Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290286
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

      Gdy spojrzysz na grafiki ziemi, to na północy są np szelfy kontynentalne, płycizny, woda ma gdzie się nagrzać. Na południu tego nie ma,

      Z waszego globusa wynika, że "wokół Antarktydy" też jest. Mimo to Antarktyda jest przerażająco zimna.

      Gdyby założyć, jak wy zakładacie, że "płytka woda to efekt ogrzewający". Co oczywiście jest nonsensem. Bo to tak jakby twierdzić, że przy płytkiej kałuży na przestrzeni całego roku będzie cieplej, niż przy głębokim stawie. To masa wody ma efekt akumulujący ciepło => klimat wyspiarski jest cieplejszy jeśli chodzi o średnie roczne temperatury. Wszystko oczywiście porównując te same szerokości geograficzne i oczywiście na tej samej "półkuli".

      Na przykład, z wyroczni Googlowej:

      "Temperatura na Hawajskich wyspach oscyluje pomiędzy 28- 31 °C w okresie letnim (od maja do października) oraz 26- 29 °C w okresie zimowym (od października do kwietnia) na wysokości poziomu morza."

      "Średnia temperatura roczna na Saharze Zachodniej to 26 stopni. "

      "Na większości terenów jest pomiędzy +20 °C a +28 °C Na Saharze temperatura spada do poniżej +12 °C, a lokalnie we wschodniej części Maroka do mniej niż +4 °C."

      Ten ostatni cytat to odpowiedź na zapytanie "średnia roczna temperatura na Saharze południowej" [Bo południowa Sahara jest idealnie na wysokości Hawajów]

      Zatem to masa wody kumuluje ciepło. Co jest oczywistością : 1 samiście cytowali własności cieplne wody w porównaniu z glebą 2. fakty na temat klimatu wyspiarskiego jasno to potwierdzają (jest stabilniejszy co do temperatur i średnie temperatury są wyższe- oczywiście wszystko w zakresie tych samych szerokości geograficznych)

      Zatem jeszcze raz: gdyby była "kula ziemska", to południowa "półkula" otrzymywałaby nawet ciut więcej ciepła, niż północna oraz ponieważ na południowej jest więcej wody, to jasno z tego wynika że dalekie południe powinno być nawet ciut cieplejsze od dalekiej północy.

      Jest na odwrót ponieważ nie ma "kuli ziemskiej" i dalekie południe otrzymuje znacząco mniej ciepła, niż północ. To więc, że tam jest więcej wody- to trochę ratuje sytuację. Gdyby było tyle wody co na północy, to klimat Antarktydy byłby jeszcze straszniejszy.

      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

      Tak to działa więc nie rozumiem czemu to wałkujesz?

      Temu, że próbujecie się nieudolnie wyłgać z oczywistej sprzeczności rzeczywistości (klimatu) ze "świętym globusem i świętym kosmosem, w którym wokół słońca lata kulka ziemska".

      Tomasz Middle 4 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Tomasz Middle
        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Z waszego globusa wynika, że "wokół Antarktydy" też jest. Mimo to Antarktyda jest przerażająco zimna

        A skąd wiesz? Byłeś, widziałeś?

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Tomasz Middle
          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          Gdyby założyć, jak wy zakładacie, że "płytka woda to efekt ogrzewający".

          Jacy "wy"? I skąd ten wniosek? Kto tak zakładał?

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Tomasz Middle
            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Zatem jeszcze raz: gdyby była "kula ziemska", to południowa "półkula" otrzymywałaby nawet ciut więcej ciepła, niż północna oraz ponieważ na południowej jest więcej wody, to jasno z tego wynika że dalekie południe powinno być nawet ciut cieplejsze od dalekiej północy.

            No i powtarzasz to w kółko a ja powtórzę to co zawsze. To zapewne bardziej skomplikowane.
            Gdybyś wylał z głowy to co tam masz, to być może byś to zrozumiał.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Tomasz Middle
              Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Temu, że próbujecie się nieudolnie wyłgać z oczywistej sprzeczności rzeczywistości (klimatu) ze "świętym globusem i świętym kosmosem, w którym wokół słońca lata kulka ziemska".

              Nie próbuję się z niczego "wyłgać" bo mało o tym wiem, dlatego mogę powtórzyć (szósty? raz) że to zapewne bardziej skomplikowane.
              Ale nieprawdopodobne jest co innego, że taki płaski idiota jak ty (co widać, słychać i czuć) zgrywa znawcę na temat klimatu!😁

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Tomasz Middle
                Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                @Maciej napisał w Antarktyda:

                Natomiast na południu słońce zatacza wielkie kręgi (oczywiście wszystko na tę samą jednostkę czasu). Stąd takie efekty, stąd też wspominana przez innych szybkość zapadania zmierzchu (świecąca cześć sklepienia nieba, bo nie tylko słońce świeci, ale i część sklepienia nieba też świeci, w danym czasie, gdy jest dzień, jak "podświetlony sufit"- szybciej ucieka z danego miejsca na południu, niż na północy)

                A to ciekawe że "zatacza wielkie kręgi".
                Bo ma do pokonania o wiele większy dystans, powinno poruszać się szybciej (czego nie widać!) żeby nadrobić dystans (doba ma tylko 24 godziny) dni na południu powinny być krótsze niż noc przez cały rok, i nic takiego nie obserwujemy. Słońce "krąży" dokładnie tak jakby ziemia była globem.
                Niesamowite, co nie?

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M
                  Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez Maciej

                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                  Z waszego globusa wynika, że "wokół Antarktydy" też jest. Mimo to Antarktyda jest przerażająco zimna

                  A skąd wiesz? Byłeś, widziałeś?

                  Pierwsze (płytkie wody)- wynika z waszego "globusa".
                  Drugie (że jest bardzo zimna)- z informacji od innych, którzy byli na dalekim południu

                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                  Gdyby założyć, jak wy zakładacie, że "płytka woda to efekt ogrzewający".

                  Jacy "wy"? I skąd ten wniosek? Kto tak zakładał?

                  Wy tak zakładacie.
                  Przecież sam powyżej pisałeś (jako "wytłumaczenie dlaczego na północy jest cieplej"), że:

                  Już chyba o tym rozmawialiśmy.
                  Gdy spojrzysz na grafiki ziemi, to na północy są np szelfy kontynentalne, płycizny, woda ma gdzie się nagrzać. Na południu tego nie ma, jest tylko głęboki ocean, średnio od 4do 6 kilometrów głębokości.
                  To chyba proste? Czy nie?

                  Czyli zakładasz, że "mało wody znaczy cieplej".

                  Teraz próbujesz się wywinąć ruchem wężowym, że "niby tak nie sugerowałeś"

                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                  No i powtarzasz to w kółko a ja powtórzę to co zawsze. To zapewne bardziej skomplikowane.

                  Powyżej samżeś pisał, że "to chyba proste?" (jakbyś "znalazł proste wyjaśnienie" moich zastrzeżeń), teraz że "to skomplikowane".

                  Otóż nie. To jest proste.

                  1.Wszystkie obserwacje pokazują, że więcej wody (na tej samej szerokości geograficznej) znaczy cieplej: klimat morski cieplejszy, niż kontynentalny.
                  2. nawet z waszego globusa wynika, że więcej wody jest na południu
                  3. z waszych urojeń o świecie ("latający w kosmosie globus") wynika, że "półkula południowa" dostaje nawet ciut więcej ciepła, niż północna.

                  Zatem to proste: na południu powinno być nawet ciut cieplej (gdyby "latający w kosmosie globus" był faktem, a nie tylko waszym urojeniem)

                  Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Tomasz Middle
                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    Pierwsze (płytkie wody)- wynika z waszego "globusa".

                    To akurat nie wynika z globusa.

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                      A to ciekawe że "zatacza wielkie kręgi".
                      Bo ma do pokonania o wiele większy dystans, powinno poruszać się szybciej (czego nie widać!)

                      Widać ruch kątowy światła słońca.
                      Prędkość kątowa jest taka sama (360 stopni na dobę) czy to na północy, czy na południu.
                      Ale na południu (lato na południu) większe kręgi (niż lato na północy).
                      Jak miałoby "być widać" jeśli prędkość kątowa jest taka sama?
                      Patrząc na słońce: widzisz ruch kątowy, zmianę położenia kątowego. Czy to na północy, czy to na południu: 15 stopni na godzinę

                      Jakiś problem masz z tym?

                      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                      dni na południu powinny być krótsze niż noc przez cały rok, i nic takiego nie obserwujemy.

                      A niby czemu?
                      Bo...?
                      Albowiem?

                      Długość dnia zależy od tego gdzie na widnokręgu słońce wstaje i gdzie zachodzi.
                      To zaś (gdzie wstaje i gdzie zachodzi) zależy także od działania nieba, sklepienia nieba.

                      Nie jest tak jak wy sobie roicie, że jeśli jakiś obserwator stojący na zwrotniku koziorożca w chwili t (w południe) w dzień przesilenia widzi słońce pionowo nad głową, to w tym samym czasie inny obserwator np. na Ziemi Ognistej, będący na wschód lub na zachód względem pierwszego obserwatora widzi słońce "w tym kierunku jaki wynikałby z płaskiej mapy przez poprowadzenie linii prostej od pozycji pierwszego obserwatora do pozycji tego drugiego".
                      Bo działa sklepienie nieba, niebo jako urządzenie optyczne.
                      Pozycja słońca jest dodatkowo przesunięta wskutek działania optycznego nieba (zarówno w orientacji wschód/zachód/północ/południe jak i w pionie)
                      To samo dotyczy i innych świateł nieba (gwiazd).

                      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                      Słońce "krąży" dokładnie tak jakby ziemia była globem.
                      Niesamowite, co nie?

                      Nie tak, nie krąży. Patrz np ta kwestia klimatu.
                      A tego jak krąży nad Antarktydą to tego nie będziesz wiedział, bo tam (poniżej 60 równoleżnika szer. geograficznej południowej tak łatwo Cię nie wpuszczą. I nie w każdy rejon, jeśli już wpuszczą. I nie w każdym czasie (w jakim Ty zechcesz).

                      Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • Tomasz Middle
                        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Antarktyda:

                        Wy tak zakładacie.

                        Czyli wg ciebie powiedzieć "łatwiej nagrzać mniejszą ilość wody" i "mniejsza ilość wody ma efekt ogrzewający" to to samo?
                        Oj, manipulatorze.
                        Poza tym nie życzę sobie żeby osoba taka jak ty, z gównem i rzygowinami w głowie, "rozumował" na temat co ja myślę lub zakładam. Nie masz o tym pojęcia.

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                          @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                          Poza tym nie życzę sobie żeby osoba taka jak ty, z gównem i rzygowinami w głowie, "rozumował" na temat co ja myślę lub zakładam. Nie masz o tym pojęcia.

                          Dobrze wiem co w Tobie siedzi, jaki duch.
                          Dał się poznać.
                          De facto: przecież nie z Tobą tutaj rozmawiam, ale z diabłem, któremu się sprzedałeś, a który mówi przez Ciebie

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Tomasz Middle
                            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                            Jak miałoby "być widać" jeśli prędkość kątowa jest taka sama?
                            Patrząc na słońce: widzisz ruch kątowy, zmianę położenia kątowego. Czy to na północy, czy to na południu: 15 stopni na godzinę

                            No właśnie. Na równiku jeden stopień to 111 kilometrów. A w Australii na zwrotniku wg tych rzygowin płaskoziemskich to ile? Więcej czy mniej?

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • Tomasz Middle
                              Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                              @Maciej napisał w Antarktyda:

                              A tego jak krąży nad Antarktydą to tego nie będziesz wiedział, bo tam (poniżej 60 równoleżnika szer. geograficznej południowej tak łatwo Cię nie wpuszczą. I nie w każdy rejon, jeśli już wpuszczą. I nie w każdym czasie (w jakim Ty zechcesz).

                              No i mamy typowy lament.
                              Ile ty masz lat? Dlaczego nawet nie spróbujesz? Bo? Gdyż? Bo jesteś tchórzem?

                              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                No właśnie. Na równiku jeden stopień to 111 kilometrów. A w Australii na zwrotniku wg tych rzygowin płaskoziemskich to ile? Więcej czy mniej?

                                Więcej. Odległości między południkami rosną na południe od równika.
                                Według globusa maleją. W rzeczywistości rosną.

                                Tomasz Middle M N 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • M
                                  Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                  Ile ty masz lat?

                                  A co Cię to obchodzi?

                                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                  Dlaczego nawet nie spróbujesz?

                                  A po co?
                                  Bo....?

                                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                  Bo jesteś tchórzem?

                                  Tak. Jestem tchórzem.

                                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • Tomasz Middle
                                    Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                    @Maciej no to jak się ma do tego ruch słońca? Nie widzisz w jaki nonsens wierzysz? Naprawdę?

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • Tomasz Middle
                                      Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                                      Więcej. Odległości między południkami rosną na południe od równika.
                                      Według globusa maleją. W rzeczywistości rosną.

                                      Jak to sprawdziłeś? W Biblii?

                                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                                        @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                        no to jak się ma do tego ruch słońca? Nie widzisz w jaki nonsens wierzysz?

                                        W jaki? Oświeć mnie.

                                        @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                                        Więcej. Odległości między południkami rosną na południe od równika.
                                        Według globusa maleją. W rzeczywistości rosną.

                                        Jak to sprawdziłeś? W Biblii?

                                        Nie sprawdziłem. Ale są doniesienia żeglarzy i zwykłych ludzi na temat niezgodności globusa z tym co jest na południu.

                                        Tomasz Middle 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • Tomasz Middle
                                          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

                                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                                          no to jak się ma do tego ruch słońca? Nie widzisz w jaki nonsens wierzysz?

                                          W jaki? Oświeć mnie.

                                          Prosty przykład. Rysunek z odwzorowaniem azymutalnym. Dla wielu idiotów to "mapa płaskiej ziemi".
                                          Strzałki zielona i niebieska wychodzą z miasta Sydney, pokazują realne kierunki wschodów i zachodów słońca (w grudniu, przesilenie) porównane z tym gdzie Słońce powinno wschodzić gdyby "krążyło" nad zwrotnikiem, strzałki czerwona i pomarańczowa. Ale to akurat mało ważne (chociaż to jakieś 80 stopni różnicy).
                                          Otóż dzień w Sydney trwa 14 godzin i 24 minuty około. A w mieście Darwin, w tym samym czasie trwa 12 godzin 50 minut, chociaż miasto Darwin jest wewnątrz tego żółtego kręgu czyli zwrotnika i dzień musiałby być dłuższy. To jeden z wielu nonsensów.
                                          I proszę, nie zasypuj mnie rzygowinami o "optyce nieba" na co nie masz żadnych dowodów ani przesłanek, i co akurat tej konkretnej obserwacji i tak nie wyjaśni.
                                          IMG_20220624_103305.jpg

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • Tomasz Middle
                                            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej napisał w Antarktyda:

                                            Nie sprawdziłem. Ale są doniesienia żeglarzy i zwykłych ludzi na temat niezgodności globusa z tym co jest na południu.

                                            Jeśli chodzi o "doniesienia żeglarzy" to drugi rejs Cooka udowodnił że ziemia nie może być płaska, więc bredzisz.

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors