Maciejowy chaotyczny megawątek
-
-
@M-N napisał w Antarktyda:
Twoje obserwacje powierzchni Ziemi. Oparte na fałszywym założeniu, że światło w atmosferze ugina się w górę. T
MOje obserwacje (i obserwacje innych) W OGÓLE NIE ZAJMUJĄ SIĘ KIERUNKIEM ZAGINANIA SIĘ ŚWIATŁA !
Bo dla uproszczenia, przy analizie obserwacji przyjmuję prostoliniowy tor promienia.
Ale inaczej:
JEŻELI
- "ziemia jest kulą ziemską"
oraz - Światło zagina się w dół
oraz - refrakcja nadwodne zmienia się w szerokim zakresie
to:
Przynajmniej część obserwacji ("moich" i nie-moich) powinna dawać efekty zgodne z "kulą ziemską".
Wtedy gdy refrakcja jest mała, np. zbliżona do "standardowej refrakcji'Otóż niczego takiego NIE OBSERWUJE SIĘ.
Zachęcam do samodzielnego sprawdzenia.Spośród trzech powyższych założeń tylko trzecie (zmienność refrakcji nadwodnej) jest prawdziwe.
Ponadto: to samo występowałoby, a nawet częściej nad zamarzniętą wodą.
Też nie obserwuje się,@M-N napisał w Antarktyda:
@M-N napisał w Antarktyda:
Ta obserwacje potwierdzają, że jesteś kłamcą a światło w powietrzu ugina się w dół, w kierunku gęstszych jego warstw:
https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_XsNajpierw musiałby udowodnić, że wyjściowo obraz nie jest efektem zagięcia w górę. Czy udowodnił?
Jeśli obraz wyjściowy obraz jest efektem refrakcji promienia w górę, to zmniejszenie refrakcji (w górę) da taki sam efekt.
Czy wiadomo czym jest ten baniak i jaką ma np. temperaturę?To jest jego tłumaczenie (że "płynny gaz imituje zimne powietrze nad jeziorem") a Ty się na to nabierasz.
Niczego nie udowodnił.
Poniżej (w odpowiedzi do jakubacjusza) pokażę Ci jak wygląda poprawna obserwacja.@M-N napisał w Antarktyda:
światło w powietrzu ugina się w dół, w kierunku gęstszych jego warstw:
https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk
Powyższym zostało udowodnione, że twoja "hipoteza" o refrakcji w górę była od początku błędna.Nic nie zostało "udowodnione". Filmik z gwiazdami już omawiałem wyżej.
Nie macie nawet żadnych empirycznych dowodów na "zagięcie w dół". - "ziemia jest kulą ziemską"
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
MOje obserwacje (i obserwacje innych) W OGÓLE NIE ZAJMUJĄ SIĘ KIERUNKIEM ZAGINANIA SIĘ ŚWIATŁA !
Świadomie i celowo. Bo gdyby się zajmowały i uwzględniały fakt, że światło w powietrzu ugina się w dół, w kierunku jego gęstszych warstw, to zawsze okazywałoby się, że lepiej pasują do Kulistej Ziemi niż do bosko spierdolonego terrarium posklejanego przez szatana.
Przynajmniej część obserwacji ("moich" i nie-moich) powinna dawać efekty zgodne z "kulą ziemską".
Daje je znakomita większość. Ze sporym ich odsetkiem miałeś się do tej pory okazję zapoznać. To, że je wypierasz ich rezultatu nie zmienia.
https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs
Najpierw musiałby udowodnić, że wyjściowo obraz nie jest efektem zagięcia w górę. Czy udowodnił?
Czy tobie głupota już całkiem rozum odebrała? Między kamerą a plasteliną jest dosłownie 2 metry. Gdyby było tak jak byś chciał, to patrząc wzdłuż 2 metrowej poziomnicy widziałbyś ją wklęsłą, skończony idioto
. -
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej A Ty przeczysz? Filmik @M-N pokazał na przykładzie, że refrakcja jednak może wyciągać rzeczy zza horyzontu, a nie je ukrywać. Tym samym "znikanie od dołu" obiektów na horyzoncie obala płaską ziemię.
Przeczysz czy nie przeczysz?
Po pierwsze: w ogóle nie muszę sobie zaprzątać głowy tym czy refrakcja "może wyciągać rzeczy zza horyzontu" ponieważ patrz moja powyższa odpowiedź do MN. Trzy punkty, trzy założenia.
Oraz fakt, że NIGDY NIE OBSERWUJE SIĘ ZGODNIE Z "ZIEMIĄ kulistą".A gdyby "refrakcja zaginająca w dół wyciągała" (na tych przykładowych obserwacjach) to w innych obserwacjach (gdy mała refrakcja) musiałaby nie wyciągać.
A tak się nie obserwuje
Po drugie niczego MN nie udowodnił w kwestii refrakcji (patrz moja odpowiedź do niego).
A teraz pokażę Ci poprawną obserwację.
https://i.imgur.com/iGiBrXP.jpg

To murek mojego ogrodzenia. Zdjęcie wykonane z samochodu. Maska samochodu rozgrzana. Zdjęcie pokazuje, że krawędź cegły jest prosta, gdy oglądana dużo wyżej nad rozgrzaną maską. Patrz strzałka

https://i.imgur.com/NKGXCk4.jpg
A teraz zmieniłem położenie aparatu, tak by krawędź była widziana niżej.
I linia krawędzi wykrzywiła się w sposób, który dowodzi zagięcia promienia światła ku górze. Patrz strzałka.Każdy może sobie powtórzyć podobne doświadczenie.
Nawiasem mówiąc jest to ten sam efekt, który Tomasz Middle w swoim logo prezentuje "dumnie" jako "dowód krzywizny ziemi": refrakcja promienia światła w górę.
Natomiast doświadczenie pokazane przez MN niczego nie dowodzi. Nie ma analizy porównawczej. Nie wiemy czy obraz już wyjściowo nie jest obniżony.
W związku z czym nie możemy rozstrzygnąć kierunku refrakcji.
Gdy po polaniu refrakcja w górę zmniejsza się- efekt będzie taki sam.Doświadczenia należy przeprowadzać z głową, z rozumem. Dokładnie, a nie byle jak.
Należy myśleć DOKŁADNIE.Lepiej w ogóle nie myśleć, niż myśleć byle jak !
W ogóle nie-myślenie- nie daje złudzeń.
Niedokładne i byle jakie myślenie wbija w urojenie "wiedzy i już-zrozumienia"Z takiego właśnie "myślenia" wzięła się "kula ziemska".
-
@M-N napisał w Antarktyda:
Czy tobie głupota już całkiem rozum odebrała? Między kamerą a plasteliną jest dosłownie 2 metry. Gdyby było tak jak byś chciał to patrząc wzdłuż 2 poziomnicy widziałbyś ją wklęsłą, skończony idioto.
Podobnie pomiędzy mną a tym moim murkiem (patrz wyżej- odpowiedź do jakubcjusz ) też było ze 2 metry, może 3 metry.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Po pierwsze: w ogóle nie muszę sobie zaprzątać głowy tym czy refrakcja "może wyciągać rzeczy zza horyzontu" ponieważ patrz moja powyższa odpowiedź do MN.
Czyli jak tłumaczymy Ci, dlaczego czasem widać dalej niż wynika z globu, to sobie głowy refrakcją nie zaprzątasz. Ale jak już my Cię pytamy jakim cudem obiekty na horyzoncie są ucinane od dołu, to nagle refrakcja jest Ci już potrzebna?
Jesteś idiotą, hipokrytą, czy zwykłym łgarzem?
@Maciej napisał w Antarktyda:
Lepiej w ogóle nie myśleć, niż myśleć byle jak !
Idealnie pasuje na Twoje życiowe motto

-
@Maciej Cudowne. Rozgrzaną maską wzmocniłeś co najmniej kilkukrotnie gradient temperatury powietrza bezpośrednio nad nią i udajesz zdziwionego, że się zmienił kierunek ugięcia światła? Fizyka, ta prawdziwa a nie twój obłęd, zna to bardzo dobrze, do poziomu działającego opisu matematycznego.
Chyba sam nie rozumiesz co sfotografowałeś: widzisz fugę NIŻEJ niż w rzeczywistości bo gorące powietrze bezpośrednio nad maską jest RZADSZE niż chłodniejsze i GĘSTSZE zaraz nad nim. Twoje zdjęcie jedynie potwierdza, że światło w powietrzu ugina się w kierunku jego gęstszej warstwy.
Muszę dodawać, że gdybyś posiedział tam dłużej ze zgaszonym silnikiem aż do wyrównania temperatur to i fuga by się wyprostowała?
I jak to się ma twoich obserwacji bezpośrednio nad wodą czy lodem? Czyżby lód z reguły jest o tyle gorętszy od powietrza nad nim
? -
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
Czyli jak tłumaczymy Ci, dlaczego czasem widać dalej niż wynika z globu, to sobie głowy refrakcją nie zaprzątasz. Ale jak już my Cię pytamy jakim cudem obiekty na horyzoncie są ucinane od dołu, to nagle refrakcja jest Ci już potrzebna?
Jesteś idiotą, hipokrytą, czy zwykłym łgarzem?W tego typu obserwacjach (odległości do horyzontu wodnego i wyliczania z tego promienia hipotetycznej "kuli ziemskiej") refrakcja nie ma znaczenia bo:
- Obserwacji jest WIELE, SĄ POWTARZANE, także w tych samych miejscach. Ja sam powtarzam takie obserwacje od 7 lat, w tym w tych samych miejscach łudząc się (już się nie łudząc), że "kiedyś trafię na widok zgodny z kulą ziemską"
- Gdyby ziemia była "kulą ziemską" to (ponieważ refrakcja taka czy sraka, w górę, czy w dół - jest zmienna, zmienia się znacząco) obserwowalibyśmy tak jak opisano w punkcie 3.
- Niektóre obserwacje rzeczywiście mogłyby sugerować, że "ziemia nie jest kulą ziemską" (z uwagi na refrakcję właśnie) ale niektóre, a nawet raczej większość (bo średnia refrakcja oscylowałaby wokół tzw. "standardowej refrakcji") pokazywałyby bardzo dobrą zgodność z "kulą ziemską". Tymczasem:
4. Tak się nie obserwuje. Nie zdarzają się obserwacje "dobrze potwierdzające kulistość ziemi"
Przekonaj się samodzielnie !
Boisz się przekonać?To wy jesteście łgarzami i hipokrytami. Nie chcecie nawet samodzielnie sprawdzić.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Obserwacji jest WIELE, SĄ POWTARZANE, także w tych samych miejscach. Ja sam powtarzam takie obserwacje od 7 lat, w tym w tych samych miejscach łudząc się (już się nie łudząc), że "kiedyś trafię na widok zgodny z kulą ziemską"
To jak już się przestałeś łudzić, to zacznij wykonywać te swoje "obserwacje" z wyżej położonych punktów (min. kilka, kilkanaście m.n.p.m.) i zacznij MIERZYĆ to co obserwujesz (temperatury powierzchni, powietrza, ciśnienie, KĄTY do obiektów)... Czekaj, nigdy tego nie zaczniesz robić bo zacząłbyś otrzymywać dane potwierdzające kulistość Ziemi

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
a co za tym idzie większa różnica gęstości powietrza w pionie. Fizyki nie zmienisz
Już ją zmieniam!
Upadek urojenia „kuli ziemskiej” spowoduje ogromne zmiany w „fizyce”. Zmieni się fizyka i wiele innych nauk ludzkich.
-
@Highlander Baranim trikiem. W skałę.
-
@M-N napisał w Antarktyda:
Cudowne. Rozgrzaną maską wzmocniłeś co najmniej kilkukrotnie gradient temperatury powietrza bezpośrednio nad nią i udajesz zdziwionego, że się zmienił kierunek ugięcia światła?
Jakbyś nie ogarnął swoim umysłem, to wyjaśniam:
Celem tej demonstracji nie było "pokazanie że może się zagiąć w górę". Ale:
Celem było pokazanie jak należy poprawnie obserwować aby ustalić KIERUNEK REFRAKCJI.
W obserwacji "nad tym zbiornikiem" nic nie wiemy na temat tego zbiornika. A może jest podobny do maski mojego samochodu?
Nie mając odniesienia (czyli wyjściowego "stanu refrakcji") nie wiemy czy efekt wynika "z podciągnięcia w górę wskutek zagięcia promienia w dół" czy też ze "zmniejszenia zagięcia promienia światła w górę".
Dotarło?
Poprawnie należy tę obserwację przeprowadzić następująco:
- Nie zawracać sobie głowy temperaturą zbiornika, ale
- Umieścić nad nim obiekt mający linie prostą, np. prostą krawędź, ustawiony skośnie tą prostą krawędzią względem poziomej powierzchni zbiornika i zbadać czy w miarę zbliżania się krawędzi do zbiornika linia wygina się "do zbiornika", czy "od zbiornika". To umożliwia określenie kierunku wyjściowej refrakcji.
- Potem polać wodą, czy tam gazem, czy czymś jeszcze i patrzeć.
Kluczowy: punkt 2. Określenie kierunku wyjściowej refrakcji (przed polaniem).
@M-N napisał w Antarktyda:
Fizyka, ta prawdziwa a nie twój obłęd, zna to bardzo dobrze, do poziomu działającego opisu matematycznego.
Wszystko może być "matematycznie opisane". Także urojenie.
Tak jak wy sobie opisujecie "matematycznie" produkt waszych błędów myślowych, czyli "kulę ziemską, wielki próżny kosmos".Opis matematyczny można rozwijać w nieskończoność!
Czy Ty na przykład naprawdę nie ogarniasz, że każde "wyliczenie ze wzoru" opiera się na założeniach (jakichś), czyli że jest de facto DOPASOWANIEM WIELKOŚCI DO TYCH ZAŁOŻEŃ?
A co jeśli założenie jest błędne?
A wtedy: poprawne wyliczenie (bez błędu obliczeniowego) jest tylko urojeniem.Przeceniacie "moc matematyki". Lekceważycie LOGIKĘ !
Najpierw należy myśleć, potem liczyć.
"Liczenie, obliczenia"- to rzemiosło kalkulatora, komputera.
Myślenie to dziedzina DUCHA, to sfera Boża !
Czy chcecie być "kalkulatorem", który "już liczy", ale jeszcze nie pomyślał?
Czy człowiekiem rozumnym, który myśli a "obliczenia i przekształcenia wzorów" zostawia bezmyślnym maszynom?Myślenie jest ważniejsze niż "matematyka". Ale tylko DOKŁADNE MYŚLENIE.
@M-N napisał w Antarktyda:
I jak to się ma twoich obserwacji bezpośrednio nad wodą czy lodem? Czyżby lód z reguły jest o tyle gorętszy od powietrza nad nim ?
Miraże nadwodne obserwuje się zarówno w lecie, w rozgrzany upalny dzień, gdy powietrze na pewno jest cieplejsze, niż woda, jak i w zimie gdy powietrze jest chłodniejsze niż woda.
Podobnie: te same efekty obserwuje się nad rozgrzanym asfaltem/maską samochodu oraz w upalny letni dzień nad chłodniejszą, niż powietrze wodą.Stąd: daleko nam do zrozumienia przyczyn refrakcji.
Ale wy jak zwykle "wiecie lepiej", czyli macie swoje urojenia, że "już wiecie, już rozumiecie".Wreszcie: nie męcz się atakowaniem mojej tezy, że "światło zagina się w górę", bo ona w kwestii określenia kształtu ziemi nie ma rozstrzygającego znaczenia.
Ponieważ obserwacje powierzchni ziemi pokazują, że horyzont jest zawsze niezgodnie z "kulistą ziemią" (lub nie do rozstrzygnięcia, gdy mamy efekt "lustra" i nie wiemy czy widoczność powierzchni wody kończy się z powodu refrakcji, "zjedzenia przez refrakcję" czy z powodu "kuli ziemskiej") i to rażąco niezgodnie.
Zatem wy, chcąc uratować swoją tezę o "kuli ziemskiej" jesteście niejako zmuszeni przyjmować, że "widocznie w naturze, nad wodą ZAWSZE tak jest, że ukrywa ona (natura) przed nami ten niezbity (dogmatyczny!) fakt, że powierzchnia ziemi ma krzywiznę ziemi kuli".Biedni jesteście, w tej swojej przegranej wierze, w tym swoim urojeniu.
A przecież moglibyście zmienić sposób swego myślenia! -
@Maciej napisał w Antarktyda:
I linia krawędzi wykrzywiła się w sposób, który dowodzi zagięcia promienia światła ku górze.
Bo ogólna zasada optyki mówi, że promień światła ugina się w stronę gęstszego ośrodka. A to w różnych przypadkach oznacza:
- w soczewce skupiającej (grubszej w środku, niż na brzegach) - do osi soczewki
- w soczewce rozpraszającej - na zewnątrz
- w powietrzu tuż nad rozgrzanym asfaltem lub maską samochodu - w górę (bo wyżej powietrze jest chłodniejsze i gęstsze)
- ogólnie w atmosferze - w dół (bo im niżej, tym większe ciśnienie)
- tuż nad wodą - jeszcze mocniej w dół, bo dochodzi efekt schłodzenia dolnej warstwy powietrza i zawiesiny kropelek wody, przy czym efekty mają różne natężenie w różnych warunkach
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Przekonaj się samodzielnie !
Boisz się przekonać?Przekonałem się. Ziemia jest kulą, a Ty bredzisz. Dziękuję.
-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Przekonaj się samodzielnie !
Boisz się przekonać?Przekonałem się. Ziemia jest kulą, a Ty bredzisz. Dziękuję.
Biedny jesteś.
-
@RAV napisał w Antarktyda:
Bo ogólna zasada optyki mówi, że promień światła ugina się w stronę gęstszego ośrodka.
Nie.
Obserwacje pokazują, że część promienia ugina się w stronę gęstszego ośrodka, a część odbija się od gęstszego ośrodka, czyli ugina się "od ośrodka". A proporcje między tymi częściami zmieniają się w zależności od kąta.
W usiłujecie "robić za mądrych", którzy "pouczają mnie-idiotę".
W rzeczywistości najprostszych rzeczy nie zauważacie.
Jak myślicie: dlaczego "naukowcy" tak bardzo opierają się przed tezą, że "ziemia nie jest kulą ziemską o promieniu ok. 6371-6378 km" ?
Otóż ja wam powiem dlaczego: bo to byłoby przyznaniem się do tego, że popełnili NAJPROSTSZE BŁĘDY w myśleniu.
A tego żaden "mądrala" nie lubi: przyznać się do prostego błędu.Do tego, że pomylili się w rozważaniach "dziesiątego problemu Hilberta"- o to tak! Do tego mogliby się przyznać.
Ale do tego, że mylą się w najprostszej rzeczy, czyli że nawet nie zauważyli, że nie znając budowy i działania nieba zbudowali sobie wielką urojoną konstrukcję myślową oparta jedynie na WYOBRAŻENIACH na temat nieznanego nieba- o nie nie! Do tego żaden "szanujący się naukowiec" chętnie się nie przyzna.Tym bardziej jeszcze gdy jest w to "osiągnięcie" ("kuli ziemskiej") mocno uwikłany: otrzymał tytuły naukowe za pisanie o "kuli ziemskiej" i bierze za to pieniądze.
Czysta psychologia!
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
@RAV napisał w Antarktyda:
Bo ogólna zasada optyki mówi, że promień światła ugina się w stronę gęstszego ośrodka.
Nie.
Obserwacje pokazują, że część promienia ugina się w stronę gęstszego ośrodka, a część odbija się od gęstszego ośrodka, czyli ugina się "od ośrodka".
Nie "odbija, czyli ugina", bo to dwie różne sprawy. Nie myl odbicia z ugięciem.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Celem było pokazanie jak należy poprawnie obserwować aby ustalić KIERUNEK REFRAKCJI.
No i ustaliłeś. Dzięki wystarczająco mocnemu ogrzaniu powietrza nad maską zaczęło być RZADSZE niż chłodniejsze powietrze wyżej. Ustaliłeś, że refrakcja ugina światło w kierunku jego gęstszej warstwy. Potwierdziłeś fizykę. Nie ma za co

W obserwacji "nad tym zbiornikiem" nic nie wiemy na temat tego zbiornika. A może jest podobny do maski mojego samochodu?
Teraz to już zaczynasz schodzić ze swoimi kłamstwami do poziomu 3 latka. Gdyby był rozgrzany jak twoja maska to na zbliżeniu byłoby widać warstewkę rozgrzanego, falującego powietrza. Dodatkowo udowodniłeś właśnie, że nie zadałeś sobie trudu przeczytania opisu pod filmem.
https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_XsKluczowy: punkt 2. Określenie kierunku wyjściowej refrakcji (przed polaniem).
Na odcinku 2 metrów? Chwytasz się brzytwy, idioto

Resztę twojego bełkotu pominę, bo znowu zaczynasz uciekać w pozę niedorobionego inkwizytora. Zamiast tego spróbuję jak najprościej wytłumaczyć ci refrakcję w atmosferze. Skoncentruj się, spróbuj czytać ze zrozumieniem.
- Gdyby atmosfera była bez gradientu ciśnienia i temperatury refrakcja by w niej nie występowała - światło poruszałoby się prostoliniowo. Temu chyba nie chcesz zaprzeczać, prawda?
- Rosnący w dół gradient ciśnienia w atmosferze jest? Jest. Temu nie zdołasz sensownie zaprzeczyć.
- Światło w powietrzu z rosnącym w dół gradientem ciśnienia ale bez gradientu temperatury ugina się w dół, proporcjonalnie do gradientu ciśnienia. Chcesz zaprzeczać - proszę bardzo - niczego to nie zmieni.
- W atmosferze oprócz rosnącego w dół gradientu ciśnienia występuje również gradient temperatury bo powietrze i powierzchnia Ziemi otrzymuje energię (w tym cieplną) ze słońca. Temu też nie dasz rady sensownie zaprzeczyć.
- Gęstsze (więcej powietrza w danej objętości) warstwy powietrza mogą przejąć i skumulować więcej energii cieplnej niż rzadsze na daną objętość. Chcesz, to próbuj zaprzeczać.
- Powierzchnia Ziemi również potrafi kumulować energię słoneczną w formie ciepła - tym więcej im jest gęstsza i ciemniejsza. Zgadza się?
- Kumulacja i oddawanie ciepła przez atmosferę i powierzchnię w dzień zachodzi w tym samym czasie. Po zachodzie zostaje tylko oddawanie ciepła. Tu się nawet nie odważysz zaprzeczyć.
- Jeśli tempo kumulacji i oddawania ciepła przez powierzchnię i najniższe warstwy atmosfery jest odpowiednio wolne, w powietrzu nie dochodzi do lokalnego (w pionie) odwrócenia gradientu ciśnienia. Światło nadal będzie się uginać w dół w kierunku gęstszej warstwy w wyniku czego odległe obiekty będą widziane wyżej niż w rzeczywistości.
https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs
Próbuj
- Jeśli tempo kumulacji i oddawania ciepła przez powierzchnię i warstwę powietrza bezpośrednio nad nią jest odpowiednio wysokie, z powodu wysokiej temperatury tej warstwy dojdzie do jej rozrzedzenia pomimo nacisku atmosfery. Stanie się ona RZADSZA od powietrza nad nią co spowoduje lokalne odwrócenie kierunku ugięcia światła w górę (obiekt wydaje się być niżej niż w rzeczywistości), ALE NADAL ZGODNIE Z FIZYKĄ W KIERUNKU JEJ GĘSTSZEJ WARSTWY:
https://imgur.com/NKGXCk4
Sam to udowodniłeś. To twoje zdjęcie. I teraz tak samo jak Jeran po udowodnieniu krzywizny Ziemi i Bob po zmierzeniu obrotu:
https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
będziesz temu zaprzeczać wymyślając coraz większe kłamstwa
.
-
@RAV napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
@RAV napisał w Antarktyda:
Bo ogólna zasada optyki mówi, że promień światła ugina się w stronę gęstszego ośrodka.
Nie.
Obserwacje pokazują, że część promienia ugina się w stronę gęstszego ośrodka, a część odbija się od gęstszego ośrodka, czyli ugina się "od ośrodka".
Nie "odbija, czyli ugina", bo to dwie różne sprawy. Nie myl odbicia z ugięciem.
To wy tak twierdzicie, że "dwie różne sprawy". Ja to widzę inaczej.
To najpewniej "dwie strony tego samego medalu" czyli zachowania się światła na granicy ośrodków, czyli refrakcji.Dlaczego zauważacie część (zachowania się światła), a pomijacie inną część?
Wy zapomnieliście o odbiciu światła i najpewniej dlatego wasz model refrakcji zawodzi.
Teraz jest lato. Popatrz na odbicie nieba nad gorącym asfaltem. Nawet na dystansie 200 metrów (z pozycji kierowcy samochodu) już widać (zdarza się nawet na takim dystansie)Rozważmy razem taki obrazek:

https://mlodytechnik.pl/hobby/fotografia/28448-wszechobecne-lustrzane-odbiciaOdbicie. Dla odbicia kąt padania równa się kątowi odbicia.
Ze szczytu góry dochodzą do oka dwa promienie- dwoma trasami: bezpośredni i odbity w wodzie. Podobnie ze środka góry.Bardziej zmienia trasę promień odbity biegnący ze szczytu, niż promień odbity biegnący z podstawy góry. Jego "odgięcie od wody "jest większe niż "odgięcie od wody" promienia z podstawy góry. Bo ma być zachowana zasada kąt padania=kąt odbicia
To teraz porównajmy z moim zdjęciem znad Bałtyku: 
Czy to nie wygląda jak odbicie?
Z wyższej części statku (np. napis zaznaczony strzałką) dochodzą do oka dwa promienie: jeden bezpośrednio, drugi odbity. Podobnie z nieco niższej części statku (zielona strzałka- dolna część żółtego pasa).Promień odbity wychodzący z wyższej części statku bardziej "odgina się od wody" niż promień odbity wychodzący z niższej części statku"
Analogicznie jak z tą górą.
Wy takie obrazy tłumaczycie "zaginaniem promienia przez refrakcję". Czy aby na pewno jest to "zaginanie przez refrakcję"? A może to jest odbicie?
Jeżeli to jest "zaginanie przez refrakcję" a nie odbicie, to mamy dziwną sytuację: promień wychodzący z wyższych części statku zagina się bardziej, niż ten z niższych części statku, ten wychodzący z rejonu tuż nad "linią lustra"
Ale przecież promień wychodzący z wyższych części: 1. po pierwsze bardziej stromo kieruje się na warstwę 2. po drugie najpewniej średnio biegnie wyżej, niż promień wychodzący z niższych części.I to właśnie nie pasuje do "zaginania refrakcyjnego" przez "wchodzenie w warstwę" (czyli do tego jak wy to sobie wyobrażacie), a bardziej pasuje do odbicia. Bo im bardziej stromy kąt- tym mniejsze zaginanie.
Patrz prawo Snella
I im wyższy poziom promienia tym też z reguły mniejsze zaginanie- bo im wyżej tym z reguły mniejsza refrakcja.Tymczasem patrz wyżej: z samej analizy obrazu wynika, że promień odbity wychodzący z wyższych części "odgiął się" (od wody) bardziej niż promień z niższych części. Czyli tak, jak przy odbiciu. Kąt padania równy kątowi odbicia.
Ale wasze modele refrakcji rozważają tylko "wchodzenie w warstwę", w ogóle zapomniały o odbiciu promienia od warstwy.
Tymczasem ja stawiam hipotezę, że w powietrzu, dla płaskich kątów światło zachowuje się tak jakby odbijało się od warstwy, dominuje odbicie. Stąd dominujący efekt zagięcia promienia w górę .
Co potwierdzają obserwacje z teodolitem (obniżenie obrazu), czy analiza samych obrazów z mirażami: wyglądają tak jak "odbicie od lustra" -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Sprawdzić „z mapki”?
To ja sprawdzam w swoich obserwacjach. Ty pokazujesz mapkę.Ojej, ty naprawdę jesteś idiotą.
Mapka j(aplikacja Marinetraffic) jest po to żeby zlokalizować konkretny statek. Obserwując zatokę i statki na niej, mogę oszacować odległość do horyzontu na podstawie ich położenia. Bo albo widzę statek przed horyzontem albo na albo za
Tak, to takie proste ale wątpię żebyś zrozumiał...