Mózg płaski czy krągły
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).
Dokładnie. "Wokół tego punktu" - czyli wokół bieguna niebieskiego, północnego lub południowego"
https://vimeo.com/185168203
leżących na przedłużeniu pewnej osi - osi obrotu kuli ziemskiej.
Brawo, Maciuś. Baby steps, jak to po angielsku mówią. Może za parę lat zrozumiesz - jeśli wcześniej kompletnie ci nie odpierdoli palma
- że nie "w danym punkcie", ale w każdych, dowolnych punktach na planecie (i ich ilości) i w tym samym czasie, bo jak B. Knodel potwierdził, to Ziemia się kręci:
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
https://www.youtube.com/watch?v=J_iRv47SPv4

w tempie - cytując naciągacza i kłamcę B. Knodela: 15 degrees per hour drift, którą to wiedzę próbował ukryś nawet przed swoimi płaskimi "przyjaciółmi":
https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
takie fakty, Maciuś, zachowane na wiek wieków amen w globalnym archiwum internetuZa to właśnie odpowiesz przed Bogiem. Żeś kłamca i łgarz, parszywy łgarz.
Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże
, ale, że w twoim zakłamanym, obłakanym, gównem wypełnionym łbie czyni mnie to kłamcą i łgarzem?? Parafrazując ulubioną gangsta frazę afroamerykanów, tą przepełnioną szacunkiem do kobiety
:
Maciuś, please
wiem, że ty z logicznym rozumowaniem rozwód wziąłeś lata temu, ale tu już debilu, ździebko przesadziłeś
. -
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).
Dokładnie. "Wokół tego punktu" - czyli wokół bieguna niebieskiego, północnego lub południowego"
https://vimeo.com/185168203
leżących na przedłużeniu pewnej osi - osi obrotu kuli ziemskiej.Lokalne obserwacja (że światła nieba lokalnie wirują wokół pewnej osi) wraz z wieloma innymi lokalnymi (z innych rejonów ziemi) podobnymi obserwacjami nie pozwalają same w sobie wysnuć wniosku o istnieniu jakiejś "osi ziemi, osi kuli ziemskiej".
By wysnuć taki wniosek (o istnieniu "osi kuli ziemskiej") potrzebne jest dodatkowe, przyjmowane a priori (bez dowodu) założenie, że "gwiazdy da się zmapować, są ufiksowane w przestrzeni"
Ale jesteś zbyt głupi, by to zrozumieć.
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
jeśli wcześniej kompletnie ci nie odpierdoli palma - że nie "w danym punkcie", ale w każdych, dowolnych punktach na planecie
Zgadza się.
W każdym (przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi"- jak już pisałem) punkcie ziemi lokalne niebo (obraz nieba) wiruje wokół pewnej osi.
Ale z tego nie wynika, że "istnieje jakaś wspólna, jedna oś wirowania nieba (lub ziemi)", wspólna i taka sama dla wszystkich punktów (ziemi).Jesteś oczywiście za głupi by to zrozumieć.
Bo dałeś już na to liczne dowody.@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Za to właśnie odpowiesz przed Bogiem. Żeś kłamca i łgarz, parszywy łgarz.
Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże
Za to przede wszystkim odpowiesz, że "Boże" piszesz z małej litery. Z powodu nienawiści do Boga.
Ponadto odpowiesz za to, że kłamiesz bezczelnie.
A dodatkowo jeszcze za to, że kłamiesz uparcie, mimo iż już Ci pokazywałem, co Bob Knodel naprawdę mówił i co naprawdę się stało. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jeżeli kierunek (w przestrzeni) na gwiazdę z punktu na ziemi (np. Warszawa-Polaris) nie jest taki sam jak kierunek z dowolnego innego punktu na ziemi (np. Bagdad-Polaris), czyli jeśli ww linie nie są równoległe lub kierunki (z różnych punktów ziemi- jw) nie prowadzą do tego samego punktu w przestrzeni to
Odległość Warszawa-Bagdad jest niczym przy rozmiarach gwiazdy. Czyli dwie równoległe proste, wyprowadzone z tych miast, mogą jednocześnie trafiać w gwiazdę.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Do montażu paralaktycznego znaczenie ma tylko to, by w danym punkcie ziemi niebo (światła nieba) zachowywało się tak jakby wirowało wokół tego punktu (wzdłuż pewnej osi).
Ale montaż działa tylko wtedy, kiedy jego oś obrotu jest równoległa do osi Ziemi. Czyli dwa montaże, pracujące w dwóch dowolnych miejscach na Ziemi (jednocześnie lub nie), mają równoległe osie. I okazuje się, że np. elewacja tych osi zmienia się jednostajnie w miarę zbliżania się do bieguna (1 stopień na 111 km) - takie coś nie ma prawa działać na płaskiej Ziemi.
Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.
Każdy z tych faktów z osobna obala koncepcję płaskiej Ziemi.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
By wysnuć taki wniosek (o istnieniu "osi kuli ziemskiej") potrzebne jest dodatkowe, przyjmowane a priori (bez dowodu) założenie, że "gwiazdy da się zmapować, są ufiksowane w przestrzeni"
Astronawigacja nadal działa obesrańcu.
-
@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jeżeli kierunek (w przestrzeni) na gwiazdę z punktu na ziemi (np. Warszawa-Polaris) nie jest taki sam jak kierunek z dowolnego innego punktu na ziemi (np. Bagdad-Polaris), czyli jeśli ww linie nie są równoległe lub kierunki (z różnych punktów ziemi- jw) nie prowadzą do tego samego punktu w przestrzeni to
Odległość Warszawa-Bagdad jest niczym przy rozmiarach gwiazdy. Czyli dwie równoległe proste, wyprowadzone z tych miast, mogą jednocześnie trafiać w gwiazdę.
To jest Twoje myślenie.
Opiera się na założeniu, że "gwiazda jest ufiksowana (gdzieś) w przestrzeni" (bez znaczenia czy jako obraz, czy jako "ciało materialne").
Takie założenie przyjmują kulo-chciejcy.Zaprzeczeniem tego założenia jest:
Nieprawda, że gwiazda jest ufiksowana (gdzieś) w przestrzeni.Wy nawet nie jesteście zdolni do zastanowienia się nad tym ostatnim zdaniem (tym zaprzeczeniem Twojego).
Wam nawet nigdy do głowy nie przychodziło by pomyśleć "a może gwiazda nie jest w tym kierunku, który ja jej przypisuję?" (nie mówię tu o kosmetyce refrakcyjnej powietrza, nie o efektach rzędu ułamek stopnia kątowego, ale o takich efektach jakie dają układy optyczne, np soczewka zdolna odchylić obraz o naście-dziesiąt stopni)A tak właśnie działa niebo:
Obserwatorzy z różnych punktów ziemi widzą lokalne projekcje obrazu nieba. Ustalają na podstawie tych widzeń "kierunki do gwiazd (gwiazdy) w przestrzeni". [Idąc w tym ustalaniu "po prostej", czyli "odruchowo", czyli zakładając prostą optykę, że "żadnych znaczących efektów optycznych nie ma"]
Lecz te kierunki nie pokrywają się! Ani nie prowadzą do wspólnego punktu (gdzie "jest gwiazda"). Ani nie prowadzą do wspólnego kierunku "na gwiazdę" (wspólny kierunek- gdy proste są równoległe)
Takie coś (jak to co wytłuszczone) byście zobaczyli, gdybyście mogli spojrzeć "z pozycji Boga", czyli z góry na ziemię, całą ziemię: że kierunki w przestrzeni które sobie obserwatorzy na ziemi (malutkie ludziki) przypisują gwiazdom (konstelacjom) nie zbiegają się ani w tych samych punktach, ani w tych samych kierunkach.
Bo niebo (rozważane jako urządzenie, nie jako "obraz nieba". patrz dwuznaczność słowa "niebo") jest urządzeniem optycznym i projektuje obraz nieba (obraz gwiazd) każdemu obserwatorowi w sposób właściwy dla tego obserwatora (tj. właściwy ze względu na jego położenie na ziemi) [mowa o danej chwili czasu t]
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Lokalne obserwacja (że światła nieba lokalnie wirują wokół pewnej osi) wraz z wieloma innymi lokalnymi (z innych rejonów ziemi) podobnymi obserwacjami nie pozwalają same w sobie wysnuć wniosku o istnieniu jakiejś "osi ziemi, osi kuli ziemskiej".
Ależ da się, Maciuś, da się. Wystarczy zestawić ze sobą współrzędne kilku takich punktów obserwacji (np. żeby było łatwiej, na tym samym równoleżniku, znane dystanse pomiędzy nimi i różnice czasu pomiędzy np. zenitem lub górowaniem danych gwiazd.
W każdym (przynajmniej dla "zwyczajnych rejonów ziemi"- jak już pisałem) punkcie ziemi lokalne niebo (obraz nieba) wiruje wokół pewnej osi.
Ale z tego nie wynika, że "istnieje jakaś wspólna, jedna oś wirowania nieba (lub ziemi)", wspólna i taka sama dla wszystkich punktów (ziemi).
- Ależ wynika, tylko masz łeb przepełniony gównem ugiętym w górę, i odmawiasz zrozumienia prostej rzeczy

- Antarktyda obecnie pod względem dostępu i fizycznie i przez internet to już zwyczajny rejon Ziemi. Starlinki zrobiły robotę bo ich orbity rozpościerają się pomiędzy 53N i 53S - wiesz to te satelity co je Musk non stop wystrzeliwuje a co nie istnieją a mimo to w Polsce możesz sobie internet satelitarny Muska zakupić
. Możesz sobie online oglądać w czasie rzeczywistym obraz z kamer CCTV z co najmniej kilku baz antarktycznych, na YT masz regularnie filmiki z praktycznie wszystkich baz (trzeba tylko szukać po nazwach w ojczystych językach, matole), w tym timelapsy kilkudniowego słońca czy nocnego nieba z gwiazdami czy zorzami - trzeba tylko chcieć poszukać, pooglądać, przestać pierdolić brednie i naprawdę pomyśleć - no ale tego typu aktywność ciebie przecież nie dotyczy

Taaa, Bob https://www.youtube.com/watch?v=Qji5x8gBVX4 "eter" Knodel. Może Bob faktycznie tego eteru się dużo za dużo nawdychał. Przestań, nie bierz z Boba przykładu, bo też ci zaszkodzi

Bo zapisem audio- wideo cytuję najdokładniej jak możliwe słowa potwierdzonego kłamcy i pijawki, która pasożytowała na naiwności głupszych od siebie, odpowiem przed bogiem?? Daj mi boże
Za to przede wszystkim odpowiesz, że "Boże" piszesz z małej litery. Z powodu nienawiści do Boga.
Maciuś, dokładnie tak samo jak boga nienawidzę jednorożce, rusałki, nimfy wodne syreny i debili, którzy dali sobie wmówić, że ziemia jest płaska
. - Ależ wynika, tylko masz łeb przepełniony gównem ugiętym w górę, i odmawiasz zrozumienia prostej rzeczy
-
-
@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ale montaż działa tylko wtedy, kiedy jego oś obrotu jest równoległa do osi Ziemi. Czyli dwa montaże, pracujące w dwóch dowolnych miejscach na Ziemi (jednocześnie lub nie), mają równoległe osie.
To Twoje fantazje.
Udowodnij np. , że "mają równoległe osie".@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
I okazuje się, że np. elewacja tych osi zmienia się jednostajnie w miarę zbliżania się do bieguna (1 stopień na 111 km) - takie coś nie ma prawa działać na płaskiej Ziemi.
Nie tylko ma prawo działać na płaskiej ziemi. Ale mogłoby działać na wielu innych ziemiach (o różnym kształcie powierzchni).
Wystarczy tylko lokalnemu obserwatorowi podać (w formie obrazu nieba, obrazu gwiazd) odpowiednią (do jego położenia na ziemi) projekcję nieba.@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.
@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ponadto montaże obracają się zawsze 15 st/h, niezależnie od tego, czy śledzą gwiazdę wschodzącą, górującą, zachodzącą, czy dołującą. Jeśli gwiazdy byłyby punktami na kopule w niewielkiej odległości nad Ziemią, to ta prędkość kątowa musiałaby się zmieniać i byłaby różna przy jednoczesnych obserwacjach tego samego obiektu z różnych miejsc.
Tak, jeśliby były "punktami na kopule".
Ale gwiazdy nie są "punktami na kopule", nie są "punktami konkretnie zlokalizowanymi na kopule" (w danej chwili).
Tylko są lokalnymi (dla danego obserwatora na ziemi) projekcjami, są projektowane przez urządzenie optyczne jakim jest niebo.@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Każdy z tych faktów z osobna obala koncepcję płaskiej Ziemi.
Żadna obserwacja świateł nieba, bez znajomości działania nieba (optyki nieba) nie może obalić płaskiego kształtu ziemi.
Zachodzi bowiem:
Jeżeli S=Z+N oraz znamy tylko S, to....itd.Z nieba (ze świateł nieba), bez znajomości działania nieba (optycznego działania) nie można wywieść kształtu ziemi.
Oczywistość.W ogólności:
Jeśli jest jakaś powierzchnia Z, w otoczeniu której dzieje się jakaś gra świetlna S (widoczne są jakieś światła, które jakoś się zachowują/przemieszczają itp) oraz Ty nie znasz reguł N (optycznych) tej gry świetlnej S, to z samej tylko obserwacji tej gry świetlnej S (tak jak ją widzisz z powierzchni Z) nie możesz wywieść kształtu powierzchni Z.
Oczywistość. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Takie coś (jak to co wytłuszczone) byście zobaczyli, gdybyście mogli spojrzeć "z pozycji Boga", czyli z góry na ziemię, całą ziemię
Ponad 50 lat temu 24 facetów patrzyło na Ziemię w taki właśnie sposób i nie potwierdzili twoich rewelacji. Kolejni są w drodze - może do nich dołączysz?
-
@RAV napisał w Mózg płaski czy krągły:
Ponad 50 lat temu 24 facetów patrzyło na Ziemię
Tak?
O kim mówisz? -
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Uważam, że kierunek na Polaris jest w przybliżeniu taki sam dla różnych obserwatorów - ale nie potrzebuję tego zakładać, by stworzyć mapę nieba,
Właśnie tego potrzebujesz by stworzyć mapę.
Absolutnie nie.
Nie, by stworzyć mapę tego, co widać. A o tym cały czas mówię.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bo obraz gwiazd nie ma stałego, ufiksowanego położenia lub kierunku w przestrzeni. Bo niebo jest urządzeniem optycznym. I każdy obserwator widzi jedynie lokalną projekcję nieba.
To podmień sobie w tym co piszę "zmapować niebo" na "zmapować projekcję nieba".Nie można tak "podmienić". Bo nie każdą projekcję da się zmapować.
Możesz sobie zmapować obraz tej "projekcji", i o tym cały czas mówię.
Od początku mówię o rysowaniu mapy tego co widać, nie tego co jest.
Nawet mapa tego co widać wystarczy, by udowodnić, że powierzchnia Ziemi jest sferyczna (w połączeniu z dwoma pozostałymi faktami, o których pisałem).
Coś mi się wydaje, że doskonale to rozumiesz, tylko celowo próbujesz się zafiksować na kompletnie nieistotnej kwestii.
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Będzie odpowiadać w tym sensie: widzieć będziecie ten sam obraz- jednakowe konstelacje gwiezdne.
Owszem, i o tym cały czas mówię.
Na potrzeby dowodu o którym mówię, położenie gwiazd w przestrzeni jest nieistotne. -
Maciej zdaje się poszedł drogą NJK o indywidualnej projekcji nieba dla każdego człowieka. Wtedy to ma sens. xd
-
@Gerwazy2 Jakie projekcje ma Maciuś, to tego sam Maciuś nie wie. Tym bardziej, czy te projekcie są 2D, 3D, z czego, na czym i w jakiej odległości...
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
Coś mi się wydaje, że doskonale to rozumiesz, tylko celowo próbujesz się zafiksować na kompletnie nieistotnej kwestii.
Oczywiście że to rozumie (chociaż, kto trafi za debilem). Chodzi o to że ten obraz, czymkolwiek jest, nie pasuje mu, ani innym równie bystrym, do urojeń. Gwarantuję ci, że gdyby ten obraz był inny (pasujący choćby jako tako do naleśnika) to byłby GŁÓWNY argument.
-
@Fizyk-od-czapy napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w [Mózg płaski czy krągły](/
Owszem, i o tym cały czas mówię.
Na potrzeby dowodu o którym mówię, położenie gwiazd w przestrzeni jest nieistotne.Jest decydujące.
Teza którą właśnie wypowiedziałeś jest tak absurdalna, że jest mi aż przykro.W sumie to dziwię się, że tego nie rozumiesz.
Ale właściwie dlaczego mam się dziwić?
Jeśli nie ogarniasz kwestii „S=Z+N”, to nic dziwnego.Jeśli kto nie ogarnia elementarza logiki, No to wypowiada takie androny, jak wypowiedziałeś.
O kształcie powierzchni decyduje rzeczywiste położenie punktów powierzchni w przestrzeni, a nie to co się (komu) nad danym punktem wyświetla (pokazuje), nie to jaki obraz ukazuje się (komuś) nad danym punktem.
Żeby zatem wywieść kształt powierzchni z jakiegoś (np gwiezdnego) układu odniesienia, to koniecznie trzeba konkretnie umiejscowić ten układ odniesienia w przestrzeni, wzgledem powietrzni. By z układu odniesienia wywnioskować jak układają się punkty powierzchni w przestrzeni.Ty zaś właśnie wypowiedziałeś nonsens, że „ważny jest tylko obraz jaki się wyświetla nad punktem (dowolnym), a to gdzie ten obraz leży w przestrzeni (czy w ogóle gdzieś konkretnie leży ) jest nieważne”.
Absurd.
Wg Twojego „można wyciągać wnioski o konkretnym położeniu punktów powierzchni w przestrzeni na podstawie danych z wielu układów odniesienia, ale bez wiedzy jak te układy odniesienia mają się do siebie, czyli bez wiedzy jak są one ułożone wzgledem siebie w tej przestrzeni, czyli (bez wiedzy)jak się one transformują jeden w drugi.Jest to brednia totalna.
Ale takie są skutki prostych błędów logicznych
(Niezrozumienia kwestii „S=Z+N”).Nad dowolną powierzchnią można wyświetlić dowolną grę świetlną. Oczywistość.
A Ty wypowiadasz androny.
A ciekawe jest to, że sam przecież wiesz, że wasze czyli „kula ziemska” wzięło się z ufiksowania gwiazd w przestrzeni przy założeniu „gwiazda jest w tym kierunku gdzie patrzę”A jeśli nie wiesz to poobracaj sobie w Google Earth „kulę ziemską na tle gwiazd”.
-
@Maciej i te wszystkie brednie które napisałeś (o "optyce nieba") powoduje deska z dziurą która wisi nam nad głowami?
-
@Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej i te wszystkie brednie które napisałeś (o "optyce nieba") powoduje deska z dziurą która wisi nam nad głowami?
Jesteś imbecylem.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jesteś imbecylem.
Wiem że tak uwaźasz. Ale to ty dajesz takie przykłady, więc ty jesteś immmbecylem.