Forum Płaska Ziemia

    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Szukaj
    • Kategorie
    • Ostatnie
    • Tagi
    • Popularne
    • Użytkownicy
    • Grupy

    Maciejowy chaotyczny megawątek

    Kącik Płaskoziemcy
    10
    1492
    290212
    Załaduj więcej postów
    • Najpierw najstarsze
    • Najpierw najnowsze
    • Najwięcej głosów
    Odpowiedz
    • Odpowiedz, zakładając nowy temat
    Zaloguj się, aby odpowiedzieć
    Ten temat został usunięty. Mogą go zobaczyć tylko użytkownicy upoważnieni do zarządzania tematami.
    • M N
      M N @Maciej ostatnio edytowany przez

      @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

      M 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
      • Tomasz Middle
        Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

        @Maciej napisał w Antarktyda:

        Co to jest „tuż nad wodą”?
        Te które prezentowałem były z wysokości między 3,5 a 5 metrów.
        „Tuż”, czy „nie tuż”?

        Tak, to jest tuż nad wodą, bo warstwa powietrza którą uwielbiasz, która powoduje twoje czary, ma wysokość znaczącą biorąc pod uwagę geometryczną odległość do widnokręgu.
        Dlatego obserwacje z takich wysokości są nic niewarte.

        M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
        • Tomasz Middle
          Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

          @Maciej napisał w Antarktyda:

          W moich zdjęciach „tuż nad wodą” przynajmniej widać co się dzieje (refrakcję w górę)

          No i co z tego?

          1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
          • Tomasz Middle
            Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

            @Maciej napisał w Antarktyda:

            Zawsze widać horyzont. Bo horyzont jest to granica widocznej powierzchni wody. Przy gorszej widoczności ta granica jest bliżej. Czyli niżej na obrazie

            Tak jak pisałem, gówno prawda. W takim wypadku, najdalszy, geometryczny punkt powierzchni po prostu nie jest widoczny.

            1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
            • Tomasz Middle
              Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez Tomasz Middle

              @Maciej napisał w Antarktyda:

              Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu! Nie, nie „ odległość wyliczaną z opadu”, ale odległość z oceny obrazu, z „markera” o znanej do niego odległości i oceny czy za tym markerem jest jeszcze powierzchnia wody czy nie jest? Przykłady jak to się robi pokazałem na moich obserwacjach.

              Rozmawiamy tylko o odległości do horyzontu.
              Akurat na zatoce jest spory ruch statków, przy tej pomocy łatwo sprawdzić że horyzont z wysokości 81 metrów jest zawsze w tym samym miejscu, około 34-35 kilometrów.
              IMG_20230505_195705.jpg

              M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
              • Tomasz Middle
                Tomasz Middle @Maciej ostatnio edytowany przez

                @Maciej napisał w Antarktyda:

                Oczywiście zbyt duża wysokość dyskwalifikuje badanie, ponieważ przezierność powietrza nie jest nieskończona, a widoczność na kilkadziesiąt km nie jest częsta i łatwa. Nawet nie nad wodą, a nad wodą tym bardziej. W takich warunkach horyzont jest horyzontem z granicy widoczności.

                81 metrów to w sam raz żeby stwierdzić że bredzisz.

                M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                • M
                  Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                  @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                  @Maciej napisał w Antarktyda:

                  Co to jest „tuż nad wodą”?
                  Te które prezentowałem były z wysokości między 3,5 a 5 metrów.
                  „Tuż”, czy „nie tuż”?

                  Tak, to jest tuż nad wodą, bo warstwa powietrza którą uwielbiasz, która powoduje twoje czary,

                  Jakie „czary”?
                  Pokazywałem przykładowe zdjęcia. Obrazy są klarowne i wyraźne, nie widać „odbić, wiszenia w powietrzu”
                  Jakie więc „czary”?
                  Że ZAWSZE widać niezgodnie z „kulą ziemską”?
                  To są te „czary”? „Czarami” sobie „ objaśniasz”, aby bożek „kula ziemska” trwał nadal w Twojej głowie?

                  ma wysokość znaczącą biorąc pod uwagę >geometryczną odległość do widnokręgu.

                  Gdyby ziemia była „kulą ziemską” to to dałoby się zaobserwować także przy obserwacjach z 3-5 metrów i na dystansach 10-15 km.
                  Bo CZEMU NIE ?!

                  Dlatego obserwacje z takich wysokości są nic niewarte.

                  Bo?
                  Bo Tomaszek się obraził, bo mu nie pasuje do jego urojeń?

                  1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                  • M
                    Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                    @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                    @Maciej napisał w Antarktyda:

                    Zacznij badać NIE TYLKO opad horyzontu, ale i odległość do horyzontu! Nie, nie „ odległość wyliczaną z opadu”, ale odległość z oceny obrazu, z „markera” o znanej do niego odległości i oceny czy za tym markerem jest jeszcze powierzchnia wody czy nie jest? Przykłady jak to się robi pokazałem na moich obserwacjach.

                    Rozmawiamy tylko o odległości do horyzontu.
                    Akurat na zatoce jest spory ruch statków, przy tej pomocy łatwo sprawdzić że horyzont z wysokości 81 metrów jest zawsze w tym samym miejscu, około 34-35 kilometrów.
                    IMG_20230505_195705.jpg

                    Sprawdzić „z mapki”?
                    To ja sprawdzam w swoich obserwacjach. Ty pokazujesz mapkę.

                    Tomasz Middle 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                    • M
                      Maciej @Tomasz Middle ostatnio edytowany przez

                      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Oczywiście zbyt duża wysokość dyskwalifikuje badanie, ponieważ przezierność powietrza nie jest nieskończona, a widoczność na kilkadziesiąt km nie jest częsta i łatwa. Nawet nie nad wodą, a nad wodą tym bardziej. W takich warunkach horyzont jest horyzontem z granicy widoczności.

                      81 metrów to w sam raz żeby stwierdzić że bredzisz.

                      81 metrów może być za dużą wysokością. Ponieważ zgodnie z urojeniem "kuli ziemskiej" horyzont wodny jest jest wtedy, przy takiej wysokości patrzenia na owej "kuli ziemskiej" w odległości 32-33 km (jak sobie dodatkowo uwzględniać inne wasze urojenie, czyli "refrakcję według waszych wizji).
                      I w związku z tym (z tymi 32-33 km) powstaje taki problem, że uzyskanie nad wodą takiej widoczności, o takim zasięgu wcale nie jest pewne. Nad wodą, szczególnie nad morzem jest dużo wilgoci.

                      Nawet nad lądem widoczność 32-33 km nie zawsze występuje.

                      Ponadto im dłuższy dystans tym większa szansa, że spotkamy się ze zjawiskami "wiszenia w powietrzu", czy "efektu lustra"

                      Najlepsze do rozstrzygnięcia tych kwestii są odległości rzędu 10-12 km.

                      @Tomasz-Middle napisał w Antarktyda:

                      @Maciej napisał w Antarktyda:

                      Zawsze widać horyzont. Bo horyzont jest to granica widocznej powierzchni wody. Przy gorszej widoczności ta granica jest bliżej. Czyli niżej na obrazie

                      Tak jak pisałem, gówno prawda. W takim wypadku, najdalszy, geometryczny punkt powierzchni po prostu nie jest widoczny.

                      To właśnie jest wypranie mózgu: nie można się pozbyć z głowy założenia "kuli ziemskiej".

                      Moja definicja horyzontu wodnego jest dobra na każdej ziemi (jaka by nie była, jakiego by nie miała kształtu):
                      def: horyzont wodny jest to granica widocznej powierzchni wody

                      Twoja definicja horyzontu wodnego jest znakiem wyprania mózgu, bo ma wpisane w siebie założenie (urojenie) o "kuli ziemskiej".
                      Def wg Ciebie: horyzont jest geometrycznym horyzontem "kuli ziemskiej" (ewentualnie z małymi poprawkami na refrakcję wedle waszego widzenia refrakcji)

                      W oczywisty sposób moja definicja jest lepsza, bo można ją stosować nawet nie znając kształtu ziemi. Zadziałałaby także na Twojej "kuli ziemskiej", a także na płaskiej ziemi.

                      Tomasz Middle 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                      • M
                        Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                        @M-N napisał w Antarktyda:

                        @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

                        Skądinąd. Np. z mapy trenu.
                        Lub ze znanego położenia zagłówki/statku/boi...itp

                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                        • M
                          Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                          @M-N napisał w Antarktyda:

                          @Maciej A skąd CI wiadomo, że jakiś marker jest w odległości d?

                          Na przykład:

                          https://rumble.com/vjbv45-flat-earth-fact-4-what-about-refraction.html

                          Obserwacja z wiatrakami, z wysokości 3.5 stopy (1.07 metra).

                          Zrzut ekranu 2023-06-26 o 9.18.26 PM.jpg

                          Horyzont jest w odległości co najmniej 11.2 mile (18.02 km)
                          Patrz!

                          Zatem:

                          f6b6724b-09c3-4615-ab1e-3f6160be3ab9-image.png
                          https://i.imgur.com/eHuxZMG.png

                          Byłoby to jak najbardziej możliwe na kuli o promieniu równym: = 151 435 km (ok. 151.4 tyś km)

                          Obserwacje powierzchni ziemi jednoznacznie wykluczają możliwość by ziemia była "kulą o promieniu ok 6371-6378 km" lub czymś zbliżonym.

                          M N 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                          • M N
                            M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                            @Maciej I znowu porcja oszustw od Taboo Conspiracy. Maciuś możesz to sobie liczyć w jakikolwiek sposób chcesz. Koniec końców jedyne co masz to obserwacje wykonywane przy samej powierzchni - i to najczęściej WODY - gdzie ugięcie światła w dół jest najsilniejsze bo w małym przedziale wysokości jest największa różnica temperatur zimniejszej wody i cieplejszego powietrza, a co za tym idzie większa różnica gęstości powietrza w pionie. Fizyki nie zmienisz - światło ugina się w powietrzu w kierunku gęstszej warstwy.
                            Twoja magiczna refrakcja w górę w bosko spartaczonym terrarium posklejanym przez szatana tym bardziej traci sens im wyżej jest obserwator i ty doskonale o tym wiesz. Im wyżej obserwator tym rzadsze powietrze i tym bardziej wyrównany pionowy przekrój temperatury i ciśnienia. Więc siłą rzeczy część odcinka pomiędzy jego okiem a horyzontem przebiegająca przez warstwę najsilniejszej refrakcji tuż przy powierzchni procentowo coraz bardziej się zmniejsza. I wtedy się okazuje, że im wyżej obserwator tym odległość do horyzontu coraz dokładniej pasuje do wzoru d = √2Ra (a - wys. obserwatora w m.n.p.m., R - promień Ziemi 6371 (km.)).
                            A ty i reszta płaskich debili świadomie skazujecie się na okłamywanie, przede wszystkim SIEBIE (bo 99.999% ludzkości nie ma mózgowego problemu ze zrozumieniem mechanizmów podstawowych zjawisk fizycznych) niziutkim przedziałem z wysoko i szeroko dostępnych rodzajów obserwacji i POMIARÓW, i to jeszcze celowo ograniczonym do warunków najsilniejszej refrakcji - bo wystarczy, że woda i powietrze w waszych obserwacjach mają zbliżone temperatury i odległość do horyzontu pasuje do kuli ziemskiej.
                            Taka jest brutalna - dla CIEBIE - prawda.
                            Możesz takich obserwacji z pozycji dżdżownicy na plaży wrzucać sobie ile chcesz - ani fizyki tym nie zmienisz/ obalisz, ani faktu, że od paru metrów wyżej wizja twojego bosko spierdolonego terrarium posklejanego przez szatana z refrakcją w górę rozwiewa się w pył.
                            Ale jak wielokrotnie do tej pory udowodniłeś, uwielbiasz żyć w kłamstwie, więc się nie poddawaj - żyj tak sobie dalej.

                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                            • M
                              Maciej @M N ostatnio edytowany przez

                              @M-N napisał w Antarktyda:

                              @Maciej I znowu porcja oszustw od Taboo Conspiracy.

                              Nie jest oszustem. A na pewno nie oszukuje w kwestii obserwacji powierzchni ziemi. Wiem, bo sprawdzam, obserwuję od 7 lat. Rezultaty moich obserwacji są takie same.
                              Sprawdź samodzielnie.
                              Każdy (za wyjątkiem inwalidów) może i to łatwo przekonać się samodzielnie, że nie istnieje „krzywizna kuli ziemskiej”, zatem ziemia nie jest „kulą ziemską”.
                              Zachęcam ludzi dobrej woli do wykonywania i gromadzenia takich obserwacji. Gdy liczba ludzi i obserwacji stanie się wielka, to oszuści od „kuli ziemskiej” i oszukani „kulą ziemską” (np tzw „naukowcy”) nie będą mogli się głupkowato uśmiechać, „pukać po głowie”, wyszydzać lub udawać że „wszystkie dowody wskazują na kulę ziemską”

                              Maciuś możesz to sobie liczyć w jakikolwiek sposób chcesz.

                              Nie „jak chcę” tylko POPRAWNIE.

                              Czy przeczysz, że jeżeli znamy odległość do markera, równą np d oraz za markerem jeszcze widać powierzchnię wody, to horyzont wodny jest w odległości co najmniej d?
                              A czy przeczysz, że może to się zdarzyć na kuli o promieniu takim jak ja podaję (wg wzoru na odpowiednie Krzywej z mojego schematu)?

                              (Jest to liczenie odległości do horyzontu po prostej, a nie po łuku powierzchni kuli, czyli jest to przybliżenie, ale dla małych dystansów bardzo dobre. Bo dla małych dystansów czyli gdy odległość do horyzontu jest mała w porównaniu z promieniem, to odległość po prostej i po łuku są praktycznie identyczne. Np dla takiej kuli jak urojona „kula ziemska” dla niskich wysokości są w zasadzie identyczne, a dla wysokości patrzenia 25 km rozbieżność nie przekracza 0.5%, czyli też można stosować to uproszczenie)

                              Koniec końców jedyne co masz to obserwacje wykonywane przy samej powierzchni - i to najczęściej WODY -

                              To oczywiste że nad wodą, bo powierzchnia wody jest pozioma i trzeba zbadać czy jej geometria ( powierzchni poziomej wody) jest geometrią „kuli o promieniu ok 6371-6378 km”, np testując czy odległość do horyzontu tej powierzchni poziomej zgadza się odległością wynikającą z „kuli ziemskiej”.
                              To jasne że nad powierzchnią wody. A gdzie?
                              To przecież wy twierdzicie , że „woda układa się w sferę kuli ziemskiej”. Więc ludzie testują wasze mówienie. Jakiś problem masz z tym?
                              (Oprócz oczywiście takiego, że Ci się nie podoba, bo rozbija Twoje urojenie)

                              Oczywiście nie „tylko wody” bo są jeszcze badania na zamarzniętej wodzie, powierzchną jeziora. Też Ci się nie podobają, bo też powodują dyskomfort, bo nie zgadzają się z urojeniem. Zamarznięte jezioro , nawet pokryte niedużą warstwą śniegu też jest praktycznie poziome, stąd też nadaje się do testowania czy jego powierzchnia układa się w sferę kuli o promieniu ok 6371-6378 km.

                              No i są jeszcze obserwacje z samolotu w podczerwieni. I też Ci się nie podobają!

                              Bo Tobie podobają się obserwacje NIEDORZECZNE, czyli np świateł nieznanego nieba.

                              Są niedorzeczne, bo są nie do rzeczy, nie na temat. Ponieważ powierzchnia ziemi ma taką geometrię jaką ma, jaki jej kształt. Wystarczy badać samą powierzchnię, jej geometrię by poznać jej kształt. Gdyby światła nad ziemią zgasły lub zaczęły zachowywać się inaczej, to nie zmieni się od tego geometria ziemi.

                              gdzie ugięcie światła w dół jest najsilniejsze bo w małym przedziale wysokości jest największa różnica temperatur zimniejszej wody i cieplejszego powietrza,

                              Po pierwsze: nawet zaklinanie się na „ugięcie w dół” nie ratuje waszych twierdzeń. Np dlatego, że obserwacje tego typu są ZAWSZE niezgodne z „kulą ziemską” LUB nie do interpretacji. Innych wyników NIE MA
                              Niezgodne- wtedy gdy widać tak jak pokazałem.
                              Nie do interpretacji gdy mamy efekt „lustra”, „wiszenie w powietrzu”, czyli ewidentną silną refrakcję. Bo wtedy nie wiemy ile z powierzchni wody jest „zjedzone przez refrakcję”, a ile hipotetycznie mogłoby być „schowane za horyzont” urojonej „ziemi kuli”

                              Ale nawet w tych obserwacjach nie do interpretacji też często widać niezgodności z „kulą ziemską”. Np widać odbicia, więc ocena odległości do horyzontu wodnego nie ma wielkiego sensu, ale jednocześnie widać obiekt, którego na „kuli ziemskiej” nie powinno być widać.

                              Otóż gdyby ziemia była „kulą ziemską” wedle waszych urojeń, to MUSIAŁOBY być tak, że przynajmniej od czasu do czasu ( gdy mała refrakcja) byłoby widać absolutnie zgodnie z „kulą ziemską”: horyzont byłby tam gdzie ma być wg kuli ziemskiej i widzielibyśmy „chowanie się za/pod ten horyzont”, bez żadnych odbić, żadnego „wiszenia w powietrzu”.

                              Otóż NIGDY TAK NIE MA!
                              Sprawdź, przekonaj się.

                              Zachęcam każdego człowieka dobrej woli do sprawdzania.

                              Po drugie: promień światła zagina się do góry ( przynajmniej z zasady). To jeszcze bardziej pognębia tezę o „kuli ziemskiej”. Ale i tak wystarczy to co opisałem powyżej: czyli fakt że wielokrotne powtarzanie obserwacji w tych samych miejscach ani raz nie daje obrazów zgodnych z „kulą ziemską”

                              a co za tym idzie większa różnica gęstości powietrza w pionie. Fizyki nie zmienisz -

                              Już ją zmieniam!
                              Upadek urojenia „kuli ziemskiej” spowoduje ogromne zmiany w „fizyce”. Zmieni się fizyka i wiele innych nauk ludzkich.
                              My już zmieniamy ten świat. A wy jesteście już przegrani, bo FAKTY SĄ NA PO NASZEJ STRONIE.
                              Na razie tylko jeszcze jest was wielu i dużo hałasujecie ( głównie wyszydzacie, wyśmiewacie i obrażacie”). I macie władzę nad propagandą „nauki”, nad „edukacją” ( czyli praniem rozumów). Trzymacie się jeszcze „siłą bezwładu” ( to typowa sytuacja na przełomie epok- stare zawsze odchodzi z oporem, potrzeba CZASU, nic z zasady nie zmienia się w jeden dzień, przez „pstryk i już”. Nie w ten sposób zmienia się ludzkie myślenie. Ale w ten: z reguły Z OGROMNYMI OPORAMI)
                              Ale już zaczynacie odchodzić na śmietnik historii, tam gdzie wasze miejsce. To początek waszego końca.

                              światło ugina się w powietrzu w kierunku gęstszej warstwy.

                              Guzik prawda. Zawsze zachodzi: część światła ugina się w kierunku gęstszej, a część odbija się od gęstszej. Dla płaskich kątów część „wchodząca” jest praktycznie zerowa.
                              Obserwacje pokazują, że światło w powietrzu dla płaskich kątów zagina się ku górze.
                              Czy zdajesz sobie sprawę że wy nawet nie macie żadnego empirycznego potwierdzenia „zagięcia w dół”, w powietrzu?
                              (Zazwyczaj jako „potwierdzenie” pokazujecie zagięcie promienia laserka w posolonej wodzie. Jakby ciecz była „tym samym co powietrze”)
                              A ja mam potwierdzenie zagięcia w górę: np obserwację z tymi zabawkowym łódeczkami, czyli na krótkim dystansie

                              A ty i reszta płaskich debili świadomie skazujecie się na okłamywanie, przede wszystkim SIEBIE

                              Fakty są takie, że obserwacje powierzchni ziemi przeczą „kuli ziemskiej”. To Ty wypierasz te fakty, czyli sam się okłamujesz.

                              bo wystarczy, że woda i powietrze w waszych obserwacjach mają zbliżone temperatury i odległość do horyzontu pasuje do kuli ziemskiej.

                              A proszę bardzo! Zrób taką obserwację i pokaż to!
                              Ja Ci już teraz mówię, że Ci się nie uda, bo ja obserwuję systematycznie od 7 lat i wiem jakie są efekty: dokładnie takie jak opisywałem wyżej

                              Taka jest brutalna - dla CIEBIE - prawda.
                              Możesz takich obserwacji z pozycji dżdżownicy na plaży wrzucać sobie ile chcesz - ani fizyki tym nie zmienisz/ obalisz, ani faktu, że od paru metrów wyżej wizja twojego bosko spierdolonego terrarium posklejanego przez szatana z refrakcją w górę rozwiewa się w pył.

                              Biedny człowiek jesteś, żal mi Ciebie. Biedny jest człowiek, który w obliczu faktów nie potrafi się zastanowić i zmienić swego myślenia, pozbyć się swego urojenia.

                              Ale jak wielokrotnie do tej pory udowodniłeś, uwielbiasz żyć w kłamstwie, więc się nie poddawaj - żyj tak sobie dalej.

                              No biedny jesteś , żal mi was.

                              M N Highlander 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                              • M N
                                M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                @Maciej napisał w Antarktyda:

                                To przecież wy twierdzicie , że „woda układa się w sferę kuli ziemskiej”.

                                To nie nasze twierdzenie. To empiryczny fakt. Potwierdzany non stop, choćby, dystansami i czasami lotów na połuniowej półkuli.

                                Więc ludzie testują wasze mówienie. Jakiś problem masz z tym?

                                Żadnego, jeśli testujący są zdolni do przeprowadzania swoich testów rzetelnie i dokładnie:
                                https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
                                https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A
                                Odnoście ciebie - mam problem z twoim zakłamaniem i pozą niedorobionego inkwizytora uciekającego w fanatyczno religijny obłęd i przepowiednie śmierci kiedy brakuje ci logicznych argumentów - co zdarza się podejrzanie za często (a przecież nie ma przypadków). A co do TC i twojej jego obrony; "Nie jest oszustem. A na pewno nie oszukuje w kwestii obserwacji powierzchni ziemi."
                                Tu masz tylko 2 jego udowodnione oszustwa, które kiedy ciężar dowodów stał się zbyt wielki, usunął je ze swojego kanału:
                                https://www.youtube.com/watch?v=4Lzrrx-SeQ4
                                https://www.youtube.com/watch?v=tTHp42OTTjA
                                Broniąc go sam stajesz się oszustem, sorry, ty oszustem jesteś od dawna.

                                Oczywiście nie „tylko wody” bo są jeszcze badania na zamarzniętej wodzie, powierzchną jeziora. Też Ci się nie podobają, bo

                                bo bezpośrednio nad lodem gradient gęstości powietrza jest jeszcze większy a przez to światło ugina się jeszcze bardziej w dół. Tu masz wizualną prezentację:
                                https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs
                                A tu masz obserwacyjne potwierdzenie, że światło w atmosferze ugina się w dół - gdyby uginało się górę to musiałbyś patrzeć PONIŻEJ rzeczywistej pozycji obiektu a przez to daleki obiekt poruszający się w dół wydawałby się PRZYSPIESZAĆ im bliżej horyzontu:
                                https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk

                                Fizyki nie zmienisz -
                                Już ją zmieniam!

                                Tylko w swojej obłąkanej mózgównicy.

                                No biedny jesteś , żal mi was.

                                Nie projektuj. Ty za to dostarczasz darmowej rozrywki a twoje niespotykane głupota i zakłamanie bardzo pomagają w upraszczaniu argumentacji tak, że nawet płaszczaki mające 1 poprawnie działający neuron zaczynają lepiej rozumieć świat.

                                J M 3 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                • J
                                  jakubcjusz @M N ostatnio edytowany przez

                                  @M-N napisał w Antarktyda:

                                  bo bezpośrednio nad lodem gradient gęstości powietrza jest jeszcze większy a przez to światło ugina się jeszcze bardziej w dół. Tu masz wizualną prezentację:
                                  https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs

                                  Jak to było? Jeden przykład obala teorię? No to teraz teoria Macieja wyginania się promieni w górę została obalona. Czekamy zatem na kolejny intelektualny szpagat Macieja, który nam wszystkim udowodni, że ten film niczego nie udowadnia 😄

                                  M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 1
                                  • M
                                    Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    To przecież wy twierdzicie , że „woda układa się w sferę kuli ziemskiej”.

                                    To nie nasze twierdzenie. To empiryczny fakt. Potwierdzany non stop, choćby, dystansami i czasami lotów na połuniowej półkuli.

                                    No biedny jest człowiek, który okłamuje samego siebie, biedny i tragiczny zarazem.
                                    Człowiek, który wypiera fakty.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    Żadnego, jeśli testujący są zdolni do przeprowadzania swoich testów rzetelnie i dokładnie:
                                    https://www.youtube.com/watch?v=EBtx1MDi5tY
                                    https://www.youtube.com/watch?v=SrGgxAK9Z5A

                                    A gdzie tu "rzetelność i dokładność" w przedstawianiu faktów?
                                    Dlaczego kłamiesz i manipulujesz?

                                    Gdzie dokładny opis i parametry "doświadczenia Jerana" byśmy go sobie razem (ja i Ty mogli) mogli wziąć pod lupę? Boisz się, że ujawni się Twoja manipulacja?

                                    Dlaczego kłamiesz na temat śp Boba Knodela?

                                    https://rumble.com/v19wis4-fe-airys-failure-explained.html

                                    To jest jego głos. Posłuchajmy co mówi np. na temat "Behind the Curve"

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    Odnoście ciebie - mam problem z twoim zakłamaniem i pozą niedorobionego inkwizytora uciekającego w fanatyczno religijny obłęd i przepowiednie śmierci kiedy brakuje ci logicznych argumentów - co zdarza się podejrzanie za często (a przecież nie ma przypadków).

                                    Pozwól, że skorzystam z okazji i napiszę kilka kwestii:
                                    Otóż niektórzy (a może nawet większość) czyli debile, którzy nie zdołali opanować podstaw myślenia zapewne rozumują tak:

                                    "No, nie nie możemy przyjąć tego, co on pisze na temat kształtu ziemi, nie możemy przyjąć jego obserwacji, jego wyliczeń itp, bo ...przecież on pisze takie nie mieszczące się w głowie rzeczy o "Lucyferze, końcu świata, Apokalipsie...takie religijne brednie' "

                                    Otóż takie myślenie jest to debilizm.

                                    Gdyż każdą tezę należy rozpatrywać Z OSOBNA.

                                    Jeżeli ktoś na przykład dotychczas "wypowiedział 9 debilizmów" (9 fałszywych tez), to inny debil, który go słucha, jak on wypowiada "10 tezę" powie "eee to nie może być prawda, bo on wypowiedział dziewięć debilizmów".
                                    Otóż jest to na pewno dowód na debilizm tego kto tak mówi, a nie na "fałszywość 10 tezy".

                                    "Dziesiątą tezę" trzeba wziąć pod lupę i przekonać się czy jest prawdziwa, czy fałszywa!
                                    Gdyż każdą tezę należy rozpatrywać z osobna, a nie przez "pryzmat wypowiadającego tezę"

                                    To, że ktoś wypowiedział dziewięć fałszywych zdań, to nie znaczy, że "dziesiąte musi być fałszywe".

                                    Per analogiam:

                                    To, że ktoś wypowiedział dziewięć prawdziwych zdań, to nie znaczy, że "dziesiąte musi też być prawdziwe".

                                    Niestety większość ludzi najpewniej myśli tak, jak debil z mojego przykładu: nie rozpatruje tezy samej w sobie, ale "przez pryzmat innych wypowiedzi głoszącego badaną tezę"

                                    Co to ma za znaczenie co ja mówię na tematy religijne?

                                    Moje prorokowanie i moje wypowiedzi religijne - to jedno.
                                    A konkretne obserwacje powierzchni ziemi- to drugie.

                                    Ale jednak w tym nie ma przypadku. Bo Bóg na pewno celowo mnie do was poprowadził. I kiedy człowiek dobrej woli sprawdzi samodzielnie (pociągnięty moimi zachętami), że ziemia nie jest "kulą ziemską" to wtedy kto wie może zastanowi się i nad moimi "tezami religijnymi" i może pomyśli "a może w tym też coś jest, coś prawdziwego?"

                                    Tak, czy srak jest tak, a inaczej nie jest:
                                    Każdą tezę należy rozpatrywać z osobna, a nie przez "pryzmat osoby głoszącej tezę i innych wypowiedzi tejże osoby"

                                    Wróćmy więc do rzeczy, czyli do kształtu ziemi.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    A co do TC i twojej jego obrony; "Nie jest oszustem. A na pewno nie oszukuje w kwestii obserwacji powierzchni ziemi."

                                    Jestem tego absolutnie pewien: BO MAM WŁASNE OBSERWACJE I WYNIKI SĄ TAKIE SAME.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    Tu masz tylko 2 jego udowodnione oszustwa, które kiedy ciężar dowodów stał się zbyt wielki, usunął je ze swojego kanału:
                                    https://www.youtube.com/watch?v=4Lzrrx-SeQ4

                                    A wklejmy dyskusję pod obserwacją, bo jest bardzo bardzo ciekawa:

                                    64c587ef-aff7-48cb-9a98-31a7b10e5425-image.png
                                    https://i.imgur.com/1mqqSkP.png

                                    "It seems their channel (Nouvelle Géographie PLANétaire) is gone?"

                                    Kanał zniknął!
                                    Dlatego jeszcze raz zachęcam ludzi dobrej woli do samodzielnych obserwacji. Bo kanały będą "znikać".
                                    Oni nie chcą dopuścić by to się rozeszło
                                    YouTube już przynajmniej od 2017r manipuluje i utrudnia dostęp do rzetelnych informacji "o płaskiej ziemi", np. po wpisaniu w wyszukiwarkę wyskakuje na pierwszych miejscach szyderczy chłam typu tego, co wrzuca tutaj MN na temat Jerrana, czy śp. Boba Knodela LUB inne rzeczy mające przekonać, że "na pewno jest kulista, a płaskoziemcy to idioci"

                                    Dlatego zachęcam do samodzielnych obserwacji! Gdy będziecie mieli samodzielne obserwacje, to niepotrzebne wam będą "strony internetowe".

                                    Ponieważ w tzw. "mediach" pełno jest oszustwa. Oprócz prawdy, masa kłamstwa i fałszu.
                                    Natomiast na tym co się samemu sprawdziło można polegać.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    Tu masz tylko 2 jego udowodnione oszustwa, które kiedy ciężar dowodów stał się zbyt wielki, usunął je ze swojego kanału:

                                    https://www.youtube.com/watch?v=tTHp42OTTjA

                                    Film z Kretą usunął bo uznał, że "jest dyskusyjny". W czym problem, że chce mieć tylko "niedyskusyjne filmy"?
                                    Oczywiście moim zdaniem niesłusznie usunął, ale to jego sprawa.
                                    Na pewno nie jest to oszustwo: sam powiedział, że usunął i czemu usunął. Więc jakie "oszustwo"?

                                    Oszustwo to to co Ty robisz. Jak manipulujesz faktami.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    A tu masz obserwacyjne potwierdzenie, że światło w atmosferze ugina się w dół - gdyby uginało się górę to musiałbyś patrzeć PONIŻEJ rzeczywistej pozycji obiektu a przez to daleki obiekt poruszający się w dół wydawałby się PRZYSPIESZAĆ im bliżej horyzontu:
                                    https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk

                                    Niczego to nie dowodzi. Np z tej prostej przyczyny, że jest to "dowodzenie ze świateł nieba". Obraz oglądany zależy także od tego czym jest i jak powstaje światło gwiazdy.
                                    A tego nie wiemy.

                                    A nawet gdybyśmy "wiedzieli" (czym jest gwiazda) to może być tak, że "refrakcja w górę jest większa przy większym kącie, a maleje przy horyzoncie". I efekt będzie taki sam.

                                    @M-N napisał w Antarktyda:

                                    Ty za to dostarczasz darmowej rozrywki a twoje niespotykane głupota i zakłamanie bardzo pomagają w upraszczaniu argumentacji tak, że nawet płaszczaki mające 1 poprawnie działający neuron zaczynają lepiej rozumieć świat.

                                    Argumentum ad personam = zero argumentu.

                                    1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                    • M
                                      Maciej @jakubcjusz ostatnio edytowany przez

                                      @jakubcjusz napisał w Antarktyda:

                                      Jak to było? Jeden przykład obala teorię?

                                      Nie "było". Tylko JEST.
                                      Jeden kontrprzykład obala teorię.
                                      A może przeczysz?
                                      Przeczysz czy nie przeczysz (wytłuszczonej tezie)?

                                      Dlatego "kula ziemska" jest obalona. Przez kontrprzykład jakim są obserwacje powierzchni ziemi.

                                      M N J 2 odpowiedzi Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                      • M
                                        Maciej @M N ostatnio edytowany przez Maciej

                                        @M-N napisał w Antarktyda:

                                        A tu masz obserwacyjne potwierdzenie, że światło w atmosferze ugina się w dół - gdyby uginało się górę to musiałbyś patrzeć PONIŻEJ rzeczywistej pozycji obiektu a przez to daleki obiekt poruszający się w dół wydawałby się PRZYSPIESZAĆ im bliżej horyzontu:
                                        https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk

                                        Jeszcze jednak kwestia:

                                        Ten "dowód" opiera się na przyjętym (w domyśle!) założeniu " że ziemia "jest kulą, a znikanie gwiazdy polega na schodzeniu za horyzont ziemi-kuli".

                                        Natomiast jeśli przyjąć założenie, że "ziemia jest płaska", to taki obraz być może dobrze zgadza się z tak przyjętym założeniem?
                                        Ponieważ jeżeli światło gwiazdy powstaje "poza ziemią", czyli ponad sklepieniem nieba, to im niżej , im bliżej horyzontu tym do sklepienia nieba jest najpewniej dalej (zwłaszcza jeśli się nie jest w pobliżu krańców ziemi). Więc wolniejszy (kątowo) ruch gwiazdy.

                                        1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                        • M N
                                          M N @Maciej ostatnio edytowany przez M N

                                          @Maciej napisał w Antarktyda:

                                          Dlatego "kula ziemska" jest obalona. Przez kontrprzykład jakim są obserwacje powierzchni ziemi.

                                          Twoje obserwacje powierzchni Ziemi. Oparte na fałszywym założeniu, że światło w atmosferze ugina się w górę.
                                          Natomiast te obserwacje potwierdzają, że jesteś kłamcą a światło w powietrzu ugina się w dół, w kierunku gęstszych jego warstw:
                                          https://www.youtube.com/watch?v=5lmmzvzz_Xs
                                          https://www.youtube.com/watch?v=m-xXhrTG3Sk

                                          Powyższym zostało udowodnione, że twoja "hipoteza" o refrakcji w górę była od początku błędna.

                                          P.S.

                                          Natomiast jeśli przyjąć założenie, że "ziemia jest płaska", to taki obraz być może dobrze zgadza się z tak przyjętym założeniem?

                                          Również nie. Wystarczy 4 obserwatorów np. na równiku, rozmieszczonych co 90 południków by się przekonać, że gwiazdy wykonują wokół Ziemi jeden obrót na dobę. Oprócz niebieskich biegunów: północnego i południowego widocznych z równika na horyzoncie i oddalonych od siebie o 180 stopni (bez refrakcji) w każdej płaszczyźnie.

                                          M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                          • J
                                            jakubcjusz @Maciej ostatnio edytowany przez

                                            @Maciej A Ty przeczysz? Filmik @M-N pokazał na przykładzie, że refrakcja jednak może wyciągać rzeczy zza horyzontu, a nie je ukrywać. Tym samym "znikanie od dołu" obiektów na horyzoncie obala płaską ziemię.

                                            Przeczysz czy nie przeczysz?

                                            M 1 odpowiedź Ostatnia odpowiedź Odpowiedz Cytuj 0
                                            • Pierwszy post
                                              Ostatni post
                                            Powered by NodeBB | Contributors