Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana

    Nowości YT
    9
    637
    94140
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

      @Tomasz-Middle przede wszystkim na podstawie własnych obserwacji. Cudze obserwacje ( filmiki video) zawsze mogą być np sfałszowane. Zachęcam każdego do robienia własnych obserwacji realnego świata, nie obserwacji internetu.

      M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M N
        M N @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej Których własnych obserwacji? I jeszcze: "odrzucimy wszystkie obserwacje w których są miraże, a skupimy się tylko na tych bez mirażu. Bo to wśród tych powinieneś widzieć „ chowanie się pod horyzont” takie jak w symulatorze Waltera Bislina."
        Proszę bardzo: https://www.youtube.com/watch?v=IDPzVZdCWpM . Idź powiedz Jackowi, że sfałszował to nagranie 😂 😂

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

          @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

          @Maciej "... przebudzenie ludzi" - niezły eufemizm na zmanipulowanie w celach zarobkowych przez paru oszustów bandy idiotów nie potrafiących zrozumieć podstaw geometrii 😂

          Niestety to tacy jak wy są zmanipulowani. Właśnie ( między innymi) „ w celach zarobkowych”. Budżety agencji ko(s)micznych to (razem wzięte) co najmniej setki miliardów dolarów. Koszty niewielkie: produkcja obrazków cyfrowych nie jest już droga. Ponadto są biznesy poboczne, ale związane z kosmologią o „kulce ziemskiej i próżnym kosmosie”. Jak np biznes pobierania podatku kominowego (czyli tzw . opłaty za emisję CO2). Tu są jeszcze większe pieniądze. A kto płaciłby ten podatek gdyby się okazało że cała ta klimatologia i cała ta „wielka nauka ludzka” to brednie? A czy klimatolodzy przypadkiem nie opierają swoich bajań także „na kulce ziemskiej i wąskim skrawku powietrza wokół tej kulki”?
          Niestety jesteście kompletnymi naiwniakami wierząc w to czym wam wyprano mózgi od kolebki.

          M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • M N
            M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

            @Maciej No, idioto, jeśli jesteś płatnikiem USA, to stań przed Kongresem ze swoim bełkotem 😂.
            2) Co ma CO2 do kształtu Ziemi?
            3) Przestań bredzić, obejrzyj film Jacka: https://www.youtube.com/watch?v=IDPzVZdCWpM i powiedz mu, że sfałszował to nagranie 😂 😂 😂

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

              @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

              @Maciej No, idioto, jeśli jesteś płatnikiem USA, to stań przed Kongresem ze swoim bełkotem 😂.
              2) Co ma CO2 do kształtu Ziemi?
              3) Przestań bredzić, obejrzyj film Jacka: https://www.youtube.com/watch?v=IDPzVZdCWpM i powiedz mu, że sfałszował to nagranie 😂 😂 😂

              Właśnie Ci napisałem co ma przekręt klimatyczny do kształtu ziemi. Nie rozumiesz słowa pisanego?
              Przekręt ten opiera się także na modelu globusa, otoczonego wąską warstewką atmosfery. Np wszelkie wyliczenia pożytecznych idiotów ( zwanych nie wiedzieć czemu „naukowcami”) uwzględniają taką ilość powietrza przy ziemi jaka wynika z urojeń globusowych, taki model ogrzewania ziemi przez słońce jaki wynika z tych bredni.
              Jesteś idiotą czy tylko „rżniesz głupa”?

              Powierzchnia ziemi jest dużo większa niż powierzchnia globusa ziemskiego. Objętość powietrza
              „pod kloszem” ( pod sklepieniem nieba) o wiele większa niż objętość atmosfery przyklejonej do urojonego globusa.
              Jest świat na dalekim południu, nie chcą byśmy się o tym dowiedzieli, bo wiedza że to zmieniłoby wszystko.
              Jesteśmy zamknięci w klatce, na małym wycinku ziemi, tak jak symbolicznie pokazuje to mapa ONZ.
              Ziemia jest dużo większa i zupełnie inna niż globus.

              Przekręt klimatyczny jest także sposobem na utrzymanie ludzi w stanie hipnozy (kosmicznej). Niech nie latają samolotami , niech nie podróżują, niech nie mają nic własnego, niech śpią omamieni i oszukani. By władcy utrzymali status quo. By zahipnotyzowani pracowali na władców. Dlaczego skończyły się loty Concordów? Tłumaczenie oficjalne: z przyczyn ekonomicznych. Tłumaczenie prawdziwe: bo latały za wysoko, zbyt wielu by się obudziło nie widząc „sferyczności ziemi”. Dlaczego postulują ograniczenia do „ 1 przelot samolotem na rok”. Tłumaczenie dla idiotów: by nie zginęła planeta. Tłumaczenie prawdziwe: by liczba obudzonych była jak najmniejsza. Dlaczego prą do wojny ogólnoświatowej i robią wszystko by wywołać wielką zapaść gospodarczą? Tłumaczenie dla durniów: bo są źli ludzie na świecie mający chore ambicje, dodatkowo nie znający się na ekonomii. Tłumaczenie prawdziwe: bo gdy pójdą na wojnę lub będą zmuszeni ciężko charować na kawałek chleba to nie w głowie im będzie zgłębiać kształt ziemi i nie obudzą się. Wszystko po to by władcy tego świata nie byli zagrożeni.
              Czy naprawdę nie rozumiesz nieszczęśniku, że przebudzenie, które I TAK PRZYJDZIE wywróci wszystko do góry nogami, cały ten światowy „porządek”, czyli wielki burdel, wielkie oszustwo?
              Poznanie oszustwa kosmicznego przy okazji obnaży inne oszustwa. Dlatego tak się boją płaskiej ziemi. Dlatego blokują na YouTube, dlatego wyszydzają.

              Co takiego pokazał Jacek na swoim filmie? Czy Ty jesteś idiotą czy tylko udajesz?

              Pokazałem Ci film o zamarzniętym jeziorze. Zająknąłeś się? Dlaczego nie schowały się światełka? Oszust?

              M N Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • M N
                M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej Z cyklu idiota vs. fakty:
                "Powierzchnia ziemi jest dużo większa niż powierzchnia globusa ziemskiego", "Jest świat na dalekim południu, nie chcą byśmy się o tym dowiedzieli, bo wiedza że to zmieniłoby wszystko." vs. https://www.youtube.com/watch?v=DoXEu-KgCco

                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • Tomasz Middle
                  Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                  @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                  Pokazałem Ci film o zamarzniętym jeziorze. Zająknąłeś się? Dlaczego nie schowały się światełka? Oszust?

                  To co prawda nie do mnie, ale tak, albo oszust albo idiota. Raczej pożyteczny (dla płaskich) idiota.
                  Zobaczył coś, nie pomyślał co (bo wy płascy nie myślicie) a inni równie bystrzy to łyknęli.
                  Kiedyś szukałem coś do filmu i trafiłem na artykuł w encyklopedii. O zasięgu latarni morskich. Napisano tam że światło latarni jest widziane szybciej nad horyzontem niż sama latarnia, ze względu, UWAGA, na rozproszenie tego światła w powietrzu nad wodą (a jak ktoś napisał, "powietrze to rozcieńczona mgła").
                  Ten artykuł tutaj.
                  https://www.britannica.com/technology/lighthouse/Intensity-visibility-and-character-of-lights

                  No i ten płaski baran nie pokazał MIEJSCA gdzie są te światełka, tylko blask, rozproszenie tych świateł WYŻEJ, w warstwie powietrza (rozcieńczonej mgły).

                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                    @Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                    Pokazałem Ci film o zamarzniętym jeziorze. Zająknąłeś się? Dlaczego nie schowały się światełka? Oszust?

                    To co prawda nie do mnie, ale tak, albo oszust albo idiota. Raczej pożyteczny (dla płaskich) idiota.
                    Zobaczył coś, nie pomyślał co (bo wy płascy nie myślicie) a inni równie bystrzy to łyknęli.
                    Kiedyś szukałem coś do filmu i trafiłem na artykuł w encyklopedii. O zasięgu latarni morskich. Napisano tam że światło latarni jest widziane szybciej nad horyzontem niż sama latarnia, ze względu, UWAGA, na rozproszenie tego światła w powietrzu nad wodą (a jak ktoś napisał, "powietrze to rozcieńczona mgła").
                    Ten artykuł tutaj.
                    https://www.britannica.com/technology/lighthouse/Intensity-visibility-and-character-of-lights

                    No i ten płaski baran nie pokazał MIEJSCA gdzie są te światełka, tylko blask, rozproszenie tych świateł WYŻEJ, w warstwie powietrza (rozcieńczonej mgły).

                    Ale się kompromitujesz. To nie lepiej było wymyślić „sztuczkę fizykową” ( o zagięciu światła)? Lepiej zaprzeczać temu co nawet dziecko ujrzy z łatwością?
                    Twardo idziesz w zaparte. Cóż Ci zresztą pozostało skoro prawdy nie chcesz przyjąć, bo wolisz kłamstwo i fałsz?
                    Tu „nie widzisz świateł tylko blask”. Tam „widziałeś smog i odbicie chmur” .
                    Ale nędza moralno- umysłowa.

                    Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Tomasz Middle
                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                      Ale się kompromitujesz. To nie lepiej było wymyślić „sztuczkę fizykową” ( o zagięciu światła)? Lepiej zaprzeczać temu co nawet dziecko ujrzy z łatwością?

                      Dziecko ujrzy z łatwością?? Kadr z filmu:
                      Screenshot_2023-05-07-14-29-33-057_com.google.android.youtube.jpg

                      Jeśli ty tu widzisz punktowe źródło lasera, to faktycznie masz umysł dziecka. Niepełnosprawnego.
                      Bo wszystko co tu widać to rozmazane, rozlane plamy. Świetnie pasują do tego co napisałem, mogę to nawet zademonstrować.

                      Twardo idziesz w zaparte. Cóż Ci zresztą pozostało skoro prawdy nie chcesz przyjąć, bo wolisz kłamstwo i fałsz?
                      Tu „nie widzisz świateł tylko blask”. Tam „widziałeś smog i odbicie chmur” .
                      Ale nędza moralno- umysłowa.

                      Jest dokładnie na odwrót. Ty widzisz smog i mówisz że to "horyzont". Pokazałem ci na zdjęciach jak to wygląda, zademonstrowałem. Ty tylko cytujesz lamenty z płaskiego modlitewnika
                      To jest dopiero nędza.
                      Jak to mówią "plaskoziemca MUSI kłamać".

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                        @Tomasz-Middle napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        @Maciej napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                        Ale się kompromitujesz. To nie lepiej było wymyślić „sztuczkę fizykową” ( o zagięciu światła)? Lepiej zaprzeczać temu co nawet dziecko ujrzy z łatwością?

                        Dziecko ujrzy z łatwością?? Kadr z filmu:
                        Screenshot_2023-05-07-14-29-33-057_com.google.android.youtube.jpg

                        Jeśli ty tu widzisz punktowe źródło lasera, to faktycznie masz umysł dziecka. Niepełnosprawnego.
                        Bo wszystko co tu widać to rozmazane, rozlane plamy. Świetnie pasują do tego co napisałem, mogę to nawet zademonstrować.

                        Twardo idziesz w zaparte. Cóż Ci zresztą pozostało skoro prawdy nie chcesz przyjąć, bo wolisz kłamstwo i fałsz?
                        Tu „nie widzisz świateł tylko blask”. Tam „widziałeś smog i odbicie chmur” .
                        Ale nędza moralno- umysłowa.

                        Jest dokładnie na odwrót. Ty widzisz smog i mówisz że to "horyzont". Pokazałem ci na zdjęciach jak to wygląda, zademonstrowałem. Ty tylko cytujesz lamenty z płaskiego modlitewnika
                        To jest dopiero nędza.
                        Jak to mówią "plaskoziemca MUSI kłamać".

                        To NIE były lasery. Facet nie rozstawial laserów na powierzchni jeziora, tylko zwykle światła.
                        Czy na dystansie 12.8 km „krzywizna” nie działa?
                        A czy przypadkiem najdalsze światło nie powinno być schowane za „wybulwienie kulistej ziemi” ponad 8,5 metra ( światła i aparat na wysokości 35 cm) lub licząc z uwzględnieniem waszego urojenia („standardowej refrakcji w dół”) ok 7,8 metra pod, za „górką kulistej ziemi”?
                        8 metrów to taki solidny dwukondygnacyjny budynek z dachem. Tak wygląda lampka świecąca (z poziomu podłoża) i schowana za takim budynkiem?
                        Nędza moralno-umysłowa. Wypieraj nadal, nadal idź w zaparte. Gdzie zajdziesz?

                        Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • Tomasz Middle
                          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                          @Maciej nadal nie widać punktowego źródła światła tylko rozmazane coś. Dużo lepiej pasuje to do rozproszonego światła wyżej niż do tego że widać samą lampę. Bo nie widać.
                          A lasery faktycznie to nie są. Nie oglądałem od początku jak rozstawiał. Ale wyglądają na mocne, świeczki to nie są.

                          M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M N
                            M N @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez M N

                            @Tomasz-Middle Te światełka na lodzie są przecież obalone już lata temu. Płaskie cwaniaczki celowo umieszczają je jak najniżej, gdzie jest największa różnica temperatur pomiędzy zimniejszą powierzchnią a cieplejszym powietrzem a co za tym idzie największy gradient ciśnienia atmosferycznego.

                            Tomasz Middle M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Tomasz Middle
                              Tomasz Middle @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N całkiem być może. Nie spotkałem jeszcze.

                              M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M N
                                M N @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez M N

                                @Tomasz-Middle Było u Taboo Conspiracy i jeszcze na jednym kanale teraz już nazwy nie pamietam ze 3,4 lata temu. W komentarzach tam się działo - prawie jak i tutaj 😂
                                Rock Lake, Manitoba, Kanada. 49.2 N - a na górkach po lewej już ani śladu śniegu... a i chmurki jakieś takie wiosenne

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                  @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                  @Tomasz-Middle Te światełka na lodzie są przecież obalone już lata temu. Płaskie cwaniaczki celowo umieszczają je jak najniżej, gdzie jest największa różnica temperatur pomiędzy zimniejszą powierzchnią a cieplejszym powietrzem a co za tym idzie największy gradient ciśnienia atmosferycznego.

                                  Tak, tak „obalone”. Zapewne tak samo jak „Fizyk skompromitował JTolana”. Dokonywał przekręceń ( z kapelusza podniósł sobie wysokość obserwacji z ok 9.6 km do 12 km), chwytał się manipulacji (podciąganie i przestawianie lądów, patrz filmik) usiłując zrobić wrażenie „na globusie wszystko gra”- przez co ( chcący lub niechcący, Bóg wie) odwrócił uwagę od bardzo istotnego fragmentu filmu.
                                  A mimo to obraz świata (realnego czyli płaskiego) broni sam siebie.
                                  Wy naprawdę myślicie, że „pokonacie rzeczywistość”?
                                  Musisz nauczyć się myśleć: to że ktoś coś napisał przeciw „płaskoziemcom”, że poszczekał i pohałasował to nie znaczy jeszcze, że „obalił” jakąś obserwację.
                                  Niczegoście nie obalili, ale jesteście skazani na klęskę, odchodzicie wraz ze swymi gadżetami („globus, próżny kosmos, czarne dziury, grawitacja…itd”) w niebyt, idziecie na śmietnik historii.
                                  Bo stoicie po stronie błędu i fałszu, nie po stronie prawdy.
                                  Błądzić jest rzeczą ludzką, ale trwać przy błędzie wbrew faktom, wbrew prawdzie jest diabelskim szaleństwem.
                                  Na co wy liczycie? Że na końcu „miałoby się jednak okazać inaczej, niż Bóg powiedział”?
                                  Wy dlatego tak nienawidzicie płaskiej ziemi i sklepienia nieba nad głowami, że taki świat to namacalne potwierdzenie prawdziwości słów Boga. Wam nie tyle chodzi o kształt ziemi, mogłaby dla was być nawet graniaste, ale to was boli że prawdziwy świat potwierdza że On JEST i że jest tak jak powiedział już dawno temu („ nieuczonym pastuchom bez przyrządów i bez wiedzy”). To jest wasz ból.To że cały świat dowodzi istnienia Boga. W waszym urojeniu wyrzuciliście Boga ze świata. Jeśli jest globus ziemski a dokoła tylko wielka, ciemna próżnia kosmosu, to gdzie jest to niebo, w którym Bóg mieszka? Gdzie konkretnie? Ktoś może powiedzieć „ale Bóg jest poza tym, w innym wymiarze”. Acha „w innym wymiarze” czyli takie ble ble i pierdu pierdu. „W innym wymiarze”, czyli podobnie jak halucynacje narkomana.
                                  Ale Bóg JEST KONKRETNY i Jego dzieło konkretne aż do bólu. Ziemia pod nogami, nad głową sklepienie nieba, wody nieba, a nad wodami nieba wyższe niebo. Tam Bóg JEST, tam KONKRETNIE, nie „w przenośni”. Tam wstąpił Jezus Chrystus i Matka Boża. Konkretnie. Pod nogami ziemia, pod ziemią jezioro ognia, ciemności- piekło. Tam zmierzacie, tam wpadniecie, chyba że się opamiętajcie.
                                  Główną przyczyną, motorem napędowym całego tego bredzenia o „kosmosie i ziemi kuli” (nie wiedzieć czemu nazywanego „nauką i wiedzą”) jest nienawiść do Boga i chęć odciągnięcia ludzi od Boga. To dlatego straszy się ludzi tymi bredniami już od kolebki. By wbiło im się do głów, że Bóg to takie „pitu pitu”, bo „patrzcie na globus wirujący w wielkim kosmosie, to jest prawda, prawdziwy świat! Widzicie jakieś niebo z tronem Bożym i Aniołami?”
                                  Ale Bóg jest KONKRETNY, aż do bólu i twardy jak sklepienie nieba. To stamtąd przyjdzie na obłokach niebieskich, ze wszystkimi swymi Aniołami. I będzie sądził surowo. Co Mu wtedy powiecie? Że Mu nie uwierzyliście bo co? Bo „wzory” mówiły inaczej?
                                  „Mędrcy”, ci którzy wymyślili ten bełkot , wszystkie te „wzory” mówiące, że „świat jest nie taki jak On powiedział” będą stali na Sądzie Ostatecznym mali i pokurczeni, będą się trzęśli ze strachu, będą się moczyć i defekować pod siebie. Żałosny widok. Ale i piękny. Bo zwycięstwo prawdy i sprawiedliwości. Mają to czego chcieli, w co uwierzyli. Czy ktoś ich zmuszał do wymyślania tych bredni i tych „wzorów”? ( Szatan , duch kłamstwa i błędu, który im dawał natchnienia do rozumów). Na końcu potwierdzi się, że było ,jest i będzie dokładnie tak jak Bóg powiedział. Wy naprawdę łudzicie się że mogłoby być inaczej? Nie łudźcie się. Nawet „mędrcy” w dzień Sądu zaświadczą swoim smutnym wyglądem o prawdzie Jego słowa. Mądrość tego świata jest głupstwem. „Kula ziemska, kosmos” to mądrości tego świata, to głupstwa i zmyślenia.

                                  Jeśli chodzi o tę obserwacje, to właśnie w zimie, przy niższej temperaturze i nad suchym ( zamarznięte jezioro) jest mniejsza refrakcja. Na Antarktydzie gdzie wieją suche wiatry i jest zimno „fenomeny optyczne” są bardzo częste. Ale to nie „fenomeny” tylko zwyczajnie: mała refrakcja i klarowne powietrze i jeszcze lepiej widać płaskość ziemi. To jeden z powodów dla których utrudniają dostęp do Antarktydy.

                                  M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M N
                                    M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej Oj Maciuś, znowu uciekasz od bieżącego tematu? Jak to się z angielska mówi: cry me a river, ale nawet twój urojony bóg ci nie pomoże, bo albo jest JEDYNIE, partaczem z mentalnym handicupem, skoro było go tylko stać na sklecenie sporego terrarium, albo co gorsza działa z twoim idolem szatanem łapka w łapkę, skoro pozwolił by działanie tego terrarium i wszystkiego co w nim zawarte (w tym twój skoagulowany mózg) opierało się w znacznej części na elektromagnetyzmie - wg. twoich własnych słów szatańskiej inwencji. Komu się najpierw biegniesz poskarżyć, co? Bo nawet w tym całym wątku częściej powołujesz się na szatana.
                                    Tyle wystarcza, żeby te twoje płaskie brednie wyśmiać i obalić i żadna płaska magia nie pomoże: https://www.youtube.com/watch?v=DoXEu-KgCco

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      bo albo jest JEDYNIE, partaczem z mentalnym handicupem, skoro było go tylko stać na sklecenie sporego terrarium,

                                      Dawno dawno temu czytałem takie proroctwo (chyba jakiejś świętej mistyczki) odnośnie czasów przed czasem Apokalipsy. I tam było coś takiego (nie jest to dosłowny cytat, bo cytuję z pamięci, ale starając się oddać sens): w tym czasie (przed Apokalipsą) ludzie posiądą ogromną wiedzę i z powodu tej wiedzy wbiją się w taką pychę, że zaczną nawet Boga oskarżać o to, że "źle stworzył świat, nie tak jak trzeba".

                                      Niewątpliwie na Tobie wypełnia się to proroctwo.

                                      [A Ty jaki świat stworzyłeś, że śmiesz krytykować Boga? Pokaż swoje dzieło!]

                                      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      rsza działa z twoim idolem szatanem łapka w łapkę, skoro pozwolił by działanie tego terrarium i wszystkiego co w nim zawarte (w tym twój skoagulowany mózg) opierało się w znacznej części na elektromagnetyzmie - wg. twoich własnych słów szatańskiej inwencji.

                                      Elektryczność i magnetyzm będą usunięte z natury przez Boga Natury. W jednej chwili. "Pstryk" i już, podobnie jak "wyłącza się światło". Kręcić się będzie turbina, ale prąd nie będzie się "wzbudzał" tak jak "zawsze się wzbudzał". Mędrcy stać będą z rozdziawionymi gębami i drapać będą się po swych mądrych głowach. Wtedy poznają, że niczego nie rozumieli, ale tylko im się zdawało, że "już wiedzą, już rozumieją", że urojenia swoje nazywali "wiedzą". I poznają, że JEST Bóg Natury.
                                      Stanie się to wtedy gdy Michał Archanioł, Wielki Książę pochwyci starodawnego węża, Smoka zwodzącego cały rodzaj ludzki, gdy go zwiąże i wtrąci do czeluści i pieczęć nad nim położy na tysiąc lat.
                                      Ta przemiana natury będzie ZNAKIEM tego, co się stało, znakiem dostępnym dla KAŻDEGO mieszkańca ziemi.
                                      Nie wszyscy będą widzieć Anioła i związanego Smoka (ale tylko wybrani), ale wszyscy będą widzieć ten Znak, tę przemianę natury. I nie będą się mogli wymówić, że nie spostrzegli tego Znaku. Ani nie będą się mogli wykręcić, że wcześniej tego nie zapowiedziano, bo ta przepowiednia we właściwym czasie rozejdzie się po świecie i będą mieli wcześniej zapowiedziane co się stanie i dlaczego, tak aby nie mogli się potem wymówić, że "wcale nie wiedzieli" lub, że "nie wiedzieli dlaczego się stanie".
                                      Tak będą się mogli tylko wymawiać : "wiedzieliśmy wcześniej, że zapowiadano, ale nie wierzyliśmy że się stanie, a i tak nie wierzmy w to dlaczego się stało, nie wierzymy w żadne anioły i żadnego Boga".
                                      Ponieważ gdy się to stanie, gdy Bóg usunie z natury elektryczność i magnetyzm, pochodzące od Smoka, to wtedy wielu tak będzie mówiło: "chyba nie jesteście tak głupi by wierzyć w jakieś aniołki? po prostu zmieniły się 'prawa natury', zmieniała się natura".
                                      I wtedy (jak zwykle) powstanie rozdwojenie między mieszkańcami ziemi, na tych co Bogu wierzą i na tych co nie uwierzą Mu NIGDY, bo mają złą wolę i którzy na wszystko, na każdy Cud lub Znak od Boga znajdą sobie własne 'objaśnienie' ".
                                      Bo Pan Jezus wyraźnie powiedział: jeśli kto Mojżesza i Proroków nie słucha, to nie uwierzy nawet i wtedy gdyby na własne oczy zobaczył jak ktoś z martwych powstaje.
                                      To jest Tajemnica Wiary, tajemnica przeznaczenia do Nieba lub do piekła.
                                      Nic nowego pod słońcem, lecz wszystko już było i tak samo będzie aż do końca świata.
                                      A jednak w tym czasie gdy się to stanie większość nawróci się i uwierzy w Boga, że On JEST.
                                      I rozpocznie się Tysiącletnie Królestwo.

                                      Wy macie wszystko poplątane i pomieszane w rozumach. Znaki bierzecie za przyczyny, a przypadłości za rzeczy istotne.

                                      A jednak aby poznać prawdziwy związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy rzeczami, to koniecznie potrzeba natchnienia Duchem Świętym !

                                      Kto nie ma tego natchnienia, ten niczego nie poznaje ale wszystko plącze i miesza, znak bierze za przyczynę, a przyczynę za "nieistotną przypadłość".
                                      I popada w urojenie "wiedzy".
                                      Dlatego bierzecie "elektryczność i magnetyzm za istotne przyczyny istnienia i działania materii". A to są tylko diabelskie przypadłości. Jednym Bożym "pstryk" będą "wyłączone", usunięte z natury, przez Boga Natury.

                                      @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                      Tyle wystarcza, żeby te twoje płaskie brednie wyśmiać i obalić i żadna płaska magia nie pomoże: https://www.youtube.com/watch?v=DoXEu-KgCco

                                      Tylko takie coś? Ale przecież jest np. NASA, oficjalna agenda rządu USA, NASA pokazująca obrazki "globu ziemskiego" i "lądowania dwunastu Apostołów Księżycowych na srebrnym globie" !
                                      To czemu na to się nie powołasz tylko na linie lotnicze?
                                      Tak słabo się powołujesz?

                                      NASA została założona przez nazistów, którzy uciekli z III Rzeszy. Linie Qantas są pod kontrolą NASA, już kilka lat temu czytałem o powiązaniach NASA z Qantas i o tym "kto kogo posiada" (powiązania własnościowe).
                                      Możesz wierzyć w opowieści i obrazki takich ludzi, czyli potomków niemieckich SS-manów, ktorzy kontrolują NASA i Qantas.
                                      A możesz podobnie jak ten człowiek (od światełek) wyjść na zamarznięte jezioro i sprawdzić samemu, na własne oczy "istnienie krzywizny ziemi".
                                      Wybór jest Twój !
                                      Komu chcesz wierzyć? Własnym doświadczeniom i własnemu rozumowi, czy opowieściom i obrazkom takich ludzi?
                                      Ale jeśli kto wierzy oszustom, a samemu niczego nie chce sprawdzić i nie chce myśleć, nie chce używać swojego rozumu, to jak taki ktoś może nie być oszukany przez przebiegłych oszustów?

                                      M N ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M N
                                        M N @Maciej ostatnio edytowany przez

                                        @Maciej Maciuś, to ty i twoje wieszczenie: https://www.youtube.com/watch?v=hmyuE0NpNgE . Nuuuda.
                                        Quantas QF14 wystartował, przeleciał nad Antarktydą i wylądował, tu masz historię lotu: https://flightaware.com/live/flight/QFA14 . I zgadza się, tylko tyle wystarczy, żeby te twoje płaskie brednie wyśmiać i obalić - jeden sprawdzalny fakt.

                                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                                          @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                          Quantas QF14 wystartował, przeleciał nad Antarktydą i wylądował, tu masz historię lotu: https://flightaware.com/live/flight/QFA14 .

                                          Człowiek wyszedł na zamarznięte jezioro, porozstawiał światełka i obserwował. Tu masz dokumentację tego:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=z0qt2T5imgw

                                          @M-N napisał w Wyzwanie Macieja - analiza obserwacji Zatoki Kalifornijskiej autorstwa JTolana:

                                          I zgadza się, tylko tyle wystarczy, żeby te twoje płaskie brednie wyśmiać i obalić - jeden sprawdzalny fakt.

                                          Tylko tyle (co wyżej pokazałem) wystarczy by poznać, że ziemia nie jest "kulą ziemską" i aby (przy okazji) poznać kłamców i oszustów (tych szyderców od "wyśmiewania").
                                          Prosty FAKT, sprawdzalny, łatwy do sprawdzenia przez KAŻDEGO.

                                          Słowo przeciw słowu i fakty przeciw "faktom medialnym". Co wolisz? Czy to co możesz samodzielnie sprawdzić, na własne oczy? Czy to co jest pokazywane w mediach?

                                          Można samemu wyjść w teren i regularnie sprawdzać "czy jest krzywizna ziemi", tak jak ja to robię systematycznie już od 7 lat.
                                          [Ani raz nie natknąłem się na "objaw krzywizny ziemi". Obserwacje analogiczne jak te ze światełkami na jeziorze. Nawet dystans podobny- 12.5 km. Z wysokości 1.5-2 metrów nad wodą usiłuję wypatrzyć "chowanie się żaglówek pod horyzont" (tam pływa dużo żaglówek), z pewnego miejsca w NYC, zresztą już to pokazywałem. Ani raz nie widziałem. Wszystko co widziałem to: nie chowanie się lub widoki z refrakcją, tzw. "miraż dolny". Ale ani jeden widok przez 7 lat (pozbawiony cech mirażu) nie wykazywał jakichkolwiek objawów istnienia "krzywizny wody"!]

                                          Ale można być głupcem i wierzyć w to co pokazują oszuści (potomkowie nazistów władający NASA), samemu niczego nie sprawdzając.

                                          Loty na półkuli południowej odbywają się w sposób ośmieszający ale "globus ziemski".

                                          Weźmy np. połączenie Rio de Janeiro-Johanesburg.
                                          Tak sobie sprawdzałem dla zabawy połączenia.
                                          Loty są z przesiadkami (często w Luandzie, ale nawet i w Monachium!) i trwają 25-28 godzin (liczę sam lot, odliczam oczekiwanie na lotnisku).
                                          Podczas gdy z modelu "świętego globusa" wynika że odległość po prostej na globusie [jak to wy mówicie "po ortodromie". Używacie tego zwrotu bo...? Chcecie zaimponować? Ale to nie jest trudne zrozumieć co to najkrótsza linia na sferze, więc darujcie sobie, bo się ośmieszacie. Zawsze gdy głupiec chce podkreślić swą "mądrość" to jest to żałosne i wzbudza litość u słuchacza. Więc proszę dajcie spokój z tym nadęciem "wiedzą", bo efekt dla mnie jest przykry, żal mi się was robi. Mówcie PROSTYM JĘZYKIEM, bo prostota jest znakiem prawdziwej mądrości! To taka dygresja.] wynosi ok. 7100 km, czyli niewiele dalej, niż ja latam z Polski do NYC (nawet tyle samo ?). Podróż powinna więc trwać 8 - 9, no niech będzie max 10 godzin (gdy samolot leci wolno, ale potrafi lecieć i 1000 km/h, wiem bo latam), za jednym zamachem. Trwa 25 -28 godzin ! (Przypominam sam lot, nie liczę oczekiwania na lotniskach.) Przez Luandę w Angoli lub Doha w ...Katarze ! (patrz "święty globus" dlatego wykrzyknik). Ale przez Zurych lub Monachium- 23 godziny ! Znów patrz "święty globus", czy nawet Gleason Map!
                                          Zatem: NIE ZNAMY PRAWDZIWYCH MAP. Bo w tych czasach nie ma żadnej logiki zgodnej z logiką mapy (nawet nie ma pełnej zgodności z Gleason Map). Ale mniejsza z tym. Policzmy co wynika na raty, przez Luandę. Lot składany (przez Luandę) ma długość 8700 km (nieco zawyżyłem na waszą korzyść) wg. "świętego globusa".
                                          Zatem lot składany przez Luandę powinien trwać 10-11- powiedzmy max 13 godzin (bo powiedzmy, że jest przesiadka więc średnia prędkość się zmniejsza, bo zwalnia przed lądowaniami i bezpośrednio po startach też się trochę rozpędza). Więc max 13 godzin (samego lotu, no niech będzie 14 godzin, już tak żeby było na waszą korzyść- przypominam, nie liczę oczekiwania na lotniskach). A jest 25-28 godzin (samego lotu) !

                                          To jest ośmieszenie, ale nie "płaskiej ziemi" tylko waszego bożka "świętego globusa". Nie widzicie tego?

                                          Przecież ze świętego globusa wziąłem i z tego policzyłem. Jakiś błąd popełniłem? Sprawdźcie.

                                          I tak jest z innymi lotami na południu, czyli na tzw. "półkuli południowej" (według waszego urojenia, bo oczywiście żadnych "półkul" nie ma.).
                                          Nigdy Ci to nie dało nic do myślenia?
                                          "Półkul" (ziemskich) nie ma. A wy, czy wy macie półkule mózgowe?

                                          Ale!
                                          Oto pojawiły się tajemnicze linie Qantas!
                                          Ale nie dało Ci to nic do myślenia?
                                          Dlaczego tak późno się pojawiły?
                                          Dlaczego "od zawsze" latano po trasach zupełnie absurdalnych (gdy się patrzy na globus), "od zawsze" bo od samych początków lotnictwa?
                                          Skoro "istnieje" (według globusa stąd cudzysłów) krótka trasa (np. 7 tyś km) to po cholerę wydłużać drogę aż do 25 godzin lotu?
                                          A czy zwłaszcza w początkach lotnictwa nie chciano by raczej lecieć po najkrótszej?

                                          Są więc linie Qantas, których właściciele to ci od NASA. I są opowieści o tym jak to leci samolot linią Qantas.
                                          Ale zaraz zaraz, załóżmy żebyś się nawet na taki lot dostał [ceny są kosmiczne! znów same pytania : dlaczego? skoro trasa krótsza to dlaczego ceny kosmiczne? Skoro bez przesiadek (zatem bez kosztów lotniska) to dlaczego ceny kosmiczne?] to skąd miałbyś (bez urazy ale powiem Ci wprost) baranie pewność jaką trasą Ty naprawdę lecisz? Bo...?
                                          Bo ...wiem! ...na monitorku w samolocie by wyświetlali?
                                          Poznałbyś po jakiej trasie lecisz ? Ale skąd i jak? "Wyglądając za okno" ? Ja latając do Ameryki, gdy lecę w pobliżu północy (Islandii, Grenlandii) to tam zawsze wiszą chmury. A co jeśli na trasie którą leciałby ów samolot byłoby podobnie?
                                          Skąd więc byś poznał jaką trasą naprawdę lecisz? "Z monitora w samolocie"? "Po charakterystycznych cechach ....chmur lub ...oceanu"?
                                          A skąd byś poznał ośle z jaką prędkością naprawdę lecisz? Też z ...monitorka w samolocie?

                                          No można by wziąć zwykły (magnetyczny) kompas i patrzeć co się dzieje. Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie. {Kolejny dowód na to, że żadnych "satelitów orbitujących wokół globusa" nie ma. Bo gdyby były to dlaczego miałoby nie być GPS-a nad oceanem? Nad oceanami nie orbitują? Siedzę w samolocie na lotnisku i jest GPS! A więc "opakowanie" jakim jest klatka samolotu nie jest niepokonalną przeszkodą}.
                                          Dawniej, jeszcze kilka lat temu widziałem na YouTube taki filmik, jak facet twierdził, że leciał Qantas i wskazania jego kompasu nie pokrywały się (zasadniczo) z tym co pokazywał monitor samolotu.
                                          Ale wiadomo, YouTube... walczy z fakenewsami.
                                          Więc nie ma.

                                          Ma więc człowiek "fakty medialne" , że "...ale linie Qantas latają po prostej i śmieją się z płaskoziemców".

                                          I ma człowiek fakty faktyczne, prawdę, prawdziwe fakty: 1. że loty na południu (ich trasy) urągają logice (jeśli założyć, że "globus jest prawdziwy")- od samego początku istnienia lotnictwa !
                                          2. że gdy się wyjdzie w teren i gdy się obserwuje, to żadnej "krzywizny ziemi" wypatrzeć się nie da, owa "krzywizna" żadnych zauważalnych objawów nie daje.

                                          Wybór należy do człowieka.
                                          Do jego rozumu.

                                          M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • M N
                                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                            @Maciej "Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie." - wystarczy go włączyć, zakłamana gnido: https://www.youtube.com/results?search_query=gps+in+the+airplane
                                            I jeszcze takie pytanie, idioto: dlaczego anteny GPS są montowane w najwyższych punktach kadłubów samolotów? https://aerocorner.com/blog/types-of-aircraft-antennas/

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors