albo jakąś liczbę proporcjonalną do tego czasu. Tę współrzędną nazwiemy "rektascensją" (tradycyjnie rozumiana rektascensja to ten czas pomnożony przez 24/23.93447). I znowu: tak zdefiniowana współrzędna również nie zależy od lokalizacji obserwatora ani czasu.

                                        Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy? Nie. Wszystko opiera się o kąty i czasy obserwowane z Ziemi, nic więcej. Gwiazdy mogą sobie być hologramami albo różowymi jednorożcami w hiperprzestrzeni, albo rozżarzonymi prętami sterczącymi z kopuły - nieistotne. Obserwowane kąty pozostają te same. I można w ten sposób zmapować całe niebo i otrzymać jego sferyczną mapę, bardzo ładnie odpowiadającą obserwacjom.

                                        Przykro mi, ale kompletnie nie myślisz. Nie spodziewałem się tego po Tobie.

                                        Wszystko to co opisujesz opiera się właśnie na tych założeniach, które Ci podałem.

                                        To zdumiewające, że tego nie rozumiesz.

                                        Ufiksowałeś sobie niebo w przestrzeni (jako układ odniesienia).

                                        To czy gwiazda jest materialna, czy nie- bez znaczenia.
                                        Chodzi o to: nawet obrazu gwiazdy nie możesz sobie fiksować w przestrzeni.

                                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy?

                                        Do niczego.
                                        Tylko w ogóle nie zrozumiałeś o co chodzi.

                                        To nie chodzi o "fizyczność/niefizyczność" (gwiazdy). Ale chodzi o to: a priori, tj. z założenia fiksujesz w przestrzeni (na "sferze niebieskiej") położenie gwiazd (rozumianych nawet tylko jako obrazy!)

                                        Inaczej:

                                        Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?

                                        Bo...?

                                        [Bo właśnie przyjąłeś (w swym myśleniu) te założenia, o których ja mówię]

                                        Niebo działa właśnie inaczej. Nie da się gwiazd (w tym "bieguna niebieskiego") umiejscowić w przestrzeni w jednym i stałym położeniu (względem ziemi).

                                        U was:
                                        Kierunek (od punktu ziemi- na Polaris) na Polaris ("biegun niebieski") jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi.

                                        W rzeczywistości:
                                        Kierunek na Polaris jest w przestrzeni INNY dla każdego obserwatora ziemi. Nie ma w przestrzeni "stałego kierunku na Polaris" (dla obserwatora z ziemi).

                                        Bo niebo działa tak (bo jest urządzeniem optycznym):

                                        Jeśli np. obserwator w Warszawie określi kierunek na Polaris, prowadząc w przestrzeni linię "Warszawa-Polaris" (tak jak on z Warszawy widzi tę Polaris!) przez co w przestrzeni ("całej przestrzeni" jaka istnieje) pojawi się na przykład linia w, kierunek w,

                                        to w dokładnie tej samej chwili obserwator w Bagdadzie określając (analogicznie) kierunek na Polaris "wyrysuje" w całej przestrzeni linię b, kierunek b

                                        Wedle waszego: w jest tym samym kierunkiem co b (linie są równoległe).

                                        Tymczasem jest inaczej:

                                        Kierunek w jest nierównoległy do kierunku b.

                                        Bo niebo jest urządzeniem optycznym, gwiazdy (lub ich obrazy) nie są ufiksowane w przestrzeni (jak Ty zakładasz), ale są projekcjami (dla danego obserwatora).

                                        Inaczej: natychmiastowy przeskok z Warszawy do Bagdadu (w jednej chwili) sprawia, że "niebo obraca się i odchyla" (dla obserwatora) w przestrzeni.
                                        Bo niebo jest urządzeniem optycznym. Daje projekcje.

                                        U was zaś gwiazdy są ufiksowane w przestrzeni, względem ziemi.

                                        Nic podobnego!

                                        Jeszcze inaczej: wy przypisujecie zmianę położenia gwiazd (względem horyzontu/względem punktów ziemi) tylko "kulistości" (kształtowi ziemi, odległości można pominąć, bo wiążą się/wynikają/dają się wyliczyć z domniemanej "kulistości").
                                        [W waszym urojeniu gwiazdy są na tyle daleko, że ziemskie odległości można pominąć. Gwiazdy tak gigantycznie daleko, że ziemskie odległości nie zmieniają kierunków (w przestrzeni) na daną gwiazdę]

                                        W rzeczywistości zaś jest to (ta zmiana położenia gwiazd) spowodowane: optyką nieba oraz kształtem ziemi oraz odległościami na ziemi.

                                        Zaglądając w "okular nieba" z innego miejsca ziemi- zaglądasz z innego miejsca i pod innym kątem względem tego "okularu". I takie efekty właśnie. Bo tak może działać urządzenie optyczne. Np. takie jakim jest niebo.

                                        Jest to przykre, gdy człowiek nie ogarnia elementarza logiki.

                                        Przecież jest prosta kwestia:

                                        Jeżeli S=Z+N oraz znasz tylko S, to Z i N poznać nie możesz.

                                        Jak można nie ogarniać tak prostej zależności?

                                        Ta zależność jest prawdziwa bez względu na to co sobie podstawisz za S,Z,N.

                                        Dlatego bez znajomości kształtu ziemi i bez znajomości działania (optycznego) nieba, znając tylko światła nieba (S) tak jak je widzisz z ziemi, z samych tylko tych świateł (S) nie możesz poznać ani kształtu ziemi (Z), ani działania nieba (N).

                                        Nie ogarniasz ogólnych twierdzeń logicznych.

                                        Dlatego trzeba Ci tłumaczyć "na szczegółach".
                                        Ale szczególne (szczególny przypadek) nie łamie nigdy ogólnego, ogólnej zasady (jeżeli spełnia założenia zasady ogólnej)

                                        "Kula ziemska" i "wielki próżny kosmos"- to straszliwe wypranie rozumu. Jego siła (tego wyprania) jest tak ogromna, że zmiana sposobu myślenia (dla tego komu wyprano mózg) jest bardzo bardzo trudna.

                                        "Kula ziemska" i "kosmos"- to straszna krzywda, którą uczyniono (diabeł uczynił) ludziom, ich rozumom.

                                        Tomasz Middle M N Fizyk od czapy 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • G
                                          Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          To oczywistość, że "atomy" nie istnieją.
                                          Ściślej: "atom" nie istnieje realnie (aktualnie), istnieje jedynie wirtualnie.
                                          "Atomizm" to kolejna szalona idea (i także pochodząca od tych durnych, starożytnych pogańskich Greków)

                                          No grubo Macieju. Właśnie wywaliłeś do kosza elektrotechnikę, chemię, krystalografię, fizykę jądrową i kwantową i jeden Bóg wie co jeszcze. Brawo! Ja też wierzę w czary i zabobony, a nie wierzę nauce.

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                          • M
                                            Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                            @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            o grubo Macieju. Właśnie wywaliłeś do kosza elektrotechnikę, chemię, krystalografię, fizykę jądrową i kwantową i jeden Bóg wie co jeszcze.

                                            Całą?
                                            Naprawdę?

                                            "Atomy" istnieją wirtualnie. Nie istnieją realnie (aktualnie).

                                            Wy ("atomiści") tak się o tym na przykład przekonujecie: próbujecie uchwycić coraz to mniejsze "cząstki elementarne" (rzekomo istniejące- tak naprawdę postulowane przez was, by "tłumaczyć zjawiska/fenomeny"), ale...wszystko wam się rozmywa i staje...statystyką.

                                            Bo koncepcja "atomizmu" jest fałszywa.

                                            M N G 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors