Mózg płaski czy krągły
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
To nie wielkość i rodzaj przemiany, nie zdumienie obserwatora decyduje o magiczności, ale DUCH który przemienia.
No a to jaki duch przemienia to Ty wiesz bo Ci ten duch powiedział. No i jakoś ciebie nie dotyczy teza którą tu prezentujesz, że zły duch jest oszustem. Oj Maciej. Jakiś ty próżny. A w twojej terminologii grzeszysz pychą więc:
Poznasz to na własnej skórze, w piekle! Empirycznie.
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Twoj bóg ma jakieś problemy z logiką?
Generalnie to chyba cierpi na jej brak.
-
Ten post został usunięty! -
Ej! A to znacie?
-- Czemu na świecie jest tyle zła?
-- Bo Bóg w siebie nie wierzy.
-
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Magia to nie tylko przekształcanie rzeczywistości, ale przekształcanie z wykorzystaniem sił diabelskich!
Już to kiedyś poruszałem ale ignorujesz fakt. Jak nie wiesz o czym mówisz to nie twierdź, że tak jest.
Ja wiem co mówię. To ty bełkoczesz.
Nie potrafisz odróżnić sił Diabelskich od Boskich. >Wiec twoja definicja Magii jest do niczego.
Po pierwsze: definicja (rzeczy, „czegoś”) jest dobra jeżeli trafią w istotę rzeczy (tego „czegoś” co definiuje). Praktyczne umiejętności kogoś (np w rozpoznawaniu pochodzenia zjawisk- od jakiego ducha pochodzą) nie mają żadnego znaczenia przy ocenie tego czy definicja jest dobra czy zła.
Po drugie: to ty nie potrafisz odróżnić diabelskiego od boskiego. Ja odróżniam. Ty w swoim skretynieniu zapewne nawet śmierci wpisanej w naturę nie traktujesz jako dzieła diabła.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Po drugie: to ty nie potrafisz odróżnić diabelskiego od boskiego. Ja odróżniam
Ja też. I sam to nawet przystępnie wyjaśniłeś: boski klej z mąki ziemniaczanej okazał się gówniany podczas składania do kupy magicznego terrarium pod pokrywką. Sprawę załatwiła dopiero pomoc diabła z jego elektromagnetyzmem.
Wyjdź wreszcie z szafy szatanisto
. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Praktyczne umiejętności kogoś (np w rozpoznawaniu pochodzenia zjawisk- od jakiego ducha pochodzą) nie mają żadnego znaczenia przy ocenie tego czy
definicja jest dobra czy zła.Owszem jest potrzebna bo w definicji odwołujesz się do sił diabelskich i boskich wiec praktyczne umiejętności do rozróżnienia jednych od drugich są konieczne. Bo jak sam twierdzisz jeśli to są siły Boskie to Cud a diabelskie to Magia a nic innego jedno od drugiego nie odróżnia. Oprócz tego, że te Boskie Cuda to tak blado wypadają w porównaniu np z tymi przemianami które robią ludzie.
to ty nie potrafisz odróżnić diabelskiego od boskiego. Ja odróżniam
To już pisałem wyżej. Zakładasz, że "szatańskie zwiedzenie" dotyczy innych nie Ciebie. Co jest przejawem pychy z twojej strony.
Ty w swoim skretynieniu zapewne nawet śmierci wpisanej w naturę nie traktujesz jako dzieła diabła.
No nie wiem, wg twojej wiary od początku stworzenia Bóg posługiwał się śmiercią cały czas, hojnie uśmiercając całe gatunki. Wszechmocny Bóg korzystał z narzędzia Szatana? Śmierć jest przecież dziełem bożym, to potem się rozmyślił ten "kochający" Bóg i zamienił ukojenie w śmierci na wieczne męki w piekle.
Ale ty bredzisz Maciej. Bóg wszechwiedzący, czyli również znający nieomylnie przyszłość wie na którą stronę upadnie rzucona moneta, wie jakie "decyzje" podejmiesz. I jak to się skończy. A ty nadal twierdzisz że masz wolną wolę, no tyle masz tej wolnej woli ile ma moneta jeśli Bóg wie na którą stronę upadnie.
-
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Praktyczne umiejętności kogoś (np w rozpoznawaniu pochodzenia zjawisk- od jakiego ducha pochodzą) nie mają żadnego znaczenia przy ocenie tego czy
definicja jest dobra czy zła.Owszem jest potrzebna
Nie jest to potrzebne (dla definicji).
Definicja jest dobra jeżeli trafia w to o co chodzi, w istotę rzeczy.Definicja to nie "przepis na rozpoznawanie".
Ale definicja ma określać istotę rzeczy (kwestii).@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
jeśli to są siły Boskie to Cud a diabelskie to Magia a nic innego jedno od drugiego nie odróżnia.
Gdyby działania Bożego "nic nie odróżniało od działania diabelskiego", to wtedy nie byłoby różnicy między Bogiem, a diabłem.
Tymczasem różnic jest dowolnie wiele.
Dzieła Boże są doskonale proste, dzieją się po prostu, z mocy Słowa Bożego.
A dzieła stworzeń nie są doskonale proste i nie dzieją się po prostu, ale wymagają "czegoś" (mówiąc ogólnie) do stania się, zadziałania.Cud Boże jest bez skazy, czysty.
Cud diabelski (imitujący Cud Boży, diabeł to małpa Boga) zawsze ma jakieś "ale", jakąś wadę, skazę.Np, widać to tutaj:
Mojżesz i Aaron uczynili tak, jak im Pan nakazał uczynić. 7 Mojżesz liczył wtedy osiemdziesiąt lat, a Aaron osiemdziesiąt trzy, gdy przemawiali do faraona. 8 Pan tak powiedział do Mojżesza i Aarona: 9 «Jeśli faraon powie wam tak: "Uczyńcie cud na waszą korzyść"2, wtedy powiesz Aaronowi: Weź laskę i rzuć ją przed faraonem, a przemieni się w węża»2. 10 Mojżesz i Aaron przybyli do faraona i uczynili tak, jak nakazał Pan. I rzucił Aaron laskę swoją przed faraonem i sługami jego, i zamieniła się w węża. 11 Faraon wówczas kazał przywołać mędrców i czarowników, a wróżbici egipscy uczynili to samo dzięki swej tajemnej wiedzy3. 12 I rzucił każdy z nich laskę, i zamieniły się w węże. Jednak laska Aarona połknęła ich laski4. 13 Mimo to serce faraona pozostało uparte i nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan
Niby magowie siłą magii uczynili "to samo", ale to jednak laska Mojżesza pożarła laski Jannesa i Jambresa, a nie na odwrót.
Zawsze jest jakiś Znak, po którym da się odróżnić Dzieło Boże od diabelskiego.
Magia, jakkolwiek skuteczna (nieraz) i "zdumiewająca" i potężna (jak moc bomby atomowej "praktycznie z niczego"), to jednak nigdy nie może równać się z Cudem Bożym.
Np.
Może magia "wskrzesić" (mocą magii)- np. przywracanie akcji serca przez "defibrylację" prądem elektrycznym i zabiegi "typu masaż" serca plus leki.Jest to "sukces wiedzy", jakiś "cud wiedzy". Ponieważ wykorzystuje dzieło diabła, czyli "prąd elektryczny" to jest to magia, magia materii.
Ale nie jest to Cud Boży.
Po pierwsze nie jest to prawdziwe wskrzeszenie z martwych (jak np. wskrzeszenie Łazarza, który już gnił, bo 4 dni leżał w grobie i "już cuchło").
Po drugie wymaga to jakichś zabiegów (prąd, uciski klatki, leki....itp).Natomiast Bóg wskrzesiłby cudownie: po pierwsze prawdziwie (kogoś naprawdę martwego np. kto już gnije- jak Łazarza) i wskrzesiłby po prostu mocą Słowa Bożego: wstań i wyjdź z grobu (jak do Łazarza).
Zasadniczo: "cuda wiedzy" nie są Cudami Prawdziwymi.
A Cuda Boże nie są "cudami wiedzy", ale są Cudami Prawdziwymi i stają się po prostu, mocą Słowa Bożego.Cuda Prawdziwe są Cudami Wiary.
Nauka fałszywa- nauka "wiedzy".
Nauka Prawdziwa- Nauka Wiary.@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Oprócz tego, że te Boskie Cuda to tak blado wypadają w porównaniu np z tymi przemianami które robią ludzie.
Co ty nie powiesz?
Proszę bardzo: niech ludzie "z prochu ziemi" (z materii, z "pierwiastków"- patrz fałszywa nauka o "pierwiastkach") zrobią np. ziarno zwykłej lipy, tak by potem to ziarno wrzucone w ziemię wyrosło na zwykłą lipę!
Niech zrobią!A Bóg zrobił. I to nie tylko ziarno zwykłej lipy, ale patrz: całe życie ze swoim bogactwem.
I to zrobił nie "z pierwiastków", ale ex nihilo, z niczego stworzył cały świat.Ludzie nawet zwykłej lipy zrobić nie potrafią!
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Zakładasz, że "szatańskie zwiedzenie" dotyczy innych nie Ciebie.
Szatan zwodzi każdego.
Jednego mnie, drugiego bardziej.
Dzięki opiece Matki Bożej jestem nieco mniej zwiedziony, niż inni. Nie ma w tym mojej zasługi.@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Co jest przejawem pychy z twojej strony.
Mówienie Prawdy nie jest pychą.
Nie mogę twierdzić "jestem tak samo zwiedziony jak ty", bo to nieprawda, bo ty jesteś bardziej.
Gdybym tak mówił byłbym kłamcą.
Ale nemo iudex in causa sua.@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
No nie wiem, wg twojej wiary od początku stworzenia Bóg posługiwał się śmiercią cały
No i co?
Bóg śmierci nie stworzył.
A to, że się nią posługuje, to co z tego?
Nawet diabeł służy Bogu. Wbrew swej diabelskiej woli. Ale mimowolnie.@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bóg wszechwiedzący, czyli również znający nieomylnie przyszłość wie na którą stronę upadnie rzucona moneta, wie jakie "decyzje" podejmiesz. I jak to się skończy.
Tak, z tym zastrzeżeniem: nie "decyzje" tylko decyzje. Bez cudzysłowu.
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
A ty nadal twierdzisz że masz wolną wolę, no tyle masz tej wolnej woli ile ma moneta jeśli Bóg wie na którą stronę upadnie.
Jak wielkim trzeba być durniem by nie rozumieć że czyjaś wiedza ma się nijak do czyjejś woli?!
Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy", czy "z wiedzy/niewiedzy obserwatora" ale z przyczyn, które są w monecie i w naturze.
Per analogiam:
Potępieniec potępia się nie "z powodu Bożej wiedzy, że Bóg potrafi wywnioskować wcześniej zanim potępieniec się potępi", ale z powodu przyczyny, która jest w potępieńcu, a którą jest jego wolna wola.Jak można być tak zdurniałym, by mieszać porządki i umieszczać wiedzę, poznanie (wnioskowanie) w porządku przyczyn i skutków?
To wiedza wynika z przyczyn i skutków. Wiedza powstaje tak: z badania przyczyn i skutków.
Osoba wybiera lub odrzuca Boga swoją wolną wolą zupełnie bez względu na to czy ktoś "wie czy nie wie" (o osobie).
-
@Maciej "Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy", czy "z wiedzy/niewiedzy obserwatora" ale z przyczyn, które są w monecie i w naturze."
Czyli twierdzisz Macieju, że Pan Bóg stworzył Wszechświat wraz z prawami natury, deterministycznymi i niedeterministycznymi. Teraz tylko obserwuje i karze albo nagradza? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy"
Czyli nie jest wszechwiedzący. Widzisz. Nawet Ty to zrozumiałeś.
-
@ZJ Niestety wiara w osobowego, wszechwiedzącego, wszechmocnego i nieskończenie dobrego Boga prowadzi nieuchronnie do fikołków i szpagatów intelektualnych. Idea wiecznego nieba i wiecznego piekła to też taki wytrych żeby już nie było więcej pytań. Ileż eonów człowiek by wytrzymał w tym niebie, o piekle nie mówiąc? To już bardziej przemawia do mnie to. Zamknij się gówniarzu i nie rozmyślaj o Bogu i wykonuj to czego naucza Prorok, Kapłan, Maciej, etc. Masz za mały rozumek na to by rozważać boskie decyzje. Są mądrzejsi do tego. xd
-
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy"
Czyli nie jest wszechwiedzący.
Jesteś imbecylem. Pomimo tłumaczenia nadal bredzisz.
Wyobraż sobie pokój. Na zewnątrz pokoju Kowalski. W pokoju jest rzucana moneta (przez maszynę). Kowalski jest geniuszem. Potrafi poznać wszystko co jest w monecie oraz w otoczeniu w danej chwili i potrafi przewidzieć na którą stronę upadnie. Za każdym rzutem.
Czy moneta spada jak spada z tej przyczyny, że „Kowalski wie”?
Czy raczej przyczyną tego jak spada monetą jest to co w monecie i w otoczeniu?Kowalski poszedł na papierosa. Nie obserwuje monety. Moneta nadal jest wyrzucana.
Czy teraz „moneta przestanie upadać na którąś stronę ?”
„Przestanie jakoś upadać bo nie ma Kowalskiego”?
Czy raczej nadal będzie upadać na którąś stronę (lub na sztorc)?Moneta upada jak upada z przyczyn które są w niej i w otoczeniu a nie z powodu tego że ktoś ją obserwuje lub nie i nie z tej przyczyny że ktoś wie lub nie wie (jakbupadnie)
Po odejściu obserwatora nadal jakoś upada=> przyczyną tego jak upada NIE JEST OBSERWATOR.
Ty mieszasz porządki, bo masz we łbie poplątane. Umieszczasz czyjąś wiedzę w porządku przyczyn i skutków. I odwracasz implikację.
Z powodu nędzy rozumu popełniasz prosty błąd logiczny.
Jest na odwrót: to wiedza wynika z badania przyczyn i skutków.
Patrz wiedza ww KowalskiegoPer analogiam: Ty wybierzesz jak wybierzesz Z TEGO CO JEST W TOBIE, że swej wolnej woli, a nie z tego że Bóg cię obserwuje i wcześniej zna wynik twego wyboru.
Czy jest Bóg czy nie- twój wybór wynika z twej woli, nie „z Bożej obserwacji”.
Już teraz a priori z własnego „chcę” , nie wiedząc czy jest Bóg (bo nie sprawdziłeś) nastawiasz się na „nie” względem samej idei Boga.
A priori, z własnej woli.
Zdurnienie swoje stawiasz a priori, ze swego „chcę” wyżej niż Boga i rozumność.
Zdumienie swoje poczytujesz sobie za mądrość.
Zamiast szukać rozumu i Mądrości.
Dlatego się potępisz.
Z własnego wyboru.Widzisz. Nawet Ty to zrozumiałeś.
Nie rozumiem twego poplątania. Zła wola to tajemnica.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Kowalski jest geniuszem. Potrafi poznać wszystko co jest w monecie oraz w otoczeniu w danej chwili i potrafi przewidzieć na którą stronę upadnie. Za każdym rzutem.
Czy moneta spada jak spada z tej przyczyny, że „Kowalski wie”?
Czy raczej przyczyną tego jak spada monetą jest to co w monecie i w otoczeniu?Gdyby moneta mogła upaść na dowolną stronę to Kowalski nie mógłby przewidzieć ze 100% dokładnością na którą stronę upadnie. Gdyby istniał taki Kowalski (Pan Bóg) to znaczyłoby to że Wszechświat jest deterministyczny i na podstawie znania stanu początkowego mógłby przewidzieć (znać z całkowitą pewnością 100%) losy wszystkiego aż do jego końca. Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec? Oczywiście nie mógłbym jej zapobiec (przecież wszystko jest zdeterminowane), ale to oznaczałoby że nie jestem wszechmocny. I tak dalej i tym podobne jałowe rozkminy.
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec?
Oj tam, oj tam, straszliwa zbrodnia to nic takiego, przecież bóg wszystkich wskrzesi kiedyś.
Co innego jak jesteś ateistą, wtedy masz przesrane na wieki XD -
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Gdyby moneta mogła upaść na dowolną stronę to Kowalski nie mógłby przewidzieć ze 100% dokładnością na którą stronę upadnie.
Moneta upadnie na tę stronę, która wynika z tego co jest w monecie (i w otoczeniu).
Per analogiam:
Człowiek wybierze tak jak wynika z człowieka, z jego wolnej woli.
Przyczyną tego, że moneta upadnie jak upadnie nie jest wiedza lub niewiedza Kowalskiego, ale to co wynika z monety (i otoczenia)
Oczywistość dla rozumnego!
[Kowalski mógłby pójść na papierosa lub nie interesować się monetą (zatem i nie mieć żadnej wiedzy o monecie) a pomimo to moneta upadnie jak upadnie, nie przestanie upadać tak jak to wynika z przyczyn.]
Oczywistość dla kogoś kto ma resztki rozumu.
Per analogiam:
Przyczyną tego co człowiek wybierze nie jest wiedza/niewiedza Boża, ale to co jest w człowieku, jego wolna wola.
Oczywistość dla rozumnego.
[Ale jak widać nie dla obłąkańca]A => B
Implikacja.Implikacja może być używana w porządku przyczyn i skutków.
Lecz implikacja jest też i we wnioskowaniu, w porządku wnioskowania, poznawania.Dla imbecyla te dwa porządki mieszają się w jedno. Bo brzmi tak samo czyli "jeżeli to"
Jeżeli więc z faktów, z tego co jest w rzeczy wynika dla Kowalskiego jakaś wiedza o rzeczy, to imbecyl miesza i odwraca i wnioskuje "stanie się to bo tak wywnioskował Kowalski".
Nie!
Stanie się bo tak wynika z tego co jest w rzeczy, a nie z wnioskowania Kowalskiego. Wnioskowanie (wiedza), czyli poznawanie nie jest przyczyną tego co się stanie. Kowalski mógłby w ogóle nie wnioskować, a stałoby się to co wynika z rzeczy!Umieszczanie czyjejś wiedzy (choćby Bożej) w porządku przyczynowo-skutkowym, to imbecylizm. Pomieszanie z poplątaniem
Potępieniec potępi się bo tak sobie wybierze, swą wolną wolą, a nie dlatego, że Bóg potrafi to wcześniej przewidzieć.
Oczywistość dla człowieka rozumnego.
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Gdyby istniał taki Kowalski (Pan Bóg) to znaczyłoby to że Wszechświat jest deterministyczny i na podstawie znania stanu początkowego mógłby przewidzieć (znać z całkowitą pewnością 100%) losy wszystkiego aż do jego końca.
Świat jest deterministyczny ORAZ nie zmienia to faktu, że twoja wola jest wolna. Wybierzesz tak jak chcesz, a nie "z czyjegoś przewidywania".
To nie czyjeś przewidywanie (choćby Boże) wybierze, ale ty sam z wolnej woli.@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec?
Może tak, może nie. To zależy.
Czasem dobrze jest walczyć ze złem, ale innym razem trzeba nic nie robić i to też może być dobre.@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Oczywiście nie mógłbym jej zapobiec (przecież wszystko jest zdeterminowane), ale to oznaczałoby że nie jestem wszechmocny.
Znów pomieszanie z poplątaniem.
Wszechmoc to nie to samo co wszechwiedza.@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
I tak dalej i tym podobne jałowe rozkminy.
Jałowy jest twój rozum.
Jego marność jest przerażająca.Najpóźniej na Końcu poznasz Prawdę:
Wybierzesz tak jak chcesz, z własnej woli, a nie "z tej przyczyny że Bóg wiedział co wybierzesz".
Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu. Jego poplątanie z pomieszaniem, błędy logiczne które są w Tobie. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu.
Jestem gotów na przyznanie się do błędu, jeśli okaże się że bóg istnieje.
No i oczywiście sam siebie nie potępię, bo przecież mam wolną wolę XD
Mam wtedy szansę trafić do nieba? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Przyczyną tego, że moneta upadnie jak upadnie nie jest wiedza lub niewiedza Kowalskiego, ale to co wynika z monety (i otoczenia)
Oczywistość dla rozumnego!Nie ważne Macieju z jakiego powodu moneta upadnie dajmy na to reszką do góry. Gdyby Pan Bóg znał przyszłość (a rzekomo zna ponieważ jest wszechwiedzący) w żaden sposób nie mógłby tego faktu zmienić, ale to stoi w sprzeczności z jego wszechmocnością. Takich paradoksów byłoby więcej.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Świat jest deterministyczny ORAZ nie zmienia to faktu, że twoja wola jest wolna. Wybierzesz tak jak chcesz, a nie "z czyjegoś przewidywania".
Niestety się nie zgodzę. Jeżeli Świat jest deterministyczny czyli ma tylko jedną ścieżkę przyszłości, to wszystkie zdarzenia potoczą się tak, a nie inaczej i na żadną wolną wolę nie ma miejsca. Kanapka będzie zjedzona albo nie zjedzona, a nie tak i tak. Oczywiście Świat nie jest deterministyczny, przynajmniej według stanu obecnego nauki i przyszłe wydarzenia można znać tylko z jakimś tam prawdopodobieństwem.
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu.
Jestem gotów na przyznanie się do błędu, jeśli okaże się że bóg istnieje.
Żaden „bóg” nie istnieje.
Tylko Bóg JEST.
A jak miałoby się „okazać”, że Bóg JEST ?
Potępieniec nawet na Sądzie Ostatecznym „objaśni sobie” tę sytuację inaczej niż w zgodzie z Prawdą.
Nie rozumiesz?
To nie jest tak że „na Sądzie Ostatecznym potępieńcy będą mieli jasność poznania i prawdziwe zrozumienie ( sytuacji)”
Prawdziwe zrozumienie jest tylko z Bogiem.
Odrzucenie Boga prowadzi do fałszywego zrozumienia.To jest bardzo ważne by rozumieć: potępieńcy NIGDY nie dojdą do właściwego rozumienia (sytuacji).
Zła wola zaciemnia rozum. Zaćmiony rozum ZAWSZE popełnia (co najmniej jakiś) błąd.Owszem, na Sądzie Ostatecznym potępieńcy zauważą, że są w przegranej sytuacji. Lecz diabeł podsunie im fałszywe „objaśnienia” ( ich sytuacji ) a oni za tym pójdą. Bo już idą ( za fałszem). Kłamstwo kochają i kłamstwem żyją.
No i oczywiście sam siebie nie potępię, bo przecież mam wolną wolę XD
Potępisz sam siebie, z wolnej woli jeżeli odrzucisz Boga.
Mam wtedy szansę trafić do nieba?
Wtedy czyli kiedy?
Jeżeli nie nawrócisz się za życia, aż do śmierci, najpóźniej w chwili śmierci, to na Sądzie Ostatecznym już się nie nawrócisz.
Jeżeli teraz nie poznajesz Prawdy i nie kochasz Boga, to nie pokochasz i w Wieczności.
Jeżeli za życia nie odszczekasz swych błędów i nie zmienisz sposobu swego myślenia, to nie będziesz zbawiony. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
To jest bardzo ważne by rozumieć: potępieńcy NIGDY nie dojdą do właściwego rozumienia (sytuacji).
Zła wola zaciemnia rozum. Zaćmiony rozum ZAWSZE popełnia (co najmniej jakiś) błąd.
Owszem, na Sądzie Ostatecznym potępieńcy zauważą, że są w przegranej sytuacji. Lecz diabeł podsunie im fałszywe „objaśnienia” ( ich sytuacji ) a oni za tym pójdą. Bo już idą ( za fałszem). Kłamstwo kochają i kłamstwem żyją.Oj! Macieju. Znowu opisujesz siebie i swój los.

-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Moneta upada jak upada z przyczyn które są w niej i w otoczeniu a nie z powodu tego że ktoś ją obserwuje lub nie i nie z tej przyczyny że ktoś wie lub nie wie (jakbupadnie)
Po odejściu obserwatora nadal jakoś upada=> przyczyną tego jak upada NIE JEST OBSERWATOR.
Ty mieszasz porządki, bo masz we łbie poplątane. Umieszczasz czyjąś wiedzę w porządku przyczyn i skutków. I odwracasz implikację.Mylisz się w założeniach. To o czym piszesz dotyczy kogoś kto nie wie wszystkiego, nie zna przyszłości wiec ma ponad 50% szansy że go moneta zaskoczy. Ale nawet w tym przypadku nie powiesz, że moneta ma wolną wolę. Tak jak Ty możesz zaskoczyć twojego Boga swoimi decyzjami, bo wg Ciebie nie zna przyszłości tak też to nie wystarczy by twierdzić, że masz wolną wolę. Skoro nawet moneta to potrafi.
Ty mieszasz bo przyczyna i skutek są znane wszechwiedzącemu Bogu, zanim nastąpią więc, wie że za tydzień, rzucisz monetą i wie też co wypadnie. Nie może byc inaczej. Tylko Ty nie wiesz bo nie jesteś Bogiem. I dla ciebie przyczyna i skutek mogą być nie znane.
Może nie denerwuj się tak i zastanów jeszcze raz nad implikacjami założeń o Wszechwiedzacym i wszechmocnym Bogu.