Mózg płaski czy krągły
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Cokolwiek by się nie stało, to Bóg wiedział zanim się stało.
No i co imbecylu?
Napisałem Ci co. Czytaj uważnie. Możesz nawet kilka razy. -
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Cokolwiek by się nie stało, to Bóg wiedział zanim się stało.
No i co imbecylu?
Napisałem Ci co. Czytaj uważnie. Możesz nawet kilka razy.Czyjaś wiedza (choćby Boża) nie jest przyczyną stania się „czegoś”. Przyczyną jest to co należy do porządku przyczynowo-skutkowego.
Przyczyną twych wyborów (ostatecznych) jest twoja wolna wola, która w ogóle nie jest zdeterminowana czyjąś wiedzą, choćby Bożą.
To czyjaś wiedza (nawet Boża) jest zdeterminowana tym co Ty wybierasz (wybierzesz).
Wiedza (o rzeczy, kwestii) powstaje tak, a inaczej nie powstaje:
Z badania („obserwowania”, czyli poznawania) rzeczy (kwestii).
To więc rzecz (kwestia) jest przyczyną wiedzy (o rzeczy), a nie „wiedza o rzeczy przyczyną rzeczy(kwestii)”.Masz totalnie nasrane we łbie. Bo tylko totalny poplątaniec może twierdzić, że „jest zdeterminowany czyjąś wiedzą”, czyli że „jest zdeterminowany tym że ktoś go bada, obserwuje, poznaje”.
Masz wolną wolę i swoją wolną wolą wybierasz (ostatecznie). Bóg „patrzy” (poznaje) na twoją wolną wolę i wie co wybierzesz zanim wybierzesz, bo Jego poznanie jest nieskończenie doskonałe.
Lecz Boża obserwacja, Boże poznanie, Boże ”badanie ciebie” wcale cię nie determinuje.
To ty wybierasz, swoim „chcę”.Jak można tak prostych rzeczy nie rozumieć?
A tylko tak: gdy ma się rozum zaćmiony przez złe „chcę”, złą wolę. -
To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.
-
@Gerwazy2
Jest jak ktoś to nie potrafi sie posługiwać młotkiem, ale wbija gwoździe. Wie, że albo trafi w gwóźdź albo nie. wiec nie jest wszechwiedzący bo nie wie w co trafi młotek. Ale jak młotek trafi w palce to wina młotka. Mimo że to wszechmocny go trzymał. -
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.
W punkt!
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.
Dlatego właśnie będziesz potępiony. Za to złe "chcę", za złe nastawienie (bez powodu) i atakowanie Dobrego Boga.
Mógłbyś inaczej: pokochać Boga i być Mu wdzięcznym. Ale ty a priori, z nastawienia, ze swego "chcę" wolisz "udowadniać Bogu, że jest zły, źle zrobił".
Będzie ci pozwolone udowadniać przez całą Wieczność.Szczekać będziesz z Otchłani, przeciw Bogu, bluźnić Mu i fałszywie Go oskarżać. Taki twój wybór, taka twoja pasja.
Takie "chcę": na "nie" wobec Boga.To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę
Wolna wola, czyli wolne "chcę" jest największym Darem Bożym. Jest tym co najbardziej upodabnia osobę (anioła, człowieka) do Boga. Bóg jest wolny.
Aby być osobą, to koniecznie trzeba mieć te dwa: wolę i rozum. Przy czym wola jest ważniejsza, niż rozum: bo możliwość samodecydowania o sobie przez swoje "chcę" jest tym co jest najbardziej boskie w osobie.
Nie ma więc nic "wadliwego" w wolnej woli.
Tylko Bóg może stworzyć osoby (aniołów, ludzi).@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
którą zresztą przewidział wcześniej,
I co z tego, że przewidział wcześniej, imbecylu?
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
mści się na niej za swoje brakoróbstwo.
Dlatego właśnie będziesz potępiony.
Sam się potępisz i sam na sobie mścić się będziesz oraz diabeł na tobie.
Oto Bowiem Bóg sam dał się zabić i przybić do krzyża by uratować, wykupić od diabła takich jak ty, grzeszników.
Ale ty twierdzisz, że "mści się za swoje brakoróbstwo".
Z powodu swej złej woli, swego zwyrodnienia, wypaczenia duszy będziesz potępiony.
Sam się potępisz.Żadnej winy w Bogu nie ma, ale w grzeszniku, z woli grzesznika. Ale mimo tego Bóg zachował się właśnie tak, jakby była w Nim wina- biorąc na Siebie samego wszystkie wady i grzechy swych stworzeń, dając się dręczyć diabłu, by nawet i NIESŁUSZNE szczekania takich jak ty uwzględnić, to jednak nawet i to nie wystarcza takim jak ty.
Dlatego będziesz potępiony.@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
No cóż można i taką wyznawać wiarę.
To jest twoja wiara.
To ty tak widzisz Boga.
Nie ja.
Dlatego będziesz potępiony.Zamiast bić się w pierś i prosić Boga o przebaczenie, ty wolisz wszystko widzieć fałszywie i oskarżać Boga bezrozumnie i niesłusznie.
Będzie ci dane.
Oskarżać będziesz Go przez całą Wieczność.
Z Otchłani. -
Macieju, z przykrością muszę stwierdzić że Ci konkretnie odbiło na punkcie religijnym. Świetnie nadawałbyś się na amerykańskiego kaznodzieję straszącego maluczkich na wiejskich jarmarkach.
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Macieju, z przykrością muszę stwierdzić że Ci konkretnie odbiło na punkcie religijnym.
Czyżby?
A ci, którzy zaciekle atakują Boga?
Im nie odbiło?@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Świetnie nadawałbyś się na amerykańskiego kaznodzieję straszącego maluczkich na wiejskich jarmarkach.
Większość amerykańskich kaznodziejów mówi mniej więcej w ten sposób "Jezus cię kocha".
Wiem, bo bywając w Ameryce stykam się z tym.
I to wcale nie na "wiejskich jarmarkach", ale np. na ...ulicach NYC. W niektórych miejscach regularnie w niedzielę to się dzieje.
Jeszcze nigdy nie spotkałem (w USA) kaznodziei, który by straszył piekłem lub objaśniał czym jest piekło i dlaczego jest straszne.A zatem: raczej na pewno bym się nie nadawał na "typical american preacher".
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jesteś śmieszny zestawiając naukę z "magią staroegipską".
A co to jest "nauka", wg Ciebie?
A co to jest "magia", według Ciebie? -
Co prawda Macieju pytanie nie do mnie ale odpowiem. Nauka to odkrywanie praw przyrody i stosownie jej praktyce (no nie zawsze). Na przykład wsadzenie próbki sodu do płomienia i badanie widma światła jakie płomień emituje. Na tej podstawie możemy badać odległe świecące przedmioty. A magia? Magia istnieje tylko w książkach fantasy i bajkach.
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Co prawda Macieju pytanie nie do mnie ale odpowiem. Nauka to odkrywanie praw przyrody i stosownie jej praktyce (no nie zawsze). Na przykład wsadzenie próbki sodu do płomienia i badanie widma światła jakie płomień emituje. Na tej podstawie możemy badać odległe świecące przedmioty.
Czyli np. matematyka to nie nauka (według Twojej definicji).
A magia? Magia istnieje tylko w książkach fantasy i bajkach.
To Twoja wiara (że "magia istnieje tylko w bajkach"). Ale mniejsza z tym. Poproszę o Twoją definicję magii.
-
Matematyka jest jak najbardziej nauką. Dzięki niej wiesz ile zapłacić za ćwierć kilo kiełbasy. A magia? Ciężko zdefiniować coś czego nie ma.
-
@Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:
Matematyka jest jak najbardziej nauką.
Według Twej definicji nie jest. Patrz wyżej.
Zatem Twoja definicja „nauki” jest fałszywa lub matematyka nie jest nauką.Dzięki niej wiesz ile zapłacić za ćwierć kilo kiełbasy.
To co to jest „nauka”? Podaj taką definicję byś samemu sobie nie przeczył.
Kto przeczy sobie samemu =>na pewno nie ma racji.A magia? Ciężko zdefiniować coś czego nie ma.
Nie ma?
Rozmawiamy o czymś czego „nie ma”?Jeżeli o czymś rozmawiamy => to coś (jakoś) istnieje.
Magia na pewno jakoś istnieje . Być może jako urojenie? Być może jako zjawisko społeczne? Być może realnie? Być może jako „coś jeszcze innego” ? itd.
Ale na pewno ( jakoś) istnieje: bo o tym rozmawiamy.
Nawet jakiś błąd można zdefiniować (są różne rodzaje błędów). Nawet jakieś urojenie można zdefiniować (są różne rodzaje urojeń).
A może magia istnieje naprawdę ?Zatem: co to jest „magia”?
A co to jest „nauka”?Męczę tymi pytaniami po to: bo próba zdefiniowania tego o czym się mówi często ujawnia że ludzie o czymś sobie mówią, ale tak naprawdę nie rozumieją o czym. Ludzie często mówią o pojęciach podstawiając pod nie jakieś swoje niejasne odczucia i intuicje, których nie umieją sprecyzować.
Myślisz że między tym co Ty odbierasz jako „naukę” a tym co według Twych odczuć/intuicji jest „magią” jest jakaś wielka różnica?
Jeśli tak, to powinno Ci być łatwo ją wskazać.
Bo ogromne różnice łatwo pokazać. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Rozmawiamy o czymś czego „nie ma”?
Dopiero teraz zauważyłeś? Cały czas gadasz o wolnej woli a jej też nie ma.
A twoja definicja "wolnej woli" to chyba "Bóg mi objawił" bo nie zauważyłem, byś jakąś inną przytoczył. Jeśli przeoczyłem to przepraszam. Napewno mi przypomnisz.
Rozmawiamy też o "płaskiej ziemi", "kopule". To wszystko istnieje, tylko w twojej głowie, bo sobie to uroiłeś.
-
Prawdziwa definicja "nauki".
Nauka jest to SŁOWO o tym jak JEST (w danej rzeczy/kwestii).
Patrz np. samo nazewnictwo wielu nauk.
DendroLOGIA- dosłownie "słowo o drzewach/drzewie", czyli słowo o tym jak JEST w kwestii drzew.
PsychoLOGIA- słowo o tym jak JEST w kwestiach psychiki.
BioLOGIA- słowo o życiu- słowo o tym jak JEST w kwestii życia.
TeoLOGIA- słowo o Bogu- o tym jak JEST w kwestii Boga
itp.Oczywiście nie wszystkie nauki mają analogiczną nazwę (nie wszystkie mają składnik "logia"), ale każda nauka jest właśnie tym co podaje moja definicja.
Matematyka nie ma składnika "logia" w nazwie, ale matematyka to słowo o tym jak JEST w kwestiach arytmetyczno-geometrycznych.
Prawdziwa definicja magii:
Magia jest to sztuka przekształcania rzeczywistości z wykorzystaniem sił nieczystych, czyli demonicznych (diabelskich).
Wyjaśnienia:
"Sztuka" w znaczeniu "umiejętność". Można by więc mówić "umiejętność przekształcania...itd", ale słowo "sztuka" lepiej mi w tej kwestii pasuje. Poza tym sztuka to też umiejętność. A z kolei nie każda umiejętność to sztuka. Ale w przypadki magii właśnie "sztuka" lepiej oddaje to czym jest magia.
"Rzeczywistości"- przekształcania rzeczywistości. Obejmuje to oczywiście też i naturę. Ale powiedzenie, że magia to sztuka przekształcania natury byłoby zawężeniem. Bo magia stara się przekształcać nie tylko naturę, ale np także i duszę człowieka, jego rozum i wolę (Alchemia rozumu).
Zatem lepiej pasuje "rzeczywistości". W skład rzeczywistości wchodzi też natura. A rozum i wola nie wchodzą w skład "natury" współcześnie rozumianej.Powyższe definicje są prawdziwe.
Oczywiście zarówno "nauka" jak i "magia" mogą być prawdziwe i fałszywe.
Np. błędne słowo o tym jak JEST- to nauka (zgodnie z definicją) tyle, że fałszywa (Np. nauka o "kuli ziemskiej")
Np. niedziałająca magia, nieudana magia- to też magia, ale fałszywa.Warto zauważyć, że nauka może być magią: gdy służy przekształcaniu rzeczywistości. Jak np. współczesne nauki empiryczne (np. magia kwantowa, czyli tzw. "fizyka kwantowa"- bo jest nauką , bo jest słowem (fałszywym) o "mikroświecie" i jest magią- bo przekształca rzeczywistość z wykorzystaniem sił nieczystych)
Ale nauka może też magią nie być, bo może w ogóle nie zajmować się przekształcaniem rzeczywistości lecz tylko opisem rzeczywistości.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bo magia stara się przekształcać nie tylko naturę, ale np także i duszę człowieka, jego rozum i wolę (Alchemia rozumu).
No to dzięki za wyjaśnienie. Bo jedynie Religia zajmuje się duszą i chcę ją odmienić. Dobrze wiedzieć że to Magia. Coś czułem, że nie należy się do takich w twojej definicji "magów" zbliżać. Nikt inny o duszach nie mówi. Tylko Ty i inni kapłani.
Jednym z takich magów był Jezus. Bo przemieniał wodę w wino. I jeszcze mówił do swoich wiernych idźcie i czyńcie wam ziemię poddaną. Do dzisiaj tacy "magowie" zamieniaja prace ubogich w dostatek dla siebie.
No oczywiście dla Ciebie pewnie magia to przekształcenie mąki w chleb. A już przemiana wody w wino to cud. Jeśli tak to ta "magiczna" nauka przemienia radioaktywny Uran w Ołów i jeszcze jest z tego prąd. No popatrz Cud.
-
Ja jestem prosty człek ale mądrzy ludzie wiedzą co to nauka.
"Maszyna zawarczała i po chwili plac przed domostwem Trurla wypełnił się tłumem naukowców. Wodzili się za łby, pisali w grubych księgach, inni porywali te księgi i darli je na strzępy, w dali widać było płonące stosy, na których skwierczeli męczennicy nauki, tu i ówdzie coś hukało, powstawały jakieś dziwne dymy w kształcie grzybów, cały tłum gadał równocześnie, tak że słowa nie można było zrozumieć, od czasu do czasu układając memoriały, apele i inne dokumenty, w odosobnieniu zaś, pod nogami wrzeszczących, siedziało kilku samotnych starców i bez przerwy maczkiem pisało na kawałkach podartego papieru."
Wykapana nauka, sam przyznasz! -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Warto zauważyć, że nauka może być magią: gdy służy przekształcaniu rzeczywistości. Jak np. współczesne nauki empiryczne (np. magia kwantowa, czyli tzw. "fizyka kwantowa"- bo jest nauką , bo jest słowem (fałszywym) o "mikroświecie" i jest magią- bo przekształca rzeczywistość z wykorzystaniem sił nieczystych)
W takim razie rozpalenie ognia przez tarcie o siebie dwóch kawałków drewna to też magia wg. ciebie...
I jak tu cię nie nazywać zakłamanym debilem... -
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
A twoja definicja "wolnej woli" to chyba "Bóg mi objawił" bo nie zauważyłem, byś jakąś inną przytoczył.
Definicja:
-
"Wola"- to "chcę". Czyli skłonność do czegoś, chęć ku czemuś. Ku temu się skłaniam, ku tamtemu nie- czyli wola, czyli "chcę".
-
Wolna wola to wola (jak wyżej), która dodatkowo spełnia następujący warunek:
Wolna wola <=> wola może wybrać dobro (i Prawdę).
Wszystkie byty osobowe (Bóg, anioły, ludzie) mają wolę (wynika z istoty bytu osobowego).
Ale nie wszystkie mają wolną wolę.
Bo byty potępione (diabły i potępieńcy)- już wolnej woli nie mają. [Bo się jej w wolny sposób wyzbyły, zniewoliły się przez zaplątanie w zło, uwikłanie w fałszu- przez swój wolny wybór].Wszystkie byty posiadały wolną wolę. Niektóre posiadają nadal. Niektóre będą posiadać już ZAWSZE, czyli na Wieczność.
Dlaczego potępieńcy już nie posiadają wolnej woli?
Patrz definicja wolnej woli.Bo potępieniec, w piekle też ma wybór. Ale nie może wybrać dobra. Może potępieniec wybierać, bo ma wolę ("chcę"), tego nigdy nie straci (istnienie woli, czyli "chcę" to warunek konieczny bycia osobą, potępieniec nie przestanie być osobą). Ale może wybierać tylko między "dżumą a cholerą", czyli między jednym a drugim złem, np. czy woli podążać za złudzeniem piekielnym typu A, czy za ułudą typu B? Czy woli być smażony w smole, czy raczej gotowany w ciekłym metalu?
Itd tp.A taki wybór nie jest wolny. By wybór był wolny to koniecznie musi istnieć możliwość wyboru dobra. Warunkiem wolności jest możliwość wybrania dobra.
Nie ma wolności (w tym wolności woli, czyli wolnej woli) bez możliwości wyboru dobra.Zatem:
Byty osobowe piekielne (diabły i potępieńcy)- mają wolę, mają "chcę" i mają możliwość wybierania, ale mogą wybierać tylko zło. Między jednym a drugim rodzajem zła, fałszu, ohydy, obrzydliwości, ułudy...itp.Zbawieni mają wolę i ta wola jest wolna. Mają wolną wolę. Bo mogą wybierać dobro. Duch podaje Zbawionym w Wieczności do wyboru wiele możliwości, ZAWSZE. A oni wybierają spośród tego co im podano, wedle swego "chcę". A każdy ich wybór jest dobry.
Żyją pełnią Wolności Dzieci Bożych.
Największą Wolność wśród stworzeń ma Matka Boża. Największe możliwości wyboru.
Ale każdy Zbawiony ma możliwości wyboru i wybiera w sposób wolny, swoim "chcę", to co chce (akurat, aktualnie).W piekle na odwrót- każdy wybór potępieńca jest wyborem zła, złym wyborem.
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Cały czas gadasz o wolnej woli a jej też nie ma.
Oczywiście, że jest.
Patrz wyżej.@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
Rozmawiamy też o "płaskiej ziemi", "kopule". To wszystko istnieje, tylko w twojej głowie, bo sobie to uroiłeś.
O istnieniu sklepienia nieba zaświadcza Słowo Boże. I to już na początku Księgi Rodzaju. Zatem sklepienie JEST.
Jeśli chodzi o "płaską ziemię"- to czy ja kiedyś stwierdziłem "ziemia JEST płaska"?
Wszystko co twierdzę: ziemia na pewno nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km lub czymś do takiej kuli zbliżonym (np. jakąś 'geoidą'), prawdopodobnie jest płaska. Teza o takiej kuli ziemskiej- wykluczona przez fakty. Teza o płaskiej ziemi- niewykluczona, możliwa, bo brak faktów wykluczających tę tezę"
Proszę zwrócić uwagę na słowa kluczowe. Te które są wytłuszczone, czyli "na pewno" i "prawdopodobnie". -
-
@ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bo magia stara się przekształcać nie tylko naturę, ale np także i duszę człowieka, jego rozum i wolę (Alchemia rozumu).
No to dzięki za wyjaśnienie. Bo jedynie Religia zajmuje się duszą i chcę ją odmienić.
Psychologia też zajmuje się duszą, choć fałszywie duszę rozumie i nie nazywa tego czym się zajmuje i na co chce wpływać „duszą”, ale się zajmuje.
Dobrze wiedzieć że to Magia.
Religia Prawdziwa czyli katolicka nie jest magią, bo patrz definicja magii. Magia to nie tylko przekształcanie rzeczywistości, ale przekształcanie z wykorzystaniem sił diabelskich!
Czytaj ze zrozumieniem, bez przekręcenia.Jednym z takich magów był Jezus.
Dlatego właśnie będziesz potępiony.
Bo przemieniał wodę w wino.
No i co?
Jeśli współcześni obłąkańcy(zwani „naukowcami”) twierdzą, że „ewolucja przemieniła jakąś ‚praamebę’ np w księcia takiego jak ty”, to takiej przemiany nie nazywasz magią, zgadza się?
A co jest większą przemianą?
Zamienić wodę w wino? Czy zamienić amebę w rozumnego człowieka?Albo twierdzą obłąkańcy (zwani „wielkimi uczonymi”) że „punkt zwany osobliwością zamienił się we… WSZYSTKO co istnieje” i tego magią też nie nazywasz.
Zechciej zatem zdefiniować które przemiany natury są magiczne, a które nie.
Bo ja jasno zdefiniowałem: magiczne są te przemiany które zachodzą z udziałem sił nieczystych.To nie wielkość i rodzaj przemiany, nie zdumienie obserwatora decyduje o magiczności, ale DUCH który przemienia.
No oczywiście dla Ciebie pewnie magia to przekształcenie mąki w chleb.
Czytaj cymbale to co napisałem!
Jasną definicję podałem.A już przemiana wody w wino to cud.
To zależy jaki duch uczyni, zależy od szczegółów.
Diabły też potrafią czynić wiele przemian podobnych do Dzieł Bożych. Dowód: Księga Wyjścia -magowie faraona powtórzyli wiele Znaków Mojżesza przez którego Bóg działał.Jeśli tak to ta "magiczna" nauka przemienia radioaktywny Uran w Ołów i jeszcze jest z tego prąd. No popatrz Cud.
To właśnie magia materii. Radioaktywność też będzie usunięta z natury podobnie jak elektryczność i
magnetyzm.
Jesteś jednak zbyt głupi by zrozumieć.
Dlatego poznasz empirycznie.
(Kto nie ma rozumu ten nie poznaję zanim się stanie, lecz dopiero gdy się stanie i przez skórę)
Ale w otchłani piekła. Bo gdy to się stanie na świecie to Lucyfer będzie wtrącony do piekła i związany na tysiąc lat. Wtedy wyżyje się na swych sługach, chcąc odreagować swą klęskę.
Poznasz to na własnej skórze, w piekle!
Empirycznie.