Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie, nieprawda.
Podałem nazwę wyspy (lub wysp).
Jest to Shark Island (lub któraś z mniejszych wysp leżąca w tamtym rejonie- między wyspą rekinów, a wyspą Anioła Stróża, patrz mapa)Wygląda to nie jak ląd a jak odbicie w wodzie tej chmury wyżej. Jakie to smutne...
Zechciej to zaznaczyć (której chmury) abyśmy wiedzieli o czym mówimy, aby ludzie dobrej woli wiedzieli konkretnie i sami mogli ocenić.
Która chmura i gdzie się "odbija"? Zaznacz. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Powiedz: co miałbym tam zobaczyć?
Dzień polarny. Niemożliwy na płaskiej ziemi. I dopóki nie przedstawisz modelu, który umożliwi istnienie dnia polarnego na płaskiej ziemi, to nie mamy o czym rozmawiać. Zrozumiałeś?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Boisz się powiedzieć?
Tak. jestem przerażony. Bo nie wiem, czy jak odpowiem to pójdę do piekła, czy jednak do nieba. Możesz mi odpowiedzieć?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No odpowiadaj !
OdpowiedzZdecyduj się XD
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli przeczysz temu twierdzeniu?
O! To jest jakieś twierdzenie? Bo ja np znam Twierdzenie Pitagorasa. A to Twoje "twierdzenie" to jaką ma nazwę, żebym mógł je zweryfikować u źródła? Może podasz mi autora i tytuł książki?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Mój Boże!
Nie wywołuj imienia Pana Boga swego na daremno
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo. A=B+C jest równoważne B = A-C
Prawda? Magia
Dobrze, to teraz wytłumaczę Ci tak prosto jak się da (dla idioty z poziomem IQ 50). Jeśli np. A = 5. To co wiemy o B+C? Otóż wiemy, że nie możemy wziąć dowolnych B i C (np 10 i 12) bo to bez sensu. Czyli już znamy jaką zależność między tymi liczbami. Możemy ją nawet narysować na układzie współrzędnych ograniczając przestrzeń rozwiązań z płaszczyzny do prostej.Teraz zrozumiałeś? Bo prościej nie dam rady.
-
@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Maciuś, debilu, Jeran swój kanał kanał na YT posiada cały czas ten sam: jeranism od 2015 r. bodajże.
Nieprawda.
Bo jeszcze dwa lata temu próbowałem znaleźć jego kanał i nie było.
Stąd zresztą wziąłem ten jego "lustrzany kanał"@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tylko wyczyścił go do zera po premierze filmu "Behind the curve", w którym doświadczalnie potwierdził krzywiznę Ziemi: https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
O to Twoja wersja.
"Że to on go wyczyścił do zera".
Lub że "potwierdził krzywiznę".[Podobna historia była z Danielem, też jego kanał został wyczyszczony, nawet sam o tym mówił chyba, ze dwa-trzy lata temu. Wy (wasze towarzystwo) też przecież zrobiliście podobny numer- przejęliście innemu to miejsce, gdzie teraz piszemy.]
@M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
To samo i w tym samym czasie zrobił Bob Knodel ze swoim kanałem Globebusters, po tym jak w tym samym filmie przy pomocy żyroskopu światłowodowego zmierzył i potwierdził (DWUKROTNIE ) obrót Ziemi, a przed największymi idiotami z amerykańskiego kółka płaskiej głupoty usiłował ten fakt ukryć :
Jak wyżej. To Twoje kłamliwe wersje rzeczywistości.
Wiem, że musisz kłamać, bo Ci za to płacą i temu (tym) służysz. [Napisałem zresztą wyżej czym jest to całe wasze towarzystwo. ]
Ale czy warto? Czy warto tracić duszę dla srebrników? -
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli przeczysz temu twierdzeniu?
O! To jest jakieś twierdzenie? Bo ja np znam Twierdzenie Pitagorasa. A to Twoje "twierdzenie" to jaką ma nazwę, żebym mógł je zweryfikować u źródła? Może podasz mi autora i tytuł książki?
Tak. Jest zapisane twierdzenie.
Mniejsza o nazwę.
Przeczysz albo nie przeczysz?
Odpowiadaj !@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo. A=B+C jest równoważne B = A-C
Prawda? Magia Dobrze, to teraz wytłumaczę Ci tak prosto jak się da (dla idioty z poziomem IQ 50). Jeśli np. A = 5. To co wiemy o B+C? Otóż wiemy, że nie możemy wziąć dowolnych B i C (np 10 i 12) bo to bez sensu. Czyli już znamy jaką zależność między tymi liczbami. Możemy ją nawet narysować na układzie współrzędnych ograniczając przestrzeń rozwiązań z płaszczyzny do prostej.
Teraz zrozumiałeś? Bo prościej nie dam rady.No i co z tego?
Nadal B i C może być dowolnie wiele.
Przeczysz czy nie przeczysz ?
Odpowiadaj. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Maciuś, debilu, Jeran swój kanał kanał na YT posiada cały czas ten sam: jeranism od 2015 r. bodajże.
Nieprawda.
Bo jeszcze dwa lata temu próbowałem znaleźć jego kanał i nie było.Czyli Maciusia debilnych kłamstw ciąg dalszy.
A tu kolejne, bolesne zderzenie kłamcy z rzeczywistością:
https://www.youtube.com/@jeranism/about
https://www.youtube.com/@GLOBEBUSTERS1/aboutCo jest, zakłamany debilu, nagle przestałeś po angielsku rozumieć?:
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
Bob nie powiedział tego co powiedział
? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Przeczysz albo nie przeczysz?
Ale jak mam przeczyć albo nie przeczyć. Muszę je najpierw dokładnie przeczytać i zrozumieć. Dlatego proszę o informację, gdzie mogę znaleźć pełną definicję tego twierdzenia. To masz taką czy nie masz?
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nadal B i C może być dowolnie wiele.
To jeszcze zależy od ciała rozwiązań i dokładnej definicji twierdzenia, której ciągle mi nie podałeś.
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Odpowiadaj.
A Ty przedstaw model płaskiej ziemi gdzie możliwy jest dzień polarny na płaskiej ziemi.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale prawda jest (dla potępionych) o wiele straszniejsza: będą cierpieć bez końca, będą cierpieć ZAWSZE i to cierpieniem WIĘKSZYM, niż największe z cierpień jakich można doświadczyć w doczesności.
Czyli za swoje złe czyny, dokonane w krótkim (w porównaniu do wieczności) czasie, będą cierpieć ponad miarę i bez końca?
Sprawiedliwy ten buk, nie ma co...
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jest to Shark Island (lub któraś z mniejszych wysp leżąca w tamtym rejonie- między wyspą rekinów, a wyspą Anioła Stróża, patrz mapa)
Czyli nie wiesz na co patrzysz.
Może faktycznie weź mapę i narysuj co ci się wydaje?
A przy okazji kolejny przypadek z dzisiaj:

-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyli za swoje złe czyny, dokonane w krótkim (w porównaniu do wieczności) czasie, będą cierpieć ponad miarę i bez końca?
Ty się ciesz, że nie umarłeś przy porodzie, bo już byś się smażył za sam fakt, że ośmieliłeś się nie zaczekać na chrzest.

-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale nie w takiej sprawie jak kształt Ziemi, gdzie znamy to już od dawna ponad wszelką wątpliwość.
Tragiczne urojenia. Gdybyście "znali ponad wszelką wątpliwość" to potrafilibyście podać przekonujący dowód na "kulę ziemską".
Podawaliśmy już wiele, nie nasza wina, że wszystko odrzucasz.
Ale rozumiem Twoje zachowanie, bo jesteś tak zaślepiony religijnie, że świat by ci się załamał, gdyby się okazało że nie jest tak jak w Biblii...https://i.imgur.com/GTgWVuH.png
To jest logo jednej z "misji ko(s)micznych". "Astronauci" jak trzej tytani podtrzymują na swych barkach "kulę ziemską".
To symboliczne i w zasadzie jawne przedstawienie o co tu chodzi.
Taki rebus. Celem tych "lotów" ko(s)licznych jest podtrzymywanie łgarstwa i błędów o "kuli ziemskiej".Tak, logo jest dowodem na cokolwiek

Ci astronauci są na spacerze kosmicznym, na orbicie. Ale Ty widzisz to co chcesz widzieć.@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Gdybyś miał 2 modele: globu i płaskiej ziemi i powiedzmy, że 20% przesłanek wskazywało by na płaską ziemię, to MOŻE coś byłoby na rzeczy.
A niby dlaczego? I dlaczego "20%"?
To jest logika: jeden kontrprzykład obala model.Chodziło mi o to, że nie ma żadnej grupy naukowców, którzy by choć zająknęli się o płaskiej ziemi.
Dlatego tez płascy nie mają modelu, bo nie da się go zrobić (a to co zrobili, zostało rozbite w pył natychmiast).
Te "mapy AE" to doskonały przykład "modelu" obalonego przez zwykłe codzienne obserwacje.@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No ale niestety NIKT z naukowców, pilotów, inżynierów, nawigatorów itp. nie wierzy w takie bzdury.
Co Ty nie powiesz? Jesteś "rzecznikiem wszystkich naukowców, pilotów, inżynierów, nawigatorów..."? Zbadałeś opinię każdego z tych?
Gdyby tacy istnieli, płaskoziemcy grzali by ten temat non stop.
A tymczasem, jak był wywiad z "płaskoziemskim" pilotem, to się okazało, że to żaden pilot.
Było też info o pracowniku NASA, który podważał loty kosmiczne, ale po zbadaniu tematu okazało się, że:
-to nie jest pracownik NASA
-co prawda był to pracownik firmy - podwykonawcy NASA - ale jedyne co tam robił, to redagował jakąś gazetkę
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
No, ale nie masz takiego modelu, jedyne co masz, to bajki pt:
A skąd miałbym mieć "model"? Czy ja byłem w niebie?
Albo czy poznałem ziemię, byłem w każdym zakątku ziemi?No i to jest wasz problem, co zrobiliście żeby udowodnić płaską ziemię? Poza jakimiś beznadziejnymi fotkami i filmami kiepskiej jakości - praktycznie nic.
Proponowałem rejs po oceanach południowych, to natychmiast stwierdziłeś że to bez sensu. To oczywiste, bo taki rejs mógłby zniszczyć Twoje urojenia.Mnie nie interesują "modele". Mnie interesuje PRAWDA, jak JEST. Domysły i zgadywania mnie nie interesują.
Tak Ciebie interesuje prawda, że ciągle powtarzasz niezweryfikowane bzdury o sklepieniu, szatanie itp.
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
"Słońce zachodzi za firmament" - no ale co jeśli zaszło w Warszawie, a w Nowym Jorku jeszcze nie?
A co ma być?
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jest za firmamentem czy nie?
Dla tego w Warszawie jest za firmamentem, a dla tego w Nowym Jorku nie jest za firmamentem.
To tak jak z szatanem: u Ciebie jest, a u mnie go nie ma.
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
"Odbicie fal radiowych od firmamentu"
W ten sposób osiągają efekt "telewizji satelitarnej", efekt "satelitów szpiegowskich", efekt "przelatującego ISS" i inne efekty "ko(s)miczne"
Gdzie są nadajniki? Jak zrobić żeby sygnał trafiał do wszystkich odbiorców? Jest jeden nadajnik i nadaje w milionach kierunków, czy milion, a może 500mln nadajników?
Dlaczego anteny sat są skierowane w tym samym kierunku?
Tyle pytań, a zero odpowiedzi...Bo tego się boją najbardziej. Poznanie prawdy o kształcie ziemi, o tym jak bardzo byli oszukiwani zmieni wszystko na świecie, zmiecie cały ten światowy "porządek", czyli burd..
Upadną elity i rządy. Tego się boją ci którzy władają tym światem.Bzdura, rządzący oszukują ludzi na świecie na taką kasę, że budżet NASA to przy tym pikuś. Zupełnie nie opłacałoby się utrzymywać takiej fikcji i nie byłoby to technicznie możliwe.
Im bardziej na tym świecie coś jest wyśmiewane tym większa pewność, że jest wartościowe, prawdziwe i słuszne.
No pewnie, np ruska armia.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Wiem, że musisz kłamać, bo Ci za to płacą i temu (tym) służysz. [Napisałem zresztą wyżej czym jest to całe wasze towarzystwo. ]
Ale czy warto? Czy warto tracić duszę dla srebrników?Jakie masz dowody na te oszczerstwa? Podobno prawda jest dla Ciebie taka ważna?
A jak nie masz dowodów, to idź się wyspowiadać - potem możesz znowu rzucać oszczerstwa i tak w kółko
-
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale jak mam przeczyć albo nie przeczyć. Muszę je najpierw dokładnie przeczytać i zrozumieć. D
Przecież napisałem to twierdzenie wiele razy (sam zresztą narzekałeś, że wiele razy)
Jeżeli A = B + C oraz znamy tylko A, to B i C poznać (z tej zależności) nie możemy.
Nie wiesz co to jest twierdzenie?
Potrzebna Ci "nazwa"?
{Nazwij sobie je dowolnie, jak chcesz}Twierdzenie to jest zdanie takie:
Jeżeli x, to y.
Kluczowe słowa: "jeżeli" oraz "to".
Nie uczyłeś się logiki?Zatem: przeczysz temu (A= B+C itd) twierdzeniu czy nie przeczysz?
Odpowiadaj.@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
To jeszcze zależy od ciała rozwiązań i dokładnej definicji twierdzenia, której ciągle mi nie podałeś.
"Ciałem rozwiązań" jest zbiór wszystkich możliwości.
Wiele razy pisałem, że twierdzenie to należy czytać ogólnie, czyli w wyrażeniu: "A=B+C" znak "=" należy czytać "zależy od/jest wynikiem", a znak "+" należy czytać "oraz".
Takie odczytywanie tego twierdzenia (ogólne) sprawia że można je stosować w naszym przypadku, ale także i dla równań matematycznych. Oczywistość.W naszym konkretnym przypadku twierdzenie to brzmi więc:
Jeżeli światła nieba widziane z ziemi (A) zależą od kształtu ziemi (B) oraz od optyki nieba (C), to poznać (z samego tylko A, z samych tylko świateł nieba widzianych z ziemi) kształtu ziemi oraz budowy nieba nie możemy.Przeczysz więc powyższemu, czy nie?
Używasz "mądrych zwrotów" czyli "ciało rozwiązań" żeby zrobić wrażenie (czyli przerazić), czy żeby przykryć swoją bezmyślność?
@jakubcjusz napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A Ty przedstaw model płaskiej ziemi gdzie możliwy jest dzień polarny na płaskiej ziemi.
Nie "model płaskiej ziemi" tylko model ziemi ORAZ nieba.
Bo: A=B+C (jak wyżej)
To jak widać światła nieba zależy od dwóch (od ziemi oraz od nieba).To co wy pokazujecie też nie jest "modelem ziemi" tylko jest modelem ziemi oraz nieba
Oczywiście, że Ci takiego modelu nie pokażę, bo nie znam ani ziemi, ani nieba. Nie byłem w niebie. Nie byłem na całej ziemi, ani nawet nie byłem na większości powierzchni ziemi, w szczególności nie byłem na krańcach ziemi. Więc nie znam.
A nie zamierzam kombinować, nie chcę zgadywać i wymyślać (np. budowy nieba) bo to bez sensu.
Ponieważ:Zgadywanie i domyślanie się nieznanego, które ma dowolnie wiele możliwości musi być z zasady fałszywe.
Wasze zgadnięcie świata ("kula ziemska + wielki próżny kosmos z układem świecących kulek, tak jak w waszych fantazjach się to układa) jest także fałszywe.
Co w zasadzie jest oczywistością, bo patrz zasada logiczna ogólna (ta na temat zgadywania nieznanego). Dlaczego akurat wam i to bezbożnikom miałoby się udać zgadnąć nieskończone Dzieło Boże?
Tym bardziej: dlaczego miałoby się wam udać odgadnąć skoro wystartowaliście (starożytni Grecy i naśladowcy ich błędów tzw. "wielcy uczeni") od błędu myślenia, od niezauważenia, że nieba nie znacie, od nie-zdawania sobie sprawy z tego, że "wymyślacie niebo" (jako "wielki próżny kosmos...itd")?
Dowód, że wasze zgadnięcie jest złe:
W waszym zgadnięciu ziemia jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km", ściślej jak to bredzicie tzw "geoidą". Ale obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu krzywizny powierzchni ziemi zgodnej z krzywizną ww kuli (czy "geoidy").
Koniec dowodu.
Chociażby tysiąc innych rzeczy potwierdzało wasze zgadnięcie, to i tak zgadnięcie wasze jest fałszywe, bo jest sprzeczne z jednym faktem, którym są obserwacje powierzchni ziemi.
A to co sprzeczne z jednym tylko faktem jest fałszywe.Kolejny znak nędzy waszych rozumów, nieopanowania przez was zasad myślenia:
W odpowiedzi na przedstawiony wam fakt sprzeczny z waszymi wyobrażeniami (obserwacje powierzchni ziemi) zarzucacie innymi faktami (światła na niebie) lub "faktami" (GPS, "loty kosmiczne", biegun południowy...itd), które potwierdzają lub "potwierdzają" wasze.
Czyli nie rozumiecie logiki.Bo to co wyklucza jest ważniejsze od tego co potwierdza.
Fakt wykluczający (choćby jeden) wyklucza model. I koniec.Wymiotowanie innymi rzeczami, które potwierdzają lub "potwierdzają"- świadczy tylko o braku zdolności logicznego myślenia.
Wasza wizja świata (ziemi i nieba) jest więc wykluczona przez obserwacje powierzchni ziemi.
Cała wasza kosmologia "leży i kwiczy" ponieważ obserwacje powierzchni ziemi wykluczają prawdziwość waszych wyobrażeń na temat świata. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Apropos "dnia polarnego":
https://www.youtube.com/watch?v=WIcetJULjmU&t=678s
{warto też obejrzeć wcześniejszy fragment, od ok. 8 min}
Jeran oczywiście z YouTube wyleciał (wiadomo walka "z szurami", czyli piękne słowa na określenie cenzury) ale jakimś cudem ocalał jakiś jego "kanał lustrzany".
Po co edytują "dzień polarny" na Antarktydzie?A może to Jeran wyedytował?
Nie wiem skąd on wziął to video, zresztą kiepska jakość.Tu widać lepiej:
https://www.youtube.com/watch?v=hEZ7Jel62js -
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tragiczne urojenia. Gdybyście "znali ponad wszelką wątpliwość" to potrafilibyście podać przekonujący dowód na "kulę ziemską".
Podawaliśmy już wiele, nie nasza wina, że wszystko odrzucasz.
Nie podaliście żadnego sensownego. Najczęściej podajecie niedorzeczności (czyli "dowody z nieba") opierające się na niezrozumieniu logiki (kwestia A=B+C itd) lub "fakty medialne", jak np. "loty ko(s)miczne".
Przy czym zechciej zauważyć: to wy twierdzicie, że "ludzie już od dawna wiedzą bezspornie, że ziemia jest kulą".
A zatem, skoro "od dawna" to zechciejcie podać taki dowód w którym "lotów ko(s)micznych" nie ma, abyśmy się nie musieli przekomarzać na temat tych "lotów". Bo wiadomo, wy w nie wierzycie, a ja nie wierzę.
Skoro "od bardzo dawna"- to poproszę o dowód "z dawna", o stary i przekonujący dowód.Nie ma takiego?
A to ból (dla was) , nieprawdaż?@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tak, logo jest dowodem na cokolwiek
Tak, oczywiście, że tak.
Logo to znak. A znak nie bierze się "przypadkowo", ale jest tworzony świadomie i celowo przez ludzi i ma znaczenie.
Z waszej strony (ale też i od innych ludzi) często jest "uśmiech politowania" i hasło "to nic nie znaczy".
Otóż nie. Znaki znaczą
Teza, że "znaki nic nie znaczą" jest absurdalna. Bo znaki (z definicji) są tworzone świadomie i celowo by coś znaczyły.
Oczywiście, znaczenie znaku można źle odczytać. To prawda.
Ale można także i dobrze odczytać! Natomiast twierdzenie, że "to nic nie znaczy, znak nic nie znaczy, logo nic nie znaczy" jest żałosne.@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ci astronauci są na spacerze kosmicznym, na orbicie. Ale Ty widzisz to co chcesz widzieć.
Opieram się tylko i wyłącznie na słowach "astronautów":
https://www.youtube.com/watch?v=xtZP57Ui0hs&t=214s
Oglądaj cierpliwie od ok. 4:22. Ok. 4:26-4:28 "astronauta" wyjaśnia znaczenie tego logo.
"Godło przedstawia trzech kosmonautów-tytanów podtrzymujących kulę ziemską".Zaiste jest to tytaniczna praca! Podtrzymywanie "kuli ziemskiej". To jest wprost powiedziane o co chodzi: o podtrzymywanie tego urojenia zwanego "kulą ziemską".
Oczywiście ci, którzy wiedzą o co chodzi w mig pojmą. A ci, którzy nabrali się na kosmiczne oszustwo (pożyteczni idioci) będą wyśmiewać tych (np. mnie), którzy odsłaniają prawdziwe znaczenie, którzy pokazują co dzieje się naprawdę.Dlaczego "kulę ziemską" trzeba "podtrzymywać" i to przez "tytanów-kosmonautów", przez "loty ko(s)miczne"?
Otóż trzeba, bo innego wyjścia ci, którzy władają światem nie widzą. Runięcie tego kłamstwa wywróciłoby cały światowy "porządek". To jasne jak słońce.
Dlaczego "trzeba podtrzymywać" przez "loty ko(s)miczne", czyli przez wydarzenia medialne?
Ponieważ nigdy nie będzie to podtrzymane tak jak podtrzymana jest prawda, prawdziwy fakt.
Nigdy nie będzie masowych lotów kosmicznych, jak na podobieństwo lotów samolotami. Bo nie ma "kosmosu".
Gdyby "kosmos" był i gdyby naprawdę "lądowali i to 6 x na księżycu już ponad 50 lat temu", to już teraz byłyby masowe loty kosmiczne. Wtedy nie trzeba by "podtrzymywać" przez "fakty medialne". Bo byłoby wielu zwyczajnych świadków.
Ale ponieważ nie ma ani "kuli ziemskiej", ani "wielkiego próżnego kosmosu" to jedyną możliwością podtrzymania tego oszustwa i tej masowej hipnozy jest częste bombardowanie obrazkami i przekazani medialnymi."Kosmonauci" wykonują więc tytaniczną pracę. To jest alchemia Nowego Egiptu i Babilonu Wielkiego, alchemiczne przekształcanie rozumów mieszkańców ziemi.
Bombardowanie "globusem" i "kulą ziemską" oraz "lotami ko(s)micznymi".@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Chodziło mi o to, że nie ma żadnej grupy naukowców, którzy by choć zająknęli się o płaskiej ziemi.
Dlatego tez płascy nie mają modelu, bo nie da się go zrobić (a to co zrobili, zostało rozbite w pył natychmiast).Natomiast kulochciejcy mają model fałszywy.
Lepiej nie mieć, niż mieć fałszywe.
Bo jak się nie ma, to się nie ma urojeń. A jak się ma fałszywe, to popada się w urojenia.
Lepsza jest więc niewiedza, niż wiedza fałszywa.@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Te "mapy AE" to doskonały przykład "modelu" obalonego przez zwykłe codzienne obserwacje.
Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.
Ale zechciej mi podać przykład w jaki to niby sposób "zwykłe, codzienne obserwacje obalają mapę AE".@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Gdyby tacy istnieli, płaskoziemcy grzali by ten temat non stop.
A tymczasem, jak był wywiad z "płaskoziemskim" pilotem, to się okazało, że to żaden pilot.
Było też info o pracowniku NASA, który podważał loty kosmiczne, ale po zbadaniu tematu okazało się, że:
-to nie jest pracownik NASA
-co prawda był to pracownik firmy - podwykonawcy NASA - ale jedyne co tam robił, to redagował jakąś gazetkęTo, że NASA kłamie, to możesz sprawdzić samemu, badając czy istnieje "krzywizna ziemi", zgodna z "kulą ziemską".
To, że NASA kłamie i oszukuje to tego powinieneś się domyślać biorą pod uwagę początek NASA, od kogo się wzięła, kto nadawał jej kierunek na początku.@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Poza jakimiś beznadziejnymi fotkami i filmami kiepskiej jakości - praktycznie nic.
Przepraszam, ale moje obserwacje są bardzo dobrej jakości. Na przykład:
https://i.imgur.com/1gRIhMF.jpg
To z rejonu w NYC, który uparcie obserwuję.
Widok niezgodny z "kulą ziemską".https://i.imgur.com/lD2eIjE.jpg
Tu widok znów na to samo, z nieco innego punktu (ale zmiana nieistotna). I znów widok niezgodny z "kulą ziemską".
[Na szybko: horyzont wodny na "kuli ziemskiej" powinien być za tym cyplem "wcinającym się w morze", przed zieloną boją, a widać że jest dużo dalej, patrz statki, za nimi też jest powierzchnia morza]Bardzo bardzo dobra jakość. Ewidentny dowód na nie-istnienie "kuli ziemskiej".
[to nie jest jeden "pstryk", nie jest to "jeden szczególny dzień", ale te obserwacje prowadzę w tamtym rejonie uporczywie już chyba od 7 lat, w każdym razie od kilku, więcej niż pięciu. I zawsze jest widok : niezgodny z "kulą ziemską" lub nie do oceny- bo występują efekty optyczne, jak w obserwacjach z tymi zabawkowymi łódeczkami. Nigdy tam zgodności z "kulą ziemską" nie widziałem.]@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
ak Ciebie interesuje prawda, że ciągle powtarzasz niezweryfikowane bzdury o sklepieniu, szatanie itp.
Wszystko to jest zweryfikowane. Agendy ko(s)miczne i telekomunikacyjne od dawna badają sklepienie nieba i wykorzystują je (dla telekomunikacji, dla wprowadzania iluzji "kuli ziemskiej", dla szpiegowania innych krajów (zdjęcia "satelitarne" szpiegowskie uzyskuje się "zbierając obraz ziemi odbity od sklepienia nieba"), dla pokazywania "lotów ISS" ...i innych celów.
A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dla tego w Warszawie jest za firmamentem, a dla tego w Nowym Jorku nie jest za firmamentem.
To tak jak z szatanem: u Ciebie jest, a u mnie go nie ma.
Nieprawda.
Diabeł działa na każdego.Poza tym "nie tak samo jak z szatanem". Bo efekt, że słońce jest "schowane" w Warszawie, a widoczne w NYC (w tej samej chwili) wynika z optyki, z działania optycznego nieba. Nie jest to "coś nadzwyczajnego, niemożliwego do zrozumienia".
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Gdzie są nadajniki? Jak zrobić żeby sygnał trafiał do wszystkich odbiorców? Jest jeden nadajnik i nadaje w milionach kierunków, czy milion, a może 500mln nadajników?
Dlaczego anteny sat są skierowane w tym samym kierunku?
Tyle pytań, a zero odpowiedzi...Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:
https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60
Generalnie: Ty czepiasz się szczegółów. Otóż trudno bym znał szczegóły. Nie siedzę w tym, nie jestem wtajemniczony. Jakby je znał i tutaj teraz je wyjawił, to pewnie już za parę godzin bym nie żył.
To są rzeczy ściśle tajne, objęte restrykcjami, za wyjawienie tego grozi śmierć. Co jest jasne: w grę wchodzi władza nad światem, kontrolowanie ludzi i gigantyczne pieniądze.Ja Ci podaję ogólne kwestie: wykorzystują istnienie sklepienia, własności sklepienia nieba (które oni znają dużo lepiej niż ja i Ty) i odbicie od sklepienia nieba.
O szczegóły pytaj tych z NASA lub innych agend ko(s)micznych lub tych od tajnych programów wojskowych.
Na pewno wszystko Ci dokładnie opowiedzą.
[Tylko wiedz, że jak Ci opowiedzą dokładnie, to za kilka godzin lub szybciej nie będziesz już żył. Ale przynajmniej poznasz szczegóły rozwiązań, skoroś taki ciekawy]@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bzdura, rządzący oszukują ludzi na świecie na taką kasę, że budżet NASA to przy tym pikuś. Zupełnie nie opłacałoby się utrzymywać takiej fikcji i nie byłoby to technicznie możliwe.
A mi się wydaje, że jak ktoś "przytula biliony dolarów" to miliardami (NASA i inne agendy ko(s)miczne) też nie pogardzi, ale nawet będzie tych miliardów też zawzięcie bronił.
Każdy przekręt jest "dobry dla oszusta". I mniejszy i większy.
Ponadto: posypanie się "biznesu kosmicznego" oznacza automatyczne posypanie się wielu innych biznesów.
Gdyby zdemaskowano kłamstwo ko(s)miczne to z automatu sypie się cały program "podatku kominowego" (tego od "emisji CO2"), bo ludzie by powiedzieli: "zaraz zaraz, skoro to wszystko fałsz, skoro nie ma kuli ziemskiej i skoro wasi uczeni wywodzili swoje obliczenia na temat 'globalnego ocieplenia' z modelu 'kuli ziemskiej' to znaczy, że to wszystko co wasi uczeni wywiedli było bzdurą, by wyciągać z nas pieniądze. Od dzisiaj żadnego kominowego nie płacimy". Lub podobnie by powiedzieli.Upadek oszustwa kosmicznego spowoduje automatyczny upadek wielu innych przekrętów. Gra idzie o władze nad światem, o wielkie pieniądze. Elita mająca władze nad ziemią nie może dopuścić do upadku kosmicznego przekrętu.
To są oczywistości.
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Im bardziej na tym świecie coś jest wyśmiewane tym większa pewność, że jest wartościowe, prawdziwe i słuszne.
No pewnie, np ruska armia.
Nie jest tak bardzo wyśmiewana jak płaska ziemi.
Powiedz to Ukraińcom, którzy teraz tracą życie (że "ruska armia jest śmieszna").
Nawet jeśli w armii rosyjskiej są jakieś "śmieszne elementy i aspekty", to na pewno jest ona traktowana POWAŻNIE. Patrz zachowanie się np. pana prezydenta USA, czy przywódców innych krajów. -
@Maciej Szurze, odległości pomiędzy lokacjami o znanych współrzędnych w zupełności wystarczają, żeby mieć pewność, że Ziemia nie jest płaska:
https://www.youtube.com/watch?v=CSCgADsQ6xY
A że się kręci, to zmierzył Bob Knodel i jak idiota twojego kalibru usiłował ten fakt ukryć przed resztą swoich żywicieli z amerykańskiego kółka płaskiej głupoty:
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Opieram się tylko i wyłącznie na słowach "astronautów":
https://www.youtube.com/watch?v=xtZP57Ui0hs&t=214s
Oglądaj cierpliwie od ok. 4:22. Ok. 4:26-4:28 "astronauta" wyjaśnia znaczenie tego logo.
"Godło przedstawia trzech kosmonautów-tytanów podtrzymujących kulę ziemską".Masz rację, powiedział, że podtrzymują kulę ziemską. W dalszym ciągu niczego to nie dowodzi.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.
Masz rację, wy nie znacie. Bo my znamy.
Ale jest szansa, wybierzcie się wreszcie na ten rejs po morzach południowych i przejedźcie Australię na kierunku wschód-zachód, to może wreszcie coś poznacie. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]
Tak, tak, oczywiście

@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:
https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60Znowu uwierzyłeś jakiemuś szurowi z netu...
Generalnie: Ty czepiasz się szczegółów. Otóż trudno bym znał szczegóły. Nie siedzę w tym, nie jestem wtajemniczony. Jakby je znał i tutaj teraz je wyjawił, to pewnie już za parę godzin bym nie żył.
To są rzeczy ściśle tajne, objęte restrykcjami, za wyjawienie tego grozi śmierć. Co jest jasne: w grę wchodzi władza nad światem, kontrolowanie ludzi i gigantyczne pieniądze.A za te zdjęcia z NYC, "na 100% udowadniające, że ziemia jest płaska", nic Ci nie grozi? Ja bym jednak uważał na Twoim miejscu

-
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nie znamy prawdziwej mapy ziemi. I nigdy nie znaliśmy.
Masz rację, wy nie znacie. Bo my znamy.
To wasze urojenie, że "znacie". To jest urojenie "wiedzy".
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Ale jest szansa, wybierzcie sie wreszcie na ten rejs po morzach południowych i przejedźcie Australię na kierunku wschód-zachód, to może wreszcie coś poznacie.
Jest prostszy sposób. Tobie go polecam.
Wybierasz się nad morze lub jezioro, niepotrzebny wielki dystans. Wystarczy 10-12 km i obserwujesz.
Zrób to, zrób to niejeden raz, a kto wie? Może wreszcie poznasz, że masz urojenia.Pływanie po morzach dalekiego południa (Oceanie Południowym) jest:
- I niebezpieczne
- i bardzo kosztowne
- bezsensowne, bo nikogo i tak do niczego nie przekona
(czy kogoś przekona jakiś "filmik w internecie"? tym bardziej taki, który z miejsca zostałby obśmiany i obszczekany przez tych broniących kuli ziemskiej?
A samodzielne sprawdzenie (obserwacje podobne do moich) jest:
- dostępne dla praktycznie każdego
- o wiele tańsze
- bezpieczne
- łatwe i powtarzalne
- na pewno przekona przynajmniej jednego, czyli tego który zechce obserwować.
@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A szatana doświadczyło wielu ludzi. [Świadków jest o wiele więcej niż tych co "byli w kosmosie".]
Tak, tak, oczywiście
Zaraz, zaraz.
Czyżbyś przeczył, że ludzi zaświadczających o "widzeniu szatana" jest dużo dużo więcej niż zaświadczających o "pobycie w kosmosie"?
Przeczysz, czy nie?Świadków "spotkania z szatanem" jest o wiele wiele więcej, niż "świadków ko(s)micznych"
Zauważ: nie pisałem o tym komu Ty wierzysz, bo wiem, że wolisz wierzyć tym nielicznym łgarzom (od "kosmosu"), ale pisałem tylko o tym, że świadectwo spotkań z szatanem jest o wiele mocniejsze, niż świadectwo "dreptania po księżycu"@Highlander napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Tu pewien facet rzuca nieco światła na te kwestie:
https://www.youtube.com/watch?v=vL6Lh_X9E60Znowu uwierzyłeś jakiemuś szurowi z netu...
Pozwól, że zapytam:
Po pierwsze co(kto) to jest "szur" ? I jak "rozpoznajesz szura"?
Po drugie: "uwierzyłem", ale W CO ?
[Bo ja nie na podstawie słów tego jak Ty to mówisz "szura" poznałem, że nie ma "kuli ziemskiej", ani nie na podstawie słów innych, jak Ty to ich nazywasz "szurów", lecz na podstawie własnych obserwacji, które i Tobie polecam, które polecam każdemu człowiekowi dobrej woli. W to co on mówi o sklepieniu nie wiem czy wierzyć, czy nie, ale nie wykluczam tego a priori, natomiast w to co sam widziałem (widoki niezgodne z "kulą ziemską") w to wierzę]
Po trzecie: jeśli Ty wszystko (co niezgodne z Twoim widzeniem świata) a priori odrzucasz oraz jeśli sam zbadać nie chcesz (obserwacje powierzchni ziemi) to jak Ty możesz nie być oszukany przez cwańszych od Ciebie, czyli tych którzy trzymają świat w garści?
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Wybierasz się nad morze lub jezioro, niepotrzebny wielki dystans. Wystarczy 10-12 km i obserwujesz.
Albo i mniej, ale szur i tak zaprzeczy jakąś debilną wymówką: https://www.youtube.com/watch?v=y8MboQzXO1o
Ale co ma innego zrobić, kiedy wyposażeni w o jeden prawidłowo działający neuron więcej płascy idioci sami obserwacyjnie potwierdzają i krzywiznę Ziemi:
https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
i jej obrót przy pomocy żyroskopu światłowodowego:
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5APierdolić kocopoły o swoim wymyślonym przyjacielu z dzieciństwa - szatanie. No bo co innego zostaje przy takim poziomie wyparcia, prawda, szurze?