Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
napisałem, że jeżeli Boga nie ma, to cynizm i nieliczenie się z prawem ludzkim jest jak najbardziej logiczną i uzasadnioną postawą.
To o humanizmie nie słyszałeś, czy może tobie nie odpowiada bo nie jest napędzany strachem przed nadprzyrodzoną karą, jak twój osobisty obłęd?
Dla takich jak Maciej, humanizm to największe zło

-
@Maciej Dosłownie sprzed minuty. Kolejny rejs lotniczy, który niszczy te twoje brednie o magicznym naleśniku:

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wasza postawa jest postawą religijną, a waszą religią jest religia liczbowo-rozumowa.
Zresztą podstawowe i dominujące wyznanie tego czasu, "wyznanie gwiezdne" (bo wyznajecie m.in urojenia, które wyniknęły wam z waszych fantazji na temat gwiazd).Muszę ciebie rozczarować: 99% populacji niemal nic nie wie na temat kosmosu i gwiazd.
Także to "podstawowe i dominujące wyznanie" jest mocno naciągane. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Współczesna technika obliczeniowa komputerów, ich moc jest ogromna.
Dzięki, że wreszcie doceniłeś potęgę ludzkiego umysłu

-
@Maciej Znowu dosłownie sprzed minuty. Kolejny rejs lotniczy, który niszczy te twoje brednie o magicznym naleśniku (do Lagos w Nigerii):

-
@Maciej Takimi trasami powinny przebiegać oba te loty, których screeny z flightradar24 pokazałem ci wyżej, na twoim magicznym naleśniku,
Johannesburg -Sydney i Santiago - Lagos:

Wyskrobiesz z siebie jakiś rozumny komentarz?
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wasza postawa jest postawą religijną, a waszą religią jest religia liczbowo-rozumowa.
Zresztą podstawowe i dominujące wyznanie tego czasu, "wyznanie gwiezdne" (bo wyznajecie m.in urojenia, które wyniknęły wam z waszych fantazji na temat gwiazd).Muszę ciebie rozczarować: 99% populacji niemal nic nie wie na temat kosmosu i gwiazd.
Podobnie jak 99% katolików niewiele wie na temat Nauki (o wierze) Kościoła Katolickiego.
Wyznanie nie jest dominujące dlatego, że "wiedzą", ale dlatego, że wierzą. Nie muszą wiedzieć o gwiazdach, wystarczy, że wierzą w to co "uczeni mówią", że "jest tak jak naukowcy mówią".
Per analogiam: nie muszą dużo wiedzieć o katolicyzmie. Wystarczy, że wierzą, w to co "księża i biskupi oraz papież mówią", że "to jest słuszne i prawdziwe". I wtedy są katolikami.Także to "podstawowe i dominujące wyznanie" jest mocno naciągane.
No to zbadajmy tzw. "paradygmat myślenia" człowieka tego czasu, czyli SPOSÓB JEGO MYŚLENIA.
Załóżmy, że ktoś styka się z czymś nowym, nieznanym, niepewnym, z jakimś problemem, który chce poprawnie rozwiązać. To prawie na pewno powie w ten sposób "a co o tym mówi nauka?"
"Nauka" jest wyrocznią tego czasu.
Albo załóżmy, że ktoś zachorował i chce się ratować. Wówczas prawie na 100% będzie szukał pomocy i ratunku w "medycynie", czyli w "nauce"."Nauka", jest to podstawowa religia, podstawowe wyznanie tego czasu. Patrz tzw. "paradygmat" myślenia prawie każdego człowieka tego czasu.
Czy zawsze tak było? Oczywiście nie. Nawet więcej: z zasady, przez większą część historii tak nie było.
Ludzie mieli inne "paradygmaty" i inne rzeczy były na pierwszym miejscu.Dziś dominującym wyznaniem wiary jest wiara w "naukę", czyli dominuje religia liczbowo-rozumowa.
Ale to się zmieni, gdy upadnie "nauka", gdy upadnie Babilon Wielki.
W Tysiącletnim Królestwie tak będą pytać : "a co na to Słowo Boże, Pan Bóg, co na to Ewangelia, jak Pan Jezus by zareagował, co by zrobił?"
A gdy zachorują, to nie będą szukali pomocy w "medycynie", ale w Bogu i w Kościele. -
@M-N napisał w Antarktyda:
Wyskrobiesz z siebie jakiś rozumny komentarz?
Tak.
Proszę bardzo:
ale większość lotów (patrz na Flight Radar), w zasadzie jakby wszystkie przebiegają trasami lepiej zgadzającymi się z mapą Gleasona.Twoja logika jest natomiast taka: nie patrzcie na to, nie patrzcie na zasady, na większość, na reguły, patrzcie na wyjątki!
I podajesz wyjątki w postaci lotu samolotu Cargo (którym ilu zwykłych ludzi poleci?) lub na lot Qantas (linie lotnicze pod kontrolą NASA), którym także ilu zwykłych ludzi poleci?Oczywista oczywistość jak mówi Pan prezes: loty bardziej pasują do mapy Gleasona, niż do globusa, patrz w zasadzie wszystkie samoloty na FlightRadar.
Wszystkie (w zasadzie) lecą na północ, by potem na południe, zamiast lecieć tak jak wynika z globusa, po najkrótszej. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
lot Qantas (linie lotnicze pod kontrolą NASA), którym także ilu zwykłych ludzi poleci?
Qantas nie jest pod kontrolą NASA.
No i tymi liniami latają "niezwykli" ludzie? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
loty bardziej pasują do mapy Gleasona, niż do globusa, patrz w zasadzie wszystkie samoloty na FlightRadar.
Przecież to ty, kłamco, twierdzisz że mapa Gleasona jest prawdopodobnie najdokładniejszym odwzorowaniem twojego magicznego naleśnika. A skoro tak, to loty na trasach na południe od równika (a chodzi tutaj szczególnie o ich dystanse i czasy) równie dokładnie powinny do niej pasować. To prosta konsekwencja twojej "logiki".
No chyba, że jesteś zakłamaną gnidą a Ziemia w rzeczywistości jest kulista bo wtedy wszystkie loty bez wyjątków, RÓWNIEŻ TE NA POŁUDNIE OD RÓWNIKA, do niej pasują, bez znaczenia czy cargo, czy linii lotniczych, co do których masz jakieś chore urojenia. -
@M-N napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
loty bardziej pasują do mapy Gleasona, niż do globusa, patrz w zasadzie wszystkie samoloty na FlightRadar.
Przecież to ty, kłamco, twierdzisz że mapa Gleasona jest prawdopodobnie najdokładniejszym odwzorowaniem twojego magicznego naleśnika. A skoro tak, to loty na trasach na południe od równika (a chodzi tutaj szczególnie o ich dystanse i czasy) równie dokładnie powinny do niej pasować. To prosta konsekwencja twojej "logiki".
No chyba, że jesteś zakłamaną gnidą a Ziemia w rzeczywistości jest kulista bo wtedy wszystkie loty bez wyjątków, RÓWNIEŻ TE NA PÓŁUDNIE OD RÓWNIKA, do niej pasują, bez znaczenia czy cargo, czy linii lotniczych, co do których masz jakieś chore urojenia.No to jeszcze inaczej:
Znalazłeś w danym momencie jeden samolot towarowy (Cargo) i jeden linii Qantas. Pasażerski- to jest ten linii Qantas. Ilu tam pasażerów wsiądzie? 300? (Nie wiem ile tam miejsc, załóżmy, że 300).
Zatem zastanów się:
Twierdzisz, że teraz jedynie 300 osób ma potrzebę przemieszczenia się pomiędzy obszarami tzw. "półkuli południowej"?
Naprawdę? Tylko 300 osób ?
Owszem, tam żyje mniej ludzi niż na "półkuli" północnej, ale na kilkaset milionów (strzelam, że co najmniej tyle żyje w obszarach daleko "poniżej równika") "tylko 300 na tę chwilę" chciało by się przemieścić z rejonów daleko na południe od równika do innych rejonów daleko na południe od równika, między kontynentami?Przecież chyba w to nie wierzysz, nieprawdaż?
A zatem co?
A zatem (jeżeli nie "tylko 300 osób") to znaczy, że w tej chwili ogromna liczba ludzi jest ZMUSZONA LECIEĆ NA PÓŁNOC, TAM się przesiadać, by lecieć na południe.
A czemu tak?A temu: bo świat nie wygląda tak jak według globusa. Gdyby tak wyglądał, to np. na Fligt Radar widziałbyś wiele samolotów przecinających Ocean Południowy, lecących między kontynentami (podobnie jak widzisz te lecące na północ). A tego nie widać i to nie widać ZAWSZE.
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
lot Qantas (linie lotnicze pod kontrolą NASA), którym także ilu zwykłych ludzi poleci?
Qantas nie jest pod kontrolą NASA.
Jest.
No i tymi liniami latają "niezwykli" ludzie?
Nie "tymi liniami". Tylko tymi lotami, które odbiegają od normy (normą lotu międzykontynentalnego na dalekim południu jest: lecieć na północ, tam przesiadka, potem na południe).
Zapewne tymi lotami latają wybrani (np. bracia masoni lub inni tego typu wybrani, wtajemniczeni). -
@Maciej Tu masz zwykłego człowieka, który na przekór płaskim idiotom obleciał Ziemię na południe od równika:
https://www.youtube.com/watch?v=YpPPor2m63M
Tu masz analizę jego lotu z Sydney do Johannesburga wykonaną przez Australijczyka:
https://www.youtube.com/watch?v=1OqMSAPHUOM
Analiza całej podróży zwykłego człowieka:
https://www.youtube.com/watch?v=JbJrO6kOaWQ
A tu jeszcze jeden lot, który całkowicie niszczy twoje brednie o magicznym naleśniku:
https://www.youtube.com/watch?v=DoXEu-KgCco
https://he.flightaware.com/live/flight/QFA14 -
@Maciej napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wasza postawa jest postawą religijną, a waszą religią jest religia liczbowo-rozumowa.
Zresztą podstawowe i dominujące wyznanie tego czasu, "wyznanie gwiezdne" (bo wyznajecie m.in urojenia, które wyniknęły wam z waszych fantazji na temat gwiazd).Muszę ciebie rozczarować: 99% populacji niemal nic nie wie na temat kosmosu i gwiazd.
Podobnie jak 99% katolików niewiele wie na temat Nauki (o wierze) Kościoła Katolickiego.
Wyznanie nie jest dominujące dlatego, że "wiedzą", ale dlatego, że wierzą. Nie muszą wiedzieć o gwiazdach, wystarczy, że wierzą w to co "uczeni mówią", że "jest tak jak naukowcy mówią".
Nawet tu mam wątpliwości, większość tzw prostych ludzi myśli:
"eee, te naukowce to głupoty gadajo, siedzo w laboratorium i nie znajo prawdziwego życia".Per analogiam: nie muszą dużo wiedzieć o katolicyzmie. Wystarczy, że wierzą, w to co "księża i biskupi oraz papież mówią", że "to jest słuszne i prawdziwe". I wtedy są katolikami.
Także to "podstawowe i dominujące wyznanie" jest mocno naciągane.
No to zbadajmy tzw. "paradygmat myślenia" człowieka tego czasu, czyli SPOSÓB JEGO MYŚLENIA.
Załóżmy, że ktoś styka się z czymś nowym, nieznanym, niepewnym, z jakimś problemem, który chce poprawnie rozwiązać. To prawie na pewno powie w ten sposób "a co o tym mówi nauka?"
"Nauka" jest wyrocznią tego czasu.
Albo załóżmy, że ktoś zachorował i chce się ratować. Wówczas prawie na 100% będzie szukał pomocy i ratunku w "medycynie", czyli w "nauce".Tak, bo na tym polu medycyna ma realne sukcesy, a Bóg i Kościół nie.
"Nauka", jest to podstawowa religia, podstawowe wyznanie tego czasu. Patrz tzw. "paradygmat" myślenia prawie każdego człowieka tego czasu.
Czy zawsze tak było? Oczywiście nie. Nawet więcej: z zasady, przez większą część historii tak nie było.
Ludzie mieli inne "paradygmaty" i inne rzeczy były na pierwszym miejscu.Dziś dominującym wyznaniem wiary jest wiara w "naukę", czyli dominuje religia liczbowo-rozumowa.
Ale to się zmieni, gdy upadnie "nauka", gdy upadnie Babilon Wielki.
A to teraz jest jakiś Babilon? Co to za nowomowa?
W Tysiącletnim Królestwie tak będą pytać : "a co na to Słowo Boże, Pan Bóg, co na to Ewangelia, jak Pan Jezus by zareagował, co by zrobił?"
A gdy zachorują, to nie będą szukali pomocy w "medycynie", ale w Bogu i w Kościele.Wierzysz w bajki.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Twierdzisz, że teraz jedynie 300 osób ma potrzebę przemieszczenia się pomiędzy obszarami tzw. "półkuli południowej"?
Naprawdę? Tylko 300 osób ?
Owszem, tam żyje mniej ludzi niż na "półkuli" północnej, ale na kilkaset milionów (strzelam, że co najmniej tyle żyje w obszarach daleko "poniżej równika") "tylko 300 na tę chwilę" chciało by się przemieścić z rejonów daleko na południe od równika do innych rejonów daleko na południe od równika, między kontynentami?
Przecież chyba w to nie wierzysz, nieprawdaż?Jestem w stanie w to uwierzyć.
Po pierwsze, te kraje są stosunkowo biedne w porównaniu z północą.
Po drugie, ci których na to stać mają raczej powiązania gospodarcze czy rodzinne z tzw. zachodem (bogata północ), ze względu na kolonialną historię.A zatem co?
A zatem (jeżeli nie "tylko 300 osób") to znaczy, że w tej chwili ogromna liczba ludzi jest ZMUSZONA LECIEĆ NA PÓŁNOC, TAM się przesiadać, by lecieć na południe.To są loty łączone, więc zakładam, że masz jedną grupę która leci na trasie Johannesburg-Gdzieś tam na północy, a druga grupa Gdzieś tam na północy-Sydney i tylko niewielka część z nich to pasażerowie lecący z Johannesburga do Sydney.
A jeśli to przez Dubaj, to masz bogatych turystów z Dubaju w Sydney i Johannesburgu, których byś nie miał, gdyby to był lot bezpośredni.A czemu tak?
A temu: bo świat nie wygląda tak jak według globusa.A wygląda, bo inaczej nie byłoby tych bezpośrednich lotów Qantas, a załoga Katharsis II nie opłynęłaby Antarkktydy.
Gdyby tak wyglądał, to np. na Fligt Radar widziałbyś wiele samolotów przecinających Ocean Południowy, lecących między kontynentami (podobnie jak widzisz te lecące na północ). A tego nie widać i to nie widać ZAWSZE.
Ale jak sam pisałeś, 1 przypadek kasuje całą teorię, więc ten Qantas kasuje płaską ziemię, koniec tematu xD
-
@Maciej No proszę, ledwo człowiek się obudzi a tu kolejny lot, który niszczy ten twój naleśnik - znowu ani dystans ani czas nie pasują:


-
@Maciej Kurczę, jeszcze jeden:


Weź no wyjaśnij, jakim cudem na tym twoim naleśniku z Wysp Cooka do Aukland ta krecha to tylko 3000 km.? Dla porównania dołożyłem ci St. Petersburg - Madryt (3200 km.) -
@Maciej Maciuś, masz wisienkę, świeżutka, sprzed minuty: Sydney - Santiago (11 360 km.):


Tylko dlaczego leci na południe by potem "skręcić" na północ? Czyżby z tego samego powodu, dla którego samoloty pomiędzy Euroazją do A. Północną lecą najpierw na północ by w okolicach bieguna "skręcić" z powrotem na południe?
Bo po ortodromie bliżej, ekonomiczniej? Bo Ziemia jest kulista? -
@Maciej No, Maciuś, kolejne 2 loty, których trasa nie pasuje do twojego magicznego naleśnika: Sao Paulo - Adis Abeba (9 930 km.) I Sao Paulo - Dubaj (12 217 km.):


Stałe pytanie: dlaczego nie lecą tędy nad magicznym naleśnikiem?:

-
@Maciej No, Maciuś, jeszcze jeden lot, który niszczy twoje brednie o bosko spartaczonym terrarium: Santiago - Auckland (9 670 km.).
Nie od Quantas a i tak zapieprza na południe zamiast na północ
:

