Kolejna religijna sraczka
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Pan Bóg (najdoskonalszy byt) sam objawił kto nie wejdzie do nieba: ten kto usłyszy Ewangelię, a nie uwierzy.
To proste.Żaden bóg nie żądałby uwierzenia i uwielbienia dla niego, jeśli by tego chciał to musiałby mieć złe cechy narcyza, czyli nie byłby bogiem.
To tylko udowadnia, że biblia to bajki napisane przez ludzi. -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Konkretnie proszę.
Od kiedy, od którego Papieża.Immmmmbecyl...
Pojęcie "papież" jest odstępstwem, a nie że od jakiegoś konkretnego się "zaczyna".
Dotarło do pustego łba? Jeśli nie to może to dotrze.
Mateusz, rozdział 23:
"8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. 9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem 5; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus".
Rozumiesz gamoniu?
I nie chodzi tu o "ojca według ciała" bo cały rozdział jest o czymś innym. Chodzi o zwierzchność duchową.
Poza tym, pierwszym który dostał tytuł "papcio" (ojciec) był jakiś Pijus albo Innocenty który żył na przełomie trzeciego i czwartego wieku, czyli już po tym jak twój pogański cesarz Konstantyn założył kk czyli powszechny, do którego mógł go wstąpić każdy rzezimieszek.
A swoją drogą, ciekawe że tak wielu bandytów w białej szacie przyjmowało imię Innocenty (niewinny). -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Najważniejszy sąd, czyli Sąd Ostateczny będzie właśnie z wiary, z "poglądów religijnych".
Tak, i będzie tam sądził ktoś kto ma do tego prawo a nie jakieś ścierwa inkwizytorzy.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Heretycy swoje głosili, nikt ich nie kneblował. Wysłuchiwano ich "argumentów" na sądach.
Przeczytaj co napisałeś. Powoli. Może dotrze do ciebie jaki pożyteczny idiota z ciebie.
"Na sądach" co za immmmmmbecyl... -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Pan Bóg (najdoskonalszy byt) sam objawił kto nie wejdzie do nieba: ten kto usłyszy Ewangelię, a nie uwierzy.
To proste.Gwarantuję ci że "piekło" będzie pełne ludzi szczerze wierzących. Bo akurat wiara nie jest największa.
-
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Pan Bóg (najdoskonalszy byt) sam objawił kto nie wejdzie do nieba: ten kto usłyszy Ewangelię, a nie uwierzy.
To proste.Żaden bóg nie żądałby uwierzenia i uwielbienia dla niego, jeśli by tego chciał to musiałby mieć złe cechy narcyza, czyli nie byłby bogiem.
A ojciec?
Czy ojciec może wymagać szacunku od swego dziecka?
Czy raczej powinno mu być obojętne gdy dziecko szydzi z niego i mówi o nim pogardliwie „stary zgredzie, zły narcyzie”?Cały jesteś diable groteskowo rozdęty i zdeformowany. Byle tylko wszystko prawdziwe przekręcić.
To tylko udowadnia, że biblia to bajki napisane przez ludzi.
Dlatego będziesz sobie „udowadniał” przez całą wieczność z jeziora ognia i siarki.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Dlatego będziesz sobie „udowadniał” przez całą wieczność z jeziora ognia i siarki.
E tam. Proboszcz na lekcji religii coś wspominał, że duszę nic nie boli. Ale to było dawno i krótko na te religię chodziłem, bo mnie wkurwiała. Tak że może coś przekręciłem.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
A ojciec?
Czy ojciec może wymagać szacunku od swego dziecka?
Czy raczej powinno mu być obojętne gdy dziecko szydzi z niego i mówi o nim pogardliwie „stary zgredzie, zły narcyzie”?Nie porównuj prawdziwej relacji ludzi z wyimaginowaną relacją z bogiem.
Po drugie, ja nie szydzę z boga, tylko twierdzę, że ten z biblii jest wymyślony.
Robię sobie jaja z twojego podejścia do religii.
Nigdy bym nie robił tego w stosunku do mojej rodziny czy znajomych, ale ty pisałeś o mnie wiele razy okropne rzeczy, więc z twojej śmiesznej religii będę sobie robił jaja.
Mam na myśli twoja prywatną wersję religii, która jest jakąś karykaturą katolicyzmu i z chrześcijaństwem niewiele ma wspólnego.
Jakiś bóg może istnieje i mogę go szanować, jeśli nie będzie chciał mnie wtrącić do piekła za bzdury, takie jak brak wiary w niego. On jako najdoskonalsza postać, może zrozumieć, że niełatwo mi w niego uwierzyć.
Niewierny Tomasz uwierzył, dopiero gdy zobaczył. -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Pan Bóg (najdoskonalszy byt) sam objawił kto nie wejdzie do nieba: ten kto usłyszy Ewangelię, a nie uwierzy.
To proste.Nie. Powiedział coś innego. Ale ty jako katolik nie czytasz Bibli i nie słuchasz nakazów swojego Kościoła. Więc jesteś przykładem katolika, który nie w pełni angażuje się w praktyki swojej wiary i nie wykorzystuje dostępnych narzędzi do pogłębiania swojej duchowości.
Takie zachowanie może być zrozumiane jako brak zaangażowania lub świadome odejście od aktywnego uczestnictwa w życiu religijnym.
A jak już coś czcisz to Jezusa, Maryję, jakiegoś gołębia, stado świętych i oczywiście wszystkie ich wizerunki bo ten zakaz z 2 przykazania wymysłu Mojżesza Kościół usunął. BAŁWOCHWALCO!A co do ewangelii zacytuję Ciebie "gdyby to była prawda to bym uwierzył" Gdyby to była prawda, to by nie było tylu schizm, innowierców i ateistów. I to po 2000 lat często krwawych walk pod Boskim patronatem. 2000 lat propagandy i nadal nie stało się to prawdą.
-
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
A ojciec?
Czy ojciec może wymagać szacunku od swego dziecka?
Czy raczej powinno mu być obojętne gdy dziecko szydzi z niego i mówi o nim pogardliwie „stary zgredzie, zły narcyzie”?Nie porównuj prawdziwej relacji ludzi z wyimaginowaną relacją z bogiem.
Odpowiedz na pytanie. Zdolny jesteś?
Pytania są proste.
Na pytania „czy” (o ile nie zawierają fałszywego założenia) odpowiada się prosto: tak tak; nie nie.Ty, złośliwy potępieńcu stosujesz fałszywe analogie.
A ja prawdziwe.
Moje obnażają groteskowe nabrzmienie twego „ja” (twą pychę) i karykaturalną marność twego „rozumu”, więc ich nie lubisz. Zatem unikasz odpowiedzi.Po drugie, ja nie szydzę z boga, tylko twierdzę, że ten z biblii jest wymyślony.
Dlatego właśnie jesteś potępiony. Bo Bóg taki JEST.
Robię sobie jaja z twojego podejścia do religii.
Dlatego właśnie jesteś potępiony.
Nigdy bym nie robił tego w stosunku do mojej rodziny czy znajomych, ale ty pisałeś o mnie wiele razy okropne rzeczy,
Piszę Prawdę o tobie. Więcej: jeśli nie zaakceptujesz tej Prawdy o sobie ( tego co ja prostym językiem ci piszę), a nie zaakceptujesz, to będziesz potępiony.
I będziesz.więc z twojej śmiesznej religii będę sobie robił jaja.
Odbierasz teraz swoją nagrodę.
Oto nagroda twoja: szyderstwo z Prawdy, „beka i ubaw” z tego co prawdziwe.
Potem już tylko płacz, zgrzytanie zębów i bezrozumne wycie.
Potem nie będzie już nagrody, czyli „radości” z szyderstwa z Prawdy.
Gdyż potem boleć już będzie, tylko boleć: gdy poznasz że moje wygrało, twoje nieodwracalnie przegrało.
Potem tylko rozpaczliwe wycie, płacz i bezsilne zgrzytanie zębami.Oto twoja wieczność. Twoje ZAWSZE.
Mam na myśli twoja prywatną wersję religii, która jest jakąś karykaturą katolicyzmu i z chrześcijaństwem niewiele ma wspólnego.
Mylisz się. To właśnie jest katolicyzm.
Zapoznaj się z Depozytem Wiary- dogmatami, orzeczeniami Kościoła. Znajdziesz tam dokładnie to co ja piszę.
Ty, po prostu w głuptactwie swoim mylisz własne wyobrażenia o Nauce Kościoła jakie wyrabiasz sobie na podstawie kontaktu z letnimi katolikami (współczesnymi heretykami) z Prawdziwą Nauką Kościoła.Zapoznaj się więc z dogmatami Kościoła, z tym czego np Kościół zawsze nauczał o piekle.
Tylko „tak tak; nie nie” jest od Boga. Mowa miękka i śliska jest od węża.
Sprawdź jak Pan Jezus mówił do potępieńców (zakłamanych jak ty faryzeuszy).
Żadnej miękkości w Jego mowie do nich nie było.Jakiś bóg może istnieje i mogę go szanować, jeśli nie będzie chciał mnie wtrącić do piekła za bzdury, takie jak brak wiary w niego.
Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!Dla miłujących Go, Bóg jest łagodny i miłosierny. Dla nienawidzących Go jest surową aż do nieznośnego bólu Sprawiedliwością.
On jako najdoskonalsza postać, może zrozumieć, że niełatwo mi w niego uwierzyć.
Jest bardzo łatwo uwierzyć w Boga. Trzeba tylko chcieć.
Ale ty nie chcesz. Bo masz złą wolę, złe „chcę”.
Niewierny Tomasz uwierzył, dopiero gdy zobaczył.
Ale po pierwsze: Pan Jezus jasno zaświadczył, że jeśli kto Mojżesza i Proroków nie słucha to nie uwierzy nawet jakby widział, że ktoś z martwych powstaje.
Po drugie: Tomasz nie został pochwalony przez Pana tylko zganiony (za to, że nie mógł uwierzyć po prostu, ale „musiał” wtykać palec)
Po trzecie: błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.Ty nigdy Bogu nie uwierzysz. Choćbyś nie wiem co zobaczył. Bo zły jesteś, cały zły i przekręcony.
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Na pytania „czy” (o ile nie zawierają fałszywego założenia) odpowiada się prosto: tak tak; nie nie.
Macieju, na głowie rosną mi 4983 włosy to jestem łysy czy nie? Odpowiedz prosto: tak tak; nie nie.
-
@Gerwazy2 napisał w Kolejna religijna sraczka:
Macieju, na głowie rosną mi 4983 włosy to jestem łysy czy nie?
Odpowiedź brzmi: "tak tak, nie nie"

-
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
Odpowiedź brzmi: "tak tak, nie nie"
Zacnie Ci Duch Święty podszepnął.

-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!Jak to po co? Bo to i tak o niebo (pun intended) lepiej niż w piekle (choć i tak nie wierzę w piekło).
Jakoś się dogadamy. Z różnymi ludźmi umiem się dogadać to i z bogiem dam radę. -
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Sam, głuptaku uciekniesz do piekła.
Bo Bóg JEST właśnie taki, jak ty nie lubisz. Taki jak ja piszę. Bo Prawdę piszę. Po co więc chciałbyś do Niego na wieczność?
Miejże ty, zdurniałą kanalio chociaż resztki rozumu!Jak to po co? Bo to i tak o niebo (pun intended) lepiej niż w piekle (choć i tak nie wierzę w piekło).
Jakoś się dogadamy. Z różnymi ludźmi umiem się dogadać to i z bogiem dam radę.Sąd nie polega na „dogadywaniu się z sędzią”.
Na Sądzie Bożym oświetlony i prześwietlony będziesz Światłem Bożym, Blaskiem Prawdy.
I uciekniesz do piekła.
Nie wytrzymasz własnej szpetoty, swojej karykaturalności i groteskowości. Gdy zobaczysz się takim jakim naprawdę jesteś, jakim się uczyniłeś przez swoje „chcę”. Jeszcze bardziej znienawidzisz Boga Prawdziwego kłamliwie oskarżając Go, że „takim cię stworzył”, podczas gdy Świętych stworzył pięknymi.
Potępieniec zawsze szuka winy w Bogu, nie w sobie.
Broniąc swojej groteskowości oskarżasz Boga, bluźniąc Duchowi. Już to czynisz.
I tak ci zostanie, tak się utrwalisz: w złym.Tak ci się stanie
Zdurniały psie. Czy myślisz że bluźniąc Bogu unikniesz kary?
Twoje bluźnierstwo, twoja nienawiść pożrą cię ostatecznie. -
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Na Sądzie Bożym oświetlony i prześwietlony będziesz Światłem Bożym, Blaskiem Prawdy.
A może nie będzie żadnego sądu i wszyscy trafią do nieba?
-
-
@Maciej napisał w Kolejna religijna sraczka:
Zdurniały psie. Czy myślisz że bluźniąc Bogu unikniesz kary?
Ile jeszcze epitetów wymyślisz?
Twoje bluźnierstwo, twoja nienawiść pożrą cię ostatecznie.
Bluźnierstwo, to wymysł ludzki.
A jeśli nie wierzę w twojego boga, to choćbym napisał "bóg to palant", to tak samo jakbym napisał "Sauron to palant".
Piszę to o postaci z książki, a nie o kimś prawdziwym.A co do nienawiści, to ty ją wymyśliłeś u mnie.
-
@Highlander napisał w Kolejna religijna sraczka:
I uciekniesz do piekła.
Nie ucieknę, mam wolną wolę.
Uciekniesz.
Założymy się?
[Zakład rozstrzygnięty będzie na Końcu, na Sądzie Ostatecznym]
Widzisz głuptaku: szatan też kombinował "w razie czego (jak mi się bunt przeciw Najwyższemu) nie uda, to On mi przebaczy, będzie mi musiał przebaczyć bo przecież taki dobry".
Ale diabłu nie będzie przebaczone, bo diabeł nigdy nie zwróci się do Miłosierdzia Bożego. Sam nie będzie chciał przebaczenia. Bo w obłędzie można się aż tak bardzo zapętlić.
Tak kombinował przed klęską. Lecz klęska ostateczna tak go zmieniła, tak pogłębiła jego szaleństwo, że nigdy nie poprosi o Miłosierdzie.
Lecz będzie wolał cierpieć już zawsze.Ty kombinujesz "nie potępię się, mam wolną wolę, przecież sam się nie potępię".
A potępisz się.
I sam uciekniesz do piekła.Tak będzie jak ci zapowiadam.
Podobnie jak diabeł: będziesz wolał cierpieć już zawsze, niż przyznać się do własnej karykaturalności, własnej śmieszności, ostatecznej klęski i prosić Boga o przebaczenie.
-
Czy tylko ja mam wrażenie, że po każdym poście o mękach piekielnych Maciej musi zmieniać spodnie?
Taka ta słynna chrześcijańska miłość bliźniego...