Kolejna religijna sraczka
-
Czy tylko ja mam wrażenie, że po każdym poście o mękach piekielnych Maciej musi zmieniać spodnie?
Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...
-
Czyli tak. Idę do piekła i zanurzam się morzu ognia i siarki. W tyłek pali mnie niemożebnie i teraz są dwa wyjścia.
- Pali mnie i spieprzam do Nieba.
- Pali mnie, ale zasadniczo(xd) sprawia mi to nawet przyjemność i zostaję w piekle.
JPRD Taki ksiądz to ma przechlapane jak to wytłumaczyć maluczkim, tak żeby to ręce i nogi miało.
-
Przypomniał mi się sen z dzieciństwa.
Nastąpiło to po dniu, kiedy pokłóciłem się z kolegą i zwyzywałem go.
Było mi przykro, bo to fajny kolega, no i martwiłem się że popełniłem grzech. Ciocia mi powiedziała, że to pewnie diabeł mnie podkusił, żebym był niegrzeczny dla kolegi, bałem się tego diabła.
We śnie ukazał mi się bóg i powiedział, żebym się nie martwił, bo nie ma żadnego diabła i piekła, to tylko wymysł ludzi, którzy chcą mieć władzę nad innymi.
Poprosił tylko, żebym przeprosił kolegę i był dobry dla niego. Bo najważniejsze przykazanie to "miłuj bliźniego swego jak siebie samego".
Dalej już niewiele pamiętam, ale było coś o tym, że w przyszłości będę się kłócił z jakimś Maciejem na forum (nie wiedziałem co to forum, później się dowiedziałem coś o Forum Romanum, ale nie wybierałem się do Rzymu, więc zignorowałem to).
Bóg powiedział, że wszechświat jest nieskończony a kula ziemska jest małym pyłkiem w tym wszechświecie. Niestety nie zdążyłem zapytać czy istnieją inne światy...
Na koniec jeszcze raz powiedział, że nie ma piekła i wszyscy będą zbawieni. I żeby się nie przejmować tym, że moja katechetka jest głupia i bije dzieci linijką, a ksiądz na spowiedzi pyta chłopca czy nie robi czegoś podejrzanego pod kołdrą.Wcześniej uważałem to za dziwny sen, ale teraz wiem, że wszystko składa się w jedną całość (bo skąd w tym śnie byłby Maciej?).
To było OBJAWIENIE, alleluja.
Wszystko jest jasne, ziemia nie jest płaska, można zamykać forum i chwalić Pana.PS bóg miał postać kota z miłym, puszystym futerkiem
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Kolejna religijna sraczka:
Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...
Przecież ostrzega nas dla naszego dobra. Musimy uwierzyć w to co on. Tyle, że nie mogę zgodnie z tym co jego Bóg powiedział w książce rzekomo świętej.

-
Ale w piekle będzie twoja niematerialna dusza. To bardziej byś cierpiał gdybyś miał słuch i ktoś Ci czytał przepisy BHP
-
@ZJ napisał w Kolejna religijna sraczka:
@Fizyk-od-czapy napisał w Kolejna religijna sraczka:
Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...
Przecież ostrzega nas dla naszego dobra.
Tak
A wy szydzicie.
Jak to szydercy.Bóg nie jest szyderców.
Musimy uwierzyć w to co on.
Nie, nie musicie.
Możecie, nie musicie.Pan Jezus nie nauczał „musisz iść za mną”. Tylko „jeśli chcesz możesz pójść”
Bóg jest wolnościowcem.
Jak sobie pościelisz tak wypoczniesz.Tyle, że nie mogę zgodnie z tym co jego Bóg powiedział w książce rzekomo świętej.

Dlategoś potępiony.
Czyli głupi: jest większy szyderca, niż ty. Z Ciebie będzie szydził, przez całą wieczność.
Z głupka który dał mu się wykiwać. -
@ZJ Jeszcze tak w temacie dorzucę taki stary obrazek:

-
@ZJ napisał w Kolejna religijna sraczka:
Ale w piekle będzie twoja niematerialna dusza.
I dusza i ciało.
Przed Końcem tylko dusza potępieńca (czyli głupka).
Po Końcu (doczesności), po Zmartwychwstaniu Sprawiedliwych i wskrzeszeniu potępieńców (czyli głupków), ku wiecznej odrazie - dusza i ciało.Ostatecznie na ZAWSZE: będą w piekle (potępieńcy, czyli głupki) z ciałem i duszą=> boleć będzie bardziej niż gdy była tylko dusza.
To jest Prawda:
Niebo to nieustanne zachwycenie, które nieustannie się powiększa.
Piekło to nieustanne przerażenie, które nieustannie się powiększa.W Niebie: zbawiony nieustannie postępuje w zbliżaniu się do Boga, w rozumieniu Boga i Jego Dzieła. Coraz więcej rozumie, z każdym nowym dniem Wieczności, a ciągle pozostaje mu do poznania dowolnie wiele („nieskończenie wiele” jak to wy mówicie).
W piekle: potępieniec nieustannie postępuje w obłędzie, w oddalaniu się od Boga. Nieustannie mnoży swoje urojenia i złudzenia, coraz bardziej oddalając się od Prawdy.
Dlatego: pogłębia się przepaść między Mieszkańcami Nieba a głupkami z piekła. Zarówno dla tych z Góry jak i dla tych z dołu ten inny świat (piekło dla Niebian i Niebo dla piekielników, czyli głupków) coraz bardziej jawi się jako „coś absurdalnego, nierealnego”
Każdy utrwala się w swoim (świecie).
(Tak jak to już teraz się dzieje, w doczesności. Każdy w swoim się utrwala ! )I przepaść między jednymi a drugimi powiększa się.
Mądrzy z Góry stają się z każdym dniem wieczności coraz mądrzejsi.
Głupki z piekła coraz głupsze.Nikt z Góry nie może przejść na dół. Tym bardziej nikt z dołu do Góry.
Z piekła nie ma wyjścia.
Istnieje obłęd nieskończony, nieodwracalny, kompletny chaos w duszy. -
Sorry Macieju chyba Ci już kompletnie odwaliło na punkcie religijnym. Nara.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Pan Jezus nie nauczał „musisz iść za mną”. Tylko „jeśli chcesz możesz pójść”
Nie. Mówił jesli mój Ojciec wam pozwoli to możecie pójść za mną. A w innym miejscu chciał by porzucić dla niego dobytek i rodziny. Jak typowy przedstawiciel sekty.
-
Ha ha ha.
Tylko co to za ofiara jak był martwy co najwyżej 36h
To nawet nie jest weekendowa śmierć -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Istnieje obłęd nieskończony, nieodwracalny, kompletny chaos w duszy.
Ty wiesz najlepiej. Jesteś w tym obłędzie od dłuższego czasu. I tak Ci już zostanie. Bo sie nie chcesz leczyć. Tylko to twoja głowa jest chora. Bo duszy to ty nie masz.
-
@Gerwazy2 Macioł osiągnął level F.U.B.A.R.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
I dusza i ciało.
Przed Końcem tylko dusza potępieńca (czyli głupka).
Po Końcu (doczesności), po Zmartwychwstaniu Sprawiedliwych i wskrzeszeniu potępieńców (czyli głupków), ku wiecznej odrazie - dusza i ciało.Wy katole jesteście cali poprzekręcani i wypaczeni.
Zapłatą za grzech nie jest wieczne potępienie i męki piekielne. Zapłatą za grzech jest śmierć. Rzymian 6:23: "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."
Na dodatek wyraźnie tu napisano że śmierć to przeciwieństwo życia wiecznego.A według ciebie głuptaku "potępieńcy" (czyli ludzie którzy nie mają takiego kału we łbie jak ty) którzy swoją śmiercią zapłacili za swoje grzechy, zostaną wskrzeszeni tylko po to żeby pójść do piekła?
Gdyby Bóg był taki jak go przedstawiasz (a to obłąkańcy robicie) to nie dziwota że się ludzie od waszego, katolskiego "Boga", odwracają. -
@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
Wy katole jesteście cali poprzekręcani i wypaczeni.
Zapłatą za grzech nie jest wieczne potępienie i męki piekielne. Zapłatą za grzech jest śmierć. Rzymian 6:23: "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."Jesteś zwyrodnialcem, heretykiem.
Będziesz wył w piekle. Już prędko, nie martw się.Tak kończy się opis Sądu Ostatecznego wg. Św. Mateusza
Wtedy odpowie im: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". 46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».
według Biblii Tysiąclecia.
według Prawdziwej Biblii (Vulgaty) ostatnie zdanie jest:
et ibunt hii in supplicium aeternum iusti autem in vitam aeternam
Co ksiądz Wujek tłumaczy:
I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego.
Będziesz cierpiał zawsze, bez końca. Cierpliwości bluźnierco. To już bardzo blisko.
@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
A według ciebie głuptaku "potępieńcy" (czyli ludzie którzy nie mają takiego kału we łbie jak ty) którzy swoją śmiercią zapłacili za swoje grzechy, zostaną wskrzeszeni tylko po to żeby pójść do piekła?
Dusza jest nieśmiertelna. W znaczeniu: istnieć będzie zawsze, nie da się jej unicestwić.
Tak, zostaną wskrzeszeni po to by wiecznie cierpieć (w ciele, bo dla duszy ostateczne cierpienie zaczyna się już w chwili oddzielenia od ciała, w chwili śmierci).
Dane im będzie ciało, aby bardziej bolało, by bardziej cierpieli (niż przed Końcem)
I bardzo dobrze. Swoim istnieniem i cierpieniem wychwalać będą Bożą Sprawiedliwość.Wielu zaś, co posnęli
w prochu ziemi, zbudzi się:
jedni do wiecznego życia,
drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie.Prorok Daniel (wg. BT)
et multi de his qui dormiunt in terrae pulvere evigilabunt alii in vitam aeternam et alii in obprobrium ut videant semper
Biblia Prawdziwa (o tym samym)
A mnodzy z tych, którzy śpią w prochu ziemie, ocucą się: jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę, aby widzieli zawżdy.
Tłumaczy ksiądz Wujek.
Powstaniesz potępieńcu, na Końcu- w ciele. Aby być wiecznym pośmiewiskiem, wieczną hańbą, wieczną odrazą. Tym czym się uczyniłeś.
Cierpliwości. Czas szybko płynie. Doczesność minie.
Wieczność czeka.@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
Gdyby Bóg był taki jak go przedstawiasz (a to obłąkańcy robicie) to nie dziwota że się ludzie od waszego, katolskiego "Boga", odwracają.
Większość będzie potępiona.
Miej swoją radość potępieńcu, swoje pocieszenie: będziesz w większości.
Oto zwycięstwo twoje: będziesz w większości. -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Jesteś zwyrodnialcem, heretykiem.
Będziesz wył w piekle. Już prędko, nie martw się.A nie chciałbyś czasem spalić nas na stosie?
Bo spalenie Giordano Bruno zdecydowanie pochwaliłeś... -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
według Prawdziwej Biblii (Vulgaty) ostatnie zdanie jest:
et ibunt hii in supplicium aeternum iusti autem in vitam aeternam
Co ksiądz Wujek tłumaczy:
I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego.Vulgata to tłumaczenie prawdziwej Biblii a nie "prawdziwa Biblia". To że tobie heretyku to akurat TŁUMACZENIE pasuje to już wiemy i się nie dziwimy, nie musisz tego za każdym razem pisać.
A w Biblii napisane jest (po grecku):
"ἀπελεύσονται οὗτοι εἰς κόλασιν αἰώνιον, οἱ δὲ δίκαιοι εἰς ζωὴν αἰώνιον. "I tak, Greckie słowo tu przetłumaczone jako „męki” to kolasin (pochodzące od kolazo, którego pierwsze znaczenie to odciąć, obciąć – jak przy oczyszczaniu gałęzi drzewa. Więc chodzi o to że bezbożni zostaną trwałe odcięci, nic tam nie ma o "wiecznych mękach".
-
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Jesteś zwyrodnialcem, heretykiem.
Będziesz wył w piekle. Już prędko, nie martw się.A nie chciałbyś czasem spalić nas na stosie?
Nie.
Bo spalenie Giordano Bruno zdecydowanie pochwaliłeś...
Pochwaliłem.
Ale czy "zdecydowanie" to nie wiem.Ze względu na Prawdę i Sprawiedliwość krzywdy mu nie zrobiono. Głosił np. że "Pan Jezus był oszustem, szatan będzie zbawiony, ziemia ma duszę" i inne takie fałszywe rzeczy. Czyli ze względu na Sprawiedliwość: słusznie.
Ale czy decyzja władzy świeckiej była słuszna, to nie wiem? Tu bowiem wchodzi w grę roztropność.
Każdy fałsz zostanie ostatecznie ukarany. Ale czy władza ziemska (ludzka) jest "od karania każdego fałszu"?Raczej nie.
Czasami tolerowanie fałszu jest roztropniejsze niż tępienie fałszu. Zaświadcza o tym Biblia "pozwólcie obu róść do żniwa" (chodzi o chwast i pszenicę).
Na przykład: wiadomo, że samogwałt jest grzechem śmiertelnym i kto tak żyje, a nie nawróci się, ten pójdzie do piekła. Ale gdyby władza świecka zaczęła "ścigać onanistów" to czy zrobiłaby dobrze?
Raczej jest oczywistym, że nie, że byłby to nonsens.
Ze względu na Sprawiedliwość i Prawdę tępienie onanistów (przez władze ziemskie) jest słuszne. Ale z uwagi na roztropność- zdecydowanie niesłuszne.Kościół nie spalił Giordano Bruno. Orzekł słusznie, że był on zatwardziałym i obmierzłym heretykiem. Władza świecka go spaliła, bo w zasadzie to było oczywiste, że tak zrobi. Gdyż takie poglądy, takie myślenie (jak Bruno) było nie do przyjęcia przez ludność tamtego czasu. Nawet i protestanci też by go spalili wtedy, za to.
[Ludzie byli normalniejsi. Bardziej oburzali się na to gdy ktoś bluźnił Bogu. Dzisiaj im to "zwisa", bo są letni, jak zapowiedziano w Apokalipsie, że tacy będą.]Władza (słusznie) twierdziła, że zezwolenie na propagowanie herezji, pobłażliwość doprowadziłaby do rozkładu społeczeństw. Słusznie: patrz np. XX wiek- mordy dwudziestego wieku, owoc odejścia od Boga. Ale owoc w pełni dojrzały (herezji) będzie dopiero za Antychrysta.
Ale z drugiej strony Pismo jasno zapowiada, że "to musi się stać" (patrz Apokalipsa).
Może więc lepiej było pozwolić chwastowi róść z pszenicą razem do żniwa?Pan Bóg to rozsądzi na Końcu. Nie moje to zmartwienie.
Krzywdy zwyrodnialcowi nie zrobiono. I tak poszedłby do piekła, a tak to poszedł wcześniej. Cóż za różnica? Parę lat wobec Wieczności- nic nie znaczy. -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Na przykład: wiadomo, że samogwałt jest grzechem śmiertelnym i kto tak żyje, a nie nawróci się, ten pójdzie do piekła. Ale gdyby władza świecka zaczęła "ścigać onanistów" to czy zrobiłaby dobrze?
Raczej jest oczywistym, że nie, że byłby to nonsens.
Ze względu na Sprawiedliwość i Prawdę tępienie onanistów (przez władze ziemskie) jest słuszne. Ale z uwagi na roztropność- zdecydowanie niesłuszne.Z pedofilami pewnie jest tak samo?
-
@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
Vulgata to tłumaczenie prawdziwej Biblii a nie "prawdziwa Biblia". T
To Prawdziwa Biblia.
Doskonale i bezbłędnie oddaje sens Słowa Bożego.
Nie język ma znaczenie, ale sens.@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
A w Biblii napisane jest (po grecku):
"ἀπελεύσονται οὗτοι εἰς κόλασιν αἰώνιον, οἱ δὲ δίκαιοι εἰς ζωὴν αἰώνιον. "Napisane jest tak jak napisane jest (ze względu na sens) w Wulgacie, obmierzły psie.
Nie znam greckiego, ale wrzuciłem to twoje w translate Google i tak wypluło
ci są posłani do piekła wiecznego, a sprawiedliwi do życia wiecznego.
@Tomasz-Middle napisał w Kolejna religijna sraczka:
Więc chodzi o to że bezbożni zostaną trwałe odcięci, nic tam nie ma o "wiecznych mękach"
Będziesz cierpiał wiecznie. Cierpliwości. Dlaczegoś taki niecierpliwy?
Już w chwili śmierci dusza twoja pójdzie do piekła. A na Końcu wskrzeszone będzie twoje ciało. I pójdziesz razem z duszą i ciałem do piekła. Razem z ciałem, by bardziej bolało.Ja piszę Prawdę.
Ty piszesz fałsz.Ale potępiony jesteś za to, żeś wiele razy zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu.
Tak samo jak skończył Giordano Bruno (który też głosił że piekła wiecznego niema)- tak samo i ty skończysz.
W płomieniach (piekła).