Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290389
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

      Wy jesteście dziwni.

      Ty jesteś patologicznym kłamcą. Definitywnie to potwierdziłeś parę postów wcześniej.

      https://www.youtube.com/watch?v=z0qt2T5imgw

      Czy twierdzisz, że ten lód jest sporo gorętszy od powietrza nad nim, co spowodowało ugięcie się światła do góry, tak jak nad rozgrzaną maską twojego samochodu, patologiczny kłamco 😂 ?:
      Fuga Macieja.jpeg

      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @M N ostatnio edytowany przez

        @M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

        Czy twierdzisz, że ten lód jest sporo gorętszy od powietrza nad nim, co spowodowało ugięcie się światła do góry, tak jak nad rozgrzaną maską twojego samochodu, patologiczny kłamco ?:

        A Ty w ogóle się zastanawiasz nad tym co piszesz?

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej ostatnio edytowany przez

          To może dla poprawienia waszych nastrojów kolejna porcja faktów:

          Najpierw obserwacja:

          https://www.youtube.com/watch?v=SdzBv6hD8_Q

          Obserwacja na dystansie 9.9 mil, czyli 15.93 km, wysokość aparatu Nikon P1000 5.6 ft nad wodą (ok. 0.00171 km), przyjąłem (na podstawie widzianego obrazu-patrz filmik), że na pewno widać "co najmniej 1 stopę licząc od dołu", czyli obiekt o wysokości 1 stopy (lub niższy, ale przyjąłem ok. 1 stopę, czyli ok. 0.0003km).

          bba2092c-eb1d-4b18-92ae-d8ead77c10d9-image.png
          https://i.imgur.com/pWeyFr1.png

          Okazuje się, że obserwacja jest jak najbardziej możliwa już na kuli o promieniu ok. 36900 km lub na "kuli ziemskiej", ale na dystansie do 6.59 km lub biorąc poprawkę na zaklęcia refrakcyjne według waszego modelu refrakcji przy tzw. "standardowej refrakcji" do 7.2 km

          To teraz dla rozruszania: fakt ko(s)miczny.

          Radziecki tzw. "kosmonauta" Igor Wilk przyznaje, że "nigdy nie byliśmy w kosmosie".

          https://www.youtube.com/watch?v=Rs7MfWKSza0&t=406s

          Oczywiście, że nigdy w kosmosie nie byliśmy. Bo nie ma żadnego kosmosu.
          Ja sam pamiętam, słyszałem to na własne uszy jako dziecko, że tzw. "pierwszy polski kosmonauta" czyli Mirosław Hermaszewski w końcu lat 70 zapytany przez prowadzącą z nim wywiad dziennikarkę powiedział, że "z kosmosu ziemia wygląda płasko".
          Pamiętam, bo ja wtedy byłem dzieckiem i mocno się interesowałem techniką, nauką, no i oczywiście wierzyłem w te wszystkie opowieści ko(s)miczne, więc to mnie zaintrygowało dlaczego powiedział, że "wygląda płasko".

          Jestem pewien, że gdzieś w telewizyjnych archiwach jeszcze to jest, jeszcze jest nagranie z tej wypowiedzi.
          Ale wiadomo, nie pokażą, wszak żyjemy "na kuli ziemskiej".

          Nie ma żadnych lotów ko(s)micznych.
          Bo nie ma żadnego "kosmosu", ani żadnej "kuli ziemskiej".
          Czym są prawdziwe loty kosmiczne? A pewnie są to wysokie loty, gdzieś do wysokości kilkudziesięciu km. Ale tym zajmują się wojskowi i o tym mówić otwarcie nie będą, przynajmniej co do zasady.

          Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Fizyk od czapy
            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

            Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?

            Przyjmujesz podobne założenie odnośnie wszystkich naukowców i inżynierów świata, ale to Ci już nie przeszkadza 😉

            Ale powiem Ci, że przemyślałem trochę sprawę i w sumie wycofuję się z tego, co pisałem wcześniej. Jednak nie mogę wykluczyć, że te temperatury są poprawne. Nie znaczy to jednak, że film udowodnił błędność "mojego" modelu refrakcji. Tu jest jeszcze zupełnie inna kwestia - kompletnie zapomniałem o jakiej skali tu mówimy.

            Co widzimy na filmie? 48°F w wodzie i 50°F na wysokości około, powiedzmy, metra nad wodą (ciężko stwierdzić jaka jest dokładna wysokość, ale ten metr wydaje się prawdopodobny). 2°F, czyli 1.1°C różnicy na przestrzeni metra. To wcale niemały gradient. Spokojnie wystarczy, żeby wytworzyć miraż.

            Tylko to niestety nie wystarczy mi do symulacji. W sensie, mogę przygotować parę symulacji z temperaturami 48°F na wysokości 0 m i 50°F na wysokości 1 m i zobaczyć, co wyjdzie. Tylko wynik niestety będzie mocno zależny od tego, co dzieje się pomiędzy tymi wysokościami. A zwłaszcza co dzieje się w pierwszych paru cm nad wodą, biorąc pod uwagę, że kamera - jak sam pisałeś - jest umieszczona zaledwie cal (2.5 cm) nad wodą. O tym niestety nadal nie wiemy nic.

            Jak znajdę moment, to przygotuję parę takich symulacji. Spodziewam się, że uda mi się znaleźć zarówno takie profile temperatury, które dają miraż, jak i takie, które go nie dają. Wniosek pozostaje niestety ten sam: film nie jest dowodem na nic, bo nie ma wystarczająco dokładnych danych (ale o to nie winię autora - zebrać takie dane nie jest wcale łatwo).

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

              @Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

              Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?

              Przyjmujesz podobne założenie odnośnie wszystkich naukowców i inżynierów świata, ale to Ci już nie przeszkadza

              Ja "przyjmuję takie założenie"?!

              Oczywiście, że nie przyjmuję takiego założenia.

              Ludzie używają argumentu "ale niemożliwe by wszyscy naukowcy i inżynierowie się mylili co do kształtu ziemi".

              Otóż po pierwsze: nie wszyscy.
              Po drugie oczywiście, że jest możliwe by większość naukowców się myliła. Proszę sobie zadać np. takie pytania: Czy "przeciętny naukowiec" zajmuje się kwestiami, które my tutaj rozważamy?
              Czy taki "przeciętny" w ogóle kiedykolwiek dokonywał obserwacji powierzchni ziemi analogicznych do moich?

              Odpowiedź na ww pytania jest jasna: oczywiście nie.
              Przeciętny naukowiec wierzy "w kulę ziemską", bo tak mu wdrukowano do głowy (w procesie tzw. "edukacji").
              Wszyscy (czy to naukowcy, czy nie-naukowcy) po prostu byliśmy "od kolebki" nauczani, że "ziemia jest kulą ziemską" i po prostu przyjmowaliśmy to nauczanie, braliśmy je za "pewnik".
              Gdyby zapytać przeciętnego naukowca: "no to jak to jest Panie Naukowcu? Jak daleko będę obserwował horyzont wodny, granicę widocznej powierzchni wody?"
              To prawie na pewno Pan Naukowiec odwołałby się do geometrii "kuli ziemskiej" i podałby stosowne wyliczenie, ewentualnie jeszcze coś tam by przebąknął o "refrakcji", więc gdyby pytający był dociekliwy, to zapewne sięgnąłby Pan Naukowiec po aktualny "naukowy wzór/model" na refrakcję. Po czym podałby odpowiedź: w odległości D.
              I byłby zapewne święcie przekonany, że to co podał pokrywa się z rzeczywistością !

              A czy wyszedłby w teren i sprawdzałby czy to co podał zgadza się z realnym światem, realną obserwacją?
              A czy będzie dociekał czy realne obrazy zgadzają się z tym co wynika z "naukowego modelu refrakcji"?

              Otóż: PRAWIE NA PEWNO NIE!

              Współcześni "naukowcy" w przeważającej masie są to teoretycy, którzy zostali nauczeni teorii kulo-ziemstwa (i związanych z tym rzeczy) jako "niepodważalnego dogmatu".

              Cóż zatem dziwnego, że się mylą jeśli co do zasady nigdy nie sprawdzali swoich teorii w realnym świecie?
              Jakieś zdziwienie?

              Przecież, żeby się dowiedzieć, że jest się w błędzie to: trzeba sprawdzić swoje przewidywania. Zgadza się?

              Tzn. pardon: "sprawdzali", ale....na światłach nieba.
              Czyli niedorzecznie: bo czym jest "wywodzenie kształtu ziemi ze świateł nieznanego nieba"- to już wielokrotnie omawialiśmy.

              Nie przyjmuję więc założenia, że "uczeni nie potrafią mierzyć temperatury". Proszę mi takich rzeczy nie przypisywać.

              Uczeni, zwyczajnie tak jak wszyscy mają wyprane mózgi, ponieważ niczym się od nas, przeciętnych ludzi nie różnią: podobnie jak my, przeciętni ludzie "od kolebki" doświadczali nieustannego słuchania i pokazywania, że "ziemia jest kulą ziemską" i zaakceptowali ten "fakt" jako dogmat.

              Jest jeszcze drugi ważny powód dla którego uczeni nie zajmują się podważaniem "kuli ziemskiej", nawet im to do głowy nie przychodzi, a jak przyjdzie to prędko oddalają tę myśl mówiąc jej "a kysz, a kysz..."- powód psychologiczny: otóż kto się za to weźmie, ten na pewno nie będzie miał z tego tytułu żadnych grantów, żadnej tzw. "naukowej kariery" ale na 100% narazi się na "śmieszność" i ostracyzm w "poważnym naukowym środowisku".
              A przecież każdy chce z czegoś żyć i mieć powodzenie w życiu.

              A kto się weźmie za "zgłębianie czarnych dziur" czy innych takich ko(s)micznych rzeczy- może liczyć na olbrzymie granty. Ponieważ władcy tego świata ("sponsorzy"), czyli ci kótrzy mają pieniądze (i władzę, bo władzę co do zasady mają ci, którzy władają pieniędzmi) wiedzą za co płacić, a co wyszydzać i dyskredytować.

              Zobaczcie jaki to jest majstersztyk ! Prawdziwe arcymistrzostwo oszustwa: zapędzić najinteligentniejszych ludzi świata do...wpatrywania się w niebo, czyli do niedorzeczności. Niech się na tym skupiają, nagradzać ich za to co tam na ten temat wymyślą, a w ten sposób na pewno nigdy nie wpadną na to, że ziemia ma inny kształt, niż "kula ziemska"!
              Arcymistrzostwo. To się nazywa: odwrócenie uwagi od tego co istotne, zwrócenie uwagi na nieistotne.

              Są różne rodzaje "inteligencji". Uczeni mają "inteligencję matematyczną" (zdolność do "ścisłego myślenia"). A ci, którzy władają światem mają "inteligencję psychologiczną" i przebiegłość. Te dwie cechy mają rozwinięte w stopniu o wiele wyższym, niż przeciętny naukowiec czy w ogóle przeciętny człowiek.

              Aby zdobywać władzę (i pieniądze), to wcale nie jest potrzebne "ścisłe myślenie". Lecz na pewno potrzebna jest wielka przebiegłość i związana z tym "inteligencja psychologiczna"

              Ze świateł nieba uczeni nie wyczytają, że ziemia nie jest kulą ziemską.

              No dobra. To teraz do konkretów:
              Inny filmik.

              https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s

              Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
              Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
              Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze.

              Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Tomasz Middle
                Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                To teraz dla rozruszania: fakt ko(s)miczny.
                Radziecki tzw. "kosmonauta" Igor Wilk przyznaje, że "nigdy nie byliśmy w kosmosie".

                A jak dobrze kłamco znasz bułgarski? Kierujesz się angielskimi napisami?

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Tomasz Middle
                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                  Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?

                  W skrócie, płaskoziemcy to idioci i płaskoziemcy muszą kłamać. To oczywistość która wynika z moich kilkuletnich obserwacji do których zachęcam wszystkich ludzi dobrej woli.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                  • M
                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                    @Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                    A jak dobrze kłamco znasz bułgarski?

                    No widzisz i zdziwiłbyś się.
                    W językach słowiańskich jestem całkiem dobry (na pewno jeśli chodzi o rozumienie.)
                    Nie żebym się chwalił, ale np. po rosyjsku rozumiem bardzo dobrze, a mówię też nie najgorzej, chociaż oczywiście mówić jest dużo trudniej, niż rozumieć.

                    Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Tomasz Middle
                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej a ja chciałbym usłyszeć całą rozmowę z kontekstem i porządnym tłumaczeniem.
                      I nie chwal się że jesteś w czymś "całkiem dobry" bo ja płaskoziemcom nie wierzę. Płaskoziemca MUSI kłamać.

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                        @Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                        I nie chwal się że jesteś w czymś "całkiem dobry" bo ja płaskoziemcom nie wierzę. Płaskoziemca MUSI kłamać.

                        Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania w realnym świecie kto kłamie, a kto nie. Kto się myli, a kto ma rację.
                        W realnym świecie i samodzielnie, nie w internecie!

                        Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Fizyk od czapy
                          Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                          No dobra. To teraz do konkretów:
                          Inny filmik.
                          https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s
                          Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
                          Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
                          Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze.

                          No tak średnio, bym powiedział.
                          To co ja tam widzę, to że po wjechaniu zimnego powietrza cały obraz się podnosi, tylko obraz podłogi mocniej, niż tych obiektów dalej, czymkolwiek one są. Co jest spójne z ugięciem... a jakże, w dół.

                          Podejrzewam, że sugerujesz zagięcie ku górze, bo znikają podstawy przedmiotów, ale to nie tak. Sęk w tym, że zimne powietrze gromadzi się przy podłodze, co oznacza, że na początku warstwa ze stromym gradientem jest cienka. Jeśli patrzysz przez tę warstwę, to linia Twojego wzroku jest zaginana w dół i trafia w podłogę. Jeśli natomiast patrzysz lekko wyżej, to linia wzroku przestaje być zaginana tak mocno i trafia w przedmioty, ale już nie tuż nad podłogą, tylko wyżej, bo i patrzyłeś wyżej. Efekt: widać podłogę i powyżej niej szczyty przedmiotów, ale nie widać ich dolnych części.

                          Tu nie ma żadnego zagięcia w górę. Obraz się podnosi, to jest efekt ugięcia w dół.

                          M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Fizyk od czapy
                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                            Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania w realnym świecie kto kłamie, a kto nie. Kto się myli, a kto ma rację.
                            W realnym świecie i samodzielnie, nie w internecie!

                            O popatrz, to w tym też się zgadzamy 😉
                            No i kurczę sprawdziłem wielokrotnie, na wiele różnych sposobów, i ni cholery nie chce wyjść płasko. Zawsze wszystko się zgadza z "oficjalną" wersją...

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                              @Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                              @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                              No dobra. To teraz do konkretów:
                              Inny filmik.
                              https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s
                              Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
                              Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
                              Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze.

                              No tak średnio, bym powiedział.
                              To co ja tam widzę, to że po wjechaniu zimnego powietrza cały obraz się podnosi, tylko obraz podłogi mocniej, niż tych obiektów dalej, czymkolwiek one są. Co jest spójne z ugięciem... a jakże, w dół.

                              Podejrzewam, że sugerujesz zagięcie ku górze, bo znikają podstawy przedmiotów, ale to nie tak. Sęk w tym, że zimne powietrze gromadzi się przy podłodze, co oznacza, że na początku warstwa ze stromym gradientem jest cienka. Jeśli patrzysz przez tę warstwę, to linia Twojego wzroku jest zaginana w dół i trafia w podłogę. Jeśli natomiast patrzysz lekko wyżej, to linia wzroku przestaje być zaginana tak mocno i trafia w przedmioty, ale już nie tuż nad podłogą, tylko wyżej, bo i patrzyłeś wyżej. Efekt: widać podłogę i powyżej niej szczyty przedmiotów, ale nie widać ich dolnych części.

                              Tu nie ma żadnego zagięcia w górę. Obraz się podnosi, to jest efekt ugięcia w dół.

                              Oczywiście, że jest zagięcie w górę, bo jest odbicie.

                              !Zrzut ekranu 2023-07-7 o 6.07.30 PM.png

                              Proszę sobie zmierzyć długość tego najwyższego pionowego odcinka nad tym "trójzębem"- czyli od "trójzębu" do szczytu.

                              Mnie wychodzi pi razy drzwi 320 pikseli

                              Zrzut ekranu 2023-07-7 o 6.07.02 PM.png

                              A tutaj wychodzi mi 440 piksele.
                              Bo to co u góry (pionowa "tyczka") odbiło się na dole. Dlatego "tyczka" uległa wydłużeniu

                              I nie może to być "prześwitywanie dolnej części", ponieważ tam na dole jest "trójząb"- zatem prześwitywałyby też i boczne "zęby trójzębu".

                              Na tym krótszym pionowym, nawet jeszcze lepiej widać, że to odbicie. Już nic nie trzeba mierzyć

                              Niestety ale mało wnikliwie oglądasz.

                              Po prostu: patrzysz przez pryzmat błędnego nastawienia, czyli że "przecież powinno się wygiąć w dół"

                              PS> dodatkowo można jeszcze zauważyć, że "po zamknięciu drzwi",cały obraz idzie w górę: proszę mierzyć odległość górnego końca "tyczki" od górnej ramki kadru- w fazie gdy mamy odbicie i porównać z odległością gdy jest "po zamknięciu drzwi".
                              Czyli: po "otwarciu drzwi", gdy napływa zimne powietrze: znika widoczność dolnych partii obiektów, pojawiają się odbicia i cały obraz "idzie w dół"=> zagięcie promienia w górę.

                              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                                @Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                Tu nie ma żadnego zagięcia w górę. Obraz się podnosi, to jest efekt ugięcia w dół.

                                Jeszcze jedna kwestia:

                                Jak na płaskiej powierzchni "zagięcie promienia w dół może spowodować niewidoczność obiektów" ?

                                To nonsens tak twierdzić (że "może").

                                "Zagięcie promienia w dół" może "wydobywać zza górki" - jak wy postulujecie tłumacząc dalekie nadwodne obserwacje.
                                Ale nie może powodować niewidoczności!
                                "Pierwszym" promieniem wychodzącym z podstawy obiektu stojącego na płaskim jest promień styczny do powierzchni płaskiej. Ten promień- zostanie zagięty w dół i rzeczywiście nie dojdzie do oka.
                                Ale mamy "następne promienie"- całą ich wiązkę, bo punkt promieniuje światłem (odbitym) dookoła.
                                "następne promienie"- nie są już styczne do powierzchni tylko wychodzą w górę każdy pod jakimś tam kątem względem powierzchni.
                                I któryś z tych promieni musi dotrzeć do oka

                                Przy zaginaniu promienia w dół, jeżeli zaginanie "na dole jest silniejsze" niż wyżej, to mogłaby być najwyżej taka sytuacja, że na obrazie "dolne partie obiektu są podniesione bardziej niż wyższe partie, więc włażą na obrazie na górne części obiektu".

                                Ale nie ma powodu (przy "zagięciu promienia w dół") by była niewidoczność dolnych partii obiektu!

                                Przecież hipotetyczne "zagięcie promienia w dół"(śmiem wątpić czy w powietrzu takie w ogóle istnieje) nie wygina samej powierzchni i nie czyni na płaskiej powierzchni jakiejś "zasłaniającej górki"

                                [Owszem- mogłyby jeszcze być (dolne partie) "spłaszczone" i to nawet do linii- ale wtedy widzielibyśmy właśnie te jasną linię]

                                A zatem: sam fakt znikania obiektów na płaskiej powierzchni dowodzi zagięcia w górę!

                                Powierzchnia jest oczywiście płaska- mamy dystans 210 cali. Nie ma mowy o istotnej "krzywiźnie kuli ziemskiej".

                                Przy zagięciu promienia w górę: możliwość zniknięcia podstawy obiektu jest oczywistością.

                                Mało tego: obiekt pojawi się po podniesieniu oka w górę.

                                Na podstawie znajomości wysokości do której trzeba podnieść oko aby zobaczyć podstawę obiektu i znajomości dystansu można wyliczyć hipotetyczny "średni promień krzywizny toru światła". Oczywiście gdy się przyjmuje założenie, że "to jest stopniowe wyginanie" a nie odbicie.

                                Zrzut ekranu 2023-07-7 o 9.48.42 PM.png

                                Niebieski okrąg- tor światła wygiętego w górę wychodzącego z podstawy (punkt A) i stycznego do powierzchni płaskiej (linia AE).
                                Promień z podstawy (z punktu A) nie może być oczywiście skierowany "bardziej w dół" niż jest skierowany promień styczny do powierzchni.
                                W wyniku zagięcia w górę promień trafia do oka w punkcie C, położonym na wysokości CE =h, w odległości AE= d.
                                Jeśli oko jest niżej niż h => nie może widzieć podstawy obiektu, czyli nie może widzieć punktu A. Oczywistość.
                                Na podstawie znajomości minimalnej wysokości h z której już widać punkt A oraz odległości do punktu A można wyliczyć teoretyczny promień r- promień krzywizny toru światła (uśredniony promień). Zakładając oczywiście, że światło się "stopniowo wygina", a nie że mamy do czynienia z odbiciem.
                                [Ja osobiście twierdzę, że raczej mamy do czynienia z odbiciem, ale tu rozważam przy założeniu "stopniowego zaginania promienia". Zresztą odbicie też można "uśrednić" do średniego zagięcia i w związku z tym "średniego promienia"- r]

                                Wzór na r- czyli uśredniony promień zagiętego toru światła (zagiętego ku górze) jest taki:
                                r= (d^2+h^2)/(2*h), gdzie d- dystans; h- najniższa wysokość z której widać podstawę obiektu (punkt A).
                                Można ten wzór uprościć dla małych h względem d (co ma miejsce w większości przypadków w realnych ziemskich warunkach). Na ogół bowiem h- mierzy się w metrach, a d- przynajmniej w km, czyli d na ogół jest co najmniej tysiąc razy większe niż h.
                                Uproszczony wzór (bardzo dobre przybliżenie) przyjmuje postać:
                                r ~ d^2/(2h)

                                Łatwo sobie ten wzór wyprowadzić z ww rysunku.
                                [Na początek dobrze jest zauważyć, że kąt gamma = kąt beta. co łatwo udowodnić].

                                Inny wzór (gdybyśmy dysponowali teodolitem) jest nawet prostszy:
                                r= d/sin(delta); gdzie delta- patrz rysunek- kąt położenia punktu A na obrazie względem poziomu.

                                Na filmiku pokazują, że po podniesieniu obiektywu (w czasie "chłodzenia") obraz dolnych partii obiektu pojawia się, staje się widoczny.

                                Nie mówią o ile podnieśli, ale tak dla zabawy:

                                dystans 210 cali. Nie wiem o ile podnieśli, wyjściowo było 0.5 cala, załóżmy że podnieśli do 1.5 cala i już widzą podstawę obiektu, to mamy [wzór przybliżony, 1.5 cala (podniesione do kwadratu) wysokości w liczniku pomijam]:
                                210x210/(2x1.5)=14700 cali
                                promień krzywizny toru światła= ok. 14700 cali, czyli ok. 373 metry !

                                Jak potężną może być refrakcja w powietrzu!
                                I oczywiście w górę.

                                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • Fizyk od czapy
                                  Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

                                  @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                  Ale nie ma powodu (przy "zagięciu promienia w dół") by była niewidoczność dolnych partii obiektu!

                                  Otóż jest, jeśli to zagięcie jest zdecydowanie silniejsze w stosunkowo cienkiej warstwie. Jeśli jest równomierne na dużym zakresie wysokości, to nie, ale mogą się dziać ciekawe rzeczy jeśli mamy warstwy które zaginają silniej i słabiej. Dokładniej to już opisałem w ostatnim poście i nie chce mi się powtarzać. Może jeszcze zrobię symulację, ale nie wiem czy uda mi się znaleźć na to czas.

                                  Nawiasem mówiąc, mój symulator już raz wygenerował miraż, którego się nie spodziewałem - i to bez żadnego ugięcia w górę. Ale to w kompletnie nierealistycznej sytuacji, przy widoku na odległość 2500 km na płaskiej Ziemi 😉

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                    @Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                    Ale nie ma powodu (przy "zagięciu promienia w dół") by była niewidoczność dolnych partii obiektu!

                                    Otóż jest, jeśli to zagięcie jest zdecydowanie silniejsze w stosunkowo cienkiej warstwie. Jeśli jest równomierne na dużym zakresie wysokości, to nie, ale mogą się dziać ciekawe rzeczy jeśli mamy warstwy które zaginają silniej i słabiej. Dokładniej to już opisałem w ostatnim poście i nie chce mi się powtarzać. Może jeszcze zrobię symulację, ale nie wiem czy uda mi się znaleźć na to czas.

                                    No co Ty?
                                    Nie ogarniasz?

                                    Żeby punkt A ( mój schemat) nie był widoczny przy zagięciu w dół, to żaden promień wychodzący z punktu A musiałby nie dochodzić do oka.

                                    Ale z punktu wychodzą promienie w każdym kierunku.

                                    Zatem promienie z każdego kierunku musiałyby nie dochodzić do oka. Czyli powietrze musiałoby stworzyć jakąś „pułapkę” zamykającą drogę do oka każdemu promieniowi ( w zakresie pola widzenia obiektywu w pionie ).

                                    To nonsens na dystansie 210 cali.

                                    Smutny jest los człowieka zaprzeczającego oczywistym faktom.

                                    Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Fizyk od czapy
                                      Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

                                      @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                      Zatem promienie z każdego kierunku musiałyby nie dochodzić do oka. Czyli powietrze musiałoby stworzyć jakąś „pułapkę” zamykającą drogę do oka każdemu promieniowi ( w zakresie pola widzenia obiektywu w pionie ).

                                      Taką pułapką może być właśnie warstwa bardzo zimnego powietrza, silnie uginającego promienie w dół.
                                      Wtedy masz albo promienie zawarte w warstwie, które są uginane w stronę podłogi i trafiają w podłogę, albo promienie które wychodzą z warstwy, ale już pod takim kątem, że nie trafiają w oko, tylko przechodzą ponad nim.
                                      W efekcie oko nie widzi fragmentu przedmiotu. Jak się postaram, to to odtworzę w symulatorze, ale jest to jak najbardziej możliwe bez żadnego ugięcia w górę.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                        @Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                        @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                        Zatem promienie z każdego kierunku musiałyby nie dochodzić do oka. Czyli powietrze musiałoby stworzyć jakąś „pułapkę” zamykającą drogę do oka każdemu promieniowi ( w zakresie pola widzenia obiektywu w pionie ).

                                        Taką pułapką może być właśnie warstwa bardzo zimnego powietrza, silnie uginającego promienie w dół.
                                        Wtedy masz albo promienie zawarte w warstwie, które są uginane w stronę podłogi i trafiają w podłogę, albo promienie które wychodzą z warstwy, ale już pod takim kątem, że nie trafiają w oko, tylko przechodzą ponad nim.
                                        W efekcie oko nie widzi fragmentu przedmiotu. Jak się postaram, to to odtworzę w symulatorze, ale jest to jak najbardziej możliwe bez żadnego ugięcia w górę.

                                        Nonsens.
                                        Cały Twój model opiera się na „płynnym zaginaniu promienia”.
                                        W związku z czym nie ma „pierwszego promienia” który wychodzi z warstwy.
                                        Lecz pod jakimś promieniem, który już wyszedł z warstwy, a „minął oko od góry” jest dowolnie wiele promieni, które też wychodzą z warstwy.
                                        I któryś z nich musi trafić w oko.
                                        Bo w Twoim modelu nie ma przeskoków jakościowych tylko płynne przejście ilościowe.

                                        (Ale teraz uwaga: w symulatorze- masz przeskok jakościowy, bo „rzucasz swoje promienie” co jakiś kąt delta alfa , a nie płynnie! Nie ma continuum w Twoim symulatorze! Więc nie usiłuj bazować na tym fakcie! Mnie na to nie nabierzesz)

                                        (Być może matematycznie dałoby się zrobić taką sztuczkę, by „jeden punkt był ominięty” ( punkt oka)- wszystkie promienie zagięte oczywiście w dół „ omijają jeden punkt”? Ale też nie wiem? Raczej chyba nie.)

                                        Ale nie fizycznie. Bo fizycznie : oko- odbiornik nie jest punktem.

                                        Tym bardziej na dystansie 210 cali.

                                        Dziwię Ci się, że kombinujesz jak łysy koń pod górę zamiast pogodzić się z faktami.

                                        Fizyk od czapy 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • Fizyk od czapy
                                          Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

                                          @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                          (Ale teraz uwaga: w symulatorze- masz przeskok jakościowy, bo „rzucasz swoje promienie” co jakiś kąt delta alfa , a nie płynnie! Nie ma continuum w Twoim symulatorze! Więc nie usiłuj bazować na tym fakcie! Mnie na to nie nabierzesz)

                                          No się nie powstrzymam od uszczypliwości. Typowy płaskoziemca - zauważył oczywistość i myśli, że jest cwany.
                                          Oczywiście, że w symulatorze nie ma continuum! Nie musi być. Wystarczy, że mogę sobie (prawie) dowolnie zagęścić promienie w interesującym mnie przedziale. A to jak najbardziej mogę zrobić.

                                          @Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:

                                          W związku z czym nie ma „pierwszego promienia” który wychodzi z warstwy.

                                          To zależy jak ostre jest przejście. W rzeczywistej atmosferze zawsze będzie w jakimś stopniu płynne, więc w zasadzie masz rację. Ale wystarczy, że to płynne przejście będzie w bardzo wąskim zakresie wysokości i już dla oka czy kamery będzie nieodróżnialne od ostrego przejścia. A ostre przejście może dać dokładnie taki efekt, o jakim mówię. I takiego ostrego przejścia można się spodziewać jak nagle nawiało zimnego powietrza do pokoju tuż nad podłogą.

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Fizyk od czapy
                                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez Fizyk od czapy

                                            @Maciej Bardzo skrajny przypadek, bo wzrost temperatury o 30° na przestrzeni 1.2 cm, a powyżej tych 1.2 cm temperatura znowu spada z wysokością... ale nawet bym się szczególnie nie zdziwił, jakby coś tego typu się zadziało po wpuszczeniu mroźnego powietrza do ciepłego pokoju:
                                            test-warstwy.png

                                            M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors