Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji

    Kosz
    9
    100
    6134
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

      @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

      @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

      jesteś sk..synem.

      Znieważyłeś moją ś.p. Matkę podła imitacjo człowieka.
      Przeproś! Natychmiast!
      To co o mnie wygadujesz to mi zwisa, taki twój urok.
      Darował bym Ci jako bezwolnej marionetce twojego Boga. Ale skoro sie upierasz, że masz wolną wolę to proś o wybaczenie!

      W języku polskim "sk..syn" nie ma znaczenia "matka na pewno była k..." tylko takie znaczenie: "wyjątkowy drań, łotr, ścierwo moralne, człowiek bez honoru..." itp.
      Nazywa się tym mocnym epitetem różnych ludzi, bez wnikania jaka była matka, nawet nie znając matki.
      Nie zamierzam przepraszać.
      Ucz się znaczenia słów.
      Ucz się polskiego!

      Przynosisz wstyd swej matce.

      ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • ZJ
        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

        @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

        Nie zamierzam przepraszać.

        Będziesz potępiony!
        Trafisz tam gdzie chwasty.

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

          @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

          @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

          Nie zamierzam przepraszać.

          Będziesz potępiony!

          Wierzę, że nie będę.
          Pan Jezus nie kłamie.

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M N
            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

            Wystarczyłoby ustawiać nadajniki/ odbiorniki radiowe odpowiednio wysoko by sygnał między nimi biegł nad przeszkodami terenowymi, czyli w górach matole.

            Czy to byłby "dowód na idealną płaskość ziemi"?
            Czy tylko dowód na to, że pomiędzy dwoma punktami powierzchni (nadajnik, odbiornik) krzywizna powierzchni nie jest większa od pewnej wartości?

            To popatrz głąbie na swoją mapkę Gleasona: wystarczyłby nadajnik radiowy na zachód od Madrytu - górki o wys. ok. 2 km. n.p.m. (okolice Pico Almanzor) i masz pokrycie sygnałem radiowym prawie całej Ameryki Płd. ze wschodnimi Andami włącznie. Nawet Ushuaia byłaby w zasięgu. O wschodnich i środkowych stanach US nie wspominając 😂 :

            Zrzut ekranu (1127).png

            Jeśli po którymś resecie już zapomniałeś, to takich projekcji globu Gleasona dla swojej indywidualnej lokalizacji do tej pory używają krótkofalowcy na całej planecie, żeby właściwie określać kierunki, odległość i moc sygnału. Zgodnie z globem, bo to działa w praktyce.

            Myślałem, że te parę dni ciszy z twojej strony to rezultat pierdolnięcia baranka o jakiś żelbet - bo to chyba jedyna "metoda", żebyś dostąpił swojego obłąkanego "objawienia", i może wreszcie poznamy - choćby tylko - płaskie równanie na krzywą balistyczną albo na wagę (W=m(masa) x g(przysp. grawitacyjne), ale nie, żółć głupoty znowu ci się przelewa i tyle.

            Twoje urojone bałwany, demony i inne jakie sobie tylko wymyślisz mają cię głęboko w d...ach, konsekwentnie odmawiają ci swojej "wiedzy" 😂 😂 , a tobie pozostaje jedynie produkowanie tutaj coraz bardziej kuriozalnych kłamstw, żeby karmić swój obłęd i głupotę.

            A tymczasem Ziemia uparcie pozostaje wciąż kulista o R= 6371 km., światło równie uparcie w atmosferze ugina się z zasady w kierunku gęstszej jej warstwy, o czym świadczą fizyczne pomiary oraz stosowane w praktyce technologie.

            Jedyne co ci się rozwija - z braku merytorycznych argumentów - to słowniczek wyzwisk, zakłamana gnido szatańska 😂 .

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • M
              Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

              @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

              Ten "szarlatan" wymyślił jak działa coś czego skutki spotykamy na codzień.

              Szarlatan (Newton) nie wymyślił jak coś działa.
              Tylko ogłosił swój pomysł jak jego zdaniem coś działa.

              Czym innym jest jak naprawdę coś działa.
              Czym innym jest jak się komuś wydaje (choćby Newtonowi), że to działa.

              @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

              I to jego wyjaśnienie działa na ziemi i doskonale opisuje ruch "światełek" na niebie.

              Przyjrzyjmy się Obłędowi Wielkiemu, kosmiczno-liczbowemu.
              Oto co piszą o innym szarlatanie czyli o Lordzie Henry Cavendishu:

              https://www.naukowiec.org/wiedza/fizyka/doswiadczenie-cavendisha_3183.html

              Doświadczenie Cavendisha zostało przeprowadzone w 1798 roku za pomocą tzw. "wagi skręceń".

              Na nici kwarcowej Cavendish zawiesił pręt z dwoma małymi kulkami o znanych masach m na jego końcach. Do nici przymocował lusterko:

              Doświadczenie Cavendisha

              Następnie w pobliżu każdej z kulek umieścił symetrycznie dwie duże kule ołowiane o znanych masach (M) i zmierzył kąt skrętu, o jaki obrócił się pręt.

              Pomiar Cavendisha pozwolił mu obliczyć wartość stałej grawitacji G:

              𝐺=6,67⋅10−11[𝑁⋅𝑚2𝑘𝑔2]

              Pomijając szczegóły doświadczenia szarlatana (jest to bardzo mętnie opisane) i zakładając, że wyliczył co wyliczył, to na pewno popełnił on błąd interpretacji tego, co obserwował. Ponieważ efekty elektromagnetyczno-termodynamiczne takiego układu jak w doświadczeniu Cavendisha są wielokrotnie mocniejsze, niż domniemane "oddziaływania grawitacyjne".
              JUż to pisałem, dla przypomnienia.
              https://i.imgur.com/1JNSn3D.png

              41f3fd5d-c28e-4600-95ca-1e7e35c975d3-image.png
              https://i.imgur.com/1JNSn3D.png

              A zatem mamy już pierwszą kwestię: wasz światopogląd, w tym wasze "obliczenia mas świateł nieba" stoi na złej interpretacji efektu pewnego doświadczenia.

              Idźmy dalej:

              ciąg dalszy ww strony, czyli https://www.naukowiec.org/wiedza/fizyka/doswiadczenie-cavendisha_3183.html

              Znając wartość stałej G Cavendish wyznaczył masę Ziemi.

              Zgodnie z prawem powszechnego ciążenia Newtona 𝐹=𝐺⋅𝑀𝑧⋅𝑚𝑅2𝑧

              gdzie 𝑀𝑧- masa Ziemi, 𝑅𝑧- promień Ziemi

              Siła ciężkości 𝑄=𝑚⋅𝑔

              Przyrównując wzory otrzymujemy:

              𝐺⋅𝑀𝑧⋅𝑚𝑅2𝑧=𝑚⋅𝑔

              Po przekształceniu otrzymujemy wzór na masę Ziemi: 𝑀𝑧=𝑔𝑅2𝑧𝐺

              Eksperyment Cavendisha znany jest również pod nazwą "ważenie Ziemi".


              W tych obliczeniach pojawia się "promień ziemi". A skąd "znamy" domniemany (urojony) "promień ziemi"? Skąd się on wziął?
              Otóż wziął się on z wyobrażeń przyjętych a priori na temat świateł nieznanego nieba, z rozumowania a la Eratostenes.
              Nikt przecież ziemi z daleka nie widział. Nikt nie zmierzył "kuli ziemskiej", tym "bardziej promienia ziemi".

              "Promień ziemi" wyliczono przyjmując sobie takie a nie inne WYOBRAŻENIA na temat nieba (świateł nieba), w szczególności jego optyki (optyki nieba).

              "Znając" masę ziemi rozpoczyna się festiwal "wyliczeń". Można "wyliczyć masę słońca", "masę księżyca", "masy planet".... itp.

              Czy ktoś kiedykolwiek zważył słońce? Nie. "Masę słońca" wyliczono. Czy ktoś zważył Neptuna lub Jowisza? Nie, ich "masy" wyliczono.

              Dlatego to jest obłęd w najczystszej postaci i jest to Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.

              Na dwóch wielkich błędach myślenia stoi ten obłęd: na urojeniu o "kulistości ziemi", które powstało z wyobrażeń (urojeń) na temat nieba (świateł nieba).
              I na urojeniu "grawitacji", które to urojenie zostało podane Panu czarnoksiężnikowi Newtonowi wprost do rozumu (przez przebiegłego, inteligentnego demona), jako "eleganckie objaśnienie kulistości wielkich mas" oraz "ruchów świateł nieba".

              Majstersztyk lucyperyczny. Arcymistrzostwo zwodzenia.
              Cała ziemia połknęła haczyk. Cała ziemia wodzi wzrokiem w podziwie za Bestią i jej naukami.

              [Na marginesie: oszustwo jest tym bardziej skuteczne (w zwodzeniu) im bardziej podobne do prawdy, czyli prawdopodobne. Najskuteczniej zwodzą te oszustwa, które mają silny pozór prawdziwości, ale prawdą nie są]

              @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

              i doskonale opisuje ruch "światełek" na niebie.

              Obłęd w najczystszej postaci. Nawet tego nie rozumiesz, że "obliczenie ze wzoru" oznacza DOPASOWANIE?

              https://www.youtube.com/watch?v=1pjZ98p9k3c&t=176s
              58a7892f-9e3d-49cc-85a7-4e9007e45e4f-image.png
              https://i.imgur.com/jvyLLRG.png

              Gdyby przyszedł jakiś "fizyk", to zapewne z trajektorii tych orbitujących wokół piłeczki przedmiotów, odwołując się do "grawitacji" mógłby "wyliczyć proporcje mas" tych przedmiotów.

              Obłęd.

              Podobnie wy. Z trajektorii świateł nieba, świateł których nie znacie oraz z urojenia grawitacji "obliczacie" sobie "masy".

              Światłom przypisujecie masy.
              I wierzycie, że "wiecie jakie są to masy"

              Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.

              Wasza cała "wiedza" o "kosmosie" to jest paranoja, czyli obłęd.

              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                to na pewno popełnił on błąd interpretacji tego, co obserwował. Ponieważ efekty elektromagnetyczno-termodynamiczne takiego układu jak w doświadczeniu Cavendisha są wielokrotnie mocniejsze, niż domniemane "oddziaływania grawitacyjne".

                Na pewno? Poza swoim wysraniem umysłowym masz jakikolwiek na to dowód empiryczny, zakłamana gnido 😂 ?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                  Być może więcej wiedzą ci z NASA. Bombardują sklepienie (na różne sposoby) od lat 50-tych XX wieku. Ich zapytaj.

                  Bullshit.
                  Właśnie naukowcy i NASA pokazali po raz pierwszy ziemię z kosmosu, co kończy twoje bzdurne gadanie o "niemożności udowodnienia płaskości".
                  NASA zniszczyła definitywnie bajki z twoich ksiąg religijnych, dlatego uparcie próbujesz to zakrzyczeć...

                  M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                    @Highlander napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                    @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                    Być może więcej wiedzą ci z NASA. Bombardują sklepienie (na różne sposoby) od lat 50-tych XX wieku. Ich zapytaj.

                    Bullshit.
                    Właśnie naukowcy i NASA pokazali po raz pierwszy ziemię z kosmosu, co kończy twoje bzdurne gadanie o "niemożności udowodnienia płaskości".
                    NASA zniszczyła definitywnie bajki z twoich ksiąg religijnych, dlatego uparcie próbujesz to zakrzyczeć...

                    Kto wierzy kłamcom, ten sam sobie jest winien.
                    Jesteście durniami z wielu powodów, ale także i z tego:
                    wolicie wierzyć w opowieści innych, a moglibyście samodzielnie zacząć obserwować powierzchnię ziemi i sprawdzić czy jest krzywizna zgodna z krzywizną "kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".

                    Tomasz Middle ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                      @Highlander napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                      NASA zniszczyła definitywnie bajki z twoich ksiąg religijnych, dlatego uparcie próbujesz to zakrzyczeć...

                      Tym samym potwierdzasz to co ja piszę: opowieści ko(s)miczne są po to by walczyć z Biblią.

                      Oczywiście NASA niczego nie zniszczyła. A po prostu opowiada wielkie rzeczy i bluźnierstwa sprzeczne ze Słowem Bożym. Po to powstała. By przez takie opowiadanie zachwiać wiarą człowieka.

                      M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Tomasz Middle
                        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                        a moglibyście samodzielnie zacząć obserwować powierzchnię ziemi i sprawdzić czy jest krzywizna zgodna z krzywizną "kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".

                        Obserwuję. Jest kulista (najpewniej, na pewno nie płaska). Widoki doskonale zgodne z kalkulatorem krzywizny ziemi. Nawet gdy jest podświetlona słońcem.
                        https://youtu.be/5hcdM7T6xDU?si=BH8lSBoKImCtCKde

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                          @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                          opowieści ko(s)miczne są po to by walczyć z Biblią.

                          Kangury, misie koala, strusie też powstały w NASA, żeby walczyć z biblią 😂 ? Ile kubików świeżych liści eukaliptusa musiał mieć Noe na swojej barce żeby starczyło parce koali na rok? I skąd je wziął? Może musisz walnąć kolejnego baranka o żelbet, w płonnej nadziei (matce głupich), że taka wiedza na ciebie, w końcu, "spłynie" 😂 ?
                          Czy może to biblia samą sobą dobitnie pokazuje, że jest jedynie zbiorem lokalnych, propagandowych bajek sprzed 2000 lat a jej autorzy mieli prawie takie samo pojęcie o świecie jak i ty 😂 ?

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Highlander
                            Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                            Tym samym potwierdzasz to co ja piszę: opowieści ko(s)miczne są po to by walczyć z Biblią.

                            synek: w tej butelce jest dżin
                            mama: synku, idź do szkoły, dowiesz się że dżiny nie istnieją, to tylko bajka
                            synek: szkoła jest po to, żeby walczyć z dżinami!

                            #logikamacieja

                            M ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                            • M
                              Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                              @Highlander napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                              @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                              Tym samym potwierdzasz to co ja piszę: opowieści ko(s)miczne są po to by walczyć z Biblią.

                              synek: w tej butelce jest dżin
                              mama: synku, idź do szkoły, dowiesz się że dżiny nie istnieją, to tylko bajka
                              synek: szkoła jest po to, żeby walczyć z dżinami!

                              #logikamacieja

                              Dokładnie tak.
                              Współczesna tzw „edukacja” jest stworzona (przez masonerię) między innymi (nie tylko, bo także dla propagandy fałszu) w celu ośmieszania Prawdy. Czyli np uczenia tego, że „dżiny” nie istnieją. Oczywiście demony istnieją („Dżin” to arabska nazwa ducha, prawdopodobnie złego, ale musiałbym się dokładniej zapoznać z tematem „dżinów”)

                              Wy myślicie, że światopogląd i sposób myślenia wedle którego wytresowano was w procesie „edukacji” to jest „coś dobrego, słusznego i mądrego”.
                              Bo jesteście głupcami, paranoikami cierpiącymi na Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.
                              Wy nie rozumiecie swej choroby. Przyszłe pokolenia będą rozumieć, że byliście chorzy na rozum.
                              Przyszłość potwierdzi mój światopogląd i mój sposób myślenia.
                              Nawróćcie się!
                              A nawrócenie to zmiana sposobu myślenia i widzenia świata, zmiana światopoglądu.

                              ZJ M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • ZJ
                                ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                moglibyście samodzielnie zacząć obserwować powierzchnię ziemi i sprawdzić czy jest krzywizna zgodna z krzywizną "kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".

                                No i jest. Tak wynika z pomiarów.

                                Jak ciebie pytałem o dowód na płaską Ziemię to nie pytałem się o to czy jest idealną płaszczyzną.
                                Znowu przekręcasz.
                                Pytałem o dowód na taką płaską Ziemię w której istnienie wierzysz.
                                Bo przecież wierzysz na podstawie dowodów, a nie dlatego bo koś Ci tak powiedział.
                                Jesteś hipokrytą bo "wolisz wierzyć w opowieści innych" a sam nie sprawdzasz.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • ZJ
                                  ZJ @Highlander ostatnio edytowany przez

                                  @Highlander

                                  Nie Dżin tylko Gin. I faktycznie nie ma go w butelce. Sprawdziłem empirycznie. Już nie ma. 🙂

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • ZJ
                                    ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                    @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                    Przyszłe pokolenia będą rozumieć, że byliście chorzy na rozum.

                                    Nie, nie będą rozumieć, jeśli będą wierzyć w bzdury "które ktoś im powiedział" do rozumienia trzeba "rozumu" nie wiary. A to że tuman potrafi innym zarzucać, że nic nie sprawdzają a sam ma tylko objawienia i nic nie sprawdza to nie jest rozumienie to hipokryzja.
                                    Ty myślisz czasem nad tym co piszesz? Obłudniku.

                                    Przyszłość potwierdzi mój światopogląd

                                    Tak, każdy może mieć marzenia. Bez tego twoje życie nie miało by sensu. Taki mały skutek nieudanej hodowli, żyjący na talerzu zamkniętym miską.

                                    i mój sposób myślenia

                                    Co, proszę? Myślenie to m. m.in. łączenie faktów, wyciąganie wniosków, stawianie hipotez, weryfikacja. A ty masz tylko jedną książkę, a wypowiadasz się na temat świata którego nawet nie chcesz poznać empirycznie.
                                    Dowodów na swoje wierzenia nadal nie masz, tylko twierdzisz, że inni sie mylą. I co z tego? To nie znaczy, że masz rację.

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                                      @ZJ napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                      @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                      moglibyście samodzielnie zacząć obserwować powierzchnię ziemi i sprawdzić czy jest krzywizna zgodna z krzywizną "kuli o promieniu ok. 6371-6378 km".

                                      No i jest. Tak wynika z pomiarów.

                                      Dlatego właśnie jesteś ścierwem moralnym. Bo łżesz „tak jest, tak wynika z pomiarów”, ale nie wiesz jak jest, bo nie sprawdzałeś.
                                      Gdybyś mówił „wierzę w to co podają mi do wierzenia, że tak jest, że tak wynika z pomiarów. Silnie w to wierzę, taka moja wiara” to byłbyś prawdomówny, byłbyś szlachetny.
                                      A tak, skoro łżesz, jesteś ścierwam.

                                      Jak ciebie pytałem o dowód na płaską Ziemię to nie pytałem się o to czy jest idealną płaszczyzną.
                                      Znowu przekręcasz.
                                      Pytałem o dowód na taką płaską Ziemię w której istnienie wierzysz.

                                      Taki (empiryczny) istnieć nie może

                                      Bo przecież wierzysz na podstawie dowodów, a nie dlatego bo koś Ci tak powiedział.

                                      Błąd w rozumie.
                                      Wiara to (z definicji, z samej swej istoty) przyjmowanie bez dowodu.

                                      Jesteś hipokrytą bo "wolisz wierzyć w opowieści innych" a sam nie sprawdzasz.

                                      Jeżeli ja, to i Ty!
                                      Bo Ty też wolisz wierzyć w opowieści innych (np w te bajanie o „kosmosie”)

                                      ZJ M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • ZJ
                                        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                        @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                        ale nie wiesz jak jest, bo nie sprawdzałeś

                                        Jasne że sprawdzałem. Nie wmówisz mi, że jest inaczej. Bo ty nie sprawdzasz.

                                        Wiara to (z definicji, z samej swej istoty) przyjmowanie bez dowodu

                                        Tylko wg twojej książki.

                                        Pomyliły ci się światy. W moim wiara jest tym silniejsza im silniejsze są dowody.

                                        Na wiarę bez dowodów mówimy hipoteza.
                                        Hipotezy dzielimy na falsyfikowane np: płaska ziemia
                                        I nie falsyfikowane np: Bóg

                                        Tymi drugimi, zajmują się tylko takie religijne oszołomy jak ty i ich Pasterze. Specjaliści od golenia owiec, z kasy. To Tacy ludzie wmówili Ci, że masz wierzyć bez dowodów.

                                        Ty też wolisz wierzyć w opowieści innych (np w te bajanie o „kosmosie”)

                                        Nie. "Kosmos" jest logicznym następstwem tego, że ciśnienie powietrza spada wraz z wysokością. Oraz istnienia cząstek które docierają do ziemi.

                                        Siłę grawitacji też próbujesz negować. I twoje bajania o tym że nie można jej wykryć bo siły elektryczne są tak wielkie, ze by to przykryły nie mają odbicia w rzeczywistości. Te siły o których mówisz sprawiają, że ołówek się nie rozpada, ale nadal spada na ziemię, w całości.

                                        Na moje pytanie dlaczego dwa ciała o różnej masie spadają z tym samym przyśpieszeniem odpowiedziałeś, chyba pierwszy raz szczerze i uczciwie: "nie wiem". No Newton też nie wiedział, ale wymyślił rozwiązanie tej boskiej zagadki.

                                        Twoja wcześniejszą uwaga że Newton nie wymyślił grawitacji, jest bez sensu. Bo nawet jeśli uznasz ze to Bóg wymyślił i stworzył grawitację to Newton wymyślił wzór opisujący jak to dzieło boże działa.
                                        Napisał wzór który wiąże masy ciał z siłą która je przyciąga, a wcześniej było wiadomo, z pomiarów, że im większa masa to potrzeba większej siły by przyspieszała tak samo jak ta mniejsza masa.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                          Wy myślicie, że światopogląd i sposób myślenia wedle którego wytresowano was w procesie „edukacji” to jest „coś dobrego, słusznego i mądrego”.

                                          Ciebie najwyraźniej "tresowali" księża w jakiejś przyklasztornej szkółce... i chyba tą traumę przelałeś na zaprzeczanie brutalnej rzeczywistości...
                                          Mi osobiście w trakcie edukacji, szczególnie w zakresie matematyki, fizyki, chemii i biologii przekazano jedynie wiedzę, która sprawdza się w praktyce życia codziennego. Pamiętasz jeszcze zdjęcie mojej spoiny aluminiowej wykonanej łukiem elektrycznym w metodzie TIG, czy w tym wątku też ci je muszę wrzucić dla przypomnienia? Jesteś tak zakłamaną i głupią gnidą, że zabrakło w tobie fizycznego miejsca na choćby elektron uczciwości, żeby odpowiedzieć konkretnie, co wg. ciebie zrobiło te "mikro kratery" na zakończeniu spoiny i/lub jak działa działo elektronowe w kineskopie telewizyjnym. A przecież z racji swojego wieku musisz je pamiętać: ametysty, rubiny, neptuny i inne.
                                          Pytanko: kiedy spaliła się lampa elektronowa w waszym tv (a sporo dawnych modeli paliło lampy dosyć często i zasobnik z nowymi na wymianę był konieczny), to tata próbował nauczyć cię jak wzrokowo prawidłowo rozpoznać spaloną lampę i ją bezpiecznie wymienić, czy już wtedy uznał, że nie warto się wysilać?

                                          Czy ten koment też tchórzliwie zignorujesz jak wszystkie, które bezpośrednio wykazują twoje zakłamanie i głupotę - jak powyższy o kangurach, koalach i strusiach?
                                          Bo mam jeszcze ze dwa czysto techniczne pytanka o barkę Noego

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                          • M N
                                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Religijne wynurzenia z wątku o grawitacji:

                                            Bo łżesz „tak jest, tak wynika z pomiarów”, ale nie wiesz jak jest, bo nie sprawdzałeś.

                                            Ej, zakłamana gnido, a spróbowałeś chociaż raz dopasować do swojego magicznego naleśnika pod pokrywką (posklejanego do kupy przez szatana elektromagnetyzmem bo twój urojony bogu okazał się magicznym beztalenciem), te trzy codzienne, bezpośrednie loty:
                                            Johannesburg - Sydney
                                            Johannesburg - Hong Kong
                                            Hong Kong - Sydney

                                            Zrzut ekranu (1040).png

                                            Zrzut ekranu (1041).png

                                            Czy po prostu nigdy nawet nie spróbujesz, bo dobrze wiesz, że czasy i długości tych tras mają jakikolwiek sens tylko i wyłącznie na kuli o R= ok. 6371km.?

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors