Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
Dzięki rozwojowi nauki wiemy że firmament to bzdura.
Chociaż, teoretycznie, możemy się mylić.
Wbrew temu co piszesz, naukowcy często przyznają, że więcej nie wiemy niż wiemy.
Może Bóg stworzył taki świat gdzie:
-ziemia jest płaska, ale wygląda jakby była globem
-nieznana magiczna optyka nieba pokazuje nam południowy biegun nieba nad płaską ziemią
-nasze statki kosmiczne po osiągnięciu firmamentu wpadają w jakąś hiperprzestrzeń, tylko wydawało się nam że byliśmy na księżycu, mamy sondy na Marsie, a tak naprawdę byliśmy chuj wie gdzie
-samoloty Qantas też wpadają w hiperprzestrzeń
-nie ma atomów, elektronów, bozonów itp, ale wygląda jakby były
Krótko mówiąc Bóg nas robi w chuja bo tak lubi.Nie. W ch… robi was wasza PYCHA, która zaćmiewa wasze rozumy. Pycha, bo nie wierzycie Bogu ale ośmielacie się „wiedzieć lepiej” niż On powiedział.
Diabeł was zwodzi, ojciec pychy.Jak możesz twierdzić „Bóg nas oszukuje” jeśli On już w pierwszych słowach swego Pisma jasno objawił niektóre prawdy o świecie?
To nie Bóg was zwodzi bo On wprost powiedział co i jak, ale ten was zwodzi który wam podszeptuje „ eeee to stare bajki niepiśmiennych pastuchów, chyba w to nie wierzycie?”
Na przykład po to wam Bóg powiedział o sklepieniu i wodach nad nim: byście nie byli zmyleni światłami nieba.
Kto bowiem pomyśli że nad głową jest sklepienie jak lustro metalu, a nad nim woda, ten w mig skojarzy że w takim razie ma do czynienia z jakimś przyrządem optycznym i nie będzie np mówił „ta gwiazda jest na pewno w tym kierunku w którym ją widzę z ziemi”. I wtedy nie popadnie np w błąd „kuli ziemskiej”Może tak jest? Ale jest to skrajnie nieprawdopodobne
To co Ty bierzesz za „skrajnie nieprawdopodobne” to właśnie jest PEWNE.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Gwiazdy spadną na wasze głowy, te „odległe słońca”. A Bóg wyłączy największy z czarów, którymi mamicie: elektryczność i magnetyzm.
Wtedy głupota i nędza wasza będzie jawna już dla wszystkich, nawet dla wiejskich głupków. A świat wróci do Boga.
Tak będzie.Oczywiście. Niedługo jak twój obłęd religijny się rozwinie to nawet sam uwierzysz że "to już"

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
A wy macie problemy z myśleniem, nie opanowaliście podstaw myślenia.
Może nie krytykuj czyjegoś myślenia, panie "logik", dopóki pociskasz swoje religijne bzdury...
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
A wy macie problemy z myśleniem, nie opanowaliście podstaw myślenia.
Może nie krytykuj czyjegoś myślenia, panie "logik", dopóki pociskasz swoje religijne bzdury...
Co fałszywego napisałem?
Chodzi o ten wpis gdy pisałem na temat waszych braków w myśleniu. Zdaje się że w tym nic na temat religii nie pisałem. Więc co fałszywego tam napisałem?PS. Dlaczego alergicznie reagujesz na wspomnienie o religii?
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
Otóż ziemia nie "pędzi przez galaktykę" a "pędzi RAZEM z galaktyką".
Otóż to. Naukowcy są jednak innego zdania. Słońce pędzi wokół centrum galaktyki i dodatkowo w kierunku gwiazdy Wegi z zawrotną prędkością. Sama zaś galaktyka pędzi z prędkością ponad 2 milionów km/h. Te miliony, miliony ... Ile km jesteśmy od słońca? 150 milionów? Możesz sobie to wyobrazić? Przecież nie widzisz nic poza 4km, a widzisz słońce, nie wiadomo jak wielkie by ono nie było? I przy tych prędkościach zobaczysz Wielki Wóz dzisiaj na niebie i jutro, i pojutrze, .... w tym samym miejscu? Hmm ...
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie, nieprawda, nie tak odpowiedziałem. Ale na pewno tak (taki musiał być sens tego co powiedziałem):
Światła nieba (ich ruch dobowy w danym punkcie na ziemi) pasuje do tego jakby ziemia była obracającą się kulą ORAZ jakby światła nieba były tym czym są w waszych wyobrażeniach.A linijkę niżej napisałeś:
Nie ma czegoś takiego jak „pasowanie do kuli ziemskiej”. Ale rzecz (owe ruchy świateł) pasuje do „kuli ziemskiej” TYLKO w połączeniu z pewnym wyobrażeniem na temat nieba.
Maciuś, tu nie chodzi o wyobrażenia, tylko o super precyzyjne pomiary pozycji gwiazd oraz o tak prostą obserwację, że z dowolnego punktu na Ziemi widzisz jedną połowę sfery niebieskiej a z jego punktu antypodycznego widzisz drugą. Zawsze i bez wyjątków:
https://vimeo.com/185168203
Dodaj sobie do tego fakt, że fale sejsmiczne trzęsień ziemi
https://www.youtube.com/watch?v=V6Wykj6jbtQ
i fale akustyczne z wybuchów wulkanów
https://www.youtube.com/watch?v=6ajnf85Vl5w
również obiegają całą Ziemię zbiegając się zawsze w punkcie antypodycznym i wracają do epicentrum i przestań wreszcie pociskać te swoje nawiedzone brednie.
Rzeczywistości nie zmienisz - wszelkie znaki na niebie i Ziemi wskazują - nawet czasy i dystanse bezpośrednich połączeń lotniczych na południowej półkuli
https://www.youtube.com/watch?v=CSCgADsQ6xY
, że ta jest kulista. -
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Poznanie „widma” (nawiasem mówiąc co za diabelska nazwa)
Już samo to, że zwykłe słowo kojarzy ci się z diabłem -
A z czym mi się ma kojarzyć „widmo”?
niematerialna postać lub złudzenie takiej postaci; | (1.2) perspektywa czegoś złego mogącego nastąpić w przyszłości | (1.3) rozkład wielkości fizycznej w funkcji energii lub czę [..]
Wpisałem w „Google” hasło „widmo co to znaczy” i takie coś (jak wyżej) mi wyrzuciło.
Więc co niewłaściwego że kojarzy mi się z diabłem?!
Błędne skojarzenie?
Ale założę się że Google byś nie śmiał skrytykować.nieistniejącym, wymyślonym przez człowieka bytem - dużo mówi o Twojej kondycji psychicznej...
Tak ? I co mówi?
Że myślę poprawnie i skojarzenia mam dobre.
Zgadza się, że to mówi?
Patrz wynik wyszukiwania znaczenia z Google.Btw, to jest od angielskiego "spectrum", a nie "ghost" czy "phantom". Na pewno to wiesz, ale indoktrynacja religijna bierze górę...
Mówię absolutnie szczerze: w ogóle nie myślałem o angielskim.
Spektrum ma inne znaczenie. Ale w polskim stoi „widmo”!PS. Myślę że język polski jest proroczy w tej kwestii. Przyszłe pokolenia będą już dobrze rozumiały od kogo, z natchnienia jakiego ducha pochodziły nauki Babilonu Wielkiego, czyli te nauki które Ty czcisz.
-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
Otóż to. Naukowcy są jednak innego zdania. Słońce pędzi wokół centrum galaktyki i dodatkowo w kierunku gwiazdy Wegi z zawrotną prędkością. Sama zaś galaktyka pędzi z prędkością ponad 2 milionów km/h. Te miliony, miliony ... Ile km jesteśmy od słońca? 150 milionów? Możesz sobie to wyobrazić? Przecież nie widzisz nic poza 4km, a widzisz słońce, nie wiadomo jak wielkie by ono nie było? I przy tych prędkościach zobaczysz Wielki Wóz dzisiaj na niebie i jutro, i pojutrze, .... w tym samym miejscu? Hmm ...
Ale to że ty sobie tych milionów nie potrafisz wyobrazić, albo że coś jest dla ciebie niepojęte, to nic nie mówi o tym czy to jest prawda czy nie.
Dla ludzi kiedyś (dla pewnie milionów dzisiaj) niepojęte jest jak działa telewizja (technicznie, nie moralnie).
A z wielkim wozem to ciekawa sprawa, bo gwiazdozbiór się "rozłazi", zmienia się położenie gwiazd, które go tworzą.
A te 150 milionów potrafię sobie wyobrazić. To 400 razy dalej niż księżyc albo około 8 minut biegu światła. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Efekty jak na tym Twoim zdjęciu: wiszenie w powietrzu, odbicia. Jasno wtedy widać, że obiekty znikają od dołu wskutek efektów optycznych, a nie wskutek „krzywizny ziemi”.
(Tym bardziej że często nawet w tego typu widokach widać niezgodność z kulą ziemską. Np taką: obiekt jest częściowo „zjedzony od dołu”, ale dokładna analiza odległości i wysokości pokazuje, że w ogóle nie powinien być widoczny)
Widoki bez takich efektów optycznych. Zawsze niezgodne z „kulą ziemską”.Po pierwsze, obiekt znika od dołu POMIMO efektów optycznych. "Wiszenie" w powietrzu NIE wskazuje że obiekt jest "zjadany od dołu". Ty byś tak ośle chciał, są ci te brednie potrzebne, ale tak nie jest.
Bo to tylko cienka warstwa tuż nad wodą, a reszta obiektu jest schowana.
To teraz jeszcze napisz na którym zdjęciu brak efektów optycznych. Numer jeden czy dwa?

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Zjawisko takie samo jak na tych filmikach z zabawkową łódką, tych których nie lubisz.
Ja ten film uwielbiam!
Zawsze jak jakiś płaski go pokazuje to już wiem że mam do czynienia z idiotą!





-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Gdyby ziemia miała „krzywiznę kuli ziemskiej” to byłoby inaczej. Wtedy z zasady obserwowalibyśmy niewidoczność obiektów, które są za „uwypukleniem ziemi” bez efektów optycznych LUB efekty optyczne
Obserwujemy niewidoczność obiektów za krzywizną razem z efektami refrakcji.
Tylko taki płaski idiota jak ty uważa że skoro widać "efekty optyczne" to nie ma krzywizny. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Jest to podręcznik/przewodnik zatwierdzony przez agendy rządu USA. Skoro tak piszą, że są widywane to znaczy że tak są. Czyżbyś im nie wierzył?
Nie, nie wierzę. Proszę imię i nazwisko tego kto widział, albo zdjęcie lub film lub cokolwiek.
Inaczej będę nadal uważał że nie umiesz czytać. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Jaki znaczenie ma „kto widział i kiedy”? Oficjalny przewodnik potwierdzony przez rząd USA zaświadcza że tak widać.
Bo jeśli kretynie, nikt nie widział, ani nie ma żadnych zdjęć ani filmów, to znaczy że nikt nie widział a rządowi USA ja nie wierzę.
Chyba że użyli hiperboli lub czegoś w tym rodzaju . -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Po pierwsze to pokazują obserwacje. Patrz obserwacje na zamarzniętych jeziorach.
Po drugie to logiczne ze względu na teorię: im niższe temperatury tym z reguły mniejsze gradienty.Po pierwsze, te obserwacje mogą pokazywać coś zupełnie przeciwnego a twoja kretyńska opinia mnie nie interesuje
Po drugie, źródło? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
To że słońce nie jest „wielką kulą materii” jak w waszych urojeniach to nie znaczy, że „w takim razie nie krąży”.
Obraz/światło też może krążyć/przemieszczać się . A co, „nie może”?
„Nie może” bo…?Nie jest kulą materii bo? Bo jesteś popierdolony czy inny powód?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
To samo według waszego modelu i to symetrycznie ( taka sama ilość ciepła) dzieje się i na północy, wokół bieguna.
Natężenie światła tak. Zaprzeczysz że słońce widać tak samo długo i na takiej samej wysokości i na południu i na północy? Zaprzeczysz?
A co do pochłaniania energii to pewnie bardziej skomplikowane, tego już na pewno nie wiesz. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
A w rejonie bieguna północnego „nie opada”?
Bo…? Albowiem…?To zapewne trochę bardziej skomplikowane niż może to twój ptasi płaski móżdżek ogarnąć.
Myślę że może tu mieć coś wspólnego głębokośc oceanów (Antarktyczny jest chyba z pięć razy głębszy) odległość od biegunów do innych lądów (na północy znacznie bliżej) itp.
Ale taki płaski idiota jak ty strzeli chochoła (że wg "modelu" kulistego" powinno być to czy tamto) i uważa że coś "odkrył".
Jesteś tak żałosnie głupi że mi cię żal. Tak szczerze i po chrześcijańsku. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Mało tego i ściślej: na początku stycznia wedle waszych wyobrażeń o świecie „ziemia jest najbliżej słońca”. A zatem wtedy kiedy na tzw „półkuli południowej” jest lato, czyli wtedy kiedy tzw „biegun południowy” jest wystawiony na największe ogrzewanie od słońca. Czyli wg waszego owa „półkula południowa” jest nawet bardziej ogrzewana niż północna.
Kolejny chochołek, żałosny jesteś głupcze, przestań się ośmieszać.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
To, że „prawa fizyki są wszędzie takie same” to dogmat (postulat) nauki. Byłeś „wszędzie” i sprawdziłeś? Np byłeś w niebie i sprawdzałeś?
Postulat ten jest bardzo dobry (jak dzieło Boga) i jest tak długo prawdziwy dopóki nie znajdzie się coś co jemu przeczy.
Na razie nie ma nawet żadnych przesłanek, nie mówiąc o obserwacjach lub dowodach. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
A jak mam to sprawdzić? Jak mam np. sprawdzić „jak działa w niebie”?
Spytaj może jakiegoś mistyka?
Kombinuj, to twój problem.