Wyprawa na Anktartydę
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej wklejam ci idioto skończony jeszcze raz to samo, i nie wykręcaj się jak wąż tylko uczciwie sobie odpowiedź:
Co do zasady to ty kłamco nie wiesz jak jest. Ja nie widzę przeszkód żeby prąd wodny płynął pod wiatr.Bo Ciebie oczywistości nie interesują. Więc nie widzisz. Przykro mi że jesteś debilem.
A ty widzisz?
Oczywiście.
Wiatr pcha wodę w tę stronę w którą wieje.
To proste.Nie może prąd wodny płynąć pod wiatr bo?
Bo to oczywistość.
Gdyż?
Albowiem?Albowiem jeżeli wiatr jest silny i stale w tym samym kierunku, to woda też musi się poruszać w tym samym kierunku. To oczywistość. Ale Ciebie oczywistości nie interesują.
Jeśli chwilowo wiatr się zmieni, to rozpędzona woda może chwilowo poruszać się wbrew wiatrowi, przez bezwładność. Co do zasady nie może.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Dlaczego przy silnym i stale z zachodu wiejącym wietrze woda miałaby krążyć w drugą stronę?
Albowiem….
Gdyż…
Bo?
Oświeć nas mędrcu- podsumowywaczu.Bo wiatr nie jest jedyną przyczyną powstawania prądów i fal. Rozumiesz czy nie rozumiesz pseudo inteligencie?
Jest najważnieszą. Krążące szybko z zachodu na wschód masy powietrza pociągają za sobą wodę. To proste i oczywiste rzeczy. Przy słabych wiatrach znaczenie mogą mieć inne czynniki, zwł różnice temp wody. Przy silnych i stale ukierunkowanych wiatrach nie mają dużego znaczenia.
To są oczywistości. -
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Jest najważnieszą. Krążące szybko z zachodu na wschód masy powietrza pociągają za sobą wodę. To proste i oczywiste rzeczy. Przy słabych wiatrach znaczenie mogą mieć inne czynniki, zwł różnice temp wody. Przy silnych i stale ukierunkowanych wiatrach nie mają dużego znaczenia.
To są oczywistości.A skąd wiesz że akurat masy powietrza poruszają się tam z zachodu na wschód?
Bo?
Gdyż?
Albowiem?
Znowu z dupy wyciągnąłeś? -
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Jest najważnieszą. Krążące szybko z zachodu na wschód masy powietrza pociągają za sobą wodę. To proste i oczywiste rzeczy. Przy słabych wiatrach znaczenie mogą mieć inne czynniki, zwł różnice temp wody. Przy silnych i stale ukierunkowanych wiatrach nie mają dużego znaczenia.
To są oczywistości.A skąd wiesz że akurat masy powietrza poruszają się tam z zachodu na wschód?
Bo?
Gdyż?
Albowiem?
Znowu z dupy wyciągnąłeś?Zasadniczo to nie z dupy, tylko z „Encyklopedii Żeglarstwa”.
Ponadto samiście wiele razy powtarzali (tzn MN ) że „ Antarktydę opływa się w kier. na wschód”.
Czyli: wiatry wieją na wschód i prądy zasadniczo też płyną na wschód.
To bardzo proste.Jeśli chodzi o to jak wiatr pcha wodę, to poczytaj np. o tzw. „cofkach”, które zdarzają się w Polsce np. u ujścia Wisły. Wiatr może wpychać wodę nawet w górę rzeki, czyli wbrew sile ciężkości.
Cóż wiec dopiero jeśli chodzi o obracanie/przesuwanie wody w poziomie.
Jest oczywistością że co do zasady prądy i wiatry poruszają się w tym samym kierunku. -
@Maciej więc dlaczego Antarktydę opływa prąd wschodni czyli na zachód? Jest to na pewno w tej encyklopedii żeglarstwa.
-
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej więc dlaczego Antarktydę opływa prąd wschodni czyli na zachód? Jest to na pewno w tej encyklopedii żeglarstwa.
Antarktydę opływa prąd wiatrów zachodnich, czyli na wschód. Tak jest narysowane w tej encyklopedii. Mam Ci zrobić zdjęcie i podesłać?
-
@Maciej oczywiście.
-
@Maciej tylko jest problem, bo:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_Wschodnich -
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej oczywiście.
https://i.imgur.com/hB9kAdT.jpg
https://i.imgur.com/iiWd82o.jpg
https://i.imgur.com/bzZ052I.jpgRok 1996.
@Tomasz-Middle napisał w Wyprawa na Anktartydę:
tylko jest problem, bo:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_WschodnichAle oni płynęli coś ok. 62 szerokości geograficznej płd.
A tam: patrz na moje zdjęcie z encyklopedii: dryf wiatrów zachodnich.Zresztą ogarnijcie się wreszcie:
Skoro płynęli na wschód oraz
Skoro "tak się opływa Antarktydę" (coście sami pisali!)
to jest jasnym, że wieje i krąży na wschód.
Bo tylko idiota będzie opływał pod wiatr i pod prąd (pomijając oczywiście sytuację, że tak musi płynąć z innych przyczyn) -
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ponadto samiście wiele razy powtarzali (tzn MN ) że „ Antarktydę opływa się w kier. na wschód”.
Kłamco, matole, jak już przytaczasz moje słowa to rób to w formie pełnego cytatu. Wszystkie opłynięcia Antarktydy (oprócz Katharsis II), odbywały i odbywają się (Vendee Globe) powyżej 60 równoleżnika południowego, gdzie płynie Prąd Okołobiegunowy (zgodnie z ruchem wskazówek zegara patrząc od bieguna południowego
)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_Zachodnich
Poniżej 60 S płynie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_WschodnichA co do tych twoich fotek EŻ z 1996 r. dzięki za kolejne potwierdzenie kulistości Ziemi i jej ruchu obrotowego:
"P. m. rzadko są wywołane jedną przyczyną; zwykle powstają pod wpływem różnych czynników. Na kierunki p.m. wpływa siła wynikająca z ruchu wirowego Ziemi (-> Siła Coriolisa), a także rzeźba dna, rozczłonkowanie wybrzeża, itp".

-
@M-N napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Kłamco, matole, jak już przytaczasz moje słowa to rób to w formie pełnego cytatu. Wszystkie opłynięcia Antarktydy (oprócz Katharsis II), odbywały i odbywają się (Vendee Globe) powyżej 60 równoleżnika południowego, gdzie płynie Prąd Okołobiegunowy (zgodnie z ruchem wskazówek zegara patrząc od bieguna południowego )
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_Zachodnich
Poniżej 60 S płynie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prąd_Wiatrów_WschodnichZe zdjęcia z ww encyklopedii wyraźnie widać prąd na wschód, właśnie na takiej wysokości jak oni opływali.
Po drugie: kiedy się wreszcie ogarniesz?
Samo to, że płynęli na wschód i chcieli opłynąć oraz chcieli jak najszybciej dowodzi tego, że prądy i wiatry są (tam gdzie płynęli) na wschód.
Nie ogarniasz takich prostych rzeczy? -
@M-N napisał w Wyprawa na Anktartydę:
A co do tych twoich fotek EŻ z 1996 r. dzięki za kolejne potwierdzenie kulistości Ziemi i jej ruchu obrotowego:
A otwarcie lodówki i spłukiwanie wody w toalecie też Ci "potwierdzają kulistość i obracanie się"?
-
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ze zdjęcia z ww encyklopedii
Kolejne proste pytanie, matole: potrafisz odróżnić zdjęcie od rysunku poglądowego, który nawet nie jest w skali ani nie przedstawia dokładnie konturów kontynentów?
-
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ze zdjęcia z ww encyklopedii wyraźnie widać prąd na wschód, właśnie na takiej wysokości jak oni opływali.
Katharsis II wykonało okrążenie Antarktydy PONIŻEJ 62 S - czego tu nie jesteś w stanie zrozumieć?
A tu masz przebieg Prądu okołobiegunowego w 05.02.2018 z zaznaczonym 62 S czerwonym okręgiem na mapie w skali i z prawidłowo zaznaczonymi konturami kontynentów - zrozumiałeś?
https://imgur.com/CL6HZF6 -
@M-N napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ze zdjęcia z ww encyklopedii wyraźnie widać prąd na wschód, właśnie na takiej wysokości jak oni opływali.
Katharsis II wykonało okrążenie Antarktydy PONIŻEJ 62 S - czego tu nie jesteś w stanie zrozumieć?
A tu masz przebieg Prądu okołobiegunowego w 05.02.2018 z zaznaczonym 62 S czerwonym okręgiem na mapie w skali i z prawidłowo zaznaczonymi konturami kontynentów - zrozumiałeś?
https://imgur.com/CL6HZF6Ale przy czym Ty się idioto upierasz?
Przy tym, że ci z Katharsis II też byli idiotami ( tak jak Ty) ?Bo jeżeli „prądy tam (gdzie oni płynęli) płyną na zachód i wiatry wieją na zachód” (jak się upieracie, nie wiedzieć zresztą po co?) a oni wybrali płynięcie na wschód czyli „pod wiatr i prąd” (przyjmując wasze upieranie się), chcąc jednocześnie opłynąć jak najszybciej- no to byli idiotami.
-
Ten post został usunięty! -
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ale przy czym Ty się idioto upierasz?
Przy niczym. Mam jedynie nadzieję, że dotrze do twojego pustego, zakutego łba (a dotarłoby, gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem opisy obu prądów, i okołobiegunowego i wstecznego/w. wschodnich
), że Katharsis płynął starając się wykorzystać najsłabsze "obrzeża" prądu okołobiegunowego i pas "martwej" wody pomiędzy oboma prądami.
Czy ty matole uważasz, że prądy oddziela jakaś magiczna linia i prąd wsteczny na całej swojej szerokości płynie z taką samą prędkością na zachód a 10 cm. od jego krawędzi zaczyna się okołobiegunowy płynący na wschód
?
Masz jeszcze raz 05.02.2018:
https://imgur.com/CL6HZF6
A tu powiększenie. Ten kolorowy pasek to skala prędkości wody, im ciemniejsza, tym wolniejsza (w prawym dolnym rogu prędkość 0.57m/s jest w takim zielonym kolorze. Koordynaty i parametry zielonego kółeczka jak zwykle po lewej nad oknem opcji. Czerwonymi strzałkami zaznaczyłem kierunki lokalnych prądów, matole:
https://imgur.com/IpB3wmU
A I odnośnie tej twojej kolejnej perełki głupoty i zakłamania:a oni wybrali płynięcie na wschód czyli „pod wiatr i prąd” (przyjmując wasze upieranie się), chcąc jednocześnie opłynąć jak najszybciej- no to byli idiotami.
Idiotą, jak zwykle okazałeś się ty:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Halsowanie
W encyklopedii żeglarstwa Czajewskiego o tym nie było, zakłamany matole
? -
@M-N napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Ale przy czym Ty się idioto upierasz?
Przy niczym. Mam jedynie nadzieję, że dotrze do twojego pustego, zakutego łba (a dotarłoby, gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem opisy obu prądów, i okołobiegunowego i wstecznego/w. wschodnich
), że Katharsis płynął starając się wykorzystać najsłabsze "obrzeża" prądu okołobiegunowego i pas "martwej" wody pomiędzy oboma prądami.Czyli jednak upierasz się że byli idiotami.
Normalny żeglarz szuka wiatru, bo z wiatrem płynie się szybciej, niż bez wiatru. Bez wiatru jedynie się dryfuje.Jeszcze raz powtórzę : prąd jest tam 2-3 węzły na wschód. Jeśli oni zwalniali do 4 węzłów, jak podawał Tomasz Middle, to znaczy że wtedy gdy zwalniali płynęli pewnie z 5-6 węzłów. Bo prędkość zawsze mierzy się względem wody. A prędkość względem dna/brzegu to suma (wektorowa) prędkości względem wody i prędkości wody (czyli dryfu).
Jakże więc średnia mogła wypaść niecałe 6 węzłów, skoro 6 węzłów to było wtedy kiedy zwalniali ( z powodu warunków sztormowych) ?A I odnośnie tej twojej kolejnej perełki głupoty i zakłamania:
a oni wybrali płynięcie na wschód czyli „pod wiatr i prąd” (przyjmując wasze upieranie się), chcąc jednocześnie opłynąć jak najszybciej- no to byli idiotami.
Idiotą, jak zwykle okazałeś się ty:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Halsowanie
W encyklopedii żeglarstwa Czajewskiego o tym nie było, zakłamany matole
?Idiotą jesteś Ty. Przyswój to sobie wreszcie.
Wyżej pisałem o halsowaniu.
Halsując płynie się średnio 3 x dłużej.
Ogólnie debilu: pokonanie trasy D pod wiatr zajmuje więcej czasu niż pokonanie drogi D z wiatrem.
Co jest po prostu oczywistością. -
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Czyli jednak upierasz się że byli idiotami.
Coś ci się całkowicie poprzewracało w tym pustym, zakłamanym łbie
.
To ty się upierasz, że byli idiotami wybierając taką trasę a nie inną oraz że są kłamcami podając taki a nie inny czas ich okrążenia Antarktydy.
Załoga Katharsis na potwierdzenie długości i czasu ma DANE nawigacyjne spełniające wymogi Światowej Rady Rekordów Żeglarskich i Księgi Rekordów Guinnessa plus olbrzymią dokumentację wideo.
A ty masz jedynie swoje płaskie wyobrażenia odnośnie żeglowania typu "prądy i wiatry z zasady idą na wschód", które po sprawdzeniu map pogodowych okazują się zwykłym kłamstwem.
Katharsis II po swojej stronie ma fakty a ty głupotę i zakłamanie - do tego się sprowadzają wszystkie twoje brednie w tym (i innych) wątku. -
@M-N napisał w Wyprawa na Anktartydę:
@Maciej napisał w Wyprawa na Anktartydę:
Czyli jednak upierasz się że byli idiotami.
Coś ci się całkowicie poprzewracało w tym pustym, zakłamanym łbie
.
To ty się upierasz, że byli idiotami wybierając taką trasę a nie innąTo Ty. Bo to Ty twierdzisz, że „prąd płynie na zachód, wiatr wieje na zachód”. Oni płynęli na wschód, czyli byli idiotami (wg Ciebie) bo płynęli pod wiatr i prąd.
oraz że są kłamcami podając taki a nie inny czas ich okrążenia Antarktydy.
Nie pisałem nic takiego kłamco.
Załoga Katharsis na potwierdzenie długości i czasu ma DANE nawigacyjne spełniające wymogi Światowej Rady Rekordów Żeglarskich i Księgi Rekordów Guinnessa plus olbrzymią dokumentację wideo.
No i co z tego?
„Dane nawigacyjne” czyli pozycje ( w chwili t) względem GPS (o ile tam działa) lub gwiazd.
Ale widzisz baranie: długość trasy jaka wynika z tych danych zależy od tego jaką ziemię sobie przyjmiesz, na jaką mapę nałożysz te dane. Jeśli na globus ziemski, to wyjdzie Ci długość globusowa (czyli tyle ile wynika z „kuli ziemskiej”). A jeśli nałożysz je na prawdziwą mapę świata, to wyjdzie Ci prawdziwa długość ich trasy. Znasz prawdziwą mapę, prawdziwy świat?
W ogólności: dane nawigacyjne da się nałożyć na DOWOLNĄ mapę. Odległość wyliczona z tych danych ZALEŻY OD TEGO CO SOBIE WYOBRAŻAMY NA TEMAT ZIEMI.A ty masz jedynie swoje płaskie wyobrażenia odnośnie żeglowania typu "prądy i wiatry z zasady idą na wschód", które po sprawdzeniu map pogodowych okazują się zwykłym kłamstwem.
Czyli ci z Katharsis byli idiotami. Bo wybrali płynięcie pod prądy i wiatry. Tak się upierasz.
Katharsis II po swojej stronie ma fakty a ty głupotę i zakłamanie - do tego się sprowadzają wszystkie twoje brednie w tym (i innych) wątku.
Ci z Katharsis, podobnie jak każdy żeglarz, który pływał na dalekim południu (a ilu ich było? Bardzo niewielu) już prawdopodobnie wiedzą jak jest naprawdę. Ale ponieważ rejsy na dalekim południu są ściśle reglamentowane (Traktat Antarktyczny) , to musieli zaakceptować klauzulę, że nie wszystko będą mogli mówić.
Nawiasem mówiąc nie tylko rejsy są reglamentowane, ale także i „zdobywanie bieguna płd”
Kilka lat temu czytałem historię jakiegoś Polaka lub Polki ? , nie pamiętam już płci, który ( lub która) „zdobywał(a) biegun południowy pieszo”. I tam padł taki mniej więcej tekst tego (tej) śmiałka (bohaterki), że „jeśli w określonym czasie,a chodziło o parę dni/godzin już nie pamiętam szczegółów nie doszedłby(doszłaby) do tego bieguna, to zostałby(zostałaby) zgarnięty/przejęta….uwaga… przez wojsko amerykańskie”!. Tak miał(a) zapowiedziane.Dlaczego taka zapowiedź? A ile pamiętam, to tam było „objaśnienie”, którego sens był taki że „dla dobra śmiałka/bohaterki”, bo za ten czas, o który chodziło miało „nadejść załamanie pogody”.
Patrzcie jak tam na Antarktydzie się troszczą o dobro każdego ryzykanta !!!
(Po Alasce możesz łazić nawet w zimie i wojsko cię przejmować nie będzie. Zamarzniesz? To poczekają do wiosny jak zima zelży. Nie będą ryzykować szukając cię. Ale nie na Antarktydzie! O nie, tam nawet wojsko się troszczy o to byś nie zamarzł!)
A jaka była prawdziwa przyczyna grożącego zgarnięcia przez armię (chyba amerykańską, tak mi się wydaje)?
Miało się coś ukazać np na niebie? Coś czego nie wolno zobaczyć? Tego oczywiście nie wiemy.
Idiota kupi jednak każde „objaśnienie”. Nawet oficjalne „objaśnienia” Traktatu Antarktycznego.
Lub nawet to, że „ziemia to globus w powiększeniu”