"Horyzont podnosi się zawsze do linii naszego wzroku"
-
Horyzont podnosi się ZAWSZE do linii naszego wzroku.
To zdanie słyszał lub czytał każdy kto interesuje się tematem "Płaskiej Ziemi".
Jest to swego rodzaju dogmat.
No właśnie, dogmat. W definicji tego słowa czytamy: "Poza kontekstem fachowym pod pojęciem dogmatu rozumie się pewnik przyjęty tylko na zasadzie autorytetu, bez poddania go badaniu krytycznemu co do prawdziwości i zgodności z doświadczeniem[6]."
Więc nasuwa się pytanie, czy poza tym zdaniem, ktokolwiek z was widział, aby jakiś "płaskoziemca" pokazał to? Choćby to, jak wyznaczyć poziomą linię wzroku? Czy tylko mówią że tak jest bo...tak?
Temat jest wielowątkowy, bo powinniśmy w zasadzie zacząć od samego pojęcia horyzontu, poziomu, refrakcji atmosferycznej (płaskoziemcy nazywają to "optyką" lub "złudzeniem optycznym") czy "budowy ludzkiego oka" (oczywiście co do ostatniego to żart!
Nie mogłem się powstrzymać!)Każdy z tych wątków pewnie znajdzie swoje rozszerzenie na tym forum.
Co do samej obserwacji, łatwo to sprawdzić samemu. Wystarczy prosty przyrząd działający na zasadzie naczyń połączonych (woda trzyma poziom!). No i jakaś górka z widokiem na morze lub rozległą równinę.
Krótki filmik na ten temat tutaj:Jak widzicie nie jest to trudne.
A wnioski które płyną z takich obserwacji są dla "płaskiej Ziemi" rujnujące.
Po pierwsze: dogmat nie działa.
Po drugie: refrakcja nie pomaga wersji "płaskoziemskiej" , bo refrakcja z zasady działa w drugą stronę. Refrakcja podnosi horyzont o około półtorej minuty kątowej (na wysokości obserwacji 81mnpm, jak na filmie). Tymczasem horyzont jest niżej o piętnaście minut kątowych. Czyli ta refrakcja "płaskoziemska" nie dość że powinna działać w drugą stronę, to jeszcze dziesięć razy mocniej!
Po trzecie: Słońce i Księżyc też widzimy poniżej linii naszego wzroku, czyli tak naprawdę, patrząc w dół, w stronę horyzontu i tych obiektów, patrzymy w niebo a nie na ziemię.
Po czwarte: woda nie jest pozioma tak jak to rozumieją "płaskoziemcy", czyli w sensie "Euklidesowym". Sprawdź wpis Fizyka "Woda się nie zakrzywia" tutaj: -
Ten post został usunięty! -
@Tomasz-Middle aktualizacja. Horyzont widomy (widnokrąg) oczywiście nie podnosi się do poziomej linii naszego wzroku. Ale dotarło do mnie że nie potrzeba do stwierdzenia tego faktu żadnego przyrządu, jak na przykład takiego jak tu:

Czego więc potrzeba? Otóz wystarczy zdjęcie:

Zdjęcie zrobione z wysokości około 232 metrów npm, wieża widokowa na górze Donas w Gdyni. Ląd poniżej środka kadru to Półwysep Helski. Skoro patrzymy z tej wysokości na statek na horyzoncie, a ten statek ma co najwyżej kilkadziesiąt metrów wysokości, więc z całą pewnością patrzymy na niego z góry. To taka geometryczna oczywistość że już nic bardziej oczywistego być nie może. Nie mają tu znaczenia warunki, srakcje-refrakcje i inne bzdury. Po prostu patrzymy na ten statek z góry. Z całą pewnością. Problem (dla płaskiej ziemi) jest taki że horyzont jest jeszcze niżej. Bo statek widzimy na horyzoncie i nie widzimy żadnej wody za nim. Ups...Edycja. Jeszcze horyzont podświetlony przez słońce żeby było na sto procent wiadomo że nic za nim nie ma. Zdjęcie ze Wzniesienia Strzeleckiego, około 81 metrów.

Patrzymy z całą pewnością na statek w dół, na horyzont w dół, no i na słonko też oczywiście.