Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501094
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

      @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      Dowód (nie wprost):

      Aaaaa, nie wprost...
      No debil.

      "Dowód nie wprost" to (specyficzny) rodzaj dowodu.

      Taki w którym jako założenie przyjmuje się fałszywe zdanie (traktując je jako "prawdziwe"). Z którego to założenia dochodzi się do sprzeczności.
      Z czego wynika, że założenie jest fałszywe.
      Bo z prawdy nie może wyniknać fałsz.
      Z czego wynika, że zaprzeczenie przyjętego założenia jest prawdziwe.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Dowód_nie_wprost

      Jesteś skretyniałą kanalią, przesiąkniętą złą wolą. Dlatego skończysz tak jak ci zapowiadam.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @M N ostatnio edytowany przez

        @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Maciuś, przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
        https://imgur.com/a/UjfBQOW
        I powtarzam pytanie: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu??

        Bo tak działa niebo. Tak "światło słońca wychodzi z nieba". Już to tłumaczyłem.

        [Ponadto promień zagina się w górę, od ziemi]

        By udowodnić fałsz waszego wystarczyłoby tylko (na tym ujęciu) pokazać, że słońce jest nad poziomem.
        I koniec waszego urojenia
        I tak właśnie było.
        Już to wiele razy tłumaczyłem.

        Mimo iż pokazywałem schematy i tłumaczyłem, najwyraźniej nie docierało do skretyniałych łbów.

        https://i.imgur.com/nslaNES.png
        https://i.imgur.com/NiqtsMs.png

        Drugi schemat jasno tłumaczy, że przy przyjęciu waszych urojeń ("kuli ziemskiej i zagięcia promienia światła w dół") nie może być takiej sytuacji by przy słońcu świecącym NAD POZIOMEM (patrz schemat) chmury pod samolotem były nieoświetlone.

        A tak właśnie jest i ja to obserwowałem wiele razy. Tak jest: słońce świeci nad poziomem, a chmury pod samolotem (bliżej samolotu) są nieoświetlone.

        Co jednoznacznie rozwala wasz model.

        Bo oznacza, że:

        Ziemia nie jest kulą ziemską lub światło nie zagina się w dół.

        Co oznacza, że nie możecie utrzymać waszego modelu.
        Bo jeżeli ziemia nie jest kulą- no to nie jest.
        A jeżeli zachodziłoby drugie (światło nie zagina się w dół, tylko ku górze- wtedy taki efekt (jaki opisuje, jaki widziałem) mógłby być i nad kula ziemską), to wtedy i tak nie możecie utrzymać kuli ziemskiej. Bo wszelkie dalekie widoki, na których widać za daleko, dalej niż na kuli "objaśniacie" właśnie "zagięciem promienia ku ziemi".
        Zatem nie mielibyście (jeżeli zagina się ku górze- a tak jest) czym "objaśniać" takich widoków.

        M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M N
          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Bo tak działa niebo. Tak "światło słońca wychodzi z nieba". Już to tłumaczyłem.

          Zrozum debilu: ty niczego nie tłumaczysz, jedynie powtarzasz do znudzenia te same puste, obłąkane frazesy, i to nawet w obliczu oczywistych faktów pokazujących, że po prostu kłamiesz, więc jeszcze raz dla przypomnienia - światło słońca wychodzi ze słońca:
          https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

          Ponadto promień zagina się w górę, od ziemi

          Nie, zakłamana gnido, światło w atmosferze ugina się w kierunku jej gęstszej warstwy - przez wieki zbadane, zmierzone, opisane matematycznie, zawarte w modelu dającym przewidywania zgodne z rzeczywistością:
          https://mctoon.net/refraction/ ,
          a co ważniejsze, na 10 - 14 km. masz tylko ok. 1/4 atmosfery więc na tej wysokości jakiekolwiek ugięcie światła możesz sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi.
          Co do twoich bredni o "mapowaniu nieznanego, magicznego urządzenia optycznego", i czego tam sobie jeszcze nie wymyślisz, jakim w twoim obłędzie jest niebo, to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz gówno zamiast mózgu.
          I tyle. 😂

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M N
            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej Nie mogłem się powstrzymać, zakłamana gnido. Dokładnie to:
            https://i.imgur.com/nslaNES.png (chmury w cieniu Ziemi)
            pokazałeś na własnym zdjęciu:
            https://imgur.com/a/UjfBQOW (prawy dolny róg i dalej aż do horyzontu po drugiej stronie kadłuba samolotu, którym leciałeś).

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

              @Maciej Nie mogłem się powstrzymać, zakłamana gnido. Dokładnie to:
              https://i.imgur.com/nslaNES.png (chmury w cieniu Ziemi)
              pokazałeś na własnym zdjęciu:
              https://imgur.com/a/UjfBQOW (prawy dolny róg i dalej aż do horyzontu po drugiej stronie kadłuba samolotu, którym leciałeś).

              Nie, imbecylu.
              Nie "chmury w cieniu ziemi".
              Tylko chmury nieoświetlone przez słońce.
              Bo słońce wtedy świeciło nad poziomem.
              Idioto.

              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

              więc jeszcze raz dla przypomnienia - światło słońca wychodzi ze słońca:

              To jest Twoje nasranie w Twym pustym łbie.
              Zresztą i tak nie potrafisz tego udowodnić.
              Tak po prostu sobie wierzysz.

              Słońce jest obrazem, powstaje ze skupienia światłości.
              Natomiast to o czym mowa (że chmury są nieoświetlone) to zupełnie inna kwestia, inny aspekt działania nieba.

              https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

              No I co?
              Co z tego wynika imbecylu?

              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Nie, zakłamana gnido, światło w atmosferze ugina się w kierunku jej gęstszej warstwy - przez wieki zbadane, zmierzone, opisane matematycznie, zawarte w modelu dającym przewidywania zgodne z rzeczywistością:

              Nie, zwyrodniała kanalio.
              Obserwacje wskazują że światło z zasady (dla płaskich kątów) w powietrzu zagina się ku górze.

              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

              a co ważniejsze, na 10 - 14 km. masz tylko ok. 1/4 atmosfery

              No i co z tego imbecylu?

              Nie tylko gęstość atmosfery ma znaczenie. Ale także i jej grubość na drodze promienia.
              Przy nisko świecącym słońcu (okolice wschodu i zachodu słońca), czyli przy płasko świecącym słońcu promienie światła wychodzące z nieba (ze sklepienia nieba) mają długa drogę do przebycia, dłuższą, niż gdy jest południe: droga przez atmosferę jest wtedy długa, idioto.

              Rozumiesz durna mendo?

              Np. jeśli puścisz promień przez warstwę gęstego powietrza, warstwę która ma grubość 1 metra (długość toru światła wynosi przez to powietrze 1 metr), to refrakcja- odchylenie toru promienia od kierunku wyjściowego- może być nawet mniejsza, niż gdy puścisz promień światła przez 4 x rzadsze powietrze, ale gdy ten promień ma w tym powietrzu 1000 x dłuższą drogę do przebycia (1000 metrów).

              Nie tylko gęstość powietrza/ośrodka ma znaczenie dla końcowego odchylenia toru promienia światła.

              Jesteś idiota. Im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie.

              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

              to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz

              Nie ma żadnych "półkul". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".

              A montaż paralaktyczny nie ma nic do rzeczy. Opiera się bowiem tylko na lokalnym (w danym punkcie ziemi) zachowaniu się świateł nieba.
              Już to tłumaczyłem.

              Trudno jednak by imbecyle zrozumiały. Wcale się tego nie spodziewałem po imbecylach.
              Ale może ktoś kto ma dobrą wolę zajrzy tutaj i zrozumie.

              M N 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

                No I co?
                Co z tego wynika imbecylu?

                Że światło słońca wychodzi ze słońca, zakłamana gnido 😂

                Obserwacje wskazują że światło z zasady (dla płaskich kątów) w powietrzu zagina się ku górze.

                Tylko te obserwacje, które ty dostarczasz, zakłamana gnido, prowadzone przy samej powierzchni terenu/wody będących w pełnym słońcu i nagrzane tak, że ciepło, które oddają do atmosfery odwraca gradient gęstości powietrza w wąskim przedziale wysokości nad samą powierzchnią - pamiętasz jeszcze inne swoje zdjęcie fugi na słupku bramy wygiętej w górę, którą sfotografowałeś celowo nad rozgrzaną maską swojego samochodu 😂 ? Pewnie z pełnym rozmysłem nie zrobiłeś np. timelapsu pokazującego jak ta fuga się prostuje wraz ze stygnięcięm maski, co skutkowało przywracaniem zwykłego kierunku gradientu gęstości powietrza nad nią, czyli im niżej tym gęściej 😂 .
                Maciuś, proste pytanie: czy nie masz za grosz godności osobistej, że tak debilnie kłamiesz?

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M N
                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz

                  Nie ma żadnych "półkul". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".

                  Czy ty już dosłownie co 3-4 posty zaliczasz reset? Równik dzieli Ziemię na dwie półkule: północną, na której 90 stopni na północ od każdego punktu na równiku jest geograficzny biegun północny z Polaris pionowo nad nim i południową, na której 90 stopni od każdego punktu równika NA POŁUDNIE znajduje się geograficzny biegun południowy, stacja Amundsena- Scotta i Australis Polaris pionowo nad nimi. A gwiazdy kręcą się przeciwnie do wskazówek zegara WZGLĘDEM Polaris i zgodnie za wskazówkami zegara WZGLĘDEM Australis Polaris :
                  https://vimeo.com/185168203
                  Bo Ziemia jest kulista, Dlatego też tak prosta mechanicznie konstrukcja jak montaż paralaktyczny może prawidłowo działać na obu półkulach w każdym punkcie planety, obracając się tylko w jednej własnej osi, ustawionej RÓWNOLEGLE do osi obrotu Ziemi, w tempie - cytując naciągacza i kłamcę B. Knodela: 15 degrees per hour drift, którą to wiedzę próbował ukryś nawet przed swoimi płaskimi "przyjaciółmi":
                  https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                  takie fakty, Maciuś, zachowane na wiek wieków amen w globalnym archiwum internetu 😂 😂 .

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M N
                    M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Ale może ktoś kto ma dobrą wolę zajrzy tutaj i zrozumie.

                    Zaglądają. Rozumieją. I nie chcą mieć nic wspólnego z zakłamaną gnidą, którą jesteś.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Fizyk od czapy
                      Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      W tym, w którym piszesz (zakładasz), że "niebo w ogóle da się zmapować"

                      Do mapowania nie jest istotne, czy kierunek na biegun niebieski, czy na Polaris, czy na cokolwiek innego jest taki sam dla różnych obserwatorów. Są istotne tylko względne odległości kątowe. Można stworzyć mapę nieba i zobaczyć, jak ta mapa przekłada się na to, co widzą różni obserwatorzy.

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Lub inaczej:
                      Czyli nie zakładasz, że ww kierunek (na Polaris) w przestrzeni jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi?
                      Jeśli nie zakładasz, to właśnie zaprzeczasz całej wizji świata, w którą podobno wierzysz (całej swojej kosmologii)

                      Widzę, że nie odróżniasz zakładania na potrzeby jakiegoś dowodu, a uważania za prawdziwe.

                      Uważam, że kierunek na Polaris jest w przybliżeniu taki sam dla różnych obserwatorów - ale nie potrzebuję tego zakładać, by stworzyć mapę nieba, ani by przy pomocy tej mapy pokazać, że Ziemia musi być kulista.

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      I tak właśnie jest. Nieba nie da się "zmapować na sferze niebieskiej".

                      Tu już zaprzeczasz dla samego zaprzeczania.

                      Oczywiście, że da się je zmapować. Pierwszy lepszy globus nieba i fakt, że to co jest na nim pokazane, doskonale odpowiada obserwacjom z każdego miejsca na Ziemi, pokazuje, że się da.

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.

                      To podmień sobie w tym co piszę "zmapować niebo" na "zmapować projekcję nieba".
                      Mogę narysować mapę tego, co widzę ze swojej lokalizacji - i ta mapa będzie również odpowiadać temu, co widzi inny obserwator ze swojej lokalizacji, przynajmniej w tej części, którą widzimy obaj.

                      Nie jest w ogóle istotne, czy punkt na "projekcji nieba" o deklinacji +90° jest widziany przez nas obu w tym samym kierunku. Tzn., jest istotne dla ustalania odległości do gwiazd - ale dla samego rysowania mapy nie jest.

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Jeśli kierunki są w przestrzeni niezgodne (nierównoległe), to nieba nie da się "zmapować na sferze".

                      Równie dobrze mógłbyś napisać, że jeśli nie stoimy twarzą w tym samym kierunku, to nie da się narysować mapy miasta, w którym jesteśmy.

                      Albo jak wyświetlamy jakieś zdjęcie na naszych monitorach, to że nie da się przypisać współrzędnych punktom na zdjęciu, jeśli to nie jest ten sam monitor.

                      To nie jest w ogóle istotne! Ja coś widzę, definiuję procedurę przypisywania współrzędnych temu, co widzę i wtedy Ty, patrząc na to co Ty widzisz, i korzystając z tej samej procedury, możesz temu co widzisz również przypisać współrzędne. I na koniec okaże się, że przypisaliśmy tym samym gwiazdom te same współrzędne. To samo może zrobić dowolny inny obserwator, który widzi dane gwiazdy, i otrzyma ten sam wynik. Możemy więc korzystając z tych współrzędnych narysować mapę, i ta mapa będzie użyteczna dla nas wszystkich. Niezależnie od tego, czy to są jakieś projekcje, czy faktyczne, fizyczne obiekty w przestrzeni.

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Zbierając informacje o niebie (rozumianym jako obraz) od wielu, wielu obserwatorów z różnych miejsc ziemi można stworzyć coś w rodzaju "sferycznej mapy całego nieba (całego obrazu!) jakie istnieje, całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia"

                      O, ja się tu wyżej rozpisuję, a widzę, że jednak zrozumiałeś. W zasadzie mógłbym usunąć to, co napisałem wyżej, ale jak już napisałem, to zostawię.

                      Tak, właśnie o tym mówię! Takie coś można zrobić. I taka mapa "całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia" będzie miała geometrię sfery.

                      To, plus dwa pozostałe fakty (że każdy punkt na Ziemi ma jakiś punkt tego obrazu w zenicie, i że odległości między punktami na Ziemi są proporcjonalne do odległości między punktami obrazu, które mają w zenicie) implikuje, że powierzchnia Ziemi jest sferyczna.

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Do mapowania nie jest istotne, czy kierunek na biegun niebieski, czy na Polaris, czy na cokolwiek innego jest taki sam dla różnych obserwatorów.

                        Jest konieczne.
                        Inaczej nie da się zmapować.
                        Oczywistość.

                        Dowód:

                        Jeżeli kierunek (w przestrzeni) na gwiazdę z punktu na ziemi (np. Warszawa-Polaris) nie jest taki sam jak kierunek z dowolnego innego punktu na ziemi (np. Bagdad-Polaris), czyli jeśli ww linie nie są równoległe lub kierunki (z różnych punktów ziemi- jw) nie prowadzą do tego samego punktu w przestrzeni to

                        Gwiazda nie ma żadnego konkretnego kierunku w przestrzeni, ani żadnego konkretnego położenia w przestrzeni

                        Nie może być więc wtedy mapy nieba.

                        Koniec dowodu.

                        Bo mapa jest wtedy i tylko wtedy jeśli obiektom (mapowanym) da się przypisać konkretny stały i ten sam punkt w przestrzeni lub konkretny jeden i ten sam kierunek w przestrzeni.

                        Np.

                        Mapa ziemi: oznacza, że punkty na ziemi mają konkretne, jedno i stałe położenie na ziemi.

                        Per analogiam:

                        Mapa nieba: oznacza, że punkty świetlne mają jedno, konkretne i stałe położenie w przestrzeni (otaczającej ziemię, czyli w całej przestrzeni) lub jeden konkretny i stały kierunek w tej przestrzeni.

                        [To drugie, po "lub", ta druga alternatywa- to wtedy kiedy te punkty nieba są bardzo bardzo bardzo daleko od ziemi, tak daleko, że nie występują istotne różnice w kierunkach (w przestrzeni) na te punkty dla odległości ziemskich, na ziemi. Czyli gdy odległości ziemskie są znikome w porównaniu z wielkością nieba. Niebo może być bowiem małe lub niemałe. Małe- gdy odległości ziemskie wywołują istotną (zauważalną) różnicę w kierunkach w przestrzeni na daną gwiazdę. Lub niemałe- gdy ziemskie odległości nie wywołują zauważalnej różnicy w kierunkach (w przestrzeni) na gwiazdę. W tym przypadku o którym mowa zachodzi to drugie. Bo twierdzicie, że "niebo" rozumiane jako gwiazdy są tak daleko, że ziemia może być względem nich (gwiazd) traktowana jako punkt. ]

                        Są istotne tylko względne odległości kątowe.

                        Nieprawda.

                        Względne odległości kątowe między punktami (gwiazdami/światłami nieba)- to tylko obraz.
                        Ale to nie jest jeszcze mapa!

                        Można stworzyć mapę nieba i zobaczyć, jak ta mapa przekłada się na to, co widzą różni obserwatorzy.

                        A niby jak "można zobaczyć" bez przyjęcia jakichś założeń na temat tego "przekładania się"?

                        Najprostsze z założeń:
                        Obrazy przekładają się (da się przełożyć) na wspólną mapę nieba.
                        Zaprzeczenie tego założenia:
                        Nieprawda, że obrazy da się przełożyć na wspólną mapę nieba.

                        Wy przyjmujecie a priori to pierwsze: co jest równoważne temu, że fiksujecie gwiazdy w przestrzeni.
                        W rzeczywistości zachodzi drugie: bo obraz nieba dla danego (dowolnego) obserwatora jest tylko lokalną projekcją.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Widzę, że nie odróżniasz zakładania na potrzeby jakiegoś dowodu, a uważania za prawdziwe.

                        Doskonale odróżniam.
                        To Ty nie zauważasz, że przyjmujesz założenie (którego nie wypowiadasz, ale które rządzi Twoim myśleniem)

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Uważam, że kierunek na Polaris jest w przybliżeniu taki sam dla różnych obserwatorów - ale nie potrzebuję tego zakładać, by stworzyć mapę nieba,

                        Właśnie tego potrzebujesz by stworzyć mapę.
                        Czyli dokładnie tego:
                        Że kierunek (na Polaris) jest taki sam lub że kierunki prowadzą do jednego i tego samego punktu w przestrzeni (zwanego Polaris).

                        Bez przyjęcia ww założenia nie da się stworzyć mapy nieba.

                        I tak jest w realnym świecie: nie da się stworzyć mapy nieba. Bo niebo działa jako urządzenie optyczne.

                        Jeżeli natomiast pomimo tego, że się nie da (bo świat jest inny, niebo jest inne, nie jest takie jak w tym założeniu "że się da stworzyć mapę") tworzy się mapę nieba, to wtedy dochodzi się do fałszywych wniosków na temat kształtu ziemi (że jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km")
                        O czym (że to wniosek fałszywy) można się przekonać z obserwacji powierzchni ziemi.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        ani by przy pomocy tej mapy pokazać, że Ziemia musi być kulista.

                        Nie można "przy pomocy świateł nieba" udowodnić kształtu ziemi (takiego czy innego) ponieważ zachodzi:
                        jeżeli S=Z+N oraz znamy tylko S, to Z i N znać nie możemy.

                        Jeśli kto powyższego nie rozumie=> najwyraźniej jest imbecylem.

                        Czy przeczysz tej zależności logicznej?

                        Czy przeczysz temu, że S- to to jak widzimy światła nieba z ziemi (zbiór "wszystkich widzeń"- czyli informacje od wielu obserwatorów z różnych punktów ziemi)?

                        Czy przeczysz temu, że S zależy od kształtu ziemi (Z) oraz od tego jak działa niebo (optycznie jak działa), czyli od N?

                        Jeśli nie przeczysz ani ww ogólnemu zdaniu, ani temu co powyżej napisałem (co konkretnie oznaczają litery- S,Z,N), to jak możesz upierać się przy tezie, że ze świateł nieba, bez znajomości nieba (tego jak ono działa- jak działa optycznie) możesz wywieść kształt ziemi?

                        Czy jest coś bardziej durnego i niedorzecznego, niż wywodzenie kształtu jakiejś powierzchni z zachowania się świateł będących w otoczeniu tej powierzchni bez znajomości reguł powstawania i działania (optycznego) tych świateł?

                        Gdybyś znał czym jest niebo- jak ono (optycznie) działa, to wtedy mógłbyś ze świateł nieba wywodzić kształt ziemi.
                        Jeśli nie znasz, to nie możesz.
                        Oczywistość.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Tu już zaprzeczasz dla samego zaprzeczania.
                        Oczywiście, że da się je zmapować.

                        Nie da się.
                        Ponieważ niebo jest urządzeniem optycznym.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Pierwszy lepszy globus nieba i fakt, że to co jest na nim pokazane, doskonale odpowiada obserwacjom z każdego miejsca na Ziemi, pokazuje, że się da.

                        Ale obserwacje powierzchni ziemi nie zgadzają się z tym co jest na tym globusie nieba.

                        Inaczej: jeśli zniekształcisz powierzchnię ziemi i naniesiesz ją (jej poszczególne punkty) na urojenie (zwane globusem ziemskim), to wtedy będzie doskonała zgodność między takim globusem ziemskim i takim globusem nieba.

                        Powstanie jednak niezgodność z rzeczywistym światem: np. obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu co wynika z globusa, np. przeczą istnieniu "krzywizny powierzchni zgodnej z krzywizną globusa ziemskiego" lub w realnym świecie nie zgadzają się kierunki między punktami ziemi (względne położenia punktów) wynikające z globusa ziemskiego.

                        Wy właśnie tak zniekształciliście ziemię. Nanieśliście jej punkty na globus. Bo globus wyszedł wam ze świateł nieba. Bo przyjęliście błędne założenie że da się ufiksować niebo( gwiazdy) w przestrzeni, czyli da się zmapować niebo.

                        Właśnie się nie da.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.

                        To podmień sobie w tym co piszę "zmapować niebo" na "zmapować projekcję nieba".

                        Nie można tak "podmienić". Bo nie każdą projekcję da się zmapować.
                        Może byś tak wreszcie obejrzał ze zrozumieniem?

                        https://www.youtube.com/watch?v=bol8vZ7pcu8&t=7s

                        Jeśli ludzik na płaskim stole z ww filmu będzie sobie usiłował "zmapować żródło światła" (lampę), czyli umieścić ją w przestrzeni, ale przyjmie fałszywe założenie, tj. nie uwzględni efektu optycznego soczewki (bo np. w ogóle o tym nie pomyśli, że taki może istnieć), to zrobi sobie krzywdę, bo wyciągnie fałszywy wniosek, że "powierzchnia stołu jest zakrzywiona".

                        Ludzik mógłby zmapować lampę, gdyby po pierwsze: pomyślał, że występują efekty optyczne, po drugie znał szczegóły (optykę) tego co ma nad głową.
                        Wtedy tak, wtedy mógłby dojść do prawdziwego wniosku gdzie jest lampa.

                        Jesśli przyjmie błędne założenie (że optyka jest prosta- "lampa jest w tym kierunku w którym ją widzę z danego miejsca na stole" i że "musi się striangulować" czyli "kierunki muszą prowadzić do lampy"), to dojdzie do błędnych wniosków nt powierzchni na której żyje.

                        Ale teraz uwaga!

                        W tym przykładzie: w ogóle istnieje możliwość "zmapowania lampy", czyli ustalenia gdzie jest lampa.

                        Natomiast optyka jest bardziej zdumiewająca. Ponieważ da się zbudować i takie urządzenie optyczne, że w ogóle nie będzie istnieć możliwość "ustalenia gdzie jest światło/obraz". Bo światło "nigdzie konkretnie nie jest". Ale tylko różni obserwatorzy (z różnych miejsc powierzchni) mają pokazywane (widzą) różnie ułożone w przestrzeni projekcje np. tego samego obrazu (np. układu gwiazd nieba").

                        I tak właśnie jest w przypadku nieba nad naszymi głowami.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Mogę narysować mapę tego, co widzę ze swojej lokalizacji - i ta mapa będzie również odpowiadać temu, co widzi inny obserwator ze swojej lokalizacji, przynajmniej w tej części, którą widzimy obaj.

                        Nieprawda.

                        Będzie odpowiadać w tym sensie: widzieć będziecie ten sam obraz- jednakowe konstelacje gwiezdne.
                        Ale nie uda się wam ustalić "wspólnego, jedynego i prawdziwego położenia gwiazd w przestrzeni"- jeżeli tylko macie do czynienia z urządzeniem optycznym i efektami optycznymi, a nie z prostą optyką.
                        Jeśli optyka jest nieprosta (urządzenie optyczne i efekty optyczne), a wy przyjmiecie założenie o prostej optyce- to fałszywie ustalicie położenie gwiazd w przestrzeni i doprowadzi was to do fałszywych wniosków na temat powierzchni na której stoicie.

                        Jeszcze raz:

                        https://i.imgur.com/LuFObKW.jpg

                        Wyobraź sobie, że ludzikowi w punkcie A projektują nad głową obraz nieba, który on umiejscawia w przestrzeni tak jak zaznaczono. A ludzikowi w punkcie A' projektują nad głową obraz nieba, które widzi on z kolei tak jak je zaznaczono, to znaczy tak (jak zaznaczono) projektując w przestrzeń te same obrazy (te same konstelacje).
                        I tak dalej, i tym podobnie.
                        I tak dla wszystkich ludzików dla powierzchni.

                        I niech sobie teraz ustalają "mapę nieba"!

                        Nie ustalą ponieważ tak działające niebo działa inaczej. Czyli w ten sposób: widzą oni (każdy z nich) projekcję właściwą dla każdego (z nich) w zależności od miejsca na powierzchni.
                        Choć zauważają te same konstelacje gwiazd (fragmenty ich obrazów nieba pokrywają się), to jednak przypisują im różne, niezgadzające się kierunki w przestrzeni, kierunki które nie prowadzą do "jednego wspólnego dla wszystkich położenia gwiazdy" !

                        I tak właśnie działa niebo.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Nie jest w ogóle istotne, czy punkt na "projekcji nieba" o deklinacji +90° jest widziany przez nas obu w tym samym kierunku. Tzn., jest istotne dla ustalania odległości do gwiazd - ale dla samego rysowania mapy nie jest.

                        Jest to istotne. Jest istotne by zachodziło jedno z dwojga (jeśli chce się zmapować niebo):

                        Kierunek na gwiazdę jest taki sam (równoległe proste) lub kierunek prowadzi do jednego punktu (w którym jest gwiazda)

                        Ale tak wcale być nie musi: optyka daje możliwości, by tak nie było.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Równie dobrze mógłbyś napisać, że jeśli nie stoimy twarzą w tym samym kierunku, to nie da się narysować mapy miasta, w którym jesteśmy.

                        Ale miasto jest ufiksowane w przestrzeni. Ma stałe miejsce w przestrzeni.

                        A światła nieba właśnie nie są!

                        Ponieważ niebo jest urządzeniem optycznym i "daje projekcje".
                        Choć lepiej jest mówić: zaglądamy w niebo przez okular nieba, który daje efekty optyczne (np. "przesuwa obraz"), zaglądamy z różnych miejsc "pod okularem", pod różnym kątem względem "okularu nieba"=> dlatego niebo przesuwa nam się inaczej niż wynikałoby to tylko z prostej geometrii, bo przesuwa nam się jeszcze i o to co wynika z efektów optycznych "okularu nieba".

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        To nie jest w ogóle istotne! Ja coś widzę, definiuję procedurę przypisywania współrzędnych temu, co widzę i wtedy Ty, patrząc na to co Ty widzisz, i korzystając z tej samej procedury, możesz temu co widzisz również przypisać współrzędne. I na koniec okaże się, że przypisaliśmy tym samym gwiazdom te same współrzędne.

                        Nieprawda.
                        Tylko wtedy, gdy optyka jest prosta.

                        Jeśli optyka nie jest prosta (dochodzą efekty optyczne), ale my w tym "przypisywaniu współrzędnych" zastosujemy prostą optykę, to wtedy nie dojdziemy do prawdziwej mapy nieba. [Dojdziemy ewentualnie do urojonej, fałszywej mapy nieba, z której wyciągniemy fałszywe wnioski odnośnie kształtu powierzchni na której jesteśmy]

                        Dziwne, że nie rozumiesz tak prostych rzeczy.

                        A może nie dziwne?

                        Jeśli nie ogarniasz kwestii "S=Z+N", to jak mógłbyś nie popadać w błąd?

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Możemy więc korzystając z tych współrzędnych narysować mapę, i ta mapa będzie użyteczna dla nas wszystkich.

                        Jeśli optyka nie jest prosta, a w "rysowaniu mapy". przyjmiemy prostą optykę, to ta mapa jest urojeniem.

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Niezależnie od tego, czy to są jakieś projekcje, czy faktyczne, fizyczne obiekty w przestrzeni.

                        Nieprawda.

                        Przy okazji nie rozumiesz kwestii "projekcja".

                        W projekcji nie o to chodzi, że "coś jest tylko światłem".
                        To w ogóle nie o to chodzi! To nie jest najważniejsze dla projekcji (w tej kwestii o której mowa).

                        Ale chodzi o to, że w projekcji może być tak, że

                        1. to co widzimy nie jest w tym kierunku gdzie to widzimy.

                        [Najprostsza projekcja: ryba w wodzie oglądana znad wody Urządzenie optyczne jakim jest układ woda/powietrze projektuje obserwatorowi znad powierzchni wody obraz ryby. Obserwator nie widzi ryby "po prostej" (optyka nie jest prosta). Obserwator widzi projekcję ryby. Gdyby obserwator w ogóle nie pomyślał (np. woda jest idealnie przezroczystą, niezauważalna), że optyka może być nieprosta, ale przyjął założenie prostej optyki ("ryba jest w tym kierunku w którym ją widzę"), to popełniłby błędy. Np. usiłując trafić harpunem w rybę, nie trafiałby. Lub np. jeśliby obserwatorów było wielu i jeśliby każdy z nich nie pomyślał o nieprostej optyce, a wszyscy oni razem chcieli "zmapować rybę", czyli przypisać rybie położenie w przestrzeni, to przy założeniu prostej optyki(fałszywym założeniu) położenie, które by im wyszło byłoby położeniem fałszywym oraz musieliby zniekształcić powierzchnię na której stoją (wynikałoby im z takich zabiegów, że z obserwacji ryby wynika, że powierzchnia musi mieć inny kształt, niż ma (gdyby oczywiście znali prawdziwy kształt powierzchni skądinąd) ]

                        1. A nawet może być i tak (w projekcji), że to co widzimy w ogóle nigdzie nie da się umiejscowić, że pojęcie "wspólnego, jedynego i prawdziwego położenia w przestrzeni tego, co widzimy" (np. konstelacji gwiazd) W OGÓLE NIE MA SENSU
                          Bo takie "prawdziwe" i "wspólne położenie" może nawet w ogóle nie istnieć (lub być w ogóle nie do odkrycia lub aktualnie, czyli przy danej dostępnych ilości informacji nie do odkrycia)

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        To, plus dwa pozostałe fakty (że każdy punkt na Ziemi ma jakiś punkt tego obrazu w zenicie, i że odległości między punktami na Ziemi są proporcjonalne do odległości między punktami obrazu, które mają w zenicie) implikuje, że powierzchnia Ziemi jest sferyczna.

                        To niczego takiego nie implikuje.

                        A najprościej jest udowodnić (że to niczego nie implikuje) w ten sposób:
                        Jeżeli S=Z+N oraz znamy tylko S, to Z i N znać nie możemy.

                        Gdybyś rozumiał tę prostą zależność logiczną, to nie powtarzałbyś błędu, że "ze świateł nieznanego nieba (bez znajomości działania optycznego nieba) da się wywieść kształt powierzchni ziemi"

                        Jak widać ten błąd starożytnych jest to straszne zatrucie rozumu, z którego ciężko się wyleczyć.

                        Najstraszniejsze są najprostsze błędy logiczne.

                        RAV Fizyk od czapy 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                          @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          No I co?
                          Co z tego wynika imbecylu?

                          Że światło słońca wychodzi ze słońca, zakłamana gnido

                          Tak?
                          Z tego, że sztuczna soczewka skupiła światło słoneczne tak iż światło wypala skałę "wynika, że promienie światła wychodzą ze słońca"?
                          Naprawdę?

                          @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          A gwiazdy kręcą się przeciwnie do wskazówek zegara WZGLĘDEM Polaris i zgodnie za wskazówkami zegara WZGLĘDEM Australis Polaris :

                          I co z tego imbecylu?

                          @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Bo Ziemia jest kulista, Dlatego też tak prosta mechanicznie konstrukcja jak montaż paralaktyczny może prawidłowo działać na obu półkulach

                          Ziemia nie jest kulista.

                          Montaż paralaktyczny nie ma nic do kształtu ziemi.

                          Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).

                          Kto myśli, że "montaż paralaktyczny jest dowodem na kulistość i ruch obrotowy ziemi", ten najwyraźniej jest imbecylem.

                          @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          w tempie - cytując naciągacza i kłamcę B. Knodela: 15 degrees per hour drift, którą to wiedzę próbował ukryś nawet przed swoimi płaskimi "przyjaciółmi":
                          https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                          takie fakty, Maciuś, zachowane na wiek wieków amen w globalnym archiwum internetu

                          Za to właśnie odpowiesz przed Bogiem. Żeś kłamca i łgarz, parszywy łgarz.

                          M N RAV 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M N
                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).

                            Dokładnie. "Wokół tego punktu" - czyli wokół bieguna niebieskiego, północnego lub południowego"
                            https://vimeo.com/185168203
                            leżących na przedłużeniu pewnej osi - osi obrotu kuli ziemskiej.
                            Brawo, Maciuś. Baby steps, jak to po angielsku mówią. Może za parę lat zrozumiesz - jeśli wcześniej kompletnie ci nie odpierdoli palma 😂 - że nie "w danym punkcie", ale w każdych, dowolnych punktach na planecie (i ich ilości) i w tym samym czasie, bo jak B. Knodel potwierdził, to Ziemia się kręci:
                            https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                            https://www.youtube.com/watch?v=J_iRv47SPv4
                            😂 😂

                            w tempie - cytując naciągacza i kłamcę B. Knodela: 15 degrees per hour drift, którą to wiedzę próbował ukryś nawet przed swoimi płaskimi "przyjaciółmi":
                            https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                            takie fakty, Maciuś, zachowane na wiek wieków amen w globalnym archiwum internetu

                            Za to właśnie odpowiesz przed Bogiem. Żeś kłamca i łgarz, parszywy łgarz.

                            Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże 😂 😂 , ale, że w twoim zakłamanym, obłakanym, gównem wypełnionym łbie czyni mnie to kłamcą i łgarzem?? Parafrazując ulubioną gangsta frazę afroamerykanów, tą przepełnioną szacunkiem do kobiety 😂 :
                            Maciuś, please 😂
                            wiem, że ty z logicznym rozumowaniem rozwód wziąłeś lata temu, ale tu już debilu, ździebko przesadziłeś 😂 😂 .

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).

                              Dokładnie. "Wokół tego punktu" - czyli wokół bieguna niebieskiego, północnego lub południowego"
                              https://vimeo.com/185168203
                              leżących na przedłużeniu pewnej osi - osi obrotu kuli ziemskiej.

                              Lokalne obserwacja (że światła nieba lokalnie wirują wokół pewnej osi) wraz z wieloma innymi lokalnymi (z innych rejonów ziemi) podobnymi obserwacjami nie pozwalają same w sobie wysnuć wniosku o istnieniu jakiejś "osi ziemi, osi kuli ziemskiej".

                              By wysnuć taki wniosek (o istnieniu "osi kuli ziemskiej") potrzebne jest dodatkowe, przyjmowane a priori (bez dowodu) założenie, że "gwiazdy da się zmapować, są ufiksowane w przestrzeni"

                              Ale jesteś zbyt głupi, by to zrozumieć.

                              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              jeśli wcześniej kompletnie ci nie odpierdoli palma - że nie "w danym punkcie", ale w każdych, dowolnych punktach na planecie

                              Zgadza się.
                              W każdym (przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi"- jak już pisałem) punkcie ziemi lokalne niebo (obraz nieba) wiruje wokół pewnej osi.
                              Ale z tego nie wynika, że "istnieje jakaś wspólna, jedna oś wirowania nieba (lub ziemi)", wspólna i taka sama dla wszystkich punktów (ziemi).

                              Jesteś oczywiście za głupi by to zrozumieć.
                              Bo dałeś już na to liczne dowody.

                              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              Za to właśnie odpowiesz przed Bogiem. Żeś kłamca i łgarz, parszywy łgarz.

                              Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże

                              Za to przede wszystkim odpowiesz, że "Boże" piszesz z małej litery. Z powodu nienawiści do Boga.
                              Ponadto odpowiesz za to, że kłamiesz bezczelnie.
                              A dodatkowo jeszcze za to, że kłamiesz uparcie, mimo iż już Ci pokazywałem, co Bob Knodel naprawdę mówił i co naprawdę się stało.

                              https://rumble.com/v19wis4-fe-airys-failure-explained.html

                              Tomasz Middle M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • RAV
                                RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                Jeżeli kierunek (w przestrzeni) na gwiazdę z punktu na ziemi (np. Warszawa-Polaris) nie jest taki sam jak kierunek z dowolnego innego punktu na ziemi (np. Bagdad-Polaris), czyli jeśli ww linie nie są równoległe lub kierunki (z różnych punktów ziemi- jw) nie prowadzą do tego samego punktu w przestrzeni to

                                Odległość Warszawa-Bagdad jest niczym przy rozmiarach gwiazdy. Czyli dwie równoległe proste, wyprowadzone z tych miast, mogą jednocześnie trafiać w gwiazdę.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • RAV
                                  RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                  Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).

                                  Ale montaż działa tylko wtedy, kiedy jego oś obrotu jest równoległa do osi Ziemi. Czyli dwa montaże, pracujące w dwóch dowolnych miejscach na Ziemi (jednocześnie lub nie), mają równoległe osie. I okazuje się, że np. elewacja tych osi zmienia się jednostajnie w miarę zbliżania się do bieguna (1 stopień na 111 km) - takie coś nie ma prawa działać na płaskiej Ziemi.

                                  Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.

                                  Każdy z tych faktów z osobna obala koncepcję płaskiej Ziemi.

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • Tomasz Middle
                                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    By wysnuć taki wniosek (o istnieniu "osi kuli ziemskiej") potrzebne jest dodatkowe, przyjmowane a priori (bez dowodu) założenie, że "gwiazdy da się zmapować, są ufiksowane w przestrzeni"

                                    Astronawigacja nadal działa obesrańcu.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                      @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                      Jeżeli kierunek (w przestrzeni) na gwiazdę z punktu na ziemi (np. Warszawa-Polaris) nie jest taki sam jak kierunek z dowolnego innego punktu na ziemi (np. Bagdad-Polaris), czyli jeśli ww linie nie są równoległe lub kierunki (z różnych punktów ziemi- jw) nie prowadzą do tego samego punktu w przestrzeni to

                                      Odległość Warszawa-Bagdad jest niczym przy rozmiarach gwiazdy. Czyli dwie równoległe proste, wyprowadzone z tych miast, mogą jednocześnie trafiać w gwiazdę.

                                      To jest Twoje myślenie.
                                      Opiera się na założeniu, że "gwiazda jest ufiksowana (gdzieś) w przestrzeni" (bez znaczenia czy jako obraz, czy jako "ciało materialne").
                                      Takie założenie przyjmują kulo-chciejcy.

                                      Zaprzeczeniem tego założenia jest:
                                      Nieprawda, że gwiazda jest ufiksowana (gdzieś) w przestrzeni.

                                      Wy nawet nie jesteście zdolni do zastanowienia się nad tym ostatnim zdaniem (tym zaprzeczeniem Twojego).
                                      Wam nawet nigdy do głowy nie przychodziło by pomyśleć "a może gwiazda nie jest w tym kierunku, który ja jej przypisuję?" (nie mówię tu o kosmetyce refrakcyjnej powietrza, nie o efektach rzędu ułamek stopnia kątowego, ale o takich efektach jakie dają układy optyczne, np soczewka zdolna odchylić obraz o naście-dziesiąt stopni)

                                      A tak właśnie działa niebo:

                                      Obserwatorzy z różnych punktów ziemi widzą lokalne projekcje obrazu nieba. Ustalają na podstawie tych widzeń "kierunki do gwiazd (gwiazdy) w przestrzeni". [Idąc w tym ustalaniu "po prostej", czyli "odruchowo", czyli zakładając prostą optykę, że "żadnych znaczących efektów optycznych nie ma"]

                                      Lecz te kierunki nie pokrywają się! Ani nie prowadzą do wspólnego punktu (gdzie "jest gwiazda"). Ani nie prowadzą do wspólnego kierunku "na gwiazdę" (wspólny kierunek- gdy proste są równoległe)

                                      Takie coś (jak to co wytłuszczone) byście zobaczyli, gdybyście mogli spojrzeć "z pozycji Boga", czyli z góry na ziemię, całą ziemię: że kierunki w przestrzeni które sobie obserwatorzy na ziemi (malutkie ludziki) przypisują gwiazdom (konstelacjom) nie zbiegają się ani w tych samych punktach, ani w tych samych kierunkach.

                                      Bo niebo (rozważane jako urządzenie, nie jako "obraz nieba". patrz dwuznaczność słowa "niebo") jest urządzeniem optycznym i projektuje obraz nieba (obraz gwiazd) każdemu obserwatorowi w sposób właściwy dla tego obserwatora (tj. właściwy ze względu na jego położenie na ziemi) [mowa o danej chwili czasu t]

                                      Tomasz Middle RAV 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        Lokalne obserwacja (że światła nieba lokalnie wirują wokół pewnej osi) wraz z wieloma innymi lokalnymi (z innych rejonów ziemi) podobnymi obserwacjami nie pozwalają same w sobie wysnuć wniosku o istnieniu jakiejś "osi ziemi, osi kuli ziemskiej".

                                        Ależ da się, Maciuś, da się. Wystarczy zestawić ze sobą współrzędne kilku takich punktów obserwacji (np. żeby było łatwiej, na tym samym równoleżniku, znane dystanse pomiędzy nimi i różnice czasu pomiędzy np. zenitem lub górowaniem danych gwiazd.

                                        W każdym (przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi"- jak już pisałem) punkcie ziemi lokalne niebo (obraz nieba) wiruje wokół pewnej osi.

                                        Ale z tego nie wynika, że "istnieje jakaś wspólna, jedna oś wirowania nieba (lub ziemi)", wspólna i taka sama dla wszystkich punktów (ziemi).

                                        1. Ależ wynika, tylko masz łeb przepełniony gównem ugiętym w górę, i odmawiasz zrozumienia prostej rzeczy 😂
                                        2. Antarktyda obecnie pod względem dostępu i fizycznie i przez internet to już zwyczajny rejon Ziemi. Starlinki zrobiły robotę bo ich orbity rozpościerają się pomiędzy 53N i 53S - wiesz to te satelity co je Musk non stop wystrzeliwuje a co nie istnieją a mimo to w Polsce możesz sobie internet satelitarny Muska zakupić 😂 . Możesz sobie online oglądać w czasie rzeczywistym obraz z kamer CCTV z co najmniej kilku baz antarktycznych, na YT masz regularnie filmiki z praktycznie wszystkich baz (trzeba tylko szukać po nazwach w ojczystych językach, matole), w tym timelapsy kilkudniowego słońca czy nocnego nieba z gwiazdami czy zorzami - trzeba tylko chcieć poszukać, pooglądać, przestać pierdolić brednie i naprawdę pomyśleć - no ale tego typu aktywność ciebie przecież nie dotyczy 😂 😂

                                        https://rumble.com/v19wis4-fe-airys-failure-explained.html

                                        Taaa, Bob https://www.youtube.com/watch?v=Qji5x8gBVX4 "eter" Knodel. Może Bob faktycznie tego eteru się dużo za dużo nawdychał. Przestań, nie bierz z Boba przykładu, bo też ci zaszkodzi 😂 😂

                                        Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże

                                        Za to przede wszystkim odpowiesz, że "Boże" piszesz z małej litery. Z powodu nienawiści do Boga.

                                        Maciuś, dokładnie tak samo jak boga nienawidzę jednorożce, rusałki, nimfy wodne syreny i debili, którzy dali sobie wmówić, że ziemia jest płaska 😂 .

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • Tomasz Middle
                                          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          A tak właśnie działa niebo:

                                          Udowodnij obesrańcu.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                            @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Ale montaż działa tylko wtedy, kiedy jego oś obrotu jest równoległa do osi Ziemi. Czyli dwa montaże, pracujące w dwóch dowolnych miejscach na Ziemi (jednocześnie lub nie), mają równoległe osie.

                                            To Twoje fantazje.
                                            Udowodnij np. , że "mają równoległe osie".

                                            @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            I okazuje się, że np. elewacja tych osi zmienia się jednostajnie w miarę zbliżania się do bieguna (1 stopień na 111 km) - takie coś nie ma prawa działać na płaskiej Ziemi.

                                            Nie tylko ma prawo działać na płaskiej ziemi. Ale mogłoby działać na wielu innych ziemiach (o różnym kształcie powierzchni).
                                            Wystarczy tylko lokalnemu obserwatorowi podać (w formie obrazu nieba, obrazu gwiazd) odpowiednią (do jego położenia na ziemi) projekcję nieba.

                                            @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.

                                            @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.

                                            Tak, jeśliby były "punktami na kopule".
                                            Ale gwiazdy nie są "punktami na kopule", nie są "punktami konkretnie zlokalizowanymi na kopule" (w danej chwili).
                                            Tylko są lokalnymi (dla danego obserwatora na ziemi) projekcjami, są projektowane przez urządzenie optyczne jakim jest niebo.

                                            @RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Każdy z tych faktów z osobna obala koncepcję płaskiej Ziemi.

                                            Żadna obserwacja świateł nieba, bez znajomości działania nieba (optyki nieba) nie może obalić płaskiego kształtu ziemi.

                                            Zachodzi bowiem:
                                            Jeżeli S=Z+N oraz znamy tylko S, to....itd.

                                            Z nieba (ze świateł nieba), bez znajomości działania nieba (optycznego działania) nie można wywieść kształtu ziemi.
                                            Oczywistość.

                                            W ogólności:

                                            Jeśli jest jakaś powierzchnia Z, w otoczeniu której dzieje się jakaś gra świetlna S (widoczne są jakieś światła, które jakoś się zachowują/przemieszczają itp) oraz Ty nie znasz reguł N (optycznych) tej gry świetlnej S, to z samej tylko obserwacji tej gry świetlnej S (tak jak ją widzisz z powierzchni Z) nie możesz wywieść kształtu powierzchni Z.
                                            Oczywistość.

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors