Real World w kosmosie
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Technologię taką jaką była w latach 60-tych dziś można by mieć (praktycznie) za darmo. A przypominam: taka tylko technologia "pozwoliła polecieć na księżyc i wrócić stamtąd.
Więc co głuptaku?
Co jest takie "wciąż bardzo bardzo bardzo...drogie"?No co ty nie powiesz! Za darmo?
A rozumiesz słowo "technologia"?
Nie rozumiesz bo byś takich głupot nie pisał. Gdyby nie to żeś zwykłe ścierwo to by mi było cię nawet żal. Ale nie jest.
Ale chociaż się uśmiałem z ciebie ośle!

-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Jak zachowa się woda oceanu "obciskająca" dookoła taką kapsułę "z próżnia" (różnica ciśnień- jak przy wybuchu materiału wybuchowego).
Naprawdę jesteś głupkiem?
Nie widzisz trudności?A jak ma się zachować? Zgodnie z prawem Pascala będzie naciskać równomiernie z siłą 1100 kilogramów na każdy centymetr powierzchni. Stal to wytrzyma z palcem w tyłku.
-
@Gerwazy2 napisał w Real World w kosmosie:
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Jak zachowa się woda oceanu "obciskająca" dookoła taką kapsułę "z próżnia" (różnica ciśnień- jak przy wybuchu materiału wybuchowego).
Naprawdę jesteś głupkiem?
Nie widzisz trudności?A jak ma się zachować? Zgodnie z prawem Pascala będzie naciskać równomiernie z siłą 1100 kilogramów na każdy centymetr powierzchni. Stal to wytrzyma z palcem w tyłku.
Co ty nie powiesz?
A jak zamkniesz ładunek wybuchowy w stalowym pudełku i odpalisz ładunek?
Czy w stalowym pudełku nie zapanuje „przypadkiem” ciśnienie wybuchu?
A czy na zewnątrz pudełka nie ma „przypadkiem” jednej atm (tuż po wybuchu, na początku wybuchu”?
Czy nie nastąpi „przypadkiem” rozerwanie stalowego pudełka od środka?
A czy „przypadkiem” nie z powodu różnicy ciśnienia?
A gdyby na zewnątrz także panowało ciśnienie wybuchu (w chwili wybuchu)?
To nastąpiłoby rozerwanie? Czy nie?Różnica ciśnienia 1100 atm to różnica ciśnienia równa ciśnieniu wybuchu. Co prawda z dolnych zakresów możliwości materiałów wybuchowych, ale jednak wybuchu.
Aby w kapsule na dnie „Rowu Marianskiego” mógł siedzieć człowiek to konieczna jest różnica ciśnienia między wnętrzem kapsuły a zewnętrzem rzędu 1100 atm.
Nadal nie rozumiesz trudności?
-
@Maciej Czyli nie chcesz mi zasponsorować wycieczki do kopuły? Ciekawe dlaczego...
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Produkcja materiałów, jakość materiałów, silniki, nawet paliwa...po prostu wszystko jest dziś o wiele lepsze, niż pół wieku temu.
Rozumiesz głuptaku?Nie. Mieszanka wodoru i tlenu, pół wieku temu dawała tyle samo energii z kg co teraz.
Rozumiesz głuptaku? -
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
A jak zamkniesz ładunek wybuchowy w stalowym pudełku i odpalisz ładunek?
Czy w stalowym pudełku nie zapanuje „przypadkiem” ciśnienie wybuchu?
A czy na zewnątrz pudełka nie ma „przypadkiem” jednej atm (tuż po wybuchu, na początku wybuchu”?
Czy nie nastąpi „przypadkiem” rozerwanie stalowego pudełka od środka?
A czy „przypadkiem” nie z powodu różnicy ciśnienia?
A gdyby na zewnątrz także panowało ciśnienie wybuchu (w chwili wybuchu)?
To nastąpiłoby rozerwanie? Czy nie?Twój przykład jest trochę "z dupy"
Bo inaczej działają siły. Od środka rozrywają materiał a siły z zewnątrz ściskają. Tak się dziwnie składa że materiały zwykle są dużo bardziej odporne na ściskanie. Tyle piszesz o poznawaniu prawdy to przestań kłamać.
Idź ściśnij stalową kulkę okładając ją materialem wybuchowym. I nie zapomnij zmierzyć ciśnienia. Albo zobacz co trzeba użyć jako zapalnika w bombie neutronowej. -
@Tomasz-Middle napisał w Real World w kosmosie:
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Co ty głuptaku nie powiesz?
A coż "jest takie drogie"?
No co głuptaku?Ano głuptaczku (tak naprawdę to jesteś ścierwo i skurwysyn) procedury bezpieczeństwa.
I to głuptaczku że lot załogowy jest kilkadziesiąt razy droższy. Bo paliwo. Bo jedzenie. Bo powietrze do oddychania. A do tego potrzeba jeszcze więcej paliwa. Bo czas. Bo żeby utrzymać kogoś przy życiu misja nie może trwać miesiąc. Bo paliwo. Bo jedzenie. Bo woda. Bo powietrze. Do lądowania potrzebny jest lądownik A to waży. Potrzeba więcej paliwa. Kosztem czego. Jedzenia wody czy powietrza? Więc potrzeba więcej paliwa.
I tak dalej. Rozumiesz głuptaczku czy będziesz dalej palił głupa?Jeszcze taki drobiazg, o którym @Maciej nie chce pamiętać:

-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Nadal nie rozumiesz trudności?
Co mam nie rozumieć? Nie twierdzę że to jest trywialne zagadnienie ale stosunkowo proste do opanowania. Ścianki w kapsule Trieste miały do 13 centymetrów grubości. Nie jest to jakaś kosmiczna grubość i można ją sobie zwiększyć i wzrost ciężaru nie będzie tak dokuczliwy jak w przypadku lotów kosmicznych.
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
A jak zamkniesz ładunek wybuchowy w stalowym pudełku i odpalisz ładunek?
Czy w stalowym pudełku nie zapanuje „przypadkiem” ciśnienie wybuchu?
A czy na zewnątrz pudełka nie ma „przypadkiem” jednej atm (tuż po wybuchu, na początku wybuchu”?
Czy nie nastąpi „przypadkiem” rozerwanie stalowego pudełka od środka?
A czy „przypadkiem” nie z powodu różnicy ciśnienia?
A gdyby na zewnątrz także panowało ciśnienie wybuchu (w chwili wybuchu)?
To nastąpiłoby rozerwanie? Czy nie?To zależy jakie ciśnienie byłoby w momencie wybuchu i czy pojemnik byłby właściwie zaprojektowany. Jakoś lufy dział nie pękają nagminnie, a są produkowane niemalże seryjnie. Przy produkcji sztucznych diamentów warunki są daleko bardziej ekstremalne, a jakoś ludzie dają sobie radę z tym. 1500 stopni Celsjusza i ciśnienie przeszło 50000 atmosfer. 1:50 Sztuczne diamenty
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Real World w kosmosie:
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Łatwiej? Jeżeli tam jest 11 km głębokości, to ciśnienie wynosi 1100 atm.
Ciśnienie to tylko jeden aspekt. I tak, pod względem ciśnienia jest trudniej. Ale budujesz kapsułę z odpowiednio wytrzymałych materiałów, z odpowiednio grubymi ścianami, i 1100 atmosfer nie jest problemem. A potem taką kapsułę ładujesz sobie na statek, spokojnie płyniesz nad Rów Mariański i opuszczasz się na dno. I jeśli coś się zepsuje w statku, to nadal jesteś na Ziemi, nadal ktoś może po ciebie podpłynąć i cię zgarnąć.
Tymczasem nie wymyślono jeszcze prostszego sposobu dostania się na Księżyc, niż unoszenie się na dosłownej ciągłej eksplozji ogromnych ilości paliwa. Ilości, które muszą być wielokrotnością ciężaru tego, co na Księżyc jest wysłane, bo tak działa fizyka. Dlatego potrzeba ogromnych rakiet. Dlatego jak coś pójdzie minimalnie nie tak, to te setki ton paliwa eksplodują naraz, w niekontrolowany sposób.
zostały wam tylko MITYCZNE „koszty paliwa”. Już dobrze rozumiecie że pozostałą technologię wystarczającą (czyli na poziomie lat 60 tych) dziś można by zdobyć praktycznie za darmo.
Więc tylko te mityczne koszty tępej siły (wybuchu) wam zostały.
Jesteście żałośni w swojej głupocie. Wszystko można wam wmówić.I jeśli coś się zepsuje podczas lotu, to jesteś w ciemnej d.... Nikt po ciebie nie podleci, bo musiałby odpalić kolejną, równie ogromną rakietę.
Chcącemu nie dzieje się krzywda. Jak skaczesz na banji to podpisujesz, że wiesz że jak się zabijesz ( np dostaniesz udaru i umrzesz) to twoja odpowiedzialność, twoja sprawa, bo wiedziałeś ale chciałeś ryzykować by „mieć przeżycie”
Jesteście żałośnie śmieszni w wymyślaniu usprawiedliwień tego oszustwa „kosmosu”.
Wyzwania są zupełnie inne, a koszty zupełnie niewspółmierne do zysków. Cele naukowe można za ułamek ceny realizować sondami bezzałogowymi.
Tym bardziej, że to się wszystko dzieje tylko wirtualnie.
Zasadniczo jedynym powodem, dla którego ktokolwiek w ogóle się tego podjął 50 lat temu, była sytuacja polityczna, a konkretnie rywalizacja USA z ZSRR.
Bajka dla imbecyli.
Zasadniczym celem wielkich rzeczy (np „podboju kosmosu”) jest pranie mózgu, Alchemia rozumów.
Przez opowiadanie wielkich rzeczy, sprzecznych z Bożą Prawdą zmieniają sposób myślenia człowieka, jego światopogląd. Odciągają od Boga, chwieją jego wiarą. Walka z Bogiem jest głównym celem.
Wszelkie te dzieła, powtarzam WSZYSTKIE oznaczane są („błogosławione”) mitologią pogańską, są pod patronatem pogańskich bogów.
Nie ma przypadków tylko Znaki.Wysłanie człowieka na Księżyc było cenne propagandowo.
Tak. Od tego wysłania w krajach tzw Zachodu upadła wiara wielu. Zachód pogrąża się w neopogaństwie.
Propaganda działa.Obecne wysiłki w tym celu to też tak naprawdę głównie chęć pokazania, że możemy, oraz przystanek na drodze do celu konkretnej osoby, której wymarzył się lot na Marsa.
Znany SSman Vehrner von Braun napisał esej/powieść , w której zapowiada że „w przyszłości człowiekiem który poprowadzi ludzkość na Marsa będzie osoba o imieniu Elon”.
Nie ma przypadków tylko znaki.
Dla imbecyli: „polecimy na Marsa”
Dla wtajemniczonych: będzie wielka wojna światowa. Mars to bóg wojny.
Każda tajemnica masońska ma podwójne znaczenie. Jedno dla pożytecznych durniów, drugie dla „wiedzących” o co chodzi.
Musisz wiedzieć: to samo zdanie, ten sam przekaz inaczej zrozumie głuptak, inaczej wtajemniczony.
(W rzeczywistości stopni wtajemniczenia, czyli odczytów przekazu jest więcej. Pociągający za sznurki sam jest pociągany przez większego sztukmistrza. I tak dalej. Pierwszym pociągającym jest Wielki Architekt, sam Książę tego świata)Żałośni jesteście w swoim głuptactwie.
Ale wszystko to dobrze wiesz, a ja tylko marnuję czas na odpowiadanie szaleńcowi (a że jesteś szaleńcem, to wystarczająco wyraźnie Twoje posty pokazują, tu nawet nie ma za bardzo o czym dyskutować).
Ja jestem zdrowy. To Ty jesteś paranoikiem, cierpisz na Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
banji
"bungee"
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Vehrner
"Wernher"
Co do reszty, to nie bardzo jest do czego się odnosić.
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
zostały wam tylko MITYCZNE „koszty paliwa”. Już dobrze rozumiecie że pozostałą technologię wystarczającą (czyli na poziomie lat 60 tych) dziś można by zdobyć praktycznie za darmo.
Nie tylko. Do dużej ilości paliwa potrzeba dużej rakiety, a niestety nic nie jest za darmo. Dzisiejsza Ameryka to nie Ameryka lat 60 niestety. Poza tym gdyby załogowa misja na Księżyc skończyła się tragedią to wizerunek USA mocno by ucierpiał. Dlatego teraz pieprzą się z tym jak matka z łobuzem.
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
zostały wam tylko MITYCZNE „koszty paliwa”. Już dobrze rozumiecie że pozostałą technologię wystarczającą (czyli na poziomie lat 60 tych) dziś można by zdobyć praktycznie za darmo.
Więc tylko te mityczne koszty tępej siły (wybuchu) wam zostały.
Jesteście żałośni w swojej głupocie. Wszystko można wam wmówić.Dlatego Elon Musk za darmo produkuje wybuchające kolejne rakiety, zapewne za damo ma te silniki które mu czasem nie działają. Ludzie którzy to projektują i budują pracują za darmo, materiały ma za darmo. Stanowisko startowe samo u się naprawia - za darmo.
Ale ty pieprzysz od rzeczy. Maciej, weź lekarstwo, bo tobie już można wszystko wmówić. A nie zauważyłeś kretynie, tej części z wydatkami USA dla NASA które teraz są mniejsze niż 1/8-a tych z czasów lotów Apollo? Nie doczytałeś podła, fałszywa, kreaturo, że jak się coś stanie na orbicie to mamy trupy, bo nikt im nie pomoże?
Zbuduj sobie rakietę, skoro masz technologię za darmo. Zatankuj paliwem - którego koszt podobno nam wmówiono i leć. Albo się rozbijesz na kopule i będziesz męczennikiem który umarł za wiarę. Albo zdechniesz na orbicie, lub spłoniesz przy spadaniu.
Tak czy inaczej masz małe szanse na powrót co będzie dobrym uczynkiem z twojej strony. Zbawienie masz na 100% -
Jeszcze dodatkowo wyskakują takie szopki prawne.
![Screenshot 2024-06-21 at 14-10-56 Statek kosmiczny HLS [...].png](/assets/uploads/files/1718971947705-screenshot-2024-06-21-at-14-10-56-statek-kosmiczny-hls....png)
A to wszystko koszty są i odwlekanie misji. Koniec końców okaże się, że Chiny zrobią porządek i same wylądują na Księżycu. Albowiem Chiny się nie pieprzą w tańcu. xd
-
@Gerwazy2
Całkiem możliwe. Będą mogli się chwalić jak to komunizm przynosi sukcesy. Pokazać jakie to Stany są nieudolne i biedne.
Może raz się szarpną na lot załogowy z lądowaniem. Jeszcze pewnie minie trochę czasu nim się to im uda. Ale jak się uprą to to zrobią. Już produkują własne procesory, nie tylko kopiują zachodnie. -
@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
Dlatego Elon Musk za darmo produkuje wybuchające kolejne rakiety, zapewne za damo ma te silniki które mu czasem nie działają. Ludzie którzy to projektują i budują pracują za darmo, materiały ma za darmo. Stanowisko startowe samo u się naprawia - za darmo.
Elon Piżmo (Musk) to wydmuszka, figurant, błazen.
[Np. błazenada z "wysyłaniem Tesli w kosmos". Jak wielkim trzeba być imbecylem, by się dać nabierać takiemu błaznowi?!]Ma robić za "prywaciarza". Tylko tak "jakoś przypadkiem jego (to nie jego) rakiety startują z ośrodków NASA" oraz "jakoś tak zupełnie przypadkowo" otrzymuje kontrakty rządowe.
Patrz głuptaku:
Rząd pod przymusem (podatkowym) zabiera pieniądze imbecylom (np. ogłupionym przez "podbój kosmosu", ale także i przez inne oszustwa, np. o "katastrofie klimatycznej" czy o "konieczności istnienia państwa opiekuńczego", o "konieczności bezpłatnej służby zdrowia"...itd, itp), następnie z tych pieniędzy inni oszuści (np. z NASA) produkują swoje fajerwerki ("starty rakiet") i filmy.
Tak to działa, głuptaku.
To głuptaki (jak ty) finansują zabawy oszustów ko(s)micznych (oraz innych, jak choćby tych co opodatkowali pierdzenie, czyli "emisję CO2")Agendy ko(s)miczne na całym świecie są rządowe.. Rządy zabierają pieniądze pod przymusem (podatkowym)
Rozumiesz imbecylu ten mechanizm? To nie jest trudne, by to zrozumieć.
A może jednak masz durniu "pełne zaufanie" do pchających się na pierwsze miejsca (do władzy)?@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
A nie zauważyłeś kretynie, tej części z wydatkami USA dla NASA które teraz są mniejsze niż 1/8-a tych z czasów lotów Apollo?
"Mniejsze", głuptaku?
Pokazaliście procent budżetu. Więc skąd wiesz, że "mniejsze"?
A co jeśli aktualne budżety rządów są np. 8 x większe, niż te z lat 60/70-tych?Pazerność rządów (świata) wzrasta z roku na rok.
("Najlepszy z ustrojów" postępuje w postępie)
Spodziewam się większego (niż 8 razy) wzrostu wartości budżetów. Zgaduję: tak z kilkadziesiąt razy (od roku 1969r do roku 2023).@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
Nie doczytałeś podła, fałszywa, kreaturo, że jak się coś stanie na orbicie to mamy trupy, bo nikt im nie pomoże?
No i co z tego?
Chcącemu nie dzieje się krzywda. Nie znaleźliby się dzisiaj chętni zaryzykować (np. dla sławy) "lotu na księżyc", gdyby w ogóle istniał "kosmos"?@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
Zbuduj sobie rakietę, skoro masz technologię za darmo.
Sam sobie buduj, głuptaku.
Mnie wystarczą obserwację powierzchni ziemi, by poznać, że ziemia nie jest "kulą ziemską o promieniu ok. 6371-6378 km" (brak krzywizny powierzchni ziemi odpowiadającej krzywiźnie powierzchni takiej kuli)Jeśli ziemia nie jest taką kulą => wszyscy opowiadający o (własnym) "orbitowaniu wokół takiej kuli" to załgane i parszywe kundle.
A ci, którzy uparcie wierzą tym kundlom, to głuptaki.
To proste, imbecylu.
Do tego nie potrzeba budowania rakiety !@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
Zbawienie masz na 100%
Ty za to jesteś potępiony. Boś głupi. A głupiś: bo masz złe "chcę", złą wolę. I to zaćmiewa ci rozum: złe "chcę".
-
@ZJ napisał w Real World w kosmosie:
Całkiem możliwe. Będą mogli się chwalić jak to komunizm przynosi sukcesy. Pokazać jakie to Stany są nieudolne i biedne.
Może raz się szarpną na lot załogowy z lądowaniem. Jeszcze pewnie minie trochę czasu nim się to im uda. Ale jak się uprą to to zrobią. Już produkują własne procesory, nie tylko kopiują zachodnie.Nie będzie pokazywania żadnego "lądowania człowieka na księżycu" dopóki w wystarczający sposób nie zapanują nad internetem, tj. nad wolnością w necie. Chiny są zdaje się "przodownikami" w tzw. "uporządkowaniu internetu".
Tzw. "pandemia" pokazała, że tzw. "demokratyczne rządy" ochoczo naśladują towarzyszy chińskich.
Więc pewnie jesteśmy bardzo blisko "globalnego uporządkowania internetu".
A jak już uporządkują, to będzie i pokazane to "kolejne lądowanie na księżycu". -
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Agendy ko(s)miczne na całym świecie są rządowe.. Rządy zabierają pieniądze pod przymusem (podatkowym)
Kiedyś agendy rządowe zabierały pieniądze i budowały katedry które zasadniczo są potrzebne tylko do tego by wprawiać w osłupienie maluczkich i dzięki temu jeszcze bardziej umacniać władzę.
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Jeśli ziemia nie jest taką kulą => wszyscy opowiadający o (własnym) "orbitowaniu wokół takiej kuli" to załgane i parszywe kundle.
A ci, którzy uparcie wierzą tym kundlom, to głuptaki.
To proste, imbecylu.
Do tego nie potrzeba budowania rakiety !Jesteś zabawny Macieju. Może zajmij się jakimś hobby technicznym ale tak na poważnie? Na przykład krótkofalarstwem? Wtedy głupoty wywietrzeją Ci z głowy i dotrze pod beret, że na świecie jest jednak dużo mądrych ludzi których warto posłuchać.
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Ma robić za "prywaciarza". Tylko tak "jakoś przypadkiem jego (to nie jego) rakiety startują z ośrodków NASA" oraz "jakoś tak zupełnie przypadkowo" otrzymuje kontrakty rządowe.
Patrz głuptaku:
Rząd pod przymusem (podatkowym) zabiera pieniądze imbecylom (np. ogłupionym przez "podbój kosmosu", ale także i przez inne oszustwa, np. o "katastrofie klimatycznej" czy o "konieczności istnienia państwa opiekuńczego", o "konieczności bezpłatnej służby zdrowia"...itd, itp), następnie z tych pieniędzy inni oszuści (np. z NASA) produkują swoje fajerwerki ("starty rakiet") i filmy.
Tak to działa, głuptaku.Kłamliwa kreaturo mówiłeś, że "teraz to taka technologia, że loty w kosmos są dostępne niemal za darmo" To przestań zmieniać zdanie jak chorągiewka.
Pokazaliście procent budżetu. Więc skąd wiesz, że "mniejsze"?
Bo widzę co jest na wykresie. Jeśli "Teraz jest technologia taka, że mogą latać za darmo". To 1/8 budżetu nawet gdyby dochód Brutto był taki sam, to pieniędzy wg Ciebie jest aż nadto. Ale jakoś wcześniej pisałeś że muszą zbierać kasę z podatków na te loty to się zdecyduj, za darmo czy nie. Bo masz nasrane we łbie i jak Ci się te szambo zamiesza, takie dajesz odpowiedzi.
Pisałem: Jeśli twierdzisz, że można latać prawie za darmo, to leć. Będzie jednego nawiedzonego idioty mniej.
A co jeśli aktualne budżety rządów są np. 8 x większe, niż te z lat 60/70-tych?
A co jeśli jesteś imbecylem opętanym przez swoje urojenia?
Przecież są dane statystyczne i możesz sobie zobaczyć jaki był budżet USA w czasach lotów Apollo i teraz. Nie zapomnij uwzględnić inflacji.
Podła kreaturo -
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Nie będzie pokazywania żadnego "lądowania człowieka na księżycu" dopóki w wystarczający sposób nie zapanują nad internetem, tj. nad wolnością w necie. Chiny są zdaje się "przodownikami" w tzw. "uporządkowaniu internetu".
Tzw. "pandemia" pokazała, że tzw. "demokratyczne rządy" ochoczo naśladują towarzyszy chińskich.
Więc pewnie jesteśmy bardzo blisko "globalnego uporządkowania internetu".
A jak już uporządkują, to będzie i pokazane to "kolejne lądowanie na księżycu".Czyli jak nie będzie lądowania, to dobrze bo nie ma księżyca a przecież technologia jest prawie za darmo i każdy może lecieć. Ale nie leci wiec masz rację.
A jak będzie lądowanie, to znaczy że to mistyfikacja.No to pozostaje to co powiedziałem wcześniej, zbuduj rakietę i leć. A jak zginiesz to ja będę mówił, że to mistyfikacja. bo przecież na skurwysynów nie ma siły.
-
@Maciej napisał w Real World w kosmosie:
Pazerność rządów (świata) wzrasta z roku na rok.
("Najlepszy z ustrojów" postępuje w postępie)
Spodziewam się większego (niż 8 razy) wzrostu wartości budżetów. Zgaduję: tak z kilkadziesiąt razy (od roku 1969r do roku 2023).No to jedziemy:


Napisałeś:
Spodziewam się większego (niż 8 razy) wzrostu wartości budżetów. Zgaduję: tak z kilkadziesiąt razy (od roku 1969r do roku 2023)
Z litości załóżmy, że kilkadziesiąt to tylko 20. Ciekawe ile faktycznie miałeś na myśli

Mamy wzrost z 29 do 35 punktów procentowych (zaokrąglam w górę z korzyścią dla ciebie).
To daje wzrost wydatków o prawie 21%.
Teraz dzielimy twoje zgadywanie: 20 razy
przez realną wartość: 1,21 raza.
20 / 1,21 = 16,53
Twój szacunek jest zawyżony ponad 16,5 raza i to przy założeniu, że kilkadziesiąt to tylko 20.Zgadywanie idzie ci podobnie skutecznie, jak autorom biblii zgadywanie wiedzy o świecie i jego powstaniu
