Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie moja to sprawa znać miejsce i czas wyznaczony przez Boga
To dla czego użyłeś zwrotu "kilkadziesiąt lat", zakłamana gnido
?Napisałem.
Bo głupcy …. itd.Aby głupiec poznał już teraz sens „niebawem”.
Już teraz, a nie dopiero w piekle.Nawet dwa tysiące lat to jest niebawem przy Wieczności.
Czy głupiec teraz zrozumie?
Czy dopiero z piekła, gdy w całości odbierze już swoją nagrodę? -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nawet dwa tysiące lat to jest niebawem przy Wieczności.
Czy głupiec teraz zrozumie?
Czy dopiero z piekła, gdy w całości odbierze już swoją nagrodę?Teraz to już, za nie przeproszeniem, pierdolisz głupoty jak zjebany na amen.
Trochę ponad 2 lata temu, emitując swoje mentalne pierdy o armagedonie, określiłeś jego termin tym, że niektórzy z tych co dziś żyją to go doczekają, a to daje circa 100 lat.
Ty musisz naprawdę nienawidzić ludzi, żeby karmić swój obłęd ich urojoną karą, choćby po twojej śmierci - jak wzorcowy sługa szatana i tchórz pełną dupą
. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie, nie mylę się. W starożytności nie istniał wyraźny podział na "naukę" i na "religię".
Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę.
tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą.
I słusznie.
Nie ma bowiem wielkiej różnicy między "nauką" (rozumianą po dzisiejszemu) a religią.
Religia to rodzaj nauki.
"Nauka" to rodzaj religii.Namieszałeś znowu biedaku.
Po pierwsze, nie wiesz co było w starożytności. Czym była "nauka". Można jedynie powiedzieć że całe ich życie było przesiąknięte religią. Za wszystkim co obserwowali umieszczali jakieś bóstwo.
Po drugie, używasz słowa "nauka" a nie wiesz czy chodzi o naukę jako taką (coś jak po angielsku "science") czy chodzi o nauczanie (ang "teaching").
A wiesz obłudniku jak ten werset oddała Vulgata? Ten "najdoskonalszy" wg ciebie głupku przekład?
Ano tak:
et mirati sunt omnes ita ut conquirerent inter se dicentes quidnam est hoc quae doctrina haec nova quia in potestate et spiritibus inmundis imperat et oboediunt eiI zdumieli się wszyscy tak bardzo, że pytali między sobą, mówiąc: Co to jest? Czym jest ta nowa doktryna? Albowiem z mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i są mu posłuszne.
Więc jeszcze raz. Paweł napisał o prawdzie religijnej, o "doktrynie" (sferze sacrum). Nie o nauce (science).
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Współcześnie rozumiana "nauka" jest to religia liczbowo-rozumowa, religia człowieka.
Prawda jest tylko jedna. Nie ma "prawdy religijnej" czy "prawdy naukowej". W starożytności dobrze to rozumiano.Nauka (science) jest uważana za religię tylko przez oszołomów takich jak ty. Potrzebujecie takiej definicji.
I MUSI być jedna prawda religijna (doktryna sacrum) skoro Bóg jest jeden.
A co "rozumiano" w starożytności to ty nie wiesz więc nie wyciągaj wniosków z tyłka. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nawet wtedy wiedziano, że jest Bogiem.
Nie mogli tego wiedzieć skoro był "tylko" człowiekiem. Argument że "czyni się równym Bogu" wysuwali zwolennicy diabła (więc kłamcy) którzy chcieli go zgładzić.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Maryja jest Współ-Odkupicielką człowieka.
To bluźnierstwo i kłamstwo, gdyby piekło istniało to byś tam trafił.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie słyszałem takiej bajki.
Maryja jest Pośredniczka wszelkich Łask. Ponieważ pośredniczy między ludźmi, a Synem.Maria niczemu nie pośredniczy. Nie ma tego w pismach. To kłamstwo i bluźnierstwo.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nauka Kościoła Katolickiego jest prawdą.
Doktryna kk to Babilon Wielki. To pomieszanie chrześcijaństwa z pogaństwem. To fałszywa religia, idzie na zatracenie, nie ma dla niej ratunku.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo świat istnieje kilka tysięcy lat, jak wynika z Objawienia Bożego, albo istnieje "miliardy lat" jak wynika z objawienia naukowego. Albo albo.
Albo Bóg stworzył świat miliardy lat temu. I pewnie jeszcze nieskończenie wiele innych możliwości.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, albo był "wielki wybuch".
Albo coś co nazywamy "wielkim wybuchem" (a nie wiemy czym był!) to początek stworzenia.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo rośliny powstały przed powstaniem słońca albo nieprawda, że przed powstaniem słońca (jak mówi naukowe objawienie).
Albo źle interpretujesz "powstanie słońca". Pewnie powstało w momencie gdy "stała się światłość" tylko było z ziemi niewidoczne jako źródło.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Albo Bóg stworzył sklepienie nieba, a nad sklepieniem wody nieba albo nieprawda, ze jest jakieś sklepienie i wody nad nim, bo przecież "jest próżnia kosmosu" jak mówi naukowe objawienie.
Albo "sklepienie" to jest to coś innego niż sobie wyobrażasz
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Prawdziwa Opowieść (Boża) to zupełnie inna opowieść, niż ta "naukowa".
Jeśli kto chce wierzyć w rzeczy wykluczające się, to musi doprowadzić swój rozum do stanu schizofrenii, czyli wypaczenia.Albo to te same opowieści opowiedziane innym językiem.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Po to są nauki demonów zwane "nauką i wiedzą": aby ci, którzy nie chcą schizofrenicznego rozszczepienia w rozumie odrzucili Boga, a ci którzy chcą "pogodzić sprzeczne" popadli w stan schizofrenii. Aby wszyscy przegrali.
To co sprzeczne z Bożym objawieniem jest fałszywe.
Należy to (sprzeczne) strząsnąć z rozumu tak jak z ubrania strząsa się śmierdzące łajno, które się przyczepiło.Ja nie widzę sprzeczności, widzą je tylko fundamentaliści i fanatycy tacy jak ty. Jesteś człowiekiem małej wiary.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To ile światów już zbudowali inżynierowie?
Istnieje możliwość że bardzo wiele. Bo może to co uważamy za "rzeczywistość" to symulacja.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Prawdziwą Opowieść (Biblię) uznają za "bajki". Zmyślone opowieści za "prawdę"
Jest taka zasadnicza, drobna różnica między Biblią a tymi "zmyślonymi opowieściami".
"Zmyślone opowieści" mają oparcie w obserwacjach rzeczywistego świata. Biblia (a przynajmniej to co dotyczy Boga) ma oparcie wyłącznie w "no tak było, nie zmyślam".Dałeś się zrobić w konia organizacji, której sensem istnienia jest wyciąganie kasy od naiwnych i jeszcze piszesz innym, że "nie potrafią rozpoznać prawdy"...
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
[Głupcy często pytają o to "czyli kto konkretnie zostanie Królem Polski?". Powróci bowiem Królestwo Polskie. Już niebawem.
Bo to głupcy. NIKT bowiem nie "zostanie Królem". Bo Królem się nie zostaje, tylko rodzi.
Pan Bóg wskaże Króla Polski. Palcem Bożym wskaże tego który urodził się Królem, którego wybrał, jeszcze zanim go stworzył. Wśród niezwykłych wydarzeń i cudownych znaków. Król jest z woli Bożej, nie z woli ludu.]Już wiadomo, będzie to Korwin KRUL.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Śmierć wieczna to nie tak jak wierzą heretycy, że „dusza będzie anihilowana” , że „ będzie tak jak przed poczęciem” , gdy nie cierpiała, bo nie istniała (jeszcze).
Po pierwsze ustalmy, że w dupie byłeś, gówno widziałeś i z żadnym bogiem nie rozmawiałeś.
Krótko mówiąc, nie wiesz jak będzie.Ale śmierć wieczna to nieustanne umieranie, umieranie ale bez umarcia, to przerażenie chwili śmierci utrwalone na zawsze, na wieczność, przerażenie bez końca.
To jest skutek wieczny bluźnierstwa przeciw Duchowi.
Nieustanne przerażenie.Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel... -
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jest taka zasadnicza, drobna różnica między Biblią a tymi "zmyślonymi opowieściami".
"Zmyślone opowieści" mają oparcie w obserwacjach rzeczywistego świataSzczególnie te o "wnętrzu gwiazd" i "kosmosie".
Lub te o "kuli ziemskiej" powstałe z urojeń (zmyśleń) na temat tego co jest nad ziemią.Cała współczesna kosmologia, w tym nauka o ziemi to jedno wielkie urojenie, obłęd wielki kosmiczny-liczbowy.
Nauczono Cię obłędu. A Ty wierzysz w ten obłęd.
To Twoja religia.To właśnie jest "nauka": religia liczbowo-rozumowa, religia człowieka.
Wasze opowieści o "kosmosie" są podobnie niesprawdzalne, jak opowieści biblijne.
A jednak głupcy z niezrozumiałych powodów twierdzą, że "są one zasadniczo czymś innym".
Wszystko (religia kontra "nauka") jest STARCIEM WIARY.
Ja to rozumiem, bo jestem rozumny.
Ty nie, bo nawet nie zauważasz, że Twoje opiera się na fantazjach na temat nieznanego.
Nawet tego nie zauważyłeś.@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dałeś się zrobić w konia organizacji, której sensem istnienia jest wyciąganie kasy od naiwnych i jeszcze piszesz innym, że "nie potrafią rozpoznać prawdy"...
Piszesz o sobie samym.
Z tą tylko różnicą, że organizacje produkujące gwiezdne baśnie (współczesną "kosmologię" lub naukę o "mikrokosmosie") za główny cel nie mają zdobywanie pieniędzy, tylko kontrolowanie ludzi.
-
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Śmierć wieczna to nie tak jak wierzą heretycy, że „dusza będzie anihilowana” , że „ będzie tak jak przed poczęciem” , gdy nie cierpiała, bo nie istniała (jeszcze).
Po pierwsze ustalmy,
To sobie ustalcie.
Jeśli się nie nawrócisz, wył będziesz w piekle. Przez całą wieczność.
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
że w dupie byłeś, gówno widziałeś i z żadnym bogiem nie rozmawiałeś.
Krótko mówiąc, nie wiesz jak będzie.Tak będzie jak napisałem.
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ale śmierć wieczna to nieustanne umieranie, umieranie ale bez umarcia, to przerażenie chwili śmierci utrwalone na zawsze, na wieczność, przerażenie bez końca.
To jest skutek wieczny bluźnierstwa przeciw Duchowi.
Nieustanne przerażenie.Żaden Bóg by tego nie wymyślił.
To musiał wymyślić jakiś psychopata, skurwiel...Nie wierzysz w istnienie śmierci?
A może nie wierzysz, że umieranie jest przerażające?Jeśli jednak wierzysz w dwa powyższe, to brakuje Ci tylko trzeciego: zrozumienia, że śmierć nie jest końcem, ale początkiem (wieczności).
W jakim stanie duszy umierasz, w takim się utrwalisz na zawsze.
A czegoś Ty chciał? Żeby błąd i głupi wybór przynosiły radość?
Szczęście istnieje tylko w Bogu, z Bogiem.
Kto odrzuca Boga, odrzuca szczęście.