Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Sprawdzę "krzywiznę". Czy jest, czy nie ma?
Zaświecisz lampeczką? I co? I co wyrzygasz wtedy? Że >widzisz światło a to oznacza brak krzywizny?
No tak. Dokładnie tak.
Czyli tak jak tu?

Ale nie. Ty wtedy nagle sobie przypomnisz o refrakcji. Żenada nad żenadami.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Jednym z powodów blokowania dostępu do Antarktydy są też takie fakty jak te:
https://i.imgur.com/P9sBBm1.png
Widziano góry z odległości 300 mil !Taaaak? "Widziano"? A kto "widział"? Konkretnie, imię i nazwisko. A może chociaż jakieś zdjęcie? Film? Cokolwiek? Nic?
Naucz się czytać ze zrozumieniem. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bo ziemia nie jest "kulą ziemską". A powietrze jest tam suche, dobrze przewiane i klarowne. Na dodatek zimne. Mała refrakcja]
Zimne nie oznacza małej refrakcji.
Ale skąd ty to możesz wiedzieć? -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Gdyby natomiast przyjąć płaską ziemię, to byłaby zgodność: poniżej równika (w lecie) słońce krąży z taką samą prędkością kątową (co w lecie na północy), ale z większą prędkością liniową (niż w lecie na północy). Ta sama ilość energii (słońca) przypada na większą powierzchnię ziemi => logiczne, że na dalekim południu jest zimniej.]
Pierdolisz trzy po trzy. Jakie słońce krąży? Ten wg ciebie hologram, czy inne cudo?
Ty nie wiesz czym jest słońce a mówisz że krąży. Ułomny jesteś?A innym razem pisze tak:
"Lecz słońce jest jedynie lokalnym obrazem powstałym ze „skupienia” światłości nieba . Bo tak działa niebo.
Każdy punkt ziemi i przestrzeni nad ziemią „widzi własne słońce”, bo tak działa urządzenie optyczne zwane „niebem” (nie chodzi tylko o sklepienie nieba, ale też o „inne części nieba”)."A czasem tak:
"@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:Czy ja byłem w niebie?"
Czyli w niebie nie był, ale wie, że "słońce jest jedynie lokalnym obrazem powstałym ze „skupienia” światłości nieba . Bo tak działa niebo"
xD -
Takie coś wisi w siedzibie ONZ

-
@maciej-jesmanowicz Ktoś ci pierdół naopowiadał, a ty naiwniaku uwierzyłeś:
https://www.etsy.com/pl/listing/1450012045/xxl-size-world-flag-flat-earth-and?ga_order=most_relevant&ga_search_type=all&ga_view_type=gallery&ga_search_query=moon+map&ref=sr_gallery-1-7&frs=1&organic_search_click=1
https://www.ebay.com/itm/166005126240
https://www.youtube.com/watch?v=p5H1mQz6PM8 -
To samo źródło:

-
@maciej-jesmanowicz To mapa kuli ziemskiej w odwzorowaniu azymutalnym równoodległościowym (azimuthal equidistant - AE) wycentrowanym na biegunie północnym.
A tu masz ten sam typ odwzorowania ale wycentrowany na biegunie południowym. Obie wersje oferują dokładnie ten sam stopień dokładności i zniekształceń rzeczywistego kształtu kuli ziemskiej:
https://en.wikipedia.org/wiki/Azimuthal_equidistant_projection#/media/File:Azimuthal_equidistant_projection_south_SW.jpg -
M N. Nie wyraziłem się jasno? Tematu 'Płaskiej Ziemi' nie kojarzę z wiarą, czy nie wiarą w cokolwiek. Widzę z kolei, że ty wierzysz, że Ziemia pędzi w Galaktyce i pewnie ciągnie Polaris za sobą, by konstelacje były w tym samym miejscu na niebie, co pewnie codziennie obserwujesz. Przecież jesteś wolnym i świadomym człowiekiem. Masz prawo. Tylko czasem się zastanawiam, jak sobie wyobrażaz pochodzenie tej świadomości. Z Wielkiego Wybuchu czy też, jak ostatnio dowodzą uczeni, z Czarnej Dziury?
Nie oczekuję odpowiedzi. -
@maciej-jesmanowicz Na twoim miejscu, po wypisaniu takiego steku bzdur też nie oczekiwałbym odpowiedzi. Ale spróbuję choć częściowo potraktować cię poważnie...
Wrzuciłeś najpierw jakiś poster będący owocem czyjejś wyobraźni opatrzony debilnym kłamstwem o jego lokalizacji w siedzibie UN. Wykazałem ci 3ma linkami, że to nic więcej jak poster z doklejonym kłamstwem obliczonym na najgłupszy możliwy "target group", czyli płaskoziemców. W odpowiedzxi ty wrzuciłeś godło UN będące stylizowaną mapą kuli ziemskiej w odwzorowaniu AE wycentrowanym na biegunie północnym, a ja ci wykazałem, że takie odwzorowanie jest możliwe z wycentrowaniem dla dowolnego punktu na powierzchni Ziemi, nawet dla bieguna południowego.
Chciałbym tylko się dowiedzieć co ci drgnęło w tym płaskim EEG, że wyskoczyłeś z tą litanią: "Widzę z kolei, że ty wierzysz, że Ziemia pędzi w Galaktyce i pewnie ciągnie Polaris za sobą, by konstelacje były w tym samym miejscu na niebie, co pewnie codziennie obserwujesz. Przecież jesteś wolnym i świadomym człowiekiem. Masz prawo. Tylko czasem się zastanawiam, jak sobie wyobrażasz pochodzenie tej świadomości. Z Wielkiego Wybuchu czy też, jak ostatnio dowodzą uczeni, z Czarnej Dziury?", która nie ma żadnego związku ani z kształtem Ziemi, ani tym bardziej z kartografią i typami odwzorowań map?
Twoja obrażona głupota podpuściła urażoną godność własną? -
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
Widzę z kolei, że ty wierzysz, że Ziemia pędzi w Galaktyce i pewnie ciągnie Polaris za sobą, by konstelacje były w tym samym miejscu na niebie, co pewnie codziennie obserwujesz.
To co prawda nie do mnie, ale temat ciągle poruszany przez ludzi bez wyobraźni.
Otóż ziemia nie "pędzi przez galaktykę" a "pędzi RAZEM z galaktyką". Wszystkie gwiazdy które widać gołym okiem, te które tworzą konstelacje, są stosunkowo blisko ziemi (w skali galaktyki). I
RAZEM z tymi gwiazdami nasz układ słoneczny, porusza się wokół centrum galaktyki. Gwiazdy widziane gołym okiem, w tym Polarna, pędzą w tym samym kierunku z podobną prędkością.
Więc to "pędzenie przez galaktykę" i "wleczenie za sobą Polarnej" to taki piękny płaskoziemski chochoł.
Płaskoziemcy takimi chochołami "obalają" heliocentryzm.
Żenada nad żenadami .. -
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
.. wypranie mózgu „powszechnie akceptowaną kosmologią” jest z zasady mocniejsze od faktów, nawet u uczonych. Zwłaszcza u uczonych!
Epitety, moim zdaniem, są niepotrzebne.
A ja uważam że są bardzo potrzebne. Ci ludzie ( zahipnotyzowani, z wypranym rozumem) mają szansę obudzić się tylko „uderzeni pałką w głowę”, czyli nazywając stan w jakim się znajdują po imieniu, zgodnie z prawdą.
Ludzie nie dlatego wierzą w „kulę ziemską”, że zobaczyli, sprawdzili, zbadali, lecz tylko dlatego że od kolebki indoktrynowano ich fałszem.
Poza tym oponenci z tego forum są ludźmi złej woli, złośliwymi szydercami, o czym już się przekonałeś.
Tym bardziej trzeba im ostro i stanowczo( ale zgodnie z prawdą) odpowiadać.
A zgodnie z prawdą: wiara w kulę ziemską wzięła się z błędów myślenia i jest podtrzymywana przez natarczywą i nieustanną propagandę fałszywej nauki.„Kula ziemska i wielki próżny kosmos” to fałsz. Nie mam zamiaru odnosić się z nabożeństwem i czcią do fałszu.
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Sprawdzę "krzywiznę". Czy jest, czy nie ma?
Zaświecisz lampeczką? I co? I co wyrzygasz wtedy? Że >widzisz światło a to oznacza brak krzywizny?
No tak. Dokładnie tak.
Czyli tak jak tu?

Ale nie. Ty wtedy nagle sobie przypomnisz o refrakcji. Żenada nad żenadami.
Na tym zdjęciu działa refrakcja. To widać. Powiększ sobie ten fragment zdjęcia z odległym lądem . Ląd „wisi w powietrzu”. Zresztą i bez powiększania widać. Zagięcie promienia w górę. Zjawisko takie samo jak na tych filmikach z zabawkową łódką, tych których nie lubisz. Standardowy i typowy efekt, światło standardowo zagina się od ziemi.
Tak, oczywiście że refrakcję należy zauważać i brać pod uwagę.Dlatego, co już wiele razy pisałem: potrzeba obserwacje powtarzać i to wielokrotnie, także wiele razy ten sam widok.
Powtarzając obserwację zauważa się, że widoki W ZASADZIE NIGDY nie są zgodne „ z kulą ziemską”. Są tylko dwa rodzaje wyników:
- Efekty jak na tym Twoim zdjęciu: wiszenie w powietrzu, odbicia. Jasno wtedy widać, że obiekty znikają od dołu wskutek efektów optycznych, a nie wskutek „krzywizny ziemi”.
(Tym bardziej że często nawet w tego typu widokach widać niezgodność z kulą ziemską. Np taką: obiekt jest częściowo „zjedzony od dołu”, ale dokładna analiza odległości i wysokości pokazuje, że w ogóle nie powinien być widoczny) - Widoki bez takich efektów optycznych. Zawsze niezgodne z „kulą ziemską”.
Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie wykluczają możliwość, że „ziemia jest kulą ziemską”.
Tak, właśnie dlatego, że ZAWSZE są tylko takie efekty jak Ci opisałem.
Gdyby ziemia miała „krzywiznę kuli ziemskiej” to byłoby inaczej. Wtedy z zasady obserwowalibyśmy niewidoczność obiektów, które są za „uwypukleniem ziemi” bez efektów optycznych LUB efekty optyczne.
- Efekty jak na tym Twoim zdjęciu: wiszenie w powietrzu, odbicia. Jasno wtedy widać, że obiekty znikają od dołu wskutek efektów optycznych, a nie wskutek „krzywizny ziemi”.
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Jednym z powodów blokowania dostępu do Antarktydy są też takie fakty jak te:
https://i.imgur.com/P9sBBm1.png
Widziano góry z odległości 300 mil !Taaaak? "Widziano"? A kto "widział"? Konkretnie, imię i nazwisko. A może chociaż jakieś zdjęcie? Film? Cokolwiek? Nic?
Naucz się czytać ze zrozumieniem.Jest to podręcznik/przewodnik zatwierdzony przez agendy rządu USA. Skoro tak piszą, że są widywane to znaczy że tak są. Czyżbyś im nie wierzył?
Nie mogli tego nie napisać, bo wiedzą że tak jest.
Napisali więc i jednocześnie „objaśnili” jak to się dzieje. Bo cóż innego mogli zrobić?
To co jest wynikiem tego ze ziemia nie jest „kulą ziemską” oni „objaśniają fenomenem optycznym”.Jaki znaczenie ma „kto widział i kiedy”? Oficjalny przewodnik potwierdzony przez rząd USA zaświadcza że tak widać.
Jednocześnie próbuje się wyłgać z przyznania że ziemia to nie kula powołując się na cuda optyczne. Czyli standardowo jak to wy próbujecie: zaklinając rzeczywistość refrakcją wedle waszych urojeń o refrakcji. -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bo ziemia nie jest "kulą ziemską". A powietrze jest tam suche, dobrze przewiane i klarowne. Na dodatek zimne. Mała refrakcja]
Zimne nie oznacza małej refrakcji.
Ale skąd ty to możesz wiedzieć?Wręcz przeciwnie. Im zimniej tym mniejsza refrakcja.
Po pierwsze to pokazują obserwacje. Patrz obserwacje na zamarzniętych jeziorach.
Po drugie to logiczne ze względu na teorię: im niższe temperatury tym z reguły mniejsze gradienty. -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Gdyby natomiast przyjąć płaską ziemię, to byłaby zgodność: poniżej równika (w lecie) słońce krąży z taką samą prędkością kątową (co w lecie na północy), ale z większą prędkością liniową (niż w lecie na północy). Ta sama ilość energii (słońca) przypada na większą powierzchnię ziemi => logiczne, że na dalekim południu jest zimniej.]
Pierdolisz trzy po trzy. Jakie słońce krąży? Ten wg ciebie hologram, czy inne cudo?
Ty nie wiesz czym jest słońce a mówisz że krąży. Ułomny jesteś?Nie muszę wiedzieć czym jest słońce by zauważać jego ruch. Lokalnie: widzę codziennie. Ponadto są informacje z wielu punktów ziemi: krążenie/przemieszczanie się słońca nad ziemią.
To że słońce nie jest „wielką kulą materii” jak w waszych urojeniach to nie znaczy, że „w takim razie nie krąży”.
Obraz/światło też może krążyć/przemieszczać się . A co, „nie może”?
„Nie może” bo…? -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Tak, zwłaszcza w rejonach polarnych i arktycznych woda oceanów wychładza się od góry.
Więc "głębokość oceanów" jest przeciw Tobie.Pewnie o tym nie wiesz, no bo skąd, jesteś płaskoziemskim osłem, ale Arktantyda zimą znacznie powiększa swój rozmiar. Woda zamienia się w lód.
To samo według waszego modelu i to symetrycznie ( taka sama ilość ciepła) dzieje się i na północy, wokół bieguna.
Tylko że latem ten lód zamienia się w wodę. I ta chłodna woda, w zasadzie solanka chyba o ile >pamiętam, opada na dno. Tworzą się trzy albo cztery głębinowe chłodne prądy.
A w rejonie bieguna północnego „nie opada”?
Bo…? Albowiem…?Czyli to trochę bardziej skomplikowane, nie na twój negujący płaski móżdżek zdaje się.
Kombinuj, kombinuj, staraj się „objaśnić” ewidentną sprzeczność z waszym modelem.
Wedle waszego sytuacja termodynamiczna południa i północy jest symetryczna.
Mało tego i ściślej: na początku stycznia wedle waszych wyobrażeń o świecie „ziemia jest najbliżej słońca”. A zatem wtedy kiedy na tzw „półkuli południowej” jest lato, czyli wtedy kiedy tzw „biegun południowy” jest wystawiony na największe ogrzewanie od słońca. Czyli wg waszego owa „półkula południowa” jest nawet bardziej ogrzewana niż północna.Zimno dalekiego południa jest jawnie sprzeczne z „kulą ziemską”, zgodne z płaską ziemią.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Im zimniej tym mniejsza refrakcja.
Po pierwsze to pokazują obserwacje.To jaka refrakcja jest na Evereście, 8849 m.n.p.m. przy -20 -30 C i przy ciśnieniu 0.3 atm? I dlaczego z Everestu słońce bez zmiany rozmiaru kątowego znika od dołu za horyzontem o czasie zgodnym z kulistą Ziemią i dalekim słońcem?:
https://www.youtube.com/shorts/eJig-p3Yspw
https://www.timeanddate.com/sun/@1283416 -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
A to "wystarczy tylko widzieć" ( i to z daleka i to tylko z jednego kierunku)?
W wielu wypadkach, tak. Skoro prawa fizyki działają wszędzie tak samo, to tak.
To, że „prawa fizyki są wszędzie takie same” to dogmat (postulat) nauki. Byłeś „wszędzie” i sprawdziłeś? Np byłeś w niebie i sprawdzałeś?
To że współczesne „prawa fizyki” , czyli zbiór słów na temat świata, zdań wymyślonych przez ludzi są „tymi prawdziwymi prawami rządzącymi światem” to wiara, a nawet pyszna wiara , oparta na urojeniu „że już wiemy, już rozumiemy”. To także tylko dogmat.
Przy okazji: dlaczego uważacie, że „już wiecie”?
Tyle epok upadło, a wraz z epokami i cywilizacjami padały ich wyobrażenia o świecie , zatem skąd to szalone przeświadczenie , że „teraz jest inaczej, teraz już wiemy już rozumiemy”?
Bo…?
Bo „ w TV pokazali podbój kosmosu”?Znasz jakieś prawo które działa tu a gdzie indziej nie?.
A jak mam to sprawdzić? Jak mam np. sprawdzić „jak działa w niebie”?
Wyobraź sobie, że czasem wystarczy coś zmierzyć żeby poznać wagę.
Ważenie to pomiar. No i co?
Albo zmierzyć kąt żeby poznać wymiar (np w ten sposób, trygonometryczne, łatwo zmierzyć odległość do księżyca)
A na jakich założeniach to się opiera?
Wypunktuj.
Czy Ty zdolny jesteś odróżnić zmierzenie, np zważenie od „wyliczenia masy” w oparciu o założenia?
A co z wyliczeniem jeśli założenia są błędne?
A jak sprawdzić „wyliczenie masy”?
Jak sprawdzić dowolne wyliczenie?
Czyż nie przez zmierzenie?
A jeżeli zmierzenia nie dokonano to skąd wiara że wyliczenie jest prawdziwe?Albo zbadać widmo żeby poznać skład.
No i co?
Co z tego?
Co to ma do rzeczy?Nawet gdyby założyć że „widmo A daje tylko materia a” ( to też tylko postulat), nawet gdyby to była prawda, to to wciąż nie daje poznania czy oglądany obraz to materia a.
Poznanie „widma” (nawiasem mówiąc co za diabelska nazwa) daje nam tylko odpowiedź ( ale i tak TYLKO przy założeniu jw) na pytanie „ jaka materia została użyta do wytworzenia promienia światła tworzącego dany tj widziany obraz”.
Nie daje natomiast poznania czy widziany obraz to obiekt materialny taki jakim go widzimy !!!
Jak można tego nie rozumieć?Widzieć- to za mało by wiedzieć, że to co widzimy jest materialne i takie jak wygląda.
Albo wyliczyć masę krytyczną syntezy.
No i co ?
Ale dla płaskich ułomów liczy się tylko miarka z Castoramy. Żenada nad żenadami. Jesteście płascy upośledzeni na umyśle.
To wy jesteście paranoikami nie odróżniającymi własnych domysłów i wyobrażeń od wiedzy i faktów.
Wybacz, ale nie rozumieć tego że „tylko oglądanie i to tylko z daleka” nie pozwala nawet poznać że to co oglądamy jest materialne, to straszliwa paranoja, nędza rozumu. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
Ludzie nie dlatego wierzą w „kulę ziemską”, że zobaczyli, sprawdzili, zbadali, lecz tylko dlatego że od kolebki indoktrynowano ich fałszem.Bzdura. Niedawno zapytałem Cię, jak na płaskiej Ziemi miałby działać montaż paralaktyczny (którego osobiście często używam). Odpowiedziałeś, że do niego pasuje model Ziemi kulistej. I to wystarczy. Co prawda dodałeś swoje standardowe brednie, że nic z tego nie wynika, ale to już było nieistotne.