Maciejowy chaotyczny megawątek
-
@M-N napisał w Antarktyda:
"I TO PRĘDKO". Na to prędko, żeby zaspokoić twoje oczekiwania przyjąłem pół roku (do końca 2021), bo jak zacząłem cię pytać o "ramy czasowe" i rodzaj śmierci to już taki wyszczekany nie byłeś. Pamięć wraca, cofa się resecik?
To kto tu znowu okazał się kłamcą, Maciuś?Samego siebie oskarżasz?
Ale po co?
Po to, żeby inni widzieli, że przekręciłeś moje słowa, że dodałeś od siebie i mnie przypisałeś? -
@Maciej "I to prędko" to określenie dobitnie jednoznaczne, zwłaszcza w tym kontekście. Pół roku założyłem na wyrost do twoich oczekiwań. Zresztą, minęło 2 lata, więc głupia dupa z ciebie a nie prorok i tak.
-
@M-N napisał w Antarktyda:
@Maciej "I to prędko" to określenie dobitnie jednoznaczne, zwłaszcza w tym kontekście. Pół roku założyłem na wyrost do twoich oczekiwań. Zresztą, minęło 2 lata, więc głupia dupa z ciebie a nie prorok i tak.
Kiedy będziesz zamknięty, to wtedy będziesz wolny. Wtedy wzywaj Miłosierdzia Bożego, a ocalisz własną duszę. Nikt z ludzi Cię nie usłyszy, ale Bóg widzi i słyszy w ukryciu, zna najskrytsze poruszenia serca. To czego ludzie się nawet nie domyślają.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Kiedy będziesz zamknięty, to wtedy będziesz wolny. Wtedy wzywaj Miłosierdzia Bożego, a ocalisz własną duszę. Nikt z ludzi Cię nie usłyszy, ale Bóg widzi i słyszy w ukryciu, zna najskrytsze poruszenia serca. To czego ludzie się nawet nie domyślają.
Co ten bełkot w ogóle znaczy? I czego się tyczy, kłamco?
Kiedy będziesz zamknięty, to wtedy będziesz wolny.
To brzmi jak mantra pacjenta zakładu zamkniętego.
Odnośnie twojego obłąkania nikt niczego nie musi się już domyślać. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie płacę za kłamstwo, bo nie kłamałem. Raczej jestem prześladowany z powodu prawdy.
A to wmawiasz teraz sobie, czy nam?
Poza tym przypomnę Ci cytat z takiej jednej książki:
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
A więc skoro napisałeś:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie.
a potem musiałeś się z tego gęsto tłumaczyć i kombinować jak tu wyjść z takiej bzdury, to to raczej nie kwalifikuje się pod "tak, tak; nie, nie". Ale spoko, ja nie jestem mściwy. Nie będę Cię straszył (tak jak Ty to uwielbiasz) mękami piekielnymi za wystąpienie przeciw przykazaniu "nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu". Po prostu będę Ci to Twoje małe kłamstewko regularnie przypominał na tym forum, aż wreszcie przyznasz się, że łgałeś.
Buziaczki, robaczku

-
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie płacę za kłamstwo, bo nie kłamałem. Raczej jestem prześladowany z powodu prawdy.
A to wmawiasz teraz sobie, czy nam?
Poza tym przypomnę Ci cytat z takiej jednej książki:
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
A więc skoro napisałeś:
@Maciej napisał w Antarktyda:
Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie.
a potem musiałeś się z tego gęsto tłumaczyć i kombinować jak tu wyjść z takiej bzdury, to to raczej nie kwalifikuje się pod "tak, tak; nie, nie". Ale spoko, ja nie jestem mściwy. Nie będę Cię straszył (tak jak Ty to uwielbiasz) mękami piekielnymi za wystąpienie przeciw przykazaniu "nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu". Po prostu będę Ci to Twoje małe kłamstewko regularnie przypominał na tym forum, aż wreszcie przyznasz się, że łgałeś.
Buziaczki, robaczku

Nie będziesz Maciejowi dyktował, kiedy ma mówić "tak tak; nie nie", a kiedy może sobie pie***lić dowolne głupoty, czy rzucać na kogoś oszczerstwa typu "dostajesz kasę od NASA - tak przypuszczam - czyli nie kłamię, bo nie wiem na pewno"

On jest na wyższym poziomie moralnym niż my potępieńcy, to może sobie robić co chce... -
@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
A to wmawiasz teraz sobie, czy nam?
Poza tym przypomnę Ci cytat z takiej jednej książki:
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."Złego" to piszecie z wielkiej litery. Ale "Matka Boża", "Bóg"- wiele razy pisaliście tutaj z małej litery.
Nie wiem czy akurat Ty? Nie chce mi się sprawdzać. Ale niektórzy Twoi koledzy z tego kółka wzajemnej adoracji na pewno tak pisali i to wiele razy.@jakubcjusz napisał w Antarktyda:
A więc skoro napisałeś:
@Maciej napisał w Antarktyda:Wiadomo "GPS" nie działa w samolocie.
a potem musiałeś się z tego gęsto tłumaczyć i kombinować jak tu wyjść z takiej bzdury,
To Ty będziesz się tłumaczył przed Bogiem z tego, co teraz piszesz.
PS. A oprócz "ad personam" masz coś do rzeczy?
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
To Ty będziesz się tłumaczył przed Bogiem z tego, co teraz piszesz.
A Ty w tym czasie będziesz siedział obok, szarpał boga za rękaw i szeptał mu do ucha: "O, to ten... Tego do piekła, jak się umawialiśmy..."

-
@Maciej napisał w Antarktyda:
"Złego" to piszecie z wielkiej litery. Ale "Matka Boża", "Bóg"- wiele razy pisaliście tutaj z małej litery.
Nie wiem czy akurat Ty? Nie chce mi się sprawdzać. Ale niektórzy Twoi koledzy z tego kółka wzajemnej adoracji na pewno tak pisali i to wiele razy.Przecież on to tylko cytował:

Napisz też temu księdzu, że robi błąd, bo pisze "Złego" z wielkiej litery:

-
@RAV napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
To Ty będziesz się tłumaczył przed Bogiem z tego, co teraz piszesz.
A Ty w tym czasie będziesz siedział obok, szarpał boga za rękaw i szeptał mu do ucha: "O, to ten... Tego do piekła, jak się umawialiśmy..."

Przed Bogiem każdy będzie się trząsł i bladł w Dzień Sądu. Każdy, bez wyjątku. Zwłaszcza ja.
Niektórzy będą jeszcze moczyć się i defekować pod siebie.
Ponieważ w ten Dzień Sprawiedliwości rozstrzyga się ZAWSZE, to co już się NIGDY nie zmieni, Wieczność. -
@Highlander napisał w Antarktyda:
Przecież on to tylko cytował:
To dlaczego cytował przekręcona Biblię?
[Biblia Tysiąclecia jest to Biblia "tysiąca błędów". Można ją cytować, ale trzeba uważać. Ponadto ciekawe czy jakby cytował wersy o Bogu to nie zmieniłby na małą literę? Bóg wie.]
"sit autem sermo vester est est non non quod autem his abundantius est a malo est"
To jest Biblia bez błędu- Vulgata, wzorzec Biblii.
A to jest Biblia ks. Wujka- staropolskie tłumaczenie Wulgaty.
"A niechaj mowa wasza będzie: Jest, jest. Nie, nie. A co nadto więcej jest, od złego jest."
Autorzy Biblii Tysiąclecia zapewne celowo zrobili "Złego", bo to tłumaczenie to w dużej mierze dzieło Lucyferian w Kościele.
Jak w ogóle normalnemu człowiekowi może przyjść do głowy by "złego" pisać z wielkiej litery?
Ale słudze szatana- właśnie przyjdzie.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
@RAV napisał w Antarktyda:
@Maciej napisał w Antarktyda:
To Ty będziesz się tłumaczył przed Bogiem z tego, co teraz piszesz.
A Ty w tym czasie będziesz siedział obok, szarpał boga za rękaw i szeptał mu do ucha: "O, to ten... Tego do piekła, jak się umawialiśmy..."

Przed Bogiem każdy będzie się trząsł i bladł w Dzień Sądu. Każdy, bez wyjątku. Zwłaszcza ja.
Niektórzy będą jeszcze moczyć się i defekować pod siebie.
Ponieważ w ten Dzień Sprawiedliwości rozstrzyga się ZAWSZE, to co już się NIGDY nie zmieni, Wieczność.Kiedyś na ateiście proponowałeś taki mniej więcej eksperyment myślowy:
"Wyobraź sobie, że jesteś Bogiem, stworzyłeś świat dla bakterii na stole". (tam chodziło o konstrukcję świata, ale mniejsza z tym)To ja teraz proponuję taki eksperyment dla ciebie:
Wyobraź sobie, że jesteś Bogiem, stworzyłeś świat dla bakterii na stole.
I teraz jako Bóg, najpotężniejsza istota, wymagasz od tych bakterii, żeby ciebie wielbiły i wierzyły w ciebie.
Jeśli tego nie zrobią, to choćby były dobre i nie czyniły krzywdy innym, czeka na nie ogień piekielny.
Nie wiem czy na pewno piekło, ale przynajmniej czyściec, który opisywałeś jako: "coś o wiele gorszego niż największe męki na ziemi".
Czyli tłumacząc na nasze, to byłoby coś o wiele gorszego niż tortury, spalenie na stosie, czy komora gazowa w Auschwitz.Czy takie zachowanie pasuje do Boga? Czy może on od takich maluczkich, którzy nawet nie rozumieją jego wielkości, tego wymagać?
Oczywiście, że nie, taki Bóg byłby popierdolony i złośliwy.A ponieważ Bóg, z definicji, nie może być popierdolony i złośliwy, to taki Bóg nie może istnieć.
Jeśli Bóg istnieje, to nie może mieć negatywnych ludzkich cech, bo wtedy nie byłby Bogiem.
Zatem udowodniliśmy, że popierdolone jest tylko twoje wyobrażenie Boga, czyli w skrócie, twoja religia.
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
Przecież on to tylko cytował:
To dlaczego cytował przekręcona Biblię?
Zgaduję, pewnie nie jest specjalistą od Biblii.
[Biblia Tysiąclecia jest to Biblia "tysiąca błędów". Można ją cytować, ale trzeba uważać. Ponadto ciekawe czy jakby cytował wersy o Bogu to nie zmieniłby na małą literę? Bóg wie.]
"sit autem sermo vester est est non non quod autem his abundantius est a malo est"
To jest Biblia bez błędu- Vulgata, wzorzec Biblii.
A to jest Biblia ks. Wujka- staropolskie tłumaczenie Wulgaty.
"A niechaj mowa wasza będzie: Jest, jest. Nie, nie. A co nadto więcej jest, od złego jest."
Autorzy Biblii Tysiąclecia zapewne celowo zrobili "Złego", bo to tłumaczenie to w dużej mierze dzieło Lucyferian w Kościele.
Tak, sam Lucyfer tą Biblię napisał

Jak w ogóle normalnemu człowiekowi może przyjść do głowy by "złego" pisać z wielkiej litery?
Ale słudze szatana- właśnie przyjdzie.
Teraz sugerujesz że @jakubcjusz jest sługą szatana?
Jak będziesz się tłumaczył przez Bogiem, jeśli to nieprawda?
Gdzie jest teraz twoje "tak, tak; nie, nie"?
Jesteś małostkowym, złośliwym człowiekiem... -
@Highlander napisał w Antarktyda:
utorzy Biblii Tysiąclecia zapewne celowo zrobili "Złego", bo to tłumaczenie to w dużej mierze dzieło Lucyferian w Kościele.
Tak, sam Lucyfer tą Biblię napisał
Lucyfer uczestniczył w pracach tłumaczenia Pisma Św.
Od samego początku uczestniczy. Dlatego właśnie Kościół nieomylnie wskazał czego się trzeba trzymać (że Wulgaty)@Highlander napisał w Antarktyda:
Teraz sugerujesz że @jakubcjusz jest sługą szatana?
Jak będziesz się tłumaczył przez Bogiem, jeśli to nieprawda?W ogóle się z tego tłumaczył nie będę, bo to prawda.
Jest sługą i niewolnikiem diabła.
"Śmierdzi od niego siarką na kilometr".
Po jego złej woli poznać można jaki duch jest w nim i działa przez niego.
Po jego słowach.@Highlander napisał w Antarktyda:
Zgaduję, pewnie nie jest specjalistą od Biblii.
Nie jestem.
-
@Highlander napisał w Antarktyda:
Wyobraź sobie, że jesteś Bogiem, stworzyłeś świat dla bakterii na stole.
I teraz jako Bóg, najpotężniejsza istota, wymagasz od tych bakterii, żeby ciebie wielbiły i wierzyły w ciebie.Błąd. Niczego takiego Bóg od Ciebie nie "wymaga".
Masz wolną wolę, możesz łamać Przykazania. Wielu łamie.
Wy wszystko źle widzicie. Np. wy widzicie "Przykazania Boże jako nakazy, przymus".
A to trzeba widzieć tak: jako WSKAZÓWKI czego nie robić by być szczęśliwym, nie wpaść w nieszczęście.
Na końcu zobaczycie: Bóg pozwolił wielu łamać Przykazania. Ale nie zobaczycie ANI JEDNEGO SZCZĘŚLIWEGO, który by łamał Przykazania.Rozumiesz?
Używaj poprawnych analogii!Są dwie drogi: zła- prowadząca do przepaści, to droga odrzucenia Boga, droga bez Boga, droga bezbożna.
I dobra droga- prowadząca do Raju, do szczęścia.
"Trzeciej drogi" nie ma. "Trzecia" jest pierwszą z ww wymienionych dróg, kłamstwem i sztuczką Nieprzyjaciela.
Przykazania Boże mówią jak iść dobrą drogą, choć ściślej to należałoby powiedzieć "jak nie iść złą drogą".
Bo o tym jak iść dobrą- o tym mówi w pełni dopiero Ewangelia.Przykazania nie są przymusem! Na końcu zobaczycie wielu, których Bóg nie zmuszał i pozwolił im iść ich "własną drogą", czyli drogą pierwszą (z ww wymienionych).
Zrozumcie: Bóg jest "wolnościowcem".
Pozwoli wam iść "waszą własną drogą". Jeśli jednak wasza droga nie będzie pokrywać się z Bożą, to cierpieć wy będziecie. Bo nie ma innej prawdziwej i dobrej drogi, jak tylko droga Boża. A każdy kto błądzi- cierpi.Do kogo można by porównać jeszcze Pana Boga? A na pewno do Ojca, który swemu dziecku udziela dobrych i życzliwych rad, ale przecież dziecko musi stać się dorosłe i Ojciec nie może zmuszać dziecka "w nieskończoność".
Tak patrzcie na Przykazania Boże: jak na dobre i życzliwe rady Dobrego Ojca, który lepiej wie, niż wy jak co się kończy
Ale jeśli "wy wiecie lepiej" (wszak wy "wszystko wiecie", nawet co "jest we wnętrzu gwiazdy"), to idźcie swoją drogą.
Potem jednak pretensje: TYLKO DO SAMYCH SIEBIE!@Highlander napisał w Antarktyda:
Jeśli tego nie zrobią, to choćby były dobre i nie czyniły krzywdy innym, czeka na nie ogień piekielny.
Nie można być "dobrym bez Boga". Każde dobro od Boga pochodzi, nie ma takiego dobra, które by pochodziło "spoza Boga" lub takiego dobra, które "byłoby sprzeczne z tym co Bóg powiedział".
@Highlander napisał w Antarktyda:
Nie wiem czy na pewno piekło, ale przynajmniej czyściec, który opisywałeś jako: "coś o wiele gorszego niż największe męki na ziemi".
Czyli tłumacząc na nasze, to byłoby coś o wiele gorszego niż tortury, spalenie na stosie, czy komora gazowa w Auschwitz.Tak, dokładnie tak.
Każda dusza czyśćcowe (nawet ta odbierająca najmniejszą karę) zaświadczy na końcu: wolałaby przez całe swoje życie być przybitą do krzyża, niż wpaść do czyśćca.A jednak czyściej jest Łaską Bożą!
Bo pomimo, że zasłużyli na wieczne piekło, to z Miłosierdzia Bożego, po oczyszczeniu w czyśćcu będą mieli wieczne szczęście. Cóż to jest tysiąc lat czyśćca w porównaniu ze szczęściem wiecznym?
Zbawieni, którzy przechodzili przez czyściec nie będą tego "zbytnio rozpamiętywać", bo mimo iż straszne, to było jak mgnienie oka. Przeminęło i jest wieczna radość.Zupełnie odwrotnie w piekle.
Szybko i zachłannie odebrali swoją nagrodę, teraz będą już wiecznie cierpieć, bez końca.@Highlander napisał w Antarktyda:
Czy takie zachowanie pasuje do Boga? Czy może on od takich maluczkich, którzy nawet nie rozumieją jego wielkości, tego wymagać?
Tak.
Ojciec może wymagać od dziecka posłuszeństwa. Choć właściwie- patrz wyżej. "Wymagać" w tym sensie: pokazywać dziecku jak żyć, by być szczęśliwym i zachęcać do takiego życia.
@Highlander napisał w Antarktyda:
A ponieważ Bóg, z definicji, nie może być popierdolony i złośliwy, to taki Bóg nie może istnieć.
I taki nie istnieje. Dlatego będziesz potępiony, jeśli się nie nawrócisz: bo źle widzisz Dobrego Ojca, w krzywym zwierciadle.
@Highlander napisał w Antarktyda:
Zatem udowodniliśmy, że popierdolone jest tylko twoje wyobrażenie Boga, czyli w skrócie, twoja religia.
Kto i co "udowodniliście"?
Razem z diabłem "udowodniliście"? -
@Maciej napisał w Antarktyda:
Przed Bogiem każdy będzie się trząsł i bladł w Dzień Sądu. Każdy, bez wyjątku. Zwłaszcza ja.
A wtedy bóg nachyli się nad tobą i spyta: "A ty co się tak trzęsiesz? Nie wierzysz w boże miłosierdzie? To go nie dostaniesz, sio do piekła!" A przez czerwony telefon powie "Lucek, daj mu kocioł jedynkę z wygłuszoną pokrywką. Potępieńcy nie zasłużyli na to, żeby słuchać jego pierdolenia".
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
Wyobraź sobie, że jesteś Bogiem, stworzyłeś świat dla bakterii na stole.
I teraz jako Bóg, najpotężniejsza istota, wymagasz od tych bakterii, żeby ciebie wielbiły i wierzyły w ciebie.Błąd. Niczego takiego Bóg od Ciebie nie "wymaga".
Masz wolną wolę, możesz łamać Przykazania. Wielu łamie.
Wy wszystko źle widzicie. Np. wy widzicie "Przykazania Boże jako nakazy, przymus".Czyli de facto jest to wymaganie. Bo wiesz, czy tam wierzysz, że inaczej spotka ciebie sroga kara.
A kara za brak wiary jest absurdem, dlatego w to nie wierzę. -
@Maciej napisał w Antarktyda:
@Highlander napisał w Antarktyda:
Zgaduję, pewnie nie jest specjalistą od Biblii.
Nie jestem.
To było o @jakubcjusz
-
@Maciej napisał w Antarktyda:
Nie można być "dobrym bez Boga". Każde dobro od Boga pochodzi, nie ma takiego dobra, które by pochodziło "spoza Boga" lub takiego dobra, które "byłoby sprzeczne z tym co Bóg powiedział".
Można.
Bycie dobrym dla innych nie jest "sprzeczne z tym co Bóg powiedział". -

