Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Maryja jest Współ-Odkupicielką człowieka.
To bluźnierstwo i kłamstwo, gdyby piekło istniało to byś tam trafił.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie słyszałem takiej bajki.
Maryja jest Pośredniczka wszelkich Łask. Ponieważ pośredniczy między ludźmi, a Synem.Maria niczemu nie pośredniczy. Nie ma tego w pismach. To kłamstwo i bluźnierstwo.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nauka Kościoła Katolickiego jest prawdą.
Doktryna kk to Babilon Wielki. To pomieszanie chrześcijaństwa z pogaństwem. To fałszywa religia, idzie na zatracenie, nie ma dla niej ratunku.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo świat istnieje kilka tysięcy lat, jak wynika z Objawienia Bożego, albo istnieje "miliardy lat" jak wynika z objawienia naukowego. Albo albo.
Albo Bóg stworzył świat miliardy lat temu. I pewnie jeszcze nieskończenie wiele innych możliwości.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, albo był "wielki wybuch".
Albo coś co nazywamy "wielkim wybuchem" (a nie wiemy czym był!) to początek stworzenia.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo rośliny powstały przed powstaniem słońca albo nieprawda, że przed powstaniem słońca (jak mówi naukowe objawienie).
Albo źle interpretujesz "powstanie słońca". Pewnie powstało w momencie gdy "stała się światłość" tylko było z ziemi niewidoczne jako źródło.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo Bóg stworzył sklepienie nieba, a nad sklepieniem wody nieba albo nieprawda, ze jest jakieś sklepienie i wody nad nim, bo przecież "jest próżnia kosmosu" jak mówi naukowe objawienie.
Albo "sklepienie" to jest to coś innego niż sobie wyobrażasz
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Prawdziwa Opowieść (Boża) to zupełnie inna opowieść, niż ta "naukowa".
Jeśli kto chce wierzyć w rzeczy wykluczające się, to musi doprowadzić swój rozum do stanu schizofrenii, czyli wypaczenia.Albo to te same opowieści opowiedziane innym językiem.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Po to są nauki demonów zwane "nauką i wiedzą": aby ci, którzy nie chcą schizofrenicznego rozszczepienia w rozumie odrzucili Boga, a ci którzy chcą "pogodzić sprzeczne" popadli w stan schizofrenii. Aby wszyscy przegrali.
To co sprzeczne z Bożym objawieniem jest fałszywe.
Należy to (sprzeczne) strząsnąć z rozumu tak jak z ubrania strząsa się śmierdzące łajno, które się przyczepiło.Ja nie widzę sprzeczności, widzą je tylko fundamentaliści i fanatycy tacy jak ty. Jesteś człowiekiem małej wiary.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To ile światów już zbudowali inżynierowie?
Istnieje możliwość że bardzo wiele. Bo może to co uważamy za "rzeczywistość" to symulacja.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Prawdziwą Opowieść (Biblię) uznają za "bajki". Zmyślone opowieści za "prawdę"
Jest taka zasadnicza, drobna różnica między Biblią a tymi "zmyślonymi opowieściami".
"Zmyślone opowieści" mają oparcie w obserwacjach rzeczywistego świata. Biblia (a przynajmniej to co dotyczy Boga) ma oparcie wyłącznie w "no tak było, nie zmyślam".Dałeś się zrobić w konia organizacji, której sensem istnienia jest wyciąganie kasy od naiwnych i jeszcze piszesz innym, że "nie potrafią rozpoznać prawdy"...
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
[Głupcy często pytają o to "czyli kto konkretnie zostanie Królem Polski?". Powróci bowiem Królestwo Polskie. Już niebawem.
Bo to głupcy. NIKT bowiem nie "zostanie Królem". Bo Królem się nie zostaje, tylko rodzi.
Pan Bóg wskaże Króla Polski. Palcem Bożym wskaże tego który urodził się Królem, którego wybrał, jeszcze zanim go stworzył. Wśród niezwykłych wydarzeń i cudownych znaków. Król jest z woli Bożej, nie z woli ludu.]Już wiadomo, będzie to Korwin KRUL.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Śmierć wieczna to nie tak jak wierzą heretycy, że „dusza będzie anihilowana” , że „ będzie tak jak przed poczęciem” , gdy nie cierpiała, bo nie istniała (jeszcze).
Po pierwsze ustalmy, że w dupie byłeś, gówno widziałeś i z żadnym bogiem nie rozmawiałeś.
Krótko mówiąc, nie wiesz jak będzie.Ale śmierć wieczna to nieustanne umieranie, umieranie ale bez umarcia, to przerażenie chwili śmierci utrwalone na zawsze, na wieczność, przerażenie bez końca.
To jest skutek wieczny bluźnierstwa przeciw Duchowi.
Nieustanne przerażenie.Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel... -
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jest taka zasadnicza, drobna różnica między Biblią a tymi "zmyślonymi opowieściami".
"Zmyślone opowieści" mają oparcie w obserwacjach rzeczywistego świataSzczególnie te o "wnętrzu gwiazd" i "kosmosie".
Lub te o "kuli ziemskiej" powstałe z urojeń (zmyśleń) na temat tego co jest nad ziemią.Cała współczesna kosmologia, w tym nauka o ziemi to jedno wielkie urojenie, obłęd wielki kosmiczny-liczbowy.
Nauczono Cię obłędu. A Ty wierzysz w ten obłęd.
To Twoja religia.To właśnie jest "nauka": religia liczbowo-rozumowa, religia człowieka.
Wasze opowieści o "kosmosie" są podobnie niesprawdzalne, jak opowieści biblijne.
A jednak głupcy z niezrozumiałych powodów twierdzą, że "są one zasadniczo czymś innym".
Wszystko (religia kontra "nauka") jest STARCIEM WIARY.
Ja to rozumiem, bo jestem rozumny.
Ty nie, bo nawet nie zauważasz, że Twoje opiera się na fantazjach na temat nieznanego.
Nawet tego nie zauważyłeś.@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dałeś się zrobić w konia organizacji, której sensem istnienia jest wyciąganie kasy od naiwnych i jeszcze piszesz innym, że "nie potrafią rozpoznać prawdy"...
Piszesz o sobie samym.
Z tą tylko różnicą, że organizacje produkujące gwiezdne baśnie (współczesną "kosmologię" lub naukę o "mikrokosmosie") za główny cel nie mają zdobywanie pieniędzy, tylko kontrolowanie ludzi.
-
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Śmierć wieczna to nie tak jak wierzą heretycy, że „dusza będzie anihilowana” , że „ będzie tak jak przed poczęciem” , gdy nie cierpiała, bo nie istniała (jeszcze).
Po pierwsze ustalmy,
To sobie ustalcie.
Jeśli się nie nawrócisz, wył będziesz w piekle. Przez całą wieczność.
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
że w dupie byłeś, gówno widziałeś i z żadnym bogiem nie rozmawiałeś.
Krótko mówiąc, nie wiesz jak będzie.Tak będzie jak napisałem.
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ale śmierć wieczna to nieustanne umieranie, umieranie ale bez umarcia, to przerażenie chwili śmierci utrwalone na zawsze, na wieczność, przerażenie bez końca.
To jest skutek wieczny bluźnierstwa przeciw Duchowi.
Nieustanne przerażenie.Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel...Nie wierzysz w istnienie śmierci?
A może nie wierzysz, że umieranie jest przerażające?Jeśli jednak wierzysz w dwa powyższe, to brakuje Ci tylko trzeciego: zrozumienia, że śmierć nie jest końcem, ale początkiem (wieczności).
W jakim stanie duszy umierasz, w takim się utrwalisz na zawsze.
A czegoś Ty chciał? Żeby błąd i głupi wybór przynosiły radość?
Szczęście istnieje tylko w Bogu, z Bogiem.
Kto odrzuca Boga, odrzuca szczęście. -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo Bóg stworzył sklepienie nieba, a nad sklepieniem wody nieba albo nieprawda, ze jest jakieś sklepienie i wody nad nim, bo przecież "jest próżnia kosmosu" jak mówi naukowe objawienie.
Albo "sklepienie" to jest to coś innego niż sobie wyobrażasz
To ty sobie wyobrażasz. Masz chorą wyobraźnię, to sobie wyobrażasz, a potem swoje fantazje nazywasz sobie "wiedzą". [Np. "wiedzą o kosmosie"]
Ja sobie niczego nie wyobrażam tylko zwyczajnie wierzę w to co Bóg powiedział. A objawił, że sklepienie jest twarde jak lustro metalu i nad nim są wody (nieba). Trzyma więc wody nieba na sobie.
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo źle interpretujesz "powstanie słońca". Pewnie powstało w momencie gdy "stała się światłość" tylko było z ziemi niewidoczne jako źródło.
Najpierw powstała światłość. Słońce potem. Słońce nie jest źródłem światłości (tak jak bredzi "nauka") tylko powstaje ze światłości.
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo świat istnieje kilka tysięcy lat, jak wynika z Objawienia Bożego, albo istnieje "miliardy lat" jak wynika z objawienia naukowego. Albo albo.
Albo Bóg stworzył świat miliardy lat temu. I pewnie jeszcze nieskończenie wiele innych możliwości.
Nie stworzył "miliardy lat temu", bo objawił, że stworzył w siedem dni. Objawił ile lat żyli pierwsi ludzie. Objawił, że potem skrócił czas życia człowieka (z uwagi na zepsucie grzechem). Objawił ile było pokoleń do Pana Jezusa.
I z tego wszystkiego wynika, że świat istnieje nieco ponad 6000 lat.
I tyle istnieje.@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Maria niczemu nie pośredniczy. Nie ma tego w pismach. To kłamstwo i bluźnierstwo.
W jakich "pismach"?
W Biblii?
A przecież ty nie wierzysz w Biblię. Jakbyś wierzył, to nie bredziłbyś jak bredzisz (np. o sklepieniu nieba, o latach istnienia świata..itp)@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Maryja jest Współ-Odkupicielką człowieka.
To bluźnierstwo i kłamstwo, gdyby piekło istniało to byś tam trafił.
Grzech przeciw Duchowi Świętemu nie może być człowiekowi odpuszczony.
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
et mirati sunt omnes ita ut conquirerent inter se dicentes quidnam est hoc quae doctrina haec nova quia in potestate et spiritibus inmundis imperat et oboediunt ei
I zdumieli się wszyscy tak bardzo, że pytali między sobą, mówiąc: Co to jest? Czym jest ta nowa doktryna? Albowiem z mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i są mu posłuszne.Doktryna to nauka, zespół twierdzeń, słowo.
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Więc jeszcze raz. Paweł napisał o prawdzie religijnej, o "doktrynie" (sferze sacrum). Nie o nauce (science).
"Nauka" to też doktryna. Doktryna to też nauka.
To diabeł wprowadził sztuczne oddzielenie, chcąc by głupcy myśleli, że "science" to coś innego niż doktryna."Science" ("nauka") to doktryna lucyferyczna.
Po upadku Wielkiego Babilonu będzie to dla wszystkich jasne.@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nauka (science) jest uważana za religię tylko przez oszołomów takich jak ty. Potrzebujecie takiej definicji.
"Science" jest religią. Ma swoje dogmaty i ma swoich kapłanów. Ma swoje rytuały i ma swoje świątynie.
To podstawowe wyznanie tego czasu, dominująca religia.
"Co o tym mówi nauka?"- pyta mieszkaniec Babilonu Wielkiego => "nauka" (science) jest dla niego "wyrocznią prawdy".
A gdy zachoruje szuka ratunku w "nauce" => "science" jest jego nadzieją, jego "ratunkiem".Straszny będzie upadek "nauki".
Gwiazdy spadną na głowy głupców, trzecia część gwiazd nieba.
"Wyłączone" (w naturze) będą "elektryczność i magnetyzm".I poznają głupcy, że ani nie była wyrocznią prawdy, ani nie daje nadziei i zbawienia.
Nie ma żadnej istotnej różnicy pomiędzy "nauką" a religią.
I pierwsze i drugie: zbiór SŁÓW o...Starożytni to rozumieli. Ale diabeł zmienia znaczenie słów.
"Nowe słowo => nowa rzecz"- myśli głupiec. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Szczególnie te o "wnętrzu gwiazd" i "kosmosie".
Te także, m.in. w obserwacjach dokonywanych w różnych zakresach widmowych. Modele wnętrz gwiazd są tak samo porównywane z danymi empirycznymi, jak wszystkie inne modele w nauce.
Lub te o "kuli ziemskiej" powstałe z urojeń (zmyśleń) na temat tego co jest nad ziemią.
Nieistotne jak powstały, istotne że pasują do empirycznych danych. A pasują, i Twoje (nie)chciejstwo tego nie zmieni.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Cała współczesna kosmologia, w tym nauka o ziemi to jedno wielkie urojenie, obłęd wielki kosmiczny-liczbowy.
"Wszystko czego nie rozumiem to urojenie."
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Piszesz o sobie samym.
xD
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel...Nie wierzysz w istnienie śmierci?
A może nie wierzysz, że umieranie jest przerażające?Nie wierzę, że Bóg mógłby być tak małostkowy, żeby potępiać kogoś za taką bzdurę jak brak wiary.
Nie wierzę, że można kogoś skazać na wieczne męki za grzechy popełnione w krótkim czasie - jak sam pisałeś "mgnienie oka w porównaniu do wieczności".
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Szczególnie te o "wnętrzu gwiazd" i "kosmosie".
Te także, m.in. w obserwacjach dokonywanych w różnych zakresach widmowych.
Na podstawie „widma” budujecie swoje urojenia o „materii i wyglądzie gwiazd”. I najwyraźniej nie rozumiecie, że to tylko wasze fantazje i przypuszczenia.
Obłęd wielki.
Dlatego te gwiazdy spadną wam na głowy. W Dziełach Bożych nie ma przypadków. Dla otrzeźwienia spuści wam na głowy te „odległe słońca”.Modele wnętrz gwiazd są tak samo porównywane z danymi empirycznymi, jak wszystkie inne modele w nauce.
Ogarnij się. Jak „model” mógłby nie być zgodny z danymi empirycznymi skoro „model” tylko tak powstaje, że bierze się dane empiryczne i z tych danych wymyśla się „model” TAK BY PASOWAŁ DO DANYCH?
Wymyślacie FANTAZJE pasujące do danych. A potem mówicie: „patrzcie, dane pasują do tego co wymyśliliśmy”, zatem „jest tak jak wymyśliliśmy, bo wszystko pasuje”.
Obłęd w najczystszej postaci. Obłęd wielki kosmiczno- liczbowy.
Lub te o "kuli ziemskiej" powstałe z urojeń (zmyśleń) na temat tego co jest nad ziemią.
Nieistotne jak powstały, istotne że pasują do empirycznych danych. A pasują, i Twoje (nie)chciejstwo tego nie zmieni.
A jak mogłyby „nie pasować” skoro patrz wyżej?
Ale np. obserwacje powierzchni ziemi nie pasują do waszych modeli świata.
Tak jest zawsze z urojeniem paranoicznym: jest bardzo spójne, ale zawsze ma jakieś „ale”.
Co robi więc paranoik?
Zamilcza, ignoruje to „ale” lub wymyśla „objaśnienie” tego „ale”.@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Cała współczesna kosmologia, w tym nauka o ziemi to jedno wielkie urojenie, obłęd wielki kosmiczny-liczbowy.
"Wszystko czego nie rozumiem to urojenie."
A co tu w „astrofizyce i kosmologiii” jest do „nie rozumienia”?
To Ty nie rozumiesz podstawowych rzeczy: nawet nie rozumiesz co to znaczy „wiedzieć” i jak „wiedzieć” należy.
Fantazje zrodzone z doznań jednego tylko rodzaju (z tylko widzenia i to tylko z jednego miejsca) są dla Ciebie „wiedzą”.
Czy nie pisałem, że „edukacja” to pranie rozumu?
Lub tego, że najbardziej wyprane rozumy mają „uczeni”?Karmiono Cię fantazjami podawanymi Ci do rozumu jako „fakty”. A Ty nie pytałeś „dlaczego, skąd to wiemy?”, ale musiałeś nadążyć z połykaniem nowych fantazji by „zdać egzamin”.
I pozwoliłeś by rozum Twój znalazł się w stanie paranoi, obłędu, nie odróżniając przypuszczeń i fantazji od prawdy.Śmieszna jest ta wasza „astrofizyka” i ta „kosmologia”.
Myślicie, że „wiecie”.
A tu gwiazdy spadną wam na głowy. -
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel...Nie wierzysz w istnienie śmierci?
A może nie wierzysz, że umieranie jest przerażające?Nie wierzę, że Bóg mógłby być tak małostkowy, żeby potępiać kogoś
Ile razy już pisałem, że to nie Bóg Cię potępi ale Ty potępisz samego siebie jeśli się nie nawrócisz?
za taką bzdurę jak brak wiary.
Wiara nie jest bzdurą tylko podstawą działania rozumu, pierwszym założeniem rozumu.
To tak jakbyś twierdził „fundament jest bzdurą, co tam fundament”.
Wszystko Ci się zawali, cały Twój świat. Bo fundament masz zły, złą wiarę. Stąd cały jesteś przekręcony i wypaczony.
Czy zdolny jesteś pojąć, że wielka budowla postawiona na złym fundamencie zawali się?
A gdy wali się wszystko to to jest „bzdura”?Nie wierzę, że można kogoś skazać na wieczne męki za grzechy popełnione w krótkim czasie - jak sam pisałeś "mgnienie oka w porównaniu do wieczności".
Nikt Cię nie skaże. Ty sam się skażesz. Sam uciekniesz do piekła, jeśli się nie nawrócisz.