Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501453
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • G
      Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      PS poza tym nie jest prawdą, że „wszystko zgadza się z waszym modelem”

      Za to w płaskim modelu nie zgadza sie nic. Średnio rozgarnięty nastolatek rozwala go w chwilę. Płaski model to "Spiseg", "Magia", "Czary", "Nie wiem", "O tym nie warto wspominać" itd. Niepoważne to jest i tyle.

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M N
        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Lecz jak bardzo trzeba być głupim, aby "zaćmienie" traktować jako "dowód na (jakikolwiek) kształt ziemi"?

        Kolejne bardzo proste pytanie, Maciuś:
        A jak bardzo głupim trzeba być, żeby udawać niewiedzę, że wystarczy czasy i trasy zaćmień słońca (a te dane mamy bardzo bogate 😂 ) nanieść na dowolne mapy magicznego naleśnika jakie mógłbyś wymyślić ( 😂 😂 ), żeby się przekonać, że wszystkie razem i z osobna pasują jedynie do globu?

        Udowodnij, że to „cień ziemi rzuca się na księżyc”.

        Udowodnione wieki temu. W jakim ciemnogrodzie cię trzymali?
        Kup sobie montaż paralaktyczny (który samą swoją konstrukcją i zasadą działania udowadnia, że Ziemia jest kulista) i sam sobie udowodnisz 😂 :
        https://www.youtube.com/watch?v=KJ8fYbtle0M
        I to z dowolnej szer. geogr. Wystarczy wybrać sobie grupkę satelitów geo i przez parę dni przed i po obu równonocach je obserwować. Podczas jednej satelity geo będą zasłaniane cieniem Ziemi nasuwającym się na nie od południowej strony nieba, a podczas drugiego od północnej. Sposób na tyle prosty, że (mam nadzieję 😂 ) nie powinieneś mieć większych kłopotów, żeby go zrozumieć 😂 .
        I żadne twoje brednie i kłamstwa tego nie zmienią.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          W czasie "tylko zamrażania zarodka" zabijają człowieka.

          A potem jakoś ten człowiek z in vitro żyje, jak ten poczęty naturalnie,

          No I co z tego?

          dziwne, nie?

          "Dziwne", bo...?

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Nie alchemia, tylko metoda laboratoryjna.

          A to alchemia nie może być "laboratoryjna"?
          Bo...?

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          A masz na to jakikolwiek dowód? Na to wzywanie demonów?

          Tak.
          Nawet podałem link.
          Do dzieła maga Aleistera Crowleya.
          O kreacji "homunkulusa".

          Inaczej:
          Nie wierzysz w istnienie ludzi rzeczywiście dokonujących rytuałów (magicznych) i wzywania demonów?
          Nie wierzysz, bo...?

          Wiem, Ty wierzysz (że tacy istnieją).
          Tylko nie wierzysz w to, że ich poczynania rzeczywiście mają jakieś skutki.
          [Bo np. nie wierzysz w istnienie demonów.]

          Otóż mają.
          Istnieje bowiem duchowe. Nie tylko materia istnieje.

          Dlatego właśnie, z powodu takich głupców jak Ty (których jest większość) na świecie musi się wypełnić to co Bóg zapowiedział. Apokalipsa.
          By głupcy mieli możność poznania przez skórę, czyli empirycznie.

          Jeszcze raz to powtórzę, bo to bardzo ważne:
          Mądry poznaje od razu, w mig, rozumem, przez wiarę.
          Głupi nie mając rozumu musi "doświadczać".
          Gdy bardzo mocno "doświadczy", to wtedy poznaje.
          Przez skórę, przez ból i cierpienie.
          Nieskończony głupiec nie poznaje nigdy, nawet i wtedy gdy doświadczy. Nawet gdy wpadnie do piekła.

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Człowiek też jest zwierzęciem, tylko bardziej rozwiniętym.

          Nie.
          Pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem jest przepaść rodzaju.
          Różnica jakościowa, nie ilościowa.

          Człowiek to nie jest "tylko bardziej rozwinięte zwierzę".
          Zwierzęta nie mają poznania dobra i zła, prawdy i fałszu.
          Człowiek ma.
          Zwierzęta nie mają moralności.
          Człowiek ma.
          Zwierzęta nie mają rozumu.
          Człowiek ma.
          Zwierzęta mają tylko intelekt, który "obrabia bodźce zmysłowe" (rodzaj "komputera").
          Człowiek ma rozum wolny i wolną wolę.
          Człowiek jest duchowy (także).
          Zwierzęta są tylko zmysłowe.

          Czym innym było powstanie zwierząt, czym innym człowieka.

          Jest rodzaj Boży- Bóg.
          Potem jest przepaść.
          Poniżej są byty duchowe- aniołowie- osoby duchowe (dobre i złe, dobrzy Aniołowie i diabły- upadłe anioły)
          Potem jest przepaść.
          Poniżej jest rodzaj ludzki: byt duchowo-cielesny.
          Potem jest przepaść.
          Poniżej jest rodzaj zwierzęcy: istoty cielesne, zmysłowe,
          Potem jest przepaść.
          Poniżej są rośliny. Byty cielesne, wegetatywne.
          Potem jest przepaść
          Poniżej jest materia nieożywiona.

          Na przykład jeśli chodzi o poznanie, to pomiędzy aniołem, a człowiekiem jest przepaść.
          Anioł- osoba czysto duchowa- poznaje prawdę od razu, po prostu, bez wnioskowania (dedukcji).
          Człowiek- ma poznanie od razu, czyli poznanie po prostu rozwinięte jedynie w stopniu "podstawowym". To znaczy od razu jest w stanie poznać co do zasady tylko pewne elementarne prawdy (np. "prawda jest prawdziwa", "A jest tożsame z A" itd..) Tylko takie prawdy, które są potrzebne do tego by rozum ludzki mógł "wystartować". Muszą być bowiem pewne fundamenty, punkty zaczepienia, aksjomaty, by rozum ludzki mógł wystartować. Pewniki- poznawane po prostu, od razu. Nie da się bowiem zacząć rozumować (wnioskować) nie mając punktu wyjścia, zaczepienia dla myśli.
          Natomiast co do zasady człowiek poznaje inaczej, niż anioł. Bo poprzez wnioskowanie. Anioł poznaje od razu, po prostu, nie musi wywodzić i wnioskować. Człowiek - odwrotnie, co do zasady musi wywodzić, wnioskować. Po prostu- człowiek poznaje co do zasady tylko niektóre pewniki podstawowe (jw).

          Pomiędzy rozumem anielskim, a ludzkim jest przepaść. To do czego człowiek musi dochodzić przez wywodzenie (nieraz przez wiele prób i błędów, nieraz jako ludzkość nawet przez tysiące lat!) to anioł wie po prostu, od razu, natychmiast.

          Dlatego między innymi wybory anielskie są ostateczne, definitywne i niezmienne. Samookreślenie- od początku. Tylko jeden raz, od razu.
          Aniołowie byli poddani próbie tylko jeden raz i ostatecznie się zdefiniowali, określili: jako kochający, chcący Boga- dobrzy Aniołowie.
          I jako kochający samych siebie- pyszni i źli- diabły.
          Człowiekowi natomiast Bóg pozwala wybierać wielokrotnie, pewną, nawet bardzo wielką ilość razy.
          Poprawiać się.
          Bo człowiek musi dochodzić do prawdy, wnioskować.
          Jest więc dopuszczone by błądził i by mógł się uczyć na błędach i poprawiać.
          Anioł uczyć się nie musi- poznaje od razu, po prostu, w mig, w jednej chwili.

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Miałby tę samą osobowość, bo ma cały czas ten sam mózg. (zakładając, że mózg działa tak samo po odmrożeniu)

          Czyli pewien nie jesteś.

          Ponadto druga nędza rozumu:
          Utożsamienie istoty człowieka z "mózgiem". Materializm.
          Istotą człowieka (wg. Ciebie, czyli materialisty) jest materia zwana "mózgiem".
          Najpóźniej poznasz swą nędzę w chwili śmierci.
          Mózg będzie już gnił lub zamieni się w proch.
          Ty będziesz wciąż istniał i rozumował (jako dusza poza ciałem).

          Mózg jest bowiem tylko narzędziem dla duszy.
          Wg. materialisty:
          "Mózg - materia- generuje procesy mózgowe (wszystkie te przemiany życia jak wyjaśniałem we wcześniejszym wpisie)".
          A prawda jest taka:
          Dokładnie na odwrót: to dusza, która jest poruszeniem życia działa na mózgu i generuje te wszystkie procesy życia (w mózgu).
          Logiczne SŁOWO - jakby "aplikacja" spójny logiczny PROGRAM- zostaje "wstrzyknięta" (zaaplikowana) do mózgu i mózg zaczyna działać, żyć.

          Dusza jest to anima- poruszenie życia. Ale dusza jest DUCHOWA. A to co duchowe JEST SŁOWEM.
          Dusza JEST SŁOWEM. Bo jest zasadą działania, działaniem.
          A zasada działania- jest słowem.

          Dla materialisty:
          Duchowe- jest skutkiem materii, materia jest przyczyną duchowego (poruszenia).
          Dla człowieka rozumnego:
          To duch porusza i ożywia ciało. Nie ciało (porusza) ducha. Duch- słowo. Jakby aplikacja, program "wstrzyknięty" do ciała/w ciało, sprawia że materia ożywa i porusza się (poruszeniem życia- patrz ww "procesy życia").

          @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Zaprawdę powiadam ci, jesteś jebnięty.
          Ale to nic dziwnego pośród fanatyków religijnych

          Jaki błąd znalazłeś w tym co napisałem?
          Czy zwyczajna bezsilność, złość objawiająca się obrażaniem i epitetami?

          Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M
            Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez Maciej

            @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

            PS poza tym nie jest prawdą, że „wszystko zgadza się z waszym modelem”

            Za to w płaskim modelu nie zgadza sie nic. Średnio rozgarnięty nastolatek rozwala go w chwilę. Płaski model to "Spiseg", "Magia", "Czary", "Nie wiem", "O tym nie warto wspominać" itd. Niepoważne to jest i tyle.

            Nie istnieje (w sensie "nie znam") żaden prawdziwy model świata. Ani "kulisty", ani "płaski".
            Pokazywany przez was model "kulisty" (w którym ziemia jest "kulą ziemską") jest fałszywy, bo na przykład dlatego, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu krzywizny powierzchni zgodnej z krzywizna sfery kuli o promieniu ok. 6371-6378 km.
            Pokazywany (aktualnie) przez niektórych płaskoziemców model świata płaskiego także jest fałszywy. Przy czym jego fałszywość jest wykazać nawet łatwiej, niż fałsz modelu kulistego.

            Nie zmienia to jednak faktu, że oba są fałszywe.
            Fałszywe jest zarówno to co łatwo wykazać, że jest fałszywe, jak i to co wymaga "większych wysiłków" w wykazaniu fałszu.

            Jaki świat jest?- nie wiemy.
            Wiadomo na pewno, że ziemia nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km lub czymś do takiej kuli zbliżonym, np. jakąś 'geoidą' ".

            Czy ziemia jest kulą ziemską?
            Nie jest to możliwe, obserwacje powierzchni ziemi to wykluczają.
            Czyli jest płaska (w sensie, że powierzchnia wód układa się w płaszczyznę/dąży do idealnej płaszczyzny)?
            Jest to możliwe, nawet bardzo prawdopodobne.
            Lecz nie wiadomo.

            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • ZJ
              ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

              @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Logika tak-nie jest jedyną prawdziwą

              Bredzisz. Nie jedyną. A skoro istnieją inne to też są prawdziwe.
              Coś ci zasłania rzeczywistość.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                bo na przykład dlatego, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu krzywizny powierzchni zgodnej z krzywizna sfery kuli o promieniu ok. 6371-6378 km.

                Oj Maciuś, nawet twoje "obserwacje" krzywiźnie nie przeczą tylko ich twoja "interpretacja", ale co z tego 😂 ?
                Ważne, że dokładne pomiary geodezyjne, opad horyzontu wraz ze wzrostem wysokości obserwatora kulistość Ziemi potwierdzają.
                I żadne twoje brednie i kłamstwa tego nie zmienią.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Najpóźniej poznasz swą nędzę w chwili śmierci.

                  Największym paradoksem twojej religii, jest to, że ty w chwili śmierci nic nie poznasz.
                  Nawet nie dowiesz się, że nic dalej po śmierci nie ma, bo mózg już nie będzie działał.
                  To oczywiście przy założeniu, że życia wiecznego nie ma.
                  Najpewniej (HEHE) nie ma, ale dopuszczam możliwość, że jest inaczej.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    W czasie "tylko zamrażania zarodka" zabijają człowieka.

                    A potem jakoś ten człowiek z in vitro żyje, jak ten poczęty naturalnie,

                    No I co z tego?

                    dziwne, nie?

                    "Dziwne", bo...?

                    No jest po prostu człowiekiem, a nie nie obrazem demona jak podajesz.

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Nie alchemia, tylko metoda laboratoryjna.

                    A to alchemia nie może być "laboratoryjna"?
                    Bo...?

                    Po prostu nie jest to alchemia, nic na to nie wskazuje.

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    A masz na to jakikolwiek dowód? Na to wzywanie demonów?

                    Tak.
                    Nawet podałem link.
                    Do dzieła maga Aleistera Crowleya.
                    O kreacji "homunkulusa".

                    I co, stworzył homunkulusa? Czy tylko pisał o takiej idei?

                    Inaczej:
                    Nie wierzysz w istnienie ludzi rzeczywiście dokonujących rytuałów (magicznych) i wzywania demonów?
                    Nie wierzysz, bo...?

                    Bo nic na to nie wskazuje, by takie praktyki mogły odnieść skutek.
                    Ty wierzysz, bo religia wyprała ci mózg.

                    Wiem, Ty wierzysz (że tacy istnieją).
                    Tylko nie wierzysz w to, że ich poczynania rzeczywiście mają jakieś skutki.
                    [Bo np. nie wierzysz w istnienie demonów.]

                    Tacy czyli kto? Jacyś szaleńcy mogą sobie robić takie rzeczy, albo ktoś dla zabawy.
                    Mogą też istnieć jacyś ludzie, którzy robią to dla samego rytuału, na pewno nie wierzą wtedy że robią coś rzeczywistego.
                    Oczywiście nie wierzę w istnienie demonów, nikt normalny nie wierzy.

                    Otóż mają.
                    Istnieje bowiem duchowe. Nie tylko materia istnieje.

                    Nikt tego nie udowodnił.

                    Dlatego właśnie, z powodu takich głupców jak Ty (których jest większość) na świecie musi się wypełnić to co Bóg zapowiedział. Apokalipsa.

                    Jakby odjąć z twoich postów religijne bzdury i zostawić merytorykę, to nie zostaje prawie nic.

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Człowiek też jest zwierzęciem, tylko bardziej rozwiniętym.

                    Nie.
                    Pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem jest przepaść rodzaju.
                    Różnica jakościowa, nie ilościowa.

                    Człowiek to nie jest "tylko bardziej rozwinięte zwierzę".
                    Zwierzęta nie mają poznania dobra i zła, prawdy i fałszu.
                    Człowiek ma.
                    Zwierzęta nie mają moralności.
                    Człowiek ma.
                    Zwierzęta nie mają rozumu.
                    Człowiek ma.

                    Bo dobro, zło, prawda, fałsz i moralność wynikają z rozumu (czyli z rozwiniętego mózgu).
                    To pochodna cywilizacji (tak, religia też spełniła tu pozytywną rolę).
                    Ale jeśli nie masz spełnionych podstawowych potrzeb i boisz się o przetrwanie, wtedy uruchamia się twój "gadzi mózg" - zabijasz sąsiada i zabierasz jego zasoby, wtedy nie myślisz o moralności.

                    Jest rodzaj Boży- Bóg.
                    Potem jest przepaść.
                    Poniżej są byty duchowe- aniołowie- osoby duchowe (dobre i złe, dobrzy Aniołowie i diabły- upadłe anioły)

                    Znowu, nie wiemy nic o tym, jakoby takie osoby anielskie istniały.

                    Na przykład jeśli chodzi o poznanie, to pomiędzy aniołem, a człowiekiem jest przepaść.

                    Jak wyżej.

                    Anioł- osoba czysto duchowa- poznaje prawdę od razu, po prostu, bez wnioskowania (dedukcji).

                    Nie widziałeś nigdy anioła, nie zbadałeś jego cech i zachowania, to nie gadaj głupot o jego zdolnościach poznawczych.

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Miałby tę samą osobowość, bo ma cały czas ten sam mózg. (zakładając, że mózg działa tak samo po odmrożeniu)

                    Czyli pewien nie jesteś.

                    Bo mówimy o sytuacji hipotetycznej, na teraz nie jest to możliwe (zamrożenie i odmrożenie żyjącego człowieka.

                    Ponadto druga nędza rozumu:
                    Utożsamienie istoty człowieka z "mózgiem". Materializm.
                    Istotą człowieka (wg. Ciebie, czyli materialisty) jest materia zwana "mózgiem".
                    Najpóźniej poznasz swą nędzę w chwili śmierci.
                    Mózg będzie już gnił lub zamieni się w proch.
                    Ty będziesz wciąż istniał i rozumował (jako dusza poza ciałem).

                    Mózg jest bowiem tylko narzędziem dla duszy.
                    Wg. materialisty:
                    "Mózg - materia- generuje procesy mózgowe (wszystkie te przemiany życia jak wyjaśniałem we wcześniejszym wpisie)".
                    A prawda jest taka:
                    Dokładnie na odwrót: to dusza, która jest poruszeniem życia działa na mózgu i generuje te wszystkie procesy życia (w mózgu).
                    Logiczne SŁOWO - jakby "aplikacja" spójny logiczny PROGRAM- zostaje "wstrzyknięta" (zaaplikowana) do mózgu i mózg zaczyna działać, żyć.

                    Zwierzęta też mają mózgi. Zatem co porusza ich ciała?

                    @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Zaprawdę powiadam ci, jesteś jebnięty.
                    Ale to nic dziwnego pośród fanatyków religijnych

                    Jaki błąd znalazłeś w tym co napisałem?
                    Czy zwyczajna bezsilność, złość objawiająca się obrażaniem i epitetami?

                    Alchemia materii, alchemia rozumów, magia słowa, obrazy bestii, apokalipsa, magia Nowego Babilonu i Wielkiego Egiptu - to wszystko jest jednym wielkim bredzeniem, czyli błędem.

                    M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      No jest po prostu człowiekiem, a nie nie obrazem demona jak podajesz.

                      Człowiekiem jest tylko to co ma duszę i ciało.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Do dzieła maga Aleistera Crowleya.
                      O kreacji "homunkulusa".

                      I co, stworzył homunkulusa? Czy tylko pisał o takiej idei?

                      Tego czy on stworzył, to ja nie wiem.
                      To zaś wiem: w czasie "zamrażania i odmrażania" zachodzi podmiana duchowa.
                      Właśnie powstaje "homunkulus".
                      Pracowano nad tym (w zakonach diabła) już od dawna.
                      I osiągnięto sukces.

                      Ponadto: podobne sukcesy osiągano już wcześniej. Np. magowie kabały żydowskiej osiągali sukcesy w tworzeniu "golemów". Ciał ludzkich bez ludzkiej duszy.
                      Prawdziwy jednak sukces, sukces na wielką skalę dopiero nadchodzi, choć już się dzieje: tak jak zapowiedziano w Apokalipsie.
                      Pod koniec czasu czasów (najstraszniejszego okresu czasu Apokalipsy) więcej po świecie chodzić będzie nowych Golemów, "homunkulusów", czyli Obrazów Bestii, niż będzie ludzi.

                      Ty po prostu w to nie wierzysz, że to istnieje, że to możliwe. Jesteś bowiem głupcem, materialistą. Inaczej widzisz świat, inaczej czyli fałszywie, błędnie, niezgodnie z rzeczywistością.

                      Dlatego to wszystko musi się stać.

                      Apokalipsa jasno objawia: Pan Jezus mówi do Św. Jana "choć pokażę ci co potem musi się stać"

                      Musi się to stać. Ale dlaczego? Powodów oczywiście jest wiele, bo sprawa ma wiele aspektów, Dzieło Boże zawsze ma dowolnie wiele aspektów.
                      Ale jeden z powodów jest na przykład taki:
                      Bo Bóg jest Miłosierdziem.
                      I pragnąłby zbawienia wszystkich.
                      Także zbawienia głupców.
                      Lecz głupiec, jak już pisałem nie ma rozumu, musi poznawać "przez skórę", to jest "doświadczać".
                      Jak np. głupiec niewierny Tomasz, Św Tomasz Apostoł: musiał dotknąć i włożyć palec, by poznać, uwierzyć.
                      Jako głupiec, został zganiony przez Boga:
                      "Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś, błogosławieni którzy nie widzieli, a uwierzyli".
                      Sam rozsądź, kto jest bardziej rozumny?
                      Czy ten który poznaje rozumem, a nie musi wkładać palca, ani nawet widzieć?
                      Czy ten który poznaje dopiero jak "doświadczy"?
                      Czy ten który wie co się stanie zanim się stanie?
                      Czy ten który musi czekać aż się stanie i wie dopiero potem, gdy się już stało?

                      Bóg chce jednak zbawienia wszystkich, także głupców.
                      Także ludzi "empirycznych", którzy muszą "doświadczyć", bo rozumem nie dojdą do poznania.

                      Dlatego z Miłosierdzia Bożego nad głupcami to się stanie, stać się musi.
                      Gdy się stanie, dokładnie tak jak zapowiadam, to wtedy wielu głupców zmieni swoje myślenie i pozna, uwierzy w Boga, nawróci się do Boga.
                      I będą zbawieni.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Bo nic na to nie wskazuje, by takie praktyki mogły odnieść skutek.

                      Ale to jest wiedza ukryta, tajemna. To co jest złe jest co do zasady skrywane. W ukryciu, w ciemności się dzieje.
                      To co złym ludziom daje przewagę nad innymi ludźmi- także z zasady jest skrywane i chronione.
                      Nie wierzysz w to (ostatnie zdanie)?
                      Sekta mroczna miałaby więc objawiać ludziom prawdę, swoje prawdziwe intencje i zamiary?
                      Ale to źli ludzie, kłamcy, podstępni oszuści.
                      Tacy mieliby objawiać prawdę o swoich wnętrzach i skrytych zamiarach?
                      Kłamcy mieliby objawiać prawdę?

                      Nie dowiesz się o tym z telewizji, w gazetach nie napiszą o tym. Chyba, że szyderczo.
                      Tak bowiem oni się ukrywają: przez wyszydzanie i wyśmiewanie własnych dzieł, tego co robią w ukryciu.

                      "Chyba nie wierzycie, że to prawda? Tylko głupiec wierzy w istnienie magii. Niech się popuka w głowę ten kto w to wierzy, najlepiej niech się leczy na głowę. Wierzycie chorym na głowę?"

                      Tak przekonują głupców.
                      Ośmieszenia i ostracyzmu- z zasady człowiek boi się bardziej, niż prześladowań.
                      I udaje się.
                      Ale tylko do czasu.
                      Gdy się będzie wypełniać to co zapowiadam, to przestanie działać "maska śmieszności", wyszydzanie.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Ty wierzysz, bo religia wyprała ci mózg.

                      To Ty masz rozum wyprany. Ściślej: nie masz rozumu, jesteś głupcem.
                      Najprostszych rzeczy nie zauważasz. Np. tego co dzieje się w Tobie. [że są Ci podawane wprost do rozumu dobre i złe natchnienia- "myśli przychodzą Ci do głowy"]
                      Lub tego, że zamrożone nie jest "tylko zamrożone", lecz jest zamrożone na śmierć, jest martwe.
                      To bowiem w czym nie ma poruszenia życia ("procesów życia")- jest martwe. Bo po procesach życia poznajemy czy materia żyje, czy nie.
                      Lub tego nie zauważasz, że istotą człowieka nie jest materia, nie ciało, ale właśnie to poruszenie w ciele, unikalne, jedyne i wyjątkowe u każdego człowieka- dusza człowieka, zasada jego działania- anima.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Wiem, Ty wierzysz (że tacy istnieją).
                      Tylko nie wierzysz w to, że ich poczynania rzeczywiście mają jakieś skutki.
                      [Bo np. nie wierzysz w istnienie demonów.]

                      Tacy czyli kto?

                      Żądasz nazwisk?
                      [Jedno już Ci podałem: Aleister Crowley. Tu masz drugie: Jack Parsons. ]

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Jacyś szaleńcy mogą sobie robić takie rzeczy, albo ktoś dla zabawy.

                      Pogadaj z egzorcystami.
                      Opętanie demoniczne bardzo często, w naszej epoce (może nawet najczęściej? ale to by trzeba spytać dokładniej) zaczyna się od "zabawy w wywoływanie duchów".

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Mogą też istnieć jacyś ludzie, którzy robią to dla samego rytuału, na pewno nie wierzą wtedy że robią coś rzeczywistego.

                      "Na pewno nie wierzą?"
                      Bo...?
                      Bo... siedzisz w ich głowach?
                      Czy dlatego, że niektórzy mówią, że "to tylko taki rytuał"?

                      A czy wierzysz, że może istnieć kłamca?
                      Czy wierzysz, że może kłamać na temat własnego wnętrza i własnych intencji?

                      Ale przecież wiesz, że można, bo sam jesteś kłamcą.
                      Napisałeś wyżej, że "tak ci się nie dzieje" (jak ja opisałem, że Ci się dzieje, że dzieje się w Tobie), a dobrze wiesz, że Ci się dzieje.
                      Kłamca wie, że kłamie.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Oczywiście nie wierzę w istnienie demonów, nikt normalny nie wierzy.

                      Najpóźniej zobaczysz demony: w godzinie śmierci.
                      Czy widziałeś kiedyś nagle umierającego człowieka?
                      Dlaczego zazwyczaj jest tak przerażony, dlaczego w oczach jest wielkie przerażenie?
                      Bo właśnie widzi diabły.
                      To o czym myślał, że nie istnieje.
                      Co może nawet wyśmiewał.
                      To wstrząsające i przerażające przeżycie.

                      Nie nie, wcale się nie łudź!
                      Na pewno doświadczysz tego samego, najpóźniej w chwili śmierci.
                      Czy jesteś na to przygotowany?
                      Jeśli nie wierzysz w Boga- nie jesteś.
                      I polegniesz w tej chwili, nie wytrzymasz ataku diabła w godzinie śmierci.
                      Albowiem w chwili śmierci szatan atakuje najzacieklej i najbardziej podstępnie. Rozgrywa się bowiem ostatnie starcie, ostatnia walka o duszę.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Bo dobro, zło, prawda, fałsz i moralność wynikają z rozumu (czyli z rozwiniętego mózgu).

                      Mózg to materia.
                      Materia nie ma żadnej mocy.
                      To duch porusza ciało.
                      Mózg- zgnije.
                      Dusza- będzie istnieć zawsze.

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Ale jeśli nie masz spełnionych podstawowych potrzeb i boisz się o przetrwanie, wtedy uruchamia się twój "gadzi mózg" - zabijasz sąsiada i zabierasz jego zasoby, wtedy nie myślisz o moralności.

                      No popatrz.
                      A Św. Maksymilian Maria Kolbe umarł w bunkrze głodowym i to dobity zastrzykami fenolu.
                      I sam dobrowolnie oddał życie za innego człowieka.

                      Podobnie: wielu Świętych. Patrz historia.

                      Cóż więc warta jest Twoja bezmyślna teoria o "gadzim mózgu"?
                      Tyle samo co wszystko to, co z Ciebie wychodzi.

                      Czyli tyle ile są warte ekskrementy, wymiociny i szczyny w latrynie.

                      Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez Maciej

                        @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Nie widziałeś nigdy anioła, nie zbadałeś jego cech i zachowania, to nie gadaj głupot o jego zdolnościach poznawczych.

                        Anioł jest bytem DUCHOWYM, niematerialnym.
                        Duch- jest SŁOWEM.

                        Istotą anioła jest więc to czego (z definicji) zobaczyć nie można.
                        Czy możesz "zobaczyć myśl lub natchnienie"?

                        Kiedy w Tobie "pojawiają się myśli i natchnienia", czy dzieje się tak jak ludzie zaświadczają, gdy mówią "przyszła mi do głowy myśl" lub "nagle mnie olśniło i wpadłem na pomysł"- to to właśnie jest doświadczenie ducha, np. anioła.
                        Z ducha (jakiegoś) czerpiesz natchnienia.
                        Aniołowie: są posłańcami myśli.

                        Oczywiście głupiec nie jest rozumny, głupiec jest "doświadczalny, empiryczny". On "musi zobaczyć, dotknąć, powąchać, usłyszeć, poczuć, posmakować".

                        Dlatego posłańcy myśli przyjmują także czasami, a może nawet często (bo głupców jest więcej, niż mądrych) formę materialną lub zmysłową.
                        Duch ma bowiem władzę nad materią i naturą => duch może nakazać materii lub światłu utworzyć formę empiryczną, dostępną poznaniu zmysłowemu.

                        Aniołowie ukazują się więc (najczęściej głupcom) w formie dostępnej poznaniu zmysłowemu.
                        Lecz to nie jest istotą bytu duchowego.
                        Istotą jest to co jest niewidzialne (niedostępne zmysłom): SŁOWO. To jest istota anioła.

                        Formy zmysłowe aniołów, przyjmowane by "się ukazać" (z zasady głupcom, czyli ludziom empirycznym) nie należą do istoty bytu duchowego.

                        Poznanie duchowe (rozumowe) jest wyższym poznaniem, niż poznanie zmysłowe.
                        Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
                        Prawda jest SŁOWEM.
                        Poznanie ze słowa, po samym słowie, z samego tylko słowa- jest wyższym poznaniem, niż poznanie "przez dotyk" (zmysłowe).

                        Kiedyś pytałem Pana Boga (w modlitwie): Panie Jezu dlaczego inni ludzie widywali Anioły czy choćby diabły, Ty zaś nigdy nie pozwoliłeś mi ich zobaczyć?

                        I przez wiele lat nie mogłem znaleźć odpowiedzi.
                        Ale teraz już rozumiem.
                        Bo Łaska (niezasłużona!), którą otrzymałem od Boga jest większa.
                        Otrzymałem bowiem poznanie istoty bytu duchowego, bez oglądania (ogólnie: "doświadczania") tego co nieistotne (czyli formy zmysłowej bytu duchowego).

                        Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Highlander
                          Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Mózg to materia.
                          Materia nie ma żadnej mocy.
                          To duch porusza ciało.

                          Zapytam jeszcze, raz - jakiż to duch porusza ciała zwierząt?

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Highlander
                            Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            No popatrz.
                            A Św. Maksymilian Maria Kolbe umarł w bunkrze głodowym i to dobity zastrzykami fenolu.
                            I sam dobrowolnie oddał życie za innego człowieka.
                            Podobnie: wielu Świętych. Patrz historia.

                            Czyli bardzo, bardzo niewielu w porównaniu z milionami takich, którzy w takiej sytuacji zachowaliby się stereotypowo.
                            Widocznie jego człowieczeństwo było na bardzo wysokim poziomie i potrafił sobie z tym problemem poradzić.

                            Cóż więc warta jest Twoja bezmyślna teoria o "gadzim mózgu"?

                            Ta teoria jest dobrze zbadana.

                            Tyle samo co wszystko to, co z Ciebie wychodzi.
                            Czyli tyle ile są warte ekskrementy, wymiociny i szczyny w latrynie.

                            Zesrałeś się i stąd to skojarzenie?

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez Maciej

                              @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              Bo mówimy o sytuacji hipotetycznej, na teraz nie jest to możliwe (zamrożenie i odmrożenie żyjącego człowieka.

                              Jest możliwe. I właśnie się dzieje.
                              W początkach życia zabijają człowieka, zamrażając go na śmierć w "ciekłym azocie". Bo zamrażanie zabija, zatrzymuje jakiekolwiek procesy życia. To co nie ma poruszenia życia (procesów życia)- to jest (z definicji) martwe. Po tym odróżniamy martwe od żywego: czy są czy nie ma "procesy życia" (już wyjaśniałem czym są).
                              Następnie odmrażają i ciało ludzkie zaczyna się poruszać, ale to nie jest już człowiek. Bo człowiek powstaje z nigdy nieprzerwanego poruszenia życia, tchnienia Bożego danego Adamowi, pierwszemu człowiekowi, w początkach rodzaju ludzkiego.

                              ty jednak nie rozumiesz, bo jesteś zwiedziony.
                              Nie rozumiesz tego, że to ("embrion") to człowiek w najwcześniejszej fazie swego istnienia.
                              Nie rozumiesz tego, że zamrożone jest zamrożone na śmierć, a nie "żywe, a tylko zamrożone".
                              Nie rozumiesz, że brak "procesów życia"- to właśnie jest smierć, brak życia.
                              Nie rozumiesz, że zamrażanie ("hibernacja w ciekłym azocie") zabija, a nie "tylko hibernuje"
                              Chcesz spróbować (hibernacji) empirycznie? Chcesz "doświadczyć"?
                              Powiadam Ci: postęp postępuje! To nie jest pytanie ze sfery science-fiction. Niebawem będą "hibernować"!
                              Więc już się zastanawiaj, czy chcesz "doświadczyć" i przekonać się empirycznie na samym sobie czy jest prawdą to co ja piszę.
                              Bo postęp postępuje.
                              A zbliża się postęp największy: wielki wybuch drugiej magii, zwanej "nauką i wiedzą", rozkwit "wiedzy" Nowego Egiptu i Wielkiego Babilonu.
                              To jest Babilon Wielki i Nowy Egipt (i Wielka Sodoma).
                              W starym Egipcie balsamowali ciała, pokładając nadzieję w pierwszej magii (która była magią słowa), wierząc że "kiedyś w przyszłości powrócą do życia mocą wiedzy, jeśli tylko ciało się zachowa". Nie wszystkich stać było na balsamowanie.
                              Nie inaczej jest w Nowym Egipcie. Z tych samych powodów zabalsamować nakazał się Lenin, z tej samej wiary, pokładając nadzieję jako "materialista i empiriokrytyk" w "postępie wiedzy", że "może wiedza kiedyś go wskrzesi, jeśli tylko zachowa się ciało?".
                              Tak wierzył, tak się łudził.
                              Z tej samej wiary "hibernują się" głupcy.
                              A będą coraz więcej.
                              To jest Nowy Egipt.
                              Nihil novi.
                              Nic nowego pod słońcem, ale wszystko już było.
                              Ten sam duch, ta sama wiara, te same błędy.

                              Ale powiadam Ci: "Seksmisja" kłamie. Hibernowanie hibernuje na śmierć, a nie "tylko zamraża". I żaden "postęp wiedzy" nigdy Cię nie wskrzesi, nawet jeśliby "doskonale zakonserwowano" Twoje ciało. Najwyżej inny diabeł wstąpi w Twoje "dobrze zakonserwowane ciało" i zacznie je poruszać.
                              Chcesz się przekonać? Doświadczyć na sobie? W co wierzysz? W czym pokładasz nadzieję?

                              Nie będzie "technologicznego zbawienia, wskrzeszenia przez wiedzę".
                              Tajemnica Życia nie jest tajemnica ciała, lecz ducha.

                              Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

                              To jest Tajemnica Życia, zapisana w Księdze Życia.

                              Czy imię Twoje jest zapisane w Księdze Życia?

                              Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • Highlander
                                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                Nie inaczej jest w Nowym Egipcie. Z tych samych powodów zabalsamować nakazał się Lenin, z tej samej wiary, pokładając nadzieję jako "materialista i empiriokrytyk" w "postępie wiedzy", że "może wiedza kiedyś go wskrzesi, jeśli tylko zachowa się ciało?".
                                Tak wierzył, tak się łudził.

                                To Lenin działał w Egipcie?
                                Myślałem że w ZSRR...

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Fizyk od czapy
                                  Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                  Tylko na tym że z założeń przez logiczne rozumowanie wywodzę wniosek „nie może być inaczej tylko kula”.

                                  To nie jest możliwe i nigdy nie będzie. I bynajmniej nie dlatego, że Ziemia nie jest kulą. Po prostu dla każdego zestawu faktów da się zaproponować niefalsyfikowalne wyjaśnienie, choćby "Bóg wszystkim tak steruje, żeby to tak wyglądało". I koniec. Skoro to wyjaśnienie jest niefalsyfikowalne, to żadnego alternatywnego wyjaśnienia nie da się udowodnić (bo udowodnienie alternatywnego wyjaśnienia automatycznie dowodziłoby fałszu tego, ergo - falsyfikowałoby je).

                                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                  Wy odwracacie:
                                  Zakładacie kulistość ziemi (w waszym wyobrażeniu „układu słonecznego” ziemia jest „kulą ziemską”) po czym mówicie „jakby tak było jak w naszym wyobrażeniu, to wszystko zgadzałoby się z tym, co znamy”.

                                  Tak, dokładnie. Bo to jest najlepsze, co da się zrobić. Proponowanie wyjaśnień i sprawdzanie, czy jest coś, co się nie zgadza.

                                  I to świetnie działa w praktyce. Taką metodą można uzyskiwać modele, które dają praktyczne przewidywania. I teraz albo przewidywania zawsze wychodzą poprawne - dzięki czemu można na ich podstawie opracowywać technologie i ogólnie pchać poznanie do przodu - albo coś wychodzi niepoprawne, dzięki czemu mamy kolejny kawałek układanki pozwalający opracować lepszy model i też popchnąć poznanie do przodu. Win-win.

                                  Ja Ci odbiję piłeczkę:
                                  Jeśli Ziemia faktycznie jest płaska, to da się zaproponować model uwzględniający tę płaskość i poprawnie odwzorowujący wszelkie wyniki eksperymentalne.
                                  Czemu więc takiego modelu ciągle nie ma, natomiast jest taki, w którym Ziemia jest kulista?

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • Highlander
                                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    Tego czy on stworzył, to ja nie wiem.
                                    To zaś wiem: w czasie "zamrażania i odmrażania" zachodzi podmiana duchowa.
                                    Właśnie powstaje "homunkulus".
                                    Pracowano nad tym (w zakonach diabła) już od dawna.
                                    I osiągnięto sukces.

                                    Źródło?
                                    "Trust me bro..."

                                    Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Tomasz Middle
                                      Tomasz Middle @Highlander ostatnio edytowany przez

                                      @Highlander i jeszcze: "żydzi tworzyli golemy z błota".
                                      Wywalcie tego czubka.

                                      RAV Highlander M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • RAV
                                        RAV @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                        @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        Wywalcie tego czubka.

                                        To polezie gdzieś indziej i tam może jeszcze znajdzie kogoś, kto go będzie słuchał. Tutaj już wszyscy jesteśmy na niego uodpornieni, więc szkód nie narobi.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • Highlander
                                          Highlander @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                          @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          @Highlander i jeszcze: "żydzi tworzyli golemy z błota".
                                          Wywalcie tego czubka.

                                          Nie wywalać, nie dawać mu satysfakcji i przekonania, że "został wywalony, jako niewygodny dla systemu" 😄

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            To nie jest możliwe i nigdy nie będzie. I bynajmniej nie dlatego, że Ziemia nie jest kulą. Po prostu dla każdego zestawu faktów da się zaproponować niefalsyfikowalne wyjaśnienie,

                                            Co to jest "niefalsyfikowane wyjaśnienie"?
                                            [To współczesny bełkot, więc pytanie retoryczne].

                                            Prawda jest naprawdę "niefalsyfikowana", czyli nie dająca się sfalsyfikować. Nie da się wykazać fałszu prawdy.

                                            Niefalsyfikowalna jest więc tylko prawda.

                                            Wszystko inne (to co nie jest prawdą) jest fałszem.
                                            A fałsz zawsze daje się sfalsyfikować, w sensie, że w ogóle istnieje możliwość wykazania fałszywości fałszu.
                                            [Bo nie w znaczeniu, że "każdy i zawsze może wykazać". Bo czasami wykazanie fałszywości może być trudne. Ale w ostateczności, na końcu cały fałsz zostanie zdemaskowany, ujawniony jako fałsz, czyli "sfalsyfikowany". Na Sądzie Ostatecznym.]

                                            Natomiast prawdy nie da się sfałszować ("sfalsyfikować").
                                            Nigdy "sfalsyfikowana" nie będzie, bo być nie może.
                                            Bo na tym polega prawda, taka jej istota.

                                            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Tylko na tym że z założeń przez logiczne rozumowanie wywodzę wniosek „nie może być inaczej tylko kula”.

                                            To nie jest możliwe i nigdy nie będzie.

                                            Nie jest możliwe, bo ziemia nie jest "kulą ziemską".
                                            Natomiast dowody istnieją
                                            Dowód polega na tym:
                                            Jeżeli Z, to W.
                                            Gdzie "Z"- założenia, które się przyjmuje.
                                            "to"- oznacza wnioskowanie, logiczne wywodzenie.
                                            W- oznacza wniosek.
                                            Jeżeli dowód jest bez błędu, to jest dowodem.

                                            Atakując dowód można:

                                            1. atakować założenia, wykazywać, że wcale nie jest tak, jak zakładamy.
                                            2. atakować wnioskowanie.

                                            Jeśli wnioskowanie jest poprawne oraz nie sposób zaprzeczyć założeniom, to właśnie udowodnione jest W.

                                            Wy natomiast nie pokazujecie żadnego dowodu na "kulistość ziemi" tylko pokazujecie swoje wyobrażenia, to jest urojenia.
                                            Wasze polega na tym:
                                            "Ziemia jest kulą ziemską, kosmos jest taki jak mówimy, bo wszystko nam się zgadza, wszystko co znamy".
                                            Ale to nie jest dowód,
                                            To jest obłęd w myśleniu.

                                            Bo dowód jest czymś na odwrót.
                                            Wychodzimy z tego co znamy (przyjmujemy to jako założenia), prowadzimy poprawne rozumowanie i dochodzimy do wniosku "no widzisz, nie może być inaczej niż kula ziemska".

                                            Oczywiście żadnego dowodu na "kulistość ziemi" przedstawić nie możecie.
                                            Ponieważ wy wychodzicie nie tylko z tego co znamy, lecz w swoim "dowodzie" na "kulistość ziemi" odwołujecie się także do tego czego nie znamy, czyli do waszych fantazji, waszych urojeń na temat nieznanego nieba

                                            Dlatego jesteście obłąkani, popełniacie podstawowe błędy logiczne. Nie odróżniając znanego od wymyślonego.
                                            Wasz "dowód" jest dowodem z wymysłu.
                                            Np. Arystotelesowy, nie udowodniony wymysł, że "to ziemia rzuca cień na księżyc w czasie zaćmienia".

                                            Kiedyś pokazałem Ci dowód na to, że optyka nieba nie może być optyką prostą. I jest to dowód jak najbardziej prawdziwy.
                                            Wywodzę go bowiem tylko z prawdy

                                            Prawda (założenia):

                                            1. zachowanie się świateł nieba (gwiazd)- takie jak je znamy, obserwując z ziemi [w "zwyczajnych miejscach na ziemi"- zwyczajnych, bo przecież nie wiem jak jest np. na odległej Antarktydzie, czy na "biegunie północnym"]
                                            2. jeżeli przyjąć, że niebo jest takie jak je malujecie (czyli ma prostą optykę), to wtedy wychodzi, że "ziemia jest kulą o promieniu ok. 6371-6378 km"
                                            3. lecz obserwacje ziemi przeczą temu, że ziemia jest "kulą ziemską" (bo nie potwierdzają krzywizny powierzchni zgodnej z taka kulą)
                                            4. punktu 2 i punktu 3 nie da się wyjaśnić optyką (dostępnego badaniom) zakresu powietrza nad ziemią.

                                            Z ww prawd wynika jasno, że w takim razie optyka tego co jest poza dostępnym badaniu zakresem powietrza (co nazywam "niebem") nie może być prosta.

                                            Wszystkie bowiem prawdy (1-4) muszą być zaspokojone, nie może być wewnętrznej sprzeczności.

                                            I to jest dowód.
                                            Chcąc podważyć ten dowód możesz jedynie atakować założenia.

                                            Rozumiesz już w czym rzecz?

                                            Wasze natomiast nie jest dowodem.
                                            Tylko jest zgadywaniem świata, wyobrażaniem sobie świata.

                                            "Teraz zgadłem taki świat- 'kula ziemska' oraz 'kosmos'... itd, (jak w waszych naukach) i patrz, nie możesz znaleźć tego co temu przeczy, zatem jest tak jak zgadłem".

                                            To nie jest dowód na Twoje zgadnięcie.
                                            Jedynie na to, że nie mogę znaleźć tego co przeczy Twemu zgadnięciu (gdybym rzeczywiście w danej chwili, aktualnie nie mógł znaleźć tego co przeczy).

                                            Rozumiesz?

                                            Chcesz udowodnić "kulę ziemską", to pokaż dowód.
                                            Analogicznie do mojego dowodu na nieprostą optykę nieba.
                                            Pokaż prawdziwe założenia, dodaj poprawne wnioskowanie, które prowadzi do zdania "patrz, no nie nie ma innej możliwości jak tylko kula ziemska".

                                            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Wy odwracacie:
                                            Zakładacie kulistość ziemi (w waszym wyobrażeniu „układu słonecznego” ziemia jest „kulą ziemską”) po czym mówicie „jakby tak było jak w naszym wyobrażeniu, to wszystko zgadzałoby się z tym, co znamy”.

                                            Tak, dokładnie. Bo to jest najlepsze, co da się zrobić.

                                            Nieprawda.
                                            Zgadywanie nieznanego jest najgorszym co można robić.
                                            Ponieważ zgadywanie nieznanego w zasadzie musi prowadzić do fałszu.
                                            To co proponujecie, to droga do obłędu.
                                            I w taki zresztą wpadliście.

                                            Lepiej nie wiedzieć, niż wiedzieć fałszywie.
                                            Lepiej się nie domyślać, gdyż domyślanie się nieznanego prawie na pewno doprowadzi do błędu.
                                            [Tylko cud, czyli Boża interwencja w rozumie może doprowadzić do dobrego odgadnięcia nieznanego, które ma dowolnie wiele aspektów. A dzieło Boże, np. świat ma dowolnie wiele aspektów]

                                            Zgadywanie nie jest wnioskowaniem.

                                            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Jeśli Ziemia faktycznie jest płaska, to da się zaproponować model uwzględniający tę płaskość i poprawnie odwzorowujący wszelkie wyniki eksperymentalne.

                                            Tak.

                                            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Czemu więc takiego modelu ciągle nie ma,

                                            Bo nikt go nie stworzył.
                                            Jesteś inteligentny.
                                            Możesz choćby dla zabawy, dla rozrywki umysłowej stworzyć taki model.

                                            I co? Jak stworzysz taki, że będziesz mógł powiedzieć "widzisz wszystko co znamy nie przeczy temu co stworzyłem" to czy "udowodnisz płaskość ziemi" lub, że "jest jak w Twoim modelu"?

                                            Oczywiście nie!

                                            Ja Ci powiem więcej, co zresztą już powiedziałem:
                                            Twój model niemal na pewno będzie fałszywy, bo ktoś kiedyś znajdzie fakt z nim sprzeczny!
                                            Bo patrz wyżej: zgadywanie nieznanego, które ma dowolnie wiele aspektów w zasadzie musi być nietrafione.
                                            "W zasadzie"- bo za wyjątkiem Cudu Bożego, gdyby Bóg naprowadził Twój rozum. [Stąd także powyższe "niemal na pewno"]
                                            W zasadzie: bo jakaż szansa trafienia przy proporcji N/"nieskończoność"?
                                            [gdzie N- pewna skończona liczba podanych propozycji- odgadnięć. Tu N=1, gdybyś podał jeden "model", ale rzecz nie zmieni się gdybyś podał więcej "modeli", czyli gdy N- dowolna liczba naturalna. A "nieskończoność" w mianowniku oznacza, że świat ma dowolnie wiele aspektów, że jak to wy mówicie "liczba aspektów dąży do nieskończoności"]
                                            Przecież zerowa.
                                            No chyba, że zajdzie Cud.

                                            Czym innym jest poznawanie.
                                            Czym innym zgadywanie i domysły.

                                            M N Highlander Fizyk od czapy G 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors