Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290296
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • RAV
      RAV @Maciej ostatnio edytowany przez RAV

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      Kto wierzy w Boga ten nawet nie ma moralnego prawa przyjmować założenia „stałości i niezmienności praw natury”.
      Tylko Bóg jest niezmienny, zawsze i wiecznie taki sam i Ten sam.

      Tylko że jeśli się uprzeć i koniecznie chcieć wskazać Boga w otaczającym świecie, to byłyby nim właśnie prawa natury. To one stworzyły Wszechświat i kierują każdym aspektem jego działania. Wszyscy podlegamy ich "boskiej" mocy. Religie tylko je upersonifikowały, dodając kilka cech, których nie obserwujemy w świecie, jak wszechmądrość, miłosierdzie czy skłonność do słuchania modlitw i przyjmowania ofiar - a zrobiły to po to, żeby robić na tym biznes.

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
      • Highlander
        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Przyjmuję hipotezę o tym, że słońce jest tylko światłem, a nie ciałem ze względu na wiarę w Słowo Boże, w Biblię.
        Biblia jasno mówi, że Bóg stworzył światła nieba.

        A ja przyjmuję, że Słońce to Helios na złotym rydwanie 😄
        Niby dlaczego mitologia chrześcijańska ma być "twojsza" od greckiej?

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Highlander
          Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          Wy produkty swojej defekacji umysłowej nazywacie "wiedzą" i jeszcze zmuszacie do uczenia się tego i każecie wszystkim się do tego podporządkować.

          Ja bym nie zmuszał Was do uczenia się w ogóle.
          Najlepiej byłoby stworzyć Wam odizolowane miasto, bez prądu, kanalizacji, medycyny i szczepionek. Ciekawe jak długo byście przetrwali 😄

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
          • Highlander
            Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Przyjmuję hipotezę o tym, że słońce jest tylko światłem, a nie ciałem ze względu na wiarę w Słowo Boże, w Biblię.
            Biblia jasno mówi, że Bóg stworzył światła nieba.

            A skąd wiadomo, że Biblia jest słowem Boga? 😄

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

              @RAV napisał w Antarktyda:

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Kto wierzy w Boga ten nawet nie ma moralnego prawa przyjmować założenia „stałości i niezmienności praw natury”.
              Tylko Bóg jest niezmienny, zawsze i wiecznie taki sam i Ten sam.

              Tylko że jeśli się uprzeć i koniecznie chcieć wskazać Boga w otaczającym świecie, to byłyby nim właśnie prawa natury.

              Ale prawa ( jakiekolwiek) to zbiór zasad, reguł. To słowo. Skąd się wzięło to słowo, te reguły rządzące światem?

              To one stworzyły Wszechświat i kierują każdym aspektem jego działania.

              Jak wyżej. Skąd się wzięły?

              Wszyscy podlegamy ich "boskiej" mocy.
              Religie tylko je upersonifikowały, dodając kilka cech, których nie obserwujemy w świecie, jak wszechmądrość, miłosierdzie czy skłonność do słuchania modlitw i przyjmowania ofiar - a zrobiły to po to, żeby robić na tym biznes.

              A jaki „biznes” zrobili Apostołowie, którzy wszyscy za wyjątkiem jednego ( Św Jana) zostali zabici z powodu głoszenia swej wiary?

              RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                @Highlander napisał w Antarktyda:

                @Maciej napisał w Antarktyda:

                Wy produkty swojej defekacji umysłowej nazywacie "wiedzą" i jeszcze zmuszacie do uczenia się tego i każecie wszystkim się do tego podporządkować.

                Ja bym nie zmuszał Was do uczenia się w ogóle.

                A czy w ogóle to jest dobre zmuszać rodziców by uczyli swe dzieci tego co władza każe uczyć?

                Najlepiej byłoby stworzyć Wam odizolowane miasto, bez prądu, kanalizacji, medycyny i szczepionek. Ciekawe jak długo byście przetrwali 😄

                A jakim prawem chcesz pozbawiać nas tego wszystkiego ?

                Wy macie urojenia ( na temat świata) i zmuszacie innych do czczenia waszych urojeń i błędów. A mimo to ja nie domagałby się nigdy zamykania was w rezerwatach. Lecz żyjcie swoim życiem. Tylko jakim prawem chcecie narzucać ludziom normalnym wasze urojenia i błędy?
                Tymczasem z niewiadomych powodów to wy oskarżacie mnie o „fanatyzm” i że „jestem niebezpieczny” podczas gdy to wy jesteście tyranami i wrogami wolności.

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • RAV
                  RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  @RAV napisał w Antarktyda:

                  Tylko że jeśli się uprzeć i koniecznie chcieć wskazać Boga w otaczającym świecie, to byłyby nim właśnie prawa natury.

                  Ale prawa ( jakiekolwiek) to zbiór zasad, reguł. To słowo. Skąd się wzięło to słowo, te reguły rządzące światem?

                  Tego nie wiadomo. Twój ulubiony zbiór legend też tego nie wyjaśnia, chociaż w słowach "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo" trafnie utożsamia Boga z owymi prawami, o czym pisałem wyżej. Może prawa natury istniały zawsze i nie wzięły się znikąd, jak to, co nazywasz Bogiem?

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                    @RAV napisał w Antarktyda:

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    @RAV napisał w Antarktyda:

                    Tylko że jeśli się uprzeć i koniecznie chcieć wskazać Boga w otaczającym świecie, to byłyby nim właśnie prawa natury.

                    Ale prawa ( jakiekolwiek) to zbiór zasad, reguł. To słowo. Skąd się wzięło to słowo, te reguły rządzące światem?

                    Tego nie wiadomo. Twój ulubiony zbiór legend też tego nie wyjaśnia, chociaż w słowach "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo" trafnie utożsamia Boga z owymi prawami, o czym pisałem wyżej. Może prawa natury istniały zawsze i nie wzięły się znikąd, jak to, co nazywasz Bogiem?

                    Czyli dla Ciebie bogiem jest natura i jej prawa.
                    Bo Bogiem z definicji jest ten byt, od którego wszystko pochodzi i który jest na pierwszym miejscu.

                    Ale prawa ( jakiekolwiek) to zbiór reguł, to SŁOWO.
                    Słowo zaś jest znakiem ROZUMU.
                    Rozumiem więc że wierzysz, że Twój bóg czyli natura jest rozumna , bo ma w sobie słowo, rozumne i spójne, działające.
                    Ale rozum jest cechą OSÓB.
                    Rozumiem więc że wierzysz , że natura ( świat) jest osobą, zgadza się?

                    RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • RAV
                      RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Czyli dla Ciebie bogiem jest natura i jej prawa.

                      Nie. Natura i jej prawa to po prostu natura i jej prawa. Nie czuję potrzeby nadawania im nowej nazwy. Tym bardziej w takim celu, w jakim Ty to robisz.

                      Bo Bogiem z definicji jest ten byt, od którego wszystko pochodzi i który jest na pierwszym miejscu.

                      Możesz go sobie tak definiować, ale dla mnie bogowie to fikcyjne osoby (lub realne osoby, którym przypisuje się fikcyjne cechy), których kult przynosi korzyści tym, którzy go wprowadzają.

                      Ale prawa ( jakiekolwiek) to zbiór reguł, to SŁOWO.
                      Słowo zaś jest znakiem ROZUMU.

                      I tu już zaczynasz manipulować. Człowiek stworzył słowa, których później użył m.in. do opisania reguł, które istniały dużo wcześniej. Zresztą tę samą regułę można opisać różnymi słowami, albo np. wzorem matematycznym lub rysunkiem.

                      Rozumiem więc że wierzysz, że Twój bóg czyli natura jest rozumna , bo ma w sobie słowo, rozumne i spójne, działające.

                      A tutaj ze swojej manipulacji wyciągasz naciągane, niewłaściwe wnioski, na dodatek przypisując je mnie. Jeśli uważasz mnie za bliźniego swego, to zwróć uwagę, że właśnie przedstawiłeś fałszywe świadectwo przeciw mnie i mojemu sposobowi myślenia.

                      Ale rozum jest cechą OSÓB.

                      Zależy, jak zdefiniujemy OSOBĘ. Poza tym może się kiedyś okazać, że znamy bardzo niewielki podzbiór istot rozumnych. Albo możemy się o tym nigdy nie dowiedzieć, co nie zmieni faktu, że tak jest.

                      Rozumiem więc że wierzysz , że natura ( świat) jest osobą, zgadza się?

                      Bzdura. Nic nie rozumiesz, tylko manipulujesz.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                        @Highlander napisał w Antarktyda:

                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                        Przyjmuję hipotezę o tym, że słońce jest tylko światłem, a nie ciałem ze względu na wiarę w Słowo Boże, w Biblię.
                        Biblia jasno mówi, że Bóg stworzył światła nieba.

                        A ja przyjmuję, że Słońce to Helios na złotym rydwanie 😄
                        Niby dlaczego mitologia chrześcijańska ma być "twojsza" od greckiej?

                        Religia chrześcijańska to prawda, a nie "mitologia".

                        Ale jeżeli nie widzisz różnicy między opowieściami starogreckimi a opowieścią chrześcijańską to jedynie udowadniasz nędzę swego rozumu.

                        Najkrócej: nauka moralna Ewangelii (opowieści chrześcijańskiej) jest doskonała. A "nauka moralna" (czy jest w ogóle w tym takowa?) opowieści starogreckich jest gorsza, niż chrześcijańska.

                        [Pierwszy z brzegu przykład, który mi się nasuwa: w opowieściach starogreckich "zemsta jest rozkoszą bogów" (od razu widać co to za bogowie, czyli że demony. Jak uczy Pismo "wszyscy bogowie pogan to diabły")
                        W opowieści chrześcijańskiej: "miłujcie waszych nieprzyjaciół, módlcie się za tych co źle wam czynią"]

                        To co jest moralnie doskonałe- to właśnie jest prawdą.

                        Jak w ogóle moralna doskonałość mogłaby "wyjść z fałszu"?

                        M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                          "zemsta jest rozkoszą bogów" (od razu widać co to za bogowie, czyli że demony...).

                          Elizeusz.
                          Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» . On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.

                          RAV 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • RAV
                            RAV @M N ostatnio edytowany przez

                            Jak to fajnie być Wszechmogącym i Wszechsprawiedliwym... Można zawsze wybrać najlepsze rozwiązanie problemu, żeby nikt nie był pokrzywdzony...

                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M N
                              M N @RAV ostatnio edytowany przez

                              @RAV Żeby takim być to trzeba jeszcze uwielbiać zapach napalmu o... ups, sorry, smród palonych zwierząt i ptaków razem z sierścią, piórami i zawartością wnętrzności.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • Tomasz Middle
                                Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                Najwyraźniej słabnie siła Twojej argumentacji. Tylko tyle potrafisz? Tylko obrażać?
                                Czyżbyś nie wierzył w swoją „wiedzę”? Przecież chyba wierzysz, nieprawdaż? (A nawet czcisz! Bo bronisz zaciekle jak świętości)

                                Nie, nie tylko. Ale ty tylko na to zasługujesz.
                                A poza tym ja nie "czczę" i nie "bronię zaciekle świętości" tylko spieram się z płaskim idiotą.
                                To jednak różnica.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                                  Najwyraźniej słabnie siła Twojej argumentacji. Tylko tyle potrafisz? Tylko obrażać?
                                  Czyżbyś nie wierzył w swoją „wiedzę”? Przecież chyba wierzysz, nieprawdaż? (A nawet czcisz! Bo bronisz zaciekle jak świętości)

                                  Nie, nie tylko. Ale ty tylko na to zasługujesz.
                                  A poza tym ja nie "czczę" i nie "bronię zaciekle świętości" tylko spieram się z płaskim idiotą.
                                  To jednak różnica.

                                  Jednak słabnie Twoja argumentacja. Ograniczyłeś się już tylko do bluzgów i epitetów.
                                  "Żałosny głupcze, kolejny chochołek, płaski idiota..."
                                  Niezwykle mocne argumenty.

                                  Ostatnio pokazałem Ci, że z waszego wynika, że tzw. "półkula południowa" otrzymuje (w waszym wyobrażeniu nt świata) więcej ciepła, niż "półkula północna". Ponieważ według waszych wizji wtedy kiedy "półkula południowa" jest ustawiona tak by się jak najbardziej ogrzewać (lato na południu- zima na północy) to ziemia jest "bliżej słońca", niż wtedy gdy "półkula północna" jest ustawiona analogicznie (do ogrzewania- lato na północy- zima na południu).
                                  Zatem pomimo tego, że z waszego wynika, że "półkula południowa" otrzymuje nawet nieznacznie więcej ciepła niż "półkula północna", to fakty są takie, że południe jest dużo zimniejsze, niż północ.

                                  Jakiś rozsądny kontrargument masz na to?
                                  Czy jedynie masz te "niezwykle mocne argumenty", które ostatnio stosujesz?

                                  RAV M N Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • RAV
                                    RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                                    Zatem pomimo tego, że z waszego wynika, że "półkula południowa" otrzymuje nawet nieznacznie więcej ciepła niż "półkula północna", to fakty są takie, że południe jest dużo zimniejsze, niż północ.

                                    Wyjaśnienie z https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/na-ktorej-polkuli-lato-jest-cieplejsze/ :

                                    Prawdą jest, że gdy Ziemia jest w aphelium, strumień energii, jaki do niej dociera od Słońca jest mniejszy niż w sytuacji, gdy jest w peryhelium. Wskutek wzrostu odległości Ziemia-Słońce maleje gęstość strumienia energii i maleje też rozmiar kąta bryłowego, jaki zajmuje tarcza planety. W rezultacie fluktuacje strumienia energii przez powierzchnię kola wielkiego planety wynoszą ok. 6%. Daje się to zauważyć także w rocznym przebiegu ogólnej cyrkulacji atmosfery.
                                    Efekt ten nie przekłada się w prosty sposób na temperaturę powierzchni Ziemi.
                                    Jest wiele elementów, które wpływają na tę temperaturę: np. zdolności emisyjne i absorpcyjne powierzchni ziemi i atmosfery w zakresie widmowym promieniowania Słońca i promieniowania termicznego Ziemi (skład atmosfery, kolor powierzchni, rodzaj pokrycia powierzchni, chmury), pojemność cieplna gruntu/oceanu, szeroko pojęte procesy transportu ciepła…
                                    Najprostszy przykład: w słoneczny dzień inaczej nagrzewa się plaża a inaczej morze tuż obok, mimo ze gęstość strumienia energii słonecznej jest taka sama.
                                    Ponieważ lądy położone są głównie na półkuli północnej, tzw. „równik termiczny” (ang. thermal equator) czyli równoleżnik o najwyższej średniej temperaturze rocznej jest przesunięty na północ w stosunku do równika geograficznego, a średnie temperatury powierzchni ziemi są latem na półkuli północnej wyższe niz. latem na półkuli południowej.

                                    Biorąc pod uwagę tylko jeden czynnik (odległość Ziemia-Słońce) uprawiasz "cherry-picking".

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M N
                                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                      @Maciej

                                      Ostatnio pokazałem Ci, że z waszego wynika, że tzw. "półkula południowa" otrzymuje (w waszym wyobrażeniu nt świata) więcej ciepła, niż "półkula północna"

                                      Niczego nie wykazałeś, spłodziłeś jedynie kolejny stek bzdur.
                                      Procent powierzchni lądów na półkuli północnej to ok. 39%, 101 mln. km. kwadratowych.
                                      Procent powierzchni lądów na półkuli południowej to ok. 19%, 47.6 mln km. kwadratowych,
                                      w tym procentowy udział Antarktydy to ok. 30 %, 14.2 mln. km kwadrat.
                                      Ma to wielkie znaczenie jeśli zdołałeś pojąć co to jest pojemność cieplna (ilość energii jaką musi przyjąć dany materiał aby jego temperatura wzrosła o 1 stopień) , matole, która dla gleby wynosi ok. 0.8 J/gK a dla wody aż 4.18 J/gK. Już sama ta różnica przy tym procencie powierzchni lądowej skazuje półkulę południową na zimniejszy klimat.
                                      Do tego śnieg odbija ok. 80 - 90% światła widzialnego oraz 50% do 80% w podczerwieni (promieniowanie cieplne).
                                      Dookoła Antarktydy krąży Antarktyczny Prąd Okołobiegunowy utrudniając mieszanie się zimnych wód antarktycznych z cieplejszymi, zwrotnikowymi.
                                      Takiego prądu brak na półkuli północnej, zamiast tego masz ciepły Golfstrom na Atlantyku i ciepły Aleucki na O. Spokojnym.
                                      Teraz napisz coś głupiego.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @RAV ostatnio edytowany przez

                                        @RAV napisał w Antarktyda:

                                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                                        Zatem pomimo tego, że z waszego wynika, że "półkula południowa" otrzymuje nawet nieznacznie więcej ciepła niż "półkula północna", to fakty są takie, że południe jest dużo zimniejsze, niż północ.

                                        Wyjaśnienie z https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/na-ktorej-polkuli-lato-jest-cieplejsze/ :

                                        Prawdą jest, że gdy Ziemia jest w aphelium, strumień energii, jaki do niej dociera od Słońca jest mniejszy niż w sytuacji, gdy jest w peryhelium. Wskutek wzrostu odległości Ziemia-Słońce maleje gęstość strumienia energii i maleje też rozmiar kąta bryłowego, jaki zajmuje tarcza planety. W rezultacie fluktuacje strumienia energii przez powierzchnię kola wielkiego planety wynoszą ok. 6%. Daje się to zauważyć także w rocznym przebiegu ogólnej cyrkulacji atmosfery.
                                        Efekt ten nie przekłada się w prosty sposób na temperaturę powierzchni Ziemi.
                                        Jest wiele elementów, które wpływają na tę temperaturę: np. zdolności emisyjne i absorpcyjne powierzchni ziemi i atmosfery w zakresie widmowym promieniowania Słońca i promieniowania termicznego Ziemi (skład atmosfery, kolor powierzchni, rodzaj pokrycia powierzchni, chmury), pojemność cieplna gruntu/oceanu, szeroko pojęte procesy transportu ciepła…
                                        Najprostszy przykład: w słoneczny dzień inaczej nagrzewa się plaża a inaczej morze tuż obok, mimo ze gęstość strumienia energii słonecznej jest taka sama.
                                        Ponieważ lądy położone są głównie na półkuli północnej, tzw. „równik termiczny” (ang. thermal equator) czyli równoleżnik o najwyższej średniej temperaturze rocznej jest przesunięty na północ w stosunku do równika geograficznego, a średnie temperatury powierzchni ziemi są latem na półkuli północnej wyższe niz. latem na półkuli południowej.

                                        Biorąc pod uwagę tylko jeden czynnik (odległość Ziemia-Słońce) uprawiasz "cherry-picking".

                                        Nie rozumiesz o co chodzi? Czy rżniesz głupa?

                                        Z powodu "ruchów kulki ziemskiej wokół słońca" sytuacja "półkuli południowej i północnej" powinna być taka sama, symetryczna ze względu na otrzymywaną ilość ciepła.
                                        Tak byłoby gdyby "kulka ziemska" latała wokół słońca po kole, po orbicie kołowej.
                                        Jednak wy twierdzicie, że w czasie lata na dalekim południu (początek stycznia), gdy w waszym modelu "półkula południowa" jest najbardziej ogrzewana ziemia jest "najbliżej słońca".
                                        Zatem według waszego sytuacja nie jest symetryczna, ale z uwagi na "orbitę eliptyczną" ziemi jest nawet nieco na korzyść "półkuli południowej".

                                        Pomimo to południe jest znacznie zimniejsze, niż północ.

                                        Na szerokościach geograficznych północnych rzędu 55-60 jest bujna roślinność, kwitnie życie.
                                        Na analogicznych szerokościach geograficznych południowych są z zasady skały, śnieg i bardzo uboga roślinność lub w ogóle jej brak.

                                        Mimo iż zgodnie z waszym "półkula południowa" otrzymuje nawet ciut więcej ciepła od słońca niż "półkula południowa" (patrz wasze nauki o "eliptycznej orbicie ziemi wokół słońca i o odległościach od ziemi").

                                        W modelu płaskim zimniejsze południe ziemi jest oczywistością, bo południe otrzymuje mniej ciepła od słońca niż północ.

                                        M N Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej Maciuś, matole, opisałem ci wyżej dlaczego na półkuli południowej klimat jest taki a nie inny. Spróbuj przeczytać ze zrozumieniem.
                                          A tu pomoc wizualna:
                                          https://earth.nullschool.net/#current/ocean/surface/currents/orthographic=61.24,-67.40,487

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M
                                            Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                            @M-N napisał w Antarktyda:

                                            Ma to wielkie znaczenie jeśli zdołałeś pojąć co to jest pojemność cieplna (ilość energii jaką musi przyjąć dany materiał aby jego temperatura wzrosła o 1 stopień) , matole, która dla gleby wynosi ok. 0.8 J/gK a dla wody aż 4.18 J/gK. Już sama ta różnica przy tym procencie powierzchni lądowej skazuje półkulę południową na zimniejszy klimat.

                                            Nic podobnego. Woda trudniej się nagrzewa, ale i trudniej oddaje ciepło. Dlatego klimat morski, wyspiarski jest z reguły stabilniejszy (co do temperatur) i ma wyższą średnioroczną temperaturę powietrza, niż analogiczny pod względem szerokości geograficznej obszar w głębi kontynentu.

                                            To, że na dalekim południu jest jeszcze więcej wody, niż na północy, to tylko pogarsza waszą sytuację.
                                            Ocean południowy w waszym modelu stale przyjmuje ciut większą ilość ciepła od słońca => "półkula południowa" powinna być nawet ciut cieplejsza.
                                            Patrz właściwości cieplne wody. Patrz na to, że ziemia grzeje- woda w głębinach jest cieplejsza niż na powierzchni.

                                            @M-N napisał w Antarktyda:

                                            Dookoła Antarktydy krąży Antarktyczny Prąd Okołobiegunowy utrudniając mieszanie się zimnych wód antarktycznych z cieplejszymi, zwrotnikowymi.
                                            Takiego prądu brak na półkuli północnej, zamiast tego masz ciepły Golfstrom na Atlantyku i ciepły Aleucki na O. Spokojnym.

                                            A DLACZEGO te prądy na północy są cieplejsze, niż na południu?
                                            Dlaczego, skoro wedle waszego urojenia "półkula południowa" dostaje systematycznie, każdego roku nawet ciut więcej ciepła, niż północna?

                                            Przecież to o to właśnie chodzi, nie rozumiesz nieszczęśniku?
                                            Właśnie o to DLACZEGO.

                                            W waszym modelu powinno być symetrycznie, a nawet z lekką przewagą ciepła na południu.
                                            Jest zupełnie i rażąco na odwrót.

                                            Kombinuj, by uratować swoje urojenia!

                                            M N Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors