Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501092
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • ZJ
      ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy"

      Czyli nie jest wszechwiedzący. Widzisz. Nawet Ty to zrozumiałeś.

      G M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • G
        Gerwazy2 @ZJ ostatnio edytowany przez

        @ZJ Niestety wiara w osobowego, wszechwiedzącego, wszechmocnego i nieskończenie dobrego Boga prowadzi nieuchronnie do fikołków i szpagatów intelektualnych. Idea wiecznego nieba i wiecznego piekła to też taki wytrych żeby już nie było więcej pytań. Ileż eonów człowiek by wytrzymał w tym niebie, o piekle nie mówiąc? To już bardziej przemawia do mnie to. Zamknij się gówniarzu i nie rozmyślaj o Bogu i wykonuj to czego naucza Prorok, Kapłan, Maciej, etc. Masz za mały rozumek na to by rozważać boskie decyzje. Są mądrzejsi do tego. xd

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
        • M
          Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez Maciej

          @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

          Moneta spada tak jak spada nie "z Bożej wiedzy"

          Czyli nie jest wszechwiedzący.

          Jesteś imbecylem. Pomimo tłumaczenia nadal bredzisz.

          Wyobraż sobie pokój. Na zewnątrz pokoju Kowalski. W pokoju jest rzucana moneta (przez maszynę). Kowalski jest geniuszem. Potrafi poznać wszystko co jest w monecie oraz w otoczeniu w danej chwili i potrafi przewidzieć na którą stronę upadnie. Za każdym rzutem.
          Czy moneta spada jak spada z tej przyczyny, że „Kowalski wie”?
          Czy raczej przyczyną tego jak spada monetą jest to co w monecie i w otoczeniu?

          Kowalski poszedł na papierosa. Nie obserwuje monety. Moneta nadal jest wyrzucana.
          Czy teraz „moneta przestanie upadać na którąś stronę ?”
          „Przestanie jakoś upadać bo nie ma Kowalskiego”?
          Czy raczej nadal będzie upadać na którąś stronę (lub na sztorc)?

          Moneta upada jak upada z przyczyn które są w niej i w otoczeniu a nie z powodu tego że ktoś ją obserwuje lub nie i nie z tej przyczyny że ktoś wie lub nie wie (jakbupadnie)

          Po odejściu obserwatora nadal jakoś upada=> przyczyną tego jak upada NIE JEST OBSERWATOR.

          Ty mieszasz porządki, bo masz we łbie poplątane. Umieszczasz czyjąś wiedzę w porządku przyczyn i skutków. I odwracasz implikację.
          Z powodu nędzy rozumu popełniasz prosty błąd logiczny.
          Jest na odwrót: to wiedza wynika z badania przyczyn i skutków.
          Patrz wiedza ww Kowalskiego

          Per analogiam: Ty wybierzesz jak wybierzesz Z TEGO CO JEST W TOBIE, że swej wolnej woli, a nie z tego że Bóg cię obserwuje i wcześniej zna wynik twego wyboru.
          Czy jest Bóg czy nie- twój wybór wynika z twej woli, nie „z Bożej obserwacji”.
          Już teraz a priori z własnego „chcę” , nie wiedząc czy jest Bóg (bo nie sprawdziłeś) nastawiasz się na „nie” względem samej idei Boga.
          A priori, z własnej woli.
          Zdurnienie swoje stawiasz a priori, ze swego „chcę” wyżej niż Boga i rozumność.
          Zdumienie swoje poczytujesz sobie za mądrość.
          Zamiast szukać rozumu i Mądrości.
          Dlatego się potępisz.
          Z własnego wyboru.

          Widzisz. Nawet Ty to zrozumiałeś.

          Nie rozumiem twego poplątania. Zła wola to tajemnica.

          G ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • G
            Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Kowalski jest geniuszem. Potrafi poznać wszystko co jest w monecie oraz w otoczeniu w danej chwili i potrafi przewidzieć na którą stronę upadnie. Za każdym rzutem.
            Czy moneta spada jak spada z tej przyczyny, że „Kowalski wie”?
            Czy raczej przyczyną tego jak spada monetą jest to co w monecie i w otoczeniu?

            Gdyby moneta mogła upaść na dowolną stronę to Kowalski nie mógłby przewidzieć ze 100% dokładnością na którą stronę upadnie. Gdyby istniał taki Kowalski (Pan Bóg) to znaczyłoby to że Wszechświat jest deterministyczny i na podstawie znania stanu początkowego mógłby przewidzieć (znać z całkowitą pewnością 100%) losy wszystkiego aż do jego końca. Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec? Oczywiście nie mógłbym jej zapobiec (przecież wszystko jest zdeterminowane), ale to oznaczałoby że nie jestem wszechmocny. I tak dalej i tym podobne jałowe rozkminy.

            Highlander M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • Highlander
              Highlander @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

              @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec?

              Oj tam, oj tam, straszliwa zbrodnia to nic takiego, przecież bóg wszystkich wskrzesi kiedyś.
              Co innego jak jesteś ateistą, wtedy masz przesrane na wieki XD

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
              • M
                Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Gdyby moneta mogła upaść na dowolną stronę to Kowalski nie mógłby przewidzieć ze 100% dokładnością na którą stronę upadnie.

                Moneta upadnie na tę stronę, która wynika z tego co jest w monecie (i w otoczeniu).

                Per analogiam:

                Człowiek wybierze tak jak wynika z człowieka, z jego wolnej woli.

                Przyczyną tego, że moneta upadnie jak upadnie nie jest wiedza lub niewiedza Kowalskiego, ale to co wynika z monety (i otoczenia)

                Oczywistość dla rozumnego!

                [Kowalski mógłby pójść na papierosa lub nie interesować się monetą (zatem i nie mieć żadnej wiedzy o monecie) a pomimo to moneta upadnie jak upadnie, nie przestanie upadać tak jak to wynika z przyczyn.]

                Oczywistość dla kogoś kto ma resztki rozumu.

                Per analogiam:

                Przyczyną tego co człowiek wybierze nie jest wiedza/niewiedza Boża, ale to co jest w człowieku, jego wolna wola.

                Oczywistość dla rozumnego.
                [Ale jak widać nie dla obłąkańca]

                A => B
                Implikacja.

                Implikacja może być używana w porządku przyczyn i skutków.
                Lecz implikacja jest też i we wnioskowaniu, w porządku wnioskowania, poznawania.

                Dla imbecyla te dwa porządki mieszają się w jedno. Bo brzmi tak samo czyli "jeżeli to"

                Jeżeli więc z faktów, z tego co jest w rzeczy wynika dla Kowalskiego jakaś wiedza o rzeczy, to imbecyl miesza i odwraca i wnioskuje "stanie się to bo tak wywnioskował Kowalski".
                Nie!
                Stanie się bo tak wynika z tego co jest w rzeczy, a nie z wnioskowania Kowalskiego. Wnioskowanie (wiedza), czyli poznawanie nie jest przyczyną tego co się stanie. Kowalski mógłby w ogóle nie wnioskować, a stałoby się to co wynika z rzeczy!

                Umieszczanie czyjejś wiedzy (choćby Bożej) w porządku przyczynowo-skutkowym, to imbecylizm. Pomieszanie z poplątaniem

                Potępieniec potępi się bo tak sobie wybierze, swą wolną wolą, a nie dlatego, że Bóg potrafi to wcześniej przewidzieć.

                Oczywistość dla człowieka rozumnego.

                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Gdyby istniał taki Kowalski (Pan Bóg) to znaczyłoby to że Wszechświat jest deterministyczny i na podstawie znania stanu początkowego mógłby przewidzieć (znać z całkowitą pewnością 100%) losy wszystkiego aż do jego końca.

                Świat jest deterministyczny ORAZ nie zmienia to faktu, że twoja wola jest wolna. Wybierzesz tak jak chcesz, a nie "z czyjegoś przewidywania".
                To nie czyjeś przewidywanie (choćby Boże) wybierze, ale ty sam z wolnej woli.

                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Gdybym teraz ja został obdarzony taką mocą i idąc ulicą zobaczył człowieka i wiedziałbym na 100% że popełni straszliwą zbrodnię to czy nie byłby moim moralnym obowiązkiem jej zapobiec?

                Może tak, może nie. To zależy.
                Czasem dobrze jest walczyć ze złem, ale innym razem trzeba nic nie robić i to też może być dobre.

                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                Oczywiście nie mógłbym jej zapobiec (przecież wszystko jest zdeterminowane), ale to oznaczałoby że nie jestem wszechmocny.

                Znów pomieszanie z poplątaniem.
                Wszechmoc to nie to samo co wszechwiedza.

                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                I tak dalej i tym podobne jałowe rozkminy.

                Jałowy jest twój rozum.
                Jego marność jest przerażająca.

                Najpóźniej na Końcu poznasz Prawdę:
                Wybierzesz tak jak chcesz, z własnej woli, a nie "z tej przyczyny że Bóg wiedział co wybierzesz".
                Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu. Jego poplątanie z pomieszaniem, błędy logiczne które są w Tobie.

                Highlander G 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Highlander
                  Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                  Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu.

                  Jestem gotów na przyznanie się do błędu, jeśli okaże się że bóg istnieje.
                  No i oczywiście sam siebie nie potępię, bo przecież mam wolną wolę XD
                  Mam wtedy szansę trafić do nieba?

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                  • G
                    Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez Gerwazy2

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Przyczyną tego, że moneta upadnie jak upadnie nie jest wiedza lub niewiedza Kowalskiego, ale to co wynika z monety (i otoczenia)
                    Oczywistość dla rozumnego!

                    Nie ważne Macieju z jakiego powodu moneta upadnie dajmy na to reszką do góry. Gdyby Pan Bóg znał przyszłość (a rzekomo zna ponieważ jest wszechwiedzący) w żaden sposób nie mógłby tego faktu zmienić, ale to stoi w sprzeczności z jego wszechmocnością. Takich paradoksów byłoby więcej.

                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    Świat jest deterministyczny ORAZ nie zmienia to faktu, że twoja wola jest wolna. Wybierzesz tak jak chcesz, a nie "z czyjegoś przewidywania".

                    Niestety się nie zgodzę. Jeżeli Świat jest deterministyczny czyli ma tylko jedną ścieżkę przyszłości, to wszystkie zdarzenia potoczą się tak, a nie inaczej i na żadną wolną wolę nie ma miejsca. Kanapka będzie zjedzona albo nie zjedzona, a nie tak i tak. Oczywiście Świat nie jest deterministyczny, przynajmniej według stanu obecnego nauki i przyszłe wydarzenia można znać tylko z jakimś tam prawdopodobieństwem.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                      @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      Wtedy poznasz dotkliwie nędzę własnego rozumu.

                      Jestem gotów na przyznanie się do błędu, jeśli okaże się że bóg istnieje.

                      Żaden „bóg” nie istnieje.
                      Tylko Bóg JEST.
                      A jak miałoby się „okazać”, że Bóg JEST ?
                      Potępieniec nawet na Sądzie Ostatecznym „objaśni sobie” tę sytuację inaczej niż w zgodzie z Prawdą.
                      Nie rozumiesz?
                      To nie jest tak że „na Sądzie Ostatecznym potępieńcy będą mieli jasność poznania i prawdziwe zrozumienie ( sytuacji)”
                      Prawdziwe zrozumienie jest tylko z Bogiem.
                      Odrzucenie Boga prowadzi do fałszywego zrozumienia.

                      To jest bardzo ważne by rozumieć: potępieńcy NIGDY nie dojdą do właściwego rozumienia (sytuacji).
                      Zła wola zaciemnia rozum. Zaćmiony rozum ZAWSZE popełnia (co najmniej jakiś) błąd.

                      Owszem, na Sądzie Ostatecznym potępieńcy zauważą, że są w przegranej sytuacji. Lecz diabeł podsunie im fałszywe „objaśnienia” ( ich sytuacji ) a oni za tym pójdą. Bo już idą ( za fałszem). Kłamstwo kochają i kłamstwem żyją.

                      No i oczywiście sam siebie nie potępię, bo przecież mam wolną wolę XD

                      Potępisz sam siebie, z wolnej woli jeżeli odrzucisz Boga.

                      Mam wtedy szansę trafić do nieba?

                      Wtedy czyli kiedy?
                      Jeżeli nie nawrócisz się za życia, aż do śmierci, najpóźniej w chwili śmierci, to na Sądzie Ostatecznym już się nie nawrócisz.
                      Jeżeli teraz nie poznajesz Prawdy i nie kochasz Boga, to nie pokochasz i w Wieczności.
                      Jeżeli za życia nie odszczekasz swych błędów i nie zmienisz sposobu swego myślenia, to nie będziesz zbawiony.

                      ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • ZJ
                        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                        To jest bardzo ważne by rozumieć: potępieńcy NIGDY nie dojdą do właściwego rozumienia (sytuacji).
                        Zła wola zaciemnia rozum. Zaćmiony rozum ZAWSZE popełnia (co najmniej jakiś) błąd.
                        Owszem, na Sądzie Ostatecznym potępieńcy zauważą, że są w przegranej sytuacji. Lecz diabeł podsunie im fałszywe „objaśnienia” ( ich sytuacji ) a oni za tym pójdą. Bo już idą ( za fałszem). Kłamstwo kochają i kłamstwem żyją.

                        Oj! Macieju. Znowu opisujesz siebie i swój los.
                        1714738061_xttt8o_600.jpg

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                        • ZJ
                          ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Moneta upada jak upada z przyczyn które są w niej i w otoczeniu a nie z powodu tego że ktoś ją obserwuje lub nie i nie z tej przyczyny że ktoś wie lub nie wie (jakbupadnie)
                          Po odejściu obserwatora nadal jakoś upada=> przyczyną tego jak upada NIE JEST OBSERWATOR.
                          Ty mieszasz porządki, bo masz we łbie poplątane. Umieszczasz czyjąś wiedzę w porządku przyczyn i skutków. I odwracasz implikację.

                          Mylisz się w założeniach. To o czym piszesz dotyczy kogoś kto nie wie wszystkiego, nie zna przyszłości wiec ma ponad 50% szansy że go moneta zaskoczy. Ale nawet w tym przypadku nie powiesz, że moneta ma wolną wolę. Tak jak Ty możesz zaskoczyć twojego Boga swoimi decyzjami, bo wg Ciebie nie zna przyszłości tak też to nie wystarczy by twierdzić, że masz wolną wolę. Skoro nawet moneta to potrafi.

                          Ty mieszasz bo przyczyna i skutek są znane wszechwiedzącemu Bogu, zanim nastąpią więc, wie że za tydzień, rzucisz monetą i wie też co wypadnie. Nie może byc inaczej. Tylko Ty nie wiesz bo nie jesteś Bogiem. I dla ciebie przyczyna i skutek mogą być nie znane.

                          Może nie denerwuj się tak i zastanów jeszcze raz nad implikacjami założeń o Wszechwiedzacym i wszechmocnym Bogu.

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                            @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            Moneta upada jak upada z przyczyn które są w niej i w otoczeniu a nie z powodu tego że ktoś ją obserwuje lub nie i nie z tej przyczyny że ktoś wie lub nie wie (jakbupadnie)
                            Po odejściu obserwatora nadal jakoś upada=> przyczyną tego jak upada NIE JEST OBSERWATOR.
                            Ty mieszasz porządki, bo masz we łbie poplątane. Umieszczasz czyjąś wiedzę w porządku przyczyn i skutków. I odwracasz implikację.

                            Mylisz się w założeniach.

                            Nie mylę się. To Ty masz pomieszanie z poplątaniem w myśleniu.

                            To o czym piszesz dotyczy kogoś kto nie wie wszystkiego,

                            Bez znaczenia.

                            nie zna przyszłości wiec ma ponad 50% szansy że go moneta zaskoczy.

                            Bez znaczenia. Wiedza lub niewiedza obserwatora nie należy do porządku przyczynowo-skutkowego => nie ma determinującego wpływu na wolę osoby.

                            Ale nawet w tym przypadku nie powiesz, że moneta ma wolną wolę.

                            Tak. Bo moneta nie jest osobą. A człowiek JEST (osobą).

                            Tak jak Ty możesz zaskoczyć twojego Boga swoimi decyzjami, bo wg Ciebie nie zna przyszłości

                            Nie przekręcaj moich słów. Nigdy nie twierdziłem, że „Bóg nie zna przyszłości”

                            tak też to nie wystarczy by twierdzić, że masz wolną wolę. Skoro nawet moneta to potrafi.

                            Rozumowanie z monetą to ANALOGIA. Po to byś zauważył, że MIESZASZ PORZĄDKI.
                            Mieszasz porządek przyczynowo-skutkowy z porządkiem wnioskowania, czyli poznawania, czyli wiedzy.
                            Z powodu swojego imbecylizmu (którego przyczyną jest zaćmienie rozumu przez złą wolę): bo i jedno i drugie tak samo brzmi.
                            W porządku przyczyn i skutków mamy implikację „jeżeli to”. W porządku wiedzy też mamy „jeżeli to”.
                            Ale wiedza jest WTÓRNA do porządku przyczynowo- skutkowego, czyli: wiedza jest skutkiem porządku przyczynowo-skutkowego.
                            To wiedza wynika z porządku przyczyn i skutków a nie na odwrót.
                            ZAWSZE jest tak:
                            Przyczyny (i skutki) => Wiedza.
                            To więc przyczyny i skutki decydują co się stanie, a nie czyjaś wiedza (lub niewiedza)

                            ANALOGIA z monetą:

                            1. Pokazuje jasno rozdzielność dwóch porządków.
                            2. Pokazuje twoje poplątanie we łbie:
                              To jest Prawda. A także i to co poniżej:
                              Moneta upada z uwarunkowań, które są w monecie i otoczeniu. Nie „z powodu czyjejś wiedzy/niewiedzy”.
                              Per analogiam:
                              Potępieniec upada ostatecznie z powodu tego co jest w nim, a nie z powodu czyjejś wiedzy/niewiedzy.
                              Dla monety przyczyną upadku jest to co w monecie (i otoczeniu).
                              Per analogiam:
                              Dla człowieka ostateczną przyczyną wyboru (dokonanego przez człowieka)jest wolna wola.
                              Dla monety: przyczyną są uwarunkowania fizyko-chemiczno… ogólnie NATURALNE. Nie czyjaś wiedza/niewiedza.
                              Dla człowieka: przyczyną jego ostatecznego wyboru jest jego wolna wola. Nie czyjaś wiedza/niewiedza.
                              Czyli:w porządku przyczynowo-skutkowym uwarunkowania naturalne są dla materii (bytu nieosobowego) tym samym czym dla bytu osobowego jest wolna wola; są PRZYCZYNĄ.
                              W żadnej z tych dwóch sytuacji czyjaś wiedza/niewiedza nie jest przyczyną tego co wyniknie na końcu !

                            Krótkie, a prawdziwe i oddające wszystko ( w tej kwestii) zdanie:
                            Bóg wie co Ty w wolny sposób wybierzesz, zanim wybierzesz.

                            Oczywiste dla rozumnego.
                            Nieoczywiste dla głupka mającego poplątanie w rozumie.

                            Ty mieszasz bo przyczyna i skutek są znane wszechwiedzącemu Bogu, zanim nastąpią więc, wie że za tydzień, rzucisz monetą i wie też co wypadnie. Nie może byc inaczej. Tylko Ty nie wiesz bo nie jesteś Bogiem. I dla ciebie przyczyna i skutek mogą być nie znane.

                            I co z tego ?
                            Nadal przyczyną moich wyborów jest moja wolna wola, a nie czyjaś (Boża lub moja) wiedza/niewiedza.

                            Może nie denerwuj się tak i zastanów jeszcze raz nad implikacjami założeń o Wszechwiedzacym i wszechmocnym Bogu.

                            Wszechmoc, a wszechwiedza to nie to samo.
                            Obnażono twoje poplątanie w kwestii wiedzy ( że umieszczasz ją w porządku przyczyn i skutków), to teraz chcesz mieszać w kwestii Bożej wszechmocy?

                            M N ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M N
                              M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                              @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                              Wszechmoc, a wszechwiedza to nie to samo.

                              Przecież ty tu już od dawna udowadniasz, że to twoje magiczne beztalencie, które nazywasz bogiem ani nie jest wszechwiedzące ani wszechmocne, bo nie dosyć, że nie dało rady samemu poskładać do kupy magicznego naleśnika pod pokrywką, to jeszcze musiało skorzystać z pomocy szatana i jego elektromagnetyzmu - twoje słowa; prawdziwy rdzeń twojej "wiary".
                              Wyjdź wreszcie z szafy, szatanisto 😂 .

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                              • ZJ
                                ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                Ty mieszasz bo przyczyna i skutek są znane wszechwiedzącemu Bogu, zanim nastąpią więc, wie że za tydzień, rzucisz monetą i wie też co wypadnie. Nie może byc inaczej. Tylko Ty nie wiesz bo nie jesteś Bogiem. I dla ciebie przyczyna i skutek mogą być nie znane.

                                I co z tego ?
                                Nadal przyczyną moich wyborów jest moja wolna wola, a nie czyjaś (Boża lub moja) wiedza/niewiedza.

                                Nie. Nie masz wolnej woli jeśli Bóg wie że za tydzień rzucisz monetą i z jakim skutkiem. Bo dla Boga to, tak jak by się już wydarzyło. A ty dalej pytasz co z tego. Wyjaśniłem Ci to dokładnie. Ale cytując ciebie jesteś opętany i nie możesz zobaczyć prawdy.
                                Twój problem.

                                Jednocześnie przyznajesz mi rację w słowach

                                Bóg wie co Ty w wolny sposób wybierzesz, zanim wybierzesz.

                                Tylko nie dociera do ciebie sprzeczność tego co piszesz z istnieniem wolnej woli. Bo jeśli wie, to nie mogę wybrać inaczej. Jeśli nie mogę to nie ma w tym woli mojej tylko jest wola Boska. I tyle. Ale ty tego nie zrozumiesz.

                                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • G
                                  Gerwazy2 ostatnio edytowany przez Gerwazy2

                                  Macieju wybierasz cechy Pana Boga które
                                  pasują do tego co aktualnie twierdzisz nie licząc się ze sprzecznościami które twierdziłeś uprzednio. To tak jak rozmowa z dzieckiem.
                                  <dziecko> a ja mam najlepszy samochód na świecie
                                  <dorosły> Dlaczego?
                                  <dziecko> bo jest najbezpieczniejszy
                                  <dorosły> dlaczego najbezpieczniejszy?
                                  <dziecko> bo ma kamerkę która widzi znaki drogowe i automatycznie zmniejsza prędkość.
                                  <dorosły> ale wtedy wszyscy Ciebie wyprzedzają...
                                  <dziecko> nieprawda, bo mój samochód jest najszybszy na świecie.
                                  xd

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                                    @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    Ty mieszasz bo przyczyna i skutek są znane wszechwiedzącemu Bogu, zanim nastąpią więc, wie że za tydzień, rzucisz monetą i wie też co wypadnie.

                                    I co z tego, imbecylu?
                                    Wiedza/ (czyjaś) w ogóle nie ingeruje w przyczynę i skutek.

                                    Nie może byc inaczej.

                                    Jak „nie może być inaczej”?
                                    Skup się durniu!

                                    Może być dowolnie- według twej woli. Na tak lub na nie wobec Boga. Jak chcesz. Wybór należy do ciebie, nie do Boga.

                                    Tylko Ty nie wiesz bo nie jesteś Bogiem. I dla ciebie przyczyna i skutek mogą być nie znane.

                                    No i co z tego, durniu?
                                    Czy to „jakoś zmienia ten fakt że masz wolną wolę”?

                                    I co z tego ?
                                    Nadal przyczyną moich wyborów jest moja wolna wola, a nie czyjaś (Boża lub moja) wiedza/niewiedza.

                                    Nie. Nie masz wolnej woli jeśli Bóg wie że za tydzień rzucisz monetą i z jakim skutkiem. Bo dla Boga to, tak jak by się już wydarzyło.

                                    I co z tego imbecylu? Co z tego „jak jest dla Boga”?
                                    Ty masz wolną wolę.
                                    Czyjaś wiedza/niewiedza nie należy do porządku przyczyn i skutków.

                                    Jeszcze raz, zechcesz odpowiedzieć na to pytanie, czy uparcie będziesz unikał?
                                    Czy moneta spada jak spada „z tej przyczyny że Kowalski wie lub nie wie (jak spadnie), czy raczej przyczyny jak upadnie moneta są w monecie (i w naturze) a nie w wiedzy/ niewiedzy Kowalskiego?”

                                    Jednocześnie przyznajesz mi rację w słowach

                                    Bóg wie co Ty w wolny sposób wybierzesz, zanim wybierzesz.

                                    Nie kłam bezczelny cyniku!
                                    Nie przyznaję ci racji, imbecylu!
                                    Bo z tego, że Bóg wie zanim się stanie nie wynika, że Ty nie masz wolnej woli.
                                    Per analogiam: z tego, że Kowalski wie jak upadnie moneta zanim upadnie nie wynika, że „moneta nie ma uwarunkowań, które są przyczyną jej takiego a nie innego upadku”

                                    Moneta upada z UWARUNKOWAŃ, nie „z powodu wiedzy/niewiedzy Kowalskiego”.
                                    Ty upadasz z powodu swej woli, nie „z powodu wiedzy/niewiedzy Bożej”.
                                    Dla monety: uwarunkowaniem jest natura.
                                    Dla Ciebie: uwarunkowaniem (ostatecznego wyboru) jest twa wolna wola
                                    Porządek czasowy jest kompletnie bez znaczenia, imbecylu!
                                    To, że Bóg szybciej potrafi wywnioskować, że ty upadniesz, nim upadniesz - to w żaden sposób nie zmienia tej prawdy, że upadniesz z powodu swej woli, a nie z wiedzy/niewiedzy Bożej.
                                    Rozumiesz głupcze?

                                    Liczy się porządek LOGICZNY. W porządku logicznym to co się stało wynika z przyczyn, nie z czyjejś wiedzy.
                                    Skończony durniu, mieszający i plątający rzeczy logiczne!

                                    To wiedza (o skutku końcowym) powstaje z badania przyczyn i skutków a nie „skutek powstaje z wiedzy”

                                    Tylko nie dociera do ciebie sprzeczność tego co piszesz z istnieniem wolnej woli.

                                    Jaka „sprzeczność” błaźnie umysłowy?
                                    Sprzeczność to jest to:
                                    p ORAZ ~p.
                                    To jest esencja sprzeczności: „tak ORAZ nie w dokładnie tym samym”
                                    Na tym polega sprzeczność, do tego się sprowadza.
                                    Proszę bardzo: sprowadź tę kwestię do takiego zdania, zredukuj zagadnienie do esencji sprzeczności!

                                    Nigdy ci się nie uda. Bo nie ma sprzeczności.

                                    Sprzeczność jest w tobie. Własne poplątanie i własne niezrozumienie bierzesz za „sprzeczność w Bożym dziele, sprzeczność w Prawdzie”

                                    Bo jeśli wie, to nie mogę wybrać inaczej.

                                    Czyjaś wiedza cię ogranicza?
                                    Boże, jak ty masz nasrane we łbie.
                                    Co wie? No co?

                                    Bóg wie TO CO WYNIKA Z TWEJ WOLNEJ WOLI.
                                    Bo tylko tak powstaje wiedza: wynika z badania przyczyn (i skutków)
                                    Przyczyny i skutki => wiedza ( o przyczynach i skutkach)
                                    Schematycznie: P => W
                                    Natomiast nie ma takiego wynikania:
                                    W => P
                                    Bo wiedza jest jak obserwacja. Żeby czegoś się o czymś dowiedzieć, to wpierw ( w porządku logicznym, niekoniecznie czasowym) to coś musi istnieć.

                                    Najkrócej: wiedza o rzeczy wynika z rzeczy, a nie „rzecz z wiedzy”

                                    Rozumiesz karle umysłowy?

                                    To, że Bóg jest szybszy (w poznaniu co wyniknie z twej woli ), niż ty w zrealizowaniu swej woli nie zmienia faktu, że TO WYNIKNIE Z TWEJ WOLI.

                                    Jeśli nie mogę to nie ma w tym woli mojej tylko jest wola Boska.

                                    Czego „nie możesz”? Możesz wybrać to co chcesz!
                                    Z Bogiem lub przeciw Niemu. Możesz wybrać!
                                    Wybieraj !

                                    I tyle. Ale ty tego nie zrozumiesz.

                                    To Ty nie rozumiesz że plączesz się, miotasz i mieszasz.

                                    ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                      @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                      Macieju wybierasz cechy Pana Boga które
                                      pasują do tego co aktualnie twierdzisz nie licząc się ze sprzecznościami które twierdziłeś uprzednio.

                                      Pokaż tę „sprzeczność” w moim!

                                      Dla przyspieszenia twych starań: sprzeczność polega na „tak ORAZ nie w dokładnie tym samym”

                                      To tak jak rozmowa z dzieckiem.

                                      <dziecko> a ja mam najlepszy samochód na świecie
                                      <dorosły> Dlaczego?
                                      <dziecko> bo jest najbezpieczniejszy
                                      <dorosły> dlaczego najbezpieczniejszy?
                                      <dziecko> bo ma kamerkę która widzi znaki drogowe i automatycznie zmniejsza prędkość.
                                      <dorosły> ale wtedy wszyscy Ciebie wyprzedzają...
                                      <dziecko> nieprawda, bo mój samochód jest najszybszy na świecie.
                                      xd

                                      Ta analogia jest nietrafiona, głupia
                                      Ale najciekawsze jest to, że w tej nietrafionej historyjce żadnych sprzeczności nie ma.
                                      (Zarówno dorosły jak i dziecko mówią od rzeczy, nie na temat (dorosły bardziej!) ale wewnętrznej sprzeczności tu nie ma)

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • G
                                        Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                        Jeżeli Pan Bóg jest miłosierny to dlaczego stworzył Świat pełen zła?
                                        Jeżeli Pan Bóg stworzył ludzi i rzekomo tak ich kocha i miłuje dlaczego dopuszcza żeby niektórzy skończyli w czeluściach piekielnych?
                                        Gdybym był Panem Bogiem, miałbym dokładnie gdzieś czy taki Gerwazy wierzy we mnie czy nie wierzy i na pewno nie pozwoliłbym żeby Gerwazunia gwałciły demony w piekle bo zlikwidowałbym piekło i tak dalej i tym podobne. https://www.youtube.com/watch?v=SY95xw6R_g4

                                        M Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • ZJ
                                          ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          Jeszcze raz, zechcesz odpowiedzieć na to pytanie, czy uparcie będziesz unikał?

                                          Jedyne pytania jakie zadajesz to:

                                          i co z tego?

                                          Wielokrotnie. Wyzywając mnie od durni i imbecyli.
                                          Już Ci odpowiedziałem na nie, wielokrotnie.
                                          Przewidując, że i tak nie zrozumiesz. Zrobiłeś tak jak chciałem, wiec to nie twoja wolna wola.

                                          Gdybyś miał wolną wolę, to mógłbyś przeczytać odpowiedzi ze zrozumieniem, ale nie masz, wiec nic się nie zmieni.

                                          Po za tym jak ktoś kogo nazywasz imbecylem i durniem na Ci coś tłumaczyć, to znaczy, że jesteś jeszcze głupszy.
                                          Wiedziałem, że wiara odbiera rozum. Ale w twoim przypadku Bóg sie ulitował i ci go nie dał. Przynajmniej nie czujesz straty.

                                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                          • M
                                            Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                            @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                            Jeżeli Pan Bóg jest miłosierny to dlaczego stworzył Świat pełen zła?

                                            Bóg NIE stworzył świata pełnego zła. Zło stworzył diabeł.

                                            Jeżeli Pan Bóg stworzył ludzi i rzekomo tak ich kocha i miłuje dlaczego dopuszcza żeby niektórzy skończyli w czeluściach piekielnych?

                                            Bo ich kocha i szanuje. Jeżeli kochasz kogoś => nie zniewalasz go, nie pętasz go, nie czynisz z niego niewolnika. Czy kobieta jest szczęśliwa w związku, w którym jest absolutnie wbrew swemu „chcę”?
                                            Szczęście osoby może istnieć TYLKO przy poszanowaniu woli osoby.

                                            Gdybym był Panem Bogiem, miałbym dokładnie gdzieś czy taki Gerwazy wierzy we mnie czy nie wierzy i na pewno nie pozwoliłbym żeby Gerwazunia gwałciły demony w piekle bo zlikwidowałbym piekło i tak dalej i tym podobne.

                                            Bo jesteś debilem.
                                            Piekło jest Z WOLI, tych którzy w nim są. Bo oni NIE CHCĄ do Nieba, do Boga. Nie chcą i NIGDY chcieć nie będą, pomimo ogromnego cierpienia.
                                            Rozumiesz cymbale?
                                            Tyle razy pisałem, a do głupca nie dociera. Mój kot by zrozumiał, ale „człowiek rozumny” nie może.
                                            Potępieńcy mają własną wizję i koncepcję tego co daje szczęście. Bez Boga. I próbują ją realizować => z tego powstaje piekło.

                                            G Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors