Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
"Musiałby" wedle Twoich urojeń.
W rzeczywistości niebo działa inaczej.Tak, niebo nas nabiera, wiem.
Ale dlaczego to robi to tego już nie wie nikt. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
[Uwaga: nie rozważam tutaj kwestii kosmetyki refrakcyjnej powietrza, rzędu 0.5 stopnia kątowego, przyjmuję, że +- 0.5 stopnia- bez znaczenia- nadal optyka prosta. Lecz mówię o efektach optycznych (przesunięciach) rzędu kilku- kilkudziesięciu- nawet setek stopni kątowych. Jak to jest możliwe w urządzeniach optycznych.]
I musisz sobie takie umysłowe rzygowiny zakładać bo bez tego nie wytłumaczysz (sobie) najprostszych obserwacji
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Trasy przelotów samolotów bardzo dobrze pasują do tej mapy.
Żadnych dziwactw, jak na globusie.A rejs Cooka już dawno temu udowodnił że ziemia płaska nie jest. Bez dziwactw.
-
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Ale obserwacje powierzchni ziemi nie potwierdzają tego, że ziemia jest taką "kulą ziemską
Masz na myśli te swoje rzygowiny o refrakcji w drugą stronę?
Zabawny jesteś.Większości obserwacji powierzchni ziemi nie da się „objaśnić” (utrzymując „kulę ziemską”) nawet zakładając wasz fałszywy model refrakcji.
(Ja prawdopodobnie wśród swych obserwacji mam jedną w której przy założeniu płaskiej ziemi musi się dojść do wniosku o „refrakcji w dół”. Jest to jeden przypadek na kilkaset obserwacji. Ale też tego do końca nie jestem pewien. Typowo refrakcja jest od ziemi)
PS. Refrakcję od ziemi udowadniają np te obserwacje z zabawkowym łódeczkami lub np typowe miraże nad asfaltem. Wy nie dysponujecie żadnym empirycznym potwierdzeniem „refrakcji w powietrzu ku ziemi”.
Zaklinacie jedynie teoretycznym modelem, który wyszedł wam stąd, że wyjściowo przyjmowaliście „krzywiznę kuli ziemskiej”
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Większości obserwacji powierzchni ziemi nie da się „objaśnić” (utrzymując „kulę ziemską”) nawet zakładając wasz fałszywy model refrakcji.
Dowcipniś z ciebie widzę.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Zaklinacie jedynie teoretycznym modelem, który wyszedł wam stąd, że wyjściowo przyjmowaliście „krzywiznę kuli ziemskiej”
Chochołek. Kolejny zresztą.
Ale skąd możesz to wiedzieć skoro jesteś płaskim idiotą? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Refrakcję od ziemi udowadniają np te obserwacje z zabawkowym łódeczkami lub np typowe miraże nad asfaltem.
Udowadniają tylko że tuż nad wodą lub asfaltem mamy cienką warstwę i w tej warstwie dzieją się takie rzeczy.
Ale jak masz wypukłą drogę która zasłania ci widok to nad garbem tej drogi też zobaczysz tę warstwę, ale to nie znaczy że to ona "zjadła ci widok" albo że promień z zasady ugina się inaczej. Ugina się z zasady w stronę gęstszego. -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
"Musiałby" wedle Twoich urojeń.
W rzeczywistości niebo działa inaczej.Tak, niebo nas nabiera, wiem.
Ale dlaczego to robi to tego już nie wie nikt.Nie „niebo was nabiera” tylko diabeł, który was przekonał by wyśmiewać i wyszydzać już pierwsze słowa Biblii.
Gdybyście wierzyli Ojcu w Niebie, w to co On powiedział na temat świata, to „niebo by was nie nabierało”.
To oczywistość.
Każdy, nawet średnio rozgarnięty jeśli tylko pomyśli o tym że nad głowami jest sklepienie, a nad nim woda, to w mig pojmie że nie może „tak po prostu oczekiwać , że to co widzi w kierunku k jest naprawdę w kierunku k”.
Kto więc wierzy Ojcu tego niebo i jego światła nie oszukają.
Właśnie dlatego ukochany Ojciec wspomniał o tym ( o sklepieniu i wodach) już na początku!
By Jego dziecko nie było zmylone. Dobry Ojciec wiedział że mogłoby dziecku być trudno wpaść na to ( że coś widziane u góry może nie być w tym kierunku gdzie jest widziane) więc wspomniał OD RAZU, na samym początku swego Objawienia.A jeszcze bezczelne i wyrodne dzieci ( zwiedzione przez diabła) zarzucają Mu, „że je oszukuje, wprowadza w błąd światłami nieba”.
Jak może w błąd wprowadzać ktoś kto UPRZEDZA I WYJAŚNIA JUŻ NA SAMYM POCZĄTKU ? -
@Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Większości obserwacji powierzchni ziemi nie da się „objaśnić” (utrzymując „kulę ziemską”) nawet zakładając wasz fałszywy model refrakcji.
Dowcipniś z ciebie widzę.
Fizyk żadnej mojej obserwacji nie zdołał „ objaśnić” refrakcją ( według swego fałszywego modelu).
I tak jest z większością obserwacji. Nawet zaklinanie się na fałszywą teorię nie pomaga. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
No właśnie. Na równiku jeden stopień to 111 kilometrów. A w Australii na zwrotniku wg tych rzygowin płaskoziemskich to ile? Więcej czy mniej?
Więcej. Odległości między południkami rosną na południe od równika.
Według globusa maleją. W rzeczywistości rosną.Odległość z Sydney 33.8S, 151.2E do Perth 31.9S, 115.8E to 3290 km.:
https://www.jetstar.com/au/en/cheap-flights/sydney/perth-to-sydney?adults=1&children=0&destination=SYD&flexible=1&flight-type=2&infants=0&origin=PER
Dla ułatwienia przyjmijmy, że leżą na tym samym równoleżniku (niecałe 2 stopnie różnicy), 151.2 - 115.8 = 35.4. 3290km. / 35.4 = 92.9 km.
Na szer. geogr. ok. 32 S jeden stopień to ok. 92.9 km., czyli mniej niż 111km.
Maciuś, 4 podstawowe działania matematyczne to dla ciebie też magia? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie „niebo was nabiera” tylko diabeł, który was przekonał by wyśmiewać i wyszydzać już pierwsze słowa Biblii.
Gdybyście wierzyli Ojcu w Niebie, w to co On powiedział na temat świata, to „niebo by was nie nabierało”.
To oczywistość.Dla kogo oczywistość?
Ilu z 8 miliardów ludzi zna biblię?
To co dla ciebie jest wyrocznią dla miliardów ludzi nie jest. Urodziłeś się Polakiem i od razu zostałeś skażony katolicyzmem. Nie był to nawet twój wybór, wcisnęli ci to i koniec. Więc to nie jest obiektywne badanie. To co robisz jest skażone fanatyzmem i błędną interpretacją.
Wyobraziłeś sobie że coś podobnego do wypolerowanego metalu tym właśnie jest. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Ale ja w odróżnieniu od was wyraźnie podkreślam, że to są moje spekulacje nt nieba, moje przypuszczenia.
No to świetnie. To teraz na podstawie swoich spekulacji oblicz najbliższą datę zaćmienia słońca i wytłumacz nam wszystkim jak do tego doszedłeś. To potwierdzi, że te Twoje spekulacje to nie urojenia.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
A skąd ja mam to wiedzieć? Czy ja byłem w niebie?
No ale jednak twierdzisz, że ta woda schładza ziemię, więc zakładasz jakąś temperaturę, mimo, że tam nie byłeś. Czyli znowu fantazjujesz?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Właśnie dlatego ukochany Ojciec wspomniał o tym ( o sklepieniu i wodach) już na początku!
Chyba Kościół Katolicki nie bardzo wierzy w te sklepienie nieba i wody...
https://pl.aleteia.org/2023/03/30/watykan-wystrzeli-w-kosmos-wlasnego-satelite/
-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Właśnie dlatego ukochany Ojciec wspomniał o tym ( o sklepieniu i wodach) już na początku!
Chyba Kościół Katolicki nie bardzo wierzy w te sklepienie nieba i wody...
Dokładnie tak. Żyjemy przecież w wigilii czasu czasów, w czasie wielkiego zwodzenia.
Bestia wypowiada wielkie rzeczy (np o „podboju kosmosu”) i bluźnierstwa, a cały świat w podziwie wodzi wzrokiem za Bestią.
To co wypełnia się teraz zapowiedziano 2 tys lat temu.
Ludzie Kościoła stracili wiarę i przestraszyli się światowych baśni. Watykan stał się stolicą szatana. Intronizacja szatana w Watykanie nastąpiła w latach 60 tych XX wieku. Władza w Watykanie należy do Lucyferian. W podziemiach Watykanu składają ofiary z małych dzieci. Tam gdzie mieszka szatan.
Bestia chce wprowadzić w błąd nawet wybranych o ile to możliwe, jak zapowiedziano.Ale wybrani zaczynają się budzić. I Kościół się obudzi. Wtedy się zacznie. Żyjemy w wigilii największego przełomu. Wywróci wszystko co jest na świecie.
Jak zapowiedziano. -
Władza w Watykanie należy do Lucyferian. W podziemiach Watykanu składają ofiary z małych dzieci. Tam gdzie mieszka szatan
To też twoje "spekulacje" czy po prostu tak masz nasrane do łba?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Ludzie Kościoła stracili wiarę i przestraszyli się światowych baśni. Watykan stał się stolicą szatana.
I tylko jeden człowiek zna prawdę oraz dostał mandat boży aby głosić prawdę i widzieć w ludziach demony. Tylko on może ocalić ludzkość i kościół! Tylko on wie, kto pójdzie do piekła a kto do nieba. Ten człowiek to... zwykły debil z przerośniętym ego.
-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Ludzie Kościoła stracili wiarę i przestraszyli się światowych baśni. Watykan stał się stolicą szatana.
I tylko jeden człowiek zna prawdę oraz dostał mandat boży aby głosić prawdę i widzieć w ludziach demony. Tylko on może ocalić ludzkość i kościół! Tylko on wie, kto pójdzie do piekła a kto do nieba. Ten człowiek to... zwykły debil z przerośniętym ego.
Trzeba bardziej interesować się SŁOWEM, niż „człowiekiem”.
Zamiast zadawać sobie pytanie „kto to, kim jest?” trzeba zadawać takie: czy to co usłyszałem jest prawdą czy fałszem?
Nie poznasz prawdy „po człowieku”, bo wielu kłamców i zwodzicieli chodzi po świecie.Ale prawda JEST SŁOWEM.
Trzeba dociekać RZECZY , nie „człowieka”. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Zamiast zadawać sobie pytanie „kto to, kim jest?” trzeba zadawać takie: czy to co usłyszałem jest prawdą czy fałszem?
Czyli jeśli to co od Ciebie słyszę, to ciągły fałsz, to co to o Tobie mówi?
-
@Maciej Maciuś, wykazałem że kłamiesz mówiąc, że odległość pomiędzy południkami się zwiększa im dalej na południe. Co tam, całkiem ci EEG wypłaszczyło?