Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501166
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Tomasz Middle
      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      Pokazywałem ten film.
      https://www.youtube.com/watch?v=bol8vZ7pcu8
      Najwyraźniej nigdy ze zrozumieniem go nie obejrzałeś.

      Przypomniało mi się. To teraz uważasz że "optyka nieba" to deska z dziurą która wisi nam nad głowami?
      Rewelacja, po prostu miszcz jesteś...

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • G
        Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Całą?
        Naprawdę?
        "Atomy" istnieją wirtualnie. Nie istnieją realnie (aktualnie).
        Wy ("atomiści") tak się o tym na przykład przekonujecie: próbujecie uchwycić coraz to mniejsze "cząstki elementarne" (rzekomo istniejące- tak naprawdę postulowane przez was, by "tłumaczyć zjawiska/fenomeny"), ale...wszystko wam się rozmywa i staje...statystyką.
        Bo koncepcja "atomizmu" jest fałszywa.
        Nikt nie twierdzi, że wiadomo wszystko o budowie materii. Jednak dzięki temu że jednak coś wiemy, możemy wytłumaczyć i policzyć niektóre zjawiska fizyczne. Co okazuje się być niezwykle przydatne w praktyce. Z resztą już możemy sobie oglądać poszczególne atomy, a nawet je przesuwać.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Fizyk od czapy
          Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?

          A w którym miejscu tak zakładam, kiedy piszę o mapowaniu gwiazd na sferze niebieskiej?

          Otóż nigdzie. Procedura, którą opisałem, działa tak samo, niezależnie czy to ten sam kierunek, czy nie. Istotne jest to, czy kąt między tym kierunkiem a kierunkiem do danej gwiazdy jest taki sam dla różnych obserwatorów. A jest, i to jest fakt empiryczny.

          Atakujesz kwestie, których tu nawet nie podnoszę.

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
          • M
            Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Na jakiej podstawie zakładasz, że "kierunek do 'bieguna niebieskiego' (czyli do jakiejś gwiazdy G lub okolicy tej gwiazdy) jest w przestrzeni (przestrzeni "przy ziemi" lub po prostu całej przestrzeni) taki sam dla wszystkich obserwatorów" (tych z Bagdadu, Warszawy, NYC...)?

            A w którym miejscu tak zakładam, kiedy piszę o mapowaniu gwiazd na sferze niebieskiej?

            W tym, w którym piszesz (zakładasz), że "niebo w ogóle da się zmapować"

            Lub inaczej:
            Czyli nie zakładasz, że ww kierunek (na Polaris) w przestrzeni jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi?
            Jeśli nie zakładasz, to właśnie zaprzeczasz całej wizji świata, w którą podobno wierzysz (całej swojej kosmologii)

            Jeżeli kierunek na Polaris (lub na inną gwiazdę) jest inny w przestrzeni dla każdego obserwatora na ziemi, to nieba nie da się zmapować na sferze niebieskiej. Bo wtedy gwiazdy nie mają jednego, konkretnego, wspólnego (dla wszystkich obserwatorów na ziemi) i "prawdziwego" położenia na sferze niebieskiej (matematycznym tworze), która otacza całą ziemię.

            ["Sfera niebieska" jako "twór matematyczny", bo: zawsze, można sobie wyobrazić/przyjąć odpowiednio olbrzymią sferę (o wystarczającym promieniu), która otacza całą ziemię (bez względu na kształt ziemi). Oczywiście "zawsze" przy założeniu, że ziemia nie jest nieskończona. Promień takiej sfery- na tyle gigantyczny, by ziemia była wobec "odległości między-gwiezdnych"- praktycznie punktem]

            I tak właśnie jest. Nieba nie da się "zmapować na sferze niebieskiej". Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.

            A jeśli chodzi o przyjmowanie założeń, to najgorsze są te założenia, które przyjmuje się w myśleniu, ale się tego (przyjęcia) sobie nie uświadamia. Tak jak wy macie.
            Cała wasza koncepcja jest oparta na założeniu ufiksowania nieba w przestrzeni (obrazu gwiazd w przestrzeni). Nie wypowiadacie tego wprost, ale tak właśnie myślicie.

            Tak myślał Arystoteles, Eratostenes, Newton, Kepler, Hawking... tak myślisz Ty.
            Poobracaj sobie ziemię w Google Earth, kulę ziemską na tle gwiazd. Gwiazdy są ufiksowane w przestrzeni, w waszym modelu.

            Eratostenes patrzy na słońce z jednego miejsca na ziemi, "przeskakuje natychmiast" (w myśli) w inne miejsce powierzchni ziemi (patrz "obliczanie promienia ziemi przez Eratostenesa") i myśli:
            Tu widzę słońce pionowo nad głową, zatem słońce jest w tym kierunku (pionowo nad głową), a tamten widzi słońce (w tej samej chwili) odchylone od zenitu od kąt alfa. Zatem słońce oglądane z tamtego miejsca jest w tamtym kierunku (tak jak tamten widzi). I próbuje z tego Eratostenes wyciągać wnioski odnośnie kształtu ziemi i wielkości ziemi.
            Oparł swoje myślenie na założeniach: 1. słońce jest w tym kierunku w którym go widzą (obserwatorzy) 2. zsumowanie tych dwóch obserwacji da nam odpowiedź, bo "musi się striangulować", bo "kierunek do słońca z jednego miejsca prowadzi do słońca" i "kierunek do słońca z drugiego miejsca także prowadzi do (tego samego) słońca", do "tego samego punktu przestrzeni".

            Takie założenia przyjął w swym myśleniu Eratostenes. Takie przyjmujecie wy (w tym Ty).
            Nie wypowiedzieliście ich ale tak właśnie myślicie.

            Przyjmując za "oczywistość", że 1. "kierunki prowadza do tego samego słońca" 2. "musi się striangulować" (wszystkich doprowadzić do tego samego).

            Ale to nie są "oczywistości". I to jest fałsz!

            Dla człowieka, który ma rozum (czyli wierzącego w Boga, niewierzący nie ma rozumu, jest głupcem) jest jasne i oczywiste, że to fałsz.
            Bo Bóg powiedział, że nad głowa są wody nieba i że jest sklepienie. Należy zatem patrząc w górę spodziewać się efektów optycznych.
            Czyli nie tego, że "jeśli widzę słońce w kierunku k, to ono jest w kierunku k"
            I koniec, i tyle.
            I całe wasze rozumowanie upada. Bo stoi na złych założeniach.

            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Procedura, którą opisałem, działa tak samo, niezależnie czy to ten sam kierunek, czy nie.

            Nieprawda.

            Jeśli kierunki są w przestrzeni niezgodne (nierównoległe), to nieba nie da się "zmapować na sferze".

            I tak właśnie jest: nieba nie da się zmapować na sferze (matematycznej) w której zawiera się ziemia (o jakimś tam, mówiąc ogólnie kształcie). Bo niebo (tu rozumiane jako obraz) jest projekcją optyczną, bo niebo (teraz: rozumiane jako miejsce/przestrzeń!) działa jak urządzenie optyczne.

            [Żeby uniknąć zamieszania. "Niebo" może oznaczać obraz, czyli "to co widzimy nad głowami". I "niebo" może oznaczać też "to co tam u góry naprawdę jest i takie jak to jest oraz działające tak jak naprawdę działa"]

            @Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Istotne jest to, czy kąt między tym kierunkiem a kierunkiem do danej gwiazdy jest taki sam dla różnych obserwatorów. A jest, i to jest fakt empiryczny.

            Tak, to jest fakt empiryczny. Przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi" (dostępnych zwyczajnie, powszechnie, dla zwykłego człowieka).
            [Bo co jest na biegunie północnym, czy na odległej Antarktydzie to wiedzą tylko wybrani, nieliczni. Przy czym "nad biegunem północnym"- co tam jest , to tego prawdopodobnie nikt nie wie, bo nikt na tym biegunie najpewniej nie był]

            Ale z tego faktu nic nie wynika odnośnie zmapowania nieba na sferę otaczającą ziemię (całą ziemię).

            Z tego (z tych odległości kątowych) wynika tylko to, że obraz nieba widziany przez różnych obserwatorów jest taki sam (takie same gwiazdy, konstelacje..itp).
            Natomiast nie wynika z tego, ze ten- taki sam dla różnych obserwatorów obraz nieba "mapuje się jednakowo na sferze otaczającej ziemię", że ma on "jedno i stałe, wspólne dla wszystkich położenie lub kierunek na tej sferze", położenie/kierunek ufiksowane w przestrzeni (na tej sferze).

            Inaczej:

            Zbierając informacje o niebie (rozumianym jako obraz) od wielu, wielu obserwatorów z różnych miejsc ziemi można stworzyć coś w rodzaju "sferycznej mapy całego nieba (całego obrazu!) jakie istnieje, całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia"

            [Musi ona mieć pewne "białe plamy" z uwagi na ww biegun północny i dalekie południe, ale to pomińmy dla uproszczenia]

            I takie coś, taką wydumaną urojone, wyprojektowaną na sferę mapę nieba można sobie oczywiście wrysować (na sferę).
            Więcej: obserwator z dowolnego punktu ziemi może sobie "zatoczyć taką sferę, taka mapę nieba" w przestrzeni wokół siebie. Część nieba (z tej matematycznej sfery) będzie miał wtedy "nad głową" i część będzie widział. Inne części "wypadną mu" (będą się projektować) pod jego nogami, czyli pod ziemią.
            I tak może on zrobić.

            Tylko z tego wcale nie wynika, że tak jest, że ta projekcja w myśli (dorysowanie sobie tego co "pod ziemią") jest zgodna z rzeczywistością.

            Bo niebo (teraz rozumiane nie jako obraz tylko to co jest nad głowami, co jest rzeczywiście) jest urządzeniem optycznym i działa tak:

            https://i.imgur.com/LuFObKW.jpg

            Obserwator na ziemi w punkcie A może zatoczyć wokół siebie sferę "niebieską" i może na tę sferę wyprojektować obraz "całego nieba" (wszystkich gwiazd). Oś oznacza "oś obrotu nieba". Zaznaczyłem trzy przykładowe gwiazdy.
            [Niektóre gwiazdy całego obrazu nieba "wypadną obserwatorowi pod ziemią".]

            Gdyby jednak ten obserwator dokonał "natychmiastowego przeskoku" (bez upływu czasu) do innego punktu na ziemi- A', to teraz zobaczy on inny wycinek "całego nieba". Ponieważ całe widziane przez niego niebo (obraz nieba) ustawi się teraz w przestrzeni inaczej.

            Gdyż niebo (teraz rozumiane jako urządzenie- jako to co materialnie jest nad głowami- czyli na tym schemacie jest to "przestrzeń nad płaszczyzną"- tam zawiera się urządzenie zwane niebem) jest urządzeniem optycznym. A optyka może dawać takie właśnie efekty.

            Obserwator z punktu A' zagląda przez "okular nieba" z innego miejsca na ziemi i pod innym kątem względem tego "okularu nieba". Widzi więc inną projekcję, w tym inny wycinek "obrazu całego nieba". Tym samym gwiazdom (tego obrazu nieba) przypisze on inne kierunki w przestrzeni, niż obserwator z punktu A (mowa oczywiście cały czas o tej samej jednej chwili czasu).

            Bo tak działa urządzenie optyczne- niebo. Takie efekty może dawać optyka.

            "Całego nieba" (tu jako obrazu) nigdy nie zobaczy żaden obserwator. Bo "całe niebo" (obraz "całego nieba") nie istnieje realnie, ale jedynie wirtualnie (jako pewien wirtualny obraz, który możemy sobie wyprojektować na pewną matematyczną sferę). Z danego puntu ziemi może zaś dowolny obserwator mieć "wyświetlony" (ukazany) przez urządzenie optyczne jakim jest niebo jedynie "pół -fragment (półsferę) całego obrazu nieba", to znaczy jakiś właściwy dla niego, ze względu na jego lokalizację na ziemi "wycinek całego obrazu nieba".

            Tak działa niebo.
            Taka jest prawda.

            Najprościej przekonać się o tym, że tak być musi w ten sposób: obserwując powierzchnię ziemi i poznając, że ziemia nie jest "kulą ziemską".

            "Kula ziemska" powstała bowiem (jako urojenie) z ufiksowania w przestrzeni (na ww sferze otaczającej całą ziemię) "obrazu całego nieba".

            Ze świateł nieba, nie można bez znajomości nieba (jego optyki) wyprowadzić kształtu ziemi.
            Kto tego nie rozumie, ten najwyraźniej jest imbecylem.

            Bo tylko imbecyl nie jest zdolny pojąć, że jeżeli "S=Z+N" oraz znamy tylko S, to Z i N poznać nie możemy.

            To jak widzimy światła nieba z ziemi (S), to zależy od kształtu ziemi (Z) oraz budowy i działania (optycznego) nieba (N).
            Nie znamy N i nie znamy Z.
            Z- chcemy wywieść, wydedukować z S (które znamy- bo wiemy jak widać niebo. Patrz np. owa "mapa nieba").
            Ale bez znajomości N- nie damy rady.
            Oczywistość logiczna.

            Dlatego cała współczesna kosmologia to głupstwo zrodzone z błędu myślenia.
            Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.

            Tomasz Middle Fizyk od czapy 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Tomasz Middle
              Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

              Czy już wszyscy zauważyli że to kompletny debil i pisze nie na temat?
              Więc?

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Nie jest równoległy (kierunek na Polaris z Warszawy i z Bagdadu, czy z NYC- w tej samej chwili t)

                Czyli twierdzisz że ten kierunek nie jest na północ.

                Nie imbecylu, nie kanalio.

                Nie napisałem "to nie jest kierunek na północ".

                Lecz napisałem: w tej samej chwili czasu, t kierunek na Polaris z NYC nie jest (w przestrzeni) równoległy do kierunku na Polaris z Warszawy, nie jest równoległy do kierunku na Polaris z Bagdadu

                Więc udowodnij że nie jest. To takie trudne?

                Już to udowodniłem, idioto.

                Ale powtórzę, bom cierpliwy. I powtórzę nie dla ciebie kanalio, tylko dla tych ludzi dobrej woli, którzy mogą się tutaj zabłąkać i to przeczytać.

                Dowód (nie wprost):

                Jeżeli przyjąć, że "wszystkie kierunki (w przestrzeni) na Polaris są tym samym kierunkiem (wszystkie proste z dowolnego miejsca na ziemi- na Polaris są w przestrzeni równoległe)", to wtedy wychodzi nam, że ziemia jest 'kulą ziemską o promieniu ok. 6371-6378 km" "

                Ale ziemia nie jest taką kulą ziemską. Bo temu przeczą obserwacje powierzchni ziemi.

                Zatem założenie jest fałszywe => Zatem kierunki nie są równoległe.

                Koniec dowodu.

                Tomasz Middle M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M
                  Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                  @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Czy już wszyscy zauważyli że to kompletny debil i pisze nie na temat?
                  Więc?

                  Bracia z sekty mrocznej naciskają, wiem.
                  Ale po co się tak wytrwale i uparcie demaskujesz?

                  Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Tomasz Middle
                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Bracia z sekty mrocznej naciskają, wiem.

                    Jak widzicie, nie dośc że debil to jeszcze z problemami psychicznymi.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Tomasz Middle
                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej jedno zdanie to tych debilizmów.
                      Astronawigacja nadal działa.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Tomasz Middle
                        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        Dowód (nie wprost):

                        Aaaaa, nie wprost...
                        No debil.

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Ale ziemia nie jest taką kulą ziemską. Bo temu przeczą obserwacje powierzchni ziemi.

                          Maciuś, jeszcze raz: pogrubienie czcionki zdania nie jest dowodem na prawdziwość tego zdania. Zresztą, sam dostarczyłeś dowód obserwacyjny na krzywiznę Ziemi.
                          Z prawdziwą przyjemnością przypominam ci jeszcze raz twoje zdjęcie chmur z samolotu w prawidłowej orientacji:

                          @Maciej Maciuś, przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
                          https://imgur.com/a/UjfBQOW
                          I powtarzam pytanie: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu??
                          Idę o zakład, kłamco, że kiedy spojrzałeś przez okna po drugiej stronie kadłuba, to widziałeś noc na Ziemi czyli obszar Ziemi we własnym cieniu.
                          Dzięki za pokazanie nam wszystkim własnego zdjęcia, które potwierdza krzywiznę Ziemi 😂 i udowadnia jaką zakłamaną gnidą jesteś.

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                            @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            Dowód (nie wprost):

                            Aaaaa, nie wprost...
                            No debil.

                            "Dowód nie wprost" to (specyficzny) rodzaj dowodu.

                            Taki w którym jako założenie przyjmuje się fałszywe zdanie (traktując je jako "prawdziwe"). Z którego to założenia dochodzi się do sprzeczności.
                            Z czego wynika, że założenie jest fałszywe.
                            Bo z prawdy nie może wyniknać fałsz.
                            Z czego wynika, że zaprzeczenie przyjętego założenia jest prawdziwe.

                            https://pl.wikipedia.org/wiki/Dowód_nie_wprost

                            Jesteś skretyniałą kanalią, przesiąkniętą złą wolą. Dlatego skończysz tak jak ci zapowiadam.

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              Maciuś, przywróciłem twojemu zdjęciu właściwą orientację
                              https://imgur.com/a/UjfBQOW
                              I powtarzam pytanie: dlaczego na twoim zdjęciu, mimo że ty ze swojej wysokości jeszcze widzisz słońce, to chmury w prawym dolnym rogu już go nie widzą i są we własnym pełnym cieniu??

                              Bo tak działa niebo. Tak "światło słońca wychodzi z nieba". Już to tłumaczyłem.

                              [Ponadto promień zagina się w górę, od ziemi]

                              By udowodnić fałsz waszego wystarczyłoby tylko (na tym ujęciu) pokazać, że słońce jest nad poziomem.
                              I koniec waszego urojenia
                              I tak właśnie było.
                              Już to wiele razy tłumaczyłem.

                              Mimo iż pokazywałem schematy i tłumaczyłem, najwyraźniej nie docierało do skretyniałych łbów.

                              https://i.imgur.com/nslaNES.png
                              https://i.imgur.com/NiqtsMs.png

                              Drugi schemat jasno tłumaczy, że przy przyjęciu waszych urojeń ("kuli ziemskiej i zagięcia promienia światła w dół") nie może być takiej sytuacji by przy słońcu świecącym NAD POZIOMEM (patrz schemat) chmury pod samolotem były nieoświetlone.

                              A tak właśnie jest i ja to obserwowałem wiele razy. Tak jest: słońce świeci nad poziomem, a chmury pod samolotem (bliżej samolotu) są nieoświetlone.

                              Co jednoznacznie rozwala wasz model.

                              Bo oznacza, że:

                              Ziemia nie jest kulą ziemską lub światło nie zagina się w dół.

                              Co oznacza, że nie możecie utrzymać waszego modelu.
                              Bo jeżeli ziemia nie jest kulą- no to nie jest.
                              A jeżeli zachodziłoby drugie (światło nie zagina się w dół, tylko ku górze- wtedy taki efekt (jaki opisuje, jaki widziałem) mógłby być i nad kula ziemską), to wtedy i tak nie możecie utrzymać kuli ziemskiej. Bo wszelkie dalekie widoki, na których widać za daleko, dalej niż na kuli "objaśniacie" właśnie "zagięciem promienia ku ziemi".
                              Zatem nie mielibyście (jeżeli zagina się ku górze- a tak jest) czym "objaśniać" takich widoków.

                              M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M N
                                M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                Bo tak działa niebo. Tak "światło słońca wychodzi z nieba". Już to tłumaczyłem.

                                Zrozum debilu: ty niczego nie tłumaczysz, jedynie powtarzasz do znudzenia te same puste, obłąkane frazesy, i to nawet w obliczu oczywistych faktów pokazujących, że po prostu kłamiesz, więc jeszcze raz dla przypomnienia - światło słońca wychodzi ze słońca:
                                https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

                                Ponadto promień zagina się w górę, od ziemi

                                Nie, zakłamana gnido, światło w atmosferze ugina się w kierunku jej gęstszej warstwy - przez wieki zbadane, zmierzone, opisane matematycznie, zawarte w modelu dającym przewidywania zgodne z rzeczywistością:
                                https://mctoon.net/refraction/ ,
                                a co ważniejsze, na 10 - 14 km. masz tylko ok. 1/4 atmosfery więc na tej wysokości jakiekolwiek ugięcie światła możesz sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi.
                                Co do twoich bredni o "mapowaniu nieznanego, magicznego urządzenia optycznego", i czego tam sobie jeszcze nie wymyślisz, jakim w twoim obłędzie jest niebo, to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz gówno zamiast mózgu.
                                I tyle. 😂

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M N
                                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej Nie mogłem się powstrzymać, zakłamana gnido. Dokładnie to:
                                  https://i.imgur.com/nslaNES.png (chmury w cieniu Ziemi)
                                  pokazałeś na własnym zdjęciu:
                                  https://imgur.com/a/UjfBQOW (prawy dolny róg i dalej aż do horyzontu po drugiej stronie kadłuba samolotu, którym leciałeś).

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    @Maciej Nie mogłem się powstrzymać, zakłamana gnido. Dokładnie to:
                                    https://i.imgur.com/nslaNES.png (chmury w cieniu Ziemi)
                                    pokazałeś na własnym zdjęciu:
                                    https://imgur.com/a/UjfBQOW (prawy dolny róg i dalej aż do horyzontu po drugiej stronie kadłuba samolotu, którym leciałeś).

                                    Nie, imbecylu.
                                    Nie "chmury w cieniu ziemi".
                                    Tylko chmury nieoświetlone przez słońce.
                                    Bo słońce wtedy świeciło nad poziomem.
                                    Idioto.

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    więc jeszcze raz dla przypomnienia - światło słońca wychodzi ze słońca:

                                    To jest Twoje nasranie w Twym pustym łbie.
                                    Zresztą i tak nie potrafisz tego udowodnić.
                                    Tak po prostu sobie wierzysz.

                                    Słońce jest obrazem, powstaje ze skupienia światłości.
                                    Natomiast to o czym mowa (że chmury są nieoświetlone) to zupełnie inna kwestia, inny aspekt działania nieba.

                                    https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

                                    No I co?
                                    Co z tego wynika imbecylu?

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    Nie, zakłamana gnido, światło w atmosferze ugina się w kierunku jej gęstszej warstwy - przez wieki zbadane, zmierzone, opisane matematycznie, zawarte w modelu dającym przewidywania zgodne z rzeczywistością:

                                    Nie, zwyrodniała kanalio.
                                    Obserwacje wskazują że światło z zasady (dla płaskich kątów) w powietrzu zagina się ku górze.

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    a co ważniejsze, na 10 - 14 km. masz tylko ok. 1/4 atmosfery

                                    No i co z tego imbecylu?

                                    Nie tylko gęstość atmosfery ma znaczenie. Ale także i jej grubość na drodze promienia.
                                    Przy nisko świecącym słońcu (okolice wschodu i zachodu słońca), czyli przy płasko świecącym słońcu promienie światła wychodzące z nieba (ze sklepienia nieba) mają długa drogę do przebycia, dłuższą, niż gdy jest południe: droga przez atmosferę jest wtedy długa, idioto.

                                    Rozumiesz durna mendo?

                                    Np. jeśli puścisz promień przez warstwę gęstego powietrza, warstwę która ma grubość 1 metra (długość toru światła wynosi przez to powietrze 1 metr), to refrakcja- odchylenie toru promienia od kierunku wyjściowego- może być nawet mniejsza, niż gdy puścisz promień światła przez 4 x rzadsze powietrze, ale gdy ten promień ma w tym powietrzu 1000 x dłuższą drogę do przebycia (1000 metrów).

                                    Nie tylko gęstość powietrza/ośrodka ma znaczenie dla końcowego odchylenia toru promienia światła.

                                    Jesteś idiota. Im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie.

                                    @M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz

                                    Nie ma żadnych "półkul". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".

                                    A montaż paralaktyczny nie ma nic do rzeczy. Opiera się bowiem tylko na lokalnym (w danym punkcie ziemi) zachowaniu się świateł nieba.
                                    Już to tłumaczyłem.

                                    Trudno jednak by imbecyle zrozumiały. Wcale się tego nie spodziewałem po imbecylach.
                                    Ale może ktoś kto ma dobrą wolę zajrzy tutaj i zrozumie.

                                    M N 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M N
                                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                      https://www.youtube.com/watch?v=xDZ-o6JAQ9M&t=55s

                                      No I co?
                                      Co z tego wynika imbecylu?

                                      Że światło słońca wychodzi ze słońca, zakłamana gnido 😂

                                      Obserwacje wskazują że światło z zasady (dla płaskich kątów) w powietrzu zagina się ku górze.

                                      Tylko te obserwacje, które ty dostarczasz, zakłamana gnido, prowadzone przy samej powierzchni terenu/wody będących w pełnym słońcu i nagrzane tak, że ciepło, które oddają do atmosfery odwraca gradient gęstości powietrza w wąskim przedziale wysokości nad samą powierzchnią - pamiętasz jeszcze inne swoje zdjęcie fugi na słupku bramy wygiętej w górę, którą sfotografowałeś celowo nad rozgrzaną maską swojego samochodu 😂 ? Pewnie z pełnym rozmysłem nie zrobiłeś np. timelapsu pokazującego jak ta fuga się prostuje wraz ze stygnięcięm maski, co skutkowało przywracaniem zwykłego kierunku gradientu gęstości powietrza nad nią, czyli im niżej tym gęściej 😂 .
                                      Maciuś, proste pytanie: czy nie masz za grosz godności osobistej, że tak debilnie kłamiesz?

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                        to konstrukcja i zasada działania montażu paralaktycznego, działającego tak samo na obu półkulach w dowolnym punkcie planety, dobitnie pokazuje, że po prostu masz

                                        Nie ma żadnych "półkul". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".

                                        Czy ty już dosłownie co 3-4 posty zaliczasz reset? Równik dzieli Ziemię na dwie półkule: północną, na której 90 stopni na północ od każdego punktu na równiku jest geograficzny biegun północny z Polaris pionowo nad nim i południową, na której 90 stopni od każdego punktu równika NA POŁUDNIE znajduje się geograficzny biegun południowy, stacja Amundsena- Scotta i Australis Polaris pionowo nad nimi. A gwiazdy kręcą się przeciwnie do wskazówek zegara WZGLĘDEM Polaris i zgodnie za wskazówkami zegara WZGLĘDEM Australis Polaris :
                                        https://vimeo.com/185168203
                                        Bo Ziemia jest kulista, Dlatego też tak prosta mechanicznie konstrukcja jak montaż paralaktyczny może prawidłowo działać na obu półkulach w każdym punkcie planety, obracając się tylko w jednej własnej osi, ustawionej RÓWNOLEGLE do osi obrotu Ziemi, w tempie - cytując naciągacza i kłamcę B. Knodela: 15 degrees per hour drift, którą to wiedzę próbował ukryś nawet przed swoimi płaskimi "przyjaciółmi":
                                        https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                                        takie fakty, Maciuś, zachowane na wiek wieków amen w globalnym archiwum internetu 😂 😂 .

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          Ale może ktoś kto ma dobrą wolę zajrzy tutaj i zrozumie.

                                          Zaglądają. Rozumieją. I nie chcą mieć nic wspólnego z zakłamaną gnidą, którą jesteś.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Fizyk od czapy
                                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            W tym, w którym piszesz (zakładasz), że "niebo w ogóle da się zmapować"

                                            Do mapowania nie jest istotne, czy kierunek na biegun niebieski, czy na Polaris, czy na cokolwiek innego jest taki sam dla różnych obserwatorów. Są istotne tylko względne odległości kątowe. Można stworzyć mapę nieba i zobaczyć, jak ta mapa przekłada się na to, co widzą różni obserwatorzy.

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Lub inaczej:
                                            Czyli nie zakładasz, że ww kierunek (na Polaris) w przestrzeni jest taki sam dla wszystkich obserwatorów z ziemi?
                                            Jeśli nie zakładasz, to właśnie zaprzeczasz całej wizji świata, w którą podobno wierzysz (całej swojej kosmologii)

                                            Widzę, że nie odróżniasz zakładania na potrzeby jakiegoś dowodu, a uważania za prawdziwe.

                                            Uważam, że kierunek na Polaris jest w przybliżeniu taki sam dla różnych obserwatorów - ale nie potrzebuję tego zakładać, by stworzyć mapę nieba, ani by przy pomocy tej mapy pokazać, że Ziemia musi być kulista.

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            I tak właśnie jest. Nieba nie da się "zmapować na sferze niebieskiej".

                                            Tu już zaprzeczasz dla samego zaprzeczania.

                                            Oczywiście, że da się je zmapować. Pierwszy lepszy globus nieba i fakt, że to co jest na nim pokazane, doskonale odpowiada obserwacjom z każdego miejsca na Ziemi, pokazuje, że się da.

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.

                                            To podmień sobie w tym co piszę "zmapować niebo" na "zmapować projekcję nieba".
                                            Mogę narysować mapę tego, co widzę ze swojej lokalizacji - i ta mapa będzie również odpowiadać temu, co widzi inny obserwator ze swojej lokalizacji, przynajmniej w tej części, którą widzimy obaj.

                                            Nie jest w ogóle istotne, czy punkt na "projekcji nieba" o deklinacji +90° jest widziany przez nas obu w tym samym kierunku. Tzn., jest istotne dla ustalania odległości do gwiazd - ale dla samego rysowania mapy nie jest.

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Jeśli kierunki są w przestrzeni niezgodne (nierównoległe), to nieba nie da się "zmapować na sferze".

                                            Równie dobrze mógłbyś napisać, że jeśli nie stoimy twarzą w tym samym kierunku, to nie da się narysować mapy miasta, w którym jesteśmy.

                                            Albo jak wyświetlamy jakieś zdjęcie na naszych monitorach, to że nie da się przypisać współrzędnych punktom na zdjęciu, jeśli to nie jest ten sam monitor.

                                            To nie jest w ogóle istotne! Ja coś widzę, definiuję procedurę przypisywania współrzędnych temu, co widzę i wtedy Ty, patrząc na to co Ty widzisz, i korzystając z tej samej procedury, możesz temu co widzisz również przypisać współrzędne. I na koniec okaże się, że przypisaliśmy tym samym gwiazdom te same współrzędne. To samo może zrobić dowolny inny obserwator, który widzi dane gwiazdy, i otrzyma ten sam wynik. Możemy więc korzystając z tych współrzędnych narysować mapę, i ta mapa będzie użyteczna dla nas wszystkich. Niezależnie od tego, czy to są jakieś projekcje, czy faktyczne, fizyczne obiekty w przestrzeni.

                                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Zbierając informacje o niebie (rozumianym jako obraz) od wielu, wielu obserwatorów z różnych miejsc ziemi można stworzyć coś w rodzaju "sferycznej mapy całego nieba (całego obrazu!) jakie istnieje, całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia"

                                            O, ja się tu wyżej rozpisuję, a widzę, że jednak zrozumiałeś. W zasadzie mógłbym usunąć to, co napisałem wyżej, ale jak już napisałem, to zostawię.

                                            Tak, właśnie o tym mówię! Takie coś można zrobić. I taka mapa "całego obrazu możliwego w ogóle do zobaczenia" będzie miała geometrię sfery.

                                            To, plus dwa pozostałe fakty (że każdy punkt na Ziemi ma jakiś punkt tego obrazu w zenicie, i że odległości między punktami na Ziemi są proporcjonalne do odległości między punktami obrazu, które mają w zenicie) implikuje, że powierzchnia Ziemi jest sferyczna.

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors