Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290382
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

      @Highlander napisał w Antarktyda:

      @Maciej napisał w Antarktyda:

      http://apolloreality.atspace.co.uk

      Wszystkim ludziom dobrej woli polecam. Tu można przeczytać jak i gdzie robiono to wszystko.

      Strona zrobiona przez idiotów dla idiotów.
      Cytuję jedno zdanie:
      "In any case anyone with the slightest gumption knows it is impossible to control a rocket engine."
      😄

      Idiotami są ci , którzy wierzą kłamcom.
      Tak z ciekawości: którym kłamcom wierzą? Czy tym którzy zapewniają, że gwiazd widać „10 a nawet 1000 razy więcej niż z ziemi”? Czy tym którzy twierdzą, że nie widać gwiazd z „kosmosu”?

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Highlander
        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez Highlander

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Ale 5:30- kłamca Armstrong mówi za trzech innych kłamców i zapewnia, że "nie byli w stanie widzieć gwiazd bez optyki (urządzeń)"
        Michael Collins gorliwie potwierdza, że "nie pamięta by widział jakąś gwiazdę", ale ...po latach sobie przypomniał i jednak widział (o czym mówi kobiecy głos narratora)- opisał to nawet w "ekspedycjach do księżyca". "Najwyraźniej pamięć poprawia mu się wraz z wiekiem"- szydzi narratorka.

        Płascy idioci chętnie przytaczają tę konferencję po powrocie Apollo 11 i pytanie o gwiazdy.
        "Zapominają" jednak o tym (a tłumaczący na PL "zapominają" przetłumaczyć):
        Zapominają o ważnym sprecyzowaniu w tym pytaniu - i odpowiedzi Armstronga też:
        Pytanie "have you seen the stars IN THE SOLAR CORONA".
        Odpowiedź Armstronga: "we were never able to see the stars IN THE SOLAR CORONA...".
        Co wyjaśnia, że Collins mógł później mówić/pisać w książce o gwiazdach, które widział, patrząc w inną stronę niż słońce...

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M N
          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          http://apolloreality.atspace.co.uk

          Ojej, tępy kłamca musiał w kosmos lat 70tych uciekać, bo nie umie przyjąć do wiadomości, że Ziemia jest kulista. Starlinki, kretynie, internet SATELITARNY teraz, telefony SATELITARNE od ponad 30 lat te twoje brednie niszczą 😂 .

          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M
            Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

            @Highlander napisał w Antarktyda:

            Płascy idioci chętnie przytaczają tę konferencję po powrocie Apollo 11 i pytanie o gwiazdy.
            "Zapominają" jednak o tym (a tłumaczący na PL "zapominają" przetłumaczyć):
            Zapominają o ważnym sprecyzowaniu w tym pytaniu - i odpowiedzi Armstronga też:
            Pytanie "have you seen the stars IN THE SOLAR CORONA".

            No już nie kłam, nie usiłuj manipulować.

            https://www.youtube.com/watch?v=Y_fLkL_kS9U

            Mniej więcej od 1:30 łgarz Armstrong opowiada o tym jak wygląda "niebo z księżyca i z kosmosu". I nie mówi o "solar corona".
            "Ziemia i słońce są jedynymi widzialnymi obiektami, niektórzy podobno mówili, że widzieli planety, ale on sam nie widział żadnej"- taki jest sens tego co łgarz mówi.
            Na co wy liczycie?
            Że "wszyscy nie rozumieją po angielsku"? Że "wszyscy nieuważnie oglądają"?

            @Highlander napisał w Antarktyda:

            A jakie masz na to dowody, że jestem częścią systemu?
            No właśnie...

            Jesteś idiotą LUB jesteś uwikłany w to kłamstwo.
            Można tak wywnioskować po tym jak reagujesz na okazywane Ci dowody tego, że ziemia nie jest "kulą ziemską" lub na dowody oszustw związanych z kosmosem.

            Można zrozumieć, że ktoś wierzy w "kulę ziemską", bo nigdy sam nie sprawdzał, ale przyjmował to jak go uczyli. W tym nie ma nic dziwnego. To normalne.
            Ale jeśli komuś pokazuje się np. obserwacje ziemi jawnie sprzeczne z "kulą ziemską", jeśli ktoś ignoruje fakt, że widać rażąco za daleko niż mogłoby być widać na globusie (nie "kosmetycznie za daleko"- co można by tłumaczyć "poprawką refrakcyjna", ale rażąco za daleko), jeśli kto przymyka oko np. na taką konfrontację wyznań "astronautów" nt tak podstawowej kwestii jak wygląd nieba z kosmosu, no to takie coś, taka reakcja jasno świadczy że są tylko dwie możliwości:
            osoba jest kretynem, niezdolnym do myślenia LUB osoba jest uwikłana w kwestię "kuli ziemskiej".

            Przy czym uwikłanie może być różnego rodzaju: ktoś np. świadomie kłamie, świadomie znając prawdę o tym, że ziemia nie jest "kulą ziemską" zwodzi innych LUB ktoś np. jest/był pożytecznym idiotą, np. napisała "doktoraty", w których było o "kuli ziemskiej" lub robi "odczyty i wykłady" o "kuli ziemskiej".
            Uwikłanie może być różnego rodzaju.

            Ale widząc jak reagujesz na fakty są tylko dwie możliwości: jesteś idiota niezdolnym do rozumienia podstawowych spraw LUB jesteś uwikłany.
            Zdecydowanie obstawiam to drugie.

            W ogólności: całe to kółko wzajemnej adoracji, to które przejęło stronę "forum płaska ziemia"- to co do zasady ludzie uwikłani w to kłamstwo.

            M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M N
              M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              całe to kółko wzajemnej adoracji, to które przejęło stronę "forum płaska ziemia"- to co do zasady ludzie uwikłani w to kłamstwo.

              A światło w powietrzu co do zasady ugina się zawsze w kierunku gęstszej warstwy, czyli w 99.9 % przypadków w dół, dlatego widzimy dalej niż wynika z geometrii kuli, kłamco 😂 .

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M
                Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                @M-N napisał w Antarktyda:

                Ojej, tępy kłamca musiał w kosmos lat 70tych uciekać,

                Jeden z Twoich kolegów użył "argumentu" o "lotach ko(s)micznych" i dlatego "uciekłem".

                @M-N napisał w Antarktyda:

                Starlinki, kretynie,

                Bla bla bla...
                Nie ma żadnych "satelitów orbitujących dokoła ziemi". Bo nie ma dokoła czego "orbitować". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".
                "Satelity" działają poprzez wykorzystanie odbicia od sklepienia nieba.
                [Również te "satelity szpiegowskie"! Szpiegowskie zbierają obraz wychodzący z ziemi, który odbił się od sklepienia nieba, stąd mogą "zaglądać" nad obce tereny]

                @M-N napisał w Antarktyda:

                nternet SATELITARNY teraz, telefony SATELITARNE od ponad 30 lat te twoje brednie niszczą .

                Bla bla bla...
                Główna transmisja (prawie cała ilość informacji) idzie po kablach, które idą po dnie oceanów i mórz.

                Zacznij żyć w REALNYM ŚWIECIE. Nie w świecie urojonym!

                To jest zabieg trzeźwiący chory rozum, mogący przywrócić obłąkańcowi kontakt z rzeczywistością:
                obserwuj powierzchnię ziemi i przekonaj się, że żadnej "krzywizny zgodnej z krzywizną kuli o promieniu ok. 6371-6378 km" nie ma.

                M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Fizyk od czapy
                  Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  Wy takie obrazy tłumaczycie "zaginaniem promienia przez refrakcję". Czy aby na pewno jest to "zaginanie przez refrakcję"? A może to jest odbicie?

                  Ech...

                  rays-demo.png

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                    @M-N napisał w Antarktyda:

                    A światło w powietrzu co do zasady ugina się zawsze w kierunku gęstszej warstwy, czyli w 99.9 % przypadków w dół, dlatego widzimy dalej niż wynika z geometrii kuli, kłamco .

                    Bla bla bla....
                    Światło w powietrzu zagina się z zasady od ziemi: patrz obserwacje w realnym świecie.

                    Ale nawet przyjęcie waszego zaklęcia o "zaginaniu w dół" nie ratuje waszych urojeń o "kuli ziemskiej".

                    Ponieważ NIGDY, POWTARZAM NIGDY nie widać w tego typu obserwacjach zgodnie z "krzywizną ziemi kuli".

                    Trzeba by więc, chcąc ratować wasze urojenie przyjąć, że "widocznie refrakcja zawsze ukrywa krzywiznę ziemi". Co jest oczywistym nonsensem, bo: z uwagi na dużą zmienność refrakcji nadwodnej musiałyby się trafiać dni i chwile (i to często), w których byłoby widać ową "krzywiznę ziemi" (to znaczy odległość do horyzontu wodnego byłaby bardzo dobrze zgodna z odległością do horyzontu kuli o promieniu ok. 6371-6378 km)

                    M N Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M N
                      M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Bla bla bla...
                      Nie ma żadnych "satelitów orbitujących dokoła ziemi". Bo nie ma dokoła czego "orbitować". Bo ziemia nie jest "kulą ziemską".
                      "Satelity" działają poprzez wykorzystanie odbicia od sklepienia nieba.
                      [Również te "satelity szpiegowskie"! Szpiegowskie zbierają obraz wychodzący z ziemi, który odbił się od sklepienia nieba, stąd mogą "zaglądać" nad obce tereny]

                      Ten obłąkany paciorek bez dowodów możesz sobie klepać ile chcesz. Rzeczywistości nim nie zmienisz. Twoje zakłamanie to moja rozrywka 😂

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez Maciej

                        @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                        Wy takie obrazy tłumaczycie "zaginaniem promienia przez refrakcję". Czy aby na pewno jest to "zaginanie przez refrakcję"? A może to jest odbicie?

                        Ech...

                        No i co z tego?

                        Ech....

                        Szkoda słów.

                        Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

                        Czyli wedle Twojego (że "to nie jest odbicie światła tylko stopniowe zaginanie refrakcyjne") jesteśmy zmuszeni przyjąć, że "widocznie warstwy w powietrzu zawsze (wtedy gdy jest miraż) układają się tak by zagięcie symulowało zwyczajne odbicie".

                        Jakiś rozsądny powód na to by "warstwy z zasady tak się układały, by symulować odbicie"?

                        Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M N
                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                          Ponieważ NIGDY, POWTARZAM NIGDY nie widać w tego typu obserwacjach zgodnie z "krzywizną ziemi kuli".

                          W ten sposób okłamujesz tylko siebie, idioto 😂

                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Fizyk od czapy
                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                            Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

                            No i jest to dokładnie coś, czego należy się spodziewać.
                            Jak masz poniżej obserwatora warstwę, która silnie ugina światło w górę, to tor promienia w takiej warstwie będzie zasadniczo symetryczny. Czyli pod jakim kątem wejdzie w taką warstwę, pod takim też z niej wyjdzie - dokładnie jak przy odbiciach. I takie coś właśnie widać na mojej symulacji.

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N napisał w Antarktyda:

                              @Maciej napisał w Antarktyda:

                              Ponieważ NIGDY, POWTARZAM NIGDY nie widać w tego typu obserwacjach zgodnie z "krzywizną ziemi kuli".

                              W ten sposób okłamujesz tylko siebie, idioto 😂

                              Nie, nie okłamuję siebie. Ale wiem jak widać, bo obserwuję od ponad 7 lat.

                              Zawsze są tylko dwa efekty (już to piszę po raz kolejny), rozkładające się mniej więcej po 50%, z lekka przewagą statystyczną tych pierwszych.

                              1. Widać odbicia, efekt "lustra" (miraże)
                                LUB
                              2. Nie widać tego typu efektów i wtedy zawsze widać niezgodnie (rażąco za daleko) z "kulą ziemską".

                              Ad1:
                              Obserwacja nie nadaje się do rozstrzygania odległości do horyzontu wodnego (czyli zgodności z "kulą ziemską"), bo w takiej sytuacji nie wiadomo ile wynika z (hipotetycznej) "krzywizny ziemi", a ile z refrakcji ("zjedzenia powierzchni wody przez refrakcję").
                              Co NIE znaczy, że obserwacje typu 1- są "w ogóle jakoś zgodne z kulą ziemską".

                              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                Miraże wyglądają Z ZASADY JAK ODBICIA. W zasadzie to zawsze.

                                No i jest to dokładnie coś, czego należy się spodziewać.
                                Jak masz poniżej obserwatora warstwę, która silnie ugina światło w górę, to tor promienia w takiej warstwie będzie zasadniczo symetryczny. Czyli pod jakim kątem wejdzie w taką warstwę, pod takim też z niej wyjdzie - dokładnie jak przy odbiciach. I takie coś właśnie widać na mojej symulacji.

                                Czyli nie podałeś żadnego rozsądnego uzasadnienia.
                                Powyżej podałeś mocno dziwaczny rozkład temperatur: na dole temperatura 4 stopnie, na wysokości ok. 1.8 metra (szacuję z wykresu) =-1 st C.
                                5 stopni C różnicy na wysokość niecałe 2 metrów!
                                Super, na pewno "typowa sprawa".
                                A miraże są typowe, częste!
                                I usiłujesz przekonać, że "zawsze się będzie analogicznie układać".
                                A niby czemu?

                                Ale przetestujmy Twoje rozumienie refrakcji:

                                https://www.youtube.com/watch?v=SWrYXDjjQN8&t=310s

                                Interesuje mnie np. obserwacja od 3:43 do ok. 5:35.
                                Temperatura wody- = 49 F, Temperatura nad wodą (z filmu wynika, że niewysoko nad wodą, ale na tyle wysoko, że nie możesz sobie "rzucać promienia" w swoim symulatorze powyżej punktu pomiaru temperatury w powietrzu, zgadza się?)- = 50 F.
                                Z filmu jednoznacznie wynika: refrakcja w górę (dystans krótki- nie ma istotnej hipotetycznej "krzywizny" ziemi, widać odbicia. To co u góry- odbiło się na dole=> zagięcie w górę)
                                A co pokaże Twój symulator?
                                Dystans: do 1000 ft, wysokość aparatu nad wodą - ok. 1,5 cala- jest na początku filmiku

                                Światło w powietrzu z zasady zagina się ku górze.

                                Tego typu obserwacje wyglądają analogicznie do obserwacji na proporcjonalnie większych dystansach z proporcjonalnie wyższych wysokości.

                                Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M N
                                  M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                                  Nie, nie okłamuję siebie. Ale wiem jak widać, bo obserwuję od ponad 7 lat.

                                  Może i wiesz jak widać ale twoje tłumaczenie dlaczego tak widzisz jest fałszywe. I po tych wszystkich bredniach, którymi zarzygałeś to forum to jasne jest, że celowo SOBIE tłumaczysz to źle, żeby ci się wiarą w boskiego partacza, co musiał szatana na pomoc wzywać żeby terrarium elektromagnetyzmem posklejać, nie posypała. I tyle, kłamco, w dupie masz masz mierzalne, powtarzalne fakty, będziesz tak bredzić PRAWIE do samej śmierci, byle tylko myśleć że jesteś "miły panu" 😂 .

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • Fizyk od czapy
                                    Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                                    Temperatura wody- = 49 F, Temperatura nad wodą (z filmu wynika, że niewysoko nad wodą, ale na tyle wysoko, że nie możesz sobie "rzucać promienia" w swoim symulatorze powyżej punktu pomiaru temperatury w powietrzu, zgadza się?)- = 50 F.

                                    Czy ja dobrze widzę, że w tej wodzie, która ma rzekomo 49°F, pływają kawałki lodu? Bo jak tak, to dość mocno sugeruje, że ogólnie temperatura tej wody oscyluje w okolicach 0°C (32°F), a te 49°F to w najlepszym wypadku temperatura na płyciźnie przy brzegu - a w najgorszym, w ogóle temperatura niczego, bo nie wiemy, czy wskazanie termometru miało czas się ustabilizować.

                                    I taki sam problem ze stablilizacją dotyczy termometru w powietrzu, nagranie wygląda jakby został wyjęty z wody i trzymany tam kilka sekund. Niech będzie zresztą nawet kilkadziesiąt sekund, bo nagranie jest przyspieszone - to i tak trochę mało, żeby wskazanie mogło się ustabilizować.

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                      @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                                      Czy ja dobrze widzę, że w tej wodzie, która ma rzekomo 49°F, pływają kawałki lodu?

                                      No tak, wy zawsze widzicie to czego nie ma i nie widzicie tego co jest.

                                      [Żaden "lód". Po prostu "brud" unoszący się na stojącej wodzie.]

                                      Czyli reasumując: próbujesz się wykręcić od zasymulowania.

                                      Ja to całkowicie rozumiem.

                                      Wasza taktyka (odpowiedzi na obserwacje obnażające brak "krzywizny ziemi"): ale to nad wodą, a tam refrakcja szaleje, nie wiadomo jakie były temperatury.
                                      No jasne, że nie wiadomo, nikt nie leci nad wodą i nie mierzy co kawałek temperatury, tym bardziej na dystansie kilkunastu- kilkudziecięciu km.
                                      Więc wygodna wymówka: "nie wiadomo, refrakcja szaleje".

                                      Teraz jak Ci się podaje temperaturę, to: ale to chyba oszustwo.

                                      Ktoś kto nigdy samodzielnie nie obserwował być może złapie się na takie wymówki.
                                      Ktoś kto regularnie obserwuje od wielu lat- już nie.

                                      Zachęcam każdego kto ma dobrą wolę do samodzielnego sprawdzania istnienia "krzywizny kuli ziemskiej"

                                      Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • Fizyk od czapy
                                        Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.
                                        Faktycznie tragedia.

                                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                                          @Fizyk-od-czapy napisał w Antarktyda:

                                          @Maciej No wybacz, że zanim zabiorę się do wyjaśniania fenomenu, najpierw chcę się upewnić, że jest co wyjaśniać.

                                          To nie „fenomen” tylko zwyczajna sytuacja, klasyka.

                                          Fizyk od czapy 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Fizyk od czapy
                                            Fizyk od czapy @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej Miraż to jest zwyczajna sytuacja.
                                            Miraż przy braku gradientu temperatury w powietrzu już byłby fenomenem do wyjaśnienia. Ale tu właśnie nie mam pewności, czy jest co wyjaśniać.

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors