Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Z całą pewnością da się z tego wzgórza widzieć Mierzeję nawet na kierunku wschodnim a nawet widzieć Bałtyjsk.
[Co nie znaczy, że "zawsze". Bo to zależy od dnia]
Wiem, ponieważ wiem co i jak widać.Czyli mamy twoje "z całą pewnością" bo ty "wiesz co widać" i mamy moje wieloletnie obserwacje.
To już nawet jest śmieszniejsze niż twoja "logika" którą opisał Fizyk. -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Z całą pewnością da się z tego wzgórza widzieć Mierzeję nawet na kierunku wschodnim a nawet widzieć Bałtyjsk.
[Co nie znaczy, że "zawsze". Bo to zależy od dnia]
Wiem, ponieważ wiem co i jak widać.Czyli mamy twoje "z całą pewnością" bo ty "wiesz co widać" i mamy moje wieloletnie obserwacje.
No i co?
Nikt "nie może się ośmielić równać z Panem Tomaszem?"Moje obserwacje też są wieloletnie.
To już nawet jest śmieszniejsze niż twoja "logika" którą opisał Fizyk.
A co tu śmiesznego?
Zwyczajna rzecz: słowo przeciw słowu jak to bywa w życiu.
Co zrobi mądry sędzia gdy ma słowo przeciw słowu? Np. jeden pokazuje/reklamuje jak to "dziecko tarza się w błocie, brudzi koszulkę", a potem dzięki "proszkowi X" koszulka po praniu (na filmiku) staje się śnieżnobiała, jak nowa. A inny mówi "eee nie, to nieprawda".
Co zrobi mądry sędzia?
A sprawdzi samemu: na sale sądową wniesie pralkę, każe wytarzać koszulkę w błocie tak samo jak na filmiku, wsypie "proszek X" i po zakończeniu prania sam oceni rezultat: czy jest zgodny z tym co pokazywano? Czy nie jest?.
A co zrobi głupi sędzia?
A to: bez sprawdzania przychyli się ku jednej lub ku drugiej stronie, np. słuchając "ekspertów" (jakby "ekspert" nie mógł być np. opłacony i umoczony w interes z "proszkiem X")Zachęcam każdego do bycia dobrym sędzią i do samodzielnego sprawdzenia czyje jest prawdziwe.
Świat realny stoi otworem, wystarczy sprawdzać. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No i co?
Nikt "nie może się ośmielić równać z Panem Tomaszem?"
Moje obserwacje też są wieloletnie.Nie interesują mnie twoje obserwacje miraży. Przecież pisaliśmy o widoku ze strzeleckiego, i stwierdziłeś że ty, chociaż nigdy tam nie byłeś to i tak wiesz lepiej. Śmiechu warte. A strzeleckie jest świetnym miejscem leczącym płaskoliozę (ze względu na znikającą mierzeję i horyzont ZAWSZE przed mierzeją)
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Twój symulator jest fałszywy. Bo gdyby był prawdziwy, to zasymulowałby np. taki efekt jak nad tą podłogą lub jak z tymi zabawkowymi statkami. Tymczasem w tym myli się nawet co do kierunku wygięcia promienia.
Pozwól, że przeformułuję, co tu napisałeś:
Nie znamy ani kierunku wygięcia promienia w rzeczywistości (co najwyżej domyślamy się na podstawie materiału wideo),Znamy. "Zagięcie w dół" nad płaskim nie schowa obiektu.
ani jaki kierunek przewiduje symulator dla warunków jakie zaszły w pokoju albo nad jeziorem (bo nie znamy tych warunków w wystarczających szczegółach),
Znamy. Warunki masz podane. Możesz kombinować w zakresie tych warunków. Ale cóż, one Ci się nie podobają (te warunki).
Poza tym super zdanie "w wystarczających szczegółach".
Podano temperaturę np. nad podłoga i na wysokości (nie pamiętam dokładnie) ale powiedzmy "paru stóp".
Ty mówisz "za mało szczegółów". Gdyby podano "co pół stopy"- też mógłbyś mówić "mało szczegółów, nie wiadomo co się działo w tym przedziale pół stopy".
Itd.ale wiemy, że są różne i że symulator się myli.
Obraz pokazuje schowanie na płaskim. Symulator pokazuje "zagięcie w dół". Zatem na pewno symulator się myli.
Logika że mucha nie siada
Jakiś błąd znalazłeś?
Zauważ: Ty twierdzisz, że "Twój model refrakcji to wziął się z laboratorium". Ja, że "za dopasowania refrakcji do kuli ziemskiej i odległych widoków".
Zatem zwróć uwagę, że tego typu doświadczenia jak nad podłogą, czy nad jeziorem, na krótkim dystansie to są eksperymenty bardziej zbliżone do tych z laboratorium.
Bo mamy wyeliminowany czynnik kształtu ziemi (z uwagi na mały hipotetyczny "opad globalny").
I pozostaje jedynie czysta refrakcja !Jeśli więc Twój model jest "z laboratorium", to nad podłogą powinien się sprawdzić wręcz perfekcyjnie !
Ale Twój model jest nie z laboratorium tylko ze stosunkowo długich dystansów, w których nabiera znaczenia kształt ziemi. Ponieważ trzeba coś przyjąć na temat kształtu podłoża. To co się przyjmie- to ma znaczenie. Bo decyduje o tym ile jest refrakcji, ale ile kształtu powierzchni ziemi w końcowym efekcie.
Natomiast w tych obserwacjach, które tak wyśmiewacie czynnik kształtu ziemi znika, staje się nieistotny.
Jeśli więc Twój model jest "niezależny od kształtu ziemi", jeśli nie był wyprowadzany przy użyciu błędnego założenia o ziemi (a ja twierdzę, że był), to czemu zawodzi w tych obserwacjach?
-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie interesują mnie twoje obserwacje miraży.
A mnie w ogóle Twoje kłamstwa nie obchodzą. Bo ja wiem jak jest.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
Poza tym: istotą tej obserwacji nie jest refrakcja, istotą jest położenie horyzontu wodnego i platform względem siebie.Znowu kłamiesz. Dzięki tej obserwacji, a szczególnie odkształceniom ramion dźwigów można bez problemu określić czy światło uginało się w dół czy w górę. Ty forsujesz taki obrazek z narysowanymi wziętymi z dupy "osiami", z których wynika, że te ramiona dźwigów są zamocowane w niemożliwych miejscach - szczególnie to po prawej
:

A teraz popatrz sobie tu:

Widać ewidentne rozciągnięcie ramion w górę - co znaczy, że światło uginało się w dół.
A tu platforma, której świadomie nie chciałeś pokazać jako przykładu:

Ramiona wygięte w górę to efekt refrakcji w dół.
Gdyby zachodziła tu twoja magiczna refrakcja w górę to ramiona dźwigów wraz z długością byłyby coraz bardziej ugięte w dół.
Witamy na globie, patologiczny kłamco
. -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
Poza tym: istotą tej obserwacji nie jest refrakcja, istotą jest położenie horyzontu wodnego i platform względem siebie.Znowu kłamiesz. Dzięki tej obserwacji, a szczególnie odkształceniom ramion dźwigów można bez problemu określić czy światło uginało się w dół czy w górę. Ty forsujesz taki obrazek z narysowanymi wziętymi z dupy "osiami", z których wynika, że te ramiona dźwigów są zamocowane w niemożliwych miejscach - szczególnie to po prawej
:

A teraz popatrz sobie tu:

Widać ewidentne rozciągnięcie ramion w górę - co znaczy, że światło uginało się w dół.
A tu platforma, której świadomie nie chciałeś pokazać jako przykładu:

Ramiona wygięte w górę to efekt refrakcji w dół.
Gdyby zachodziła tu twoja magiczna refrakcja w górę to ramiona dźwigów wraz z długością byłyby coraz bardziej ugięte w dół.
Witamy na globie, patologiczny kłamco
.Ramiona są przełamane w kilku miejscach, jest kilka warstw refrakcyjnych.
Oprócz pierwszego ramienia (z tego ostatniego obrazka) licząc od lewej ramki zdjęcia obraz pozostałych zdecydowanie bardziej pasuje do refrakcji w górę.
Oczywiście zakładając, że należy się spodziewać większej refrakcji na dole (co w szczegółach nie musi być pewne).Ocena jest trudna ponieważ nie ma pewnego wzorca i nie wiadomo jak powinno przebiegać to ramię (gdyby odjąć refrakcję)
[Inaczej niż w przypadku mojej cegły, bo tam mamy wzorzec do porównania]
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Znamy. "Zagięcie w dół" nad płaskim nie schowa obiektu.
Może schować, co już uzasadniałem.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Znamy. Warunki masz podane.
Mam podane dwie wartości temperatury. Nawet minimum zrozumienia refrakcji wystarcza, żeby zobaczyć, czemu to nie wystarcza.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ty mówisz "za mało szczegółów". Gdyby podano "co pół stopy"- też mógłbyś mówić "mało szczegółów, nie wiadomo co się działo w tym przedziale pół stopy".
Zależy. Jakby wszystko co nas interesuje działo się w warstwie o grubości pół stopy, to tak, byłoby to za mało.
Każda skończona liczba punktów może co najwyżej dać jakieś przybliżenie. Im więcej punktów, tym lepsze. W momencie gdybyśmy dokładali punktów i okazałoby się, że obraz symulowany nijak nie zbliża się do rzeczywistego - wtedy byłoby o czym rozmawiać. Ale dwa punkty to niestety w takim kontekście tylko kiepski żart.
Wiesz co, może ja Ci podam godzinę o której kierowca wyruszył z miasta A i godzinę o której dojechał do miasta B, a Ty na tej podstawie rozstrzygniesz, czy wszędzie po drodze przestrzegał ograniczeń prędkości.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jeśli więc Twój model jest "z laboratorium", to nad podłogą powinien się sprawdzić wręcz perfekcyjnie !
I prawdopodobnie by się sprawdził... jakbyśmy znali pionowy profil temperatury i wilgotności. A najlepiej to w ogóle przestrzenny rozkład. Ale wystarczająco dokładne dane w takim układzie są w praktyce nie do zebrania.
Dlatego jak się faktycznie chce uprawiać naukę, to się doświadczenia starannie planuje - tak, żeby to, co ma zostać zmierzone, było faktycznie możliwe do zmierzenia.
W takich sytuacjach jak te na filmach można sobie pokazać palcem i powiedzieć "o, fajne". Ewentualnie policzyć coś w przybliżeniu i się pozastanawiać czy przybliżenie jest dobre, czy nie. Ale żadnych miarodajnych danych, takich żeby faktycznie ocenić poprawność jakiegoś modelu, niestety tam nie ma.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A mnie w ogóle Twoje kłamstwa nie obchodzą. Bo ja wiem jak jest.
A tak, tak, zauważyłem!



Ty zawsze "wiesz" jak jest, i zawsze "wiesz" lepiej!


-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ramiona są przełamane w kilku miejscach, jest kilka warstw refrakcyjnych.
Oj, Maciuś, wijesz się jak biblijny wąż w tym "tłumaczeniu":
A mimo to sukcesywnie odginają się w górę
Ocena jest trudna ponieważ nie ma pewnego wzorca i nie wiadomo jak powinno przebiegać to ramię (gdyby odjąć refrakcję)
Taka szalona teza: od WIDOCZNYCH punktów mocowań, PROSTO, pod określonym dla każdego ramienia kątem do góry. Co ty na to?
Dlatego osie, które JA naniosłem są równoległe do odcinków ramion TUŻ PRZY punktach mocowania. Co pozwala określić czy ramiona zostały odkształcone do góry (przez ugięcie światła w dół), czy w dół (przez ugięcie światła do góry


Oprócz pierwszego ramienia (z tego ostatniego obrazka) licząc od lewej ramki zdjęcia obraz pozostałych zdecydowanie bardziej pasuje do refrakcji w górę.
Wskaż na osobnym screenie, który konkretnie odcinek dowolnego ramienia został odkształcony W DÓŁ przez twoją urojoną refrakcję w górę

Oczywiście zakładając, że należy się spodziewać większej refrakcji na dole (co w szczegółach nie musi być pewne).
"Oczywiście zakładając, że należy się spodziewać", "co w szczegółach nie musi być pewne"
Co to kurna jest
Obłąkany tryb warunkowy do trzeciej potęgi??Inaczej niż w przypadku mojej cegły, bo tam mamy wzorzec do porównania
Dzięki, któremu jak na fudze widać, że rozgrzaną maską samochodu tak wzmocniłeś gradient temperatury, że ten odwrócił gradient gęstości powietrza w wąskim przedziale wysokości powietrza nad maską, co ugięło światło do góry (ale i tak w kierunku gęstszej warstwy), dzięki czemu fuga wygięła się w dół:

-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A mnie w ogóle Twoje kłamstwa nie obchodzą. Bo ja wiem jak jest.
A tak, tak, zauważyłem!



Ty zawsze "wiesz" jak jest, i zawsze "wiesz" lepiej!


Bo ja obserwowałem wielokrotnie, a Ty tylko kłamiesz, że obserwowałeś. Obserwacja dostatecznego bez zbliżenia- to tak jak brak obserwacji.
To proste.Niech każdy człowiek dobrej woli samodzielnie sprawdza i wyrobi sobie zdanie na podstawie własnych obserwacji!
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Znamy. "Zagięcie w dół" nad płaskim nie schowa obiektu.
Może schować, co już uzasadniałem.
Czyli idziesz w zaparte.
Niczego nie "uzasadniłeś". Nie kpij.
Sam stwierdziłeś, że "od podłogi do mniej więcej 1.2 cm byłoby sprasowane do wielkości kątowej ok. 0.05 stopni"
Zatem byłoby widoczne.
Bo światło po "sprasowaniu do linii" nie znika tylko nadal jest widoczne.
W ten sposób mógłbyś schować "czerń/cienie/szarość" w innym ciemnym/szarym tle, ale nie światło.
https://i.imgur.com/Js9FfAi.pngTu masz jasne obiekty na ciemnym tle i na inne jasne obiekty jeszcze widoczne.

https://i.imgur.com/yHmU78b.pngA gdzie one są na tym kadrze?
Gdyby zostały "sprasowane do 0.05 stopnia"- wciąż byłyby widoczne, jako smuga światła.
Światło białe (jasność) ściśnięte do 0.05 stopnia kątowego (z większego kątowo obszaru) nie "wyparowuje" tylko jest nawet lepiej widoczne, z uwagi na większy strumień na jednostkę powierzchni, czyli większe natężenie promieniowania światła.
[W ten sposób, przez "sprasowanie, ściśnięcie" mógłbyś schować cień/szarość w tej wielkiej szarości/czerni na dole, ale nie jasno promieniujące światło]
Ponadto tu masz drugi problem do rozwiązania- długości "tyczek" świadczące (co już pisałem) o odbiciu.
Nie kpij więc proszę, bo nie każdy jest idiotą, a idąc w zaparte tylko się demaskujesz.
Nie ma możliwości schowania jasno świecącego obiektu (na czarnym/ciemnym tle) na płaskim poprzez "zaginanie wszystkich promieni w dół".
[najwyżej tylko jako "ucieczkę poza obrys kadru"]
To oczywistość dla rozumnego człowieka.Dla rozumnego jest to oczywiste. Dla dogmatyka urojonego systemu jest to wiadomość straszna. Do tego stopnia, że jak widać może nawet pójść w zaparte.
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Zależy. Jakby wszystko co nas interesuje działo się w warstwie o grubości pół stopy, to tak, byłoby to za mało.
No właśnie pisałem.
Gdyby podano co pół stopy, to Ty powiedziałbyś, że "to co nas interesuje jest między tym co podano, nie znam szczegółów".
Gdyby podano co 1/8 stopy powiedziałbyś, że "to co najważniejsze jest właśnie w tym obszarze, nie znam szczegółów"
Itd.@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jeśli więc Twój model jest "z laboratorium", to nad podłogą powinien się sprawdzić wręcz perfekcyjnie !
I prawdopodobnie by się sprawdził... jakbyśmy znali pionowy profil temperatury i wilgotności.
Jeśliby byłby zdolny wygenerować zagięcie ku górze, to być może?
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dlatego jak się faktycznie chce uprawiać naukę, to się doświadczenia starannie planuje - tak, żeby to, co ma zostać zmierzone, było faktycznie możliwe do zmierzenia.
Nigdy się nie da zmierzyć całego continuum. Zawsze jest pole do popisu dla takich jak Ty- przedział, w którym są tylko skrajne dane, a nie ma "szczegółów"..
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Sam stwierdziłeś, że "od podłogi do mniej więcej 1.2 cm byłoby sprasowane do wielkości kątowej ok. 0.05 stopni"
Nie. Napisałem, że do wielkości kątowej "dużo mniej niż 0.005°", bo promienie które symulowałem były co 0.005° i jeszcze zostawała tam spora przerwa.
Ale tak po prawdzie, to ciągle nie jestem pewien, czy tam faktycznie możemy mieć do czynienia tylko ze "sprasowaniem", czy nie z faktycznym ukryciem. Tak, wiem, argumentowałeś czemu nie może być ukryte:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dowód, że nie mogą:
Promień światła z punktu jest wysyłany w każdym kierunku (mówimy o świetle odbitym, rozproszonym, nie o laserach) => jest wysyłany także w dowolnym kierunku od zera stopni (kierunek płaskiej podłogi- kierunek poziomy) do kąta 90 stopni (promień wysłany prostopadle do podłogi- kierunek poziomy).
W każdym kierunku => jest CONTINUUM kierunku promieni.
Promień wysłany w kierunku podłogi- trafi w podłogę, nie dojdzie do oka (zagięcie w dół).
Promień wysłany pionowo nie zmieni kierunku- bo biegnie po normalnej do warstwy (warstwy układają się poziomo)
Zatem z powyższych punktów i w związku z punktem 1 i 2 musi istnieć promień (taki kierunek wysłania promienia), który właśnie trafi do oka.Ale to nie jest takie proste. To, co chcesz udowodnić, to że funkcja wysokości promienia w konkretnej odległości od obserwatora w zależności od początkowego kąta jest funkcją ciągłą - do czego się akurat nie zbliżyłeś. Samo istnienie continuum promieni tu nie wystarcza. Nie jest jednak dla mnie oczywiste, jakie warunki muszą być spełnione, żeby ta funkcja była ciągła, ani czy są spełnione w rzeczywistości. Ten problem jest dużo bardziej złożony, niż Ci się wydaje.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie. Napisałem, że do wielkości kątowej "dużo mniej niż 0.005°", bo promienie które symulowałem były co 0.005° i jeszcze zostawała tam spora przerwa.
Tym bardziej światło białe byłoby więc widoczne.
Światło białe nie znika wskutek "sprasowania w pionie" (np. świecącego białego kwadratu) tylko zamienia się w białą linię.

https://i.imgur.com/zLEi4Mv.jpg
Kopuła Rogeers Center zniknęła wskutek zagięcia promienia w górę. Zupełnie analogicznie jak ten zabawkowy stateczek (jego spód)
Ziemia płaska, zagięcie ku górze.
https://i.imgur.com/jgD78bR.jpg
https://www.youtube.com/watch?v=ZIT9MAq8J64A tutaj widać co dzieje się ze świecącym obiektem (białym) po "sprasowaniu do linii" na obrazie.
Kopuła nie zniknęła, ale jest widoczna jako biała smuga.W omawianym filmiku nad podłogą jasno widać, że światło zagina się ku górze. Światło z dolnych partii ucieka wyżej, niż jest oko/obiektyw. I nie ma szansy dojść do oka, bo jest zagięcie w górę, a promień nie może być "rzucony w dół jeszcze bardziej", bo jest podłoga.
-
@Maciej Oj, Maciuś, kłamstwo z platformami i ramionami dźwigów co nie wypaliło, to szybka ucieczka od tematu i nowa porcja kłamstw
.
Teraz wymyśliłeś sobie "prasowanie w pionie białego światła do linii
Czyli mamy nowy odcinek Maciejowego zwiedzenia i nędzy rozumu
.
Maciejowi tasiemiec głupoty cd. -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Oj, Maciuś, kłamstwo z platformami i ramionami dźwigów co nie wypaliło, to szybka ucieczka od tematu i nowa porcja kłamstw
JUż pisałem: obrazy bardziej pasują do zagięcia w górę.
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Teraz wymyśliłeś sobie "prasowanie w pionie białego światła do linii
Niczego sobie nie wymyśliłem.
Spłaszczenie w pionie jest jednym z efektów refrakcji.
A po drugie to Fizyk usiłował się ratować "sprasowaniem do linii".
Problem (dla Fizyka) jest jednak taki, że światło "sprasowane do linii" nadal jest widoczne. Właśnie jako świecąca linia.Jest oczywistą oczywistością jakby powiedział Kaczyński że zarówno nad podłogą jak i nad tym stawem (zabawkowe stateczki) mamy do czynienia z zagięciem światła ku górze.
Obserwacje jasno sugerują, że światło w powietrzu z zasady zagina się ku górze.
Czy może się zaginąć ku dołowi? Pewnie może: np. "latające Holendry" (odwrócony miraż górny) to wynik zagięcia ku dołowi .
Ale zasadą na pewno jest zagięcie ku górze.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
JUż pisałem: obrazy bardziej pasują do zagięcia w górę.
Ale screena z zaznaczonym konkretnym szczegółem to już brakło ci uczciwości zaprezentować. Tak to możesz dzieci w piaskownicy próbować oszukiwać

Obserwacje jasno sugerują, że światło w powietrzu z zasady zagina się ku górze.
Sam sobie nie wierzysz - to właśnie dlatego z takim oślim uporem próbujesz przekonać innych do swojego obłędu i zakłamania.
Nigdy nie zastanowiło cię, dlaczego do tej pory nie spotkałeś nikogo głupszego od ciebie, kto by ci uwierzył
? -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ale screena z zaznaczonym konkretnym szczegółem to już brakło ci uczciwości zaprezentować. Tak to możesz dzieci w piaskownicy próbować oszukiwać
Już na samym początku pokazywałem.
Zasadniczo jest tak, że "im wyżej tym mniejsza refrakcja".
I jeśli taką zasadę zastosować, to w większości zagięcia sugerują refrakcję w górę.Ale tu jest duży problem:
Jesteśmy w bardzo wąskim kątowo pasku widoczności (przy horyzoncie) => tam "z definicji" refrakcja jest olbrzymia.Dlatego w szczegółach wcale nie musi mieć zastosowania ta ogólna zasada (że im wyżej...itd).
Ponadto jest drugi problem:
Oceniamy względne efekty (jedna warstwa względem drugiej).
Stąd: to co mogłoby wynikać (przykładowo) z "zagięcia w górę" może wynikać ze "zmniejszenia zagięcia w dół"
lub
to co mogłoby wynikać z "zagięcia w dół" może wynikać ze "zmniejszenia zagięcia w górę".Ocena (z zagięć ) jest raczej niemożliwa ponieważ nie mamy wzorca, nie wiemy "jak to by wyglądało bez żadnego zagięcia".
Co innego z moją cegłą:
Dystans krótki- możemy przyjąć brak refrakcji (dla cegły oddalonej od warstwy refrakcyjnej). Mamy więc "wzorzec": wygląd cegły bez refrakcji (dystans mały możemy praktycznie przyjąć że bez) -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Zasadniczo jest tak, że "im wyżej tym mniejsza refrakcja".
Czyli na M. Everest (8849 m.n.p.m. 0.3 atm.) mini słoneczko nad tym twoim płaskim urojeniem żadną miarą nie powinno zachodzić. A zachodzi dokładnie tak jak powinno na kulistej Ziemi.
I druga sprawa - to oczywiste, że po raz ostatni pokazałeś jakąkolwiek obserwację, na której są obiekty z pochyłymi, prostymi elementami bo dzięki nim zbyt łatwo ocenić, że światło w powietrzu z zasady ugina się w dół i muszą wystąpić naprawdę nietypowe warunki, żeby to ugięcie odwrócić, tak jak to pokazałeś swoją fugą nad rozgrzaną maską samochodu, która tak wzmocniła gradient temperatury nad nią że odwróciła gradient gęstości powietrza zaraz nad maską a światło ugięło się w górę ale i tak w stronę gęstszej (chłodniejszej) warstwy. -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli na M. Everest (8849 m.n.p.m. 0.3 atm.) mini słoneczko nad tym twoim płaskim urojeniem żadną miarą nie powinno zachodzić. A zachodzi dokładnie tak jak powinno na kulistej Ziemi.
Zachód/wschód słońca to zjawiska zależące przede wszystkim od nieba (budowy i działania optycznego nieba nad płaską ziemią, czyli od optyki nieba). Refrakcja pod sklepieniem- to tylko "kosmetyczny dodatek".
Czyli upraszczając: refrakcja nieba (optyka nieba) daje efekty optyczne (przesunięcia) liczone w dziesiątkach stopni (w pionie) i najpewniej nawet setkach stopni (w poziomie).
A refrakcja atmosferyczna odpowiada za przesunięcia (w pionie) rzędu 0.25 , może do 0.5 stopnia. I ewentualnie, być może (to też trzeba by zbadać) za przesunięcia w poziomie- rzędu pewnie podobnych wielkości.
Zatem refrakcja atmosferyczna to "kosmetyka".Istota rzeczy (to co przede wszystkim odpowiada za zachód/wschód słońca) jest w niebie, w budowie i działaniu nieba.
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
I druga sprawa - to oczywiste, że po raz ostatni pokazałeś jakąkolwiek obserwację, .....
Prorok?
Prorokujesz, że "już nigdy nie pokażę"?