Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Kolejna religijna sraczka

    Kosz
    9
    514
    59100
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • ZJ
      ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

      @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

      Pan Bóg (najdoskonalszy byt) sam objawił kto nie wejdzie do nieba: ten kto usłyszy Ewangelię, a nie uwierzy.
      To proste.

      Nie. Powiedział coś innego. Ale ty jako katolik nie czytasz Bibli i nie słuchasz nakazów swojego Kościoła. Więc jesteś przykładem katolika, który nie w pełni angażuje się w praktyki swojej wiary i nie wykorzystuje dostępnych narzędzi do pogłębiania swojej duchowości.

      Takie zachowanie może być zrozumiane jako brak zaangażowania lub świadome odejście od aktywnego uczestnictwa w życiu religijnym.
      A jak już coś czcisz to Jezusa, Maryję, jakiegoś gołębia, stado świętych i oczywiście wszystkie ich wizerunki bo ten zakaz z 2 przykazania wymysłu Mojżesza Kościół usunął. BAŁWOCHWALCO!

      A co do ewangelii zacytuję Ciebie "gdyby to była prawda to bym uwierzył" Gdyby to była prawda, to by nie było tylu schizm, innowierców i ateistów. I to po 2000 lat często krwawych walk pod Boskim patronatem. 2000 lat propagandy i nadal nie stało się to prawdą.

      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • M
        Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

        @Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:

        @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

        A ojciec?
        Czy ojciec może wymagać szacunku od swego dziecka?
        Czy raczej powinno mu być obojętne gdy dziecko szydzi z niego i mówi o nim pogardliwie „stary zgredzie, zły narcyzie”?

        Nie porównuj prawdziwej relacji ludzi z wyimaginowaną relacją z bogiem.

        Odpowiedz na pytanie. Zdolny jesteś?
        Pytania są proste.
        Na pytania „czy” (o ile nie zawierają fałszywego założenia) odpowiada się prosto: tak tak; nie nie.

        Ty, złośliwy potępieńcu stosujesz fałszywe analogie.
        A ja prawdziwe.
        Moje obnażają groteskowe nabrzmienie twego „ja” (twą pychę) i karykaturalną marność twego „rozumu”, więc ich nie lubisz. Zatem unikasz odpowiedzi.

        Po drugie, ja nie szydzę z boga, tylko twierdzę, że ten z biblii jest wymyślony.

        Dlatego właśnie jesteś potępiony. Bo Bóg taki JEST.

        Robię sobie jaja z twojego podejścia do religii.

        Dlatego właśnie jesteś potępiony.

        Nigdy bym nie robił tego w stosunku do mojej rodziny czy znajomych, ale ty pisałeś o mnie wiele razy okropne rzeczy,

        Piszę Prawdę o tobie. Więcej: jeśli nie zaakceptujesz tej Prawdy o sobie ( tego co ja prostym językiem ci piszę), a nie zaakceptujesz, to będziesz potępiony.
        I będziesz.

        więc z twojej śmiesznej religii będę sobie robił jaja.

        Odbierasz teraz swoją nagrodę.
        Oto nagroda twoja: szyderstwo z Prawdy, „beka i ubaw” z tego co prawdziwe.
        Potem już tylko płacz, zgrzytanie zębów i bezrozumne wycie.
        Potem nie będzie już nagrody, czyli „radości” z szyderstwa z Prawdy.
        Gdyż potem boleć już będzie, tylko boleć: gdy poznasz że moje wygrało, twoje nieodwracalnie przegrało.
        Potem tylko rozpaczliwe wycie, płacz i bezsilne zgrzytanie zębami.

        Oto twoja wieczność. Twoje ZAWSZE.

        Mam na myśli twoja prywatną wersję religii, która jest jakąś karykaturą katolicyzmu i z chrześcijaństwem niewiele ma wspólnego.

        Mylisz się. To właśnie jest katolicyzm.
        Zapoznaj się z Depozytem Wiary- dogmatami, orzeczeniami Kościoła. Znajdziesz tam dokładnie to co ja piszę.
        Ty, po prostu w głuptactwie swoim mylisz własne wyobrażenia o Nauce Kościoła jakie wyrabiasz sobie na podstawie kontaktu z letnimi katolikami (współczesnymi heretykami) z Prawdziwą Nauką Kościoła.

        Zapoznaj się więc z dogmatami Kościoła, z tym czego np Kościół zawsze nauczał o piekle.

        Tylko „tak tak; nie nie” jest od Boga. Mowa miękka i śliska jest od węża.
        Sprawdź jak Pan Jezus mówił do potępieńców (zakłamanych jak ty faryzeuszy).
        Żadnej miękkości w Jego mowie do nich nie było.

        Jakiś bóg może istnieje i mogę go szanować, jeśli nie będzie chciał mnie wtrącić do piekła za bzdury, takie jak brak wiary w niego.

        Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
        Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
        Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!

        Dla miłujących Go, Bóg jest łagodny i miłosierny. Dla nienawidzących Go jest surową aż do nieznośnego bólu Sprawiedliwością.

        On jako najdoskonalsza postać, może zrozumieć, że niełatwo mi w niego uwierzyć.

        Jest bardzo łatwo uwierzyć w Boga. Trzeba tylko chcieć.

        Ale ty nie chcesz. Bo masz złą wolę, złe „chcę”.

        Niewierny Tomasz uwierzył, dopiero gdy zobaczył.

        Ale po pierwsze: Pan Jezus jasno zaświadczył, że jeśli kto Mojżesza i Proroków nie słucha to nie uwierzy nawet jakby widział, że ktoś z martwych powstaje.
        Po drugie: Tomasz nie został pochwalony przez Pana tylko zganiony (za to, że nie mógł uwierzyć po prostu, ale „musiał” wtykać palec)
        Po trzecie: błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.

        Ty nigdy Bogu nie uwierzysz. Choćbyś nie wiem co zobaczył. Bo zły jesteś, cały zły i przekręcony.

        G Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • G
          Gerwazy2 @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

          Na pytania „czy” (o ile nie zawierają fałszywego założenia) odpowiada się prosto: tak tak; nie nie.

          Macieju, na głowie rosną mi 4983 włosy to jestem łysy czy nie? Odpowiedz prosto: tak tak; nie nie.

          Highlander 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Highlander
            Highlander @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

            @Gerwazy2 napisał w Kolejna religijna sraczka:

            Macieju, na głowie rosną mi 4983 włosy to jestem łysy czy nie?

            Odpowiedź brzmi: "tak tak, nie nie" 😄

            G 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
            • G
              Gerwazy2 @Highlander ostatnio edytowany przez

              @Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:

              Odpowiedź brzmi: "tak tak, nie nie"

              Zacnie Ci Duch Święty podszepnął. 🙏

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
              • Highlander
                Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

                Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
                Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
                Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!

                Jak to po co? Bo to i tak o niebo (pun intended) lepiej niż w piekle (choć i tak nie wierzę w piekło).
                Jakoś się dogadamy. Z różnymi ludźmi umiem się dogadać to i z bogiem dam radę.

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M
                  Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                  @Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:

                  @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

                  Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
                  Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
                  Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!

                  Jak to po co? Bo to i tak o niebo (pun intended) lepiej niż w piekle (choć i tak nie wierzę w piekło).
                  Jakoś się dogadamy. Z różnymi ludźmi umiem się dogadać to i z bogiem dam radę.

                  Sąd nie polega na „dogadywaniu się z sędzią”.

                  Na Sądzie Bożym oświetlony i prześwietlony będziesz Światłem Bożym, Blaskiem Prawdy.
                  I uciekniesz do piekła.
                  Nie wytrzymasz własnej szpetoty, swojej karykaturalności i groteskowości. Gdy zobaczysz się takim jakim naprawdę jesteś, jakim się uczyniłeś przez swoje „chcę”. Jeszcze bardziej znienawidzisz Boga Prawdziwego kłamliwie oskarżając Go, że „takim cię stworzył”, podczas gdy Świętych stworzył pięknymi.
                  Potępieniec zawsze szuka winy w Bogu, nie w sobie.
                  Broniąc swojej groteskowości oskarżasz Boga, bluźniąc Duchowi. Już to czynisz.
                  I tak ci zostanie, tak się utrwalisz: w złym.

                  Tak ci się stanie

                  Zdurniały psie. Czy myślisz że bluźniąc Bogu unikniesz kary?
                  Twoje bluźnierstwo, twoja nienawiść pożrą cię ostatecznie.

                  Highlander 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                    @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

                    Na Sądzie Bożym oświetlony i prześwietlony będziesz Światłem Bożym, Blaskiem Prawdy.

                    A może nie będzie żadnego sądu i wszyscy trafią do nieba?

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • Highlander
                      Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                      @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

                      I uciekniesz do piekła.

                      Nie ucieknę, mam wolną wolę.

                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                      • Highlander
                        Highlander @Maciej ostatnio edytowany przez

                        @Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:

                        Zdurniały psie. Czy myślisz że bluźniąc Bogu unikniesz kary?

                        Ile jeszcze epitetów wymyślisz?

                        Twoje bluźnierstwo, twoja nienawiść pożrą cię ostatecznie.

                        Bluźnierstwo, to wymysł ludzki.
                        A jeśli nie wierzę w twojego boga, to choćbym napisał "bóg to palant", to tak samo jakbym napisał "Sauron to palant".
                        Piszę to o postaci z książki, a nie o kimś prawdziwym.

                        A co do nienawiści, to ty ją wymyśliłeś u mnie.

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                        • M
                          Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                          @Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:

                          I uciekniesz do piekła.

                          Nie ucieknę, mam wolną wolę.

                          Uciekniesz.

                          Założymy się?

                          [Zakład rozstrzygnięty będzie na Końcu, na Sądzie Ostatecznym]

                          Widzisz głuptaku: szatan też kombinował "w razie czego (jak mi się bunt przeciw Najwyższemu) nie uda, to On mi przebaczy, będzie mi musiał przebaczyć bo przecież taki dobry".

                          Ale diabłu nie będzie przebaczone, bo diabeł nigdy nie zwróci się do Miłosierdzia Bożego. Sam nie będzie chciał przebaczenia. Bo w obłędzie można się aż tak bardzo zapętlić.

                          Tak kombinował przed klęską. Lecz klęska ostateczna tak go zmieniła, tak pogłębiła jego szaleństwo, że nigdy nie poprosi o Miłosierdzie.
                          Lecz będzie wolał cierpieć już zawsze.

                          Ty kombinujesz "nie potępię się, mam wolną wolę, przecież sam się nie potępię".
                          A potępisz się.
                          I sam uciekniesz do piekła.

                          Tak będzie jak ci zapowiadam.

                          Podobnie jak diabeł: będziesz wolał cierpieć już zawsze, niż przyznać się do własnej karykaturalności, własnej śmieszności, ostatecznej klęski i prosić Boga o przebaczenie.

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • Fizyk od czapy
                            Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez

                            Czy tylko ja mam wrażenie, że po każdym poście o mękach piekielnych Maciej musi zmieniać spodnie?

                            Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...

                            ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                            • G
                              Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                              Czyli tak. Idę do piekła i zanurzam się morzu ognia i siarki. W tyłek pali mnie niemożebnie i teraz są dwa wyjścia.

                              1. Pali mnie i spieprzam do Nieba.
                              2. Pali mnie, ale zasadniczo(xd) sprawia mi to nawet przyjemność i zostaję w piekle.
                                JPRD Taki ksiądz to ma przechlapane jak to wytłumaczyć maluczkim, tak żeby to ręce i nogi miało.
                              Highlander ZJ 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 3
                              • Highlander
                                Highlander @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez Highlander

                                @Maciej

                                Przypomniał mi się sen z dzieciństwa.
                                Nastąpiło to po dniu, kiedy pokłóciłem się z kolegą i zwyzywałem go.
                                Było mi przykro, bo to fajny kolega, no i martwiłem się że popełniłem grzech. Ciocia mi powiedziała, że to pewnie diabeł mnie podkusił, żebym był niegrzeczny dla kolegi, bałem się tego diabła.
                                We śnie ukazał mi się bóg i powiedział, żebym się nie martwił, bo nie ma żadnego diabła i piekła, to tylko wymysł ludzi, którzy chcą mieć władzę nad innymi.
                                Poprosił tylko, żebym przeprosił kolegę i był dobry dla niego. Bo najważniejsze przykazanie to "miłuj bliźniego swego jak siebie samego".
                                Dalej już niewiele pamiętam, ale było coś o tym, że w przyszłości będę się kłócił z jakimś Maciejem na forum (nie wiedziałem co to forum, później się dowiedziałem coś o Forum Romanum, ale nie wybierałem się do Rzymu, więc zignorowałem to).
                                Bóg powiedział, że wszechświat jest nieskończony a kula ziemska jest małym pyłkiem w tym wszechświecie. Niestety nie zdążyłem zapytać czy istnieją inne światy...
                                Na koniec jeszcze raz powiedział, że nie ma piekła i wszyscy będą zbawieni. I żeby się nie przejmować tym, że moja katechetka jest głupia i bije dzieci linijką, a ksiądz na spowiedzi pyta chłopca czy nie robi czegoś podejrzanego pod kołdrą.

                                Wcześniej uważałem to za dziwny sen, ale teraz wiem, że wszystko składa się w jedną całość (bo skąd w tym śnie byłby Maciej?).

                                To było OBJAWIENIE, alleluja.
                                Wszystko jest jasne, ziemia nie jest płaska, można zamykać forum i chwalić Pana.

                                PS bóg miał postać kota z miłym, puszystym futerkiem

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                • ZJ
                                  ZJ @Fizyk od czapy ostatnio edytowany przez ZJ

                                  @Fizyk-od-czapy napisał w Kolejna religijna sraczka:

                                  Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...

                                  Przecież ostrzega nas dla naszego dobra. Musimy uwierzyć w to co on. Tyle, że nie mogę zgodnie z tym co jego Bóg powiedział w książce rzekomo świętej.
                                  1721581933_qd9sxj_600.jpg

                                  M Fizyk od czapy 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                  • ZJ
                                    ZJ @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                    @Gerwazy2

                                    Ale w piekle będzie twoja niematerialna dusza. To bardziej byś cierpiał gdybyś miał słuch i ktoś Ci czytał przepisy BHP

                                    M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                                      @ZJ napisał w Kolejna religijna sraczka:

                                      @Fizyk-od-czapy napisał w Kolejna religijna sraczka:

                                      Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...

                                      Przecież ostrzega nas dla naszego dobra.

                                      Tak
                                      A wy szydzicie.
                                      Jak to szydercy.

                                      Bóg nie jest szyderców.

                                      Musimy uwierzyć w to co on.

                                      Nie, nie musicie.
                                      Możecie, nie musicie.

                                      Pan Jezus nie nauczał „musisz iść za mną”. Tylko „jeśli chcesz możesz pójść”

                                      Bóg jest wolnościowcem.
                                      Jak sobie pościelisz tak wypoczniesz.

                                      Tyle, że nie mogę zgodnie z tym co jego Bóg powiedział w książce rzekomo świętej.
                                      1721581933_qd9sxj_600.jpg

                                      Dlategoś potępiony.
                                      Czyli głupi: jest większy szyderca, niż ty. Z Ciebie będzie szydził, przez całą wieczność.
                                      Z głupka który dał mu się wykiwać.

                                      ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • Fizyk od czapy
                                        Fizyk od czapy @ZJ ostatnio edytowany przez

                                        @ZJ Jeszcze tak w temacie dorzucę taki stary obrazek:
                                        Ta-Da

                                        ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M
                                          Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

                                          @ZJ napisał w Kolejna religijna sraczka:

                                          @Gerwazy2

                                          Ale w piekle będzie twoja niematerialna dusza.

                                          I dusza i ciało.
                                          Przed Końcem tylko dusza potępieńca (czyli głupka).
                                          Po Końcu (doczesności), po Zmartwychwstaniu Sprawiedliwych i wskrzeszeniu potępieńców (czyli głupków), ku wiecznej odrazie - dusza i ciało.

                                          Ostatecznie na ZAWSZE: będą w piekle (potępieńcy, czyli głupki) z ciałem i duszą=> boleć będzie bardziej niż gdy była tylko dusza.

                                          To jest Prawda:
                                          Niebo to nieustanne zachwycenie, które nieustannie się powiększa.
                                          Piekło to nieustanne przerażenie, które nieustannie się powiększa.

                                          W Niebie: zbawiony nieustannie postępuje w zbliżaniu się do Boga, w rozumieniu Boga i Jego Dzieła. Coraz więcej rozumie, z każdym nowym dniem Wieczności, a ciągle pozostaje mu do poznania dowolnie wiele („nieskończenie wiele” jak to wy mówicie).

                                          W piekle: potępieniec nieustannie postępuje w obłędzie, w oddalaniu się od Boga. Nieustannie mnoży swoje urojenia i złudzenia, coraz bardziej oddalając się od Prawdy.

                                          Dlatego: pogłębia się przepaść między Mieszkańcami Nieba a głupkami z piekła. Zarówno dla tych z Góry jak i dla tych z dołu ten inny świat (piekło dla Niebian i Niebo dla piekielników, czyli głupków) coraz bardziej jawi się jako „coś absurdalnego, nierealnego”

                                          Każdy utrwala się w swoim (świecie).
                                          (Tak jak to już teraz się dzieje, w doczesności. Każdy w swoim się utrwala ! )

                                          I przepaść między jednymi a drugimi powiększa się.
                                          Mądrzy z Góry stają się z każdym dniem wieczności coraz mądrzejsi.
                                          Głupki z piekła coraz głupsze.

                                          Nikt z Góry nie może przejść na dół. Tym bardziej nikt z dołu do Góry.

                                          Z piekła nie ma wyjścia.
                                          Istnieje obłęd nieskończony, nieodwracalny, kompletny chaos w duszy.

                                          ZJ Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • G
                                            Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                            Sorry Macieju chyba Ci już kompletnie odwaliło na punkcie religijnym. Nara.

                                            M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors