Mózg płaski czy krągły
-
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
A ja ci udowodniłem, również na przykładach, że nie masz nic co zaoferowania oprócz głupoty i kłamstw . W celach rozrywkowych małe przypomnienie:
https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.htmlJesteś idiotą.
(Bo uważasz, że te zdjęcia, tego typu zdjęcia "udowadniają że cień jest rzucany od dołu". )Nie moja to wina, żeś imbecyl.
[Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.]
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
To oczywistość, że "atomy" nie istnieją.
Ściślej: "atom" nie istnieje realnie (aktualnie), istnieje jedynie wirtualnie.Wirtualnie to istnieje twój mózg, Maciuś. Jeśli doznałeś kolejnego resetu po linku ze zdjęciami cienia rzucanego od dołu przez Mt. Rainier na chmury to pozwól, że "miłosiernie" poprawię tym:
https://www.youtube.com/watch?v=eYVNZgnQ8gE
i prostym pytaniem: a co się dzieje z wodą, kiedy zanurzysz w niej dwie elektrody pod napięciem?
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
[Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.
https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
Na tych zdjęciach, szczególnie 1, 4 i 5 tym wyraźnie widać, że chmury są NAD wierzchołkiem góry. To, zakłamany debilu, jest twój problem który powinieneś chociaż spróbować
(jasne jak oświetlone od dołu chmury, że tego nie zrobisz) przestać wypierać i wytłumaczyć. Co, jak wiemy, nigdy nie nastąpi
. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Zmapowałeś" bo przyjąłeś sobie założenia:
Gwiazda G w ogóle gdzieś jest (konkretnie położona- jako "żródło obrazu gwiazdy")
" gwiazda G jest w tym kierunku w którym ją widać z ziemi"
Zbierając "do kupy" dane o kierunkach (dla różnych obserwatorów ziemi) "straingulujemy kierunek do gwiazdy", bo "przecież musi się dać striangulować".Nic podobnego.
Mapujemy tak:
Obserwujemy sobie jak niebo się obraca w ciągu nocy i wyznaczamy punkt, dookoła którego wszystko krąży (biegun niebieski). Przypisujemy mu deklinację +90° (na północnej półkuli).
Dalej, bierzemy jakąś gwiazdę i mierzymy jej odległość kątową od bieguna. Odejmujemy tę odległość od 90° i to definiujemy jako deklinację gwiazdy. Istotne: ten kąt się nie zmienia, przynajmniej dopóki gwiazda nie jest nisko nad horyzontem - niezależnie od lokalizacji obserwatora i czasu - dlatego to jest dobra, uniwersalna współrzędna.
Teraz druga współrzędna. Wybieramy sobie jakąś gwiazdę albo inny punkt (tradycyjnie: punkt Barana) i definiujemy drugą współrzędną tego punktu jako 0. Współrzędne innych gwiazd możemy zdefiniować np. jako czas, który mija od górowania naszego punktu 0 do górowania danej gwiazdy, albo jakąś liczbę proporcjonalną do tego czasu. Tę współrzędną nazwiemy "rektascensją" (tradycyjnie rozumiana rektascensja to ten czas pomnożony przez 24/23.93447). I znowu: tak zdefiniowana współrzędna również nie zależy od lokalizacji obserwatora ani czasu.
Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy? Nie. Wszystko opiera się o kąty i czasy obserwowane z Ziemi, nic więcej. Gwiazdy mogą sobie być hologramami albo różowymi jednorożcami w hiperprzestrzeni, albo rozżarzonymi prętami sterczącymi z kopuły - nieistotne. Obserwowane kąty pozostają te same. I można w ten sposób zmapować całe niebo i otrzymać jego sferyczną mapę, bardzo ładnie odpowiadającą obserwacjom.
-
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
[Na ww zdjęciach jasno widać, że słońce jest nad chmurami- po przeciwnej niż oko stronie chmur- co poznaje się po prześwietleniu chmur. Jak już tłumaczyłem.
https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
Na tych zdjęciach, szczególnie 1, 4 i 5 tym wyraźnie widać, że chmury są NAD wierzchołkiem góry. To, zakłamany debilu, jest twój problem który powinieneś chociaż spróbować
(jasne jak oświetlone od dołu chmury, że tego nie zrobisz) przestać wypierać i wytłumaczyć. Co, jak wiemy, nigdy nie nastąpi
.Jesteś idiotą.
https://i.imgur.com/ICPO31e.jpg
Tak wyglądają chmury, gdy oko jest po tej samej stronie chmur co źródło światła. Już to tłumaczyłem.
Jesteś po prostu imbecylem. Nie rozumiesz najprostszych rzeczy:
Kwestii oświetlenia (ww).
Kwestii perspektywy.We wszystkich tych zdjęciach, które pokazujesz cień góry jest rzucany na chmury od góry.
Co poznaje się po oświetleniu chmur.
Inne poznanie przy tego typu ujęciach jest w zasadzie niemożliwe: bo perspektywa i nie znamy wysokości chmur bliższych i dalszych (od oka) względem góry.
Z położenia kątowego na tego typu zdjęciu (obrazie) nie wynika w sposób jednoznaczny położenie w pionie (wyżej/niżej) -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
We wszystkich tych zdjęciach, które pokazujesz cień góry jest rzucany na chmury od góry.
, której to góry szczyt jest wyraźnie widoczny:
https://www.amusingplanet.com/2013/10/the-shadow-of-mount-rainier.html
Maciuś, po prostu nie mogę uwierzyć, że jesteś aż tak zakłamany i głupi, żeby udawać, że nie widzisz, że na zdjęciach 1, 4, 5, 8 i 9 WYRAŹNIE widać cały wierzchołek góry, że na zdjęciach 1 i 8 pokrywa chmur jest nisko nad wierzchołkiem, bo cień zaczyna się zaraz przy wierzchołku ale jednocześnie na tyle wysoko, że widać prześwit pomiędzy bocznymi szczytami a w prześwicie chmury. Natomiast na zdjęciach 4, 5 i 9 pokrywa chmur jest sporo wyżej bo cień super wyraźnego szczytu zaczyna się w sporej odległości od niego.
Maciuś, to jest biologicznie niemożliwe, żebyś był aż tak głupi
.
Nie ma innego wyjścia: świadomie sam sobie kłamiesz w żywe oczy
.
Co jest tym bardziej oczywiste, kiedy twojemu zdjęciu
https://i.imgur.com/ICPO31e.jpg
przywróci się prawidłową orientację
.
Proste pytanie, zakłamana gnido: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu?? Dzięki za pokazanie własnego zdjęcia, które udowadnia krzywiznę Ziemi
.
Sorry, wycofuję co napisałem wyżej. Jednak jesteś aż takim gargantuicznym zakłamanym debilem
. -
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Zmapowałeś" bo przyjąłeś sobie założenia:
Gwiazda G w ogóle gdzieś jest (konkretnie położona- jako "żródło obrazu gwiazdy")
" gwiazda G jest w tym kierunku w którym ją widać z ziemi"
Zbierając "do kupy" dane o kierunkach (dla różnych obserwatorów ziemi) "straingulujemy kierunek do gwiazdy", bo "przecież musi się dać striangulować".Nic podobnego.
Mapujemy tak:
Obserwujemy sobie jak niebo się obraca w ciągu nocy i wyznaczamy punkt, dookoła którego wszystko krąży (biegun niebieski). Przypisujemy mu deklinację +90° (na północnej półkuli).
Dalej, bierzemy jakąś gwiazdę i mierzymy jej odległość kątową od bieguna. Odejmujemy tę odległość od 90° i to definiujemy jako deklinację gwiazdy. Istotne: ten kąt się nie zmienia, przynajmniej dopóki gwiazda nie jest nisko nad horyzontem - niezależnie od lokalizacji obserwatora i czasu - dlatego to jest dobra, uniwersalna współrzędna.
Teraz druga współrzędna. Wybieramy sobie jakąś gwiazdę albo inny punkt (tradycyjnie: punkt Barana) i definiujemy drugą współrzędną tego punktu jako 0. Współrzędne innych gwiazd możemy zdefiniować np. jako czas, który mija od górowania naszego punktu 0 do górowania danej gwiazdy, albo jakąś liczbę proporcjonalną do tego czasu. Tę współrzędną nazwiemy "rektascensją" (tradycyjnie rozumiana rektascensja to ten czas pomnożony przez 24/23.93447). I znowu: tak zdefiniowana współrzędna również nie zależy od lokalizacji obserwatora ani czasu.
Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy? Nie. Wszystko opiera się o kąty i czasy obserwowane z Ziemi, nic więcej. Gwiazdy mogą sobie być hologramami albo różowymi jednorożcami w hiperprzestrzeni, albo rozżarzonymi prętami sterczącymi z kopuły - nieistotne. Obserwowane kąty pozostają te same. I można w ten sposób zmapować całe niebo i otrzymać jego sferyczną mapę, bardzo ładnie odpowiadającą obserwacjom.
Przykro mi, ale kompletnie nie myślisz. Nie spodziewałem się tego po Tobie.
Wszystko to co opisujesz opiera się właśnie na tych założeniach, które Ci podałem.
To zdumiewające, że tego nie rozumiesz.
Ufiksowałeś sobie niebo w przestrzeni (jako układ odniesienia).
To czy gwiazda jest materialna, czy nie- bez znaczenia.
Chodzi o to: nawet obrazu gwiazdy nie możesz sobie fiksować w przestrzeni.@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Potrzebna mi do czegoś fizyczne położenie gwiazdy?
Do niczego.
Tylko w ogóle nie zrozumiałeś o co chodzi.To nie chodzi o "fizyczność/niefizyczność" (gwiazdy). Ale chodzi o to: a priori, tj. z założenia fiksujesz w przestrzeni (na "sferze niebieskiej") położenie gwiazd (rozumianych nawet tylko jako obrazy!)
Inaczej:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
Bo...?
[Bo właśnie przyjąłeś (w swym myśleniu) te założenia, o których ja mówię]
Niebo działa właśnie inaczej. Nie da się gwiazd (w tym "bieguna niebieskiego") umiejscowić w przestrzeni w jednym i stałym położeniu (względem ziemi).
U was:
Kierunek (od punktu ziemi- na Polaris) na Polaris ("biegun niebieski") jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi.W rzeczywistości:
Kierunek na Polaris jest w przestrzeni INNY dla każdego obserwatora ziemi. Nie ma w przestrzeni "stałego kierunku na Polaris" (dla obserwatora z ziemi).Bo niebo działa tak (bo jest urządzeniem optycznym):
Jeśli np. obserwator w Warszawie określi kierunek na Polaris, prowadząc w przestrzeni linię "Warszawa-Polaris" (tak jak on z Warszawy widzi tę Polaris!) przez co w przestrzeni ("całej przestrzeni" jaka istnieje) pojawi się na przykład linia w, kierunek w,
to w dokładnie tej samej chwili obserwator w Bagdadzie określając (analogicznie) kierunek na Polaris "wyrysuje" w całej przestrzeni linię b, kierunek b
Wedle waszego: w jest tym samym kierunkiem co b (linie są równoległe).
Tymczasem jest inaczej:
Kierunek w jest nierównoległy do kierunku b.
Bo niebo jest urządzeniem optycznym, gwiazdy (lub ich obrazy) nie są ufiksowane w przestrzeni (jak Ty zakładasz), ale są projekcjami (dla danego obserwatora).
Inaczej: natychmiastowy przeskok z Warszawy do Bagdadu (w jednej chwili) sprawia, że "niebo obraca się i odchyla" (dla obserwatora) w przestrzeni.
Bo niebo jest urządzeniem optycznym. Daje projekcje.U was zaś gwiazdy są ufiksowane w przestrzeni, względem ziemi.
Nic podobnego!
Jeszcze inaczej: wy przypisujecie zmianę położenia gwiazd (względem horyzontu/względem punktów ziemi) tylko "kulistości" (kształtowi ziemi, odległości można pominąć, bo wiążą się/wynikają/dają się wyliczyć z domniemanej "kulistości").
[W waszym urojeniu gwiazdy są na tyle daleko, że ziemskie odległości można pominąć. Gwiazdy tak gigantycznie daleko, że ziemskie odległości nie zmieniają kierunków (w przestrzeni) na daną gwiazdę]W rzeczywistości zaś jest to (ta zmiana położenia gwiazd) spowodowane: optyką nieba oraz kształtem ziemi oraz odległościami na ziemi.
Zaglądając w "okular nieba" z innego miejsca ziemi- zaglądasz z innego miejsca i pod innym kątem względem tego "okularu". I takie efekty właśnie. Bo tak może działać urządzenie optyczne. Np. takie jakim jest niebo.
Jest to przykre, gdy człowiek nie ogarnia elementarza logiki.
Przecież jest prosta kwestia:
Jeżeli S=Z+N oraz znasz tylko S, to Z i N poznać nie możesz.
Jak można nie ogarniać tak prostej zależności?
Ta zależność jest prawdziwa bez względu na to co sobie podstawisz za S,Z,N.
Dlatego bez znajomości kształtu ziemi i bez znajomości działania (optycznego) nieba, znając tylko światła nieba (S) tak jak je widzisz z ziemi, z samych tylko tych świateł (S) nie możesz poznać ani kształtu ziemi (Z), ani działania nieba (N).
Nie ogarniasz ogólnych twierdzeń logicznych.
Dlatego trzeba Ci tłumaczyć "na szczegółach".
Ale szczególne (szczególny przypadek) nie łamie nigdy ogólnego, ogólnej zasady (jeżeli spełnia założenia zasady ogólnej)"Kula ziemska" i "wielki próżny kosmos"- to straszliwe wypranie rozumu. Jego siła (tego wyprania) jest tak ogromna, że zmiana sposobu myślenia (dla tego komu wyprano mózg) jest bardzo bardzo trudna.
"Kula ziemska" i "kosmos"- to straszna krzywda, którą uczyniono (diabeł uczynił) ludziom, ich rozumom.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
To oczywistość, że "atomy" nie istnieją.
Ściślej: "atom" nie istnieje realnie (aktualnie), istnieje jedynie wirtualnie.
"Atomizm" to kolejna szalona idea (i także pochodząca od tych durnych, starożytnych pogańskich Greków)No grubo Macieju. Właśnie wywaliłeś do kosza elektrotechnikę, chemię, krystalografię, fizykę jądrową i kwantową i jeden Bóg wie co jeszcze. Brawo! Ja też wierzę w czary i zabobony, a nie wierzę nauce.
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
o grubo Macieju. Właśnie wywaliłeś do kosza elektrotechnikę, chemię, krystalografię, fizykę jądrową i kwantową i jeden Bóg wie co jeszcze.
Całą?
Naprawdę?"Atomy" istnieją wirtualnie. Nie istnieją realnie (aktualnie).
Wy ("atomiści") tak się o tym na przykład przekonujecie: próbujecie uchwycić coraz to mniejsze "cząstki elementarne" (rzekomo istniejące- tak naprawdę postulowane przez was, by "tłumaczyć zjawiska/fenomeny"), ale...wszystko wam się rozmywa i staje...statystyką.
Bo koncepcja "atomizmu" jest fałszywa.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Tymczasem jest inaczej:
Kierunek w jest nierównoległy do kierunku b.Dowód na to czubku. Nie masz? To wypier...
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
A nie jest? To że polaris jest mniej więcej nad biegunem, i jest to kierunek na północ, to wg ciebie nie jest? Więc dowód albo wypier...
-
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Tymczasem jest inaczej:
Kierunek w jest nierównoległy do kierunku b.Dowód na to czubku. Nie masz? To wypier...
Dowód na to, że "jest równoległy"!
Nie masz, kanalio?
To wy.....
-
"Atomy" istnieją wirtualnie. Nie istnieją realnie (aktualnie).
Bo koncepcja "atomizmu" jest fałszywa.Maciuś, idioto, zrozum przynajmniej tyle: użycie grubszej czcionki nie dodaje zdaniu dowodów na jego poparcie. W twoim przypadku wręcz przeciwnie - uwydatnia, że jedynie daremnie zaklinasz rzeczywistość
. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Dowód na to, że "jest równoległy"!
Nie masz, kanalio?
To wy.....To ty płaska ku... coś stwierdziłeś, nie ja.
Napisałeś JEST INACZEJ. Więc jak? -
@Maciej Maciuś, zakłamano gnido. Przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
https://imgur.com/a/UjfBQOW
I powtarzam: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu?? Dzięki za pokazanie własnego zdjęcia, które udowadnia krzywiznę Ziemi
. Debilu
. -
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?
A nie jest? To że polaris jest mniej więcej nad biegunem, i jest to kierunek na północ, to wg ciebie nie jest? Więc dowód albo wypier...
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
I nie rozumiecie, że zakładacie (przyjmujecie a priori)A co jeżeli założenie nie jest prawdziwe?
Zapewne nigdy nawet o tym nie pomyśleliście! [Nie pomyśleliście by rozważyć takie założenie]. Lecz "odruchowo" przyjmujecie (a priori) "jest nad biegunem".
A jednak myślenie polega na rozważaniu wszystkich możliwości.
Mamy zdanie:
Polaris jest nad biegunem płn.
Zaprzeczenie tego zdania brzmi:
Nieprawda, że Polaris jest nad biegunem.
Co jeżeli to zaprzeczenie jest prawdziwe, a nie to pierwsze zdanie?Jeżeli przyjąć, że prawdziwe jest "Nieprawda, ze Polaris jest nad biegunem" to otwierają się nowe możliwości:
Np:
Np Polaris w ogóle gdzieś jest, ale nie jest nad biegunem
lub
Polaris w ogóle nigdzie nie jest, bo nie da się jej umiejscowić w żadnym punkcie przestrzeni, takim żeby "tam była, była w tym punkcie". Bo tak też może być.Wy jednak cierpicie na ciasnotę rozumową.
I wasze myślenie jest ciasne: ufiksowanie sobie świateł nieba w przestrzeni.
[Takżeście sobie umyślili. Tzn. tak sobie umyślili wasi "mędrcy" starożytni, a wy powielacie ich myślenie]Nawet nie zauważacie, że przyjmujecie sobie niesprawdzone założenia we własnym myśleniu.
Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
I nie rozumiecie, że zakładacie (przyjmujecie a priori)
A co jeżeli założenie nie jest prawdziwe?Płaskoziemska fałszywa gnido, jakie "założenie"? Polaris jest (zawsze obserwowana) nad biegunem. To nie założenie głupi bydlaku więc nie odwracaj kota ogonem. Albo dajesz dowód na swoje wyrzygi alby wyp...
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wy zakładacie, że "Polaris jest nad biegunem".
Kiedy stoisz na biegunie północnym to Polaris jest pionowo na głową. Wg. twojego obłędu światło Polaris jest maksymalnie ugięte w górę. Bardziej w górę ugiąć już się nie da.
Ta sama sytuacja jest na terenie stacji Amundsena- Scotta na biegunie południowym i Australis Polaris.
https://vimeo.com/185168203
Czy teraz zaczniesz kłamać, że światło ugina się również na boki, debilu
? -
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Dowód na to, że "jest równoległy"!
Nie masz, kanalio?
To wy.....To ty płaska ku... coś stwierdziłeś, nie ja.
Nie? Nie stwierdziłeś?
Nie twierdzisz "jest równoległy"?A czyż nie na tym twierdzeniu opiera się wasza wizja świata?
Napisałeś JEST INACZEJ. Więc jak?
Tak jak ci napisałem:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t) -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t)
Staje się równoległy, kiedy współrzędne tych miejsc nałożysz na kulę, sfero- czy geoidę o R=ok. 6371 km., bez żadnych urojonych płaskich magicznych urządzeń optycznych, debilu
. Idealnie tak samo jak na półkuli południowej
.Pokaz na przykładzie kąta do słońca podczas równonocy, zakłamana gnido:
https://www.youtube.com/watch?v=V03eF0bcYno