Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
To napisałeś 8 maja:
"Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie. {Kolejny dowód na to, że żadnych "satelitów orbitujących wokół globusa" nie ma. Bo gdyby były to dlaczego miałoby nie być GPS-a nad oceanem? Nad oceanami nie orbitują? Siedzę w samolocie na lotnisku i jest GPS! A więc "opakowanie" jakim jest klatka samolotu nie jest niepokonalną przeszkodą}."
A to już 9 maja:
„Ale ja wiem, że nad oceanem (nad północnym Atlantykiem) nie działa. Bo kilkadziesiąt razy leciałem już na trasie Europa-NYC, raz leciałem też na trasie Europa-Dallas (Texas), to chyba było z Frankfurtu nad Menem (FRA). Co ciekawe: nad Europą działa (GPS).”
Gdybyś nie kłamał, to od razu napisałbyś, że nad Europą działa.
Ale zreflektowałeś się za późno i dlatego wymyśliłeś bajeczkę, że nad Europą działa, a nad Atlantykiem nie...
Zatem to Ty masz zamiłowanie do kłamstwa. -
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
To napisałeś 8 maja:
"Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie. {Kolejny dowód na to, że żadnych "satelitów orbitujących wokół globusa" nie ma. Bo gdyby były to dlaczego miałoby nie być GPS-a nad oceanem? Nad oceanami nie orbitują? Siedzę w samolocie na lotnisku i jest GPS! A więc "opakowanie" jakim jest klatka samolotu nie jest niepokonalną przeszkodą}."
Już z pierwszej wypowiedzi oraz z kontekstu dyskusji jasno wynika o co mi chodziło, że o to, że nie działa nad oceanem.
Gdybyś nie kłamał, to od razu napisałbyś, że nad Europą działa.
Nie zawsze daje się wszystko "napisać od razu". Niektóre rzeczy wynikają w oczywisty sposób z kontekstu.
Jacy wy jesteście perfidni.
Czasem przecedzacie komara i czepiacie się byle słowa. A innym razem nie zauważacie wielkich błędów.Ale zreflektowałeś się za późno i dlatego wymyśliłeś bajeczkę, że nad Europą działa, a nad Atlantykiem nie...
Zatem to Ty masz zamiłowanie do kłamstwa.Na szczęście jest Pan Bóg w Niebie. A w dniu Sądu Ostatecznego wszystko stanie się jawne: nie będzie żadnej ukrytej myśli, ani ukrytej intencji, lecz wszystko będzie dla wszystkich widoczne. Pełna jawność.
Wtedy poznamy kto kłamał, a kto nie, kto kogo oskarżał prawdziwie, a kto fałszywie i o co komu naprawdę chodziło.
Bo wyjdą na jaw zamysły serc. Nie ma nic tajnego co nie miałoby się stać jawnym. To co pomyślałeś w ukryciu będzie wszystkim wiadome i znane. Nawet to najbardziej obrzydliwe i najbardziej wstydliwe.
Z każdego słowa zdacie sprawę w dzień sądu. Nawet z najmniejszego słowa.Kłam więc i oskarżaj fałszywie jeśli tak lubisz. Każde bezużyteczne i fałszywe słowo powiększa Twoją karę.
-
Wracamy na Antarktydę: https://www.youtube.com/watch?v=Mz3-DRa2cDw
-
I z czystego sentymentu. W Santa Barbara mieszkałem 20 lat: https://rumble.com/v2c6hm8-why-this-flat-earth-video-is-important-.html
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Na szczęście jest Pan Bóg w Niebie. A w dniu Sądu Ostatecznego wszystko stanie się jawne: nie będzie żadnej ukrytej myśli, ani ukrytej intencji, lecz wszystko będzie dla wszystkich widoczne. Pełna jawność.
Wtedy poznamy kto kłamał, a kto nie, kto kogo oskarżał prawdziwie, a kto fałszywie i o co komu naprawdę chodziło.
Bo wyjdą na jaw zamysły serc. Nie ma nic tajnego co nie miałoby się stać jawnym. To co pomyślałeś w ukryciu będzie wszystkim wiadome i znane. Nawet to najbardziej obrzydliwe i najbardziej wstydliwe.
Z każdego słowa zdacie sprawę w dzień sądu. Nawet z najmniejszego słowa.
Kłam więc i oskarżaj fałszywie jeśli tak lubisz. Każde bezużyteczne i fałszywe słowo powiększa Twoją karę.No tak, bo Ty świętoszku na pewno nigdy nie pomyślałeś niczego złego i wstydliwego...
Psychopata, który wymyślił tę religię (bo na pewno nie Bóg) był konkretnie pojebany... -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wirujące światło zachowuje orientację w przestrzeni względem świateł nieba.
Maciuś kretynie, w żyroskopach opartych na świetle nic nie wiruje. Promień światła jest jedynie rozszczepiany na dwa i poruszają się one po zamkniętej ścieżce (jak na rondzie) w przeciwnych kierunkach. Jeśli taki żyroskop jest nieruchomy to oba promienie docierają do punktu pomiaru w tym samym momencie i żyroskop nie wykrywa ruchu obrotowego. Ale jeśli taki żyroskop stoi na obracającym się obiekcie to i droga po której biegną promienie się obraca, skutkiem czego czas dotarcia obu promieni do punktu pomiaru jest różny - żyroskop wykrywa obrót. Bob Knodel to rozumiał, ty nie jesteś w stanie objąć tego swoim bagnem na karku - tragikomedia.
puszczając w ruch masywnego bąka
już to miałeś tłumaczone: oś obrotu bąka ma bezpośredni kontakt z powierzchnią więc z automatu przejmuje jej moment pędu (w tym obrotowy). Tym bąkiem umysłowym zatruwasz jedynie to forum

Oś żyroskopu mechanicznego nie ma takiego kontaktu. Poza tym, żyroskop mechaniczny jest żyroskopem bezwładnościowym i tempo oraz kierunek jego dryftu zależy od szer. geograficznej na której się znajduje. Kolejny raz masz żyroskop mechaniczny odpowiednio czuły by reagować na obrót Ziemi i zbudowany na specjalne zamówienie amerykańskiego kółka płaskiej głupoty po tym jak Bob Knodel zmierzył światłowodowym 15 degree per hour drift:
https://www.youtube.com/watch?v=J_iRv47SPv4
https://www.youtube.com/watch?v=7jSbmOEZy0sBob dał się poznać jako uczciwy człowiek.
Bob okłamywał swoich żywicieli nawet co do klasy swojej licencji pilota:
https://www.youtube.com/watch?v=rgiH0zC1PBk&t=180sA w jaki sposób "Bob żeruje na takim kretynie jak ja"?
Czytanie ze zrozumieniem to nadal kłopot, jak widzę... Chodziło o innych kretynów z twoim levelem kretynizmu i zakłamania - posłużyłeś jedynie jako porównanie.
Gdybyś prezentował dokładnie to co zrobili i powiedzieli, wtedy nie byłbyś perfidnym kłamcą.
W takim razie dokładnie zaprezentuję ich wypowiedzi i czyny po raz kolejny:
https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
https://www.youtube.com/watch?v=J_iRv47SPv4Narysować i ulepić można wszystko. Np. globus ziemski.
Który najdokładniej przedstawia odległości pomiędzy dwoma dowolnymi punktami na jego powierzchni we właściwej dla każdego egzemplarza skali.
Znaczy się to biurko, na którym postawił żyroskop było z eteru. Brawo.
P.S. A GPS nad Atlantykiem działa. Nawet nad biegunem płn. Trzeba tylko wykazać minimum uczciwości, żeby to rzetelnie sprawdzić, zakłamana szujo:
https://www.youtube.com/watch?v=bmFBEYvLuiA&t=257s -
@M-N napisał w Antarktyda:
Maciuś kretynie, w żyroskopach opartych na świetle nic nie wiruje.
Wiruje promień światła.
@M-N napisał w Antarktyda:
Promień światła jest jedynie rozszczepiany na dwa i poruszają się one po zamkniętej ścieżce (jak na rondzie) w przeciwnych kierunkach.
Zatem wirują. Jak to "na rondzie".
@M-N napisał w Antarktyda:
Jeśli taki żyroskop jest nieruchomy to oba promienie docierają do punktu pomiaru w tym samym momencie i żyroskop nie wykrywa ruchu obrotowego. Ale jeśli taki żyroskop stoi na obracającym się obiekcie to i droga po której biegną promienie się obraca,
Przy okazji efekt ten jest sprzeczny z tzw. "teorią względności".
[Zgodnie bowiem z tą teorią "światło we wszystkich układach odniesienia ma tę samą prędkość" oraz tu (w interferometrze Sagnaca) odległość między zwierciadłami jest stała. Nie ma więc powodu (zgodnego z "teorią względności") by taki efekt występował.]Żyroskop świetlny tak naprawdę wykrywa ruch "nośnika światła", czyli "eteru". Orientuje się więc względem świateł nieba.
@M-N napisał w Antarktyda:
już to miałeś tłumaczone: oś obrotu bąka ma bezpośredni kontakt z powierzchnią więc z automatu przejmuje jej moment pędu (w tym obrotowy).
To bredzenie.
Precesja bąka powstaje wtedy kiedy na wirujący bąk działa 'siła skośna' do osi wirowania bąka (konkretnie składowa prostopadła do krętu ciała).
Ponieważ zgodnie z obłędem (teoria "wirującej kuli ziemskiej" i teoria "grawitacji") "ziemia jest w nieustannym ruchu obrotowym", to jedynie na biegunach (osi wirowania) owej "kuli ziemskiej" nie pojawiałaby się siła tzw. "grawitacji" skośna do osi wirowania bąka.Gdyby ziemia była wirująca kulą to poza biegunami precesja wirującego bąka pojawiałaby się praktycznie niemal od razu i narastała (kąt precesji).
Tymczasem dobrze wyważone i dobrze postawione pionowo bąki mogą rozkręcone (pionowo) wirować bardzo długo bez precesji (pozostając pionowo), także na równiku ziemi (gdzie wedle "kuli ziemskiej" precesja byłaby największa)Bo nie ma żadnego "ruchu obrotowego ziemi". Ziemia jest nieruchoma.
Zobacz jak Pan Bóg to dobrze wymyślił:
Wirujące światło pozwala nam poznać zmiany orientacji względem eteru (czyli także świateł nieba).
Wirująca masa zachowuje orientację w przestrzeni względem masy (nieruchomej ziemi).@M-N napisał w Antarktyda:
Bob okłamywał swoich żywicieli nawet co do klasy swojej licencji pilota:
https://www.youtube.com/watch?v=rgiH0zC1PBk&t=180sZapewne kłamiesz Ty. To udowodniłeś wklejając poprzednie szydercze i przekłamane filmiki.
@M-N napisał w Antarktyda:
Znaczy się to biurko, na którym postawił żyroskop było z eteru. Brawo.
Eter przenika wszystko. [W sumie można powiedzieć, że "eter to przestrzeń". Nawet w ciele materialnym znajduje się przestrzeń, "nośnik światła"]
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Eter przenika wszystko.
A może Ty pijesz eter i stąd Twoje "rewelacje"?

-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Eter przenika wszystko.
A może Ty pijesz eter i stąd Twoje "rewelacje"?

„Eter” to nie moja rewelacja. To koncepcja fizyków z XIX wieku. (Nazwa mogłaby być inna. Ja nazwałbym „eter” przestrzenią. Utożsamiłbym „eter” z przestrzenią, ale mniejsza z tym)
Michelson-Morley próbowali wykryć „ruch ziemi po orbicie” względem eteru. Doświadczenia były dobrze zaprojektowane, ale dały efekt ujemny. Zamiast więc narzucającego się wniosku, że ziemia nie leci po orbicie skonstruowano absurdalną „ teorię względności”
Airy chciał także udowodnić ruch ziemi względem eteru. Jego eksperyment też był poprawnie zaprojektowany i też dał wynik ujemny.
I co ? I nic. Airy nawet nie zająknął się nt tego że ziemia się nie porusza. Wiadomo: wypranie mózgu „powszechnie akceptowaną kosmologią” jest z zasady mocniejsze od faktów, nawet u uczonych. Zwłaszcza u uczonych! -
@Maciej napisał w Antarktyda:
.. wypranie mózgu „powszechnie akceptowaną kosmologią” jest z zasady mocniejsze od faktów, nawet u uczonych. Zwłaszcza u uczonych!
Epitety, moim zdaniem, są niepotrzebne. Uczeni opierają swoje prace w oparciu o założenia (np. w geometrii o aksjomaty, w religii o dogmaty). Jeżeli są one błędne, to zgodnie z logiką, z fałszu można wyprowadzić prawdę. Takim właśnie błędnym założeniem może być hipoteza, że Ziemia jest w ruchu.
Problem w tym, że Twoi dyskutanci nie są uczonymi i swoją wiedzę opierają na czyichś dokonaniach a nie własnych. O mediach nie wspomnę. Ty zaś wielokrotnie wykazałeś, że właśnie powyższa hipoteza jest błędna. Wystarczy przecież tylko jeden argument, by ja obalić - domniemana krzywizna Ziemi. Niepotrzebnie zatem wdajesz się w te potyczki słowne. Chyba, że lubisz się przekamarzać.

-
@maciej-jesmanowicz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
.. wypranie mózgu „powszechnie akceptowaną kosmologią” jest z zasady mocniejsze od faktów, nawet u uczonych. Zwłaszcza u uczonych!
Epitety, moim zdaniem, są niepotrzebne. Uczeni opierają swoje prace w oparciu o założenia (np. w geometrii o aksjomaty, w religii o dogmaty). Jeżeli są one błędne, to zgodnie z logiką, z fałszu można wyprowadzić prawdę. Takim właśnie błędnym założeniem może być hipoteza, że Ziemia jest w ruchu.
Problem w tym, że Twoi dyskutanci nie są uczonymi i swoją wiedzę opierają na czyichś dokonaniach a nie własnych. O mediach nie wspomnę. Ty zaś wielokrotnie wykazałeś, że właśnie powyższa hipoteza jest błędna. Wystarczy przecież tylko jeden argument, by ja obalić - domniemana krzywizna Ziemi. Niepotrzebnie zatem wdajesz się w te potyczki słowne. Chyba, że lubisz się przekamarzać.

@Maciej nic nie wykazał, to są tylko jego urojenia.
Proponowałem rejs po morzach południowych, ale Maciej mówi, że to zbyt niebezpieczne ojojoj.
Przecież nie musi on sam, no i koszt nie musi być problemem, przecież macie podobno miliony przebudzonych, niech każdy da dolara i budżet na wyprawę jest.
Robicie kółko po równoleżniku 45S, wyjdzie, że przepłynęliście podobny dystans co na 45N, a nie 3 razy dłuższy jak powinno być na płaskiej ziemi... -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bob okłamywał swoich żywicieli nawet co do klasy swojej licencji pilota:
https://www.youtube.com/watch?v=rgiH0zC1PBk&t=180sZapewne kłamiesz Ty. To udowodniłeś wklejając poprzednie szydercze i przekłamane filmiki.
Zapewne? Maciuś, obejrzyj sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=JjqOzimCz7A -
@Maciej napisał w Antarktyda:
A to "wystarczy tylko widzieć" ( i to z daleka i to tylko z jednego kierunku)?
W wielu wypadkach, tak. Skoro prawa fizyki działają wszędzie tak samo, to tak.
Znasz jakieś prawo które działa tu a gdzie indziej nie?.
Wyobraź sobie, że czasem wystarczy coś zmierzyć żeby poznać wagę. Albo zmierzyć kąt żeby poznać wymiar (np w ten sposób, trygonometryczne, łatwo zmierzyć odległość do księżyca)
Albo zbadać widmo żeby poznać skład.
Albo wyliczyć masę krytyczną syntezy.
Ale dla płaskich ułomów liczy się tylko miarka z Castoramy. Żenada nad żenadami. Jesteście płascy upośledzeni na umyśle. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Tak, zwłaszcza w rejonach polarnych i arktycznych woda oceanów wychładza się od góry.
Więc "głębokość oceanów" jest przeciw Tobie.Pewnie o tym nie wiesz, no bo skąd, jesteś płaskoziemskim osłem, ale Arktantyda zimą znacznie powiększa swój rozmiar. Woda zamienia się w lód. Tylko że latem ten lód zamienia się w wodę. I ta chłodna woda, w zasadzie solanka chyba o ile pamiętam, opada na dno. Tworzą się trzy albo cztery głębinowe chłodne prądy.
Czyli to trochę bardziej skomplikowane, nie na twój negujący płaski móżdżek zdaje się. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Gdyby natomiast przyjąć płaską ziemię, to byłaby zgodność: poniżej równika (w lecie) słońce krąży z taką samą prędkością kątową (co w lecie na północy), ale z większą prędkością liniową (niż w lecie na północy). Ta sama ilość energii (słońca) przypada na większą powierzchnię ziemi => logiczne, że na dalekim południu jest zimniej.]
Pierdolisz trzy po trzy. Jakie słońce krąży? Ten wg ciebie hologram, czy inne cudo?
Ty nie wiesz czym jest słońce a mówisz że krąży. Ułomny jesteś? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Sprawdzę "krzywiznę". Czy jest, czy nie ma?
Zaświecisz lampeczką? I co? I co wyrzygasz wtedy? Że >widzisz światło a to oznacza brak krzywizny?
No tak. Dokładnie tak.
Czyli tak jak tu?

Ale nie. Ty wtedy nagle sobie przypomnisz o refrakcji. Żenada nad żenadami.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Jednym z powodów blokowania dostępu do Antarktydy są też takie fakty jak te:
https://i.imgur.com/P9sBBm1.png
Widziano góry z odległości 300 mil !Taaaak? "Widziano"? A kto "widział"? Konkretnie, imię i nazwisko. A może chociaż jakieś zdjęcie? Film? Cokolwiek? Nic?
Naucz się czytać ze zrozumieniem. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Bo ziemia nie jest "kulą ziemską". A powietrze jest tam suche, dobrze przewiane i klarowne. Na dodatek zimne. Mała refrakcja]
Zimne nie oznacza małej refrakcji.
Ale skąd ty to możesz wiedzieć? -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Gdyby natomiast przyjąć płaską ziemię, to byłaby zgodność: poniżej równika (w lecie) słońce krąży z taką samą prędkością kątową (co w lecie na północy), ale z większą prędkością liniową (niż w lecie na północy). Ta sama ilość energii (słońca) przypada na większą powierzchnię ziemi => logiczne, że na dalekim południu jest zimniej.]
Pierdolisz trzy po trzy. Jakie słońce krąży? Ten wg ciebie hologram, czy inne cudo?
Ty nie wiesz czym jest słońce a mówisz że krąży. Ułomny jesteś?A innym razem pisze tak:
"Lecz słońce jest jedynie lokalnym obrazem powstałym ze „skupienia” światłości nieba . Bo tak działa niebo.
Każdy punkt ziemi i przestrzeni nad ziemią „widzi własne słońce”, bo tak działa urządzenie optyczne zwane „niebem” (nie chodzi tylko o sklepienie nieba, ale też o „inne części nieba”)."A czasem tak:
"@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:Czy ja byłem w niebie?"
Czyli w niebie nie był, ale wie, że "słońce jest jedynie lokalnym obrazem powstałym ze „skupienia” światłości nieba . Bo tak działa niebo"
xD -
Takie coś wisi w siedzibie ONZ
