Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Antarktyda:
No, eureka. Ale lądy się szybciej nagrzewają a tych na półkuli płd. jest o wiele mniej,
Szybciej się nagrzewają ORAZ szybciej wychładzają, niż woda.
W głębi ziemia jest ciepła. Patrz fakty. Patrz nawet wasz urojony model: "kula ziemska ma w swym wnętrzu temperaturę kilka tyś. stopni C". To wasze "nauki"? Czyżby nie wierzył?
Przepływ ciepła następuje jedynie w takim kierunku: od wyższej temperatury do niższej temperatury => zatem od wnętrza ziemi do powierzchni ziemi => ziemia wychładza się przy powierzchni.
Szybciej wychładza się ziemia, wolniej wychładza się ziemia pokryta wodą. Woda działa jak izolator.Samżeś to nieszczęśniku pisał! Sam pisałeś o właściwościach wody.
Dodatkowo na południu jest więcej wody i dodatkowo "ciut bardziej grzeje" (w waszym urojeniu).
Rozumiesz?
Nie tylko, że północ szybciej się wychładza (bo ma więcej ziemi, a mniej izolatora w postaci wody), ale w waszym modelu jest jeszcze "ciut gorzej ogrzewana przez słońce".Zatem to północ powinna w waszym modelu być zimniejsza.
@M-N napisał w Antarktyda:
Jak zwykle nie zrozumiałeś prostej rzeczy. Jest zimniej bo lądów, kretynie jest dużo mniej
Dlatego właśnie powinno być cieplej.
Patrz wyżej.Średnioroczne temperatury w klimacie morskim (wyspiarskim) są wyższe, niż średnioroczne temperatury okolic w głębi kontynentu, na tej samej szerokości geograficznej.
@M-N napisał w Antarktyda:
est zimniej bo lądów, kretynie jest dużo mniej i są tak rozmieszczone, że pozwalają na istnienie zimnego prądu antarktycznego,
Dlaczego ten prąd istnieje skoro południe otrzymuje nawet ciut więcej ciepła od słońca, niż północ (w waszym urojeniu)?
Nie rozumiesz nieszczęśniku, że to o to chodzi?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
W waszym modelu powinno być symetrycznie, a nawet z lekką przewagą ciepła na południu.
Jest zupełnie i rażąco na odwrót.A jest? Jest zimniej? Gdzie konkretnie?
Bo może nie jest? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
zybciej się nagrzewają ORAZ szybciej wychładzają, niż woda.
W głębi ziemia jest ciepła. Patrz fakty.A ty naucz się odróżniać pojemność cieplną od przewodności cieplnej.
Ta dla gleby wynosi ok. 1.5 W/mK a dla wody to ok. 0.6. Więc ląd wydajniej wypromieniowuje ciepło z wnętrza Ziemi. Ale na południe od równika lądu dużo mniej a Antarktyda pod lodem bo nie opływają jej ciepłe prądy. Fizyka, matole.Dlaczego ten prąd istnieje skoro południe otrzymuje nawet ciut więcej ciepła od słońca, niż północ (w waszym urojeniu)?
Bo ma którędy płynąć. Niestety ani Afryka, ani Australia go nie blokują.
Średnioroczne temperatury w klimacie morskim (wyspiarskim) są wyższe, niż średnioroczne temperatury okolic w głębi kontynentu, na tej samej szerokości geograficznej.
Znowu skłamałeś:
Lipsk 51N: https://weatherspark.com/y/73745/Average-Weather-in-Leipzig-Germany-Year-Round
Falklandy 51S: https://weatherspark.com/y/150225/Average-Weather-in-Falkland-Islands-Year-Round -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Zatem pomimo tego, że z waszego wynika, że "półkula południowa" otrzymuje nawet nieznacznie więcej ciepła niż "półkula północna", to fakty są takie, że południe jest dużo zimniejsze, niż północ.
Jakiś rozsądny kontrargument masz na to?
Czy jedynie masz te "niezwykle mocne argumenty", które ostatnio stosujesz?Po pierwsze nie wiem skąd wiesz że południe jest dużo zimniejsze niż północ? Bo? Gdyż? Była jakaś płaskoziemska wyprawa? Zrobiliście badania?
Po drugie, naiwnie (z głupoty albo z efektu potwierdzenia) skupiasz się tylko na jednym parametrze, niewielkiej różnicy odległości do słońca.
To ile powierzchnia przyjmuje energii a ile odbija, co ma związek z tym o czym ci pisałem a co pomijasz, czyli wielkość i głębokość oceanów, prądy, rozkład i wielkość lądów, albedo (Antarktyda pokryta lodem) itp.
Więc po prostu stawiasz chochoła jak typowy płaski idiota. Dokładnie to samo zrobiłeś z rejsem Cooka.
Dla ciebie liczy się tylko to że przepłynął 60 tysięcy mil. A jaka trasa...no cóż, nazwać cię baranem to mało.
Rejs Cooka potwierdził kulistość ziemi, tylko ty, w miejscu gdzie powinien być mózg, masz to co sam chętnie wielokrotnie pisałeś do nas. Gówno z rzygowinami tam masz. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Na szerokościach geograficznych północnych rzędu 55-60 jest bujna roślinność, kwitnie życie.
Na analogicznych szerokościach geograficznych południowych są z zasady skały, śnieg i bardzo uboga roślinność lub w ogóle jej brak.


Wskaż mi proszę konkretnie jaki ląd na szerokościach południowych pomiędzy 55-60 masz na myśli. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie tylko widział ale są widywane. Zaświadcza dokument.
Po drugie nie użyli „hiperboli” tylko opisali jak widać,No więc po prostu nazwij z imienia i nazwiska kto widział, pokaż zdjęcia lub film lub cokolwiek. To takie proste...
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Po trzecie: czyli rozumiem, że jednak nie wierzysz w historie sprzedawane przez rząd USA o „lądowaniu 12 apostołów księżycowych na księżycu” i te o „podboju kosmosu”?
A co ma do tego moja wiara w cokolwiek?
Już ci to pisałem, nie "rozumuj" za innych bo ci nie wychodzi. Masz w głowie (czytaj komentarz wyżej) co innego niż ja.
A lądowanie i podbój kosmosu, to nie kwestia wiary a techniczna.
I jak sobie oglądam "obalaczy" lądowania, to tylko żal mnie ogarnia na waszą głupotę. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Postulat ten jest bardzo dobry (jak dzieło Boga) i jest tak długo prawdziwy dopóki nie znajdzie się coś co jemu przeczy.
Nieprawda. Rzecz jest prawdziwa albo fałszywa OD RAZU, a nie ze względu na nasze poznanie.
Prawda jest obiektywna.Na razie nie ma nawet żadnych przesłanek, nie mówiąc o obserwacjach lub dowodach.
Założenie „niezmienności praw fizyki” może być przyjęte tylko jako dogmat, to jest bez dowodu. Ponieważ jego udowodnienie wymagałoby sprawdzenia wszystkiego: nie tylko każdego miejsca jakie istnieje, ale także sprawdzenia przyszłości.
"Rzecz" albo "rzeczywistośč" jest taka jaka jest, to prawda. Ale nikt nie wie jaka ona jest. Możemy starać się ją jakoś opisać, stawiać hipotezy i budować modele. I ten opis jest tak długo dobry jak długo testy go potwierdzają. Tak działa nauka.
Wy płascy idioci nic o tym nie wiecie stąd te chochoły. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Natomiast przyjmowanie „stałości praw fizyki” przez kogoś kto się deklaruje jako „wierzący w Biblię” jest znakiem żałosnej nędzy rozumowej.
Nie ma to żadnego związku, bo ziemia została stworzona jako kulista w rozległym kosmosie i biblia temu nie zaprzecza
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
W modelu płaskim zimniejsze południe ziemi jest oczywistością, bo południe otrzymuje mniej ciepła od słońca niż północ.
To jest niesamowite, że w tym twoim terrarium jeszcze się nie roztopiliśmy z gorąca.
Bo OCZYWISTOŚCIĄ to jest że w "modelu" płaskim pod przykrywką ciepło nie ma dokąd wyparować. Jeszcze piekło pod ziemią co podgrzewa

-
@M-N napisał w Antarktyda:
Bo ma którędy płynąć. Niestety ani Afryka, ani Australia go nie blokują.
Średnioroczne temperatury w klimacie morskim (wyspiarskim) są wyższe, niż średnioroczne temperatury okolic w głębi kontynentu, na tej samej szerokości geograficznej.
Znowu skłamałeś:
Lipsk 51N: https://weatherspark.com/y/73745/Average-Weather-in-Leipzig-Germany-Year-Round
Falklandy 51S: https://weatherspark.com/y/150225/Average-Weather-in-Falkland-Islands-Year-RoundDlaczego manipulujesz krętaczu?
Dlaczego w celu sprawdzenia klimatu wyspiarskiego w porównaniu z kontynentalnym porównujesz południe z północą? Przecież właśnie o to się spieramy: czy jest zimniej na północy, czy na południu?
Jeżeli więc chcesz badać różnice między klimatem wyspiarskim, a kontynentalnym to tylko tak:
porównując północ z północą lub południe z południem.
Wyspę na północy z miejscem na kontynencie na północy
lub
Wyspę na południu z miejscem (na takiej samej szer. geograficznej) na południu.Na południu jest zimniej, niż na północy (bo ziemia nie jest "kulą ziemską") , ale parszywa, kłamliwa kreatura usiłuje to wykorzystać do pokazywania, że "nie jest prawdą iż klimat wyspiarski jest cieplejszy niż klimat kontynentalny (na tych swych szer. geograficznych)"
Otóż jest prawdą. Średnioroczne temperatury w klimacie wyspiarskim są wyższe, niż średnioroczne temperatury klimatu kontynentalnego (oczywiście na tych samych szerokościach geograficznych i na tej samej "półkuli").
Dlaczego np. nie porównałeś wysp brytyjskich z analogicznym co do szerokości geograficznej punktem w głębi Rosji? Czyli dlaczego nie porównujesz północy z północą lub południa z południem?
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
To jest niesamowite, że w tym twoim terrarium jeszcze się nie roztopiliśmy z gorąca.
Bo nad sklepieniem nieba są wody nieba, które chłodzą.
Jakiś problem masz z tym?Bo OCZYWISTOŚCIĄ to jest że w "modelu" płaskim pod przykrywką ciepło nie ma dokąd wyparować.
Ależ ma. Nad sklepieniem są wody nieba.
Jeszcze piekło pod ziemią co podgrzewa
Tak.
Matka Boża w Fatimie pokazała małym dzieciom piekło, do którego wpadają duszę biednych grzeszników, to miejsce do którego wpadnie i Twoja dusza.
Było pod ziemią. Tak jak normalni ludzie zawsze wiedzieli i zawsze wierzyli: u góry Niebo, gdzie mieszka Pan Bóg i Jego Aniołowie, pod Niebem ziemia, na której żyją ludzie, pod ziemią piekło gdzie przebywają diabły i potępieńcy.Piekło grzeje. Czyżbyś przeczył ?
A czy przeczysz temu, że według waszych wyrzygów umysłowych zwanych nie wiedzieć czemu "nauką i wiedzą" wnętrze tzw. "kuli ziemskiej" to w zasadzie "jezioro ognia", "bo ma temperaturę około 4500 st C" (tak uczą nawet wasze wymiociny)?
Przeczysz więc swoim wymiocinom, które czcisz czy nie?A może przeczysz temu, że ciepło przemieszcza się jedynie w kierunku od wyższej temperatury do niższej?
Przeczysz czy nie przeczysz?A może przeczysz temu, że na powierzchni ziemi panują temperatury niższe o kilka tysięcy stopni, niż w owym "wnętrzu kuli ziemskiej"?
Przeczysz czy nie?Bo jeśli nie przeczysz swoim wymiocinom (o "wnętrzu kuli ziemskiej") oraz nie przeczysz drugiej zasadzie termodynamiki oraz nie przeczysz faktom dotyczącym temperatur na powierzchni ziemi to o co ci diable chodzi i po co jeszcze wymiotujesz słowami?
By lepiej ujawniła się twoja bezmyślność?
Wymiotuj więc nadal. -
@Tomasz-Middle Nie odpowie Ci

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bo nad sklepieniem nieba są wody nieba, które chłodzą.
I oczywiście magiczne słoneczko, które ogrzewa powierzchnię Ziemi nie ogrzewa wody nad firmamentem.

A powiedz mi Maciuś, ta woda nad sklepieniem to czysta H2O, czy jednak są tam jakieś dodatkowe związki?
-
@jakubcjusz wiem, ale nie mów nikomu!

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bo nad sklepieniem nieba są wody nieba, które chłodzą.
Jakiś problem masz z tym?Ja nie. Tylko że te wody spadły z potopem, a sklepienia nikt i nigdy nie widział.
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
Po pierwsze nie wiem skąd wiesz że południe jest dużo zimniejsze niż północ? Bo? Gdyż? Była jakaś płaskoziemska wyprawa? Zrobiliście badania?
To jest oczywistość. Powszechnie znany fakt, któremu nikt nie zdoła zaprzeczyć.
Powyżej pokazałem przykładowe porównanie (film porównujący okolice około 60 st szer. geograficznej na "półkuli północnej i południowej"). Nie oglądałeś?Możesz sobie też samodzielnie sprawdzać w Google Earth: np. wysepki na dalekim południu z analogicznymi wyspami na północy. Google zamieszcza też zdjęcia. Będziesz więc widział jak jest na południu, jak na północy.
Po stopniu rozwoju roślinności można łatwo poznać gdzie cieplej, gdzie zimniej.Na przykład:

https://i.imgur.com/l7OP4kY.jpg
tylko 51 stopień szerokości geograficznej południowej! https://i.imgur.com/XOdSD6C.jpg

https://i.imgur.com/TOyAVnn.jpg

https://i.imgur.com/kCV1Ev1.jpgCo za bujna roślinność! Pewnie w lecie.
A to tylko 51 stopień szer. geograficznej południowej.
Proszę np. porównać z Irlandią (wyspa do wyspy)
https://i.imgur.com/4An7m4m.jpgW Irlandii też są takie zimy?
O Falklandach mniej więcej na tej samej szerokości geograficznej pisał wyżej MN. Temperatury tam panujące od 2.2 do 13 stopni C.
Dla porównania Irlandia (ta sama szer. geograficzna) od 7 do 18 st C temperaturyPołudnie jest znacznie zimniejsze, niż północ. To fakt.
To fakt rażąco niezgodny z "kulą ziemską i wielkim próżnym kosmosem" (czyli z urojeniami mieszkańców Babilonu Wielkiego)
To fakt, który jest całkowicie zrozumiały na płaskiej ziemi: tam prędkość kątowa słońca nad ziemią jest taka sama, ale słońce w ciągu doby ma większą drogę do przebycia, większe kręgi zatacza => mniej ciepła od słońca na jednostkę powierzchni. -
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
I oczywiście magiczne słoneczko, które ogrzewa powierzchnię Ziemi nie ogrzewa wody nad firmamentem.
Ponieważ już mówiłem jak najpewniej powstaje obraz słońca: przez lokalne skupienie promieni. Na ziemi.
To podobnie jak z soczewką: wstawiasz ją pomiędzy słońce, a kartkę papieru, w słoneczny dzień. Światło się skupia i kartka się zapala.
Rozproszone promienie przechodząc przez soczewkę NIE ROZGRZEWAJĄ (tak bardzo jak kartki) soczewki. Bo są rozproszone.Podobnie (najpewniej) powstaje obraz słońca: ze skupienia światłości nieba. Do skupienia dochodzi na ziemi (i niewysoko nad ziemią).
Wody nieba nie są ogrzewane. Wody nieba, wraz ze sklepieniem są soczewką.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
W Irlandii też są takie zimy?
A co, w Irlandii nie na zimy?
I cały czas bredzisz o tym samym. Nie uwzględniasz innych czynników. Np takiego że GB opływa ciepły powierzchniowy prąd zatokowy
A czemu nie znalazłeś nic z szerokości 55-60?
Mialeś dać porównanie.
Ty dopiero teraz sprawdziłeś że tam nie ma lądów, bo taki baran z ciebie że nie wiedziałeś tego wcześniej, potrafiłeś tylko wyrzygać chochoła . Tak jesteś "przygotowany" taką masz "wiedzę". -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wody nieba nie są ogrzewane. Wody nieba, wraz ze sklepieniem są soczewką.
A gdzie Twoje słynne A + B - C? Teraz nagle możesz sobie wyciągać z dupy jakieś twierdzenia o tym czym jest niebo samymi obserwacjami, mimo, że tam nie byłeś? Ty naprawdę dalej nie widzisz jak śmieszny jesteś?