Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie ma czegoś takiego w realnym świecie jak "gwarantowany widok na 52 km".
Że strzeleckiego, jak wnioskuję z moich wieloletnich obserwacji, gwarantowany widok na 52-55 kilometrów, jest jakieś 200 dni w roku. Niedoszacowałem prawdopodobnie.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
do Fizyka od czapySam mógłbyś to sprawdzić. Ale przecież tego nie zrobisz.
Maciuś, na rany boskie, ty naprawdę masz zakuty łeb. Kłamiesz w żywe oczy swojemu rozmówcy o nim samym. Interesting, jakby Jeran powiedział

Wersja skrócona, żebyś się nie skoagulował do końca
:
https://www.youtube.com/watch?v=UGcy08c7eWw
oraz:
https://www.youtube.com/watch?v=6ajnf85Vl5w -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Do tego dorzuciłbym jeszcze https://imgur.com/a/Y3NtyHL - po zrobieniu filmu pobrałem jeszcze dane z kilkunastu tysięcy stacji i próbowałem je jakoś zobrazować. Wyszło, śmiem twierdzić, całkiem nieźle

-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jakżeś to "odkrył", że "kilka sekund w wodzie trzymają"?
Tylko tyle widać na filmie. Przyspieszonym, więc niech będzie kilkadziesiąt sekund, tak jak pisałem wcześniej. Film nie pozwala mi wobec tego stwierdzić, że termometr był w obu ośrodkach wystarczająco długo, żeby wskazanie było miarodajne (kilkadziesiąt sekund to o wiele za mało).
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Okazanie innym, że ten symulator nie pokrywa się z rzeczywistością- nie wchodzi w grę.
Może tak: obaj wiemy, że jeśli wbiję w symulator takie temperatury, jakie były pokazane na filmie, to symulator żadnego mirażu nie pokaże. Tu się prawdopodobnie zgadzamy. Tymczasem na filmie miraż widać, tu pewnie też się zgadzamy. Nie mam żadnego problemu, żeby to powiedzieć wprost. Nie pokazuję symulacji, bo to nie ma sensu - wynik takiej symulacji nie zaskoczy żadnego z nas, ani pewnie też żadnego czytającego ten wątek.
W związku z tym Twój wniosek jest od razu taki, że symulator jest w błędzie. Tu się nie zgadzamy. Moim zdaniem istnieją uzasadnione wątpliwości, czy dane podane w filmie są miarodajne. Ot i sedno sprawy, którego tutaj nie rozstrzygniemy, bo i nie mamy jak.
Dodam tu tylko, że już co najmniej parę razy okazało się, że polegałeś na danych, których błędność dało się jednoznacznie udowodnić... Tak pod rozwagę.
-
@Fizyk-od-czapy W pracy byłem jak ten dowód patologii Maciusia zobaczyłem. Na szybko wrzuciłem 2 (wg. mnie najbardziej wymowne i) najważniejsze, chociaż pewniaków jest więcej, jak choćby zespołowy pomiar odległości i prędkości ISS.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jakżeś to "odkrył", że "kilka sekund w wodzie trzymają"?
Tylko tyle widać na filmie. Przyspieszonym, więc niech będzie kilkadziesiąt sekund, tak jak pisałem wcześniej. Film nie pozwala mi wobec tego stwierdzić, że termometr był w obu ośrodkach wystarczająco długo, żeby wskazanie było miarodajne (kilkadziesiąt sekund to o wiele za mało).
Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?
Wy jesteście dziwni.
Z jednej strony chcielibyście by film nie był za długi, bo wiele razy spotkałem się z waszą reakcją i skrzywieniem, że "za długie".https://www.youtube.com/watch?v=z0qt2T5imgw
Np. powyższy film: facet dokumentuje wszystko. W związku z czym film jest ...za długi, trudno oglądać cały film.
Jakby zrobił skrót- pewnie też byłoby krzywienie się, że "skąd wiesz... z filmu nie wynika...".
Powyższy film, tak czy siak i tak się wam nie podoba.Dla normalnego człowieka jest jasnym, że to nie na podstawie filmu rozstrzyga się czy dobrze mierzyli, czy źle.
Ja zakładam, że nie są idiotami i potrafią mierzyć temperaturę.@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
W związku z tym Twój wniosek jest od razu taki, że symulator jest w błędzie.
Ale to nie na podstawie tego filmu. Ten film to tylko przykład.
Symulator Twój jest fałszywy, bo już wielokrotnie pisałem:
Miraże obserwuje się nad gorącym asfaltem i w upalny dzień nad zimną wodą.
Na podstawie własnych obserwacji wiem, że wystąpienie miraży nie jest zdeterminowane tym co by wynikało z Twojego symulatora.Promień światła z zasady wygina się od ziemi (co sugerują nawet z same obrazy)=> symulator jest zły, bo on z zasady wygina ku ziemi.
Po prostu nie rozumiecie refrakcji światła w powietrzu, ale macie złudzenie, że "już wiecie, już rozumiecie".
Ja też nie rozumiem, też nie znam przyczyn refrakcji w powietrzu, ale ja przynajmniej nie mam złudzenia "już wiedzenia".Wasze modele refrakcji były wyprowadzane w oparciu o urojenie istnienia "krzywizny ziemi" oraz o niezrozumienie zachowania się światła (założenie, że "jest tylko zaginanie" i że "nie może zachodzić odbicie")
Na przykład:
https://dalekiehoryzonty.pl/refrakcja-atmosferyczna/Na przykład takie zdanie z tej strony:
"W przypadku obserwacji z odległości bliskich maksymalnym, gdy w standardowych warunkach obiekt jest schowany tuż poniżej horyzontu, można obliczyć współczynnik refrakcji umożliwiający widoczność (przy założeniu jego stałej wartości). Można w tym celu wykorzystać arkusz kalkulacyjny, posługując się opisaną tu metodą. "
Błąd założycielski tak wyliczonego "współczynnika refrakcji": "obiekt jest schowany tuż poniżej horyzontu"
Czyli z góry przyjmowane założenie "kuli ziemskiej".
Dla dalekich widoków, w pewnym zakresie w miarę zadziała.
Bo zabieg tworzenia waszego "modelu refrakcji" to po prostu dopasowanie "kuli ziemskiej" do realnego widoku przez dobieranie refrakcji.Dla krótszych i dla bardzo dalekich widoków już nie zadziała.
Ocena "jaka jest refrakcja" zależy od tego co sobie przyjmiemy w kwestii kształtu ziemi.
Na szczęście jednak (dla mnie) i na nieszczęście dla was refrakcja jest tak silna, że nawet przyjmowanie "kuli ziemskiej" i tak zmusza do przyjęcia wniosku, że promień z zasady zagina się w górę.
Patrz np. te doświadczenia z zabawkowymi łódkami.
Lub np. to:
http://www.rolf-keppler.de/lichtkrumm.htm -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Wy jesteście dziwni.
Ty jesteś patologicznym kłamcą. Definitywnie to potwierdziłeś parę postów wcześniej.
Czy twierdzisz, że ten lód jest sporo gorętszy od powietrza nad nim, co spowodowało ugięcie się światła do góry, tak jak nad rozgrzaną maską twojego samochodu, patologiczny kłamco
?:

-
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czy twierdzisz, że ten lód jest sporo gorętszy od powietrza nad nim, co spowodowało ugięcie się światła do góry, tak jak nad rozgrzaną maską twojego samochodu, patologiczny kłamco ?:
A Ty w ogóle się zastanawiasz nad tym co piszesz?
-
To może dla poprawienia waszych nastrojów kolejna porcja faktów:
Najpierw obserwacja:
https://www.youtube.com/watch?v=SdzBv6hD8_Q
Obserwacja na dystansie 9.9 mil, czyli 15.93 km, wysokość aparatu Nikon P1000 5.6 ft nad wodą (ok. 0.00171 km), przyjąłem (na podstawie widzianego obrazu-patrz filmik), że na pewno widać "co najmniej 1 stopę licząc od dołu", czyli obiekt o wysokości 1 stopy (lub niższy, ale przyjąłem ok. 1 stopę, czyli ok. 0.0003km).

https://i.imgur.com/pWeyFr1.pngOkazuje się, że obserwacja jest jak najbardziej możliwa już na kuli o promieniu ok. 36900 km lub na "kuli ziemskiej", ale na dystansie do 6.59 km lub biorąc poprawkę na zaklęcia refrakcyjne według waszego modelu refrakcji przy tzw. "standardowej refrakcji" do 7.2 km
To teraz dla rozruszania: fakt ko(s)miczny.
Radziecki tzw. "kosmonauta" Igor Wilk przyznaje, że "nigdy nie byliśmy w kosmosie".
https://www.youtube.com/watch?v=Rs7MfWKSza0&t=406s
Oczywiście, że nigdy w kosmosie nie byliśmy. Bo nie ma żadnego kosmosu.
Ja sam pamiętam, słyszałem to na własne uszy jako dziecko, że tzw. "pierwszy polski kosmonauta" czyli Mirosław Hermaszewski w końcu lat 70 zapytany przez prowadzącą z nim wywiad dziennikarkę powiedział, że "z kosmosu ziemia wygląda płasko".
Pamiętam, bo ja wtedy byłem dzieckiem i mocno się interesowałem techniką, nauką, no i oczywiście wierzyłem w te wszystkie opowieści ko(s)miczne, więc to mnie zaintrygowało dlaczego powiedział, że "wygląda płasko".Jestem pewien, że gdzieś w telewizyjnych archiwach jeszcze to jest, jeszcze jest nagranie z tej wypowiedzi.
Ale wiadomo, nie pokażą, wszak żyjemy "na kuli ziemskiej".Nie ma żadnych lotów ko(s)micznych.
Bo nie ma żadnego "kosmosu", ani żadnej "kuli ziemskiej".
Czym są prawdziwe loty kosmiczne? A pewnie są to wysokie loty, gdzieś do wysokości kilkudziesięciu km. Ale tym zajmują się wojskowi i o tym mówić otwarcie nie będą, przynajmniej co do zasady. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?
Przyjmujesz podobne założenie odnośnie wszystkich naukowców i inżynierów świata, ale to Ci już nie przeszkadza

Ale powiem Ci, że przemyślałem trochę sprawę i w sumie wycofuję się z tego, co pisałem wcześniej. Jednak nie mogę wykluczyć, że te temperatury są poprawne. Nie znaczy to jednak, że film udowodnił błędność "mojego" modelu refrakcji. Tu jest jeszcze zupełnie inna kwestia - kompletnie zapomniałem o jakiej skali tu mówimy.
Co widzimy na filmie? 48°F w wodzie i 50°F na wysokości około, powiedzmy, metra nad wodą (ciężko stwierdzić jaka jest dokładna wysokość, ale ten metr wydaje się prawdopodobny). 2°F, czyli 1.1°C różnicy na przestrzeni metra. To wcale niemały gradient. Spokojnie wystarczy, żeby wytworzyć miraż.
Tylko to niestety nie wystarczy mi do symulacji. W sensie, mogę przygotować parę symulacji z temperaturami 48°F na wysokości 0 m i 50°F na wysokości 1 m i zobaczyć, co wyjdzie. Tylko wynik niestety będzie mocno zależny od tego, co dzieje się pomiędzy tymi wysokościami. A zwłaszcza co dzieje się w pierwszych paru cm nad wodą, biorąc pod uwagę, że kamera - jak sam pisałeś - jest umieszczona zaledwie cal (2.5 cm) nad wodą. O tym niestety nadal nie wiemy nic.
Jak znajdę moment, to przygotuję parę takich symulacji. Spodziewam się, że uda mi się znaleźć zarówno takie profile temperatury, które dają miraż, jak i takie, które go nie dają. Wniosek pozostaje niestety ten sam: film nie jest dowodem na nic, bo nie ma wystarczająco dokładnych danych (ale o to nie winię autora - zebrać takie dane nie jest wcale łatwo).
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?
Przyjmujesz podobne założenie odnośnie wszystkich naukowców i inżynierów świata, ale to Ci już nie przeszkadza
Ja "przyjmuję takie założenie"?!
Oczywiście, że nie przyjmuję takiego założenia.
Ludzie używają argumentu "ale niemożliwe by wszyscy naukowcy i inżynierowie się mylili co do kształtu ziemi".
Otóż po pierwsze: nie wszyscy.
Po drugie oczywiście, że jest możliwe by większość naukowców się myliła. Proszę sobie zadać np. takie pytania: Czy "przeciętny naukowiec" zajmuje się kwestiami, które my tutaj rozważamy?
Czy taki "przeciętny" w ogóle kiedykolwiek dokonywał obserwacji powierzchni ziemi analogicznych do moich?Odpowiedź na ww pytania jest jasna: oczywiście nie.
Przeciętny naukowiec wierzy "w kulę ziemską", bo tak mu wdrukowano do głowy (w procesie tzw. "edukacji").
Wszyscy (czy to naukowcy, czy nie-naukowcy) po prostu byliśmy "od kolebki" nauczani, że "ziemia jest kulą ziemską" i po prostu przyjmowaliśmy to nauczanie, braliśmy je za "pewnik".
Gdyby zapytać przeciętnego naukowca: "no to jak to jest Panie Naukowcu? Jak daleko będę obserwował horyzont wodny, granicę widocznej powierzchni wody?"
To prawie na pewno Pan Naukowiec odwołałby się do geometrii "kuli ziemskiej" i podałby stosowne wyliczenie, ewentualnie jeszcze coś tam by przebąknął o "refrakcji", więc gdyby pytający był dociekliwy, to zapewne sięgnąłby Pan Naukowiec po aktualny "naukowy wzór/model" na refrakcję. Po czym podałby odpowiedź: w odległości D.
I byłby zapewne święcie przekonany, że to co podał pokrywa się z rzeczywistością !A czy wyszedłby w teren i sprawdzałby czy to co podał zgadza się z realnym światem, realną obserwacją?
A czy będzie dociekał czy realne obrazy zgadzają się z tym co wynika z "naukowego modelu refrakcji"?Otóż: PRAWIE NA PEWNO NIE!
Współcześni "naukowcy" w przeważającej masie są to teoretycy, którzy zostali nauczeni teorii kulo-ziemstwa (i związanych z tym rzeczy) jako "niepodważalnego dogmatu".
Cóż zatem dziwnego, że się mylą jeśli co do zasady nigdy nie sprawdzali swoich teorii w realnym świecie?
Jakieś zdziwienie?Przecież, żeby się dowiedzieć, że jest się w błędzie to: trzeba sprawdzić swoje przewidywania. Zgadza się?
Tzn. pardon: "sprawdzali", ale....na światłach nieba.
Czyli niedorzecznie: bo czym jest "wywodzenie kształtu ziemi ze świateł nieznanego nieba"- to już wielokrotnie omawialiśmy.Nie przyjmuję więc założenia, że "uczeni nie potrafią mierzyć temperatury". Proszę mi takich rzeczy nie przypisywać.
Uczeni, zwyczajnie tak jak wszyscy mają wyprane mózgi, ponieważ niczym się od nas, przeciętnych ludzi nie różnią: podobnie jak my, przeciętni ludzie "od kolebki" doświadczali nieustannego słuchania i pokazywania, że "ziemia jest kulą ziemską" i zaakceptowali ten "fakt" jako dogmat.
Jest jeszcze drugi ważny powód dla którego uczeni nie zajmują się podważaniem "kuli ziemskiej", nawet im to do głowy nie przychodzi, a jak przyjdzie to prędko oddalają tę myśl mówiąc jej "a kysz, a kysz..."- powód psychologiczny: otóż kto się za to weźmie, ten na pewno nie będzie miał z tego tytułu żadnych grantów, żadnej tzw. "naukowej kariery" ale na 100% narazi się na "śmieszność" i ostracyzm w "poważnym naukowym środowisku".
A przecież każdy chce z czegoś żyć i mieć powodzenie w życiu.A kto się weźmie za "zgłębianie czarnych dziur" czy innych takich ko(s)micznych rzeczy- może liczyć na olbrzymie granty. Ponieważ władcy tego świata ("sponsorzy"), czyli ci kótrzy mają pieniądze (i władzę, bo władzę co do zasady mają ci, którzy władają pieniędzmi) wiedzą za co płacić, a co wyszydzać i dyskredytować.
Zobaczcie jaki to jest majstersztyk ! Prawdziwe arcymistrzostwo oszustwa: zapędzić najinteligentniejszych ludzi świata do...wpatrywania się w niebo, czyli do niedorzeczności. Niech się na tym skupiają, nagradzać ich za to co tam na ten temat wymyślą, a w ten sposób na pewno nigdy nie wpadną na to, że ziemia ma inny kształt, niż "kula ziemska"!
Arcymistrzostwo. To się nazywa: odwrócenie uwagi od tego co istotne, zwrócenie uwagi na nieistotne.Są różne rodzaje "inteligencji". Uczeni mają "inteligencję matematyczną" (zdolność do "ścisłego myślenia"). A ci, którzy władają światem mają "inteligencję psychologiczną" i przebiegłość. Te dwie cechy mają rozwinięte w stopniu o wiele wyższym, niż przeciętny naukowiec czy w ogóle przeciętny człowiek.
Aby zdobywać władzę (i pieniądze), to wcale nie jest potrzebne "ścisłe myślenie". Lecz na pewno potrzebna jest wielka przebiegłość i związana z tym "inteligencja psychologiczna"
Ze świateł nieba uczeni nie wyczytają, że ziemia nie jest kulą ziemską.
No dobra. To teraz do konkretów:
Inny filmik.https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s
Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To teraz dla rozruszania: fakt ko(s)miczny.
Radziecki tzw. "kosmonauta" Igor Wilk przyznaje, że "nigdy nie byliśmy w kosmosie".A jak dobrze kłamco znasz bułgarski? Kierujesz się angielskimi napisami?
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Dlaczego przyjmujesz założenie, że "oszukują" lub, że "są idiotami i nie wiedzą jak mierzyć temperaturę"?
W skrócie, płaskoziemcy to idioci i płaskoziemcy muszą kłamać. To oczywistość która wynika z moich kilkuletnich obserwacji do których zachęcam wszystkich ludzi dobrej woli.
-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A jak dobrze kłamco znasz bułgarski?
No widzisz i zdziwiłbyś się.
W językach słowiańskich jestem całkiem dobry (na pewno jeśli chodzi o rozumienie.)
Nie żebym się chwalił, ale np. po rosyjsku rozumiem bardzo dobrze, a mówię też nie najgorzej, chociaż oczywiście mówić jest dużo trudniej, niż rozumieć. -
@Maciej a ja chciałbym usłyszeć całą rozmowę z kontekstem i porządnym tłumaczeniem.
I nie chwal się że jesteś w czymś "całkiem dobry" bo ja płaskoziemcom nie wierzę. Płaskoziemca MUSI kłamać. -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
I nie chwal się że jesteś w czymś "całkiem dobry" bo ja płaskoziemcom nie wierzę. Płaskoziemca MUSI kłamać.
Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania w realnym świecie kto kłamie, a kto nie. Kto się myli, a kto ma rację.
W realnym świecie i samodzielnie, nie w internecie! -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No dobra. To teraz do konkretów:
Inny filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s
Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze.No tak średnio, bym powiedział.
To co ja tam widzę, to że po wjechaniu zimnego powietrza cały obraz się podnosi, tylko obraz podłogi mocniej, niż tych obiektów dalej, czymkolwiek one są. Co jest spójne z ugięciem... a jakże, w dół.Podejrzewam, że sugerujesz zagięcie ku górze, bo znikają podstawy przedmiotów, ale to nie tak. Sęk w tym, że zimne powietrze gromadzi się przy podłodze, co oznacza, że na początku warstwa ze stromym gradientem jest cienka. Jeśli patrzysz przez tę warstwę, to linia Twojego wzroku jest zaginana w dół i trafia w podłogę. Jeśli natomiast patrzysz lekko wyżej, to linia wzroku przestaje być zaginana tak mocno i trafia w przedmioty, ale już nie tuż nad podłogą, tylko wyżej, bo i patrzyłeś wyżej. Efekt: widać podłogę i powyżej niej szczyty przedmiotów, ale nie widać ich dolnych części.
Tu nie ma żadnego zagięcia w górę. Obraz się podnosi, to jest efekt ugięcia w dół.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania w realnym świecie kto kłamie, a kto nie. Kto się myli, a kto ma rację.
W realnym świecie i samodzielnie, nie w internecie!O popatrz, to w tym też się zgadzamy

No i kurczę sprawdziłem wielokrotnie, na wiele różnych sposobów, i ni cholery nie chce wyjść płasko. Zawsze wszystko się zgadza z "oficjalną" wersją... -
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No dobra. To teraz do konkretów:
Inny filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=YG40kkbh734&t=334s
Po otworzeniu drzwi: na dole 40F, nieco wyżej 48 F.
Dystans już bardzo bardzo krótki: nie będziesz miał dużej przestrzeni w "rzucaniu promienia".
Otóż z tego co ja kojarzę, to z waszego "rozumienia" refrakcji wychodzi, że przy takich gradientach temperatur powinno "zaginąć w dół". Tymczasem obraz jednoznacznie dowodzi, że zagina ku górze.No tak średnio, bym powiedział.
To co ja tam widzę, to że po wjechaniu zimnego powietrza cały obraz się podnosi, tylko obraz podłogi mocniej, niż tych obiektów dalej, czymkolwiek one są. Co jest spójne z ugięciem... a jakże, w dół.Podejrzewam, że sugerujesz zagięcie ku górze, bo znikają podstawy przedmiotów, ale to nie tak. Sęk w tym, że zimne powietrze gromadzi się przy podłodze, co oznacza, że na początku warstwa ze stromym gradientem jest cienka. Jeśli patrzysz przez tę warstwę, to linia Twojego wzroku jest zaginana w dół i trafia w podłogę. Jeśli natomiast patrzysz lekko wyżej, to linia wzroku przestaje być zaginana tak mocno i trafia w przedmioty, ale już nie tuż nad podłogą, tylko wyżej, bo i patrzyłeś wyżej. Efekt: widać podłogę i powyżej niej szczyty przedmiotów, ale nie widać ich dolnych części.
Tu nie ma żadnego zagięcia w górę. Obraz się podnosi, to jest efekt ugięcia w dół.
Oczywiście, że jest zagięcie w górę, bo jest odbicie.
!

Proszę sobie zmierzyć długość tego najwyższego pionowego odcinka nad tym "trójzębem"- czyli od "trójzębu" do szczytu.
Mnie wychodzi pi razy drzwi 320 pikseli

A tutaj wychodzi mi 440 piksele.
Bo to co u góry (pionowa "tyczka") odbiło się na dole. Dlatego "tyczka" uległa wydłużeniuI nie może to być "prześwitywanie dolnej części", ponieważ tam na dole jest "trójząb"- zatem prześwitywałyby też i boczne "zęby trójzębu".
Na tym krótszym pionowym, nawet jeszcze lepiej widać, że to odbicie. Już nic nie trzeba mierzyć
Niestety ale mało wnikliwie oglądasz.
Po prostu: patrzysz przez pryzmat błędnego nastawienia, czyli że "przecież powinno się wygiąć w dół"
PS> dodatkowo można jeszcze zauważyć, że "po zamknięciu drzwi",cały obraz idzie w górę: proszę mierzyć odległość górnego końca "tyczki" od górnej ramki kadru- w fazie gdy mamy odbicie i porównać z odległością gdy jest "po zamknięciu drzwi".
Czyli: po "otwarciu drzwi", gdy napływa zimne powietrze: znika widoczność dolnych partii obiektów, pojawiają się odbicia i cały obraz "idzie w dół"=> zagięcie promienia w górę.