Mózg płaski czy krągły
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Dowód na to, że "jest równoległy"!
Nie masz, kanalio?
To wy.....To ty płaska ku... coś stwierdziłeś, nie ja.
Napisałeś JEST INACZEJ. Więc jak? -
@Maciej Maciuś, zakłamano gnido. Przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
https://imgur.com/a/UjfBQOW
I powtarzam: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu?? Dzięki za pokazanie własnego zdjęcia, które udowadnia krzywiznę Ziemi
. Debilu
. -
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
A nie jest? To że polaris jest mniej więcej nad biegunem, i jest to kierunek na północ, to wg ciebie nie jest? Więc dowód albo wypier...
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
I nie rozumiecie, że zakładacie (przyjmujecie a priori)A co jeżeli założenie nie jest prawdziwe?
Zapewne nigdy nawet o tym nie pomyśleliście! [Nie pomyśleliście by rozważyć takie założenie]. Lecz "odruchowo" przyjmujecie (a priori) "jest nad biegunem".
A jednak myślenie polega na rozważaniu wszystkich możliwości.
Mamy zdanie:
Polaris jest nad biegunem płn.
Zaprzeczenie tego zdania brzmi:
Nieprawda, że Polaris jest nad biegunem.
Co jeżeli to zaprzeczenie jest prawdziwe, a nie to pierwsze zdanie?Jeżeli przyjąć, że prawdziwe jest "Nieprawda, ze Polaris jest nad biegunem" to otwierają się nowe możliwości:
Np:
Np Polaris w ogóle gdzieś jest, ale nie jest nad biegunem
lub
Polaris w ogóle nigdzie nie jest, bo nie da się jej umiejscowić w żadnym punkcie przestrzeni, takim żeby "tam była, była w tym punkcie". Bo tak też może być.Wy jednak cierpicie na ciasnotę rozumową.
I wasze myślenie jest ciasne: ufiksowanie sobie świateł nieba w przestrzeni.
[Takżeście sobie umyślili. Tzn. tak sobie umyślili wasi "mędrcy" starożytni, a wy powielacie ich myślenie]Nawet nie zauważacie, że przyjmujecie sobie niesprawdzone założenia we własnym myśleniu.
Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
I nie rozumiecie, że zakładacie (przyjmujecie a priori)
A co jeżeli założenie nie jest prawdziwe?Płaskoziemska fałszywa gnido, jakie "założenie"? Polaris jest (zawsze obserwowana) nad biegunem. To nie założenie głupi bydlaku więc nie odwracaj kota ogonem. Albo dajesz dowód na swoje wyrzygi alby wyp...
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
Kiedy stoisz na biegunie północnym to Polaris jest pionowo na głową. Wg. twojego obłędu światło Polaris jest maksymalnie ugięte w górę. Bardziej w górę ugiąć już się nie da.
Ta sama sytuacja jest na terenie stacji Amundsena- Scotta na biegunie południowym i Australis Polaris.
https://vimeo.com/185168203
Czy teraz zaczniesz kłamać, że światło ugina się również na boki, debilu
? -
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Dowód na to, że "jest równoległy"!
Nie masz, kanalio?
To wy.....To ty płaska ku... coś stwierdziłeś, nie ja.
Nie? Nie stwierdziłeś?
Nie twierdzisz "jest równoległy"?A czyż nie na tym twierdzeniu opiera się wasza wizja świata?
Napisałeś JEST INACZEJ. Więc jak?
Tak jak ci napisałem:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t) -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t)
Staje się równoległy, kiedy współrzędne tych miejsc nałożysz na kulę, sfero- czy geoidę o R=ok. 6371 km., bez żadnych urojonych płaskich magicznych urządzeń optycznych, debilu
. Idealnie tak samo jak na półkuli południowej
.Pokaz na przykładzie kąta do słońca podczas równonocy, zakłamana gnido:
https://www.youtube.com/watch?v=V03eF0bcYno -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Tak jak ci napisałem:
No i co że "napisałeś"? Coś z tego wynika? Przecież nic.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t)
Czyli twierdzisz że ten kierunek nie jest na północ. Więc udowodnij że nie jest. To takie trudne? Trudniejsze niż puszczenie...pardon, zbudowanie bąka?
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Pokazywałem ten film.
https://www.youtube.com/watch?v=bol8vZ7pcu8
Najwyraźniej nigdy ze zrozumieniem go nie obejrzałeś.Przypomniało mi się. To teraz uważasz że "optyka nieba" to deska z dziurą która wisi nam nad głowami?
Rewelacja, po prostu miszcz jesteś... -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Całą?
Naprawdę?
"Atomy" istnieją wirtualnie. Nie istnieją realnie (aktualnie).
Wy ("atomiści") tak się o tym na przykład przekonujecie: próbujecie uchwycić coraz to mniejsze "cząstki elementarne" (rzekomo istniejące- tak naprawdę postulowane przez was, by "tłumaczyć zjawiska/fenomeny"), ale...wszystko wam się rozmywa i staje...statystyką.
Bo koncepcja "atomizmu" jest fałszywa.
Nikt nie twierdzi, że wiadomo wszystko o budowie materii. Jednak dzięki temu że jednak coś wiemy, możemy wytłumaczyć i policzyć niektóre zjawiska fizyczne. Co okazuje się być niezwykle przydatne w praktyce. Z resztą już możemy sobie oglądać poszczególne atomy, a nawet je przesuwać. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
A w którym miejscu tak zakładam, kiedy piszę o mapowaniu gwiazd na sferze niebieskiej?
Otóż nigdzie. Procedura, którą opisałem, działa tak samo, niezależnie czy to ten sam kierunek, czy nie. Istotne jest to, czy kąt między tym kierunkiem a kierunkiem do danej gwiazdy jest taki sam dla różnych obserwatorów. A jest, i to jest fakt empiryczny.
Atakujesz kwestie, których tu nawet nie podnoszę.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
A w którym miejscu tak zakładam, kiedy piszę o mapowaniu gwiazd na sferze niebieskiej?
W tym, w którym piszesz (zakładasz), że "niebo w ogóle da się zmapować"
Lub inaczej:
Czyli nie zakładasz, że ww kierunek (na Polaris) w przestrzeni jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi?
Jeśli nie zakładasz, to właśnie zaprzeczasz całej wizji świata, w którą podobno wierzysz (całej swojej kosmologii)Jeżeli kierunek na Polaris (lub na inną gwiazdę) jest inny w przestrzeni dla każdego obserwatora na ziemi, to nieba nie da się zmapować na sferze niebieskiej. Bo wtedy gwiazdy nie mają jednego, konkretnego, wspólnego (dla wszystkich obserwatorów na ziemi) i "prawdziwego" położenia na sferze niebieskiej (matematycznym tworze), która otacza całą ziemię.
["Sfera niebieska" jako "twór matematyczny", bo: zawsze, można sobie wyobrazić/przyjąć odpowiednio olbrzymią sferę (o wystarczającym promieniu), która otacza całą ziemię (bez względu na kształt ziemi). Oczywiście "zawsze" przy założeniu, że ziemia nie jest nieskończona. Promień takiej sfery- na tyle gigantyczny, by ziemia była wobec "odległości między-gwiezdnych"- praktycznie punktem]
I tak właśnie jest. Nieba nie da się "zmapować na sferze niebieskiej". Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.
A jeśli chodzi o przyjmowanie założeń, to najgorsze są te założenia, które przyjmuje się w myśleniu, ale się tego (przyjęcia) sobie nie uświadamia. Tak jak wy macie.
Cała wasza koncepcja jest oparta na założeniu ufiksowania nieba w przestrzeni (obrazu gwiazd w przestrzeni). Nie wypowiadacie tego wprost, ale tak właśnie myślicie.Tak myślał Arystoteles, Eratostenes, Newton, Kepler, Hawking... tak myślisz Ty.
Poobracaj sobie ziemię w Google Earth, kulę ziemską na tle gwiazd. Gwiazdy są ufiksowane w przestrzeni, w waszym modelu.Eratostenes patrzy na słońce z jednego miejsca na ziemi, "przeskakuje natychmiast" (w myśli) w inne miejsce powierzchni ziemi (patrz "obliczanie promienia ziemi przez Eratostenesa") i myśli:
Tu widzę słońce pionowo nad głową, zatem słońce jest w tym kierunku (pionowo nad głową), a tamten widzi słońce (w tej samej chwili) odchylone od zenitu od kąt alfa. Zatem słońce oglądane z tamtego miejsca jest w tamtym kierunku (tak jak tamten widzi). I próbuje z tego Eratostenes wyciągać wnioski odnośnie kształtu ziemi i wielkości ziemi.
Oparł swoje myślenie na założeniach: 1. słońce jest w tym kierunku w którym go widzą (obserwatorzy) 2. zsumowanie tych dwóch obserwacji da nam odpowiedź, bo "musi się striangulować", bo "kierunek do słońca z jednego miejsca prowadzi do słońca" i "kierunek do słońca z drugiego miejsca także prowadzi do (tego samego) słońca", do "tego samego punktu przestrzeni".Takie założenia przyjął w swym myśleniu Eratostenes. Takie przyjmujecie wy (w tym Ty).
Nie wypowiedzieliście ich ale tak właśnie myślicie.Przyjmując za "oczywistość", że 1. "kierunki prowadza do tego samego słońca" 2. "musi się striangulować" (wszystkich doprowadzić do tego samego).
Ale to nie są "oczywistości". I to jest fałsz!
Dla człowieka, który ma rozum (czyli wierzącego w Boga, niewierzący nie ma rozumu, jest głupcem) jest jasne i oczywiste, że to fałsz.
Bo Bóg powiedział, że nad głowa są wody nieba i że jest sklepienie. Należy zatem patrząc w górę spodziewać się efektów optycznych.
Czyli nie tego, że "jeśli widzę słońce w kierunku k, to ono jest w kierunku k"
I koniec, i tyle.
I całe wasze rozumowanie upada. Bo stoi na złych założeniach.@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Procedura, którą opisałem, działa tak samo, niezależnie czy to ten sam kierunek, czy nie.
Nieprawda.
Jeśli kierunki są w przestrzeni niezgodne (nierównoległe), to nieba nie da się "zmapować na sferze".
I tak właśnie jest: nieba nie da się zmapować na sferze (matematycznej) w której zawiera się ziemia (o jakimś tam, mówiąc ogólnie kształcie). Bo niebo (tu rozumiane jako obraz) jest projekcją optyczną, bo niebo (teraz: rozumiane jako miejsce/przestrzeń!) działa jak urządzenie optyczne.
[Żeby uniknąć zamieszania. "Niebo" może oznaczać obraz, czyli "to co widzimy nad głowami". I "niebo" może oznaczać też "to co tam u góry naprawdę jest i takie jak to jest oraz działające tak jak naprawdę działa"]
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Istotne jest to, czy kąt między tym kierunkiem a kierunkiem do danej gwiazdy jest taki sam dla różnych obserwatorów. A jest, i to jest fakt empiryczny.
Tak, to jest fakt empiryczny. Przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi" (dostępnych zwyczajnie, powszechnie, dla zwykłego człowieka).
[Bo co jest na biegunie północnym, czy na odległej Antarktydzie to wiedzą tylko wybrani, nieliczni. Przy czym "nad biegunem północnym"- co tam jest , to tego prawdopodobnie nikt nie wie, bo nikt na tym biegunie najpewniej nie był]Ale z tego faktu nic nie wynika odnośnie zmapowania nieba na sferę otaczającą ziemię (całą ziemię).
Z tego (z tych odległości kątowych) wynika tylko to, że obraz nieba widziany przez różnych obserwatorów jest taki sam (takie same gwiazdy, konstelacje..itp).
Natomiast nie wynika z tego, ze ten- taki sam dla różnych obserwatorów obraz nieba "mapuje się jednakowo na sferze otaczającej ziemię", że ma on "jedno i stałe, wspólne dla wszystkich położenie lub kierunek na tej sferze", położenie/kierunek ufiksowane w przestrzeni (na tej sferze).Inaczej:
Zbierając informacje o niebie (rozumianym jako obraz) od wielu, wielu obserwatorów z różnych miejsc ziemi można stworzyć coś w rodzaju "sferycznej mapy całego nieba (całego obrazu!) jakie istnieje, całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia"
[Musi ona mieć pewne "białe plamy" z uwagi na ww biegun północny i dalekie południe, ale to pomińmy dla uproszczenia]
I takie coś, taką wydumaną urojone, wyprojektowaną na sferę mapę nieba można sobie oczywiście wrysować (na sferę).
Więcej: obserwator z dowolnego punktu ziemi może sobie "zatoczyć taką sferę, taka mapę nieba" w przestrzeni wokół siebie. Część nieba (z tej matematycznej sfery) będzie miał wtedy "nad głową" i część będzie widział. Inne części "wypadną mu" (będą się projektować) pod jego nogami, czyli pod ziemią.
I tak może on zrobić.Tylko z tego wcale nie wynika, że tak jest, że ta projekcja w myśli (dorysowanie sobie tego co "pod ziemią") jest zgodna z rzeczywistością.
Bo niebo (teraz rozumiane nie jako obraz tylko to co jest nad głowami, co jest rzeczywiście) jest urządzeniem optycznym i działa tak:
https://i.imgur.com/LuFObKW.jpg
Obserwator na ziemi w punkcie A może zatoczyć wokół siebie sferę "niebieską" i może na tę sferę wyprojektować obraz "całego nieba" (wszystkich gwiazd). Oś oznacza "oś obrotu nieba". Zaznaczyłem trzy przykładowe gwiazdy.
[Niektóre gwiazdy całego obrazu nieba "wypadną obserwatorowi pod ziemią".]Gdyby jednak ten obserwator dokonał "natychmiastowego przeskoku" (bez upływu czasu) do innego punktu na ziemi- A', to teraz zobaczy on inny wycinek "całego nieba". Ponieważ całe widziane przez niego niebo (obraz nieba) ustawi się teraz w przestrzeni inaczej.
Gdyż niebo (teraz rozumiane jako urządzenie- jako to co materialnie jest nad głowami- czyli na tym schemacie jest to "przestrzeń nad płaszczyzną"- tam zawiera się urządzenie zwane niebem) jest urządzeniem optycznym. A optyka może dawać takie właśnie efekty.
Obserwator z punktu A' zagląda przez "okular nieba" z innego miejsca na ziemi i pod innym kątem względem tego "okularu nieba". Widzi więc inną projekcję, w tym inny wycinek "obrazu całego nieba". Tym samym gwiazdom (tego obrazu nieba) przypisze on inne kierunki w przestrzeni, niż obserwator z punktu A (mowa oczywiście cały czas o tej samej jednej chwili czasu).
Bo tak działa urządzenie optyczne- niebo. Takie efekty może dawać optyka.
"Całego nieba" (tu jako obrazu) nigdy nie zobaczy żaden obserwator. Bo "całe niebo" (obraz "całego nieba") nie istnieje realnie, ale jedynie wirtualnie (jako pewien wirtualny obraz, który możemy sobie wyprojektować na pewną matematyczną sferę). Z danego puntu ziemi może zaś dowolny obserwator mieć "wyświetlony" (ukazany) przez urządzenie optyczne jakim jest niebo jedynie "pół -fragment (półsferę) całego obrazu nieba", to znaczy jakiś właściwy dla niego, ze względu na jego lokalizację na ziemi "wycinek całego obrazu nieba".
Tak działa niebo.
Taka jest prawda.Najprościej przekonać się o tym, że tak być musi w ten sposób: obserwując powierzchnię ziemi i poznając, że ziemia nie jest "kulą ziemską".
"Kula ziemska" powstała bowiem (jako urojenie) z ufiksowania w przestrzeni (na ww sferze otaczającej całą ziemię) "obrazu całego nieba".
Ze świateł nieba, nie można bez znajomości nieba (jego optyki) wyprowadzić kształtu ziemi.
Kto tego nie rozumie, ten najwyraźniej jest imbecylem.Bo tylko imbecyl nie jest zdolny pojąć, że jeżeli "S=Z+N" oraz znamy tylko S, to Z i N poznać nie możemy.
To jak widzimy światła nieba z ziemi (S), to zależy od kształtu ziemi (Z) oraz budowy i działania (optycznego) nieba (N).
Nie znamy N i nie znamy Z.
Z- chcemy wywieść, wydedukować z S (które znamy- bo wiemy jak widać niebo. Patrz np. owa "mapa nieba").
Ale bez znajomości N- nie damy rady.
Oczywistość logiczna.Dlatego cała współczesna kosmologia to głupstwo zrodzone z błędu myślenia.
Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy. -
Czy już wszyscy zauważyli że to kompletny debil i pisze nie na temat?
Więc? -
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t)
Czyli twierdzisz że ten kierunek nie jest na północ.
Nie imbecylu, nie kanalio.
Nie napisałem "to nie jest kierunek na północ".
Lecz napisałem: w tej samej chwili czasu, t kierunek na Polaris z NYC nie jest (w przestrzeni) równoległy do kierunku na Polaris z Warszawy, nie jest równoległy do kierunku na Polaris z Bagdadu
Więc udowodnij że nie jest. To takie trudne?
Już to udowodniłem, idioto.
Ale powtórzę, bom cierpliwy. I powtórzę nie dla ciebie kanalio, tylko dla tych ludzi dobrej woli, którzy mogą się tutaj zabłąkać i to przeczytać.
Dowód (nie wprost):
Jeżeli przyjąć, że "wszystkie kierunki (w przestrzeni) na Polaris są tym samym kierunkiem (wszystkie proste z dowolnego miejsca na ziemi- na Polaris są w przestrzeni równoległe)", to wtedy wychodzi nam, że ziemia jest 'kulą ziemską o promieniu ok. 6371-6378 km" "
Ale ziemia nie jest taką kulą ziemską. Bo temu przeczą obserwacje powierzchni ziemi.
Zatem założenie jest fałszywe => Zatem kierunki nie są równoległe.
Koniec dowodu.
-
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
Czy już wszyscy zauważyli że to kompletny debil i pisze nie na temat?
Więc?Bracia z sekty mrocznej naciskają, wiem.
Ale po co się tak wytrwale i uparcie demaskujesz? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bracia z sekty mrocznej naciskają, wiem.
Jak widzicie, nie dośc że debil to jeszcze z problemami psychicznymi.
-
@Maciej jedno zdanie to tych debilizmów.
Astronawigacja nadal działa. -
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ale ziemia nie jest taką kulą ziemską. Bo temu przeczą obserwacje powierzchni ziemi.
Maciuś, jeszcze raz: pogrubienie czcionki zdania nie jest dowodem na prawdziwość tego zdania. Zresztą, sam dostarczyłeś dowód obserwacyjny na krzywiznę Ziemi.
Z prawdziwą przyjemnością przypominam ci jeszcze raz twoje zdjęcie chmur z samolotu w prawidłowej orientacji:@Maciej Maciuś, przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
https://imgur.com/a/UjfBQOW
I powtarzam pytanie: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu??
Idę o zakład, kłamco, że kiedy spojrzałeś przez okna po drugiej stronie kadłuba, to widziałeś noc na Ziemi czyli obszar Ziemi we własnym cieniu.
Dzięki za pokazanie nam wszystkim własnego zdjęcia, które potwierdza krzywiznę Ziemi
i udowadnia jaką zakłamaną gnidą jesteś.