Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Przecież zostali stworzeni na obraz i podobieństwo, więc siłą rzeczy bóg musiał wiedzieć co Adaś i Ewcia wybiorą.
Bóg- z małej litery. Adam, Ewa- z wielkich liter.
Nienawiść do Boga- aż zionie z demona (który Cię opętał).I co z tego, że wiedział?
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
głupszych od siebie - a takich potrzebujesz, żeby twoje brednie ktokolwiek łyknął - jak do tej pory nigdzie nie znalazłeś, tak i nie znajdziesz tutaj.
Musisz się dowartościować, żeś "mądrzejszy ode mnie"?
Ok, rozumiem.@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
ak więc cały ten twój wątek zaczyna raczej być dowodem twojej rozpaczliwej CHĘCI wiary, bo gdzieś głęboko, w ostatnim jasnym skrawku duszy, który jakimś cudem ci się uchował, wiesz że Ziemia jest kulista.
Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że ziemia nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km" lub czymś zbliżonym do takiej kuli.
Jak mógłbym wierzyć w "kule ziemską" jeśli fakty wykluczają by ziemia była "kulą ziemską" (z promieniem jw) ?Na przykład kolejna obserwacja:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
Dokonana z wysokości 76 stóp (23.16 metra). [Pytanie do Pana Tomasza- czy to jest "tuż nad wodą" czy to jest nie "tuż"?]
Marker- platforma Gail- odległość 25.58 mili (41.17 km).
Za ww markerem uwidoczniono horyzont wodny => horyzont wodny jest odległy o co najmniej 41.17 km.
{najpewniej jest jeszcze dalej, ale mamy pewność, że jest co najmniej tak oddalony}
Jest to jak najbardziej możliwe już na kuli o promieniu ok. 36600 km (5.7 raza większym niż promień tzw. "kuli ziemskiej")
Na tzw. "kuli ziemskiej" horyzont wodny powinien być w odległości ok. 18.1 km czyli tuż za najbliższą platformą Habitat (10.38 mili- 16.70 km).
Teraz bardzo ważna uwaga: z uwagi , że na "kuli ziemskiej" wszystko w pobliżu horyzontu "bardzo zawija się w dół" (co wynika z geometrii kuli) to położenia kątowe na "kuli ziemskiej" byłyby następujące:
Horyzont- ok. = - 0.16234 stopnia;
Habitat Platform ok. = -16284 stopnia.Czyli można śmiało powiedzieć, że horyzont na "kuli ziemskiej" byłby widoczny praktycznie w tym miejscu co Habitat, bo patrz na różnicę kątową- 0.0005 stopnia !
A widać tak:

Podstawa platformy Grace (20.56 mili) byłaby na "kuli ziemskiej" w położeniu kątowym = -0.1929 stopnia !
A więc NIŻEJ, niż podstawa platformy Habitat . Z uwagi na nieprzyjemne (dla kulo-obłąkańców) własności geometryczne kuli. I oczywiście podstawa nie byłaby widoczna . (już nie chce mi się analizować czy czubek platformy byłby widoczny).A podstawa platformy Gail byłaby na "kuli ziemskiej" w położeniu kątowym = - 0.2205 !!!
A więc NAJNIŻEJ ze wszystkich widocznych platform.
I pewnie w ogóle nie byłaby widoczna (cała platforma)- ale już mi się nie chce analizować.Takie nieprzyjemne dla kulo-paranoików własności ma geometria "kuli ziemskiej".
Ale Pan Tomasz upiera się zdaje się, że "on wie, że horyzont jest zawsze tam gdzie trzeba, bo on obserwuje ze Wzgórza Strzeleckiego".
No to jak to jest Panie Tomaszu?
A może to dlatego, że jest "tuż" (nad wodą)?
"Tuż" czy nie "tuż"?Czy "standardowa refrakcja" uratuje obraz?
Według Advanced Earth Curvature Calculator Waltera Bislina
http://walter.bislins.ch/bloge/index.asp?page=Advanced+Earth+Curvature+CalculatorHabitat: = -0.1501 stopnia
Grace : = -0.1678 stopnia
Gail. : = -0.1892 stopniahoryzont - odległy - 19 830 m;
: = -1479 stopniaHoryzont niewiele dalej, niż najbliższa platforma. Praktycznie w tym rejonie co Habitat.
Czyli nie ratuje.
Musiałbym więc być skończonym idiotą, by wierzyć w to, że ziemia "może być kulą ziemską".
Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie wykluczają taką możliwość.
Zatem: mylisz się, jestem absolutnie pewien, że ziemia "kulą ziemską" nie jest.
I jest dokładnie na odwrót: przypisujesz mi własne lęki. Bo to właśnie wy już wiecie, już przeczuwacie, że mówiąc ogólnie "coś jest nie tak" z tym czego was nauczono, czym wyprano wam rozumy.@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
I dlatego tak rozpaczliwie uczepiłeś się ostatniej nadziei w magicznej "refrakcji w górę,
Nie, nie uczepiłem się. Nawet "zagięcie w dół" nie uratuje waszych urojeń.
To wy panicznie boicie się faktu, że obserwacje wskazują że światło z zasady ugina się w górę.
Zresztą słusznie się boicie. Wiecie przecież, że to (zagięcie w górę) jest gwóźdź do waszej trumny.@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
z premedytacją ignorując zatrzęsienie dowodów na to że jesteś w błędzie, z wielu innych dziedzin fizyki.
Jakie "zatrzęsienie"?
W jakim np. "błędzie jestem"? -
@Maciej cyt: "Zachłanność „wiedzy” to pierwszy grzech człowieka.
Niewiasta zjadła zjadła z drzewa, którego owoce nadawały się zdobycia wiedzy.
A mieli właśnie nie wiedzieć."
I drugi cyt: "Pan Bóg zabronił jeść owoców z drzewa poznania. Wąż kusił, że jak zjedzą, to poznają i będą jak Bóg.
Odrzucili drogę wiary Bogu, wybrali drogę „wiedzy”.
I ani nie wiedzą, ani nie są jak Bóg, który panuje nad naturą, ale to natura nad nimi panuje."Mylisz dwie rzeczy i jak zwykle manipulujesz i przekręcasz żeby uzasadnić swoje chore wizje. Jak to mówią: "płaskoziemca musi kłamać".
To nie było drzewo "poznania" ani "wiedzy" tylko "poznania dobra i zła". Bóg zostawił sobie prawo do bycia władcą. To on decyduje o tym co dobre a co złe. To drzewo to symbol władzy Boga i jego decydowania o tym co moralne a co niemoralne. Nie ma tam słowa sugestii że człowiek nie miał zdobywać wiedzy o świecie który go otacza. Ani nie ma ani słowa że jest jakiś wybór pomiędzy "wiedzą" a "wiarą". Nic tam nie ma o tym. Zresztą, Adam rozmawiał z Bogiem, nie musiał w niego wierzyć, on wiedział że Bóg istnieje. Poza tym człowiek dostał zadanie nazwać zwierzęta, te nazwy/imiona miały być stosowne do ich cech, więc musiał je poznać, tego chciał Bóg, takie dał mu zadanie. I jest to taka sama wiedza (poznawanie zwierząt) jak i wiedza o całej naturze, o ziemi, gwiazdach, refrakcji, materii itd.
To co napisałeś to brednie chorego fanatyka, powinieneś się położyć w popiele i czekać na koniec świata. -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To on decyduje o tym co dobre a co złe.
Nie, nieprawda.
Bóg nie decyduje. Bo Bóg JEST. JEST taki jaki JEST, jaka jest Jego natura, istota.
Dobro i zło- jest obiektywne. Nawet dla Boga.
Prawda JEST obiektywna. Nawet dla Boga.
Przede wszystkim dla Boga.Gdyby "Bóg decydował o tym co dobre i złe", to znaczyłoby że "Bóg może zmienić i może np. kradzież uczynić cnotą".
Ale tak nie jest.Z samej istoty Tego, Który JEST- wynika to co JEST (prawdziwe lub nieprawdziwe, dobre lub złe)
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To drzewo to symbol władzy Boga i jego decydowania o tym co moralne a co niemoralne.
Żaden "symbol".
Było to konkretne drzewo w Raju, z konkretnymi owocami. Drzewo wiedzy, drzewo poznania dobrego i złego.
Owoce tego drzewa nadawały się do zdobycia wiedzy.@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ani nie ma ani słowa że jest jakiś wybór pomiędzy "wiedzą" a "wiarą".
Ależ oczywiście że jest.
Mogli wierzyć Bogu i nie dowiedzieć się co jest dobre, a co złe. Wtedy znaliby TYLKO DOBRO (od Boga).
Ale wybrali "dowiedzenie się", bo nie uwierzyli Bogu.
No to się dowiedzieli.
Jakaś korzyść z tego ?@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Nie ma tam słowa sugestii że człowiek nie miał zdobywać wiedzy o świecie który go otacza.
No nie ma.
Bo miał zdobywać, ale pod przewodnictwem Boga, razem z Bogiem, wierząc Bogu, będąc prowadzonym przez Boga.
Tak jak uczeń w szkole jest prowadzony przez nauczyciela- tak człowiek miał być w zdobywaniu wiedzy, w poznawaniu świata prowadzony przez Najlepszego Nauczyciela.Ale człowiek był niecierpliwy i zachłanny wiedzy.
Dokładnie tak samo trwa nadal: patrz wy.
Jesteście zachłanni wiedzy, już byście się chcieli dowiedzieć np. jaka jest optyka nieba.
A jak się nie nawrócicie do Boga, to nigdy się nie dowiecie! Bo nigdy nie ujrzycie Nieba. Nigdy tam nie wejdziecie.Po co wam ta cała "wiedza"?
By mieć potęgę i władać naturą?Nigdy nie będziecie mieli potęgi nad naturą bez wiary Bogu.
Wiedza wam nie pomoże, bo pan wiedzy was zwiedzie, pradawny wąż, już was zwodzi.A poza tym gdybyście byli rozumni to tak naprawdę poznalibyście, że zdobycie "wiedzy" JEST NIEMOŻLIWE dla człowieka.
Ponieważ człowiek nie może wchłonąć całej wiedzy. Bo cała jest dowolnie wielka, nieskończona jak Bóg.
A każda skończona wiedza jest przede wszystkim NIEWIEDZĄ.
Czy jeszcze nie zauważyliście, że każda nowa tzw. "wiedza" przynosi jedynie więcej pytań niż odpowiedzi?Nigdy więc człowiek nie zdobędzie (całej) wiedzy!
A cóż mu po wiedzy częściowej?
Przecież to (taka częściowa) jest nadal niewiedza!Nie może skończone objąć nieskończonego.
Nie może skończony rozum ludzki wchłonąć nieskończonej wiedzy.
Tylko Bóg jest Panem Wiedzy.Tylko taka wiedza jest dobra i może być dobra, która jest oparta na wierze Bogu !
I która jest zdobywana NIE Z CIEKAWOŚCI "dowiedzenia się", ale TYLKO na chwałę Bożą !!! -
@Maciej Na szybko, do tego:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9M
No Maciuś, patologiczny kłamco, proste pytanie: dlaczego ramiona dźwigów na wszystkich trzech platformach są wygięte w górę? Dlaczego pozorna pozycja ich kolejnych elementów jest WYŻEJ niż rzeczywista, co
? Sam, kretynie, przytaczasz kolejną obserwację będącą dowodem na to, że światło w powietrzu ugina się w dół.
Gdyby światło w powietrzu uginało się w górę, tak jak rozpaczliwie masz nadzieję, to te ramiona byłyby wygięte w dół. Witaj na globie, matole
-
@Maciej dla człowieka nie istnieje coś takiego jak "dobro i zło obiektywne". Człowiekowi trzeba było to napisać. Ty też baranie byś o tym nie wiedział.
Dla jakiegoś plemienia "dobrem obiektywnym" jest najechać sąsiednią wioskę, wymordować i zabrać zapasy.
Adam z Ewą zostało poinformowani, zdobyli wiedzę o tym że spożycie owocu jest złe. Wg twojej "logiki" to Bóg sprowadził na nich śmierć bo dał im wiedzę. -
@M-N napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No Maciuś, patologiczny kłamco, proste pytanie: dlaczego ramiona dźwigów na wszystkich trzech platformach są wygięte w górę?

https://i.imgur.com/oa6IWi2.pngSzczególnie tutaj "są wygięte w górę".

https://i.imgur.com/lr4Q0FS.pngTu z przyłożonymi osiami.
No biedny jesteś.
Poza tym: istotą tej obserwacji nie jest refrakcja, istotą jest położenie horyzontu wodnego i platform względem siebie.
No ale macie "symulanta".
To niech wam Fizyk zasymuluje takie warunki, żeby "wszystko się zgadzało z globusem".Z całą pewnością da się tak pozaginać promienie w symulatorze, aby uzyskać obraz zgodny z "położeniami obiektów na kuli ziemskiej".
Niech zasymuluje, zobaczymy jakie parametry w waszym modelu refrakcji są potrzebne dla takiego zasymulowania.
Jeszcze jedna kwestia przy okazji:

To jest widok z daleka. Czyli podobnie do tego jak obserwuje Pan Tomasz.
I rzeczywiście bez zbliżenia "wszystko się zgadza", wszystko "na horyzoncie".Bo Pan Tomasz przeoczył fakt, że najistotniejsze szczegóły są w wąskim pasku (kątowo wąskim), który właśnie wymaga zbliżenia, by ocenić odległość do horyzontu wodnego.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Highlander napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Bóg dał ludziom mózg, najlepszy spośród wszystkich stworzeń.
Utożsamiasz rozum z „mózgiem”.
Tak, zgodnie z tym co wiemy.
W chwili śmierci i po śmierci nadal będziesz myślał, zachowasz rozum. A mózg będzie już gnił.
Rozum jest duszy.Nikt tego nie udowodnił.
Zresztą, jeśli tak jest, to po co mamy taki duży mózg (problemy z zasilaniem w tlen, chłodzeniem itp).
Wystarczyłby malutki mózg i dusza
A potem powiedział:
-zabraniam wam poznawać! Macie żyć jako te baranki.Tak, ma to sens

To Twoje przekręcenie. Prawdziwy sens jest taki: poznawanie bez Boga, bez wiary Bogu do niczego dobrego nie prowadzi. A wiara Bogu prowadzi do prawdziwego poznania.
Niby skąd logicznie to wywnioskowałeś?
W ogólności: to co robisz bez Boga robisz razem z diabłem.
Znowu: skąd to wziąłeś?
Jeśli więc wy szczycicie się tym , że żyjecie bez Boga, to szczycicie się tym, że żyjecie razem z diabłem „na karku”.
Nie słyszałem, żeby ktoś tu twierdził, że "szczyci się życiem bez Boga", nawet nie wiesz kto tu wierzy a kto nie.
Druga część zdania, ta o diable na karku, jest zupełnie nielogiczna.Twój problem polega na tym, że stawiasz się tutaj jako największy znawca logiki, ale religia działa jak czarna dziura - jest osobliwość, w której żadna logika nie obowiązuje

-
@Maciej Co do twoich screenów, patologiczny kłamco. Celowo nie zwróciłeś uwagi na same początki ramion? Szczególnie na platformie po prawej? Osie, które zaznaczyłeś, to właśnie efekt ekstremalnie ugiętego światła w dół. Pod osiami widać same początki ramion - użyj lupy skoro zakłamanie tak cię zaślepia. Wieczorem na tych twoich screenach, wykażę jak bardzo kłamiesz, teraz w pracy jestem.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To jest widok z daleka. Czyli podobnie do tego jak obserwuje Pan Tomasz.
I rzeczywiście bez zbliżenia "wszystko się zgadza", wszystko "na horyzoncie".
Bo Pan Tomasz przeoczył fakt, że najistotniejsze szczegóły są w wąskim pasku (kątowo wąskim), który właśnie wymaga zbliżenia, by ocenić odległość do horyzontu wodnego.Ty idź błaźnie modlić się w popiele, wiedza nie jest dla ciebie.
Po drugie, nic nie przeoczyłem idioto.
Z tej wysokości (81 metrów) horyzont na płaskiej ziemi byłby w odległości rozdzielczości ludzkiego oka, czyli pewnie ponad 200 kilometrów, bez trudu można by to dostrzec np lornetką. Ale nigdy nie jest. Nawet jeśli jest tam jakaś "cienka warstwa". Mierzeję widać na 52-54 kilometry i nigdy więcej. Bo ziemia płaska nie jest ani nawet nie jest zbliżona do czegoś podobnego -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
To jest widok z daleka. Czyli podobnie do tego jak obserwuje Pan Tomasz.
I rzeczywiście bez zbliżenia "wszystko się zgadza", wszystko "na horyzoncie".
Bo Pan Tomasz przeoczył fakt, że najistotniejsze szczegóły są w wąskim pasku (kątowo wąskim), który właśnie wymaga zbliżenia, by ocenić odległość do horyzontu wodnego.Ty idź błaźnie modlić się w popiele, wiedza nie jest dla ciebie.
Po drugie, nic nie przeoczyłem idioto.
Z tej wysokości (81 metrów) horyzont na płaskiej ziemi byłby w odległości rozdzielczości ludzkiego oka, czyli pewnie ponad 200 kilometrów,A jak często widać na 200 km?
(Ja z Krakowa widzę Tatry (100 km) tak z kilkanaście - do 30 -tu dni w roku.)
A jak często nad morzem (duża wilgoć , mgiełka nadwodna z rozbryzgiwanej wody) może w ogóle być widać powierzchnię wody z choćby 50 km?Żal mi was, biedni jesteście.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Natomiast przy "rzucaniu promienia" zagiętego "od powierzchni" powstaje "strefa niewidoczności", rejon gdzie promienie nie docierają, nie mają najmniejszych szans dotrzeć. W sposób geometrycznie oczywisty powstaje.
Popełniasz tu błąd zwany "affirming the consequent" (po polsku to by chyba było "odwracanie implikacji") - jeśli promienie zaginają się w górę, to powstaje "strefa niewidoczności"; jest "strefa niewidoczności", więc promienie zaginają się w górę. To jest błędne wnioskowanie.
Jak już pokazałem, "strefa niewidoczności" może powstać też przy promieniach uginających się w dół.@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Moim celem i zadaniem jest zaorywanie waszych urojeń. Odchwaszczanie.
Lekarzu, lecz się sam!
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ale nie mogę zaprzeczać faktom.
Gdybym zaprzeczał, to wtedy miałbym ideologię na temat kształtu ziemi, czyli tak jak wy macie.Ironia aż bije po oczach z tego fragmentu.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
"Kula ziemska" i ko(s)miczne rojenia to "praktycznie cała wiedza"?
Jeśli tak, to biedna ta ludzkość.Już i optyka Cię od dłuższego czasu boli.
Astronawigacja też powinna, bo przez astronawigację sferyczna geometria nieba przekłada się bezpośrednio na sferyczną geometrię powierzchni.
Ale to tylko drobne szczegóły. Niestety dla Ciebie, powiązania między różnymi dziedzinami wiedzy naukowej sięgają dość głęboko, więc tak, negując fakt tak fundamentalny jak kształt Ziemi, przez tę sieć powiązań negujesz dużo więcej, niż to by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No wybacz, ale jeśli widzę, że ziemia nie ma "krzywizny kuli ziemskiej" to nie mogę twierdzić "ale jednak jest kulą ziemską".
Sęk w tym, że tego nie widzisz. Wydaje Ci się, że widzisz, bo błędnie wnioskujesz. Podciągasz sobie interpretację faktów pod z góry założoną tezę.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Na przykład kolejna obserwacja:
https://www.youtube.com/watch?v=xqZRRV6Ri9MNo fajna. Zobaczmy jak to powinno wyglądać na kuli:

Oj, słabo. Czyżby jednak płaska?
Filmik wrzucony 28 lutego 2022, więc zakładam, że obserwacja zrobiona pewnie 27 albo 28 lutego 2022. Zobaczmy sobie jak tam stan atmosfery w San Diego w tamtym dniu:
http://weather.uwyo.edu/cgi-bin/sounding?region=naconf&TYPE=TEXT%3ALIST&YEAR=2022&MONTH=02&FROM=2712&TO=2712&STNM=72293
(chętnie wziąłbym dane bliżej Santa Barbara, ale niestety takich brak
)Wrzućmy te dane w symulator:

O popatrz! już jakby dużo podobniej do obserwacji
Co prawda ta symulacja nie odtwarza spłaszczenia, ale to nie takie dziwne - dane wyżej zaczynają się od 137 m n.p.m., a tutaj dość istotne jest co się dzieje poniżej tej wysokości. Widać w każdym razie że nawet prosta ekstrapolacja gradientu już daje całkiem dobrą zgodność z obserwacją, choćby w tym która plaforma jest widoczna wyżej, a która niżej.
Na moje to jednak punkt dla wiedzy naukowej.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Natomiast przy "rzucaniu promienia" zagiętego "od powierzchni" powstaje "strefa niewidoczności", rejon gdzie promienie nie docierają, nie mają najmniejszych szans dotrzeć. W sposób geometrycznie oczywisty powstaje.
Popełniasz tu błąd zwany "affirming the consequent" (po polsku to by chyba było "odwracanie implikacji") - jeśli promienie zaginają się w górę, to powstaje "strefa niewidoczności"; jest "strefa niewidoczności", więc promienie zaginają się w górę. To jest błędne wnioskowanie.
Żadnego błędu nie popełniam. Patrz i ucz się logicznego myślenia:
Są tylko 4 możliwości:
- Promienie się nie zaginają (biegną po prostej)
- Zaginają się w dół
- Zaginają się w górę
- Zaginają się i w górę i w dół.
Ad1.
Schowanie NIE wystąpi
Ad.2
Schowanie NIE wystąpi. (dowód patrz dalsza część wpisu)
Ad3.
Schowanie może wystąpić
Ad 4
Schowanie może wystąpić.Stąd: zagięcie w górę (jego istnienie) jest warunkiem koniecznym do wystąpienia zniknięcia na płaskim. [Tego rodzaju o jakim mówimy, bo NIE mówimy o "ucieczce poza kadr" i NIE mówimy o efektach "sprasowania" I związanej z tym kwestii rozdzielczości]
To jest logiczne myślenie.
Nie to co Ty prezentujesz.
Ucz się myślenia !Jak już pokazałem, "strefa niewidoczności" może powstać też przy promieniach uginających się w dół.
Nie, niczego takiego nie pokazałeś.
I nie pokażesz.
Promienie tylko zagięte w dół nie mogą wywołać zniknięcia (o jakim mowa, bo NIE chodzi o "ucieczkę poza kadr" lub kwestię "rozdzielczości")Dowód, że nie mogą:
- Promień światła z punktu jest wysyłany w każdym kierunku (mówimy o świetle odbitym, rozproszonym, nie o laserach) => jest wysyłany także w dowolnym kierunku od zera stopni (kierunek płaskiej podłogi- kierunek poziomy) do kąta 90 stopni (promień wysłany prostopadle do podłogi- kierunek poziomy).
- W każdym kierunku => jest CONTINUUM kierunku promieni.
- Promień wysłany w kierunku podłogi- trafi w podłogę, nie dojdzie do oka (zagięcie w dół).
- Promień wysłany pionowo nie zmieni kierunku- bo biegnie po normalnej do warstwy (warstwy układają się poziomo)
- Zatem z powyższych punktów i w związku z punktem 1 i 2 musi istnieć promień (taki kierunek wysłania promienia), który właśnie trafi do oka.
Koniec dowodu.
Nie możesz zatem poprzez zagięcie promienia w dół "schować obiektu na płaskim".
Niczego więc nie "udowodniłeś".
(Oprócz swojego ciasnego dogmatyzmu związanego z "kulą ziemską", oprócz swojej głupoty LUB swojej złej woli)"Zaginanie promienia w dół" może "wydobywać zza górki", ale nie może chować na płaskim.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Moim celem i zadaniem jest zaorywanie waszych urojeń. Odchwaszczanie.
Lekarzu, lecz się sam!
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Ale nie mogę zaprzeczać faktom.
Gdybym zaprzeczał, to wtedy miałbym ideologię na temat kształtu ziemi, czyli tak jak wy macie.Ironia aż bije po oczach z tego fragmentu.
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
"Kula ziemska" i ko(s)miczne rojenia to "praktycznie cała wiedza"?
Jeśli tak, to biedna ta ludzkość.Już i optyka Cię od dłuższego czasu boli.
Astronawigacja też powinna, bo przez astronawigację sferyczna geometria nieba przekłada się bezpośrednio na sferyczną geometrię powierzchni.
Ale to tylko drobne szczegóły. Niestety dla Ciebie, powiązania między różnymi dziedzinami wiedzy naukowej sięgają dość głęboko, więc tak, negując fakt tak fundamentalny jak kształt Ziemi, przez tę sieć powiązań negujesz dużo więcej, niż to by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No wybacz, ale jeśli widzę, że ziemia nie ma "krzywizny kuli ziemskiej" to nie mogę twierdzić "ale jednak jest kulą ziemską".
Sęk w tym, że tego nie widzisz. Wydaje Ci się, że widzisz, bo błędnie wnioskujesz. Podciągasz sobie interpretację faktów pod z góry założoną tezę.
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Już i optyka Cię od dłuższego czasu boli.
Astronawigacja też powinna, bo przez astronawigację sferyczna geometria nieba przekłada się bezpośrednio na sferyczną geometrię powierzchni.Ziemia nie jest "kulą ziemską", bo wykluczają to obserwacje powierzchni ziemi.
Coraz bardziej się demaskujesz Panie Fizyku.
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Niestety dla Ciebie, powiązania między różnymi dziedzinami wiedzy naukowej sięgają dość głęboko, więc tak, negując fakt tak fundamentalny jak kształt Ziemi,
Kształtu ziemi nie znamy.
"Kula ziemska" nie jest "faktem fundamentalnym" tylko fundamentalnym urojeniem, na bazie którego zbudowano wielką urojoną konstrukcję myślową, paranoję. [Paranoję można by zdefiniować jako zbiór dobrze usystematyzowanych, niemal spójnych urojeń] -
@Fizyk-od-czapy naplułeś mu w twarz, stwierdził że deszcz pada...
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
A jak często widać na 200 km?
(Ja z Krakowa widzę Tatry (100 km) tak z kilkanaście - do 30 -tu dni w roku.)
A jak często nad morzem (duża wilgoć , mgiełka nadwodna z rozbryzgiwanej wody) może w ogóle być widać powierzchnię wody z choćby 50 km?
Żal mi was, biedni jesteście.Jesteś idiotą. Może na 200 kilometrów nie widać zbyt często, ale na 52-54 to codzienność. A horyzont jest ZAWSZE BLIŻEJ. A powinien być dużo dalej niż WIDOCZNA mierzeja. Dotarło do pustego łba?
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
No tego się właśnie spodziewałem.
Czyli, że w ostateczności zaczniesz kręcić, oszukiwać.Czyli konkretnie:
Jakie sobie tam temperatury i na jakich wysokościach poprzyjmowałeś? -
@Fizyk-od-czapy hehehe, zobacz jaka to gnida fałszywa. On może pierniczyć bez sensu, bez żadnych danych, a ty musisz konkretne dane podawać!

Ehhh te flerfy... -
@Tomasz-Middle napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Jesteś idiotą. Może na 200 kilometrów nie widać zbyt często, ale na 52-54 to codzienność. A horyzont jest ZAWSZE BLIŻEJ.
Tak, tak "zawsze bliżej".
Zwłaszcza, że ja wiem jak jest bo obserwuję samodzielnie.
I pokazuję przykłady obserwacji innych ludzi, które "potwierdzają, że zawsze bliżej".Horyzont wodny jest zawsze rażąco za daleko, niż wynika z "kuli ziemskiej" (nie mówię o przypadkach gdy jest refrakcja, która zjada powierzchnię morza lub jest marna widoczność)
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Tak, tak "zawsze bliżej"
Tak durniu, jest zawsze bliżej niż widoczna na 52-54 kilometry mierzeja. Czego nie rozumiesz? A może wypierasz z umysłu niewygodny fakt? Jest (horyzont wody widziany ze strzeleckiego) zawsze bliżej niż widoczna mierzeja bo ziemia płaska nie jest. Musisz z tym żyć, mi to obojętne.
-
@Maciej napisał w Maciejowy chaotyczny megawątek:
Czyli konkretnie:
Jakie sobie tam temperatury i na jakich wysokościach poprzyjmowałeś?Prosto z danych ze strony wychodzi tak:

No ale ok, -10°C na poziomie morza to jednak mało realistyczna temperatura. Ale istotna jest nie tyle temperatura, co jej gradient. Więc jeśli np. wyglądałoby to tak:

to dostajemy prawie identyczny obraz:

Nawiasem mówiąc, spłaszczenie obrazu odległych platform dość mocno sugeruje, że taki "zawijas" gdzieś tam faktycznie był w profilu temperatury (w sensie, przejście od rosnącej, do malejącej, i znowu do rosnącej z wysokością), tylko pewnie nie dokładnie taki, jaki tu ustawiłem.