Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290330
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

      @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

      Czy ja dobrze widzę, że w tej wodzie, która ma rzekomo 49°F, pływają kawałki lodu?

      No tak, wy zawsze widzicie to czego nie ma i nie widzicie tego co jest.

      [Żaden "lód". Po prostu "brud" unoszący się na stojącej wodzie.]

      Czyli reasumując: próbujesz się wykręcić od zasymulowania.

      Ja to całkowicie rozumiem.

      Wasza taktyka (odpowiedzi na obserwacje obnażające brak "krzywizny ziemi"): ale to nad wodą, a tam refrakcja szaleje, nie wiadomo jakie były temperatury.
      No jasne, że nie wiadomo, nikt nie leci nad wodą i nie mierzy co kawałek temperatury, tym bardziej na dystansie kilkunastu- kilkudziecięciu km.
      Więc wygodna wymówka: "nie wiadomo, refrakcja szaleje".

      Teraz jak Ci się podaje temperaturę, to: ale to chyba oszustwo.

      Ktoś kto nigdy samodzielnie nie obserwował być może złapie się na takie wymówki.
      Ktoś kto regularnie obserwuje od wielu lat- już nie.

      Zachęcam każdego kto ma dobrą wolę do samodzielnego sprawdzania istnienia "krzywizny kuli ziemskiej"

      Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Fizyk od czapy
        Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.
        Faktycznie tragedia.

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

          @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

          @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.

          To nie „fenomen” tylko zwyczajna sytuacja, klasyka.

          Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Fizyk od czapy
            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej Miraż to jest zwyczajna sytuacja.
            Miraż przy braku gradientu temperatury w powietrzu już byłby fenomenem do wyjaśnienia. Ale tu właśnie nie mam pewności, czy jest co wyjaśniać.

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Highlander
              Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              No już nie kłam, nie usiłuj manipulować.
              https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U
              Mniej więcej od 1:30 łgarz Armstrong opowiada o tym jak wygląda "niebo z księżyca i z kosmosu". I nie mówi o "solar corona".

              Ja się wcześniej odnosiłem do tego co było na słynnej konferencji Apollo, gdzie wypowiadają się w oczywisty sposób "in the solar corona".

              "Ziemia i słońce są jedynymi widzialnymi obiektami, niektórzy podobno mówili, że widzieli planety, ale on sam nie widział żadnej"-

              On to mówi o powierzchni księżyca, a nie o tym co widać z orbity.
              Wcześniej mówił o tym, że niebo jest "deep black", zarówno na powierzchni księżyca jak i w "cis lunar space".
              Nie ma ani słowa o tym, że nie widać gwiazd np. ze statku Apollo.

              taki jest sens tego co łgarz mówi.
              Na co wy liczycie?
              Że "wszyscy nie rozumieją po angielsku"? Że "wszyscy nieuważnie oglądają"?

              Wypowiedź Armstronga jest przeplatana z tym co mówią astronauci z ISS, oczywista manipulacja ze strony autora filmu.

              Jak to sam napisałeś:
              @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

              Ale przecież ten film tak właśnie jest zrobiony, że zestawia sprzeczne wypowiedzi jedne obok drugich.

              Comparing apples with oranges...
              ISS vs Księżyc.

              Będę ci ciągle przypominał, że musisz kłamać w obronie swojej religii, inaczej twój świat by się załamał.

              Przypomnę też, że możesz opłynąć ziemię np. na równoleżniku 45S i zobaczyć, że jest krótszy od równika, ale nigdy tego nie zrobisz 😄
              Ani ty, ani żaden inny płaski...

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                @Maciej Miraż to jest zwyczajna sytuacja.
                Miraż przy braku gradientu temperatury w powietrzu już byłby fenomenem do wyjaśnienia. Ale tu właśnie nie mam pewności, czy jest co wyjaśniać.

                Miraże występują zarówno nad gorącym asfaltem, jak i w gorący dzień nad zimną wodą. A także bez gradientu temperatur.

                Wasze rozumienie refrakcji w powietrzu to jest „rozumienie”.
                Na pewno nie działa według waszego modelu.
                Nie zgadza się z Twoim „rozumieniem”- to wypierasz.
                Podobnie jak wypierasz fakt, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu „krzywizny ziemi zgodnej z krzywizną kuli o promieniu ok 6371-6378 km”.

                Promień światła standardowo (a co najmniej dla płaskich kątów) odgina się od ziemi.
                I prawdopodobnie wynika to z „odbicia od warstwy” a nie z „zaginania refrakcyjnego”.

                Z jakichś powodów ( na razie niezrozumiałych) światło w powietrzu dla płaskich kątów oraz zwłaszcza nad powierzchniami zachowuje się tak jakby odbijało się od „lustra”, jakby istniała ”jakaś warstwa”.

                Potwierdzeniem tego (odchylenia od ziemi) są obserwacje. Ale wy np rutynowo obserwowane obniżenie obiektów względem poziomu przypisujecie nieistniejącej „krzywiźnie ziemi”.

                Refrakcja w powietrzu wymaga jeszcze wielu badań.
                Podobnie jak kształt ziemi, który jest sprawą otwartą. Na pewno nie jest „kulą ziemską”, ale czym jest- nie wiadomo. (Prawdopodobnie powierzchnia wody jest płaska)

                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Tomasz Middle
                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                  Trzeba by więc, chcąc ratować wasze urojenie przyjąć, że "widocznie refrakcja zawsze ukrywa krzywiznę ziemi". Co jest oczywistym nonsensem, bo: z uwagi na dużą zmienność refrakcji nadwodnej musiałyby się trafiać dni i chwile (i to często), w których byłoby widać ową "krzywiznę ziemi" (to znaczy odległość do horyzontu wodnego byłaby bardzo dobrze zgodna z odległością do horyzontu kuli o promieniu ok. 6371-6378 km)

                  I jest bardzo dobrze zgodna.
                  Od wielu lat jestem regularnie (spacery z psem) na Wzniesieniu Strzeleckim. 81 metrów. Od 1 listopada, mniej więcej co dwa-trzy dni robię zdjęcie. Horyzont jest zawsze w tym samym miejscu.
                  Zarówno jeśli chodzi o opad horyzontu, około ćwierć stopnia, co jest doskonale zgodne z kalkulatorem krzywizny dla promienia 6371 km, jak i o odległość do niego (oszacowałem na około 34 kilometry obserwując statki, mapkę widziałeś).
                  I są to obserwacje horyzontu typowe i codzienne, bez względu na warunki (no chyba że jest mgła i horyzontu nie widać)

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez Maciej

                    @Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                    Trzeba by więc, chcąc ratować wasze urojenie przyjąć, że "widocznie refrakcja zawsze ukrywa krzywiznę ziemi". Co jest oczywistym nonsensem, bo: z uwagi na dużą zmienność refrakcji nadwodnej musiałyby się trafiać dni i chwile (i to często), w których byłoby widać ową "krzywiznę ziemi" (to znaczy odległość do horyzontu wodnego byłaby bardzo dobrze zgodna z odległością do horyzontu kuli o promieniu ok. 6371-6378 km)

                    I jest bardzo dobrze zgodna.
                    Od wielu lat jestem regularnie (spacery z psem) na Wzniesieniu Strzeleckim. 81 metrów. Od 1 listopada, mniej więcej co dwa-trzy dni robię zdjęcie. Horyzont jest zawsze w tym samym miejscu.
                    Zarówno jeśli chodzi o opad horyzontu, około ćwierć stopnia, co jest doskonale zgodne z kalkulatorem krzywizny dla promienia 6371 km, jak i o odległość do niego (oszacowałem na około 34 kilometry obserwując statki, mapkę widziałeś).
                    I są to obserwacje horyzontu typowe i codzienne, bez względu na warunki (no chyba że jest mgła i horyzontu nie widać)

                    Nic takiego nie ma. Jest to Twoje opowiadanie, nie poparte niczym, żadną dokumentacją. Nie, nie chodzi mi o „opad horyzontu” , ale o badanie odległości do horyzontu wodnego.
                    Jest zasadnicza różnica między mną a Tobą: ja pokazałem obserwacje własne i cudze. Ty niczego nie pokazałeś (oprócz pomiaru Theodolitem ) jedynie opowiadasz.
                    Ja wiem, że nie jest tak jak mówisz (odnośnie odległości do horyzontu) ponieważ obserwuję od 7 lat i wiem , że jest inaczej: zawsze widać rażąco za daleko LUB mamy zjawiska refrakcji, uniemożliwiające sensowne wyciąganie wniosków o położeniu horyzontu wodnego

                    Ponadto 80 metrów to jest nad wodą morską zbyt wysoko, gdyż nad wodą, konkretnie nad morzem trudno jest uzyskiwać widoczności rzędu 30-40 km ( z uwagi na wilgoć, na mgłę unoszącą się nad morzem- rozbryzgiwanie kropel wody przez morze- aerosol wodny).

                    (Nawet nad lądem też takie widoczności nie są gwarantowane)

                    Gdyby to było spokojne jezioro- łatwiej o takie widoczności, zamarznięte jezioro- jeszcze łatwiej.

                    Inna kwestia mówiąca o tym, że to tylko Twoje opowieści: gdzieś wyżej napisałeś, że nie masz aparatu z dobrym zbliżeniem. Jak chcesz oceniać czy obiekt - marker jest przed horyzontem wodnym czy nie jest ?
                    Przy patrzeniu z wysokości 81 metrów na płaskiej ziemi ( a taka najpewniej jest, płaska jak naleśnik) wszystko co leży dalej niż 34 km ( to znaczy dalej leżąca powierzchnia wody) ma wielkość kątową 0,136 stopnia. A to co oddalone o 70 km połowę z tego kąta.
                    Licząc bez refrakcji, która przecież jednak jest i wszystko z reguły dodatkowo spłaszcza (w pobliżu horyzontu) zmniejszając rozmiar kątowy.
                    Bez powiększenia, bez solidnego zbliżenia- wszystko co położone np w odl 70 km wyglądać będzie ( z uwagi na skromny wymiar kątowy) jako „leżące w linii horyzontu”.
                    A horyzont może być o wiele dalej. Ale bez zoomu nie zobaczysz, nie ocenisz tego.

                    Niczego więc nie zaobserwowałeś ( odnośnie odległości do horyzontu) a jedynie kłamiesz.

                    Ja mogę tak mówić , bo ja właśnie obserwowałem i obserwuję i wiem jak jest.
                    Pokazałem obserwacje swoje i innych. Ty niczego nie pokazałeś i nie pokażesz. Zwyczajnie dlatego, że ziemia nie jest „kulą ziemską”

                    Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                      @Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      No już nie kłam, nie usiłuj manipulować.
                      https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U
                      Mniej więcej od 1:30 łgarz Armstrong opowiada o tym jak wygląda "niebo z księżyca i z kosmosu". I nie mówi o "solar corona".

                      Ja się wcześniej odnosiłem do tego co było na słynnej konferencji Apollo, gdzie wypowiadają się w oczywisty sposób "in the solar corona".

                      A ja do całości, do wszystkich wypowiedzi kłamcy Armstronga.

                      "Ziemia i słońce są jedynymi widzialnymi obiektami, niektórzy podobno mówili, że widzieli planety, ale on sam nie widział żadnej"-

                      On to mówi o powierzchni księżyca, a nie o tym co widać z orbity.

                      Ale w innym miejscu mówi, że ….

                      Wcześniej mówił o tym, że niebo jest "deep black", zarówno na powierzchni księżyca jak i w "cis lunar space".

                      Co sam cytujesz

                      Nie ma ani słowa o tym, że nie widać gwiazd np. ze statku Apollo.

                      Albo jest „deep black” albo z gwiazdami. Jeśli z gwiazdami to nie „deep black”.

                      Wypowiedź Armstronga jest przeplatana z tym co mówią astronauci z ISS, oczywista manipulacja ze strony autora filmu.

                      Żadnej manipulacji nie ma. Przeplatanie jest po to by po świadectwie jednego kłamcy wchodziło świadectwo innego kłamcy. Celem zestawienia zeznań obok siebie ( żeby tępy słuchacz lub krętacz nie „usiłowali zapominać” o tym co i kto wcześniej mówił).

                      Jak to sam napisałeś:
                      @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                      Ale przecież ten film tak właśnie jest zrobiony, że zestawia sprzeczne wypowiedzi jedne obok drugich.

                      Comparing apples with oranges...
                      ISS vs Księżyc.

                      A co to ma za znaczenie? To nie jest „ISS kontra księżyc” tylko o tym samym: czy widać gwiazdy czy nie widać”, jak wygląda „niebo z kosmosu”.

                      Będę ci ciągle przypominał, że musisz kłamać w obronie swojej religii, inaczej twój świat by się załamał.

                      Mój się nie załamie, bo jest prawdziwy. To wam się wali na głowę wasz świat.

                      Przypomnę też, że możesz opłynąć ziemię np. na równoleżniku 45S i zobaczyć, że jest krótszy od równika, ale nigdy tego nie zrobisz 😄

                      Zgadza się raczej nigdy tego nie zrobię.

                      Podobnie jak Ty raczej nigdy nie zrobisz PROSTSZEGO, bezpieczniejszego, łatwiejszego. Czyli raczej nigdy w teren nie wyjdziesz by zbadać „krzywiznę ziemi”.
                      Bo to Ty „musisz” zakrywać oczy na fakty, nie ja.

                      Ani ty, ani żaden inny płaski...

                      A tego to już nie wiadomo, a ściślej: raczej ktoś to kiedyś zrobi.

                      M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M N
                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                        @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                        Mój (świat) się nie załamie, bo jest prawdziwy.

                        Wiesz co jest prawdziwe? Naukowe rozumienie refrakcji pozwalające budować coraz lepsze układy optyczne w teleskopach, kamerach, aparatach foto, dzięki którym można nagrać z Ziemi przez teleskop astronautów na zewnątrz ISS:
                        https://www.youtube.com/watch?v=8lxbuE--sW0
                        To po prostu kolejny przykład obserwacji, która niszczy twoją "refrakcję w górę" i wiarę, że kosmos i ISS nie istnieją 😂 .

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • M
                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                          @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                          Wiesz co jest prawdziwe? Naukowe rozumienie refrakcji pozwalające budować coraz lepsze układy optyczne w teleskopach,

                          Refrakcji światła w powietrzu nie rozumieją.
                          Dowód: poproś Fizyka o zasymulowanie tego czego zasymulować (w swoim symulatorze) nie chce.

                          Na przykład:
                          https://rumble.com/v27nvds-rc-yacht-observation-january-2023.html

                          Temp. wody i powietrza- 48F. Odbicia, refrakcja w górę.

                          @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                          można nagrać z Ziemi przez teleskop astronautów na zewnątrz ISS:
                          https://www.youtube.com/watch?v=8lxbuE--sW0

                          Tak, tak te "plamki na ISS" to "na pewno astronauci".
                          Bo tak powiedzieli kłamcy od "kosmosu".

                          Ty nieszczęśniku żyjesz w świecie wirtualnym, urojonym: karmisz się obrazkami medialnymi i światłami na niebie (naturalnymi i sztucznymi).

                          Ja żyję w świecie REALNYM: wyszedłem w teren i wielokrotnie sprawdziłem sobie, że nie istnieje "krzywizna ziemi-kuli zgodna z krzywizną kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".
                          Żadne filmiki w internecie, czy światła na niebie mnie nie zwiodą.

                          Twój świat się zawali, runie w gruzach.
                          Mój nie.
                          Ty skończysz w zupełnym szaleństwie, a ja pozostanę zdrowy.

                          Nie chcesz sprawdzać realnego świata- Twoja wola.
                          Jak chcesz, tak będziesz miał. Skoro wybierasz kłamstwo i szaleństwo- będziesz miał.

                          Już pisałem, jeszcze powtórzę dla ludzi dobrej woli: ISS jest to projekcja na niebie, światło , obraz latający po niebie, projektowany z ziemi przez oszustów od "kosmosu". Można się o tym przekonać w ten sposób: sprawdzając samodzielnie przez obserwacje powierzchni ziemi, że ziemia nie jest "kulą ziemską". To pozwala poznać, że opowieści o "orbitowaniu wokół kuli ziemskiej" to zmyślone i fałszywe opowieści.
                          Tego typu światła i obrazy na niebie ("satelity", "ISS", "star linki"....i inne takie) zaczęły się w latach powojennych (jako tzw. "UFO"). Ci od tajnych programów wojskowych pracując nad wykorzystaniem optyki dla potrzeb wojskowych nauczyli się wtedy projektować z ziemi "wielkie obrazy w powietrzu i na niebie". Patrz np. ówczesne "pogonie pilotów wojskowych za UFO". Na pilotach wojskowych testowano te rzeczy: jeśli pilot wojskowy uwierzy i nie pozna się, to dlaczego mieliby nie uwierzyć pozostali ludzie? Te techniki były cały czas udoskonalane i poprawiane oraz skrywane przed światem. Nauczyli się też wykorzystywać sklepienie nieba i odbicie od sklepienia nieba. Waga tych możliwości jest ogromna- dlatego jest to ściśle tajne i skrywane. Władcy świata mogą wyświetlić wielkie widowisko na niebie, a idioci uwierzą. O to właśnie chodzi: o rząd dusz, władzę nad umysłami. Nic tak nie hipnotyzuje rozumu jak telewizyjne pokazy, rzeczywistość obrazkowa. A jeśli "telewizor jest wielki i jest na niebie"- ma się pełną władzę nad tymi, którzy uwierzyli oszustwu. Podobnie jak w Babilonie i starym Egipcie kapłani mający wiedzę tajemną (ukrytą przed resztą) mogli przewidywać zaćmienia słońca i przez to kontrolować lud, tak kapłani Babilonu Wielkiego i Nowego Egiptu, czyli naszego świata mając skrywaną wiedzę mogą przez wielkie widowiska wyświetlane na niebie hipnotyzować głupców, którzy im wierzą i mieć nad nimi władzę niemal absolutną. Na pewno absolutną władzę nad zachowaniem bezrozumnych mas i tłumów. To jest Alchemia rozumów: sterowanie masami przez hipnozę, sugestię.
                          Nie każdego mogą zahipnotyzować. Np. mnie nie mogą, bo mam rozum i sprawdziłem realny świat, jak wygląda ziemia, że nie wygląda jak ją malują.
                          Ale tłumy głupców mogą być przez nich czarowane i uwodzone. A to im wystarczy by władać światem.

                          Do ciebie mówię człowieku Babilonu Wielkiego i Nowego Egiptu, człowieku tej ziemi i tego czasu:'

                          Możesz człowieku wierzyć w światełka na niebie.
                          A możesz wyjść w teren i sprawdzić samemu, że ziemia nie jest "kulą ziemską", jaką cię czarują i mamią.
                          Możesz być rozumnym, a możesz być głupcem.
                          Możesz być śpiącym, a możesz być obudzonym.
                          W co wolisz uwierzyć?
                          W to co sprawdzisz samemu w realnym świecie? Czy w przekaz medialny i światła na niebie, których nigdy nie dotkniesz?

                          Jak chcesz tak będziesz miał.
                          Jak wybierzesz, tak skończysz.
                          Jako zdrowy lub w obłędzie zupełnym

                          Wybór jest twój, twoja wola.

                          J M N Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • J
                            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                            Twój świat się zawali, runie w gruzach.
                            Mój nie.

                            Twój już się zawalił, skoro grozisz nam śmiercią, forumowa szmato.

                            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                            Już pisałem, jeszcze powtórzę dla ludzi dobrej woli: ISS jest to projekcja na niebie, światło , obraz latający po niebie, projektowany z ziemi przez oszustów od "kosmosu".

                            Tak, tak. I ten projektowany obraz jakoś zasłania słońce i księżyc. Oczywiście potrafisz to udowodnić? Zrobić jakiś eksperyment, który pokaże jak obraz z projektora rzuca cień na żarówkę? A nie... Zapomniałem... Tylko obserwujesz i dostosowujesz swoje teorie do własnego przekonania, że ziemia jest płaska. Wiesz czym się różnimy? Większość ludzi na tym forum oprócz obserwacji zrobiła coś jeszcze. I to Cię boli jeszcze bardziej - bo nie masz nic, żeby tutaj prowadzić merytoryczną dyskusję, więc zostaje Ci tylko straszenie piekłem i śmiercią. Żałosne.

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @jakubcjusz ostatnio edytowany przez Maciej

                              @jakubcjusz napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                              Tak, tak. I ten projektowany obraz jakoś zasłania słońce i księżyc

                              "Przeloty na tle księżyca" dość często wyglądają jako "światełko na tle księżyca". Patrz np. "przelot ISS" zarejestrowany przez Fizyka.

                              Wisienką na torcie oszustwa są "przeloty ISS na tle słońca", czyli obraz cienia na tle słońca.
                              Osiągają to przez wygaszanie interferencyjne.
                              I jest to dopiero zalążek, wstęp do większych widowisk nad którymi pracują, a którymi mają być wywoływane przez nich sztuczne zaćmienia słońca.

                              Na razie nie dysonują możliwościami by wykonać wielkoskalowe zaćmienie słońca, na razie tylko "gówienko, plamka na niebie" i to tylko przez chwilę może zaćmić fragment słońca.

                              Ale prace (tych szaleńców) trwają.

                              https://www.telepolis.pl/tech/nauka/bill-gates-slonce-promieniowanie-zagrozenie

                              Cierpliwości! Nie takie widowiska i oszustwa będziecie, wy głupcy oglądać na niebie w Wielkim Babilonie!

                              Zwłaszcza w czasie Antychrysta, który już blisko.

                              Skoro nie macie rozumów- będziecie hipnotyzowani wielkimi pokazami na niebie. Już jesteście, patrz "przeloty ISS". Ale pokazy będą jeszcze większe, jeszcze bardziej zapierające dech w piersiach, jeszcze bardziej sugestywne.
                              A i tak nigdy żaden z was tych świateł na niebie nie dotknie!

                              A przecież moglibyście samodzielnie sprawdzić ziemię, czy jest "kulą ziemską", zatem wiedzieć że was oszukują.
                              Ale skoro nie chcecie, to kończcie w obłędzie.

                              Wasza wola, wasz wybór.

                              J 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • J
                                jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                Osiągają to przez wygaszanie interferencyjne.

                                No to proszę. Zaprezentuj nam doświadczenie prezentujące wygaszanie interferencyjne. Dawaj!

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @jakubcjusz ostatnio edytowany przez

                                  @jakubcjusz napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                  No to proszę. Zaprezentuj nam doświadczenie prezentujące wygaszanie interferencyjne. Dawaj!

                                  Sam sobie zaprezentuj!

                                  Pokazuję wam rzeczy o wiele ważniejsze: jak sprawdzić, że ziemia nie jest "kulą ziemską".

                                  To sprawdzenie (samodzielne) otwiera oczy i budzi człowieka dobrej woli.

                                  J 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • J
                                    jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez jakubcjusz

                                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    Sam sobie zaprezentuj!

                                    I już? To wszystko? Tylko na tyle Cię stać fanatyku? Przepowiadasz mi śmierć, ale jak pytam o termin, to uciekasz. Wymyślasz jakieś "wygaszanie interferencji", ale zapytany o prezentację znowu zaczynasz panikować i zmieniać temat. I Ty nam zarzucasz obłęd?

                                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    Pokazuję wam rzeczy o wiele ważniejsze: jak sprawdzić, że ziemia nie jest "kulą ziemską".

                                    Jak do tej pory nic takiego nie pokazałeś. Pokazałeś tylko parę zdjęć pasujących do globu, których rozpaczliwie bronisz odwróconą refrakcją.

                                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    To sprawdzenie (samodzielne) otwiera oczy i budzi człowieka dobrej woli.

                                    To dlaczego nie chciałeś napisać własnej symulacji, żeby zweryfikować kształt ziemi, człowieku złej woli i pomiocie szatana? Dlaczego nie chcesz opłynąć bieguna południowego? Dlaczego niczego samodzielnie nie sprawdzisz, a jedynie "obserwujesz"? Wszyscy wiemy dlaczego? Bo panicznie boisz się, że to wszystko okaże się sprzeczne z Twoją wiarą. Dlatego jedyne co robisz, to "obserwujesz". Ciekawe jaką "nagrodę" przewidział Twój bóg za życie w ciągłym kłamstwie i strachu?

                                    RAV M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • RAV
                                      RAV @jakubcjusz ostatnio edytowany przez

                                      @jakubcjusz napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                      Ciekawe jaką "nagrodę" przewidział Twój bóg za życie w ciągłym kłamstwie i strachu?

                                      Można to przewidzieć, wnioskując z przypowieści o talentach. Maciej dostał rozum i zamiast go rozwijać i pomnażać, to schował go w piwnicy i nie używa. A potem będzie: "Dałem ci rozum i co wymyśliłeś? Że refrakcja jest na odwrót i Ziemia jest płaska?"

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                        @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                        Twój świat się zawali, runie w gruzach.
                                        Mój nie.
                                        Ty skończysz w zupełnym szaleństwie, a ja pozostanę zdrowy.

                                        To żeś mnie rozbawił. Maciuś, ty jesteś modelowym przypadkiem wioskowego przygłupa, który bredzi 3 po 3 i ma to szczęście, że może anonimowo i bezpiecznie robić to w internecie 😂 . Więc, przygłupie, z czasem na rynek konsumencki będą wchodzić układy optyczne coraz lepszej jakości bo coraz tańsze będą odpowiednie technologie ich produkcji. I kiedyś, pewnie już niedługo, któryś amator astrofotografii właśnie na pomysł, że jeszcze lepsze zdjęcia uzyska jeśli zabierze się ze swoim sprzętem wysoko w góry, gdzie dzięki mniejszemu ciśnieniu będzie miał o wiele czystszą i stabilniejszą atmosferę niż nad swoim podwórkiem - co i pewnie pozwoli na większy zoom. I wtedy zamiast "plamki światła", którą zobaczyłeś przez załzawione ślepka, wszyscy nas planecie będą podziwiać wyraźną ludzką sylwetkę na tle czerni kosmosu lub ISS.
                                        A ty, zakłamany obłąkańcu będziesz musiał wymyślić kolejne kłamstwo, żeby ci ta twoja płaska bańka obłędu nie pękła 😂 .

                                        J RAV 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • J
                                          jakubcjusz @M N ostatnio edytowany przez

                                          @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                          A ty, zakłamany obłąkańcu będziesz musiał wymyślić kolejne kłamstwo

                                          E tam. Ja obstawiam, że zostanie przy wielkim rzutniku NASA i "wygaszeniu iterferencyjnym" 😄 Przecież i tak nie będzie tutaj nic udowadniał, więc kłamstwo dobre jak każde inne 😄

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • RAV
                                            RAV @M N ostatnio edytowany przez

                                            @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                            z czasem na rynek konsumencki będą wchodzić układy optyczne coraz lepszej jakości bo coraz tańsze będą odpowiednie technologie ich produkcji.

                                            Znaczącej ewolucji w optyce już nie przewiduję. Przy danej wielkości sprzętu (a średnica jest tu najważniejsza) już dawno dotarliśmy do granic, wyznaczonych przez fizykę. Najwyżej to, co dziś jest drogie, będzie nieco tańsze. Ale np. optyka adaptatywna, stosowana w dużych obserwatoriach, raczej pod strzechy nie trafi. Większy postęp może być w obróbce zdjęć, ale to już nie optyka.

                                            I kiedyś, pewnie już niedługo, któryś amator astrofotografii właśnie na pomysł, że jeszcze lepsze zdjęcia uzyska jeśli zabierze się ze swoim sprzętem wysoko w góry, gdzie dzięki mniejszemu ciśnieniu będzie miał o wiele czystszą i stabilniejszą atmosferę niż nad swoim podwórkiem - co i pewnie pozwoli na większy zoom. I wtedy zamiast "plamki światła", którą zobaczyłeś przez załzawione ślepka, wszyscy nas planecie będą podziwiać wyraźną ludzką sylwetkę na tle czerni kosmosu lub ISS.

                                            Ja mieszkam na wysokości 120 m npm, a niedawno obserwowałem niebo z 1000 m npm. Różnica była wyraźna. Zostawiłem pod sobą najgęstszą i najbardziej zanieczyszczoną warstwę atmosfery. Dużo lepszy kontrast, stabilniejszy obraz, ale niestety na takie cuda, o jakich piszesz, nie ma szans nawet na szczycie Mount Everestu.

                                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors