Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Czy edukacja to "programowanie"?

    Ogólne dyskusje
    16
    392
    49997
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • Tomasz Middle
      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej

      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

      Ten film to NIE demonstracja jak jest świat zbudowany.

      Oczywiście, wszyscy to widzą, nawet ty.

      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

      Tylko przykład tego: tylko widzieć nie znaczy „wiedzieć”. Np. tego, że nawet jeśli widać „ jakby wychodziło spod” to nie znaczy że naprawdę tak wychodzi.

      Po to się robi modelowanie, żeby pokazać jak MOŻE działać rzeczywistość. Ten film, w którym oszust Skiba mówi że: "chyba wiem jak działa słońce nad płaską ziemią" to nie model tylko qui pro quo.

      Wy płascy macie jeden problem i u ciebie akurat to doskonale widać.
      Macie postawę taką: "nie wiem jak działa świat, ale NA PEWNO NIE TAK JAK NAM MÓWIĄ"
      No i potem, widząc taki film oszusta Skiby się masturbujecie.
      No przecież pokazał że może być inaczej!
      Otóż gówno pokazał. Bo model powinien oddać rzeczywistość. Czyli w tym wypadku schować słońce pod horyzont. Schować jedną czwartą, połowę, trzy czwarte i całe. Tu nawet horyzontu nie widać.

      Albo widzicie złudzenie optyczne, np wieloryb wyskakuje z podłogi.
      I jest wtedy: "widzicie? Skoro można tak to znaczy że tak jest!"
      Otóż gówno jest X2. Bo to że "może być" (hipotetycznie) nie oznacza że "może być". Albo sformułowanie: "istnieje nieskończenie wiele możliwości" NIE oznacza że choćby jedna okaże się prawdziwa. Przecież to oczywistość logiczna, tobie trzeba takie rzeczy tłumaczyć? Nie wstyd ci?

      @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

      To wy macie rojenia „już wiemy, już rozumiemy”.

      Wręcz przeciwnie, to twoje rojenie jeśli tak myślisz. Ale tu też jesteś "specjalistą". Bardzo chętnie mówisz co kto inny myśli, i bardzo chętnie wkładasz swoje słowa albo swoje wydumania w cudze usta. To chwyt a raczej draństwo które stosujesz. Nie wiem czy wiesz, ale takie chwyty stosują ludzie z gruntu nieuczciwi.

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Highlander
        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

        @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

        Natura po grzechu jest dotknięta ( z dopustu Bożego) przez diabła.

        Przecież skoro Chrystus pokonał śmierć, to Bóg mógłby usunąć diabła na zawsze. Nie robi tego bo... jest złośliwy?

        Na zawsze usunie diabła ze świata. Diabeł ma miejsce w piekle, w wielkiej otchłani. Razem z tymi którzy wybrali diabła. Jeśli kto uważa Boga za złośliwego, to nie może być z Bogiem przez wieczność, jaki sens miałby taki pobyt razem ze „złośliwcem”?

        Tak jak pisałem wczesniej:
        Biblijny opis pokazuje Boga jako istotę mającą okropne cechy ludzkie: wredny, mściwy, złośliwy.
        Co pokazuje że prawdziwy Bóg nie może być taki jak w Biblii, czyli ten opis nie jest wiarygodny.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • RAV
          RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

          Kto Mu nie wierzy, ten ma Go za kłamcę. Czyli nie może przebywać razem z Bogiem przez wieczność.

          I bardzo dobrze. Chciałbyś spędzić wieczność z kłamcą? Że innych epitetów nie wspomnę?

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • G
            Gerwazy @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

            Bóg objawił co i jak stworzył. Kto Mu nie wierzy, ten ma Go za kłamcę. Czyli nie może przebywać razem z Bogiem przez wieczność.

            Błąd Macieju (chyba logiczny xD) Mogę uznać za kłamcę nie Boga tylko tego kto mi mówi, że Bóg zrobił to czy tamto, czy wręcz wmawia mi istnienie jakiegoś Boga.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

              @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Ten film, w którym oszust Skiba mówi że: "chyba wiem jak działa słońce nad płaską ziemią" to nie model tylko qui pro quo.

              Jakie ma znaczenie "co mówi 'oszust' Skiba" ? Już wielokrotnie pisałem dlaczego ten jego film jest dobry. To powtórzę po raz kolejny, bo mającym ogromną oporność w myśleniu trzeba wielokrotnie powtarzać (może w końcu nastąpi "przebicie opornika w głowie"?).
              Ten film jest ładnym przykładem na wiele rzeczy:

              1. tylko widzieć nie znaczy "wiedzieć"
              2. To że coś "wygląda jakby coś robiło" (tu "schodziło pod") to nie znaczy, że "tak robi naprawdę"
              3. wy patrzycie na zachód słońca i mówicie "schodzi pod horyzont". Nie macie na to, żadnego dowodu, że "schodzi pod". To "schodzenie pod" to jest tylko wasza ekstrapolacja, dopowiedzenie waszych rozumów, w oparciu o "(tylko) widzenie" i założenia, któreście sobie przyjęli.
              4. czym innym jest to, co jest naprawdę, co naprawdę się dzieje, a czym innym jest interpretacja tego co (tylko) widać.
              5. nauczcie się rozróżniać obserwację (np. widzenie) od interpretacji obserwacji (np. widzenia). Bo w waszych rozumach pierwsze zlewa się z drugim w "jedność".

              @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Wy płascy macie jeden problem i u ciebie akurat to doskonale widać.
              Macie postawę taką: "nie wiem jak działa świat, ale NA PEWNO NIE TAK JAK NAM MÓWIĄ"

              To nie moja wina, że wasz model jest fałszywy, sprzeczny z obserwacjami. Czy to moja wina?
              Dwa tysiące lat budowaliście, a to co zbudowaliście jest fałszywe!
              I jeszcze bezczelnie krzyczycie "pokaż nam prawdziwy model świata (nad płaską ziemią"!
              Wy nie zdołaliście pokazać, budując przez dwa tysiące lat, ode mnie żądacie bym w parę lat zbudował, bym w kilka lat odgadł poprawnie nieznane dzieło Boże.
              Bezczelność.
              Ja jednak niczego odgadywał nie będę. Jeszcze raz wam powtórzę: odgadywanie nieznanego, domysły na temat nieosiągalnego w zasadzie muszą być fałszywe, nietrafione.
              Patrz doświadczenie życiowe. [Odgadnij co robiłem wczoraj, gdzie i w jakich miejscach byłem! Na pewno się co najmniej w czymś jednym (a istotnym) pomylisz.]
              Wejdę do nieba, to będę wiedział jak Bóg to zrobił, jak rozdzielił dzień i noc nad ziemią, jak uczynił słońce i gwiazdy.
              To jest poznanie! Tak jak wejście do pokoju i poznawanie co jest w pokoju, jaki on jest. Zgadywanie "co też jest ukryte w pokoju" i to jak sami twierdzicie "z odległości miliardów lat świetlnych"- to jest obłęd w głowie, a nie poznanie i wiedza.

              @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Otóż gówno pokazał. Bo model powinien oddać rzeczywistość. Czyli w tym wypadku schować słońce pod horyzont. Schować jedną czwartą, połowę, trzy czwarte i całe. Tu nawet horyzontu nie widać.

              To tu masz jeszcze inny przykład jak coś co cały czas jest ponad (stołem), może być widziane jakby "wchodziło pod stół".
              https://www.youtube.com/watch?v=HQSVZFk7my4
              Sam sobie możesz to wykonać.

              Jeszcze raz: nie pokazuję tego po to, że "to wszystko tłumaczy, tłumaczy jak jest niebo nad płaską ziemią zbudowane", ale po to to pokazuję: to, że coś wygląda jakby "schodziło pod ziemię" to jeszcze nie znaczy, że naprawdę tak schodzi.

              Istnieje dowolnie wiele sposobów osiągnięcia efektu "zachodu słońca" nad płaską powierzchnią.
              Optyka daje dowolnie wiele możliwości osiągnięcia takiego efektu
              (w zależności od pomysłowości twórcy.)

              @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Bo to że "może być" (hipotetycznie) nie oznacza że "może być".

              Wręcz przeciwnie. Jeżeli a => a. Teza, że "może być => nie może być", to obłęd w rozumie.

              @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

              Albo sformułowanie: "istnieje nieskończenie wiele możliwości" NIE oznacza że choćby jedna okaże się prawdziwa.

              Jeżeli :
              1.istnieje dowolnie wiele możliwości (pokazania np. zachodu słońca nad ziemią, która nie jest kulą ziemską, taką jak w waszych naukach) oraz
              2.wiemy (skądinąd), że ziemia taką kulą nie jest oraz
              3. wiemy że oglądamy zachód słońca,
              to znaczy że jakaś co najmniej jedna z tych dowolnie wielu możliwości właśnie zachodzi.

              Tu widać też dlaczego odgadywanie nieznanego jest zawsze nietrafione- jeśli możliwości jest dowolnie wiele, to w skończonej ilości prób potrzeba CUDU, aby trafić na tę jedną, zgadnąć (domyślić się)

              Dlatego odgadnięcie dzieła Bożego jest niemożliwe bez natchnienia Bożego. Bo dzieło Boga ma dowolnie wiele aspektów, jest nieskończone.

              Ogólnie, ogólne twierdzenie:
              Znalezienie prawdziwej zależności przyczynowo-skutkowej ("w czymś", mówiąc ogólnie) jest niemożliwe bez natchnienia Duchem Świętym, bez otrzymania (poznania, "wiedzy") od Ducha Prawdy.

              M N Tomasz Middle RAV Highlander 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej "Dlatego odgadnięcie dzieła Bożego jest niemożliwe bez natchnienia Bożego." - oj Maciuś, całe życie ci minęło bez "natchnienia bożego". A może wystarczyłby prawidłowo rozwinięty mózg działający w oparciu o elektryczność i magnetyzm?

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • ZJ
                  ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                  Dzień i noc były już przed powstaniem słońca.

                  Czyli ten Biblijny Bóg nie jest taki wszechmocny. Przyszedł na gotowe i tylko ustawił dekoracje.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Tomasz Middle
                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    tylko widzieć nie znaczy "wiedzieć"

                    Ale nie widzieć może oznaczać nic nie wiedzieć.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    To że coś "wygląda jakby coś robiło" (tu "schodziło pod") to nie znaczy, że "tak robi naprawdę"

                    Tym bardziej NIE OZNACZA że robi inaczej.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    wy patrzycie na zachód słońca i mówicie "schodzi pod horyzont". Nie macie na to, żadnego dowodu, że "schodzi pod". To "schodzenie pod" to jest tylko wasza ekstrapolacja, dopowiedzenie waszych rozumów, w oparciu o "(tylko) widzenie" i założenia, któreście sobie przyjęli.

                    Nie masz żadnego dowodu że nie schodzi, chociaż widać wyraźnie że schodzi. Ćwiartka, pół, trzy czwarte, całe. Nie inaczej.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    czym innym jest to, co jest naprawdę, co naprawdę się dzieje, a czym innym jest interpretacja tego co (tylko) widać.

                    Ja interpretuję że schodzi pod, widząc że schodzi pod. Ty sobie interpretujesz że nie schodzi, na podstawie filmu Skiby na którym nie widać horyzontu. Zarąbistą masz logikę Maciuś.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    nauczcie się rozróżniać obserwację (np. widzenie) od interpretacji obserwacji (np. widzenia). Bo w waszych rozumach pierwsze zlewa się z drugim w "jedność".

                    Kolejna durna projekcja. Model to model. Ma jak najlepiej opisać rzeczywistość. Nikt nie twierdzi (poza płaskimi durniami) że model to rzeczywistość.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    To nie moja wina, że wasz model jest fałszywy, sprzeczny z obserwacjami. Czy to moja wina?

                    Ależ model świetnie działa. Nie korzystałeś nigdy ze strony Time and date czy z rocznika astronomicznego?

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    Dwa tysiące lat budowaliście, a to co zbudowaliście jest fałszywe!

                    Ale z obserwacjami się zgadza. I te obserwacje to naleśnika nie pasują.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    Wy nie zdołaliście pokazać, budując przez dwa tysiące lat, ode mnie żądacie bym w parę lat zbudował, bym w kilka lat odgadł poprawnie nieznane dzieło Boże.
                    Bezczelność.

                    Jacy "my"??
                    A WY Maciuś mieliście TYLE SAMO CZASU. Dlaczego nie ma płaskiego modelu? Ktoś zabraniał płaskim "nałukofcom" budować model?

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    Ja jednak niczego odgadywał nie będę. Jeszcze raz wam powtórzę: odgadywanie nieznanego, domysły na temat nieosiągalnego w zasadzie muszą być fałszywe, nietrafione.

                    Oczywiście że nie. będziesz, bo obaj wiemy jak to się skończy. I nie masz dowodu że to "zgadnięcie" czyli kulista ziemia jest fałszywe lub nietrafione.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    To tu masz jeszcze inny przykład jak coś co cały czas jest ponad (stołem), może być widziane jakby "wchodziło pod stół".

                    A czym to się różni od poprzedniego? Kłamca Skiba "symuluje" zachowanie atmosfery (współczynnik załamania światła 1,00027) soczewką o załamaniu kilka rzędów wielkości większym, większym nawet od szkła które ma 1,5 zdaje się. I nie "wchodzi pod stół" bo nie widać stołu ślepy durniu.
                    To jest właśnie wasze durne, płaskie podejście. Już ci pisałem o tym.

                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                    Jeżeli :
                    1.istnieje dowolnie wiele możliwości (pokazania np. zachodu słońca nad ziemią, która nie jest kulą ziemską, taką jak w waszych naukach) oraz
                    2.wiemy (skądinąd), że ziemia taką kulą nie jest oraz
                    3. wiemy że oglądamy zachód słońca,
                    to znaczy że jakaś co najmniej jedna z tych dowolnie wielu możliwości właśnie zachodzi.

                    Odwrócona "logika".
                    Skoro jest nieskończenie wiele, jak rozumiem wszystkie są poprawne, to dlaczego nikt nigdy nie pokazał choćby jednej? Powinno być to nieskończenie łatwe...
                    Nie "wiesz" że ziemia to nie kula. Wydaje ci się że "wiesz", bo kiedyś coś i to z daleka, zaobserwowałeś i wyciągnąłeś błędne wnioski.
                    No i naoglądałeś się filmów różnych kłamców typu Skiba i Tolan.
                    Tak, wiemy że oglądamy zachód słońca. Horyzont odcina nam jego światło. Fizycznie.
                    i nie oznacza to że zachodzi jedna z nieskończenie wielu możliwości.

                    Ducha świętego i matki boskiej bym do tego nie mieszał.

                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Ty sobie interpretujesz że nie schodzi, na podstawie filmu Skiby na którym nie widać horyzontu.

                      Nie na podstawie filmu Skiby tylko tego, że ziemia nie jest "kulą ziemską", a najpewniej jest płaska. O czym świadczą fakty, obserwacje.

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Ależ model świetnie działa.

                      Ale jest fałszywy. Model nie sprawdzający się tylko w jednym jest fałszywy. Nawet jeśli "świetnie działa".

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Ale z obserwacjami się zgadza. I te obserwacje to naleśnika nie pasują.

                      Nie istnieje ani jedna obserwacja, która "nie pasowałaby do płaskiej ziemi". Jeśli taka jest, to mi ją pokaż.
                      Dalekie obserwacje wykluczają to, że "ziemia jest kulą ziemską".

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Nie korzystałeś nigdy ze strony Time and date czy z rocznika astronomicznego?

                      A co to ma do "kulistości ziemi"?

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      I nie "wchodzi pod stół" bo nie widać stołu ślepy durniu.

                      To Ty jesteś ślepy, bo ja widzę.

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Skoro jest nieskończenie wiele, jak rozumiem wszystkie są poprawne, to dlaczego nikt nigdy nie pokazał choćby jednej? Powinno być to nieskończenie łatwe...

                      Skoro, wg Twojej "logiki" to nieskończenie łatwe, to dlaczego budując przez dwa tysiące lat nie pokazaliście prawdziwego modelu?
                      [Tym bardziej, że to budowali sami wasi "mędrcy"- Eratostenes, Kopernik, Keppler, Newton, Einstein, ...i inni]

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      bo kiedyś coś i to z daleka, zaobserwowałeś i wyciągnąłeś błędne wnioski.

                      Wyciągam poprawne wnioski.
                      to wy nie umiecie logicznie myśleć. Np. zgadujecie kształt ziemi ze świateł nieznanego nieba. To jest obłęd. Nawet nie błąd, tylko obłęd, kosmiczny błąd w myśleniu.

                      @Tomasz-Middle napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                      Tak, wiemy że oglądamy zachód słońca. Horyzont odcina nam jego światło. Fizycznie.

                      Raczej diabeł odciął wam zdolności logicznego myślenia.

                      Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • RAV
                        RAV @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                        Jeszcze raz wam powtórzę: odgadywanie nieznanego, domysły na temat nieosiągalnego w zasadzie muszą być fałszywe, nietrafione.

                        No to sprawdźmy. 25 października koło południa będzie częściowe zaćmienie Słońca, widoczne w Polsce. Możesz sobie sprawdzić, kiedy dokładnie się zacznie i skończy dla miejsca, w którym będziesz. Nie wiadomo, jaka będzie pogoda, kursy walut, sytuacja polityczna, ani moje czy Twoje samopoczucie, ale jedno jest pewne: będzie zaćmienie.

                        A teraz pogadaj ze swoim Bogiem - może będzie miał ochotę zrobić naukowcom psikusa i odwoła zaćmienie? Albo może choć przesunie je o parę minut? Nie? To nie mów, że domysły na ten temat są nietrafione.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 3
                        • Highlander
                          Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                          @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                          To nie moja wina, że wasz model jest fałszywy, sprzeczny z obserwacjami. Czy to moja wina?

                          Nie jest fałszywy, więc nie ma Twojej winy, możesz odetchnąć z ulgą 😉

                          Dwa tysiące lat budowaliście, a to co zbudowaliście jest fałszywe!
                          I jeszcze bezczelnie krzyczycie "pokaż nam prawdziwy model świata (nad płaską ziemią"!
                          Wy nie zdołaliście pokazać, budując przez dwa tysiące lat, ode mnie żądacie bym w parę lat zbudował, bym w kilka lat odgadł poprawnie nieznane dzieło Boże.

                          Przypomnę Ci, że różne wierzenia mówiły o płaskiej ziemi i czymś w rodzaju firmamentu PRZED ukształtowaniem obecnego modelu. Zatem zwolennicy płaskiej ziemi mieli WIĘCEJ czasu. Niestety płaska ziemia nie wytrzymała konfrontacji z obserwacjami i rozwojem nauki.

                          Dlatego odgadnięcie dzieła Bożego jest niemożliwe bez natchnienia Bożego. Bo dzieło Boga ma dowolnie wiele aspektów, jest nieskończone.

                          Ogólnie, ogólne twierdzenie:
                          Znalezienie prawdziwej zależności przyczynowo-skutkowej ("w czymś", mówiąc ogólnie) jest niemożliwe bez natchnienia Duchem Świętym, bez otrzymania (poznania, "wiedzy") od Ducha Prawdy.

                          Dziwne, że taki wielce świętojebliwy człowiek jak Ty, nie otrzymał tegoż natchnienia od Ducha Świętego.
                          Może za słabo prosiłeś?
                          Przecież jakbyś został natchniony, to od razu miałbyś wyjaśnienie i model, nie potrzeba by było do tego wielu lat.

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                            @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Nie jest fałszywy, więc nie ma Twojej winy, możesz odetchnąć z ulgą

                            Jest fałszywy. Np. dalekie obserwacje, np. obserwacje powierzchni ziemi i słońca z samolotu świadczą o jego fałszywości.

                            @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Zatem zwolennicy płaskiej ziemi mieli WIĘCEJ czasu.

                            Choćbyś nie wiem ile czasu miał, to jeżeli nie otrzymasz natchnienia Bożego- nie poznasz, jak świat jest zbudowany. Ze zgadywania, z obserwacji i z gimnastyki umysłowej- nie poznasz. Jest dowolnie wiele możliwości (budowy nieba, nieznanego nieba i nieznanej ziemi).
                            Ponadto ludzie wierzący w Boga teraz żyją (od kilkuset lat) w świecie zdominowanym przez wrogów Boga. Wszelkie wysiłki i pieniądze idą na bezbożne przedsięwzięcia. Chcąc prowadzić badania naukowe nt kształtu ziemi, nie dostaniesz funduszy, gdy wspomnisz, że "ziemia nie jest kulą ziemską", ale będziesz wyśmiany i dyskredytowany.
                            Trzeba być idiotą, by nie widzieć, że sytuacja ludzi, którzy nie dali się zwieść propagandzie o "kuli ziemskiej i kosmosie" jest o wiele wiele trudniejsza, niż paranoików "badających kosmos" i "odkrywających odległe planety" na podstawie badania światełek nieba. Normalni- nie otrzymają żadnych funduszy. Paranoicy- otrzymają to o co poproszą.

                            Sytuacja nie jest symetryczna.
                            Rozumni są wyszydzani. Paranoicy hołubieni i stawiani na piedestale.

                            @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Niestety płaska ziemia nie wytrzymała konfrontacji z obserwacjami i rozwojem nauki.

                            Nie wytrzymała konfrontacji z atakiem wrogów Boga, z atakiem "naukowców" epoki nowożytnej. To zaczęło się od magów Renesansu. Świat uwierzył magom i ich oszustwom, ich błędom w rozumach, i ich propagandzie. Ale spokojnie. Zapisuj sobie to co ja tutaj piszę i to co Ty odpowiadasz, i przekaż swoim potomkom. Twoje prawnuki będą oglądać upadek "nauki".
                            Zbliża się największy przełom światopoglądowy w historii rodzaju ludzkiego: upadek bożka "nauki i wiedzy", bożka "rozumu ludzkiego".

                            @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Dziwne, że taki wielce świętojebliwy człowiek jak Ty, nie otrzymał tegoż natchnienia od Ducha Świętego.
                            Może za słabo prosiłeś?

                            A może nie jestem godzien.

                            @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                            Przecież jakbyś został natchniony, to od razu miałbyś wyjaśnienie i model, nie potrzeba by było do tego wielu lat.

                            Tak.
                            Bóg może w jednej chwili objawić, co zechce i komu zechce.

                            Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Highlander
                              Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                              @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                              Choćbyś nie wiem ile czasu miał, to jeżeli nie otrzymasz natchnienia Bożego- nie poznasz, jak świat jest zbudowany.

                              Piszesz tu na forum, używając kompa czy telefonu - ta technologia powstała dzięki nauce i umysłowi człowieka, nie dzięki Bogu czy religii...

                              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                                @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                Piszesz tu na forum, używając kompa czy telefonu - ta technologia powstała dzięki nauce i umysłowi człowieka, nie dzięki Bogu czy religii...

                                Wszystko co prawdziwe powstaje dzięki Bogu.
                                Jeśli Bóg nie pozwoli, by jakiemuś człowiekowi pojawiła się w głowie prawdziwa myśl, to się nie pojawi.
                                Po drugie: to, że technologia działa, to nie znaczy, że "teorie naukowe tłumaczące technologię (dlaczego działa) " są prawdziwe.
                                Czym innym jest to, że działa. Czym innym "objaśnienie" dlaczego działa. Czym innym jest wiedzieć (jak zrobić, jak zestawić, np. materię, aby działało). Czym innym znać przyczyny dlaczego działa to zestawienie.

                                M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M N
                                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej Tyle tylko, że w rzeczywistym świecie najpierw powstają teorie naukowe a na ich podstawie technologie a nie na odwrót, jak głupio próbujesz zasugerować.

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • Highlander
                                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

                                    @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                    @Highlander napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                    Piszesz tu na forum, używając kompa czy telefonu - ta technologia powstała dzięki nauce i umysłowi człowieka, nie dzięki Bogu czy religii...

                                    Wszystko co prawdziwe powstaje dzięki Bogu.

                                    No pewnie! Narzędzia tortur, komory gazowe i wiele innych też...

                                    Jeśli Bóg nie pozwoli, by jakiemuś człowiekowi pojawiła się w głowie prawdziwa myśl, to się nie pojawi.

                                    Szkoda, że pozwolił Hitlerowi na pewne myśli...

                                    Po drugie: to, że technologia działa, to nie znaczy, że "teorie naukowe tłumaczące technologię (dlaczego działa) " są prawdziwe.
                                    Czym innym jest to, że działa. Czym innym "objaśnienie" dlaczego działa. Czym innym jest wiedzieć (jak zrobić, jak zestawić, np. materię, aby działało). Czym innym znać przyczyny dlaczego działa to zestawienie.

                                    Ok, czyli Bóg z łaski swojej pozwolił naukowcom np. na wykorzystanie elektromagnetyzmu.
                                    Ale w pewnym momencie Bóg zdecyduje, dobra dość tego, wyłączam elektromagnetyzm 😆
                                    Czyli wracamy do tego, że ten Bóg jest (a dokładnie, byłby, gdyby istniał), złośliwym psychopatą...

                                    A tak przy okazji - dlaczego w Biblii nie ma nic o piorunochronach? Przecież tyle kościołów, domów i ludzkich istnień można by uratować...

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                      @M-N napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                      yle tylko, że w rzeczywistym świecie najpierw powstają teorie naukowe a na ich podstawie technologie a nie na odwrót, jak głupio próbujesz zasugerować

                                      Dokładnie na odwrót. Al u Ciebie jak zwykle "w głowie do góry nogami", wszystko na odwrót.
                                      Najpierw zauważa się jakiś fenomen natury, potem dorabia się do tego teorię. Z zasady, na początku wykorzystuje się nowy fenomen natury bez żadnej "teorii tłumaczącej". Człowiek krzesał iskry z krzemienia i rozpalał suchą trawę nie mając żadnej "teorii chemicznej".
                                      Tak było z zasady z każdym "nowym zjawiskiem" i wynalazkiem.
                                      Podobnie rozwijał się "elektromagnetyzm".

                                      Ogólnie: teorię dorabia się do znanych zjawisk, dopasowuje się do znanych faktów. Znane fakty są więc co do zasady pierwsze.
                                      Tylko wyjątkowo zdarza się "wydumanie nowego, nieobserwowanego jeszcze fenomenu natury z teorii" i jego empiryczne potwierdzenie. Częsciej zdarza się, że wydumają nowy fenomen/obserwację "z teorii", sprawdzają a tu kicha! Nie zgadza się. Wtedy "poprawiają teorię" lub dodają "nową teorię".

                                      Np. z teorii o "kuli ziemskiej" wydumali, że "nie powinno być widać pewnych rzeczy", bo "powinny się schować pod horyzont". Patrzą...a tu widać dalej niż teoria przewiduje.
                                      Cóż więc robią? Ano dorabiają nową teorię, o tym, że to niby "światło w powietrzu z zasady zagina się ku ziemi". I już! Już "im się zgadza"!

                                      Proponuję tym teoretykom: zrobić eksperyment z samolotami, który opisałem. Kto wie może oczy się otworzą? Może w głowie się zmieni?

                                      Highlander M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • Highlander
                                        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                        Np. z teorii o "kuli ziemskiej" wydumali, że "nie powinno być widać pewnych rzeczy", bo "powinny się schować pod horyzont". Patrzą...a tu widać dalej niż teoria przewiduje.
                                        Cóż więc robią? Ano dorabiają nową teorię, o tym, że to niby "światło w powietrzu z zasady zagina się ku ziemi". I już! Już "im się zgadza"!

                                        Dalekie obserwacje, to wyjątek (wyjątkowe warunki atmosferyczne), a nie reguła. Przywoływanie ich jako dowód przeciwko kulistej ziemi to cherry-picking...

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                          @Maciej "Np. z teorii o "kuli ziemskiej" wydumali, że "nie powinno być widać pewnych rzeczy", bo "powinny się schować pod horyzont"" - jak np. słońce, które nie zmieniając swojego rozmiaru kątowego w ciągu dnia wyłania się spod horyzontu o wschodzie i chowa się pod nim o zachodzie? A co gorsza dla twoich bredni na półkuli południowej zachodząc przemieszcza się w lewo - w stronę południa - mimo, że dla obserwatora na północ od równika w tym samym czasie przemieszcza się w prawo na północ. Żeby wytłumaczyć to zjawisko na bazie swoich bredni, twoja magiczna refrakcja musi uginać światło w poziomie o wiele bardziej niż w pionie i to w ścisłej zależności od szer. geograficznej: https://www.youtube.com/watch?v=6NCFRYkFlOo

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Tomasz Middle
                                            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Nie na podstawie filmu Skiby tylko tego, że ziemia nie jest "kulą ziemską", a najpewniej jest płaska. O czym świadczą fakty, obserwacje.

                                            Czyli jak ty "obserwujesz i to z daleka" to jest ok?
                                            I to wtedy są "fakty". Nawet jeśli to są tylko twoje rojenia pustego rozumu?
                                            Jesteś dwulicowiec, wiesz to prawda?

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Ale jest fałszywy. Model nie sprawdzający się tylko w jednym jest fałszywy. Nawet jeśli "świetnie działa".

                                            Patrz punkt pierwszy. To twoje rojenia.
                                            A model to model. Ma dać jakieś przewidywania.
                                            Dlaczego skoro płaska ziemia to taka "oczywistość" to nie ma prostego modelu opisującego rzeczywistość płaskiej ziemi? Powinno to być nieskończenie łatwe.
                                            Tymczasem "fałszywy" model ziemi kulistej świetnie działa. Taka boska drwina z matołów jak ty.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Nie istnieje ani jedna obserwacja, która "nie pasowałaby do płaskiej ziemi". Jeśli taka jest, to mi ją pokaż.
                                            Dalekie obserwacje wykluczają to, że "ziemia jest kulą ziemską".

                                            Wszystkie dalekie obserwacje to tylko obserwacje. Widzieć to nie znaczy wiedzieć.
                                            A na końcu zawsze okazuje się że jednak pasują. Nie ma ani jednej obserwacji wykluczającej ziemię kulistą.
                                            A obserwacja opadu horyzontu niszczy dogmat o "podnoszeniu się do linii wzroku".Musicie go przeredagować. Proponuję "horyzont jest na linii wzroku gdy patrzymy tym niżej im jesteśmy wyżej".

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Nie korzystałeś nigdy ze strony Time and date czy z rocznika astronomicznego?

                                            A co to ma do "kulistości ziemi"?

                                            To było akurat o modelu a nie o "kulistości ziemi".
                                            Ale tak się składa, że Time and date jest oparta o model ziemi kuli. I świetnie działa.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            I nie "wchodzi pod stół" bo nie widać stołu ślepy durniu.

                                            To Ty jesteś ślepy, bo ja widzę.

                                            Nie ślepy durniu, nie widzisz, bo stół/horyzont powinien być widoczny ZA soczewką a nie przed.
                                            Bo soczewka to podobno atmosfera.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Skoro, wg Twojej "logiki" to nieskończenie łatwe, to dlaczego budując przez dwa tysiące lat nie pokazaliście prawdziwego modelu?
                                            [Tym bardziej, że to budowali sami wasi "mędrcy"- Eratostenes, Kopernik, Keppler, Newton, Einstein, ...i inni]

                                            To było Maciuś o twojej "logice". Ty twierdzisz że jest "nieskończenie wiele możliwości". Więc powinno być to nieskończenie łatwe {sporządzić PŁASKI model).
                                            A model to model. Sam z siebie nie może być "prawdziwy" albo "fałszywy". Może świetnie działać (oddać to co w rzeczywistości) albo nie działać (jak soczewka Skiby "symulująca" atmosferę. Nie dość że nie ten współczynnik załamania to jeszcze w drugą stronę. Qui pro quo.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Wyciągam poprawne wnioski.

                                            Wybacz, po tylu głupotach co nawypisywałeś to jedynie mogę się uśmiechnąć.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            to wy nie umiecie logicznie myśleć. Np. zgadujecie kształt ziemi ze świateł nieznanego nieba. To jest obłęd. Nawet nie błąd, tylko obłęd, kosmiczny błąd w myśleniu.

                                            Model nadal świetnie działa.

                                            @Maciej napisał w Czy edukacja to "programowanie"?:

                                            Raczej diabeł odciął wam zdolności logicznego myślenia.

                                            Diabła, podobnie jak Ducha Świętego i matki boskiej bym w to nie mieszał.

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors