Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Rejs Cooka nie może być żadnym dowodem, bo Cook płynął w 18 wieku i wy będziecie bredzić swoje. I jak to sprawdzimy kto ma rację?
Wiadomo, że chodziło o dystans wynikający z jednorazowego "opłynięcia AntarktydyA co za różnica czy w 18 wieku czy wczoraj? No jaka jest różnica?
I co to znaczy "będziecie bredzić swoje"?
A jakim jesteś popier...cem to pokazuje twoje "stwierdzenie" że "wiadomo".
No skąd wiadomo? Wiadomo bo? To jak ty wyciągasz z dupy to już ci 18 wiek nie przeszkadza?
Skąd to co ty napiszesz to "wiadomo" a ja "bredzę"?
Wysmarkasz to wreszcie skąd "wiadomo" że chodziło o jednorazowe opłynięcie antarktydy?
Czekam. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Co to znaczy "tuż nad wodą".
Co to jest "tuż"Lubią też te ohydne istoty pokazywać łódeczkę która chowa się w mirażu i krzyczą: paczta, łódka za "krzywizną"! Banda immbecyli.
Porobiło Ci się w głowie już całkiem ?
Przecież to wy tak robicie. Wy pokazujecie efekty refrakcji jako „krzywiznę ziemi”.
Patrz Twoje logo. -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Zaorany"? Bo...?
A znasz dane podstawowe? Wysokość obserwacji? Odległości?
Może wcale nie "zaorany"?
Jakiś analizy dokonałeś?
Czy zwyczajna bezmyślna przeklejanka?Bo to film z kanału KTÓRY SAM LINKOWAŁEŚ baranie. To te same platformy, ta sama odleglość, ta sama plaża, ta sama wysokość. Kanał popaprańca bmls69 . I to on dokonał "analizy". Soczewką fresnela. Taki sam dureń jak i ty
Jakąś konkretną analizę przeprowadziłeś teraz?
Bo ja widzę tylko że wymiotujesz słowami. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Jakąś konkretną analizę przeprowadziłeś teraz?
Bo ja widzę tylko że wymiotujesz słowami.Taka wystarczy, nie doczytałeś? To jeszcze raz:
Gdybyś nie był upośledzony to byś wiedział że nie masz żadnej argumentacji. No chyba że ktoś się z tobą zgodzi, że spłaszczona, powyginana platforma to brak ugięcia światła, a czysty widok i platforma z zachowanymi proporcjami to silne ugięcie światła -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Co Ty nie powiesz? Pan Bóg „chce cenzury”?
Prawda „musi wspomagać się kneblowaniem"?Zapytaj kananejczyków o to.
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Dla dystansu 991 km odległość po łuku sfery "kuli ziemskiej" wynosi właśnie owe 991 km, a odległość po prostej (po cięciwie takiego łuku) wynosi ok. 990 km.
Czy to coś zmieni w interpretacji obserwacji?Dokładnie nic, bo cięciwę możesz wyznaczyć dla dwóch dowolnych punktów okręgu, koła, sfery, kuli ale nie płaszczyzny. Aż tak żałośnie głupi jesteś, żeby nie być tego świadomym? Poza tym chodziło o wzór wyznaczania odległości na magicznym naleśniku, a taki nie istnieje.
"Argument" kolejny- "góry się ruszają".
Po pierwsze żadne się tam góry nie "ruszają". Wcale tego nie widać.Samego siebie tak oszukiwać - ten poziom zakłamania trąci geniuszem, zwyczajny głupek by tego nie wymyślił

A teraz załóż okulary:
https://www.youtube.com/watch?v=dVzJo0h65QE&t=370sP.S. Zapomniałeś odpowiedzieć na: To przypomnij, w którym miejscu wyjaśniłeś jak działa działo elektronowe w kineskopie telewizyjnym na magicznym naleśniku i w jaki sposób postawienie żyroskopu światłowodowego na biurku powoduje, że ten wykrywa ruch firmamentu gdzieś między Wawą a NY?:
https://www.youtube.com/watch?v=J_iRv47SPv4
No i co z ruchem firmamentu między Wawą a Dubajem, Kapsztadem, Tokio? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Zatem zaznacz swoje na moim zdjęciu.
Aby każdy człowiek dobrej woli mógł sobie pooglądać (na filmie) i ocenić które jest prawdziwe, czy moje czy Twoje, czy widać wyspę (wyspy) z tamtego rejonu, czy widać "mgłę, chmury i odbicia"?Wracamy do tematu. Zdjęcia z filmu tolanka. Ty twierdzisz, pokazując jedno zdjęcie, że to ciemne coś nad chmurami to "horyzont wody", ja mówię że to mgła, smog czy coś podobnego
Gdyby to był "horyzont wody" powinien być widoczny przez cały film, bo warunki były raczej dobre. Ale go widać tylko w jednym miejscu, w krótkim fragmencie filmu.
Więc po kolei.
1:57 nie widać czegoś co nazywasz "horyzontem wody" nad chmurami.

3:24- nie widać

4:12- nie widać

4:36- nie widać

5:10- oczywiście nie widać

5:22- coś się pojawia, ciemniejszy pas nad chmurami oddzielony jaśniejszym pasem, zapewne jaśniejszy pas to niebo

5:49- to moment który sobie wybrałeś "przypadkiem". To ujęcie jest przez chwilę, tolanek żadnego "horyzontu wody" zapewne nie widzi bo by wspomniał.

7:10- kolejne ujęcie, oczywiście znowu nie ma czegoś co ty nazywasz "horyzontem wody" nad chmurami

7:17- nic

7:42- oczywiście nie widać

Ostatnie trzy zdjęcia
8:02, 8:19, 9:19- oczywiście nic nie widać

-
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Zatem zaznacz swoje na moim zdjęciu.
Aby każdy człowiek dobrej woli mógł sobie pooglądać (na filmie) i ocenić które jest prawdziwe, czy moje czy Twoje, czy widać wyspę (wyspy) z tamtego rejonu, czy widać "mgłę, chmury i odbicia"?Wracamy do tematu. Zdjęcia z filmu tolanka. Ty twierdzisz, pokazując jedno zdjęcie, że to ciemne coś nad chmurami to "horyzont wody", ja mówię że to mgła, smog czy coś podobnego.
Gdyby to był "horyzont wody" powinien być widoczny przez cały film,A niby dlaczego ? Gdyby patrzył w jeden rejon, to mogłoby tak być jak Ty mówisz. A nie przyszło Ci do głowy, że w jednym kierunku patrzenia widoczność może być lepsza, a w innym gorsza?
JTolan wędruje kamerą od północnego krańca zatoki i dalej na południe w rejon „Shark Island” oraz ogląda to co leży za Shark Island. To jest „przeczesywanie kamerą” obszaru prawie 1000 km. Inne warunki w czasie tego filmu są na północy , w rejonie gór Baja California, a inne kilkaset km dalej na południe. Masz jakiś problem z ogarnięciem tego?
A może wg Ciebie „to niemożliwe by inna ilość mgły w powietrzu była w jednym rejonie, a inna prawie 1000 km dalej na południe”?
W rejonie Baja nie widać horyzontu oceanu, ale dalej na południe, w rejonie Shark Island i w linii (patrzenia) za tą wyspą horyzont oceanu widać nadzwyczajnie dobrze. Bo tam po prostu wtedy było mniej mgły w powietrzu, lepsza przejrzystość [w ogólności to tak „jakoś” się składa że z zasady więcej mgły w powietrzu jest na północy, np. absolutnie należy się spodziewać tego, że nad płn i środkową Europą będzie w danym momencie więcej chmur i mgły (gorsza przezierność), niż w rejonie Morza Śródziemnego , nie wspominając już o rejonie Afryki Płn i Sahary]bo warunki były raczej dobre.
A były „dokładnie takie same wszędzie”? A nie zauważasz że to rozpiętość niemal 1000 km (od północy do południowych rejonów?)
[ pytanie retoryczne, oczywiście przyznać nie możesz że widać na 1000 km. De facto horyzont oceanu jest odległy ok 2 tys km jak oszacowałem]Ale go widać tylko w jednym miejscu, w krótkim fragmencie filmu.
No i co z tego? To wystarcza.
Nawet powiem więcej:
Ja mogę nawet powiedzieć, że widoczny horyzont oceanu mam głęboko w d…
Bo wasze żałosne urojenia obala już tylko ten fakt, że za Shark Island widać pas wody.
Ten jawnie widoczny pas wody to koniec waszych stworzonych z błędów myślenia (kwestia „A=B+C”) pożal się Boże „modeli „5:49- to moment który sobie wybrałeś "przypadkiem". To ujęcie jest przez chwilę, tolanek żadnego "horyzontu wody" zapewne nie widzi bo by wspomniał.
Nieprawda .że „przez chwilę” . Przez cały czas oglądania rejonu Shark Island horyzont oceanu widać bardzo dobrze. Nie pamiętam ile to trwało, można sprawdzić, 3 minuty?
I co z tego, że JTolan przeoczył? Że skoncentrował wzrok i uwagę na Shark Island?
Obraz mówi sam za siebie.Boli Cię ten „ocean nad (bliższymi) chmurami”. I bardzo dobrze. Ma boleć i niech boli bardzo mocno!
-
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A niby dlaczego ? Gdyby patrzył w jeden rejon, to mogłoby tak być jak Ty mówisz. A nie przyszło Ci do głowy, że w jednym kierunku patrzenia widoczność może być lepsza, a w innym gorsza?
Tak, przyszło mi to do głowy!
Nawet to że "gorsza widoczność" była spowodowana, hmmm, no czym, niech pomyślę.
Mgłą? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A może wg Ciebie „to niemożliwe by inna ilość mgły w powietrzu była w jednym rejonie, a inna prawie 1000 km dalej na południe”?
A może wg ciebie nie jest możliwe że w jednym miejscu mgła utworzyła coś na kształt horyzontu a w innym nie?
Masz kłopot z ogarnięciem tego? -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
W rejonie Baja nie widać horyzontu oceanu, ale dalej na południe, w rejonie Shark Island i w linii (patrzenia) za tą wyspą horyzont oceanu widać nadzwyczajnie dobrze. Bo tam po prostu wtedy było mniej mgły w powietrzu, lepsza przejrzystość [w ogólności to tak „jakoś” się składa że z zasady więcej mgły w powietrzu jest na północy, np. absolutnie należy się spodziewać tego, że nad płn i środkową Europą będzie w danym momencie więcej chmur i mgły (gorsza przezierność), niż w rejonie Morza Śródziemnego , nie wspominając już o rejonie Afryki Płn i Sahary]
Nie wyciągaj znowu z dupy, ok?
Nie wiesz jakie były warunki. Więc nie wymyślaj na poczekaniu żałosny człowieku. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Bo wasze żałosne urojenia obala już tylko ten fakt, że za Shark Island widać pas wody.
Twoje żałosne urojenia obala jeden fakt. Nie widać półwyspu kalifornijskiego za wyspą aniołów. A nie widać na 100%.
Stąd moja wersja jest wielokrotnie bardziej prawdopodobna, że "horyzont wody" za wyspą rekinów to mgła.
Nie mówiąc już o tym że nawet nie wiadomo czy te jasne paski które pokazujesz to wyspa rekinów.
Sam tej pewności nie masz. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Nieprawda .że „przez chwilę” . Przez cały czas oglądania rejonu Shark Island horyzont oceanu widać bardzo dobrze. Nie pamiętam ile to trwało, można sprawdzić, 3 minuty
No i co z tego że trzy minuty??
Ciągle w to samo miejsce patrzył gdzie mgła udawała "horyzont wody". -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Boli Cię ten „ocean nad (bliższymi) chmurami”. I bardzo dobrze. Ma boleć i niech boli bardzo mocno
Ty masz jednak w głowie popierdolone...
-
@Maciej jeszcze ci przypomnę, a "ludzie dobrej woli" czytają. Na jakiej podstawie twierdzisz że wyprawa kapitana Cook,-a miała na celu "opłynięcie Antarktydy"? Skąd szurku wziąłeś tę informację?
Dlaczego napisałeś że ja w tej sprawie "bredzę" a ty "wiesz"?
To pokaże kim naprawdę jesteś -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
W rejonie Baja nie widać horyzontu oceanu, ale dalej na południe, w rejonie Shark Island i w linii (patrzenia) za tą wyspą horyzont oceanu widać nadzwyczajnie dobrze. Bo tam po prostu wtedy było mniej mgły w powietrzu, lepsza przejrzystość [w ogólności to tak „jakoś” się składa że z zasady więcej mgły w powietrzu jest na północy, np. absolutnie należy się spodziewać tego, że nad płn i środkową Europą będzie w danym momencie więcej chmur i mgły (gorsza przezierność), niż w rejonie Morza Śródziemnego , nie wspominając już o rejonie Afryki Płn i Sahary]
Nie wyciągaj znowu z dupy, ok?
Nie wiesz jakie były warunki. Więc nie wymyślaj na poczekaniu żałosny człowieku.Warunki były takie jak widać. Widać że nad górami Baja California było więcej chmur niż nad południowymi rejonami półwyspu. Tam gdzie więcej chmur, tam z reguły większa wilgoć i więcej mgły.
Niczego nie „wymyślam”, tylko prawdę piszę.
Czyżbyś przeczył, że im dalej na południe tym z reguły cieplej i bardziej sucho? (Chodzi o rejony podzwrotnikowe, o wędrówkę od północy w rejon podwzrotnikowy)
A może przeczysz, że nad Płn Afryką należy się z reguły spodziewać mniejszej wilgoci niż np nad Polską?
A gdzie należy się spodziewać mniejszej wilgoci- nad północną częścią półwyspu kalifornijskiego? Czy nad południową?A zresztą to ja mam Twoje pisanie głęboko w d..,
Jasno widać:
Wodę za Shark Island
Horyzont oceanu w kierunku patrzenia przez Shark Island.Niech każdy sam sobie wyrobi zdanie o tym co widać.
Mam gdzieś Twoją żałosną gimnastykę. Jest bardzo podobna do zagadywania tego cwaniaczka, który próbuje przekonać że „widok Krety z Izraela to tak naprawdę nie widok Krety i że tak w ogóle to 7 a nawet 9 razy ( bo do siedmiu „argumentów” dorzuca dwa dodatkowe „argumenty”) potwierdzono w tej obserwacji kulę ziemską”.
Pewnie jak otwiera lodówkę lub jak defekuje to „ też mu to potwierdza kulę ziemską”, nieprawdaż?
Żałosne. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Czyżbyś przeczył, że im dalej na południe tym z reguły cieplej i bardziej sucho? (Chodzi o rejony podzwrotnikowe, o wędrówkę od północy w rejon podwzrotnikowy)
A może przeczysz, że nad Płn Afryką należy się z reguły spodziewać mniejszej wilgoci niż np nad Polską?
A gdzie należy się spodziewać mniejszej wilgoci- nad północną częścią półwyspu kalifornijskiego? Czy nad południową?Co jest z "reguły" nie oznacza że jest każdego dnia. Z reguły w Madrycie jest cieplej niż w Moskwie.
A zdarza się (pamiętam) że pewnego dnia w Moskwie było +13 a w Madrycie -4 i śnieg -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
A zresztą to ja mam Twoje pisanie głęboko w d..,
Jasno widać:
Wodę za Shark Island
Horyzont oceanu w kierunku patrzenia przez Shark Island.
Niech każdy sam sobie wyrobi zdanie o tym co widać.
Mam gdzieś Twoją żałosną gimnastykęNawet nie wiesz na pewno gdzie tam widać Shark Island. Zaznaczasz jakieś paski na wodzie bez rzeźby terenu.
Nie widać "horyzontu oceanu" to mgła głupcze.
Sam się gimnastykujesz żeby obronić swoje żałosne zwidy. -
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Mam gdzieś Twoją żałosną gimnastykę. Jest bardzo podobna do zagadywania tego cwaniaczka, który próbuje przekonać że „widok Krety z Izraela to tak naprawdę nie widok Krety i że tak w ogóle to 7 a nawet 9 razy ( bo do siedmiu „argumentów” dorzuca dwa dodatkowe „argumenty”) potwierdzono w tej obserwacji kulę ziemską”.
No ale zaraz. Przecież twierdzisz że refrakcja odgina w górę i znacznie mocniej niż "kuloziemska" refrakcja. To kiedy błaźnie łżesz? To ta twoja refrakcja nie ukryła Krety na takim dystansie???
Co wymyślisz na poczekaniu i wyciągniesz to z dupy? Że pod słońce refrakcja działa inaczej?
A filmik gdzie "Kreta" się porusza już widziałem, ty nie? -
@Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
@Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:
Mam gdzieś Twoją żałosną gimnastykę. Jest bardzo podobna do zagadywania tego cwaniaczka, który próbuje przekonać że „widok Krety z Izraela to tak naprawdę nie widok Krety i że tak w ogóle to 7 a nawet 9 razy ( bo do siedmiu „argumentów” dorzuca dwa dodatkowe „argumenty”) potwierdzono w tej obserwacji kulę ziemską”.
No ale zaraz. Przecież twierdzisz że refrakcja odgina w górę i znacznie mocniej niż "kuloziemska" refrakcja.
Tak.
To kiedy błaźnie łżesz?
Nigdy.
I dlaczego mnie obrażasz?To ta twoja refrakcja nie ukryła Krety na takim >dystansie???
Nie ukryła całkiem. Aczkolwiek podstawy wyspy na pewno ukryła.
Co wymyślisz na poczekaniu i wyciągniesz to z dupy? Że pod słońce refrakcja działa inaczej?
Istotna refrakcja na ogół zaczyna się poniżej 0.5 stopnia.
I tak, pod słońce „działa inaczej”. To znaczy najczęściej słabiej. Tak wynika również i z moich obserwacji. Na ogół przy obserwacjach pod bardzo nisko świecące słońce i na ogół wieczorem refrakcja jest mniejsza: zwykle wtedy jeszcze lepiej widać płaskość ziemi.
Nie wiem czemu tak jest, ale tak jest. Nie chcę gdybać i zgadywać. Kwestia refrakcji w powietrzu to jest otwarta księga, to wymaga badań.Im bardziej płaski kąt tym większa zmienność refrakcji.
Im bardziej stromy kąt tym mniejsza refrakcja i mniejsza jej zmienność.A filmik gdzie "Kreta" się porusza już widziałem, ty nie?
Nic się nie „porusza” . Góry twardo stoją. Zasadniczy zarys gór się nie zmienia. Jeśli mówisz o niewielkiej zmienności samego obrysu szczytów, to to najpewniej wynika z faktu, że nad szczytami Krety wisiały chmury (co bardzo częste, że nad górami są chmury), co potwierdziła o ile dobrze pamiętam mapka pogody z tego dnia wrzucona przez MN.
Poruszające się, zachodzące słońce zmienia warunki podświetlenia tych chmur nad szczytami i taki efekt. Nic dziwnego.(To, że ten efekt wynika ze zmienności oświetlenia\zmienności podświetlenia, a nie z „ruchów chmur” to oczywiste .Bo gdyby to były „ruchy odległych chmur”, to przecież , ponieważ efekt trwa parę sekund tam (gdzie te „ruszające się chmury”) musiałby się dziać jakiś „Armagedon pogodowy”)
Żałosne są te wasze próby.
Czy wy naprawdę myślicie, że obronicie to czego nie ma ( „kulę ziemską”)?
Fałsz jest skazany na upadek. Może trwać jakiś czas, nawet taki, który wydaje się „długi”, jak kuloziemstwo, trwające ponad 2 tys. lat. Ale fałsz nie może trwać „wiecznie niezdemaskowany”.
Cóż to jest 2 tys lat wobec Wieczności?
Co to jest miliard miliardów lat przy Wieczności?Teraz jest wigilia największego przełomu światopoglądowego w historii rodzaju ludzkiego.
Wasz czas się kończy, to ostatnie wasze podrygi.
Ludziom otwierają się oczy. Ludzie dobrej woli budzą się. Za chwilę uciekniecie z podkulonymi ogonami. Za chwilę będziecie twierdzić „my nie, my wcale tak bardzo w kulę ziemską nie wierzyliśmy”.
Bo tak ma każdy kłamca i człowiek złej woli: mówi to co „rozsądne”, a „rozsądne” wg takiego to to co świat mówi i czci.
Kłamca nigdy nie potrafi iść wbrew światu.
Co jest bowiem jedną z najważniejszych przyczyn kłamstwa?
Jest to lęk przed „ośmieszeniem” , żeby się ludziom nie narazić i chęć żeby być chwalonym i akceptowanym przez stado.Kiedy więc stado zwróci się przeciw „kuli ziemskiej” to wy nie będziecie się nawet przyznawać do tego, że kiedyś byliście kulochciejcami.
Tak ma każdy kłamca. Tylko prawda jest zdolna iść przeciw światu.