Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli konkretnie:
Jakie sobie tam temperatury i na jakich wysokościach poprzyjmowałeś?Prosto z danych ze strony wychodzi tak:

No ale ok, -10°C na poziomie morza to jednak mało realistyczna temperatura. Ale istotna jest nie tyle temperatura, co jej gradient. Więc jeśli np. wyglądałoby to tak:

to dostajemy prawie identyczny obraz:

Nawiasem mówiąc, spłaszczenie obrazu odległych platform dość mocno sugeruje, że taki "zawijas" gdzieś tam faktycznie był w profilu temperatury (w sensie, przejście od rosnącej, do malejącej, i znowu do rosnącej z wysokością), tylko pewnie nie dokładnie taki, jaki tu ustawiłem.
-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Tak durniu, jest zawsze bliżej niż widoczna na 52-54 kilometry mierzeja. Czego nie rozumiesz?
Nie rozumiem jak można tak kłamać, a potem patrzeć w lustro?
A może wypierasz z umysłu niewygodny fakt? Jest (horyzont wody widziany ze strzeleckiego) zawsze bliżej niż widoczna mierzeja bo ziemia płaska nie jest. Musisz z tym żyć, mi to obojętne.
Nawet nie sprawdzałeś nigdy gdzie jest horyzont.
Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do samodzielnych obserwacji, aby nie dał się zwieść takim kłamcom jak tutaj.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli konkretnie:
Jakie sobie tam temperatury i na jakich wysokościach poprzyjmowałeś?Prosto z danych ze strony wychodzi tak:

No ale ok, -10°C na poziomie morza to jednak mało realistyczna temperatura. Ale istotna jest nie tyle temperatura, co jej gradient. Więc jeśli np. wyglądałoby to tak:

to dostajemy prawie identyczny obraz:

Nawiasem mówiąc, spłaszczenie obrazu odległych platform dość mocno sugeruje, że taki "zawijas" gdzieś tam faktycznie był w profilu temperatury (w sensie, przejście od rosnącej, do malejącej, i znowu do rosnącej z wysokością), tylko pewnie nie dokładnie taki, jaki tu ustawiłem.
Sprawdzałem z symulatorem Micka Westa.
Tak, zgadza się. Otrzymuje podobne obrazy przy takich parametrach (Mick West) i przy waszym rozumieniu refrakcji.
Czyli zwracam honor: nie oszukujesz. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli zwracam honor: nie oszukujesz.
Dziękuję.
Pobawiłem się jeszcze trochę temperaturami przy powierzchni morza i udało mi się dostać obraz jeszcze bliższy rzeczywistemu, ze spłaszczonymi platformami:

Profil temperatury:

-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie rozumiem jak można tak kłamać, a potem patrzeć w lustro?
To pytanie sobie zadajesz?
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nawet nie sprawdzałeś nigdy gdzie jest horyzont.
Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do samodzielnych obserwacji, aby nie dał się zwieść takim kłamcom jak tutaj.Ależ sprawdzałem. Mierzeja na 52-54 kilometrach jest zawsze ZA horyzontem a na naleśniku powinna być przed. Mapkę ze statkami też widziałeś, wiesz jak sprawdzić, to dziecinnie proste. I z obserwacji statków (lornetką) wynika że horyzont (najdalej widoczna powierzchnia wody) jest jakieś 33-35 kilometrów (z wysokości 81 metrów).
I zapraszam ludzi dobrej woli do sprawdzania, nie wierzcie takim zakłamanym gnidom jak Maciej. -
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli zwracam honor: nie oszukujesz.
Dziękuję.
Pobawiłem się jeszcze trochę temperaturami przy powierzchni morza i udało mi się dostać obraz jeszcze bliższy rzeczywistemu, ze spłaszczonymi platformami:

Profil temperatury:

Wszystko ładnie. Tylko, że:
- To, że da się tak pozaginać promienie by "pasowało do kuli" to ja już wcześniej wiedziałem (do tego niepotrzebny symulator, wystarczy wyobraźnia ). Chciałem tylko przetestować przy jakich warunkach, czy nie wyjdą zupełnie absurdalne.
[W sumie warunki i tak wychodzą mało realne. Bo 6 stopni różnicy na 10 metrów, to mało realne]
- Twój symulator jest fałszywy. Bo gdyby był prawdziwy, to zasymulowałby np. taki efekt jak nad tą podłogą lub jak z tymi zabawkowymi statkami. Tymczasem w tym myli się nawet co do kierunku wygięcia promienia.
-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ależ sprawdzałem.
Nie, nie sprawdzałeś. Bez dobrego zbliżenia i znajomości odległości do markera nie da się sprawdzić.
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Mierzeja na 52-54 kilometrach
A skąd żeś sobie wziął te 52-54 km? Bo "tak powinno być z globusa"?
Na jakiej podstawie twierdzisz, że "to co widać na Mierzei to jest w odległości 52-54 km"?Ja plaży (2.5 metra npm) w Krynicy Morskiej widziałem nawet port w Gdyni.
Ze Wzgórza Strzeleckiego na pewno byłbym w stanie zobaczyć (czasami, przy dobrej przezierności) Bałtyjsk, sporadycznie pewnie i Królewiec (potrzeba by tylko silnego światła nadającego z Królewca).@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
I zapraszam ludzi dobrej woli do sprawdzania, nie wierzcie takim zakłamanym gnidom jak Maciej.
Ja również zapraszam wszystkich ludzi dobrej woli do przekonania się, że zawsze widać rażąco niezgodnie z "kulą ziemską" (lub widać efekty optyczne, czyli odległość do horyzontu wodnego nie do oceny)
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A skąd żeś sobie wziął te 52-54 km? Bo "tak powinno być z globusa"?
Na jakiej podstawie twierdzisz, że "to co widać na Mierzei to jest w odległości 52-54 km"?Nie z globusa perfidny manipulatorze. Z obserwacji.
Jeszcze raz zdjęcia. Na zdjęciu ze strzałkami, czerwona to kierunek na wschód, żółta to miejsce gdzie widać najdalszy punkt mierzei (tam gdzie drzewa schodzą "pod wodę" i znikają). I mapka z odległością. Nigdy nie widać dalej (przynajmniej ja od wielu lat, odkąd obserwuję, nie widziałem)

Teraz zauważyłem. Strzałka żółta powinna być bardziej na prawo, pomiędzy wieżami kościoła ewangelickiego i św Michała. A zaznaczyłem pomiędzy ewangelickim i latarnią. Kierunek na mapce i odległość się zgadza
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ze Wzgórza Strzeleckiego na pewno byłbym w stanie zobaczyć (czasami, przy dobrej przezierności) Bałtyjsk, sporadycznie pewnie i Królewiec (potrzeba by tylko silnego światła nadającego z Królewca).
Powodzenia!


-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A skąd żeś sobie wziął te 52-54 km? Bo "tak powinno być z globusa"?
Na jakiej podstawie twierdzisz, że "to co widać na Mierzei to jest w odległości 52-54 km"?Nie z globusa perfidny manipulatorze. Z obserwacji.
Jeszcze raz zdjęcia. Na zdjęciu ze strzałkami, czerwona to kierunek na wschód, żółta to miejsce gdzie widać najdalszy punkt mierzei (tam gdzie drzewa schodzą "pod wodę" i znikają). I mapka z odległością. Nigdy nie widać dalej (przynajmniej ja od wielu lat, odkąd obserwuję, nie widziałem)

Teraz zauważyłem. Strzałka żółta powinna być bardziej na prawo, pomiędzy wieżami kościoła ewangelickiego i św Michała. A zaznaczyłem pomiędzy ewangelickim i latarnią. Kierunek na mapce i odległość się zgadza
Z całą pewnością da się z tego wzgórza widzieć Mierzeję nawet na kierunku wschodnim a nawet widzieć Bałtyjsk.
[Co nie znaczy, że "zawsze". Bo to zależy od dnia]
Wiem, ponieważ wiem co i jak widać.Zachęcam wszystkich do samodzielnego sprawdzania!
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
[W sumie warunki i tak wychodzą mało realne. Bo 6 stopni różnicy na 10 metrów, to mało realne]
Bardziej 30 m niż 10. I jasne, jest to spora różnica, ale się zdarza. Zresztą wyżej jest podobny gradient w rzeczywistych danych.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Twój symulator jest fałszywy. Bo gdyby był prawdziwy, to zasymulowałby np. taki efekt jak nad tą podłogą lub jak z tymi zabawkowymi statkami. Tymczasem w tym myli się nawet co do kierunku wygięcia promienia.
Pozwól, że przeformułuję, co tu napisałeś:
Nie znamy ani kierunku wygięcia promienia w rzeczywistości (co najwyżej domyślamy się na podstawie materiału wideo), ani jaki kierunek przewiduje symulator dla warunków jakie zaszły w pokoju albo nad jeziorem (bo nie znamy tych warunków w wystarczających szczegółach), ale wiemy, że są różne i że symulator się myli.
Logika że mucha nie siada

-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Z całą pewnością da się z tego wzgórza widzieć Mierzeję nawet na kierunku wschodnim a nawet widzieć Bałtyjsk.
[Co nie znaczy, że "zawsze". Bo to zależy od dnia]
Wiem, ponieważ wiem co i jak widać.Czyli mamy twoje "z całą pewnością" bo ty "wiesz co widać" i mamy moje wieloletnie obserwacje.
To już nawet jest śmieszniejsze niż twoja "logika" którą opisał Fizyk. -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Z całą pewnością da się z tego wzgórza widzieć Mierzeję nawet na kierunku wschodnim a nawet widzieć Bałtyjsk.
[Co nie znaczy, że "zawsze". Bo to zależy od dnia]
Wiem, ponieważ wiem co i jak widać.Czyli mamy twoje "z całą pewnością" bo ty "wiesz co widać" i mamy moje wieloletnie obserwacje.
No i co?
Nikt "nie może się ośmielić równać z Panem Tomaszem?"Moje obserwacje też są wieloletnie.
To już nawet jest śmieszniejsze niż twoja "logika" którą opisał Fizyk.
A co tu śmiesznego?
Zwyczajna rzecz: słowo przeciw słowu jak to bywa w życiu.
Co zrobi mądry sędzia gdy ma słowo przeciw słowu? Np. jeden pokazuje/reklamuje jak to "dziecko tarza się w błocie, brudzi koszulkę", a potem dzięki "proszkowi X" koszulka po praniu (na filmiku) staje się śnieżnobiała, jak nowa. A inny mówi "eee nie, to nieprawda".
Co zrobi mądry sędzia?
A sprawdzi samemu: na sale sądową wniesie pralkę, każe wytarzać koszulkę w błocie tak samo jak na filmiku, wsypie "proszek X" i po zakończeniu prania sam oceni rezultat: czy jest zgodny z tym co pokazywano? Czy nie jest?.
A co zrobi głupi sędzia?
A to: bez sprawdzania przychyli się ku jednej lub ku drugiej stronie, np. słuchając "ekspertów" (jakby "ekspert" nie mógł być np. opłacony i umoczony w interes z "proszkiem X")Zachęcam każdego do bycia dobrym sędzią i do samodzielnego sprawdzenia czyje jest prawdziwe.
Świat realny stoi otworem, wystarczy sprawdzać. -
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No i co?
Nikt "nie może się ośmielić równać z Panem Tomaszem?"
Moje obserwacje też są wieloletnie.Nie interesują mnie twoje obserwacje miraży. Przecież pisaliśmy o widoku ze strzeleckiego, i stwierdziłeś że ty, chociaż nigdy tam nie byłeś to i tak wiesz lepiej. Śmiechu warte. A strzeleckie jest świetnym miejscem leczącym płaskoliozę (ze względu na znikającą mierzeję i horyzont ZAWSZE przed mierzeją)
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Twój symulator jest fałszywy. Bo gdyby był prawdziwy, to zasymulowałby np. taki efekt jak nad tą podłogą lub jak z tymi zabawkowymi statkami. Tymczasem w tym myli się nawet co do kierunku wygięcia promienia.
Pozwól, że przeformułuję, co tu napisałeś:
Nie znamy ani kierunku wygięcia promienia w rzeczywistości (co najwyżej domyślamy się na podstawie materiału wideo),Znamy. "Zagięcie w dół" nad płaskim nie schowa obiektu.
ani jaki kierunek przewiduje symulator dla warunków jakie zaszły w pokoju albo nad jeziorem (bo nie znamy tych warunków w wystarczających szczegółach),
Znamy. Warunki masz podane. Możesz kombinować w zakresie tych warunków. Ale cóż, one Ci się nie podobają (te warunki).
Poza tym super zdanie "w wystarczających szczegółach".
Podano temperaturę np. nad podłoga i na wysokości (nie pamiętam dokładnie) ale powiedzmy "paru stóp".
Ty mówisz "za mało szczegółów". Gdyby podano "co pół stopy"- też mógłbyś mówić "mało szczegółów, nie wiadomo co się działo w tym przedziale pół stopy".
Itd.ale wiemy, że są różne i że symulator się myli.
Obraz pokazuje schowanie na płaskim. Symulator pokazuje "zagięcie w dół". Zatem na pewno symulator się myli.
Logika że mucha nie siada
Jakiś błąd znalazłeś?
Zauważ: Ty twierdzisz, że "Twój model refrakcji to wziął się z laboratorium". Ja, że "za dopasowania refrakcji do kuli ziemskiej i odległych widoków".
Zatem zwróć uwagę, że tego typu doświadczenia jak nad podłogą, czy nad jeziorem, na krótkim dystansie to są eksperymenty bardziej zbliżone do tych z laboratorium.
Bo mamy wyeliminowany czynnik kształtu ziemi (z uwagi na mały hipotetyczny "opad globalny").
I pozostaje jedynie czysta refrakcja !Jeśli więc Twój model jest "z laboratorium", to nad podłogą powinien się sprawdzić wręcz perfekcyjnie !
Ale Twój model jest nie z laboratorium tylko ze stosunkowo długich dystansów, w których nabiera znaczenia kształt ziemi. Ponieważ trzeba coś przyjąć na temat kształtu podłoża. To co się przyjmie- to ma znaczenie. Bo decyduje o tym ile jest refrakcji, ale ile kształtu powierzchni ziemi w końcowym efekcie.
Natomiast w tych obserwacjach, które tak wyśmiewacie czynnik kształtu ziemi znika, staje się nieistotny.
Jeśli więc Twój model jest "niezależny od kształtu ziemi", jeśli nie był wyprowadzany przy użyciu błędnego założenia o ziemi (a ja twierdzę, że był), to czemu zawodzi w tych obserwacjach?
-
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie interesują mnie twoje obserwacje miraży.
A mnie w ogóle Twoje kłamstwa nie obchodzą. Bo ja wiem jak jest.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
Poza tym: istotą tej obserwacji nie jest refrakcja, istotą jest położenie horyzontu wodnego i platform względem siebie.Znowu kłamiesz. Dzięki tej obserwacji, a szczególnie odkształceniom ramion dźwigów można bez problemu określić czy światło uginało się w dół czy w górę. Ty forsujesz taki obrazek z narysowanymi wziętymi z dupy "osiami", z których wynika, że te ramiona dźwigów są zamocowane w niemożliwych miejscach - szczególnie to po prawej
:

A teraz popatrz sobie tu:

Widać ewidentne rozciągnięcie ramion w górę - co znaczy, że światło uginało się w dół.
A tu platforma, której świadomie nie chciałeś pokazać jako przykładu:

Ramiona wygięte w górę to efekt refrakcji w dół.
Gdyby zachodziła tu twoja magiczna refrakcja w górę to ramiona dźwigów wraz z długością byłyby coraz bardziej ugięte w dół.
Witamy na globie, patologiczny kłamco
. -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
Poza tym: istotą tej obserwacji nie jest refrakcja, istotą jest położenie horyzontu wodnego i platform względem siebie.Znowu kłamiesz. Dzięki tej obserwacji, a szczególnie odkształceniom ramion dźwigów można bez problemu określić czy światło uginało się w dół czy w górę. Ty forsujesz taki obrazek z narysowanymi wziętymi z dupy "osiami", z których wynika, że te ramiona dźwigów są zamocowane w niemożliwych miejscach - szczególnie to po prawej
:

A teraz popatrz sobie tu:

Widać ewidentne rozciągnięcie ramion w górę - co znaczy, że światło uginało się w dół.
A tu platforma, której świadomie nie chciałeś pokazać jako przykładu:

Ramiona wygięte w górę to efekt refrakcji w dół.
Gdyby zachodziła tu twoja magiczna refrakcja w górę to ramiona dźwigów wraz z długością byłyby coraz bardziej ugięte w dół.
Witamy na globie, patologiczny kłamco
.Ramiona są przełamane w kilku miejscach, jest kilka warstw refrakcyjnych.
Oprócz pierwszego ramienia (z tego ostatniego obrazka) licząc od lewej ramki zdjęcia obraz pozostałych zdecydowanie bardziej pasuje do refrakcji w górę.
Oczywiście zakładając, że należy się spodziewać większej refrakcji na dole (co w szczegółach nie musi być pewne).Ocena jest trudna ponieważ nie ma pewnego wzorca i nie wiadomo jak powinno przebiegać to ramię (gdyby odjąć refrakcję)
[Inaczej niż w przypadku mojej cegły, bo tam mamy wzorzec do porównania]
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Znamy. "Zagięcie w dół" nad płaskim nie schowa obiektu.
Może schować, co już uzasadniałem.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Znamy. Warunki masz podane.
Mam podane dwie wartości temperatury. Nawet minimum zrozumienia refrakcji wystarcza, żeby zobaczyć, czemu to nie wystarcza.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ty mówisz "za mało szczegółów". Gdyby podano "co pół stopy"- też mógłbyś mówić "mało szczegółów, nie wiadomo co się działo w tym przedziale pół stopy".
Zależy. Jakby wszystko co nas interesuje działo się w warstwie o grubości pół stopy, to tak, byłoby to za mało.
Każda skończona liczba punktów może co najwyżej dać jakieś przybliżenie. Im więcej punktów, tym lepsze. W momencie gdybyśmy dokładali punktów i okazałoby się, że obraz symulowany nijak nie zbliża się do rzeczywistego - wtedy byłoby o czym rozmawiać. Ale dwa punkty to niestety w takim kontekście tylko kiepski żart.
Wiesz co, może ja Ci podam godzinę o której kierowca wyruszył z miasta A i godzinę o której dojechał do miasta B, a Ty na tej podstawie rozstrzygniesz, czy wszędzie po drodze przestrzegał ograniczeń prędkości.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jeśli więc Twój model jest "z laboratorium", to nad podłogą powinien się sprawdzić wręcz perfekcyjnie !
I prawdopodobnie by się sprawdził... jakbyśmy znali pionowy profil temperatury i wilgotności. A najlepiej to w ogóle przestrzenny rozkład. Ale wystarczająco dokładne dane w takim układzie są w praktyce nie do zebrania.
Dlatego jak się faktycznie chce uprawiać naukę, to się doświadczenia starannie planuje - tak, żeby to, co ma zostać zmierzone, było faktycznie możliwe do zmierzenia.
W takich sytuacjach jak te na filmach można sobie pokazać palcem i powiedzieć "o, fajne". Ewentualnie policzyć coś w przybliżeniu i się pozastanawiać czy przybliżenie jest dobre, czy nie. Ale żadnych miarodajnych danych, takich żeby faktycznie ocenić poprawność jakiegoś modelu, niestety tam nie ma.