Mózg płaski czy krągły
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie ma żadnego dowodu na przyczyny duchowe,
Dowodem tym jest Prawda.
Istnieć prawdziwie może tylko to w czym nie ma błędu logicznego.
Prawa logiki nie są materialne. Bo nie mają żadnej własności materii. Lecz są słowem.
Duch zaś jest słowem i jest w słowie.ani żadnego sposobu weryfikacji tychże,
Jak wyżej.
Sposobem tym jest Prawda.Twoje myślenie jest prymitywizmem myślowym. To jest błąd starożytnych Greków, błąd materializmu (tych od "atomizmu").
Głupcy ci wierzyli, że "istnieje tylko materialne, z materii wszystko wynika".@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
stąd nauka się tym nie zajmuje, proste.
Dlatego nauka współczesna jest to obłęd, nauka demonów.
Nauka współczesna stoi na dogmacie naturalistyczno-materialistycznym, którego esencja jest taka:
"wszystko co istnieje w naturze da się objaśnić odwołując się jedynie do praw natury".A co mówi rozum, logika?
Rozum mówi to:
Należy badać wszystko, każdą możliwość.
Albo więc jest tak, że:wszystko co istnieje w naturze da się objaśnić odwołując się jedynie do natury i praw natury.
Albo
Nieprawda, że wszystko co istnieje w naturze da się objaśnić odwołując się jedynie do praw natury.
Nauka współczesna w ogóle tej drugiej możliwości nie rozważa, co sam przyznałeś.
Dlatego nauka współczesna to ciasnota rozumowa. To obłęd, odejście od rozumu. Bo rozum zawsze bada wszystkie możliwości.
Dlatego współcześni uczeni, jak powiedział demon w czasie pewnego egzorcyzmu (z szyderczą satysfakcją z powodu własnych sukcesów i z pogardą dla swych ofiar) to "największe głupki".@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jakim szczęściem, jaką radością będzie oglądać was na Sądzie Ostatecznym.
Tam już nie powtórzycie tego numeru.Powtórzymy.
Bóg będzie po naszej stronie, a ty dostaniesz kopa w dupę za swój chory fanatyzmBędziecie szczać i defekować pod siebie, trzęsąc się ze strachu tak bardzo, że nawet ust nie będziecie mogli otworzyć by wydobyć z siebie jakieś słowo.
To wspaniały widok oglądać fałsz poniżony i ośmieszony, widzieć tryumf Sprawiedliwości nad złem i złymi. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bo rozum zawsze bada wszystkie możliwości.
Czy dlatego unikasz "zbadania" swoim płaskim rozumkiem ortodromy i tego dlaczego musisz jej użyć, żeby poprawnie obliczyć odległość pomiędzy dwoma dowolnymi punktami o znanych współrzędnych geograficznych na Ziemi, jak święconego ognia, fanatyczny głąbie?
Bo w głębi swojej zakłamanej "duszy" znasz konsekwencje
? -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nieprawda, że wszystko co istnieje w naturze da się objaśnić odwołując się jedynie do praw natury.
Nauka współczesna w ogóle tej drugiej możliwości nie rozważa, co sam przyznałeś.
Dlatego nauka współczesna to ciasnota rozumowa. To obłęd, odejście od rozumu. Bo rozum zawsze bada wszystkie możliwości.
Dlatego współcześni uczeni, jak powiedział demon w czasie pewnego egzorcyzmu (z szyderczą satysfakcją z powodu własnych sukcesów i z pogardą dla swych ofiar) to "największe głupki".Toteż rozum zbadał różne możliwości i póki co, istnienia żadnych demonów nie stwierdzono, a co za tym idzie egzorcyzmy można sobie wsadzić w dupę

Jak chciałbyś badać coś, czego w żaden sposób nie da się zweryfikować? Np twoja rozmowa z bogiem istnieje tylko w twojej wyobraźni. A dokładnie ta część, kiedy bóg coś ci odpowiedział

-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Toteż rozum zbadał różne możliwości i póki co, istnienia żadnych demonów nie stwierdzono,
Nie słyszałeś nigdy doniesień o manifestacjach demonicznych (np. "nawiedzone domy", zjawiska "paranormalne", czy egzorcyzmy)?
Niemożliwe byś nie słyszał, nieprawdaż?@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
a co za tym idzie egzorcyzmy można sobie wsadzić w dupę
Apokalipsa opisana w Biblii to Wielki Egzorcyzm.
Na czym polega egzorcyzm?
Każdy egzorcyzm polega na wypędzeniu diabła (z osoby, z miejsca).
To właśnie stanie się w czasie Apokalipsy.
Takie będzie zakończenie Wielkiego Egzorcyzmu, którego dokona sam Pan Bóg, a egzorcyzmującym (jakby kapłanem) jest (już działa, już trwa egzorcyzm!) Wielki Książę, sam Michał Archanioł, czyli "Któż jak Bóg!":Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba,
który miał klucz od Czeluści.
i wielki łańcuch w ręce.
I pochwycił Smoka,
Węża starodawnego,
którym jest diabeł i szatan,
i związał go na tysiąc lat.
I wtrącił go do Czeluści,
i zamknął, i pieczęć nad nim położył,
by już nie zwodził narodów,
aż tysiąc lat się dopełni.To jest pochwycenie i wypędzenie Lucyfera ze świata. Wielki Egzorcyzm. Koniec czasu czasów, czasu wypędzenia, najstraszniejszego czasu z czasu Apokalipsy.
Któż jak Bóg! tego dokona, sam Wielki Książę zastępów anielskich, Michał Archanioł.
Imię nieprzypadkowe, Imię Znak.
Oto bowiem szukają szczęścia poza Bogiem, stracili Wiarę.
Szukają w "postępie, w nauce i w wiedzy". Nie w Bogu.
Kiedy zatem "postęp i wiedza" wydadzą owoc w pełni dojrzały, w czasie Wielkiego Ucisku, czasie Wielkiego Maga, Największego Naukowca, to jest w czasie Antychrysta, gdy wszystko będzie "naukowo objaśnione", każda podłość, gdy płakać bedą pod uciskiem jakiego jeszcze nigdy na ziemi nie było i jakiego już potem nie będzie, to wtedy przypomną sobie i zrozumieją Któż jak Bóg?!
I będą się modlić do Boga aby już zabrał ten "postęp", aby go już nie było, lecz by było jak dawniej, za dni starodawnych, za pierwszych dni.A Bóg ich wysłucha, bo jest Miłosierny.
Któż jak Bóg!, Michał Archanioł pochwyci starodawnego węża, węża wiedzy, pana poznania, Wielkiego Oszusta. Tak jak opisano w Bożym Słowie.
Lecz dopiero wtedy pochwyci, gdy Bóg da rozkaz.
Dopiero wówczas, gdy sami tego zapragną, gdy wyrzekną się "postępu i wiedzy".
Gdy sami zrozumieją, że Któż jak Bóg?!
Gdy przestaną pokładać nadzieję w świecie, w "postępie i wiedzy", a zwrócą się ku Bogu i w Nim złożą swe nadzieje.
Gdy zrozumieją, że Któż jak Bóg! to jedyny ratunek.Tu bowiem potrzeba rozumu, o mający jeszcze resztki rozumu!
Opętany przez diabła TYLKO wtedy może zostać uwolniony JEŻELI SAM TEGO ZECHCE, SAM ZAPRAGNIE.
Jak jest z osobą, tak nie inaczej ze światem. Będzie świat uwolniony od diabła dopiero wtedy gdy zrozumie, że Któż jak Bóg!
Gdy wyrzeknie się światowej ułudy ("postępu i wiedzy"), a zwróci się do Boga.To sobie zapamiętajcie, mający jeszcze resztki rozumu:
Największe nieszczęścia, nieszczęścia jakich jeszcze nigdy nie było i potem już nigdy nie będzie spadną na rodzaj ludzki z powodu i przez to w czym pokładają największą nadzieję, z powodu "postępu rozumu ludzkiego i wiedzy"
Z powodu i przez "postęp rozumu" wyjdą na świat Obrazy Bestii, przez in vitro. Już wychodzą. Z powodów "rozumnych", dzięki "wiedzy i technologii" przyjdzie na rodzaj ludzki największe zniewolenie. Kto nie będzie miał na ciele znamienia diabła, imienia Bestii lub LICZBY jej imienia, ten nie będzie mógł ani sprzedać, ani kupić.
Błogosławiony, który nie ma znamienia Bestii, jej imienia lub LICZBY jej imienia! Będzie królował razem z Chrystusem.A to rozumiejcie bezrozumni, że takie są etapy przebywania diabła w osobie lub świecie, od wniknięcia aż do wypędzenia, czyli egzorcyzmu:
Najpierw jest etap ukrycia, gdy opętana osoba (lub świat) nie dostrzega i nie rozumie, że jest opętana, że to co robi robi pod dyktando i za podszeptem diabła.
To najbardziej ulubiony przez diabła etap: ukrycie, zamaskowanie. Pasożytowanie w osobie (na świecie) ale tak, że osoba (świat) nie zauważa pasożyta.
Wtedy demon czerpie największa rozkosz demoniczną: gdy osoba(świat) nie spostrzega jego istnienia. Zamaskowanie i ukrycie. Diabeł jest obrzydliwością. Za wszelką cenę stara się ukryć. Pod pozorami dobra i piękna.Następnie przychodzi nieuchronnie etap drugi: gdy osoba (lub świat) zauważa, zaczyna rozumieć, że "coś jest nie tak" (jak być powinno), gdy uświadamia sobie istniejące: sprzeczność i cierpienie. Może jeszcze nie rozumieć przyczyny, nie umie poprawnie odczytać tego co się dzieje, dlaczego się dzieje, ale rozumie że "jest nie tak, coś jest źle". Tego etapu diabeł nie lubi już tak bardzo jak pierwszego. Bo istnieje możliwość, zagrożenie że osoba (świat) odkryje prawdziwe wytłumaczenie, prawdziwe "dlaczego", że może być zdemaskowany i wypędzony. Na tym etapie podsuwa diabeł swoje "objaśnienia" i swoje "nagrody", czyli "zyski" jakie ma osoba (świat) z tytułu jego obecności. Tak aby "powrócić do stanu z etapu pierwszego". Taki jednak powrót jest niemożliwy. Kto raz poznał (choćby tyle, że "jest nie tak jak być powinno" i nic więcej!) ten już nigdy nie powróci do etapu pierwszego, etapu "błogiej nieświadomości".
Lecz diabeł jest obłąkańcem, wewnętrznie poplątanym szaleńcem => ZAWSZE stara się robić właśnie to co niemożliwe, wbrew rozumowi i logice!I teraz przychodzi etap trzeci. Etap rozpoznania. Osoba (świat) rozpoznaje ducha, który działa. Tu jednak, na tym etapie następuje rozwidlenie, którego przyczyną jest wolna wola osoby. Osoba po rozpoznaniu może zaakceptować ducha, którego rozpoznała, który w niej działa i może stwierdzić "pomimo tego, że jest nie tak, nie wszystko jest jak trzeba, to jednak nagrody związane z obecnością diabła, z istnieniem ducha odrzucenia Boga i Prawdy są tak wielkie, że nie chcę wyrzekać się ducha, który we mnie działa, nie chcę wyrzucać dawcy moich natchnień i mojego powodzenia w świecie"
To samo może uczynić "świat", rozumiany jako ludzie, ludzkość. Czyli "suma decyzji poszczególnych osób".
Osoba która tak myśli ("korzyści są większe, są wielkie") porzuca ostatecznie i nieodwracalnie Boga, wyrzekając się Go, a wybierając innego ducha (czyli diabła). I to jest opętanie doskonałe. Z tego nie ma już wyjścia. Kto tak wybrał jest już potępieńcem, nawet jeśli jeszcze "żyje". Chodzi po świecie jeśli "żyje", ale już nie włada W NICZYM samym sobą, tylko WE WSZYSTKIM, w każdym jego wyborze diabeł włada.
Wielu doskonale opętanych chodzi po świecie. Najwięcej jest ich na szczytach- władzy, finansów, polityki, rozrywki, nauki... Na szczytach!
Poznaje się ich po oczach. Są puste, otchłań jest w ich spojrzeniu. Lecz to (w spojrzeniu!) można poznać TYLKO w bezpośrednim kontakcie, nie przez "media". Są to prawdziwie nieludzcy ludzie- doskonale opętani, słudzy diabła. Pozory zewnętrzne ich są "doskonałe": nienaganni, dobrze wyglądający, wykształceni, mający poważanie w świecie, robiący karierę, znaczący.
Oni, w tym co zewnętrzne wracają jakby do etapu pierwszego. Ale tylko w tym co zewnętrzne. Ponieważ ich istnienie jest istnieniem potępieńca. Ich wnętrze, ich dusza- to nieustanne i przerażające cierpienie. Bo nieodwracalnie sprzedali duszę diabłu. Lecz to nie wychodzi (najczęściej) na zewnątrz. Wewnętrzne, przerażające, piekielne cierpienie, przykryte maską uśmiechu i "zadowolenia, sukcesu życiowego".
Ci (doskonale opętani, "żywi" potępieńcy) chodzą po świecie tylko z dopustu Bożego, bo są jedynie narzędziami diabła, do realizacji planu szatana, który także jest wpisany w Plan Bożej Opatrzności, przez Boże przewidzenie. Pomimo więc, że diabeł realizuje "swój plan", a myśli że "realizuje tylko swój" to jednak realizuje on także Plan Boży! Nieskończony dureń.
Wbrew pozorom, na które mogą nabrać się głupcy, diabeł nie cieszy się doskonale opętanymi. Nie są oni dla niego żadnym pocieszeniem, żadną radością. Lecz są jak bezużyteczne śmieci: bo już ich ma na zawsze, już są tylko jego narzędziami. Szatan jest nienasycony: pocieszenie znajduje w łowieniu ofiary, gdy złowi porzuca z obrzydzeniem. To znaczy porzuca w tym sensie: jako źródło pocieszenia, radości, zmniejszenia cierpienia. Bo nie porzuca w tym sensie, że "uwalnia duszę która go ostatecznie wybrała". Nigdy! Tego nigdy nie zrobi. Bo jest zachłanny. Który nieskończenie zachłanny skąpiec pozbędzie się swego narzędzia, nawet tego niepotrzebnego?
Pocieszenie może diabeł znaleźć jedynie w łowieniu duszy! Gdy złowi ostatecznie- już go nie cieszy. Bo to obłąkaniec. Jest to zresztą całkiem logiczne: pocieszenie może przynieść tylko to w czym jeszcze jest dobro, prawda, w czym jeszcze jest Duch Święty, Pocieszyciel. Dopóki dusza ostatecznie nie odrzuciła Boga, to jest w niej jeszcze coś z Boga. Może być (czyimś-czy to człowieka, czy nawet diabła) pocieszeniem. Gdy dusza ostatecznie wyrzeka się Boga, czyli gdy jest przez diabła ostatecznie złowiona, to duszę opuszcza już Pan Bóg i nie ma w duszy już nic dobrego, nic Bożego => nie może być pocieszeniem. Nawet dla diabła. Bo nie ma w niej nic dobrego.
Diabeł jest więc nienasyconym obłąkańcem: pociesza się łowieniem dusz, gdy jeszcze może obcować stykać się z tym co od Boga i dobre. Ale spotyka się z tym co chce zniszczyć, czyli tym co Boże, co może pocieszać. Chce zniszczyć to co jest jedynym źródłem jego pocieszenia!
I niszczy. A wtedy znika pocieszenie i pojawia się u diabła większe cierpienie, niż było przed atakiem.To właśnie jest szatan: bezrozumny OBŁĄKANIEC, poplątaniec. Bo równocześnie chce i pocieszenia i niszczyć pocieszenie.
Czyż może być większy obłęd?Tak zatem jest, że diabeł wcale nie ma radości z doskonale opętanych.
Drugim rozgałęzieniem etapu trzeciego jest przejście do uwolnienia. Gdy osoba (świat) wybiera odrzucenie diabła. Gdy tak wybiera: wprawdzie diabeł daje mi różne korzyści i powodzenia życiowe na tym świecie, mam od niego rozliczne talenty (śpiew, aktorstwo, talent polityczny, natchnienia naukowe, czyli podpowiedzi, myśli które pojawiają się w głowie...itd), które ludzie podziwiają, ale to wszystko i tak nie daje mi szczęścia, wciąż czegoś mi brakuje. Wolałbym tego nie mieć, ale mieć szczęście doskonałe. Chciałbym aby był taki Bóg który to daje, co lub kto jest ponad takiego Boga, któż jak taki Bóg?! I skłania się osoba ku temu: nie, wolałabym tego wszystkiego nie mieć, ale chcę Boga doskonałego!
Osoba, która tak wybiera będzie uwolniona od diabła przez Boga.Tak więc na trzecim etapie dokonuje się wybór, który jest wyborem wolnej woli. Jedni wybierają Boga, inni "dary diabła". Wolna wola.
Do etapu czwartego przechodzą tylko ci, którzy wybrali Boga.
Etap czwarty to etap oczyszczenia, egzorcyzmów, wypędzenia diabła. Bardzo krótki etap.
Lecz najbardziej "widowiskowy" i jedyny zauważalny dla głupców. [Głupcy nie mogą bowiem dostrzegać wcześniejszych etapów. Bo głupiec nie widzi ukrytego. Bo to widzi się rozumem, a głupiec nie ma.].
W czasie egzorcyzmu diabeł wpada w szał, bo świadom jest tego, że mało już ma czasu i za chwilę będzie wyrzucony.
Wtedy dzieją się najbardziej "widowiskowe" manifestacje szaleńca, manifestacje demoniczne. Osoba z której zaraz wyrzucony będzie szaleniec (diabeł) może lewitować, może wydawać dziwne dźwięki, może chodzić po suficie, może obrócić szyję o 180 stopni, mimo tego nie umrzeć, wypluwać przedmioty...itp, itd.
A potem, gdy diabeł opuści osobę, precz wyrzucony, to następuje spokój i wraca "normalność".
Tak jest w małym egzorcyźmie.Nie inaczej będzie w Wielkim Egzorcyźmie, którego Pan Bóg dokona w czasie Apokalipsy, gdy egzorcyzmującym (jakby kapłanem) będzie Michał Archanioł. Gdy pochwyci i wyrzuci diabła ze świata.
Tuż przed wyrzuceniem, w czasie Wielkiego Maga, czasie Wielkiego Naukowca, to jest w czasie Antychrysta nastąpi wielki wybuch magii, którą głupcy nazywają "nauką i wiedzą". Będą się działy rzeczy zdumiewające, paranormalne.
Będą znikać w jednym miejscu, pojawiać się w innym. Będzie nazywane "teleportacją". Ciała będą powstawać do "życia" z "ciekłego azotu". Będą mówili, że "dzięki nauce ci którzy się zahibernowali zostają odhibernowani". Lecz nie będzie to życie. Bo nie dusze tych samych osób, które się zahibernowały będą poruszały te ciała, lecz demony poruszać będą, udając zahibernowane osoby.
Będą hybrydy ludzko- zwierzęce, jak w starym Egipcie, ciała ludzkie z głowami ptaków i inne, będą zwierzęta mówiące ludzkim głosem. Otrzymają "prawa ludzi".
Czarownice latać będą na miotłach, a latając wyśmiewać będą "ciemnotę i zacofanie tych ze Średniowiecza", że byli "głupcami", bo oskarżali czarownice o czary.
I oglądać będą głupcy to wszystko, będą widzieć na własne oczy. I razem z czarownicami będą wyśmiewać "dawną ciemnotę" oraz "ciemnotę tych nielicznych, którzy jeszcze otwarcie mówią o Bogu".Będą widzieli nawet czarownice latające na miotłach, ale nie poznają że magia, lecz śmiać będą się "z ciemnoty dawnych pokoleń".
Albowiem to wszystko będzie im "naukowo objaśnione". Także to latanie czarownic. I powoływać się będą na "nowo odkryte prawa i siły natury". I czary nazywać będą "nauką" (już zresztą nazywają). Bo będą "objaśnione naukowo". Magia kwantowa, którą nazywają "mechaniką kwantową" dostarczy im "objaśnień".Niczego z tych "objaśnień" nie zrozumieją (jak i dzisiaj nie rozumieją) ale przyjmą za "objaśnione", bo będzie "naukowe". A "naukę i wiedzę" uznali za bożka.
Im bardziej niezrozumiałe, tym bardziej "naukowe", tym godniejsze wiary! Już dzisiaj tak właśnie myślą.
Majstersztyk lucyferyczny!Nie poznają więc magii w działaniu, jak i dzisiaj nie poznają, albowiem nazwana jest "nauką i wiedzą".
Nawet gdy zobaczą czarownice latające na miotłach, ze wszystkimi atrybutami czarownic- nawet wtedy nie poznają, że magia, lecz wyśmiewać będą "ciemnotę tych ze Średniowiecza".
Gdyby tamci ze Średniowiecza dzisiaj powstali i zobaczyli choćby trójwymiarowy hologram, jak jest projektowany w powietrzu- w mig by poznali, że magia.
Ale to "nieuczeni głupcy bez wiedzy".
Tamci zaś nie poznają nawet i wtedy, gdy czarownice latać będą na miotłach.
Bo to "wykształceni" i "mający wiedzę" i "naukowe objaśnienia".
I "wykształceni" wyśmiewać będą "średniowiecznych głupków".Głupki wyśmiewać będą mądrych.
W czasie Wielkiego Odwrócenia, czasie Antychrysta.
Z powodu nadmiaru "wiedzy".Majstersztyk diabelskiego zwodzenia: zwiedzenie przez "wiedzę".
Tak będzie przed wypędzeniem szatana ze świata. Wielki wybuch wielkiej magii, którą głupcy wezmą za "postęp i wiedzę".
Lecz przez wzgląd na mądrych, na Wybranych, którzy od Boga się nie odwrócą, a nie przyjmą "znamienia nowoczesności", "świadectwa naukowego", to jest znamienia Bestii, to wszystko będzie zakończone.
I zniknie prędzej, niż powstawało.
Upadnie Wielki Babilon, Sodoma i Egipt.
I kręcić się będzie turbina, a prąd nie będzie się wzbudzał.
I będzie jak za dni pradawnych, za czasów początku.Bo jak w małym egzorcyźmie, tak podobnie będzie w Wielkim. Tuż przed ucieczką szatana ze świata będzie wielki wyrzut rzeczy zdumiewających i wielkie szaleństwo całego świata. Podobnie jak jest w małym egzorcyźmie.
A to jest szatańskie zwiedzenie "przez normalność", przez OSWOJENIE:
Głupiec ma skłonność uznawać za "normalne i dobre" to co "powszechnie występuje", z czym wielokrotnie się styka.
To jest oswojenie diabelskie przez "normalność i powszechność"Gdyby głupiec urodził się w domu oraz całe swe życie spędzał w "domu nawiedzonym", w którym regularnie dzieją się rzeczy paranormalne (bo działa szatan), to uznałby (bo jest głupcem) to "za normalne".
Tak urodził się faraon, król egipski. I był głupcem, aż do końca, gdy jego rydwany pochłonęło Morze Czerwone.
Urodził się w domu nawiedzonym, którym był Egipt, w uścisku pierwszej magii, w mocy bogów Egiptu, którzy byli diabłami. Bo wszyscy bogowie pogan to diabły. Od dzieciństwa oglądał rzeczy paranormalne, przemiany natury, podobne tym, które ukazał mu Mojżesz, gdy Aaron rzucił laskę i zamieniła się w węża. Dlatego nie zrobiło na nim wrażenia. Czemuż miałoby zrobić, jeśli od dzieciństwa oglądał podobne i większe?
Albo czemu miałoby zrobić jeśli (to co od dzieciństwa oglądał) było "wiedzą i nauką"?
Czyż jego magowie, kapłani bogów Egiptu nie "objaśniali" mu tego wszystkiego, dlaczego się dzieje?
Czy nie mówili mu o "wiedzy Egiptu", która była wiedzą tajemną, wiedzą o zaklęciach, które miały moc sprawczą?
Albo czyż nie wiedział, że kapłani studiują tę wiedzę, uczą się o zestawieniach słów i dźwięków, które mają moc sprawczą w naturze?
Dlaczego zatem miałoby go zdziwić to z czym stykał się na codzień?
I czemu miałby właściwie rozpoznać pochodzenie tego wszystkiego z czym stykał się na codzień?Król egipski nie rozpoznawał manifestacji demonicznych, którymi były przemiany natury wywołane mocą pierwszej magii, ponieważ był z nimi oswojony i podlegały one "kontroli wiedzy tajemnej", wiedzy zaklęć, pierwszej magii.
Zwiedziony był przez "normalność", przez oswojenie. Bo to było powszechne.
Podobnie zwiedziony jest głupiec Nowego Egiptu, Babilonu Wielkiego.
Nie rozpoznaje, że elektryczność i magnetyzm (i jeszcze inne "zjawiska natury") są manifestacją demoniczną (diabła w naturze).
Albowiem jest z nimi oswojony przez powszechność i normalność oraz dlatego, że podlegają one kontroli "uczonych" przez "naukę i wiedze", opisane przez "wzory i LICZBY"Jak więc pierwszy dureń, faraon egipski nie rozpoznawał, że żyje w uścisku pierwszej magii, magii słowa, tak podobnie wielki głupiec Nowego Egiptu, Babilonu Wielkiego nie poznaje, że żyje uchwycony przez drugą magię, to jest magię materii.
Albowiem jest oswojony przez "powszechność i normalność" oraz "panuje nad wszystkim przez naukę i wiedzę".To jest najstraszniejszy rodzaj diabelskiego zwiedzenia: przez oswojenie i przez "normalność" z powodu "powszechności" oraz "panowania" (nad tym co zwodzi i zniewala)!
Jest to zwiedzenie przez "zdrowy rozsądek".
W pewnych egzorcyzmach, po burzliwych manifestacjach demona (w opętanym) nastąpił spokój. Wszystko się uspokoiło. Cisza. Nic niezwykłego nie dzieje się.
I nastąpiło najstraszniejsze z kuszeń diabelskich. Kapłan kuszony był przez diabła za pomocą "zdrowego rozsądku": co ja tutaj robię, czym ja się zajmuję, przecież świat jest normalny, za oknami normalne życie, w co ja wdepnąłem, czy nie straciłem zdrowego rozsądku?
Tak był kuszony kapłan. Lecz przezwyciężył. I kontynuował egzorcyzm, aż ostatecznie wypędził szatana.Nasza epoka zwiedziona jest przez "zdrowy rozsądek", to jest przez ciasnotę rozumową, którą jest religia "nauki i wiedzy", bożek tego pokolenia.
Oswojona jest przez "powszechność i normalność" z manifestacjami demonicznymi, np. z elektrycznością i magnetyzmem, zniewolona przez "zdrowy rozsądek".
Lecz współczesna "nauka i wiedza" nie jest wcale zdrowym rozsądkiem, tylko głupotą i zaślepieniem, ciasnota rozumową.
Cały sposób myślenia współczesnego człowieka świadczy o jego wielkiej, przerażającej głupocie.
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jak chciałbyś badać coś, czego w żaden sposób nie da się zweryfikować?
Nieprawda, że "w żaden sposób".
Bo to co ja zapowiadam: spełni się.
To będzie weryfikacja.Po drugie: nieprawda, że w żaden sposób. Bo da się rozumem.
Całe stworzenie, a zwłaszcza życie dowodzi istnienia Boga.@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Np twoja rozmowa z bogiem istnieje tylko w twojej wyobraźni. A dokładnie ta część, kiedy bóg coś ci odpowiedział
Jeżeli "istnieje tylko w mojej wyobraźni", to nie sprawdzi się to co zapowiadam.
Ale to co zapowiadam sprawdzi się.
Słowa moje przetrwają na Wieczność.
A Twoje słowa i Twoje "myślenie" będzie pośmiewiskiem dla przyszłych pokoleń i w Wieczności.
Będzie Twoją hańbą.Nawróć się!
Zmień swoje myślenie. Byś na zawsze nie chodził okryty hańbą.
Bo nawrócenie to zmiana sposobu myślenia. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Łał, niedawne pełne zaćmienie słońca naprawdę ci ostro zabełtało w tym szambie, które nosisz na szyi
.I kręcić się będzie turbina, a prąd nie będzie się wzbudzał.
-
Według twojej wiary: skoro to twój szatan uratował elektromagnetyzmem - i najwyraźniej również grawitacją - spartolony przez twojego boga (totalne magiczne beztalencie siłą rzeczy) twój urojony naleśnik pod pokrywką, to:
a) tylko szatan może ten elektromagnetyzm wyłączyć,
b) skoro wierzysz zarówno w boga jak i szatana, a szatan w twojej obłąkanej wierze jest co najmniej o level wyżej pod względem posiadanego pałera, to wynikowo klasyfikujesz się jako satanista. -
W twoich neuronach prąd już nie płynie. Może zrób przysługę i zapisz swój mózg medynie, zakłamany fanatyku.
-
Ortodroma, obłąkany głabie
.
https://www.navipedia.pl/navi05.html
-
-
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Łał, niedawne pełne zaćmienie słońca naprawdę ci ostro zabełtało w tym szambie, które nosisz na szyi
W czasie tego zaćmienia przywołano demona Apep, jednego z bogów starego Egiptu. Właściwie jest to bóg tzw. "Środkowego Królestwa". Demon zniszczenia i chaosu.
Nie był on nigdy w Pierwszym Egipcie wymieniany z imienia za czasów "Starego Królestwa". Dopiero w "Środkowym Królestwie" zaczyna być wymieniany.
W Nowym Egipcie, w którym żyjemy powtarzana jest historia Pierwszego Egiptu, ale w przyspieszeniu.5 lat temu, na ateista.pl , z któregoście mnie wyrzucili nie znosząc Prawdy pokazałem wam coś takiego.
https://i.imgur.com/f5ErzO5.jpg

https://i.imgur.com/f5ErzO5.jpgTutaj:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13924&pid=703005#pid703005Styczeń 2019r. Przed Ukrainą. Gdyby wtedy ktoś powiedziałby, że za 3 lata, w 2022r będzie wojna w Europie, i że w Polsce będą na poważnie traktować hasła "wojna za 3-4 lata może przyjść do Polski"- uznany byłby raczej za głupka.
Tłumaczyłem wam, czyli imbecylom: nie ma przypadków tylko Znaki.
Imbecyl odczytał Znak dany przez wielkiego oszusta Buzza Aldrina "będziemy podbijać marsa, kolonizować planetę mars, celem naszym (ludzkości) jest mars"Wtajemniczeni wiedzieli o co chodzi: Mars jest bogiem wojny. Zmierzamy do wojny. Przeznaczeniem jest wojna światowa.
Apep jest demonem chaosu, zniszczenia.
Nadchodzi III wojna światowa, ona rodzi się już teraz w mniejszych wojnach.
Wtajemniczeni poznają co nadchodzi, jakie są plany Władców Nowego Egiptu.
Imbecyle: wierzą, w "naukowe badania", że "perturbacje jonosfery będziemy poznawali".Nie będziemy badali "perturbacji jonosfery" lecz perturbacja sprowadzona będzie na ziemię, chaos na Amerykę. Co będzie zadatkiem i warunkiem koniecznym dla III wojny światowej.
Odczyniono wielki lucyferyczny rytuał, w czasie zaćmienia słońca, nad Ameryką. Sprowadzono i wezwano pradawnego demona.
Z III wojny światowej wyłoni się Środkowe Królestwo. Z niego Nowe Królestwo, Królestwo Antychrysta.
Antychryst jako "zbawiciel" objawi się światu. Cała ziemia w podziwie powiedzie wzrokiem za Bestią.III wojna światowa potrzebna jest po to aby z chaosu, wyłonił się "zbawiciel ludzkości". E pluribus unum. Z wielu jeden.
Uwiedzie ludzkość. Po III wojnie światowej. Antychryst.
Świat będzie w totalnym zaćmieniu. Kościół w rozbiciu.
Aż do czasu gdy Eliasz i Henoch powrócą na ziemię.
W czasie Antychrysta.@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Według twojej wiary: skoro to twój szatan uratował elektromagnetyzmem
Nie "według mojej wiary". Tylko według twego imbecylizmu. Nie "według mojej wiary" tylko według tego jak ty przekręcasz moją Wiarę.
Rozumiesz imbecylu, kanalio?@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
skoro wierzysz zarówno w boga jak i szatana,
Nie wierzę w "boga" tylko w Boga, kanalio.
A w szatana wierzę TYLKO w tym znaczeniu: wiem, że istnieje i działa, że świat leży w jego mocy, bo jest Księciem tego świata.
Nie wierzę jednak w diabła w tym znaczeniu: żebym pokładał w nim nadzieję.
I nie wierzę w diabła w tym znaczeniu: abym twierdził, że ma moc choćby porównywalną z Bogiem. Bo jest NICZYM przy Bogu Prawdziwym, Bogu Natury. Jest kulawym, złośliwym kundelem, który tylko szczekać może na Boga, a podejdzie tylko tak blisko (do Boga) jak Bóg pozwoli.
Takiemu kundlowi ty służysz, imbecylu. Jakże mały jest twój pan! A jak mały zatem ty jesteś. Nie jesteś nawet odrobiną kału, którym twój pan-kundel defekuje.
Odrzucając Boga stajesz się niczym.@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Może zrób przysługę i zapisz swój mózg medynie, zakłamany fanatyku.
Jest to znak nędzy tego pokolenia.
W "mózgu" szukają przyczyny mądrości.
Imbecyle!
Lecz Aniołowie Boży nie mają mózgu, ani nawet ciała nie mają. A pomiędzy rozumem anielskim, a ludzkim jest przepaść nieskończona.Ciało Twoje już zgnije. Mózg jeść będą robaki. A Ty nadal będziesz myślał i istniał. Gdzie? W Niebie, czy w piekle?
Po raz pierwszy poznasz, gdy będziesz zamknięty.
To już roślina, nie czuje, nie słyszy będą mówili przy Tobie. Wyznawcy magii drugiej, "medycy", czciciele innego, węża- demona Asklepiosa. Wesoło, zaprzątnięci życiem, które biegnie, słonecznym dniem i swym pożądaniem.
Ale Ty słyszał będziesz i myślał będziesz. Choć będziesz zamknięty. Będziesz zamknięty, lecz wtedy właśnie będziesz naprawdę wolny! Nie taki jak teraz, gdy diabeł Tobą włada. Wtedy przypomnisz sobie wszystko co napisałem.
Wzywaj wtedy Miłosierdzia Bożego! Nikt nie będzie słyszał, że wzywasz, ale Bóg słyszeć będzie.
Jeśli wezwiesz Miłosierdzia Bożego będziesz Zbawiony.
Nie zginiesz na zawsze, choć karę sprawiedliwą w czyśćcu odbierzesz.
Po oczyszczeniu wyjdziesz z otchłani, do Życia i będziesz żył już ZAWSZE- jeżeli wezwiesz Miłosierdzia Bożego.
Czy wezwiesz?
Będzie to Twoja ostatnia szansa, ostatnia Łaska Boża: wolność w zupełnym zamknięciu.
Następnej szansy nie będzie.
Diabeł zaciekle rzuci się na Ciebie: "głupiś, żadnego Boga nie ma, za chwilę umrzesz i niczego nie będzie jak nie było Ciebie przed urodzeniem".
Lecz Ty wtedy wspomnij na to co ja piszę Ci teraz, zanim się stanie.
I sam dokonaj wyboru.
Własną wolą. Według swego "chcę".
Bo wtedy będziesz naprawdę wolny: w zupełnym zamknięciu. -
@Maciej Ortodroma, satanisto i obłąkany głąbie
. Ziemia jest kulista.
https://www.navipedia.pl/navi05.html -
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej Ortodroma, satanisto i obłąkany głąbie
. Ziemia jest kulista.
https://www.navipedia.pl/navi05.htmlZiemia nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km" lub czymś do takiej kuli zbliżonym, np. jakaś "geoidą".
Najpewniej jest płaska: wody ziemi układają się najpewniej w płaszczyznę."Ortodroma" jest najkrótszą drogą na sferze, między dwoma punktami.
Lecz ty, imbecylu nie masz udowodnić tego co rysuje się na globusie, który masz na biurku. Lecz to, że "na realnej ziemi, na powierzchni prawdziwej ziemi jest tak, jak na globusie".Rozumiesz durniu?
Pokaż mi np. triangulację w ∆ NYC-Pekin-Johanesburg. Na realnej ziemi! Nie na globusie, który stoi na biurku, nie na wirtualnym globusie z Google Earth, ale na realnej ziemi!
Kto i kiedy "triangulował". Data, nazwisko badacza, metoda i wyniki.Ty nie znasz żadnego większego ∆ na realnej ziemi. Nie znasz ani dokładnych kątów, ani dokładnych odległości.
Rysujecie sobie mapy na globusie, który powstał z urojenia na temat świateł nieba. Triangulujecie sobie na własnym urojeniu (tj. na globusie, który powstał z urojonych wyobrażeń nt nieba).
Po czym z tego co robicie sobie na urojonym globusie, wywodzicie wniosek, że "ziemia jest globusem".Obłęd w najczystszej postaci. Obłęd Wielki, kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
"Ortodroma" jest najkrótszą drogą na sferze, między dwoma punktami.
Pominięcie ważnych uściśleń to dla ciebie nie kłamstwo
??Na sferze opisanej polarnym układem współrzędnych (południki zbiegają się na dwóch przeciwległych biegunach, równoleżniki prostopadłe do półudników - nadążasz chyba
) i dwoma dowolnymi punktami o znanych współrzędnych.
I nie ma nic wspólnego z triangulacją, zakłamany fanatyku, ani z twoimi "światełkami nieba", które jak niedawno wszyscy na planecie mieli okazję podziwiać mogą zasłonić się wzajemnie na dodatek rzucając cień a wszystko przewidziane z dokładnością do sekund i metrów w zgodzie z grawitacją i modelem heliocentrycznym (taka dygresja
).
A wracając do ortodromy, to jak już wykazałem, jest używana w nawigacji morskiej i lotniczej ponieważ daje zgodne z rzeczywistością wyniki, co zapewnia najlepszą efektywność transportu; najkrótszy czas i najniższe koszty, obłąkany głąbie. -
@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
Pominięcie ważnych uściśleń to dla ciebie nie kłamstwo ??
Na sferze opisanej polarnym układem współrzędnych (południki zbiegają się na dwóch przeciwległych biegunach, równoleżniki prostopadłe do półudników - nadążasz chyba ) i dwoma dowolnymi punktami o znanych współrzędnych.Na każdej sferze, imbecylu "ortodroma" jest najkrótszą drogą miedzy dwoma punktami. Bez względu na to jakie sobie współrzędne przypiszesz do sfery.
Współrzędne nie zmieniają niczego, bo nie zmieniają geometrii bryły na którą są nakładane.
Po co więc durniu piszesz o "biegunach, równoleżnikach i południkach"?@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
I nie ma nic wspólnego z triangulacją, zakłamany fanatyku,
Ma, imbecylu.
Bez triangulacji na REALNEJ ZIEMI, bez SPRAWDZENIA NA REALNEJ ZIEMI nie możesz zawyrokować czy triangulacje na globusie stojącym na biurku lub na globusie wirtualnym (Google Earth na przykład) pokrywają się z triangulacją w realnym świecie, w terenie.@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
ani z twoimi "światełkami nieba", które jak niedawno wszyscy na planecie mieli okazję podziwiać mogą zasłonić się wzajemnie na dodatek rzucając cień
A kto ci imbecylu tak nasrał do głowy, że "ja twierdzę że światełka na niebie zasłaniają się wzajemnie"?
Słońce jest światłem/obrazem na niebie. Księżyc jest światłem/obrazem na niebie. Lecz z tego wcale nie wynika, że "w czasie zaćmienia światło księżyca zasłania światło słońca".@M-N napisał w Mózg płaski czy krągły:
A wracając do ortodromy, to jak już wykazałem, jest używana w nawigacji morskiej i lotniczej ponieważ daje zgodne z rzeczywistością wyniki,
Pokaż mi durniu triangulację na REALNEJ ZIEMI, na przykład tę o którą prosiłem.
Wtedy będziesz mógł twierdzić, że malunek na globusie ("ortodroma" na globusie) pokrywa się z tym co jest w realnym świecie. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Bez względu na to jakie sobie współrzędne przypiszesz do sfery. Współrzędne nie zmieniają niczego, bo nie zmieniają geometrii bryły na którą są nakładane.
Po co więc durniu piszesz o "biegunach, równoleżnikach i południkach"?Acha, czyli nawet nie rozumiesz wzoru na ortodromę, obłąkany głąbie. A rozumiesz chociaż, że żeby przeliczyć długość kątową ortodromy na np. kilometry musisz użyć promienia Ziemi R = 6371 km.?
Jeszcze raz, zakłamany idioto: ortodroma nie ma nic wspólnego z triangulacją - to jedynie wzór na obliczanie odległości na powierzchni kuli (o dowolnym R) opisanej polarnym systemem współrzędnych.
Swoją głupotą i zakłamaniem faktów nie zmienisz - Ziemia jest kulą o R = 6371 km. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Z powodu i przez "postęp rozumu" wyjdą na świat Obrazy Bestii, przez in vitro. Już wychodzą.
Za to odhumanizowanie ludzi poczętych dzięki in vitro należy ci się soczysty strzał w twój głupi ryj.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nie słyszałeś nigdy doniesień o manifestacjach demonicznych (np. "nawiedzone domy", zjawiska "paranormalne", czy egzorcyzmy)?
Niemożliwe byś nie słyszał, nieprawdaż?Nikt nigdy nie udowodnił zjawisk paranormalnych, a wielu próbowało, były za to nagrody z gruba kasą.
A zachowanie egzorcyzmowanych to po prostu choroby psychiczne.
W rodzinach zjebów religijnych biorą to za "demona"
Cała twoja pisanina poniżej to śmieszne bajki.
Szkoda, że moje dzieci są już duże, czytałbym im te bajki na dobranoc
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Z powodu i przez "postęp rozumu" wyjdą na świat Obrazy Bestii, przez in vitro. Już wychodzą.
Za to odhumanizowanie ludzi poczętych dzięki in vitro należy ci się soczysty strzał w twój głupi ryj.
Jesteś imbecylem.
Bo wierzysz, w zdurnieniu swoim kompletnym i totalnym, że "z każdego (skutecznego) in vitro poczyna się człowiek".
Bo nie masz rozumu. -
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Wielu doskonale opętanych chodzi po świecie. Najwięcej jest ich na szczytach- władzy, finansów, polityki, rozrywki, nauki... Na szczytach!
Poznaje się ich po oczach. Są puste, otchłań jest w ich spojrzeniu. Lecz to (w spojrzeniu!) można poznać TYLKO w bezpośrednim kontakcie, nie przez "media". Są to prawdziwie nieludzcy ludzie- doskonale opętani, słudzy diabła. Pozory zewnętrzne ich są "doskonałe": nienaganni, dobrze wyglądający, wykształceni, mający poważanie w świecie, robiący karierę, znaczący.
Oni, w tym co zewnętrzne wracają jakby do etapu pierwszego. Ale tylko w tym co zewnętrzne. Ponieważ ich istnienie jest istnieniem potępieńca. Ich wnętrze, ich dusza- to nieustanne i przerażające cierpienie. Bo nieodwracalnie sprzedali duszę diabłu. Lecz to nie wychodzi (najczęściej) na zewnątrz. Wewnętrzne, przerażające, piekielne cierpienie, przykryte maską uśmiechu i "zadowolenia, sukcesu życiowego".Niestety systemy władzy (politycy, korporacje, religie) premiują psychopatów. Nie są do tego potrzebne żadne demony, bo ich nie ma.
-
@Maciej szacun
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
.... że "z każdego (skutecznego) in vitro poczyna się człowiek".
Odpuść sobie epatowanie tą częścią swojego zakłamanego obłędu, jeśli nie chcesz również tutaj zarobić banem w ten zapchany gównem łeb.
-
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
A zachowanie egzorcyzmowanych to po prostu choroby psychiczne.
Jak lewituje lub chodzi po suficie, wbrew "grawitacji" to "choroba psychiczna"?
Jak zna rzeczy które znać może tylko ten kogo dotyczą, to "choroba psychiczna"?
Przedziwne zdolności mają ci "chorzy psychicznie".
Jakby wbrew waszemu bożkowi "nauki".
Lecz powiadam ci: niebawem i to będzie "naukowo objaśnione".
Jakże bowiem czarownice mogłyby jawnie zacząć latać na miotłach, tak aby głupcy (jak ty jesteś) nie poznali, że czary, że magia, gdyby wpierw nie zostało "naukowo objaśnione"?!
Odkryją "nowe siły i prawa natury". Tak jak ci, głupcze zapowiadam. I "objaśnią" nimi zachowanie opętanych, ich lewitacje, chodzenie po suficie.
Aby głupcy tacy jak ty niczego nie poznali, lecz by wzięli za "postęp wiedzy i nauki".Znaleźli się "chorzy psychicznie" pod wpływem "specyficznych pól i sił" z uwagi na "własności swoich ciał", z powodu (głównie) "genetycznego" i dlatego to się im przytrafiło, takie dziwne rzeczy, których ludzie wcześniej nie rozumieli i nie umieli "objaśnić". Lecz teraz nauka poznała te "siły i prawa". Nauczyła się leczyć dawne "opętanie". A nawet potrafi te "siły wykorzystywać i przewidywać". Dzięki nim i naszej wiedzy o nich możemy teraz powtórzyć coś co w dawnych czasach, gdy ludzie jeszcze nie mieli wiedzy, jaką my dziś mamy uważano za "czary", czy "opętanie" i nad czym nie umiano panować.
Wszystko będzie "naukowo objaśnione".
A głupcy (np. ty) uwierzą.Czyż już teraz głupcy nie wierzą, że "wszystko, każdy fenomen natury da się objaśnić naukowo, odwołując się do praw natury, jeżeli nawet nie dzisiaj, to na pewno kiedyś w przyszłości"?
Czyż nie taki jest "paradygmat myślenia" tego bezrozumnego pokolenia?
Z "nauki i wiedzy"- uczynili sobie bożka.
Dlatego diabeł wykorzysta to w czym pokładają nadzieję.
Aby się za tym ukryć.
Głupców nakarmi fałszywymi "objaśnieniami".
Ale "naukowymi".I będą uleczenia (z "chorób psychicznych", czyli opętania)- fałszywe, pozorne.
I czarownice latać będą na miotłach- PRAWDZIWIE.A wszystko "naukowo objaśnione i pod naukową kontrolą".
Powtarzalne na zawołanie "naukowca"
Wielka magia, nazwana "nauką i wiedzą".Mieszkańcy ziemi kłaniać będą się "wiedzy", już to czynią i podziwiać będą i studiować w zachwycie.
Jak za Pierwszego Egiptu studiowali kapłani bogów egipskich pierwszą magię.
Lecz w Nowym Egipcie nie będzie wiedzą tajemną tylko powszechną.Aż wszystko upadnie i zniknie.
Gdy diabeł będzie związany i pieczęć nad nim położą.@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Cała twoja pisanina poniżej to śmieszne bajki.
Szkoda, że moje dzieci są już duże, czytałbym im te bajki na dobranocZapisz i przekaż swoim wnukom, jeśli będziesz miał.
One niech przekażą dzieciom swoim.Potomkowie twoi ubolewać będą nad twoją głupotą.
Gdy spełni się wszystko to co zapowiadam. -
@Highlander napisał w Mózg płaski czy krągły:
Nikt nigdy nie udowodnił zjawisk paranormalnych, a wielu próbowało, były za to nagrody z gruba kasą.
Świadczy to o zdurnieniu tego kto zaproponował nagrodę oraz o głupocie tych, którzy próbowali "naukowo dowodzić", czyli "dowodzić empirycznie".
Po pierwsze występowanie zjawisk paranormalnych jest udowodnione: przez liczne świadectwa licznych ludzi, którzy ich doświadczyli.
Wy (cierpiący na ciasnotę rozumową) po prostu te świadectwa odrzucacie. Bo "nie są one (zjawiska paranormalne) dostępne na żądanie, nie są powtarzalne pod kontrolą naukową".
Po prostu nie przyjmujecie tych świadectw, a nawet je wyśmiewacie.Po drugie: przyczyna zjawisk paranormalnych jest duchowa, odpowiadają za to byty duchowe (demony, diabły). A duch jest OSOBĄ.
Osoba nie jest "kulką materii", którą można "mieć pod kontrolą i popchnąć na stole w laboratorium, poruszyć na żądanie i tak jak mi się zachce".
Lecz osoba ma WOLĘ.Może chcieć lub nie chcieć (np. się ujawnić).
Z samej więc swej istoty fenomeny paranormalne nie są na żądanie, nie "na wywołanie przez naukowca", bo "naukowiec ma ochotę je zbadać".
Naukowiec może mieć ochotę (je badać).
Lecz diabeł TEŻ MA SWOJĄ OCHOTĘ, SWOJĄ WOLĘ i SWOJE PLANY (które są ZAWSZE planami zwodziciela, oszusta)Dlaczego miałby "wyskakiwać" na życzenie "naukowca"?
Bo...?Szatan zwodzi ludzi stosownie do sposobu ich myślenia i widzenia świata. Ten zaś (sposób myślenia) może się zmieniać i zmienia się w czasie. Przemijają epoki. Przychodzą nowe.
Dawniej, w starożytności ludzie myśleli inaczej, inaczej widzieli świat. Dlatego diabły ukazywały się ludziom pod postacią "bogów". W Starym Egipcie mogły nawet POWTARZALNIE spełniać żądania ludzkie, dokonując przemian w naturze pod wpływem "zaklęcia", którym było słowo lub zestawienie słów/dźwięków.
Bo w ten sposób okłamywały ludzi, w ten sposób zwodziły.
Z zaklęć uczyniły "poważną naukę", która się sprawdzała. Pierwszą magię, magię słowa.
Wypowiadano zaklęcie, rzecz stawała się (z mocy demona). Lecz głupiec (mag, kapłan egipski) myślał, że "panuje nad rzeczami przez zaklęcia", poprzez "wiedzę, którą posiadł".
A to na odwrót, to bóg Egiptu, jakiś diabeł panował nad nim i przez niego realizował swoje zamiary (zniszczenia jak największej liczby dusz ludzkich)
Lecz gdy Pan Bóg przeszedł przez Egipt w czasie Wyjścia odbył się sąd nad wszystkimi bogami Egiptu. I odebrano im moc działania. I upadła pierwsza magia, magia słowa.
I głupiec wypowiadał to samo zaklęcie, ale już nie działało.Przez bardzo długi czas, działała magia staroegipska, pierwsza magia. Od Starego Królestwa do Nowego Królestwa. Ponad tysiąc lat! I rozwijała się!
A upadła w jednym dniu, w jeden wieczór. Gdy Pan przeszedł przez Egipt.Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan
Nie inaczej będzie z magią drugą, magią materii.
Setki lat się rozwija. "Nauka i wiedza".
A upadnie w jednej chwili.
Gdy wąż starodawny będzie pochwycony.Kiedy więc upadła pierwsza magia, to diabły inaczej zwodzić ludzi zaczęły. Takim kłamstwem "to (pierwsza magia) nigdy nie istniało, tego nigdy nie było. Ha ha ha, hi hi hi, chyba nie wierzycie w moc zaklęć?"
Ponieważ diabły rozpoczęły budowę drugiej magii, tego co "nowoczesne, naukowe i poważne": "wiedzy o naturze, o materii, o zestawieniach materii, w których to zestawieniach jest moc czynienia przemian natury."
Zaczęły budować drugą magię.
Podstawą tej budowli: ciasnota rozumowa.Nie istnieje duchowe, byty duchowe- Bóg, anioły czy diabły- nie istnieją. Istnieją tylko prawa natury i materii. Wszystko da się wyjaśnić przez badanie natury i materii. Jeżeli nawet nie teraz, to kiedyś. Ważne jest tylko to co jest powtarzalne, co możemy powtórzyć na żądanie i sprawdzić- tylko takie jest godne uwagi, tylko tym rozum ludzki powinien się zajmować.
Na tym stoi "nauka i wiedza". Czyż nie wiedziałeś tego?
Jeżeli więc na tym stoi (podstęp diabelski w naszej epoce), czyli na ośmieszeniu samego tylko istnienia bytów duchowych i skierowaniu rozumu ludzkiego na ścieżkę "racjonalności empirycznej", na drogę materializmu i naturalizmu, to sam się zastanów:
Jakże więc przy takim sposobie działania (zwodzenia) diabła miałby się on "ukazywać na żądanie", aby "potwierdzić istnienie paranormalnego"?
Miejże ty rozum!
Diabeł miałby się zjawiać "naukowcowi- materialiście i naturaliście" na żądanie, w empirycznym "naukowym doświadczeniu" (tak jak na żądanie, na zaklęcie działał dla pierwszego maga) ?
Ale PO CO?
By zniszczyć budowlę nową, którą misternie buduje przez setki lat, by zdemaskować nowe oszustwo, samego siebie?Miejże ty rozum!
Dlatego żądanie "udowodnienia istnienia paranormalnego" metodami "współczesnej nauki" świadczy o skretynieniu.
A to istnienie już jest udowodnione: przez liczne świadectwa ludzkie. Przez całą ludzką historię.
Popatrz na ciasnotę rozumową współczesnej "nauki i wiedzy":
Istnieją rzeczy powtarzalne.
Ale istnieją także NIEpowtarzalne.
Istnieją rzeczy nad którymi człowiek może panować.
Ale istnieją rzeczy nad którymi NIE może panować.
Istnieje to co można mieć na żądanie i pod kontrolą (np. ruchy kulek z żelaza, jak toczą się po stole).
Ale istnieje na tym świecie także i to czego pod kontrolą i na żądanie mieć NIE można: np. wola osoby ludzkiej (może ci się zdawać, że "wiesz co kto inny zrobi", ale on cie zaskoczy i zrobi na odwrót.).
Istnieje coś czego można doświadczać- empiryczne, materialne.
I coś czego empirycznie doświadczać nie można (np. natchnienie, myśl która pojawia się w głowie).
Istnieje materialne.
I istnieje NIEmaterialne (duchowe)- np. prawa logiki.Współczesna "nauka" za którą poszedł człowiek "racjonalny" zajmuje się tylko tym co można mieć na żądanie, co jest powtarzalne, co można kontrolować, jest empiryczne, materialne i naturalistyczne.
Twierdzić, że "zajmując się tylko powyższym można zrozumieć i wyjaśnić całą rzeczywistość"- to ciasnota rozumowa, nędza rozumu, wielka nędza.
Rzeczywistość jest była i będzie o wiele bogatsza niż tylko to co można mieć na żądanie, co można powtarzać, nad czym można panować, co jest materią i podlega "prawom natury".
Współczesna nauka to przejaw ogromnej ludzkiej pychy: uznają tylko to co mogą sobie powtórzyć na żądanie, nad czym mogą panować, co sprawdzać mogą wiele razy.
Resztę odrzucają!
Ponieważ nad resztą panować nie mogą (jak choćby na żądanie wywołać paranormalne)- to uznają za nieistniejące i ośmieszają!
To właśnie jest pycha i obłęd ludzki: jeśli nad czym nie mam władzy (rozumowej)- to to odrzucam jako "nieistniejące".Obłęd w najczystszej postaci, Obłęd Wielki kosmiczno-liczbowy.
-
@Maciej napisał w Mózg płaski czy krągły:
Jak lewituje lub chodzi po suficie, wbrew "grawitacji" to "choroba psychiczna"?
Egzorcysta też raczej normalny nie jest, więc może widzieć coś czego nie było.
A nawet może oszukiwać dla swojej korzyści "uuu panie jakiego demona wypędziłem", żeby mieć następnych klientów...