Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290281
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • J
      jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez jakubcjusz

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Gdzie i kiedy?

      Na tym forum, w obu wątkach. Kiedy? Mniej więcej wtedy, kiedy zacząłeś już spamować.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      W zasadzie do wszystkiego czym wyrzygaliście (a co nazywacie sobie "dowodami") się odniosłem.

      Tak, odniosłeś się. Strasząc nas piekłem i piernicząc coś bez żadnych podstaw o odwróconej refrakcji. Jeśli według Ciebie ten bełkot to "odniesienie się", to żyj dalej w swojej banieczce pod kopułą 😄

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Zupełnie odwrotnie niż wy: wy ignorujecie dowody, fakty.

      To, że Ty czegoś nie widzisz, nie znaczy, że tego nie ma. Dam Ci przykład. Nauczycie tłumaczy dzieciom czym jest mnożenie. Potem każe im się nauczyć tabliczki mnożenia. Dochodzi do kartkówki i większość dzieci dalej nie potrafi mnożyć. Czy to wina nauczyciela, matematyki, czy dzieci, że się nie nauczyły? Oczywiście dzieci. I Ty właśnie jesteś jak takie dziecko. Można Ci coś tłumaczyć, a Ty i tak nie zrozumiesz, bo nie chcesz.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      A na czym Twój "dowód", biedny człowieku polega?

      Poszukaj sobie na YT, drugi raz nie będę Ci tłumaczył. Szkoda mojego czasu, "biedny człowieku".

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Nie "w panice", tylko w logice. Z góry bowiem wiem na czym Twoje polega.

      Ty z góry coś wiesz... Dobre. To może "z góry" podasz mi wynik tej całki i różniczki o które Cię kiedyś prosiłem? Wtedy nie byłeś taki mądry i szybko zmieniałeś temat. Czemu wtedy nie wiedziałeś wyniku "z góry"?

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Dlaczego kłamiesz?

      Ja nie kłamię. Dlaczego Ty kłamiesz? Chcesz skoczyć w piekle?

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Przedstawiłem jawnie te obserwacje. Możesz się odnieść. Znaleźć błąd, pokazać własne dające inne rezultaty...itp

      A ja Ci przedstawiłem mój dowód. Mogłeś się odnieść, ale tego nie zrobiłeś, tylko (jak sam napisałeś przed chwilą) "założyłeś z góry".

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Odniesienie w stylu "to urojenia" to poziom głupka (którym jesteś).

      Tak. Za to pisanie "jesteś zbyt głupi" (dowód: https://forumplaskaziemia.pl/topic/11/antarktyda/950?_=1688454233103) to już oczywiście wyżyny erudycji. Brawo.

      Poza tym bycie nazwanym głupkiem przez takiego fanatyka religijnego jakoś mnie nie rusza. Bóg kazał miłować bliźniego, więc masz ode mnie buziaczka 😘

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      U góry, nad Twoją głową.

      Patrzę i nie widzę. Patrzyłem też teleskopem. O dziwo - widziałem planety, które wg. Ciebie nie istnieją, a żadnego tronu tam nie było.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Tu wymagasz "konkretów", ale w innych kwestiach wystarcza Ci mantra "kula ziemska, ach kula ziemska, kosmos, tak wielki wielki kosmos, ach ach..."

      Nie, nie wystarcza. Jak pisałem. Sprawdziłem sam. Jest kulą. Poza tym, człowiek, który wierz, że ktoś chodził kiedyś po wodzie, bo tak napisali w jednej książce nie powinien się wypowiadać o dowodach. Sam robisz to, o co mnie oskarżasz (wierzysz w bajki bez pokrycia).

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Na dowody musisz poczekać. Najdłużej do swojej śmierci.
      (Czyli wcale nie tak długo. Cierpliwości).

      Czyżbyś wróżył mi śmierć? Podaj dokładną datę. Dawaj. Miej choć raz w życiu odwagę skończyć to co zacząłeś. Zrobimy tak. Albo podasz mi dokładną datę mojej śmierci, albo od tej chwili będziesz dla mnie zwykłą, forumową szmatą i tak będę się do Ciebie odzywał. Czekam.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      No przecież konkretnie napisałem, że w Tobie. To jeszcze nie wiesz, że masz diabły w sobie?

      A no widzisz. Coś mi umknęło (widzisz, w przeciwieństwie do Ciebie umiem się przyznać do błędu). Nawet jeśli we mnie siedzą jakieś diabły, to i tak pewnie mniej niż w Tobie.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Podaj przykład jak "szydziłem z Biblii". Lub odszczekaj tak jak parszywy pies odszczekuje kłamstwo- głośno i wyraźnie.

      Twoje chore wyobrażenie Boga - to jest szydzenie z Biblii. Twoje wmawianie nam, że Bóg nie był dość potężny, żeby stworzyć cały wszechświat, a musiał się zadowolić jakimś nieskłądającym się do kupy naleśnikiem pod przykrywką - to jest szydzenie. W końcu uzurpowanie sobie decyzji, kto będzie zbawiony, a kto pójdzie do piekła - to też szydzenie.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      "Ludzie inteligentni" to pewnie na przykład Ty, tak?

      No na pewno nie Ty. Od początku dyskusji nie wykazałeś się inteligencją.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Otóż jesteś tylko głupcem. Przyswój to sobie. Głupcem, człowiekiem o spaczonym rozumie, który nie zdał egzaminu z wiary.

      Ja Ciebie też kocham, Maciusiu. Dasz buziaczka?

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Tak, "liczyć" potraficie. Tacy jak Ty jesteście "kalkulatorami": szybciej liczycie, niż myślicie. Lubicie "obliczenia", gardzicie myśleniem.

      Czyli my liczymy, ale nie myślimy. Ty ani nie myślisz, ani nie liczysz. Mogę z tym żyć.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Tak, jeszcze wiele razy będę pisał prawdę.

      A to już kiedyś napisałeś? Podaj przykład, bo chyba przegapiłem.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Uwielbiam uderzać was pałką Prawdy,

      Tak, tak. Twoje uwielbienie do torturowania innych jest na tym forum powszechnie znane.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      byście cierpieli z powodu Prawdy.

      Coś chyba masz miękką tą pałkę, bo ja nie cierpię.

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Nic tak nie boli kłamcy i miłującego fałsz, jak uderzenie pałką Prawdy po głowie.

      A to dlatego tak cierpisz i wypisujesz takie długie, bezsensowne tyrady. Kumam.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
      • Highlander
        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Ale film jest fajny. Choć się z nim nie zgadzam. Bo w filmie autor twierdzi, że to nie kształt ziemi ma znaczenie, ale najważniejsze jest kłamstwo.
        Otóż nie zgadzam się z tym, bo to nie samo kłamstwo jest najważniejsze, ale to jakie ono jest, jakie skutki wywołuje, co sprawia. Kłamstwo kłamstwu nierówne.

        Po pierwsze, walczysz z chochołem, bo nikt nie udowodnił żadnego kłamstwa w temacie kształtu ziemi.

        To kłamstwo o kuli ziemskiej jest dlatego tak perfidne, że jego celem jest wypchnięcie Boga w nicość.

        Biedny ten Bóg, tak się dał wypchnąć...

        Jeśli świat jest taki, że „tylko wielka pusta i ciemna przestrzeń, a gdzieniegdzie kulki materii”, to gdzie jest Bóg? Gdzie Jego miejsce? Gdzie przebywa? Gdzie konkretnie jest Jego tron?

        A może jest wszędzie, w całym wszechświecie, nie wiesz tego...
        Tak jakby to było najważniejsze "gdzie jest tron"...

        „Widzicie nie ma, nie ma Boga, a ziemia to tylko pyłek w wielkiej pustce, pyłek powstały z powodu igraszek sił natury. A twoje człowieku życie to w zasadzie nic, w porównaniu z tym wielkim światem”.

        Widzisz człowieku, jesteś pyłkiem w wielkim kosmosie, ale jesteś.
        Jesteś wyjątkowy. Twoje życie jest ważne (a religia mówi, że to doczesne nie jest ważne).

        To jest istota tego kłamstwa. Zachwiać wiarą człowieka nawet w samo istnienie Boga i przekonać go, że jego istnienie (człowieka) to „w sumie nicość i bezsens”.

        Człowiek może wątpić sam z siebie, nie potrzebuje do tego jakiegoś "kłamstwa".
        Nikt normalny dziś nie powtarza, że istnienie to "nicość i bezsens", wręcz przeciwnie.
        To kościół zawsze powtarzał, że jesteś "prochem i niczem".

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez Maciej

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          Po pierwsze, walczysz z chochołem, bo nikt nie udowodnił żadnego kłamstwa w temacie kształtu ziemi.

          Ja udowodniłem. Inni udowodnili. Ty sam możesz się przekonać, sprawdzając samodzielnie.
          Np. kolejna obserwacja, na zachętę:

          https://www.youtube.com/watch?v=8VYQV-TCP_8

          Z wysokości 5 stóp (0.00152 km) zaobserwowano źródło światła lasera wysłanego także z wysokości 5 stóp, z dystansu 21.03 mile (33.84 km).

          Wnioski z tej obserwacji:

          Zrzut ekranu 2023-07-4 o 9.31.06 AM.png

          Jest to jak najbardziej możliwe już na kuli o promieniu ok. 94062 km (14.7 x większym od promienia tzw. "ziemi-kuli").
          Jest to także możliwe na tzw. "kuli ziemskiej", na dystansie do ok. 8.67 km.
          Lub uwzględniając zaklinanie się na refrakcję wedle "modelu refrakcji" podawanego przez wyznawców "kuli ziemskiej" na dystansie do ok. 9.4 km.

          Itp, Itd.

          Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie pokazują, że mamy do czynienia z kłamstwem na temat "kuli ziemskiej".

          [Owszem, niektórzy czyli nawet prawie wszyscy ludzie to pożyteczni idioci, którym wyprano głowę "globusem" (zwłaszcza tzw. "naukowcy"). Więc tu nie ma mowy o kłamstwie tylko o zwiedzeniu, oszukaniu, wypraniu mózgu. No ale z całą pewnością niektórzy to jednak kłamcy, ponieważ niektórzy (np. ci od "kosmosu i lotów") wiedzą, że ziemia kulą ziemską nie jest.]

          Z ciekawości, bo bardzo mnie to ciekawi z psychologicznego punktu widzenia: powiedz mi na przykładzie samego siebie jak to jest? Co to się dzieje w głowie, że można tak wypierać z siebie i tak samego siebie okłamywać? Jak to jest możliwe?

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          Biedny ten Bóg, tak się dał wypchnąć...

          Ale Bóg się wypchnąć nie dał. Nadal jest w Niebie, nad naszymi głowami (tam jest Pan Jezus, Matka Boża, Aniołowie Boży).
          Jeśli ja pisałem o "wypchnięciu" to przecież w tym sensie: opowieść o "kosmosie i kuli ziemskiej" to fałszywa baśń, babskie gadanie, które wypycha Boga z fizycznego i konkretnego świata, gdzieś "poza świat".
          Bóg jest więc wypchnięty w urojeniach, fantazjach i bajkach paranoików (takich jak np. Ty), ale nie jest wypchnięty w znaczeniu dosłownym.

          Nawiasem mówiąc: ogromne będzie przerażenie paranoików gdy przyjdzie na obłokach niebieskich, z góry, wraz ze wszystkimi swymi Aniołami, jak zapowiedział.

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          A może jest wszędzie, w całym wszechświecie, nie wiesz tego...
          Tak jakby to było najważniejsze "gdzie jest tron"...

          Jest ważne. Nie napisałem "najważniejsze". Ważne by wszystko było konkretne, a nie "gdzieś tam, nie wiadomo gdzie, poza światem". Bóg jest konkretny. Np. nie zmartwychwstał "w przenośni, symbolicznie" tylko dosłownie, konkretnie.

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          Widzisz człowieku, jesteś pyłkiem w wielkim kosmosie, ale jesteś.
          Jesteś wyjątkowy. Twoje życie jest ważne (a religia mówi, że to doczesne nie jest ważne).

          No co Ty głupi jesteś? Jeśli moje życie tak się skończy: niebawem mnie nie będzie, a ciało zjedzą robaki (lub je spalą) i na tym koniec, to na czym polega "ważność życia"?
          Ogarnij się!
          Przecież TO KONIEC JEST NAJWAŻNIEJSZY, FINAŁ, FINISZ.

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          Nikt normalny dziś nie powtarza, że istnienie to "nicość i bezsens", wręcz przeciwnie.

          A jaki sens ma to co się kończy zjedzeniem przez robaki?
          Ogarnij się!
          Bo najwyraźniej jesteś jak bezrozumny pijak, który mówi: co tam się będę martwił o jutro o jutrzejszego kaca, dzisiaj piję i szaleję i fajnie jest.
          Ale kac nieuchronnie przyjdzie.

          Biedny jest człowiek, który nie myśli o końcu, bardzo bardzo biedny i głupi.

          @Highlander napisał w Antarktyda:

          To kościół zawsze powtarzał, że jesteś "prochem i niczem".

          Oczywiście "Kościół" z małej litery.
          Kościół powtarza to dla pijaków: bo niektórzy roją sobie, że kac nigdy nie przyjdzie, ale będą się wiecznie bawić i bawić i są "królami życia".
          Taki jest sens tego powtarzania.
          Jak widać wciąż trzeba powtarzać, bo pijaków i narkomanów zawsze pod dostatkiem. A przecież nigdy nie mądrzeją.

          M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • J
            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Na dowody musisz poczekać. Najdłużej do swojej śmierci.
            (Czyli wcale nie tak długo. Cierpliwości).

            No, Maciusiu, kochanko ty moja. Gdzie ta data mojej śmierci. Czy jednak jesteś tym, kim od początku podejrzewałem? Zwykłą, forumową...

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M N
              M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Np. kolejna obserwacja, na zachętę:
              https://www.youtube.com/watch?v=8VYQV-TCP_8

              No to, odnośnie kolejnego oszustwa TC, odpowiedz mi, kłamco, na te pytania:

              1. Dlaczego nie dołączył danych o temperaturze wody i powietrza?
              2. Jeśli z zasady refrakcja w górę nad magicznym naleśnikiem to dlaczego nie widać ugiętego w górę, rozproszonego niebieskiego stożka światła?
              3. Jeśli z zasady refrakcja w górę nad magicznym naleśnikiem tak silna, że wyprostowała promień lasera to dlaczego nie widać tego światełka STALE I STABILNIE jako rozproszonego niebieskiego krążka z prawie białym punktem w środku.
              4. Dlaczego to światełko pojawia się tak sporadycznie i jako rozproszona plama niebieskiego światła?

              Nawet ta obserwacja TC obala tą twoją z zasady refrakcję w górę w bosko spierdolonym terrarium posklejanym przez szatana 😂 .

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Highlander
                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                @Maciej napisał w Antarktyda:

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                Po pierwsze, walczysz z chochołem, bo nikt nie udowodnił żadnego kłamstwa w temacie kształtu ziemi.

                Z ciekawości, bo bardzo mnie to ciekawi z psychologicznego punktu widzenia: powiedz mi na przykładzie samego siebie jak to jest? Co to się dzieje w głowie, że można tak wypierać z siebie i tak samego siebie okłamywać? Jak to jest możliwe?

                Jesteś patologicznym kłamcą, wydaje ci się, że refrakcja działa odwrotnie, te cyferki mogłeś sobie wymyślić i sam sobie wmówiłeś że są prawdziwe...

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                Widzisz człowieku, jesteś pyłkiem w wielkim kosmosie, ale jesteś.
                Jesteś wyjątkowy. Twoje życie jest ważne (a religia mówi, że to doczesne nie jest ważne).

                No co Ty głupi jesteś? Jeśli moje życie tak się skończy: niebawem mnie nie będzie, a ciało zjedzą robaki (lub je spalą) i na tym koniec, to na czym polega "ważność życia"?
                Ogarnij się!
                Przecież TO KONIEC JEST NAJWAŻNIEJSZY, FINAŁ, FINISZ.

                Może całe życie się umartwiałeś i teraz musisz wierzyć, że coś będzie po śmierci.
                Bo jeśli się mylisz i nie ma życia wiecznego to KONIEC.

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                Nikt normalny dziś nie powtarza, że istnienie to "nicość i bezsens", wręcz przeciwnie.

                A jaki sens ma to co się kończy zjedzeniem przez robaki?
                Ogarnij się!
                Bo najwyraźniej jesteś jak bezrozumny pijak, który mówi: co tam się będę martwił o jutro o jutrzejszego kaca, dzisiaj piję i szaleję i fajnie jest.
                Ale kac nieuchronnie przyjdzie.

                Taki, że nie wiem, czy jest życie wieczne, więc mogę korzystać z życia póki jestem na tym świecie (i wbrew twojej demagogii nie oznacza to chlania, seksu z kim popadnie i narkotyków).

                Biedny jest człowiek, który nie myśli o końcu, bardzo bardzo biedny i głupi.

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                To kościół zawsze powtarzał, że jesteś "prochem i niczem".

                Oczywiście "Kościół" z małej litery.
                Kościół powtarza to dla pijaków: bo niektórzy roją sobie, że kac nigdy nie przyjdzie, ale będą się wiecznie bawić i bawić i są "królami życia".
                Taki jest sens tego powtarzania.
                Jak widać wciąż trzeba powtarzać, bo pijaków i narkomanów zawsze pod dostatkiem. A przecież nigdy nie mądrzeją.

                Jak wyżej.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  Pan Jezus powiedział do Św. Faustyny, że w zatwardziałych grzeszników uderza różnymi przeciwnościami (choroby, nieszczęścia, śmierć bliskich...i inne). Ale gdy to wszystko zawodzi, gdy oni nadal kochają swoje grzechy i nie nawracają się, to w końcu zostawia ich i pozwala im zrealizować ich grzeszne pragnienia.
                  Na tym właśnie polega kara Boża: skosztujesz skutków swoich wyborów.
                  To jest Sprawiedliwość!

                  Prawdziwy Bóg nigdy by tak nie robił.
                  Kolejny dowód na to, że Faustyna miała coś z głową...

                  J 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • J
                    jakubcjusz @Highlander ostatnio edytowany przez

                    @Highlander To może niech Święcie Pierdolnięty Maciuś przejdzie się na oddział dziecięcej onkologii i wytłumaczy tym dzieciom, że są chore, bo są zatwardziałymi grzesznikami. Liczę na live'a z tego cudownego nawiedzenia.

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                      @M-N napisał w Antarktyda:

                      No to, odnośnie kolejnego oszustwa TC, odpowiedz mi, kłamco, na te pytania:

                      Nie ma tu żadnego oszustwa. Sam możesz dokonać podobnej obserwacji

                      @M-N napisał w Antarktyda:

                      Dlaczego nie dołączył danych o temperaturze wody i powietrza?

                      A dlaczego nie dołączył danych o lepkości powietrza i o poziomie promieniowania Beta, alfa, gamma w powietrzu?

                      @M-N napisał w Antarktyda:

                      Jeśli z zasady refrakcja w górę nad magicznym naleśnikiem to dlaczego nie widać ugiętego w górę, rozproszonego niebieskiego stożka światła?

                      A dlaczego matole zadajesz pytania o refrakcję?
                      A tym bardziej dlaczego o "refrakcję w górę"?

                      @M-N napisał w Antarktyda:

                      Jeśli z zasady refrakcja w górę nad magicznym naleśnikiem tak silna, że wyprostowała promień lasera to dlaczego nie widać tego światełka STALE I STABILNIE

                      Bo odległość jest ponad 34 km. A refrakcja jest zmienna => nie zawsze promień trafia w okolice aparatu .Na takim długim dystansie przy zmieniającej się co chwila refrakcji trudno o stałe wcelowanie promienia lasera w dokładnie ten sam punkt.
                      Laser nie jest jak żarówka, ale nadaje światło w znacznym stopniu ukierunkowane. Jest więc logicznym i oczywistym, że przy takim dystansie niewielkie drgnięcie refrakcji sprawia, że promień omija odbiornik (aparat).
                      Inaczej byłoby z żarówką: ta świeci "naokoło", w każdym kierunku.

                      @M-N napisał w Antarktyda:

                      jako rozproszonego niebieskiego krążka z prawie białym punktem w środku.

                      Dlaczego łżesz jak wredna kanalia?
                      Dlaczego nieustannie kłamiesz?

                      b9f938f0-963a-4345-9229-cd67ee662ba9-image.png

                      Właśnie tak jak chcesz- właśnie tak widać kanalio.

                      A teraz odszczekasz swoje kłamstwo?

                      https://i.imgur.com/sEtq2Mx.jpg

                      Dlaczego Ty zamieniłeś samego siebie w tak podłą, nędzną, złośliwą i kłamliwą kreaturę?

                      Jak to jest zamienić się w kogoś takiego?

                      M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @jakubcjusz ostatnio edytowany przez

                        @jakubcjusz napisał w Antarktyda:

                        To może niech Święcie Pierdolnięty Maciuś przejdzie się na oddział dziecięcej onkologii i wytłumaczy tym dzieciom, że są chore, bo są zatwardziałymi grzesznikami.

                        Śmierć jest skutkiem grzechu. Weszła w naturę z powodu grzechu. Dotyka i grzesznych i Świętych.
                        Święci muszą cierpieć z powodu grzeszności i podłości innych.

                        [To trochę podobnie jak w demokracji, czyli w "najlepszym z ustrojów". Skutki debilnych wyborów dokonanych przez debili spadają nawet i na tych, którzy takich wyborów nie dokonywali.]

                        Rozumiesz idioto?

                        Na podstawie czyjejś śmierci nie możesz wnioskować o "stopniu jego grzeszności".

                        A poza tym jeśli dziecko umiera w niewinności, to dusza takiego dziecka idzie prosto do Nieba.
                        Zatem z punktu widzenia idioty (czyli np. Ciebie): "dziecku dzieje się nieszczęście, bo odchodzi z tego świata". A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA. Po tylko po kilku latach męczarni na tym świecie dziecko zaczyna zażywać wiecznej radości, której nie da się porównać z największą nawet radością doczesności.
                        Rozumiesz baranie? Tylko po kilku latach!
                        A widzisz kretynie niektórzy na to szczęście będą musieli czekać kilka tysięcy lat: najpierw męki życia ziemskiego, potem wielowiekowe, o wiele straszniejsze męki czyśćca.

                        Rozumiesz?
                        Czy za głupi jesteś by zrozumieć?

                        Cały czas wychodzisz z błędnych założeń => wszystko źle rozumiesz, źle widzisz.

                        RAV Highlander J 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                          Bo odległość jest ponad 34 km. A refrakcja jest zmienna => nie zawsze promień trafia w okolice aparatu .Na takim długim dystansie przy zmieniającej się co chwila refrakcji trudno o stałe wcelowanie promienia lasera w dokładnie ten sam punkt.

                          Zmienna? Jak bardzo zmienna? Przecież to jezioro - zbiornik wody o stałej temperaturze. Po wielkości fal można stwierdzić, że wiaterek też słabiutki i stały. I jeśli laser NAD PŁASKĄ WODĄ nie celuje dokładnie w kamerę tylko lekko obok to tym bardziej w kadrze powinien być widoczny CAŁY, z zasady ugięty w górę, lekko rozproszony promień lasera. A w tym oszustwie TC częściej go NIE WIDAĆ niż widać. Podałeś kolejny obserwacyjny dowód na to, że ta twoja magiczna refrakcja w górę to obłąkana brednia - no, ale to twoje "dziecko" przecież 😂 .

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • RAV
                            RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                            Śmierć jest skutkiem grzechu. Weszła w naturę z powodu grzechu.

                            Gleba to m.in. szczątki martwych organizmów. Bez nich byłby to tylko piasek lub żwir. Skąd się wzięła żyzna gleba, na której wyrósł ogród Eden, skoro śmierci jeszcze wtedy nie było?

                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M N
                              M N @RAV ostatnio edytowany przez M N

                              @RAV bóg Macieja razem z szatanem srali gdzie popadło, jak i Maciej tutaj.

                              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • RAV
                                RAV @M N ostatnio edytowany przez RAV

                                @M-N napisał w Antarktyda:

                                @RAV bóg Macieja razem z szatanem srali gdzie popadło, jak i Maciej tutaj.

                                Więc musieli wcześniej jeść. A źródłem jedzenia jest gleba.

                                "Gówno i kapusta zawsze w parze idą - rzekł sentencjonalnie Percival Schuttenbach. - Jedno popędza drugie. Perpetuum mobile."
                                Andrzej Sapkowski, "Chrzest ognia"

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                • Highlander
                                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                                  A poza tym jeśli dziecko umiera w niewinności, to dusza takiego dziecka idzie prosto do Nieba.

                                  Ciekawe, bo wcześniej pisałeś, że nawet od razu po urodzeniu dziecko jest "złe".

                                  Zatem z punktu widzenia idioty (czyli np. Ciebie): "dziecku dzieje się nieszczęście, bo odchodzi z tego świata". A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA. Po tylko po kilku latach męczarni na tym świecie dziecko zaczyna zażywać wiecznej radości, której nie da się porównać z największą nawet radością doczesności.

                                  A rodzice takiego dziecka pewnie skaczą z radości że dostało się do nieba.
                                  No chyba, że nie mają pewności, bo jednak twój Bóg mógł uznać, że jego wiara nie była wystarczająco mocna i jednak potrzebny czyściec...

                                  Rozumiesz baranie? Tylko po kilku latach!
                                  A widzisz kretynie niektórzy na to szczęście będą musieli czekać kilka tysięcy lat: najpierw męki życia ziemskiego, potem wielowiekowe, o wiele straszniejsze męki czyśćca.

                                  A wiesz, że Papież Franciszek powiedział, że nie ma piekła? To może i czyśćca też nie ma? 😄

                                  M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • Highlander
                                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                                    A poza tym jeśli dziecko umiera w niewinności, to dusza takiego dziecka idzie prosto do Nieba.
                                    Zatem z punktu widzenia idioty (czyli np. Ciebie): "dziecku dzieje się nieszczęście, bo odchodzi z tego świata". A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA.

                                    Gdyby Bóg chciał dokonać aktu łaski, to by wyzdrowiało i nie umarło...

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                      @Highlander napisał w Antarktyda:

                                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                                      A poza tym jeśli dziecko umiera w niewinności, to dusza takiego dziecka idzie prosto do Nieba.
                                      Zatem z punktu widzenia idioty (czyli np. Ciebie): "dziecku dzieje się nieszczęście, bo odchodzi z tego świata". A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA.

                                      Gdyby Bóg chciał dokonać aktu łaski, to by wyzdrowiało i nie umarło...

                                      Łazarz też wyszedł z grobu, a potem umarł.
                                      Prawdziwym Darem jest dar życia wiecznego, wiecznego szczęścia. Większego daru nie ma.
                                      Ale wy zawsze „lepiej wiecie” co Bóg „powinien zrobić”.

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                        @Highlander napisał w Antarktyda:

                                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                                        A poza tym jeśli dziecko umiera w niewinności, to dusza takiego dziecka idzie prosto do Nieba.

                                        Ciekawe, bo wcześniej pisałeś, że nawet od razu po urodzeniu dziecko jest "złe".

                                        Tak. Jest złe, rodzi się z grzechem pierworodnym, którego jednym ze skutków jest śmiertelność, śmierć, która od urodzenia wpisana jest w człowieka.

                                        Co innego Niepokalana. Poczęła się bez grzechu. Gdyby chciała mogłaby nie umrzeć. Lecz Matka chciała przejść przez to przez co przeszedł Jej Syn. Dlatego zasnęła i prędko zmartwychwstała i została wzięta do Nieba z ciałem i duszą.

                                        Tak, dziecko jest złe, ale chrzest gładzi grzech pierworodny. I dziecko ochrzczone nie ma winy. Jak umrze, idzie prosto do Nieba. To wyjątkowa Łaska Boża.

                                        Podobnie jest z Męczennikiem za wiarę. Choćby był wielkim grzesznikiem, to idzie prosto do Nieba. Męczeństwo gładzi wszystkie grzechy. Bo miłość zakrywa wiele grzechów. A jeśli kto kocha Pana Jezusa bardziej niż swoje życie, tak że z Jego powodu gardzi nawet swoim życiem, to taka Miłość przykrywa wszystkie grzechy. Męczennik za wiarę umierając wpada w zachwycenie i w takim zachwyceniu pozostaje już zawsze.
                                        Co innego potępiony: umierając wpada w przerażenie i w takim przerażeniu zostaje już na zawsze.
                                        Z „psychologicznego” punktu widzenia: piekło to jest nieustanne przerażenie umierania. Niebo to jest nieustanne zachwycenie Życia. Innych ostatecznych stanów (ducha, duszy) NIE MA.
                                        Wybór stanu duszy w wieczności jest wolny i zależy od woli człowieka.

                                        Zatem z punktu widzenia idioty (czyli np. Ciebie): "dziecku dzieje się nieszczęście, bo odchodzi z tego świata". A z PRAWDZIWEGO I NAJWAŻNIEJSZEGO punktu widzenia (oraz z punktu widzenia dziecka!) jest to ŁASKA BOŻA. Po tylko po kilku latach męczarni na tym świecie dziecko zaczyna zażywać wiecznej radości, której nie da się porównać z największą nawet radością doczesności.

                                        A rodzice takiego dziecka pewnie skaczą z radości że dostało się do nieba.

                                        Jeśli są mądrzy, czyli wierzący to się cieszą, że ich dziecko jest w Niebie i że się spotkają kiedyś w wieczności i że nic ich już wtedy nie rozdzieli.

                                        No chyba, że nie mają pewności, bo jednak twój Bóg mógł uznać, że jego wiara nie była wystarczająco mocna i jednak potrzebny czyściec...

                                        Każdy dobry rodzic modli się i składa ofiary ( wyrzeczenia) za pokój duszy swego dziecka.

                                        A wiesz, że Papież Franciszek powiedział, że nie ma piekła? To może i czyśćca też nie ma? 😄

                                        Nie wiem czy tak powiedział . Ale od początku ( od jego wyboru) uważam, że to nie jest papież tylko przebieraniec na Tronie Piotrowym.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                          @Highlander napisał w Antarktyda:

                                          A wiesz, że Papież Franciszek powiedział, że nie ma piekła? To może i czyśćca też nie ma?

                                          No i wszystko wskazuje na to, że "jesteś babą", czyli powtarzasz plotki. To, że Franciszek powiedział, że "nie ma piekła" to nieprawda, to najpewniej babskie gadanie.

                                          https://deon.pl/kosciol/komentarze/papiez-powiedzial-ze-piekla-nie-ma,473888

                                          "*Czy papież powiedział, że "piekło nie istnieje"?

                                          Autorem fakenewsa był 94-letni Eugenio Scalfari, długoletni redaktor naczelny jednej z największych gazet we Włoszech, "La Repubblica", określany nestorem włoskich dziennikarzy. Scalfari jednak nie po raz pierwszy przypisał Franciszkowi słowa, których papież nie wypowiedział. Watykan po raz kolejny musiał się dystansować od rewelacji dziennikarza. Sam Scalfari powtórzył, że na rozmowy z papieżem chodzi bez dyktafonu, bo - jak zapewnia - ma doskonałą pamięć.

                                          Tak rodzą się fałszywe informacje. Brak autoryzacji i "doskonała" pamięć, która wypacza sens słów rozmówcy. Być może Franciszek rozmawiał ze Scalfarim o apokatastazie, czyli teorii, która mówi, że do piekła nikt nie trafi, bo ostatecznie miłość Boga zwycięży każdy grzech. Być może jednak pamięć dziennikarza nie okazała się tak doskonała...

                                          W tym świetle znaczące wydaje się tegoroczne orędzie papieża na temat mediów, w którym wprost nazwał on diabła "twórcą pierwszego «fake newsa»*".

                                          Biorę Franciszka w obronę. Choć nadal uważam, że on nie jest prawdziwym papieżem. Daj Boże abym się mylił !

                                          Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M N
                                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                                            Mapa Gleasona to odwzorowanie globu. Azymutalne równoodległościowe (AE projection). Tyle że wycentrowanie na biegunie północnym. A tak wygląda mapa Ziemi w tym odwzorowaniu ale wycentrowana na biegunie południowym:
                                            Zrzut ekranu (986).png

                                            No i co ?

                                            No i to kłamco, że każdy typ mapy ma ściśle określone reguły odwzorowania a obiektem zawsze jest glob. I żaden nawiedzony bełkot niedorobionego inkwizytora, w którym chcesz utopić to forum tego nie zmieni. Dla zilustrowania jak bardzo jesteś w błędzie masz tu jeszcze kilka projekcji AE, z pozostawioną siatką południków i równoleżników, wycentrowanych na:
                                            Warszawie
                                            Zrzut ekranu (995).png
                                            Rio de Janeiro
                                            Zrzut ekranu (993).png
                                            Kapsztadzie
                                            Zrzut ekranu (996).png
                                            Alice Springs, Australia
                                            Zrzut ekranu (998).png

                                            Zgodnie z projekcją AE najmniejsze zniekształcenia są wokół punktu centralnego, więc masz okazję się przekonać jak Australia wygląda naprawdę.
                                            Chyba nie muszę dodawać, że pomimo różnych punktów centralnych współrzędne geograficzne na każdej mapce zostały zachowane a żeby obliczyć odległość pomiędzy 2 dowolnymi punktami na którejkolwiek z nich musisz użyć ortodromy, bo Ziemia kulą jest 😂

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors