Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Mózg płaski czy krągły

    Wszystko o kształcie Ziemi
    16
    2025
    501288
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M
      Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

      @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

      Nie masz wolnej woli, bo jak sam powiedziałeś "to co chcesz determinuje Bóg"

      Nie powiedziałem tak, kłamliwa szmato moralna.

      Powiedziałeś.

      SmartSelect_20240426-165826_Samsung Internet.jpg

      @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

      @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

      Nie masz wolnej woli, bo jak sam powiedziałeś "to co chcesz determinuje Bóg"

      Nie powiedziałem tak, kłamliwa szmato moralna.

      Powiedziałeś.

      SmartSelect_20240426-165826_Samsung Internet.jpg

      Lecz twoje „chcę” …..determinuje (twoje postępowanie)
      Taki sens tego.
      Tak należy odczytać.
      Dlatego właśnie szmato będziesz potępiony.

      Ponieważ przekręcasz i wypaczasz kłamliwie.

      Gdybym napisał tylko ten fragment który zacytowałeś to mógłbyś się upierać że piszę dwuznacznie.
      Lecz jest cała wypowiedź.
      I z kontekstu, z wcześniejszej wypowiedzi wiadomo jak należy odczytać ostatnie moje słowa.

      Ty jednak wyrywasz z całości i przekręcasz znaczenie.
      Po tym właśnie poznaje się kanalię, która ma złą wolę.

      Czyjaś wiedza, choćby Boża nie determinuje twoich wyborów.
      Lecz one są zdeterminowane przez twoją wolną wolę, twoje „chcę”.

      ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • ZJ
        ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

        @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

        Czyjaś wiedza, choćby Boża nie determinuje twoich

        Poprzednio pytałeś CO Z TEGO ze Bóg wiedział jak postąpi Adam?

        Powtórzę moją odpowiedź bo pewnie przegapiłeś.

        A to, że jeśli Adam nie mógł postąpić inaczej niż, Bóg wiedział że postąpi. To jest jak bohater książki. Nie ma wolnej woli. My też wiemy jak postąpi.
        Albo inaczej zadam Ci pytanie. Czy Adam mógł postąpić inaczej? Załóżmy że ma wolną wolę i mógł. Wtedy twój Bóg ma tylko 50% szans ze Adam nie zje zakazanego owocu. Wiec Bóg przestaje być wszechwiedzącym. Dotarło? Czy dalej nic nie rozumiesz?

        Albo Bóg nie jest wszechwiedzący. I masz wolną wolę. Albo jest wszechwiedzący i wolnej woli to ty nie masz.

        Ty twierdzisz że masz wolną wolę. A nawet ja, nie tylko twój Bóg wiem że dałeś sie oszukać, tak jak tej tezie o "jeszcze za waszego życia nadejdzie krolestwo". Albo jednak nie jest wszechwiedzący i nawet nie wie czy ty teraz kichniesz, czy za moment.
        Minęło już 2000lat A tego tysiącletniego królestwa nadal nie widać. Albo już było, dwa razy! Tylko nikt nie zauważył. Tak jak ty nie widzisz że bredzisz.

        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • M
          Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

          @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

          @Tomasz-Middle napisał w Mózg płaski czy krągły:

          bo wiedział że Adam zgrzeszy.

          No i co? Cóż zatem?

          Adam nie mógł postąpić inaczej niż, Bóg wiedział że postąpi.

          Cokolwiek by się nie stało, to Bóg wiedział zanim się stało.
          No i co imbecylu?

          Albo inaczej zadam Ci pytanie. Czy Adam mógł postąpić inaczej?

          Tak. Mógł nie zgrzeszyć. Miał wybór.

          Załóżmy że ma wolną wolę i mógł. Wtedy twój Bóg ma tylko 50% szans ze Adam nie zje zakazanego owocu. Wiec Bóg przestaje być wszechwiedzącym. Dotarło? Czy dalej nic nie rozumiesz?

          Co za poplątanie w rozumie! Co za nędza.

          Najpierw w porządku logicznym jest porządek przyczynowo- skutkowy, a potem porządek wnioskowania, poznawania, czyli wiedza (np o skutkach)

          Wiedza wynika z badania przyczyn i skutków a nie jest w ten sposób że „przyczyny i skutki powstają z wiedzy”

          Czy ty potępisz się dlatego „że ja coś wiem o tobie”?
          Czy dlatego że wybierzesz swoim „chcę”?

          Mógłbyś nawet nie wiedzieć, że ja wiem o tobie. Nawet mnie nie znać.

          Żeby wiedzieć o „czymś”, to najpierw to coś musi istnieć. Nie można „wiedzieć (coś) o czymś czego nie ma, co nie istnieje”

          Gdyby Adam nie zgrzeszył, to Bóg wiedziałby to właśnie (że nie zgrzeszy) zanim nie zgrzeszy.
          Jeśli Adam zgrzeszył, to Bóg też wiedział wcześniej, że zgrzeszy.

          Wiedza jest w porządku poznawania (rzeczy)
          Wybory w porządku przyczynowo-skutkowym.
          Wybór wynika z wolnej woli, a nie z czyjejś wiedzy, nie z wiedzy tego kto bada i poznaje wolną wolę.

          Wiedza jest jak obserwacja (rzeczy), a nie jak ingerencja (w rzecz)
          Ja w żaden sposób, pomimo że mam wiedzę o tobie, bo Bóg mi objawił nie ingeruję w wolność twej woli.
          Potępisz się z wolnej swej woli nie z mojej wiedzy.

          ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • ZJ
            ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

            Cokolwiek by się nie stało, to Bóg wiedział zanim się stało.
            No i co imbecylu?
            Napisałem Ci co. Czytaj uważnie. Możesz nawet kilka razy.

            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • M
              Maciej @ZJ ostatnio edytowany przez

              @ZJ napisał w Mózg płaski czy krągły:

              @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

              Cokolwiek by się nie stało, to Bóg wiedział zanim się stało.
              No i co imbecylu?
              Napisałem Ci co. Czytaj uważnie. Możesz nawet kilka razy.

              Czyjaś wiedza (choćby Boża) nie jest przyczyną stania się „czegoś”. Przyczyną jest to co należy do porządku przyczynowo-skutkowego.
              Przyczyną twych wyborów (ostatecznych) jest twoja wolna wola, która w ogóle nie jest zdeterminowana czyjąś wiedzą, choćby Bożą.
              To czyjaś wiedza (nawet Boża) jest zdeterminowana tym co Ty wybierasz (wybierzesz).
              Wiedza (o rzeczy, kwestii) powstaje tak, a inaczej nie powstaje:
              Z badania („obserwowania”, czyli poznawania) rzeczy (kwestii).
              To więc rzecz (kwestia) jest przyczyną wiedzy (o rzeczy), a nie „wiedza o rzeczy przyczyną rzeczy(kwestii)”.

              Masz totalnie nasrane we łbie. Bo tylko totalny poplątaniec może twierdzić, że „jest zdeterminowany czyjąś wiedzą”, czyli że „jest zdeterminowany tym że ktoś go bada, obserwuje, poznaje”.

              Masz wolną wolę i swoją wolną wolą wybierasz (ostatecznie). Bóg „patrzy” (poznaje) na twoją wolną wolę i wie co wybierzesz zanim wybierzesz, bo Jego poznanie jest nieskończenie doskonałe.
              Lecz Boża obserwacja, Boże poznanie, Boże ”badanie ciebie” wcale cię nie determinuje.
              To ty wybierasz, swoim „chcę”.

              Jak można tak prostych rzeczy nie rozumieć?
              A tylko tak: gdy ma się rozum zaćmiony przez złe „chcę”, złą wolę.

              1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • G
                Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.

                ZJ Highlander M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                • ZJ
                  ZJ @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                  @Gerwazy2
                  Jest jak ktoś to nie potrafi sie posługiwać młotkiem, ale wbija gwoździe. Wie, że albo trafi w gwóźdź albo nie. wiec nie jest wszechwiedzący bo nie wie w co trafi młotek. Ale jak młotek trafi w palce to wina młotka. Mimo że to wszechmocny go trzymał.

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • Highlander
                    Highlander @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                    @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                    To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.

                    W punkt!

                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                      @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę i w przypadku oczywistej jej usterki którą zresztą przewidział wcześniej, mści się na niej za swoje brakoróbstwo. No cóż można i taką wyznawać wiarę.

                      Dlatego właśnie będziesz potępiony. Za to złe "chcę", za złe nastawienie (bez powodu) i atakowanie Dobrego Boga.
                      Mógłbyś inaczej: pokochać Boga i być Mu wdzięcznym. Ale ty a priori, z nastawienia, ze swego "chcę" wolisz "udowadniać Bogu, że jest zły, źle zrobił".
                      Będzie ci pozwolone udowadniać przez całą Wieczność.

                      Szczekać będziesz z Otchłani, przeciw Bogu, bluźnić Mu i fałszywie Go oskarżać. Taki twój wybór, taka twoja pasja.
                      Takie "chcę": na "nie" wobec Boga.

                      To ten Pan Bóg to taki niedorobiony konstruktor który stworzył wadliwą maszynę

                      Wolna wola, czyli wolne "chcę" jest największym Darem Bożym. Jest tym co najbardziej upodabnia osobę (anioła, człowieka) do Boga. Bóg jest wolny.
                      Aby być osobą, to koniecznie trzeba mieć te dwa: wolę i rozum. Przy czym wola jest ważniejsza, niż rozum: bo możliwość samodecydowania o sobie przez swoje "chcę" jest tym co jest najbardziej boskie w osobie.
                      Nie ma więc nic "wadliwego" w wolnej woli.
                      Tylko Bóg może stworzyć osoby (aniołów, ludzi).

                      @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      którą zresztą przewidział wcześniej,

                      I co z tego, że przewidział wcześniej, imbecylu?

                      @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      mści się na niej za swoje brakoróbstwo.

                      Dlatego właśnie będziesz potępiony.
                      Sam się potępisz i sam na sobie mścić się będziesz oraz diabeł na tobie.
                      Oto Bowiem Bóg sam dał się zabić i przybić do krzyża by uratować, wykupić od diabła takich jak ty, grzeszników.
                      Ale ty twierdzisz, że "mści się za swoje brakoróbstwo".
                      Z powodu swej złej woli, swego zwyrodnienia, wypaczenia duszy będziesz potępiony.
                      Sam się potępisz.

                      Żadnej winy w Bogu nie ma, ale w grzeszniku, z woli grzesznika. Ale mimo tego Bóg zachował się właśnie tak, jakby była w Nim wina- biorąc na Siebie samego wszystkie wady i grzechy swych stworzeń, dając się dręczyć diabłu, by nawet i NIESŁUSZNE szczekania takich jak ty uwzględnić, to jednak nawet i to nie wystarcza takim jak ty.
                      Dlatego będziesz potępiony.

                      @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                      No cóż można i taką wyznawać wiarę.

                      To jest twoja wiara.
                      To ty tak widzisz Boga.
                      Nie ja.
                      Dlatego będziesz potępiony.

                      Zamiast bić się w pierś i prosić Boga o przebaczenie, ty wolisz wszystko widzieć fałszywie i oskarżać Boga bezrozumnie i niesłusznie.

                      Będzie ci dane.
                      Oskarżać będziesz Go przez całą Wieczność.
                      Z Otchłani.

                      1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • G
                        Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                        Macieju, z przykrością muszę stwierdzić że Ci konkretnie odbiło na punkcie religijnym. Świetnie nadawałbyś się na amerykańskiego kaznodzieję straszącego maluczkich na wiejskich jarmarkach.

                        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 2
                        • M
                          Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                          @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Macieju, z przykrością muszę stwierdzić że Ci konkretnie odbiło na punkcie religijnym.

                          Czyżby?
                          A ci, którzy zaciekle atakują Boga?
                          Im nie odbiło?

                          @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                          Świetnie nadawałbyś się na amerykańskiego kaznodzieję straszącego maluczkich na wiejskich jarmarkach.

                          Większość amerykańskich kaznodziejów mówi mniej więcej w ten sposób "Jezus cię kocha".
                          Wiem, bo bywając w Ameryce stykam się z tym.
                          I to wcale nie na "wiejskich jarmarkach", ale np. na ...ulicach NYC. W niektórych miejscach regularnie w niedzielę to się dzieje.
                          Jeszcze nigdy nie spotkałem (w USA) kaznodziei, który by straszył piekłem lub objaśniał czym jest piekło i dlaczego jest straszne.

                          A zatem: raczej na pewno bym się nie nadawał na "typical american preacher".

                          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M
                            Maciej @Highlander ostatnio edytowany przez

                            @Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:

                            Jesteś śmieszny zestawiając naukę z "magią staroegipską".

                            A co to jest "nauka", wg Ciebie?
                            A co to jest "magia", według Ciebie?

                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • G
                              Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                              Co prawda Macieju pytanie nie do mnie ale odpowiem. Nauka to odkrywanie praw przyrody i stosownie jej praktyce (no nie zawsze). Na przykład wsadzenie próbki sodu do płomienia i badanie widma światła jakie płomień emituje. Na tej podstawie możemy badać odległe świecące przedmioty. A magia? Magia istnieje tylko w książkach fantasy i bajkach.

                              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M
                                Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                Co prawda Macieju pytanie nie do mnie ale odpowiem. Nauka to odkrywanie praw przyrody i stosownie jej praktyce (no nie zawsze). Na przykład wsadzenie próbki sodu do płomienia i badanie widma światła jakie płomień emituje. Na tej podstawie możemy badać odległe świecące przedmioty.

                                Czyli np. matematyka to nie nauka (według Twojej definicji).

                                A magia? Magia istnieje tylko w książkach fantasy i bajkach.

                                To Twoja wiara (że "magia istnieje tylko w bajkach"). Ale mniejsza z tym. Poproszę o Twoją definicję magii.

                                1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • G
                                  Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                  Matematyka jest jak najbardziej nauką. Dzięki niej wiesz ile zapłacić za ćwierć kilo kiełbasy. A magia? Ciężko zdefiniować coś czego nie ma.

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                  • M
                                    Maciej @Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                    @Gerwazy2 napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                    Matematyka jest jak najbardziej nauką.

                                    Według Twej definicji nie jest. Patrz wyżej.
                                    Zatem Twoja definicja „nauki” jest fałszywa lub matematyka nie jest nauką.

                                    Dzięki niej wiesz ile zapłacić za ćwierć kilo kiełbasy.

                                    To co to jest „nauka”? Podaj taką definicję byś samemu sobie nie przeczył.
                                    Kto przeczy sobie samemu =>na pewno nie ma racji.

                                    A magia? Ciężko zdefiniować coś czego nie ma.

                                    Nie ma?
                                    Rozmawiamy o czymś czego „nie ma”?

                                    Jeżeli o czymś rozmawiamy => to coś (jakoś) istnieje.

                                    Magia na pewno jakoś istnieje . Być może jako urojenie? Być może jako zjawisko społeczne? Być może realnie? Być może jako „coś jeszcze innego” ? itd.
                                    Ale na pewno ( jakoś) istnieje: bo o tym rozmawiamy.
                                    Nawet jakiś błąd można zdefiniować (są różne rodzaje błędów). Nawet jakieś urojenie można zdefiniować (są różne rodzaje urojeń).
                                    A może magia istnieje naprawdę ?

                                    Zatem: co to jest „magia”?
                                    A co to jest „nauka”?

                                    Męczę tymi pytaniami po to: bo próba zdefiniowania tego o czym się mówi często ujawnia że ludzie o czymś sobie mówią, ale tak naprawdę nie rozumieją o czym. Ludzie często mówią o pojęciach podstawiając pod nie jakieś swoje niejasne odczucia i intuicje, których nie umieją sprecyzować.

                                    Myślisz że między tym co Ty odbierasz jako „naukę” a tym co według Twych odczuć/intuicji jest „magią” jest jakaś wielka różnica?
                                    Jeśli tak, to powinno Ci być łatwo ją wskazać.
                                    Bo ogromne różnice łatwo pokazać.

                                    ZJ 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • ZJ
                                      ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                      @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                      Rozmawiamy o czymś czego „nie ma”?

                                      Dopiero teraz zauważyłeś? Cały czas gadasz o wolnej woli a jej też nie ma.

                                      A twoja definicja "wolnej woli" to chyba "Bóg mi objawił" bo nie zauważyłem, byś jakąś inną przytoczył. Jeśli przeoczyłem to przepraszam. Napewno mi przypomnisz.

                                      Rozmawiamy też o "płaskiej ziemi", "kopule". To wszystko istnieje, tylko w twojej głowie, bo sobie to uroiłeś.

                                      M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej ostatnio edytowany przez Maciej

                                        Prawdziwa definicja "nauki".

                                        Nauka jest to SŁOWO o tym jak JEST (w danej rzeczy/kwestii).

                                        Patrz np. samo nazewnictwo wielu nauk.
                                        DendroLOGIA- dosłownie "słowo o drzewach/drzewie", czyli słowo o tym jak JEST w kwestii drzew.
                                        PsychoLOGIA- słowo o tym jak JEST w kwestiach psychiki.
                                        BioLOGIA- słowo o życiu- słowo o tym jak JEST w kwestii życia.
                                        TeoLOGIA- słowo o Bogu- o tym jak JEST w kwestii Boga
                                        itp.

                                        Oczywiście nie wszystkie nauki mają analogiczną nazwę (nie wszystkie mają składnik "logia"), ale każda nauka jest właśnie tym co podaje moja definicja.

                                        Matematyka nie ma składnika "logia" w nazwie, ale matematyka to słowo o tym jak JEST w kwestiach arytmetyczno-geometrycznych.

                                        Prawdziwa definicja magii:

                                        Magia jest to sztuka przekształcania rzeczywistości z wykorzystaniem sił nieczystych, czyli demonicznych (diabelskich).

                                        Wyjaśnienia:

                                        "Sztuka" w znaczeniu "umiejętność". Można by więc mówić "umiejętność przekształcania...itd", ale słowo "sztuka" lepiej mi w tej kwestii pasuje. Poza tym sztuka to też umiejętność. A z kolei nie każda umiejętność to sztuka. Ale w przypadki magii właśnie "sztuka" lepiej oddaje to czym jest magia.

                                        "Rzeczywistości"- przekształcania rzeczywistości. Obejmuje to oczywiście też i naturę. Ale powiedzenie, że magia to sztuka przekształcania natury byłoby zawężeniem. Bo magia stara się przekształcać nie tylko naturę, ale np także i duszę człowieka, jego rozum i wolę (Alchemia rozumu).
                                        Zatem lepiej pasuje "rzeczywistości". W skład rzeczywistości wchodzi też natura. A rozum i wola nie wchodzą w skład "natury" współcześnie rozumianej.

                                        Powyższe definicje są prawdziwe.

                                        Oczywiście zarówno "nauka" jak i "magia" mogą być prawdziwe i fałszywe.
                                        Np. błędne słowo o tym jak JEST- to nauka (zgodnie z definicją) tyle, że fałszywa (Np. nauka o "kuli ziemskiej")
                                        Np. niedziałająca magia, nieudana magia- to też magia, ale fałszywa.

                                        Warto zauważyć, że nauka może być magią: gdy służy przekształcaniu rzeczywistości. Jak np. współczesne nauki empiryczne (np. magia kwantowa, czyli tzw. "fizyka kwantowa"- bo jest nauką , bo jest słowem (fałszywym) o "mikroświecie" i jest magią- bo przekształca rzeczywistość z wykorzystaniem sił nieczystych)

                                        Ale nauka może też magią nie być, bo może w ogóle nie zajmować się przekształcaniem rzeczywistości lecz tylko opisem rzeczywistości.

                                        ZJ M N 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • ZJ
                                          ZJ @Maciej ostatnio edytowany przez ZJ

                                          @Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:

                                          Bo magia stara się przekształcać nie tylko naturę, ale np także i duszę człowieka, jego rozum i wolę (Alchemia rozumu).

                                          No to dzięki za wyjaśnienie. Bo jedynie Religia zajmuje się duszą i chcę ją odmienić. Dobrze wiedzieć że to Magia. Coś czułem, że nie należy się do takich w twojej definicji "magów" zbliżać. Nikt inny o duszach nie mówi. Tylko Ty i inni kapłani.

                                          Jednym z takich magów był Jezus. Bo przemieniał wodę w wino. I jeszcze mówił do swoich wiernych idźcie i czyńcie wam ziemię poddaną. Do dzisiaj tacy "magowie" zamieniaja prace ubogich w dostatek dla siebie.

                                          No oczywiście dla Ciebie pewnie magia to przekształcenie mąki w chleb. A już przemiana wody w wino to cud. Jeśli tak to ta "magiczna" nauka przemienia radioaktywny Uran w Ołów i jeszcze jest z tego prąd. No popatrz Cud.

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • G
                                            Gerwazy2 ostatnio edytowany przez

                                            Ja jestem prosty człek ale mądrzy ludzie wiedzą co to nauka.
                                            "Maszyna zawarczała i po chwili plac przed domostwem Trurla wypełnił się tłumem naukowców. Wodzili się za łby, pisali w grubych księgach, inni porywali te księgi i darli je na strzępy, w dali widać było płonące stosy, na których skwierczeli męczennicy nauki, tu i ówdzie coś hukało, powstawały jakieś dziwne dymy w kształcie grzybów, cały tłum gadał równocześnie, tak że słowa nie można było zrozumieć, od czasu do czasu układając memoriały, apele i inne dokumenty, w odosobnieniu zaś, pod nogami wrzeszczących, siedziało kilku samotnych starców i bez przerwy maczkiem pisało na kawałkach podartego papieru."
                                            Wykapana nauka, sam przyznasz!

                                            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors