Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290389
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Bla bla bla...
      Nie ma żadnych "satelitów orbitujących dokoła ziemi". Bo nie ma dokoła czego "orbitować". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".
      "Satelity" działają poprzez wykorzystanie odbicia od sklepienia nieba.
      [Również te "satelity szpiegowskie"! Szpiegowskie zbierają obraz wychodzący z ziemi, który odbił się od sklepienia nieba, stąd mogą "zaglądać" nad obce tereny]

      Ten obłąkany paciorek bez dowodów możesz sobie klepać ile chcesz. Rzeczywistości nim nie zmienisz. Twoje zakłamanie to moja rozrywka 😂

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

        @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

        Wy takie obrazy tłumaczycie "zaginaniem promienia przez refrakcję". Czy aby na pewno jest to "zaginanie przez refrakcję"? A może to jest odbicie?

        Ech...

        No i co z tego?

        Ech....

        Szkoda słów.

        Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

        Czyli wedle Twojego (że "to nie jest odbicie światła tylko stopniowe zaginanie refrakcyjne") jesteśmy zmuszeni przyjąć, że "widocznie warstwy w powietrzu zawsze (wtedy gdy jest miraż) układają się tak by zagięcie symulowało zwyczajne odbicie".

        Jakiś rozsądny powód na to by "warstwy z zasady tak się układały, by symulować odbicie"?

        Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M N
          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          Ponieważ NIGDY, POWTARZAM NIGDY nie widać w tego typu obserwacjach zgodnie z "krzywizną ziemi kuli".

          W ten sposób okłamujesz tylko siebie, idioto 😂

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Fizyk od czapy
            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

            No i jest to dokładnie coś, czego należy się spodziewać.
            Jak masz poniżej obserwatora warstwę, która silnie ugina światło w górę, to tor promienia w takiej warstwie będzie zasadniczo symetryczny. Czyli pod jakim kątem wejdzie w taką warstwę, pod takim też z niej wyjdzie - dokładnie jak przy odbiciach. I takie coś właśnie widać na mojej symulacji.

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

              @M-N napisał w Antarktyda:

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Ponieważ NIGDY, POWTARZAM NIGDY nie widać w tego typu obserwacjach zgodnie z "krzywizną ziemi kuli".

              W ten sposób okłamujesz tylko siebie, idioto 😂

              Nie, nie okłamuję siebie. Ale wiem jak widać, bo obserwuję od ponad 7 lat.

              Zawsze są tylko dwa efekty (już to piszę po raz kolejny), rozkładające się mniej więcej po 50%, z lekka przewagą statystyczną tych pierwszych.

              1. Widać odbicia, efekt "lustra" (miraże)
                LUB
              2. Nie widać tego typu efektów i wtedy zawsze widać niezgodnie (rażąco za daleko) z "kulą ziemską".

              Ad1:
              Obserwacja nie nadaje się do rozstrzygania odległości do horyzontu wodnego (czyli zgodności z "kulą ziemską"), bo w takiej sytuacji nie wiadomo ile wynika z (hipotetycznej) "krzywizny ziemi", a ile z refrakcji ("zjedzenia powierzchni wody przez refrakcję").
              Co NIE znaczy, że obserwacje typu 1- są "w ogóle jakoś zgodne z kulą ziemską".

              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                @Maciej napisał w Antarktyda:

                Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

                No i jest to dokładnie coś, czego należy się spodziewać.
                Jak masz poniżej obserwatora warstwę, która silnie ugina światło w górę, to tor promienia w takiej warstwie będzie zasadniczo symetryczny. Czyli pod jakim kątem wejdzie w taką warstwę, pod takim też z niej wyjdzie - dokładnie jak przy odbiciach. I takie coś właśnie widać na mojej symulacji.

                Czyli nie podałeś żadnego rozsądnego uzasadnienia.
                Powyżej podałeś mocno dziwaczny rozkład temperatur: na dole temperatura 4 stopnie, na wysokości ok. 1.8 metra (szacuję z wykresu) =-1 st C.
                5 stopni C różnicy na wysokość niecałe 2 metrów!
                Super, na pewno "typowa sprawa".
                A miraże są typowe, częste!
                I usiłujesz przekonać, że "zawsze się będzie analogicznie układać".
                A niby czemu?

                Ale przetestujmy Twoje rozumienie refrakcji:

                https://www.youtube.com/watch?v=SWrYXDjjQN8&t=310s

                Interesuje mnie np. obserwacja od 3:43 do ok. 5:35.
                Temperatura wody- = 49 F, Temperatura nad wodą (z filmu wynika, że niewysoko nad wodą, ale na tyle wysoko, że nie możesz sobie "rzucać promienia" w swoim symulatorze powyżej punktu pomiaru temperatury w powietrzu, zgadza się?)- = 50 F.
                Z filmu jednoznacznie wynika: refrakcja w górę (dystans krótki- nie ma istotnej hipotetycznej "krzywizny" ziemi, widać odbicia. To co u góry- odbiło się na dole=> zagięcie w górę)
                A co pokaże Twój symulator?
                Dystans: do 1000 ft, wysokość aparatu nad wodą - ok. 1,5 cala- jest na początku filmiku

                Światło w powietrzu z zasady zagina się ku górze.

                Tego typu obserwacje wyglądają analogicznie do obserwacji na proporcjonalnie większych dystansach z proporcjonalnie wyższych wysokości.

                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M N
                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  Nie, nie okłamuję siebie. Ale wiem jak widać, bo obserwuję od ponad 7 lat.

                  Może i wiesz jak widać ale twoje tłumaczenie dlaczego tak widzisz jest fałszywe. I po tych wszystkich bredniach, którymi zarzygałeś to forum to jasne jest, że celowo SOBIE tłumaczysz to źle, żeby ci się wiarą w boskiego partacza, co musiał szatana na pomoc wzywać żeby terrarium elektromagnetyzmem posklejać, nie posypała. I tyle, kłamco, w dupie masz masz mierzalne, powtarzalne fakty, będziesz tak bredzić PRAWIE do samej śmierci, byle tylko myśleć że jesteś "miły panu" 😂 .

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Fizyk od czapy
                    Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    Temperatura wody- = 49 F, Temperatura nad wodą (z filmu wynika, że niewysoko nad wodą, ale na tyle wysoko, że nie możesz sobie "rzucać promienia" w swoim symulatorze powyżej punktu pomiaru temperatury w powietrzu, zgadza się?)- = 50 F.

                    Czy ja dobrze widzę, że w tej wodzie, która ma rzekomo 49°F, pływają kawałki lodu? Bo jak tak, to dość mocno sugeruje, że ogólnie temperatura tej wody oscyluje w okolicach 0°C (32°F), a te 49°F to w najlepszym wypadku temperatura na płyciźnie przy brzegu - a w najgorszym, w ogóle temperatura niczego, bo nie wiemy, czy wskazanie termometru miało czas się ustabilizować.

                    I taki sam problem ze stablilizacją dotyczy termometru w powietrzu, nagranie wygląda jakby został wyjęty z wody i trzymany tam kilka sekund. Niech będzie zresztą nawet kilkadziesiąt sekund, bo nagranie jest przyspieszone - to i tak trochę mało, żeby wskazanie mogło się ustabilizować.

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                      @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                      Czy ja dobrze widzę, że w tej wodzie, która ma rzekomo 49°F, pływają kawałki lodu?

                      No tak, wy zawsze widzicie to czego nie ma i nie widzicie tego co jest.

                      [Żaden "lód". Po prostu "brud" unoszący się na stojącej wodzie.]

                      Czyli reasumując: próbujesz się wykręcić od zasymulowania.

                      Ja to całkowicie rozumiem.

                      Wasza taktyka (odpowiedzi na obserwacje obnażające brak "krzywizny ziemi"): ale to nad wodą, a tam refrakcja szaleje, nie wiadomo jakie były temperatury.
                      No jasne, że nie wiadomo, nikt nie leci nad wodą i nie mierzy co kawałek temperatury, tym bardziej na dystansie kilkunastu- kilkudziecięciu km.
                      Więc wygodna wymówka: "nie wiadomo, refrakcja szaleje".

                      Teraz jak Ci się podaje temperaturę, to: ale to chyba oszustwo.

                      Ktoś kto nigdy samodzielnie nie obserwował być może złapie się na takie wymówki.
                      Ktoś kto regularnie obserwuje od wielu lat- już nie.

                      Zachęcam każdego kto ma dobrą wolę do samodzielnego sprawdzania istnienia "krzywizny kuli ziemskiej"

                      Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Fizyk od czapy
                        Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.
                        Faktycznie tragedia.

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                          @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                          @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.

                          To nie „fenomen” tylko zwyczajna sytuacja, klasyka.

                          Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Fizyk od czapy
                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej Miraż to jest zwyczajna sytuacja.
                            Miraż przy braku gradientu temperatury w powietrzu już byłby fenomenem do wyjaśnienia. Ale tu właśnie nie mam pewności, czy jest co wyjaśniać.

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Highlander
                              Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                              @Maciej napisał w Antarktyda:

                              No już nie kłam, nie usiłuj manipulować.
                              https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U
                              Mniej więcej od 1:30 łgarz Armstrong opowiada o tym jak wygląda "niebo z księżyca i z kosmosu". I nie mówi o "solar corona".

                              Ja się wcześniej odnosiłem do tego co było na słynnej konferencji Apollo, gdzie wypowiadają się w oczywisty sposób "in the solar corona".

                              "Ziemia i słońce są jedynymi widzialnymi obiektami, niektórzy podobno mówili, że widzieli planety, ale on sam nie widział żadnej"-

                              On to mówi o powierzchni księżyca, a nie o tym co widać z orbity.
                              Wcześniej mówił o tym, że niebo jest "deep black", zarówno na powierzchni księżyca jak i w "cis lunar space".
                              Nie ma ani słowa o tym, że nie widać gwiazd np. ze statku Apollo.

                              taki jest sens tego co łgarz mówi.
                              Na co wy liczycie?
                              Że "wszyscy nie rozumieją po angielsku"? Że "wszyscy nieuważnie oglądają"?

                              Wypowiedź Armstronga jest przeplatana z tym co mówią astronauci z ISS, oczywista manipulacja ze strony autora filmu.

                              Jak to sam napisałeś:
                              @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                              Ale przecież ten film tak właśnie jest zrobiony, że zestawia sprzeczne wypowiedzi jedne obok drugich.

                              Comparing apples with oranges...
                              ISS vs Księżyc.

                              Będę ci ciągle przypominał, że musisz kłamać w obronie swojej religii, inaczej twój świat by się załamał.

                              Przypomnę też, że możesz opłynąć ziemię np. na równoleżniku 45S i zobaczyć, że jest krótszy od równika, ale nigdy tego nie zrobisz 😄
                              Ani ty, ani żaden inny płaski...

                              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                                @Maciej Miraż to jest zwyczajna sytuacja.
                                Miraż przy braku gradientu temperatury w powietrzu już byłby fenomenem do wyjaśnienia. Ale tu właśnie nie mam pewności, czy jest co wyjaśniać.

                                Miraże występują zarówno nad gorącym asfaltem, jak i w gorący dzień nad zimną wodą. A także bez gradientu temperatur.

                                Wasze rozumienie refrakcji w powietrzu to jest „rozumienie”.
                                Na pewno nie działa według waszego modelu.
                                Nie zgadza się z Twoim „rozumieniem”- to wypierasz.
                                Podobnie jak wypierasz fakt, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą istnieniu „krzywizny ziemi zgodnej z krzywizną kuli o promieniu ok 6371-6378 km”.

                                Promień światła standardowo (a co najmniej dla płaskich kątów) odgina się od ziemi.
                                I prawdopodobnie wynika to z „odbicia od warstwy” a nie z „zaginania refrakcyjnego”.

                                Z jakichś powodów ( na razie niezrozumiałych) światło w powietrzu dla płaskich kątów oraz zwłaszcza nad powierzchniami zachowuje się tak jakby odbijało się od „lustra”, jakby istniała ”jakaś warstwa”.

                                Potwierdzeniem tego (odchylenia od ziemi) są obserwacje. Ale wy np rutynowo obserwowane obniżenie obiektów względem poziomu przypisujecie nieistniejącej „krzywiźnie ziemi”.

                                Refrakcja w powietrzu wymaga jeszcze wielu badań.
                                Podobnie jak kształt ziemi, który jest sprawą otwartą. Na pewno nie jest „kulą ziemską”, ale czym jest- nie wiadomo. (Prawdopodobnie powierzchnia wody jest płaska)

                                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Tomasz Middle
                                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                  Trzeba by więc, chcąc ratować wasze urojenie przyjąć, że "widocznie refrakcja zawsze ukrywa krzywiznę ziemi". Co jest oczywistym nonsensem, bo: z uwagi na dużą zmienność refrakcji nadwodnej musiałyby się trafiać dni i chwile (i to często), w których byłoby widać ową "krzywiznę ziemi" (to znaczy odległość do horyzontu wodnego byłaby bardzo dobrze zgodna z odległością do horyzontu kuli o promieniu ok. 6371-6378 km)

                                  I jest bardzo dobrze zgodna.
                                  Od wielu lat jestem regularnie (spacery z psem) na Wzniesieniu Strzeleckim. 81 metrów. Od 1 listopada, mniej więcej co dwa-trzy dni robię zdjęcie. Horyzont jest zawsze w tym samym miejscu.
                                  Zarówno jeśli chodzi o opad horyzontu, około ćwierć stopnia, co jest doskonale zgodne z kalkulatorem krzywizny dla promienia 6371 km, jak i o odległość do niego (oszacowałem na około 34 kilometry obserwując statki, mapkę widziałeś).
                                  I są to obserwacje horyzontu typowe i codzienne, bez względu na warunki (no chyba że jest mgła i horyzontu nie widać)

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez Maciej

                                    @Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    Trzeba by więc, chcąc ratować wasze urojenie przyjąć, że "widocznie refrakcja zawsze ukrywa krzywiznę ziemi". Co jest oczywistym nonsensem, bo: z uwagi na dużą zmienność refrakcji nadwodnej musiałyby się trafiać dni i chwile (i to często), w których byłoby widać ową "krzywiznę ziemi" (to znaczy odległość do horyzontu wodnego byłaby bardzo dobrze zgodna z odległością do horyzontu kuli o promieniu ok. 6371-6378 km)

                                    I jest bardzo dobrze zgodna.
                                    Od wielu lat jestem regularnie (spacery z psem) na Wzniesieniu Strzeleckim. 81 metrów. Od 1 listopada, mniej więcej co dwa-trzy dni robię zdjęcie. Horyzont jest zawsze w tym samym miejscu.
                                    Zarówno jeśli chodzi o opad horyzontu, około ćwierć stopnia, co jest doskonale zgodne z kalkulatorem krzywizny dla promienia 6371 km, jak i o odległość do niego (oszacowałem na około 34 kilometry obserwując statki, mapkę widziałeś).
                                    I są to obserwacje horyzontu typowe i codzienne, bez względu na warunki (no chyba że jest mgła i horyzontu nie widać)

                                    Nic takiego nie ma. Jest to Twoje opowiadanie, nie poparte niczym, żadną dokumentacją. Nie, nie chodzi mi o „opad horyzontu” , ale o badanie odległości do horyzontu wodnego.
                                    Jest zasadnicza różnica między mną a Tobą: ja pokazałem obserwacje własne i cudze. Ty niczego nie pokazałeś (oprócz pomiaru Theodolitem ) jedynie opowiadasz.
                                    Ja wiem, że nie jest tak jak mówisz (odnośnie odległości do horyzontu) ponieważ obserwuję od 7 lat i wiem , że jest inaczej: zawsze widać rażąco za daleko LUB mamy zjawiska refrakcji, uniemożliwiające sensowne wyciąganie wniosków o położeniu horyzontu wodnego

                                    Ponadto 80 metrów to jest nad wodą morską zbyt wysoko, gdyż nad wodą, konkretnie nad morzem trudno jest uzyskiwać widoczności rzędu 30-40 km ( z uwagi na wilgoć, na mgłę unoszącą się nad morzem- rozbryzgiwanie kropel wody przez morze- aerosol wodny).

                                    (Nawet nad lądem też takie widoczności nie są gwarantowane)

                                    Gdyby to było spokojne jezioro- łatwiej o takie widoczności, zamarznięte jezioro- jeszcze łatwiej.

                                    Inna kwestia mówiąca o tym, że to tylko Twoje opowieści: gdzieś wyżej napisałeś, że nie masz aparatu z dobrym zbliżeniem. Jak chcesz oceniać czy obiekt - marker jest przed horyzontem wodnym czy nie jest ?
                                    Przy patrzeniu z wysokości 81 metrów na płaskiej ziemi ( a taka najpewniej jest, płaska jak naleśnik) wszystko co leży dalej niż 34 km ( to znaczy dalej leżąca powierzchnia wody) ma wielkość kątową 0,136 stopnia. A to co oddalone o 70 km połowę z tego kąta.
                                    Licząc bez refrakcji, która przecież jednak jest i wszystko z reguły dodatkowo spłaszcza (w pobliżu horyzontu) zmniejszając rozmiar kątowy.
                                    Bez powiększenia, bez solidnego zbliżenia- wszystko co położone np w odl 70 km wyglądać będzie ( z uwagi na skromny wymiar kątowy) jako „leżące w linii horyzontu”.
                                    A horyzont może być o wiele dalej. Ale bez zoomu nie zobaczysz, nie ocenisz tego.

                                    Niczego więc nie zaobserwowałeś ( odnośnie odległości do horyzontu) a jedynie kłamiesz.

                                    Ja mogę tak mówić , bo ja właśnie obserwowałem i obserwuję i wiem jak jest.
                                    Pokazałem obserwacje swoje i innych. Ty niczego nie pokazałeś i nie pokażesz. Zwyczajnie dlatego, że ziemia nie jest „kulą ziemską”

                                    Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                      @Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                                      No już nie kłam, nie usiłuj manipulować.
                                      https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U
                                      Mniej więcej od 1:30 łgarz Armstrong opowiada o tym jak wygląda "niebo z księżyca i z kosmosu". I nie mówi o "solar corona".

                                      Ja się wcześniej odnosiłem do tego co było na słynnej konferencji Apollo, gdzie wypowiadają się w oczywisty sposób "in the solar corona".

                                      A ja do całości, do wszystkich wypowiedzi kłamcy Armstronga.

                                      "Ziemia i słońce są jedynymi widzialnymi obiektami, niektórzy podobno mówili, że widzieli planety, ale on sam nie widział żadnej"-

                                      On to mówi o powierzchni księżyca, a nie o tym co widać z orbity.

                                      Ale w innym miejscu mówi, że ….

                                      Wcześniej mówił o tym, że niebo jest "deep black", zarówno na powierzchni księżyca jak i w "cis lunar space".

                                      Co sam cytujesz

                                      Nie ma ani słowa o tym, że nie widać gwiazd np. ze statku Apollo.

                                      Albo jest „deep black” albo z gwiazdami. Jeśli z gwiazdami to nie „deep black”.

                                      Wypowiedź Armstronga jest przeplatana z tym co mówią astronauci z ISS, oczywista manipulacja ze strony autora filmu.

                                      Żadnej manipulacji nie ma. Przeplatanie jest po to by po świadectwie jednego kłamcy wchodziło świadectwo innego kłamcy. Celem zestawienia zeznań obok siebie ( żeby tępy słuchacz lub krętacz nie „usiłowali zapominać” o tym co i kto wcześniej mówił).

                                      Jak to sam napisałeś:
                                      @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                      Ale przecież ten film tak właśnie jest zrobiony, że zestawia sprzeczne wypowiedzi jedne obok drugich.

                                      Comparing apples with oranges...
                                      ISS vs Księżyc.

                                      A co to ma za znaczenie? To nie jest „ISS kontra księżyc” tylko o tym samym: czy widać gwiazdy czy nie widać”, jak wygląda „niebo z kosmosu”.

                                      Będę ci ciągle przypominał, że musisz kłamać w obronie swojej religii, inaczej twój świat by się załamał.

                                      Mój się nie załamie, bo jest prawdziwy. To wam się wali na głowę wasz świat.

                                      Przypomnę też, że możesz opłynąć ziemię np. na równoleżniku 45S i zobaczyć, że jest krótszy od równika, ale nigdy tego nie zrobisz 😄

                                      Zgadza się raczej nigdy tego nie zrobię.

                                      Podobnie jak Ty raczej nigdy nie zrobisz PROSTSZEGO, bezpieczniejszego, łatwiejszego. Czyli raczej nigdy w teren nie wyjdziesz by zbadać „krzywiznę ziemi”.
                                      Bo to Ty „musisz” zakrywać oczy na fakty, nie ja.

                                      Ani ty, ani żaden inny płaski...

                                      A tego to już nie wiadomo, a ściślej: raczej ktoś to kiedyś zrobi.

                                      M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                        @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                        Mój (świat) się nie załamie, bo jest prawdziwy.

                                        Wiesz co jest prawdziwe? Naukowe rozumienie refrakcji pozwalające budować coraz lepsze układy optyczne w teleskopach, kamerach, aparatach foto, dzięki którym można nagrać z Ziemi przez teleskop astronautów na zewnątrz ISS:
                                        https://www.youtube.com/watch?v=8lxbuE--sW0
                                        To po prostu kolejny przykład obserwacji, która niszczy twoją "refrakcję w górę" i wiarę, że kosmos i ISS nie istnieją 😂 .

                                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                        • M
                                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                          @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                          Wiesz co jest prawdziwe? Naukowe rozumienie refrakcji pozwalające budować coraz lepsze układy optyczne w teleskopach,

                                          Refrakcji światła w powietrzu nie rozumieją.
                                          Dowód: poproś Fizyka o zasymulowanie tego czego zasymulować (w swoim symulatorze) nie chce.

                                          Na przykład:
                                          https://rumble.com/v27nvds-rc-yacht-observation-january-2023.html

                                          Temp. wody i powietrza- 48F. Odbicia, refrakcja w górę.

                                          @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                          można nagrać z Ziemi przez teleskop astronautów na zewnątrz ISS:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=8lxbuE--sW0

                                          Tak, tak te "plamki na ISS" to "na pewno astronauci".
                                          Bo tak powiedzieli kłamcy od "kosmosu".

                                          Ty nieszczęśniku żyjesz w świecie wirtualnym, urojonym: karmisz się obrazkami medialnymi i światłami na niebie (naturalnymi i sztucznymi).

                                          Ja żyję w świecie REALNYM: wyszedłem w teren i wielokrotnie sprawdziłem sobie, że nie istnieje "krzywizna ziemi-kuli zgodna z krzywizną kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".
                                          Żadne filmiki w internecie, czy światła na niebie mnie nie zwiodą.

                                          Twój świat się zawali, runie w gruzach.
                                          Mój nie.
                                          Ty skończysz w zupełnym szaleństwie, a ja pozostanę zdrowy.

                                          Nie chcesz sprawdzać realnego świata- Twoja wola.
                                          Jak chcesz, tak będziesz miał. Skoro wybierasz kłamstwo i szaleństwo- będziesz miał.

                                          Już pisałem, jeszcze powtórzę dla ludzi dobrej woli: ISS jest to projekcja na niebie, światło , obraz latający po niebie, projektowany z ziemi przez oszustów od "kosmosu". Można się o tym przekonać w ten sposób: sprawdzając samodzielnie przez obserwacje powierzchni ziemi, że ziemia nie jest "kulą ziemską". To pozwala poznać, że opowieści o "orbitowaniu wokół kuli ziemskiej" to zmyślone i fałszywe opowieści.
                                          Tego typu światła i obrazy na niebie ("satelity", "ISS", "star linki"....i inne takie) zaczęły się w latach powojennych (jako tzw. "UFO"). Ci od tajnych programów wojskowych pracując nad wykorzystaniem optyki dla potrzeb wojskowych nauczyli się wtedy projektować z ziemi "wielkie obrazy w powietrzu i na niebie". Patrz np. ówczesne "pogonie pilotów wojskowych za UFO". Na pilotach wojskowych testowano te rzeczy: jeśli pilot wojskowy uwierzy i nie pozna się, to dlaczego mieliby nie uwierzyć pozostali ludzie? Te techniki były cały czas udoskonalane i poprawiane oraz skrywane przed światem. Nauczyli się też wykorzystywać sklepienie nieba i odbicie od sklepienia nieba. Waga tych możliwości jest ogromna- dlatego jest to ściśle tajne i skrywane. Władcy świata mogą wyświetlić wielkie widowisko na niebie, a idioci uwierzą. O to właśnie chodzi: o rząd dusz, władzę nad umysłami. Nic tak nie hipnotyzuje rozumu jak telewizyjne pokazy, rzeczywistość obrazkowa. A jeśli "telewizor jest wielki i jest na niebie"- ma się pełną władzę nad tymi, którzy uwierzyli oszustwu. Podobnie jak w Babilonie i starym Egipcie kapłani mający wiedzę tajemną (ukrytą przed resztą) mogli przewidywać zaćmienia słońca i przez to kontrolować lud, tak kapłani Babilonu Wielkiego i Nowego Egiptu, czyli naszego świata mając skrywaną wiedzę mogą przez wielkie widowiska wyświetlane na niebie hipnotyzować głupców, którzy im wierzą i mieć nad nimi władzę niemal absolutną. Na pewno absolutną władzę nad zachowaniem bezrozumnych mas i tłumów. To jest Alchemia rozumów: sterowanie masami przez hipnozę, sugestię.
                                          Nie każdego mogą zahipnotyzować. Np. mnie nie mogą, bo mam rozum i sprawdziłem realny świat, jak wygląda ziemia, że nie wygląda jak ją malują.
                                          Ale tłumy głupców mogą być przez nich czarowane i uwodzone. A to im wystarczy by władać światem.

                                          Do ciebie mówię człowieku Babilonu Wielkiego i Nowego Egiptu, człowieku tej ziemi i tego czasu:'

                                          Możesz człowieku wierzyć w światełka na niebie.
                                          A możesz wyjść w teren i sprawdzić samemu, że ziemia nie jest "kulą ziemską", jaką cię czarują i mamią.
                                          Możesz być rozumnym, a możesz być głupcem.
                                          Możesz być śpiącym, a możesz być obudzonym.
                                          W co wolisz uwierzyć?
                                          W to co sprawdzisz samemu w realnym świecie? Czy w przekaz medialny i światła na niebie, których nigdy nie dotkniesz?

                                          Jak chcesz tak będziesz miał.
                                          Jak wybierzesz, tak skończysz.
                                          Jako zdrowy lub w obłędzie zupełnym

                                          Wybór jest twój, twoja wola.

                                          J M N Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • J
                                            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                            Twój świat się zawali, runie w gruzach.
                                            Mój nie.

                                            Twój już się zawalił, skoro grozisz nam śmiercią, forumowa szmato.

                                            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                            Już pisałem, jeszcze powtórzę dla ludzi dobrej woli: ISS jest to projekcja na niebie, światło , obraz latający po niebie, projektowany z ziemi przez oszustów od "kosmosu".

                                            Tak, tak. I ten projektowany obraz jakoś zasłania słońce i księżyc. Oczywiście potrafisz to udowodnić? Zrobić jakiś eksperyment, który pokaże jak obraz z projektora rzuca cień na żarówkę? A nie... Zapomniałem... Tylko obserwujesz i dostosowujesz swoje teorie do własnego przekonania, że ziemia jest płaska. Wiesz czym się różnimy? Większość ludzi na tym forum oprócz obserwacji zrobiła coś jeszcze. I to Cię boli jeszcze bardziej - bo nie masz nic, żeby tutaj prowadzić merytoryczną dyskusję, więc zostaje Ci tylko straszenie piekłem i śmiercią. Żałosne.

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors