Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana

    Nowości YT
    9
    637
    94250
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

      @Maciej Ja PRDL, taki dowód na nie działanie GPSu nad płn. Atlantykiem za każdym razem obserwujesz - a gdzie masz jakiś filmik albo chociaż screena z ekranu komórki (a jaki model w ogóle? jakiś ponad 10 letni kartofel?)
      "tóż odbywa się to przez "łańcuch lecących (nad Atlantykiem) samolotów". Kolejny z samolotów akurat wlatujący np. nad Atlantyk komunikuje się (przekazując mu swą pozycję, między innymi) z samolotami najbliższymi (z tym który jest "przed nim" w drodze przez Atlantyk i z tymi co są z tyłu." - link do źródła podaj, kłamco.
      I jeszcze raz: dlaczego anteny GPS są montowane w najwyższych punktach kadłubów samolotów? https://aerocorner.com/blog/types-of-aircraft-antennas/
      https://www.aviationhunt.com/aircraft-antennas-and-probes/

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

        @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        Ja PRDL, taki dowód na nie działanie GPSu nad płn. Atlantykiem za każdym razem obserwujesz - a gdzie masz jakiś filmik albo chociaż screena z ekranu komórki (a jaki model w ogóle? jakiś ponad 10 letni kartofel?)

        Ja mam serdecznie głęboko w d... przekonywanie Ciebie. Wystarczy mi, że nie kłamię i piszę prawdę.
        [Żeby była jasność to przypomnę, choć gdzieś to już na pewno podkreślałem: ja prowadzę dyskusję z wami nie dla was, ale dla ludzi dobrej woli, którzy mogą tutaj jakoś się znaleźć. Wasze towarzystwo- to ludzie złej woli, już to poznałem niejednokrotnie. Przekonywanie człowieka złej woli to nonsens.].

        Ale już gdzieś pokazywałem takie zdjęcia.
        Np:
        https://i.imgur.com/ueS2hU3.jpg
        Na zachodzące słońce. To było gdzieś nad płn. Kanadą przy wlatywaniu na północny Atlantyk, w lecie.

        @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        • link do źródła podaj, kłamco.

        A nie mam teraz pod ręką. Ale jest tak jak napisałem. Tak się pozycjonują samoloty nad płn. Atlantykiem. Robiłem "własne dochodzenie".

        @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        dlaczego anteny GPS są montowane w najwyższych punktach kadłubów samolotów? https://aerocorner.com/blog/types-of-aircraft-antennas/
        https://www.aviationhunt.com/aircraft-antennas-and-probes/

        Bo widzisz nieszczęśniku istnieje odbicie od sklepienia nieba. Samoloty odbierają nie tylko "sygnały GPS", lecz wiele innych sygnałów odbitych od kopuły.
        A nad płn. Atlantykiem nie ma GPS-u, tam najwyraźniej "satelity GPS nie orbitują".
        Ale cóżeś taki zadziwiony? Nie tylko nad oceanami brakuje sygnału GPS! Toż nawet w tym filmie JTolana, o który się kłócimy JTolan mówi, że nie było GPS-u. Nie oglądałeś?
        Mało tego.
        Są miejsca na ziemi gdzie też nie ma. I nie, nie są to "wąskie wąwozy", ale nawet równiny.

        M N Tomasz Middle Highlander 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M N
          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

          @Maciej Zaraz, to kopuła w jednych miejscach odbija sygnał GPS a w innych nie? Dziurawa ta kopuła czy co 😂 ?

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M N
            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej Jakieś problemy z wymyśleniem nowego kłamstwa, które przykryłoby tą stertę starych? Wierzę, że dasz radę, patologiczny kłamco 😂

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Tomasz Middle
              Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

              @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

              Ale już gdzieś pokazywałem takie zdjęcia.
              Np:
              https://i.imgur.com/ueS2hU3.jpg
              Na zachodzące słońce. To było gdzieś nad płn. Kanadą przy wlatywaniu na północny Atlantyk, w lecie.

              No i co to ma być? Nie wiesz? Naprawdę?
              Ja kiedyś zrobiłem takie zdjęcie:
              IMG_20230507_151621.jpg

              Wschód słońca. Zza chmur. Bo to nie jest horyzont.
              Narysowałem ci gdzie jest faktyczny horyzont.
              Po prostu pokazałeś zachód słońca ZA CHMURY, i twierdzisz że zachodzi w "poziomie" "za horyzont".
              I nie piszę tego komentarza dla takich jak ty. Tylko dla normalnych którzy być może będą to czytać.
              "Płaskoziemca MUSI kłamać".

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Highlander
                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Bo widzisz nieszczęśniku istnieje odbicie od sklepienia nieba. Samoloty odbierają nie tylko "sygnały GPS", lecz wiele innych sygnałów odbitych od kopuły.

                Oczywiście, niektórzy inżynierowie są wtajemniczeni i wiedzą jak wykorzystać to odbicie od kopuły.
                Pewnie jest specjalny tajny appendix do biblii (dla inżynierów), tam jest to opisane 😄

                A nad płn. Atlantykiem nie ma GPS-u, tam najwyraźniej "satelity GPS nie orbitują".

                Wcześniej pisałeś, że w samolocie GPS nie działa, a teraz okazuje się, że tylko "w samolocie nad oceanem nie działa".
                Jesteś żałosnym kłamcą...

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                  @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                  Zatem: NIE ZNAMY PRAWDZIWYCH MAP. Bo w tych czasach nie ma żadnej logiki zgodnej z logiką mapy (nawet nie ma pełnej zgodności z Gleason Map). Ale mniejsza z tym. Policzmy co wynika na raty, przez Luandę. Lot składany (przez Luandę) ma długość 8700 km (nieco zawyżyłem na waszą korzyść) wg. "świętego globusa".
                  Zatem lot składany przez Luandę powinien trwać 10-11- powiedzmy max 13 godzin (bo powiedzmy, że jest przesiadka więc średnia prędkość się zmniejsza, bo zwalnia przed lądowaniami i bezpośrednio po startach też się trochę rozpędza). Więc max 13 godzin (samego lotu, no niech będzie 14 godzin, już tak żeby było na waszą korzyść- przypominam, nie liczę oczekiwania na lotniskach). A jest 25-28 godzin (samego lotu) !

                  No i tyle trwa (11,5h samego lotu)
                  Nie znalazłem połączenia Rio-Luanda-Johannesburg, tu masz Sao Paulo-Luanda-Johannesburg:
                  Sao Paulo-Luanda-Johannesburg

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                    @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    Otóż nigdzie nie "orbitują", bo żadnych "orbit" nie ma, bo nie ma "kuli ziemskiej".
                    Lecz zupełnie zwyczajnie: GPS działa na innej zasadzie i nie nad całą ziemią.

                    Interesowałem się też tym w jaki sposób pozycjonują się lecące nad północnym Atlantykiem samoloty. Otóż odbywa się to przez "łańcuch lecących (nad Atlantykiem) samolotów". Kolejny z samolotów akurat wlatujący np. nad Atlantyk komunikuje się (przekazując mu swą pozycję, między innymi) z samolotami najbliższymi (z tym który jest "przed nim" w drodze przez Atlantyk i z tymi co są z tyłu. I tak dalej. Samoloty będące w odległości radarowej komunikują się (co pewien czas) i przez "łańcuch samolotów" można dokładnie znać pozycję swego samolotu nawet będąc na środku północnego Atlantyku. Samoloty "skrajne" (na skraju oceanu) biorą pozycję "z lądu",bo nad kontynentem GPS oraz stacje kontroli lotów są jeszcze w zasięgu.
                    Ruch samolotów jest nieustanny, w każdej chwili doby łańcuch samolotów (z rozgałęzieniami, czyli kilka łańcuchów) leci nad północnym Atlantykiem.

                    Tak to się odbywa. Tylko po jasną cholerę skoro podobno "nieustannie orbitują satelity GPS" ?

                    Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele.
                    Opisałeś działanie systemu ADS-B, który służy do przekazywania danych o pozycji samolotu (otrzymanych z GPS) - przez ten "łańcuch samolotów" - do naziemnego przekaźnika:
                    ADS-B

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • ZJ
                      ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                      Elektryczność i magnetyzm będą usunięte z natury przez Boga Natury. W jednej chwili. "Pstryk" i już, podobnie jak "wyłącza się światło". Kręcić się będzie turbina, ale prąd nie będzie się "wzbudzał" tak jak "zawsze się wzbudzał". Mędrcy stać będą z rozdziawionymi gębami i drapać będą się po swych mądrych głowach.

                      Zepsuć zabawkę, potrafi przypadkowy głupi dzieciak. Tym jest dla Ciebie twój Bóg? Rozkapryszonym smarkaczem, który dostał terrerium z niskim dachem? I jeszcze z nudów urządza potop i wyłącza elektromagnetyzm? Twoja nienawiść do Boga przebija wszystkie inne mi znane. A to innym zarzucasz.

                      J M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • J
                        jakubcjusz @ZJ ostatnio edytowany przez

                        @ZJ Moim zdaniem nieco się mylisz. Z tego co pisze Maciej wynika, że Bóg jest jego (Maćka) prywatnym mścicielem, który dokopie ludzkości tylko dlatego, że większość ludzi nie traktuje imć Macieja poważnie.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • M
                          Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                          @ZJ napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                          @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                          Elektryczność i magnetyzm będą usunięte z natury przez Boga Natury. W jednej chwili. "Pstryk" i już, podobnie jak "wyłącza się światło". Kręcić się będzie turbina, ale prąd nie będzie się "wzbudzał" tak jak "zawsze się wzbudzał". Mędrcy stać będą z rozdziawionymi gębami i drapać będą się po swych mądrych głowach.

                          Zepsuć zabawkę, potrafi przypadkowy głupi dzieciak. Tym jest dla Ciebie twój Bóg? Rozkapryszonym smarkaczem, który dostał terrerium z niskim dachem? I jeszcze z nudów urządza potop i wyłącza elektromagnetyzm? Twoja nienawiść do Boga przebija wszystkie inne mi znane. A to innym zarzucasz.

                          "Z nudów urządza"?
                          Czy z powodu takich kłamców jak Ty?
                          Pogadamy na Sądzie Ostatecznym.
                          Teraz masz jeszcze czas. Do śmierci.
                          Jeszcze możesz kłamliwie szczekać przeciw Bogu. Więc szczekaj. Oto Twój czas, do śmierci, nie dłużej. Potem będziesz wył, płakał i zgrzytał zębami. Ale teraz jeszcze masz czas by kłamać i cieszyć się kłamstwem.
                          Teraz odbierasz swoją nagrodę.

                          RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • RAV
                            RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                            Pogadamy na Sądzie Ostatecznym.

                            Śmieszny jesteś. Myślisz, że ktoś się przejmuje Twoim pohukiwaniem?

                            A wracając do tematu płaskiej Ziemi: Jak to możliwe, że z dowolnego punktu Ziemi dowolną gwiazdę można śledzić aparatem lub teleskopem, po prostu obracając nim 15 stopni na godzinę?

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                              @RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                              Śmieszny jesteś. Myślisz, że ktoś się przejmuje Twoim pohukiwaniem?

                              Tak. Oczywiście, że tak. Przejmujecie się i to bardzo.

                              Lecz ponieważ jesteście kłamcami, to do ludzi kłamiecie, że "was to nie rusza". Dobra mina do złej gry. Taki jest każdy szyderca, każdy łgarz i oszust. Zakłamany, zakładający maskę.
                              Jest klaunem i wesołkiem na zewnątrz, do ludzi, a w środku, w jego duszy, w ukryciu płonie ogień i niepokój zżera serce.

                              A jak mogłoby być inaczej ?!
                              Serce człowieka nie może być spokojne jeśli jest daleko od Boga.

                              Ale cierpliwości. Obejrzymy Twoje wnętrze na Sądzie Ostatecznym.
                              Gdy wyjdą na jaw zamysły serca, najskrytsze intencje i myśli ukryte będą odsłonięte, to wtedy się wypowiesz. Zobaczymy jak wtedy "będziesz ziewał, wzdychał ze znudzenia " i mówił "ale nuuuuda". I przekonamy się czy naprawdę Cię "nie ruszało".
                              Na końcu.

                              @RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                              A wracając do tematu płaskiej Ziemi: Jak to możliwe, że z dowolnego punktu Ziemi dowolną gwiazdę można śledzić aparatem lub teleskopem, po prostu obracając nim 15 stopni na godzinę?

                              Zacznijmy od tego: sprawdziłeś, że "z dowolnego punktu ziemi"?
                              Czy tak sobie strzelasz (ze swojego "globusa ziemskiego"), bo tak "powinno być według globusa" ?
                              Po drugie: a co to ma do kształtu ziemi? (gdyby nawet założyć, że to prawda, że "z dowolnego...")
                              Co mają światła świecące nad powierzchnią do kształtu powierzchni? Jakoś "determinują ten kształt" ?

                              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • RAV
                                RAV @Maciej ostatnio edytowany przez RAV

                                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                Zacznijmy od tego: sprawdziłeś, że "z dowolnego punktu ziemi"?

                                Sprawdziłem w wielu punktach Ziemi i w każdym działało. Astrofotografowie z całego świata robią to samo i nikt nie zgłaszał, że u niego nie działa. Możesz to uznać za fakt lepiej potwierdzony niż informacje z Biblii.

                                Czy tak sobie strzelasz (ze swojego "globusa ziemskiego"), bo tak "powinno być według globusa" ?

                                Powinno być i jest. Czekam na wyjaśnienie, z którego by wynikało, że na płaskiej Ziemi też powinno działać.

                                Po drugie: a co to ma do kształtu ziemi? (gdyby nawet założyć, że to prawda, że "z dowolnego...")
                                Co mają światła świecące nad powierzchnią do kształtu powierzchni? Jakoś "determinują ten kształt" ?

                                Jeśli pozycję gwiazdy na niebie określamy względem horyzontu, pionu i kierunków świata, to mają i determinują. Obserwacje astronomiczne jednoznacznie wskazują, że Ziemia jest kulą. A może uda Ci się dopasować je go płaskiej Ziemi? Jak dotąd żadnemu płaskoziemcy się to jednak nie udało.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • M
                                  Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                  @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele.
                                  Opisałeś działanie systemu ADS-B, który służy do przekazywania danych o pozycji samolotu (otrzymanych z GPS) - przez ten "łańcuch samolotów" - do naziemnego przekaźnika:

                                  Nie. Opisałem tak jak jest naprawdę. Pozycjonują się (nad płn. Atlantykiem) właśnie na podstawie przetworzenia danych przekazywanych przez kolejne samoloty.
                                  Samolot od samolotu w odległości radarowej=> znamy odległość, kierunek (to wyznacza się z danych z radaru) między samolotami=> informacja (z wielu samolotów, z "łańcucha samolotów" i z "łańcucha z rozgałęzieniami") płynie przez "łańcuch samolotów" do "naziemnej skrzynki" (na kontynencie)=> Skrzynka obrabia dane (szybki komputer analizuje dane z wielu samolotów) => i wysyła informację zwrotną o położeniu samolotu (przez "łańcuch samolotów").
                                  Wystarczy znać tylko położenie skrajnych (nad kontynentem) samolotów, reszta wyniknie z obróbki danych z "sieci samolotów".
                                  Tak to działa nad północnym Atlantykiem.

                                  Bo GPS tam nie działa, najwyraźniej tam "nie orbitują satelity".

                                  Oczywiście idiotom można mydlić oczy, że "to jest system ADS-B", że "samolot zbiera z GPS-a i przesyła do skrzynki".
                                  [Tak może też być, ale tam gdzie GPS działa, np. nad Europą! ]

                                  Ale nad północnym Atlantykiem pozycjonują się tak jak ja to opisałem: samolot od samolotu.

                                  Ogólnie i zupełnie przy okazji:

                                  1. GPS nie działa w wielu rejonach ziemi! Najwyraźniej "satelity" się obijają i nie "orbitują" w wielu rejonach.
                                  2. Do tego aby pozycjonować nie potrzeba "satelitów", wystarczy np. sieć samolotów.
                                  3. Ale na lądzie GPS działa przede wszystkim przez maszty telefonii komórkowej. "Satelity" najwyraźniej ze szczególnym upodobaniem "orbitują nad masztami".

                                  Jak wielkim trzeba być idiotą by wierzyć , że "GPS działa z satelitów". Co za nędza w rozumie.

                                  System GPS nie może działać w oparciu o małe "satelitki orbitujące wokół ziemi" np. już tylko z przyczyn energetycznych. (Pomijam kwestię, że nie może działać z tego powodu, że nie ma "kuli ziemskiej", więc nie ma "orbitowania", ale załóżmy przez chwilę, że "gdyby była")
                                  Kiedyś na ateiście z którego mnie wyrzucono napisałem coś takiego:

                                  https://ateista.pl/showthread.php?tid=13461&pid=689874#pid689874

                                  RAV ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                    @RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                    Jeśli pozycję gwiazdy na niebie określamy względem horyzontu, pionu i kierunków świata, to mają. Obserwacje astronomiczne jednoznacznie wskazują, że Ziemia jest kulą.

                                    Twierdzenie, że "obserwacje astronomiczne jednoznacznie wskazują" pokazuje jednoznacznie, że nie posiadłeś zdolności logicznego myślenia.

                                    Jeżeli A=B+C oraz znamy tylko A to B i C poznać nie możemy.
                                    Najwyraźniej nie rozumiesz powyższej logicznej reguły.
                                    [zapisane schematycznie, należy czytać ogólnie. to znaczy znak równości czytać "jest wynikiem", a znak "+" czytać jako "oraz". Może to więc być równość, równanie matematyczne, ale nie musi, bo może być zdanie takie że "A jest wynikiem B oraz C" lub "A zależy od B oraz C"]

                                    Zachodzi (czytać ogólnie - jw):
                                    S = Z + N
                                    gdzie S- światła nieba tak jak je widać z ziemi (np. światła gwiazd/słońca)
                                    Z- kształt powierzchni ziemi
                                    N- niebo- budowa i działanie (optyczne) nieba (optyka nieba).
                                    Zatem znając tylko S nie możemy na podstawie samego tylko S (bez znajomości N) wywieść (z samego tylko S) kształtu ziemi.

                                    Błąd myślenia popełniony w starożytności przez starożytnych "mędrców" greckich (którzy najwyraźniej nie odróżniali własnych domysłów na temat nieznanego nieba od faktów) jak widać jest straszliwym błędem, błędem którego pomimo upływu ponad 2 tyś lat ludzie nie mogą się pozbyć.

                                    Nie można ze świateł nieba odczytać kształtu ziemi nie znając jednocześnie tego jak działa niebo (nie znając optyki nieba)

                                    Ogólnie:
                                    Nie można odczytać kształtu (dowolnej)powierzchni ze świateł świecących w otoczeniu (przy/nad) tej powierzchni bez znajomości reguł optycznych dotyczących świecenia tych świateł.

                                    Elementarz myślenia, podstawy logiki.

                                    RAV Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • RAV
                                      RAV @Maciej ostatnio edytowany przez RAV

                                      @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      Samolot od samolotu w odległości radarowej=> znamy odległość, kierunek (to wyznacza się z danych z radaru) między samolotami=> informacja (z wielu samolotów, z "łańcucha samolotów" i z "łańcucha z rozgałęzieniami") płynie przez "łańcuch samolotów" do "naziemnej skrzynki" (na kontynencie)=> Skrzynka obrabia dane (szybki komputer analizuje dane z wielu samolotów) => i wysyła informację zwrotną o położeniu samolotu (przez "łańcuch samolotów").
                                      Wystarczy znać tylko położenie skrajnych (nad kontynentem) samolotów, reszta wyniknie z obróbki danych z "sieci samolotów".
                                      Tak to działa nad północnym Atlantykiem.

                                      Jeden z moich profesorów na MEiLu określał tego typu wypowiedzi słowami: "pewność siebie niezmącona znajomością rzeczy". 😉

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                      • ZJ
                                        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                        Kiedyś na ateiście z którego mnie wyrzucono napisałem coś takiego:
                                        https://ateista.pl/showthread.php?tid=13461&pid=689874#pid689874

                                        Tam już ktoś w odpowiedzi napisał jak bardzo leniwym kłamcą jesteś. Do dziś nie sprawdziłeś szczegółów, wiec jesteś leń i nadal twierdzisz że GPS nie może działać, bo tak. Wiec nadal kłamiesz.
                                        Co twój Bóg robi z takich kłamców jak ty? Buty z wężowej skóry?

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                        • RAV
                                          RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                          Zachodzi (czytać ogólnie - jw):
                                          S = Z + N
                                          gdzie S- światła nieba tak jak je widać z ziemi (np. światła gwiazd/słońca)
                                          Z- kształt powierzchni ziemi
                                          N- niebo- budowa i działanie (optyczne) nieba (optyka nieba).
                                          Zatem znając tylko S nie możemy na podstawie samego tylko S (bez znajomości N) wywieść (z samego tylko S) kształtu ziemi.

                                          Znam tę śpiewkę i wielokrotnie ją tu obalałem. Niestety, do Ciebie logika nie trafia.

                                          Nie można ze świateł nieba odczytać kształtu ziemi nie znając jednocześnie tego jak działa niebo (nie znając optyki nieba)

                                          Tylko że określając kształt Ziemi nie potrzebujemy informacji o działaniu nieba. Opieramy się tylko na jego wyglądzie i nie ma znaczenia, czy patrzymy w przestrzeń rozciągającą się na miliardy lat świetlnych i zawierającą niezliczone obiekty, czy na kopułę/sferę z namalowanymi kropkami. Wystarczy nam informacja, w jakim kierunku widzimy obraz czegoś na niebie.

                                          M ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                            @RAV napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                            Tylko że określając kształt Ziemi nie potrzebujemy informacji o działaniu nieba. Opieramy się tylko na jego wyglądzie i nie ma znaczenia, czy patrzymy w przestrzeń rozciągającą się na miliardy lat świetlnych i zawierającą niezliczone obiekty, czy na kopułę/sferę z namalowanymi kropkami. Wystarczy nam informacja, w jakim kierunku widzimy obraz czegoś na niebie.

                                            Czyli to co napisałem: nie ogarniasz prostych zależności logicznych.
                                            Jak można pomóc komuś kto nie rozumie tego, że "jeżeli "A=B+C oraz znamy tylko A, to poznać B i C nie możemy" ?

                                            Ty nawet nie widzisz tego jakich operacji dokonujesz we własnym rozumie. Nie widzisz założeń, które przyjmujesz (na temat nieznanego nieba), ale myślisz "że wcale ich nie przyjmujesz".
                                            To jest dla mnie zupełnie zdumiewające. (Bo nie wiem jak tak można? Jak można nie widzieć tego co się zakłada w swoim myśleniu?)

                                            Otóż nie!
                                            Nie, nie "wystarczy nam informacja, w jakim kierunku widzimy obraz czegoś na niebie".
                                            Ponieważ NIE TYLKO na tym założeniu (nie tylko na kierunkach widzenia z różnych punków ziemi "czegoś" na niebie,) bazujecie wyciągając wnioski odnośnie kształtu ziemi !

                                            RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors