Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana

    Nowości YT
    9
    637
    94148
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

      @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

      Maciuś, debilu, Jeran swój kanał kanał na YT posiada cały czas ten sam: jeranism od 2015 r. bodajże.

      Nieprawda.
      Bo jeszcze dwa lata temu próbowałem znaleźć jego kanał i nie było.

      Czyli Maciusia debilnych kłamstw ciąg dalszy.
      A tu kolejne, bolesne zderzenie kłamcy z rzeczywistością:
      https://www.youtube.com/@jeranism/about
      https://www.youtube.com/@GLOBEBUSTERS1/about

      Co jest, zakłamany debilu, nagle przestałeś po angielsku rozumieć?:
      https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
      Bob nie powiedział tego co powiedział 😂 ?

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • J
        jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        Przeczysz albo nie przeczysz?

        Ale jak mam przeczyć albo nie przeczyć. Muszę je najpierw dokładnie przeczytać i zrozumieć. Dlatego proszę o informację, gdzie mogę znaleźć pełną definicję tego twierdzenia. To masz taką czy nie masz?

        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        Nadal B i C może być dowolnie wiele.

        To jeszcze zależy od ciała rozwiązań i dokładnej definicji twierdzenia, której ciągle mi nie podałeś.

        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

        Odpowiadaj.

        A Ty przedstaw model płaskiej ziemi gdzie możliwy jest dzień polarny na płaskiej ziemi.

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Highlander
          Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

          Ale prawda jest (dla potępionych) o wiele straszniejsza: będą cierpieć bez końca, będą cierpieć ZAWSZE i to cierpieniem WIĘKSZYM, niż największe z cierpień jakich można doświadczyć w doczesności.

          Czyli za swoje złe czyny, dokonane w krótkim (w porównaniu do wieczności) czasie, będą cierpieć ponad miarę i bez końca?

          Sprawiedliwy ten buk, nie ma co...

          RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Tomasz Middle
            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

            @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

            Jest to Shark Island (lub któraś z mniejszych wysp leżąca w tamtym rejonie- między wyspą rekinów, a wyspą Anioła Stróża, patrz mapa)

            Czyli nie wiesz na co patrzysz.
            Może faktycznie weź mapę i narysuj co ci się wydaje?
            A przy okazji kolejny przypadek z dzisiaj:
            Screenshot_2023-05-31-12-28-57-951_com.miui.gallery.jpg

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • RAV
              RAV @Highlander ostatnio edytowany przez

              @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

              Czyli za swoje złe czyny, dokonane w krótkim (w porównaniu do wieczności) czasie, będą cierpieć ponad miarę i bez końca?

              Ty się ciesz, że nie umarłeś przy porodzie, bo już byś się smażył za sam fakt, że ośmieliłeś się nie zaczekać na chrzest. 😉

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
              • Highlander
                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Ale nie w takiej sprawie jak kształt Ziemi, gdzie znamy to już od dawna ponad wszelką wątpliwość.

                Tragiczne urojenia. Gdybyście "znali ponad wszelką wątpliwość" to potrafilibyście podać przekonujący dowód na "kulę ziemską".

                Podawaliśmy już wiele, nie nasza wina, że wszystko odrzucasz.
                Ale rozumiem Twoje zachowanie, bo jesteś tak zaślepiony religijnie, że świat by ci się załamał, gdyby się okazało że nie jest tak jak w Biblii...

                https://i.imgur.com/GTgWVuH.png

                To jest logo jednej z "misji ko(s)micznych". "Astronauci" jak trzej tytani podtrzymują na swych barkach "kulę ziemską".
                To symboliczne i w zasadzie jawne przedstawienie o co tu chodzi.
                Taki rebus. Celem tych "lotów" ko(s)licznych jest podtrzymywanie łgarstwa i błędów o "kuli ziemskiej".

                Tak, logo jest dowodem na cokolwiek 😄
                Ci astronauci są na spacerze kosmicznym, na orbicie. Ale Ty widzisz to co chcesz widzieć.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Gdybyś miał 2 modele: globu i płaskiej ziemi i powiedzmy, że 20% przesłanek wskazywało by na płaską ziemię, to MOŻE coś byłoby na rzeczy.

                A niby dlaczego? I dlaczego "20%"?
                To jest logika: jeden kontrprzykład obala model.

                Chodziło mi o to, że nie ma żadnej grupy naukowców, którzy by choć zająknęli się o płaskiej ziemi.
                Dlatego tez płascy nie mają modelu, bo nie da się go zrobić (a to co zrobili, zostało rozbite w pył natychmiast).
                Te "mapy AE" to doskonały przykład "modelu" obalonego przez zwykłe codzienne obserwacje.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                No ale niestety NIKT z naukowców, pilotów, inżynierów, nawigatorów itp. nie wierzy w takie bzdury.

                Co Ty nie powiesz? Jesteś "rzecznikiem wszystkich naukowców, pilotów, inżynierów, nawigatorów..."? Zbadałeś opinię każdego z tych?

                Gdyby tacy istnieli, płaskoziemcy grzali by ten temat non stop.
                A tymczasem, jak był wywiad z "płaskoziemskim" pilotem, to się okazało, że to żaden pilot.
                Było też info o pracowniku NASA, który podważał loty kosmiczne, ale po zbadaniu tematu okazało się, że:
                -to nie jest pracownik NASA
                -co prawda był to pracownik firmy - podwykonawcy NASA - ale jedyne co tam robił, to redagował jakąś gazetkę 😄

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                No, ale nie masz takiego modelu, jedyne co masz, to bajki pt:

                A skąd miałbym mieć "model"? Czy ja byłem w niebie?
                Albo czy poznałem ziemię, byłem w każdym zakątku ziemi?

                No i to jest wasz problem, co zrobiliście żeby udowodnić płaską ziemię? Poza jakimiś beznadziejnymi fotkami i filmami kiepskiej jakości - praktycznie nic.
                Proponowałem rejs po oceanach południowych, to natychmiast stwierdziłeś że to bez sensu. To oczywiste, bo taki rejs mógłby zniszczyć Twoje urojenia.

                Mnie nie interesują "modele". Mnie interesuje PRAWDA, jak JEST. Domysły i zgadywania mnie nie interesują.

                Tak Ciebie interesuje prawda, że ciągle powtarzasz niezweryfikowane bzdury o sklepieniu, szatanie itp.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                "Słońce zachodzi za firmament" - no ale co jeśli zaszło w Warszawie, a w Nowym Jorku jeszcze nie?

                A co ma być?

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                Jest za firmamentem czy nie?

                Dla tego w Warszawie jest za firmamentem, a dla tego w Nowym Jorku nie jest za firmamentem.

                To tak jak z szatanem: u Ciebie jest, a u mnie go nie ma.

                @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                "Odbicie fal radiowych od firmamentu"

                W ten sposób osiągają efekt "telewizji satelitarnej", efekt "satelitów szpiegowskich", efekt "przelatującego ISS" i inne efekty "ko(s)miczne"

                Gdzie są nadajniki? Jak zrobić żeby sygnał trafiał do wszystkich odbiorców? Jest jeden nadajnik i nadaje w milionach kierunków, czy milion, a może 500mln nadajników?
                Dlaczego anteny sat są skierowane w tym samym kierunku?
                Tyle pytań, a zero odpowiedzi...

                Bo tego się boją najbardziej. Poznanie prawdy o kształcie ziemi, o tym jak bardzo byli oszukiwani zmieni wszystko na świecie, zmiecie cały ten światowy "porządek", czyli burd..
                Upadną elity i rządy. Tego się boją ci którzy władają tym światem.

                Bzdura, rządzący oszukują ludzi na świecie na taką kasę, że budżet NASA to przy tym pikuś. Zupełnie nie opłacałoby się utrzymywać takiej fikcji i nie byłoby to technicznie możliwe.

                Im bardziej na tym świecie coś jest wyśmiewane tym większa pewność, że jest wartościowe, prawdziwe i słuszne.

                No pewnie, np ruska armia.

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                  Wiem, że musisz kłamać, bo Ci za to płacą i temu (tym) służysz. [Napisałem zresztą wyżej czym jest to całe wasze towarzystwo. ]
                  Ale czy warto? Czy warto tracić duszę dla srebrników?

                  Jakie masz dowody na te oszczerstwa? Podobno prawda jest dla Ciebie taka ważna?
                  A jak nie masz dowodów, to idź się wyspowiadać - potem możesz znowu rzucać oszczerstwa i tak w kółko 😄

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @jakubcjusz ostatnio edytowany przez

                    @jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    Ale jak mam przeczyć albo nie przeczyć. Muszę je najpierw dokładnie przeczytać i zrozumieć. D

                    Przecież napisałem to twierdzenie wiele razy (sam zresztą narzekałeś, że wiele razy)

                    Jeżeli A = B + C oraz znamy tylko A, to B i C poznać (z tej zależności) nie możemy.

                    Nie wiesz co to jest twierdzenie?
                    Potrzebna Ci "nazwa"?
                    {Nazwij sobie je dowolnie, jak chcesz}

                    Twierdzenie to jest zdanie takie:
                    Jeżeli x, to y.
                    Kluczowe słowa: "jeżeli" oraz "to".
                    Nie uczyłeś się logiki?

                    Zatem: przeczysz temu (A= B+C itd) twierdzeniu czy nie przeczysz?
                    Odpowiadaj.

                    @jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    To jeszcze zależy od ciała rozwiązań i dokładnej definicji twierdzenia, której ciągle mi nie podałeś.

                    "Ciałem rozwiązań" jest zbiór wszystkich możliwości.
                    Wiele razy pisałem, że twierdzenie to należy czytać ogólnie, czyli w wyrażeniu: "A=B+C" znak "=" należy czytać "zależy od/jest wynikiem", a znak "+" należy czytać "oraz".
                    Takie odczytywanie tego twierdzenia (ogólne) sprawia że można je stosować w naszym przypadku, ale także i dla równań matematycznych. Oczywistość.

                    W naszym konkretnym przypadku twierdzenie to brzmi więc:
                    Jeżeli światła nieba widziane z ziemi (A) zależą od kształtu ziemi (B) oraz od optyki nieba (C), to poznać (z samego tylko A, z samych tylko świateł nieba widzianych z ziemi) kształtu ziemi oraz budowy nieba nie możemy.

                    Przeczysz więc powyższemu, czy nie?

                    Używasz "mądrych zwrotów" czyli "ciało rozwiązań" żeby zrobić wrażenie (czyli przerazić), czy żeby przykryć swoją bezmyślność?

                    @jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    A Ty przedstaw model płaskiej ziemi gdzie możliwy jest dzień polarny na płaskiej ziemi.

                    Nie "model płaskiej ziemi" tylko model ziemi ORAZ nieba.
                    Bo: A=B+C (jak wyżej)
                    To jak widać światła nieba zależy od dwóch (od ziemi oraz od nieba).

                    To co wy pokazujecie też nie jest "modelem ziemi" tylko jest modelem ziemi oraz nieba

                    Oczywiście, że Ci takiego modelu nie pokażę, bo nie znam ani ziemi, ani nieba. Nie byłem w niebie. Nie byłem na całej ziemi, ani nawet nie byłem na większości powierzchni ziemi, w szczególności nie byłem na krańcach ziemi. Więc nie znam.
                    A nie zamierzam kombinować, nie chcę zgadywać i wymyślać (np. budowy nieba) bo to bez sensu.
                    Ponieważ:

                    Zgadywanie i domyślanie się nieznanego, które ma dowolnie wiele możliwości musi być z zasady fałszywe.

                    Wasze zgadnięcie świata ("kula ziemska + wielki próżny kosmos z układem świecących kulek, tak jak w waszych fantazjach się to układa) jest także fałszywe.
                    Co w zasadzie jest oczywistością, bo patrz zasada logiczna ogólna (ta na temat zgadywania nieznanego). Dlaczego akurat wam i to bezbożnikom miałoby się udać zgadnąć nieskończone Dzieło Boże?
                    Tym bardziej: dlaczego miałoby się wam udać odgadnąć skoro wystartowaliście (starożytni Grecy i naśladowcy ich błędów tzw. "wielcy uczeni") od błędu myślenia, od niezauważenia, że nieba nie znacie, od nie-zdawania sobie sprawy z tego, że "wymyślacie niebo" (jako "wielki próżny kosmos...itd")?
                    Dowód, że wasze zgadnięcie jest złe:
                    W waszym zgadnięciu ziemia jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km", ściślej jak to bredzicie tzw "geoidą". Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu krzywizny powierzchni ziemi zgodnej z krzywizną ww kuli (czy "geoidy").
                    Koniec dowodu.
                    Chociażby tysiąc innych rzeczy potwierdzało wasze zgadnięcie, to i tak zgadnięcie wasze jest fałszywe, bo jest sprzeczne z jednym faktem, którym są obserwacje powierzchni ziemi.
                    A to co sprzeczne z jednym tylko faktem jest fałszywe.

                    Kolejny znak nędzy waszych rozumów, nieopanowania przez was zasad myślenia:
                    W odpowiedzi na przedstawiony wam fakt sprzeczny z waszymi wyobrażeniami (obserwacje powierzchni ziemi) zarzucacie innymi faktami (światła na niebie) lub "faktami" (GPS, "loty kosmiczne", biegun południowy...itd), które potwierdzają lub "potwierdzają" wasze.
                    Czyli nie rozumiecie logiki.

                    Bo to co wyklucza jest ważniejsze od tego co potwierdza.
                    Fakt wykluczający (choćby jeden) wyklucza model. I koniec.

                    Wymiotowanie innymi rzeczami, które potwierdzają lub "potwierdzają"- świadczy tylko o braku zdolności logicznego myślenia.

                    Wasza wizja świata (ziemi i nieba) jest więc wykluczona przez obserwacje powierzchni ziemi.
                    Cała wasza kosmologia "leży i kwiczy" ponieważ obserwacje powierzchni ziemi wykluczają prawdziwość waszych wyobrażeń na temat świata.

                    J 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Highlander
                      Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                      Apropos "dnia polarnego":
                      https://www.youtube.com/watch?v=WIcetJULjmU&t=678s
                      {warto też obejrzeć wcześniejszy fragment, od ok. 8 min}
                      Jeran oczywiście z YouTube wyleciał (wiadomo walka "z szurami", czyli piękne słowa na określenie cenzury) ale jakimś cudem ocalał jakiś jego "kanał lustrzany".
                      Po co edytują "dzień polarny" na Antarktydzie?

                      A może to Jeran wyedytował?
                      Nie wiem skąd on wziął to video, zresztą kiepska jakość.

                      Tu widać lepiej:
                      https://www.youtube.com/watch?v=hEZ7Jel62js

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez Maciej

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Tragiczne urojenia. Gdybyście "znali ponad wszelką wątpliwość" to potrafilibyście podać przekonujący dowód na "kulę ziemską".

                        Podawaliśmy już wiele, nie nasza wina, że wszystko odrzucasz.

                        Nie podaliście żadnego sensownego. Najczęściej podajecie niedorzeczności (czyli "dowody z nieba") opierające się na niezrozumieniu logiki (kwestia A=B+C itd) lub "fakty medialne", jak np. "loty ko(s)miczne".
                        Przy czym zechciej zauważyć: to wy twierdzicie, że "ludzie już od dawna wiedzą bezspornie, że ziemia jest kulą".
                        A zatem, skoro "od dawna" to zechciejcie podać taki dowód w którym "lotów ko(s)micznych" nie ma, abyśmy się nie musieli przekomarzać na temat tych "lotów". Bo wiadomo, wy w nie wierzycie, a ja nie wierzę.
                        Skoro "od bardzo dawna"- to poproszę o dowód "z dawna", o stary i przekonujący dowód.

                        Nie ma takiego?
                        A to ból (dla was) , nieprawdaż?

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Tak, logo jest dowodem na cokolwiek

                        Tak, oczywiście, że tak.
                        Logo to znak. A znak nie bierze się "przypadkowo", ale jest tworzony świadomie i celowo przez ludzi i ma znaczenie.
                        Z waszej strony (ale też i od innych ludzi) często jest "uśmiech politowania" i hasło "to nic nie znaczy".
                        Otóż nie. Znaki znaczą
                        Teza, że "znaki nic nie znaczą" jest absurdalna. Bo znaki (z definicji) są tworzone świadomie i celowo by coś znaczyły.
                        Oczywiście, znaczenie znaku można źle odczytać. To prawda.
                        Ale można także i dobrze odczytać! Natomiast twierdzenie, że "to nic nie znaczy, znak nic nie znaczy, logo nic nie znaczy" jest żałosne.

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Ci astronauci są na spacerze kosmicznym, na orbicie. Ale Ty widzisz to co chcesz widzieć.

                        Opieram się tylko i wyłącznie na słowach "astronautów":

                        https://www.youtube.com/watch?v=xtZP57Ui0hs&t=214s

                        Oglądaj cierpliwie od ok. 4:22. Ok. 4:26-4:28 "astronauta" wyjaśnia znaczenie tego logo.
                        "Godło przedstawia trzech kosmonautów-tytanów podtrzymujących kulę ziemską".

                        Zaiste jest to tytaniczna praca! Podtrzymywanie "kuli ziemskiej". To jest wprost powiedziane o co chodzi: o podtrzymywanie tego urojenia zwanego "kulą ziemską".
                        Oczywiście ci, którzy wiedzą o co chodzi w mig pojmą. A ci, którzy nabrali się na kosmiczne oszustwo (pożyteczni idioci) będą wyśmiewać tych (np. mnie), którzy odsłaniają prawdziwe znaczenie, którzy pokazują co dzieje się naprawdę.

                        Dlaczego "kulę ziemską" trzeba "podtrzymywać" i to przez "tytanów-kosmonautów", przez "loty ko(s)miczne"?
                        Otóż trzeba, bo innego wyjścia ci, którzy władają światem nie widzą. Runięcie tego kłamstwa wywróciłoby cały światowy "porządek". To jasne jak słońce.
                        Dlaczego "trzeba podtrzymywać" przez "loty ko(s)miczne", czyli przez wydarzenia medialne?
                        Ponieważ nigdy nie będzie to podtrzymane tak jak podtrzymana jest prawda, prawdziwy fakt.
                        Nigdy nie będzie masowych lotów kosmicznych, jak na podobieństwo lotów samolotami. Bo nie ma "kosmosu".
                        Gdyby "kosmos" był i gdyby naprawdę "lądowali i to 6 x na księżycu już ponad 50 lat temu", to już teraz byłyby masowe loty kosmiczne. Wtedy nie trzeba by "podtrzymywać" przez "fakty medialne". Bo byłoby wielu zwyczajnych świadków.
                        Ale ponieważ nie ma ani "kuli ziemskiej", ani "wielkiego próżnego kosmosu" to jedyną możliwością podtrzymania tego oszustwa i tej masowej hipnozy jest częste bombardowanie obrazkami i przekazani medialnymi.

                        "Kosmonauci" wykonują więc tytaniczną pracę. To jest alchemia Nowego Egiptu i Babilonu Wielkiego, alchemiczne przekształcanie rozumów mieszkańców ziemi.
                        Bombardowanie "globusem" i "kulą ziemską" oraz "lotami ko(s)micznymi".

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Chodziło mi o to, że nie ma żadnej grupy naukowców, którzy by choć zająknęli się o płaskiej ziemi.
                        Dlatego tez płascy nie mają modelu, bo nie da się go zrobić (a to co zrobili, zostało rozbite w pył natychmiast).

                        Natomiast kulochciejcy mają model fałszywy.
                        Lepiej nie mieć, niż mieć fałszywe.
                        Bo jak się nie ma, to się nie ma urojeń. A jak się ma fałszywe, to popada się w urojenia.
                        Lepsza jest więc niewiedza, niż wiedza fałszywa.

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Te "mapy AE" to doskonały przykład "modelu" obalonego przez zwykłe codzienne obserwacje.

                        Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.
                        Ale zechciej mi podać przykład w jaki to niby sposób "zwykłe, codzienne obserwacje obalają mapę AE".

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Gdyby tacy istnieli, płaskoziemcy grzali by ten temat non stop.
                        A tymczasem, jak był wywiad z "płaskoziemskim" pilotem, to się okazało, że to żaden pilot.
                        Było też info o pracowniku NASA, który podważał loty kosmiczne, ale po zbadaniu tematu okazało się, że:
                        -to nie jest pracownik NASA
                        -co prawda był to pracownik firmy - podwykonawcy NASA - ale jedyne co tam robił, to redagował jakąś gazetkę

                        To, że NASA kłamie, to możesz sprawdzić samemu, badając czy istnieje "krzywizna ziemi", zgodna z "kulą ziemską".
                        To, że NASA kłamie i oszukuje to tego powinieneś się domyślać biorą pod uwagę początek NASA, od kogo się wzięła, kto nadawał jej kierunek na początku.

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Poza jakimiś beznadziejnymi fotkami i filmami kiepskiej jakości - praktycznie nic.

                        Przepraszam, ale moje obserwacje są bardzo dobrej jakości. Na przykład:

                        https://i.imgur.com/1gRIhMF.jpg

                        To z rejonu w NYC, który uparcie obserwuję.
                        Widok niezgodny z "kulą ziemską".

                        https://i.imgur.com/lD2eIjE.jpg
                        Tu widok znów na to samo, z nieco innego punktu (ale zmiana nieistotna). I znów widok niezgodny z "kulą ziemską".
                        [Na szybko: horyzont wodny na "kuli ziemskiej" powinien być za tym cyplem "wcinającym się w morze", przed zieloną boją, a widać że jest dużo dalej, patrz statki, za nimi też jest powierzchnia morza]

                        Bardzo bardzo dobra jakość. Ewidentny dowód na nie-istnienie "kuli ziemskiej".
                        [to nie jest jeden "pstryk", nie jest to "jeden szczególny dzień", ale te obserwacje prowadzę w tamtym rejonie uporczywie już chyba od 7 lat, w każdym razie od kilku, więcej niż pięciu. I zawsze jest widok : niezgodny z "kulą ziemską" lub nie do oceny- bo występują efekty optyczne, jak w obserwacjach z tymi zabawkowymi łódeczkami. Nigdy tam zgodności z "kulą ziemską" nie widziałem.]

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        ak Ciebie interesuje prawda, że ciągle powtarzasz niezweryfikowane bzdury o sklepieniu, szatanie itp.

                        Wszystko to jest zweryfikowane. Agendy ko(s)miczne i telekomunikacyjne od dawna badają sklepienie nieba i wykorzystują je (dla telekomunikacji, dla wprowadzania iluzji "kuli ziemskiej", dla szpiegowania innych krajów (zdjęcia "satelitarne" szpiegowskie uzyskuje się "zbierając obraz ziemi odbity od sklepienia nieba"), dla pokazywania "lotów ISS" ...i innych celów.

                        A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Dla tego w Warszawie jest za firmamentem, a dla tego w Nowym Jorku nie jest za firmamentem.

                        To tak jak z szatanem: u Ciebie jest, a u mnie go nie ma.

                        Nieprawda.
                        Diabeł działa na każdego.

                        Poza tym "nie tak samo jak z szatanem". Bo efekt, że słońce jest "schowane" w Warszawie, a widoczne w NYC (w tej samej chwili) wynika z optyki, z działania optycznego nieba. Nie jest to "coś nadzwyczajnego, niemożliwego do zrozumienia".

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Gdzie są nadajniki? Jak zrobić żeby sygnał trafiał do wszystkich odbiorców? Jest jeden nadajnik i nadaje w milionach kierunków, czy milion, a może 500mln nadajników?
                        Dlaczego anteny sat są skierowane w tym samym kierunku?
                        Tyle pytań, a zero odpowiedzi...

                        Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:

                        https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60

                        Generalnie: Ty czepiasz się szczegółów. Otóż trudno bym znał szczegóły. Nie siedzę w tym, nie jestem wtajemniczony. Jakby je znał i tutaj teraz je wyjawił, to pewnie już za parę godzin bym nie żył.
                        To są rzeczy ściśle tajne, objęte restrykcjami, za wyjawienie tego grozi śmierć. Co jest jasne: w grę wchodzi władza nad światem, kontrolowanie ludzi i gigantyczne pieniądze.

                        Ja Ci podaję ogólne kwestie: wykorzystują istnienie sklepienia, własności sklepienia nieba (które oni znają dużo lepiej niż ja i Ty) i odbicie od sklepienia nieba.
                        O szczegóły pytaj tych z NASA lub innych agend ko(s)micznych lub tych od tajnych programów wojskowych.
                        Na pewno wszystko Ci dokładnie opowiedzą.
                        [Tylko wiedz, że jak Ci opowiedzą dokładnie, to za kilka godzin lub szybciej nie będziesz już żył. Ale przynajmniej poznasz szczegóły rozwiązań, skoroś taki ciekawy]

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Bzdura, rządzący oszukują ludzi na świecie na taką kasę, że budżet NASA to przy tym pikuś. Zupełnie nie opłacałoby się utrzymywać takiej fikcji i nie byłoby to technicznie możliwe.

                        A mi się wydaje, że jak ktoś "przytula biliony dolarów" to miliardami (NASA i inne agendy ko(s)miczne) też nie pogardzi, ale nawet będzie tych miliardów też zawzięcie bronił.
                        Każdy przekręt jest "dobry dla oszusta". I mniejszy i większy.
                        Ponadto: posypanie się "biznesu kosmicznego" oznacza automatyczne posypanie się wielu innych biznesów.
                        Gdyby zdemaskowano kłamstwo ko(s)miczne to z automatu sypie się cały program "podatku kominowego" (tego od "emisji CO2"), bo ludzie by powiedzieli: "zaraz zaraz, skoro to wszystko fałsz, skoro nie ma kuli ziemskiej i skoro wasi uczeni wywodzili swoje obliczenia na temat 'globalnego ocieplenia' z modelu 'kuli ziemskiej' to znaczy, że to wszystko co wasi uczeni wywiedli było bzdurą, by wyciągać z nas pieniądze. Od dzisiaj żadnego kominowego nie płacimy". Lub podobnie by powiedzieli.

                        Upadek oszustwa kosmicznego spowoduje automatyczny upadek wielu innych przekrętów. Gra idzie o władze nad światem, o wielkie pieniądze. Elita mająca władze nad ziemią nie może dopuścić do upadku kosmicznego przekrętu.

                        To są oczywistości.

                        @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Im bardziej na tym świecie coś jest wyśmiewane tym większa pewność, że jest wartościowe, prawdziwe i słuszne.

                        No pewnie, np ruska armia.

                        Nie jest tak bardzo wyśmiewana jak płaska ziemi.
                        Powiedz to Ukraińcom, którzy teraz tracą życie (że "ruska armia jest śmieszna").
                        Nawet jeśli w armii rosyjskiej są jakieś "śmieszne elementy i aspekty", to na pewno jest ona traktowana POWAŻNIE. Patrz zachowanie się np. pana prezydenta USA, czy przywódców innych krajów.

                        M N Highlander 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej Szurze, odległości pomiędzy lokacjami o znanych współrzędnych w zupełności wystarczają, żeby mieć pewność, że Ziemia nie jest płaska:
                          https://www.youtube.com/watch?v=CSCgADsQ6xY
                          A że się kręci, to zmierzył Bob Knodel i jak idiota twojego kalibru usiłował ten fakt ukryć przed resztą swoich żywicieli z amerykańskiego kółka płaskiej głupoty:
                          https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A

                          RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Highlander
                            Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                            Opieram się tylko i wyłącznie na słowach "astronautów":
                            https://www.youtube.com/watch?v=xtZP57Ui0hs&t=214s
                            Oglądaj cierpliwie od ok. 4:22. Ok. 4:26-4:28 "astronauta" wyjaśnia znaczenie tego logo.
                            "Godło przedstawia trzech kosmonautów-tytanów podtrzymujących kulę ziemską".

                            Masz rację, powiedział, że podtrzymują kulę ziemską. W dalszym ciągu niczego to nie dowodzi.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Highlander
                              Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                              @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                              Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.

                              Masz rację, wy nie znacie. Bo my znamy.
                              Ale jest szansa, wybierzcie się wreszcie na ten rejs po morzach południowych i przejedźcie Australię na kierunku wschód-zachód, to może wreszcie coś poznacie.

                              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • Highlander
                                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]

                                Tak, tak, oczywiście 😄

                                @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:
                                https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60

                                Znowu uwierzyłeś jakiemuś szurowi z netu...

                                Generalnie: Ty czepiasz się szczegółów. Otóż trudno bym znał szczegóły. Nie siedzę w tym, nie jestem wtajemniczony. Jakby je znał i tutaj teraz je wyjawił, to pewnie już za parę godzin bym nie żył.
                                To są rzeczy ściśle tajne, objęte restrykcjami, za wyjawienie tego grozi śmierć. Co jest jasne: w grę wchodzi władza nad światem, kontrolowanie ludzi i gigantyczne pieniądze.

                                A za te zdjęcia z NYC, "na 100% udowadniające, że ziemia jest płaska", nic Ci nie grozi? Ja bym jednak uważał na Twoim miejscu 😄

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                  @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.

                                  Masz rację, wy nie znacie. Bo my znamy.

                                  To wasze urojenie, że "znacie". To jest urojenie "wiedzy".

                                  @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  Ale jest szansa, wybierzcie sie wreszcie na ten rejs po morzach południowych i przejedźcie Australię na kierunku wschód-zachód, to może wreszcie coś poznacie.

                                  Jest prostszy sposób. Tobie go polecam.
                                  Wybierasz się nad morze lub jezioro, niepotrzebny wielki dystans. Wystarczy 10-12 km i obserwujesz.
                                  Zrób to, zrób to niejeden raz, a kto wie? Może wreszcie poznasz, że masz urojenia.

                                  Pływanie po morzach dalekiego południa (Oceanie Południowym) jest:

                                  • I niebezpieczne
                                  • i bardzo kosztowne
                                  • bezsensowne, bo nikogo i tak do niczego nie przekona
                                    (czy kogoś przekona jakiś "filmik w internecie"? tym bardziej taki, który z miejsca zostałby obśmiany i obszczekany przez tych broniących kuli ziemskiej?

                                  A samodzielne sprawdzenie (obserwacje podobne do moich) jest:

                                  • dostępne dla praktycznie każdego
                                  • o wiele tańsze
                                  • bezpieczne
                                  • łatwe i powtarzalne
                                  • na pewno przekona przynajmniej jednego, czyli tego który zechce obserwować.

                                  @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]

                                  Tak, tak, oczywiście

                                  Zaraz, zaraz.
                                  Czyżbyś przeczył, że ludzi zaświadczających o "widzeniu szatana" jest dużo dużo więcej niż zaświadczających o "pobycie w kosmosie"?
                                  Przeczysz, czy nie?

                                  Świadków "spotkania z szatanem" jest o wiele wiele więcej, niż "świadków ko(s)micznych"
                                  Zauważ: nie pisałem o tym komu Ty wierzysz, bo wiem, że wolisz wierzyć tym nielicznym łgarzom (od "kosmosu"), ale pisałem tylko o tym, że świadectwo spotkań z szatanem jest o wiele mocniejsze, niż świadectwo "dreptania po księżycu"

                                  @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:
                                  https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60

                                  Znowu uwierzyłeś jakiemuś szurowi z netu...

                                  Pozwól, że zapytam:

                                  Po pierwsze co(kto) to jest "szur" ? I jak "rozpoznajesz szura"?

                                  Po drugie: "uwierzyłem", ale W CO ?

                                  [Bo ja nie na podstawie słów tego jak Ty to mówisz "szura" poznałem, że nie ma "kuli ziemskiej", ani nie na podstawie słów innych, jak Ty to ich nazywasz "szurów", lecz na podstawie własnych obserwacji, które i Tobie polecam, które polecam każdemu człowiekowi dobrej woli. W to co on mówi o sklepieniu nie wiem czy wierzyć, czy nie, ale nie wykluczam tego a priori, natomiast w to co sam widziałem (widoki niezgodne z "kulą ziemską") w to wierzę]

                                  Po trzecie: jeśli Ty wszystko (co niezgodne z Twoim widzeniem świata) a priori odrzucasz oraz jeśli sam zbadać nie chcesz (obserwacje powierzchni ziemi) to jak Ty możesz nie być oszukany przez cwańszych od Ciebie, czyli tych którzy trzymają świat w garści?

                                  M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M N
                                    M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                    Wybierasz się nad morze lub jezioro, niepotrzebny wielki dystans. Wystarczy 10-12 km i obserwujesz.

                                    Albo i mniej, ale szur i tak zaprzeczy jakąś debilną wymówką: https://www.youtube.com/watch?v=y8MboQzXO1o

                                    Ale co ma innego zrobić, kiedy wyposażeni w o jeden prawidłowo działający neuron więcej płascy idioci sami obserwacyjnie potwierdzają i krzywiznę Ziemi:
                                    https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
                                    i jej obrót przy pomocy żyroskopu światłowodowego:
                                    https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A

                                    Pierdolić kocopoły o swoim wymyślonym przyjacielu z dzieciństwa - szatanie. No bo co innego zostaje przy takim poziomie wyparcia, prawda, szurze?

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                      @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      A za te zdjęcia z NYC, "na 100% udowadniające, że ziemia jest płaska",

                                      Zdjęcie samo w sobie niczego nie udowadnia. Chodzi o obserwację (a raczej wielokrotne obserwacje). Zdjęcie jest tylko wynikiem (obserwacji) i dokumentacją.
                                      Obserwacja: miejsce, wysokość nad wodą, kierunek i dystans, i wynik (czyli zdjęcie) oraz interpretacja wyniku.

                                      @Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      Ja bym jednak uważał na Twoim miejscu

                                      Jestem, pod opieką Boga Ojca i Matki Bożej. Tyle mi mogą zrobić na ile Ojciec pozwoli. A poza tym jakbym stracił życie w obronie Prawdy, to dusza moja od razu idzie do Nieba, więc czego się mam bać? Raczej chyba cieszyć, nieprawdaż?
                                      Nic mi więcej nie mogą zrobić niż tylko tyle: zabić mnie. Szkody na duszy mi nie mogą wyrządzić. A nawet jak mnie zabiją, to przecież i tak zmartwychwstanę.

                                      Ok, wiem że Ty w to nie wierzysz.
                                      [Ale ja dokładnie tak właśnie wierzę.]

                                      To teraz "ziemskie wyjaśnienia":

                                      Ja jestem niegroźny, przynajmniej na razie. Nie mam żadnych tak newralgicznych informacji jak szczegóły techniczne dotyczące telekomunikacji, czy tajemnic wojskowych (np. tych dotyczących "szpiegowania przez satelity" czyli przez wykorzystanie odbicia od sklepienia nieba).
                                      A wyśmiewanie "płaskoziemców" nadal działa, nadal "pukają się po głowie" (zwykli ludzie) słysząc że ktoś wierzy, że ziemia jest płaska.
                                      Zatem z czysto ziemskich przyczyn wydaje się mało prawdopodobne robienie mi teraz krzywdy (przez nich). Warto bowiem pamiętać o tym, że prześladowania inaczej myślących zwracają uwagę (na to co głosił inaczej myślący). A to jest absolutnie niepożądane przez władców tego świata.

                                      Najlepszym sposobem ukrycia jest:

                                      1. w pierwszej kolejności zamilczenie (najlepiej gdyby w ogóle nikt nie wiedział, że takie inne myślenie istnieje lub żeby wiedziało jak najmniej)
                                      2. gdy się punktu 1 nie da zrealizować (z reguły punkt pierwszy działa tylko przez krótki czas) to na drugim miejscu jest zdyskredytowanie: obśmianie, wyszydzenie, pokazywanie karykatury poglądów, przekonanie innych że to "szur, wariat"...itp.

                                      Dopiero na kolejnym miejscu jest prześladowanie (wiezienie, kary, zabijanie).
                                      Lecz gdy się to zaczyna (prześladowania) to to już jest początek końca (kłamstwa).
                                      Oni dobrze o tym wiedzą. Dlatego zabójstwami i prześladowaniami gospodarują bardzo oszczędnie.

                                      W końcu są tylko garstką.
                                      Gdy gniew (oszukanego ludu) zwróci się przeciw nim (a to się nieuchronnie kiedyś stanie) zostaną rozerwani na..."atomy". Czyli przestaną być na tym świecie, tak jak nie ma (na tym świecie) "atomów".
                                      A ponieważ w Boga nie wierzą, to "tu i teraz" jest dla nich wszystkim co mają. Chronią więc przebiegle to co mają.

                                      M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                        tak jak nie ma (na tym świecie) "atomów".

                                        Hej, szurze, pytanko: wiesz co to jest i na jakiej zasadzie działa działo elektronowe w kineskopie telewizyjnym (chodzi a stare telewizory sprzed ery plazm i LEDów - ametysty, rubiny, itp)?

                                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                          @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                          Wybierasz się nad morze lub jezioro, niepotrzebny wielki dystans. Wystarczy 10-12 km i obserwujesz.

                                          Albo i mniej, ale szur i tak zaprzeczy jakąś debilną wymówką: https://www.youtube.com/watch?v=y8MboQzXO1o

                                          Głupiec sam się przyznał, że umieszcza obiektyw 10 cm nad wodą. (powinien nakłamać, że trochę wyżej, ale pewnie to nie pasowałoby do wyliczeń) To, że akurat wtedy było duże falowanie: widać na filmiku. Nawet za 20 cm falę schować można odległy obiekt, umieszczając aparat poniżej grzbietu fali, bardzo nisko.

                                          Celowo wybrał moment w którym jest duże falowanie.
                                          Celowo wybrał także bardzo małe zbliżenie.

                                          Na dużym zbliżeniu byłoby widać nie-chowanie się (przy wyższych położeniach obiektywu, ale już na tyle niskich, że jakieś schowanie powinno być) oraz byłoby jeszcze lepiej widać, że umieścił kamerę bardzo nisko i że to jest chowanie za fale.
                                          Np. na dużym zbliżeniu (np. Nikon P900) byłoby przy 70 cm wysokości nad wodą (a to już na pewno powyżej grzbietu fal) widać, że łódeczką wcale się nie schowała (pomimo, że powinna być schowana 1.26 m na "kuli ziemskiej). I to by bardzo burzyło cały przekaz.

                                          Dlatego łgarz i oszust wybrał celowo małe powiększenie, małe zbliżenie.

                                          Niech cwaniak zrobi to samo przy spokojnej wodzie !
                                          Niech przyjedzie do mnie do NYC i razem popatrzymy czy jest "krzywizna", czy jej nie ma. Ale będziemy patrzeć POWYŻEJ GRZBIETU FAL.

                                          Właśnie także i dlatego (aby się nie dać nabierać na tricki) polecam każdemu człowiekowi dobrej woli sprawdzić samodzielnie.

                                          Ja wiem, że "krzywizny" nie ma. Bo sam sprawdzałem. Mnie na tricki nie nabierzesz. Trzeba umieszczać obiektyw mając pewność, że jest powyżej grzbietu fal. Niżej nie wolno- bo wtedy mamy nieuchronnie schowanie za fale (mniejsze lub większe).

                                          Was można robić w konia, bo nie chcecie sprawdzać samodzielnie.
                                          Lub wy sami jesteście oszustami, świadomie broniącymi "kuli ziemskiej".
                                          Ale pisze to nie dla was, tylko dla kogoś kto ma dobrą wolę, a może się tu zabłąkać.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                            @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                            Hej, szurze, pytanko: wiesz co to jest i na jakiej zasadzie działa działo elektronowe w kineskopie telewizyjnym (chodzi a stare telewizory sprzed ery plazm i LEDów - ametysty, rubiny, itp)?

                                            Wiem.
                                            Ale nie wiem co(kto) to jest "szur"?

                                            Jakie są "naukowe kryteria" rozpoznawania "szura"?

                                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors